nieprzecietnawprzecietnosci
04.05.10, 21:57
Mam w zasadzie problem, którego rozwiązanie jest w każdej części patową
sytuację. Zaprosiłam na bal magisterski kolegę, z którym mnie kiedyś coś
łączyło. Było to zanim poznałam świetnego mężczyznę, ale dopiero majówka
zmieniła nasze relacje na coś więcej. Bal za dwa dni. A ja nie wiem czy iść w
ogóle, czy iść z tym którego zaprosiłam. Nie wyobrażam sobie, że idę z tym
mężczyzną, z którym teraz jestem. Moi znajomi by tego nie zaakceptowali, poza
tym on jest z naszej paczki. Nie wyobrażam sobie, że idę z kimś innym niż Pan X.
Pat. A wy co myślicie?