08.06.10, 08:33
mam wszystkiego dość, kłótni z mamą, mężem, siebie samej chyba najbardziej.
cały czas myślę że już niechce mi się żyć,i zawsze wtedy przychodzi mój syn i
pyta mnie czemu płaczę.
Chce uporządkować moje życie i niewiem jak mam to zrobić,
Obserwuj wątek
    • teletoobis Re: :( 08.06.10, 08:37
      zacznij od wizyty u specjalisty. Powiedz mu, ze masz objaw polegajacy na
      codziennym wypisywaniu idiotyzmow w internecie
    • alpepe Re: :( 08.06.10, 08:40
      nie trolluj.
      A już grożenie samobójstwem na forum jest śmieszne. Przyjdzie teletoobis,
      zakabluje cię do administracji, ci zawiadomią policję, a policja zapuka do
      twoich drzwi. I wtedy już nie będzie ci do śmiechu.

      Wystarczy zerwać jakiekolwiek kontakty z kochankiem na początek. Przeprosić się
      z mężem, olać matkę. I nie kur.wić się więcej po kątach, bo nikt na siłę za mąż
      cię nie wydawał.
      • kasi-a789 Re: :( 08.06.10, 08:43
        nie ja zabić się nie chce, myślę tylko że żyć mi się nie chce
      • teletoobis Re: :( 08.06.10, 08:54
        Swoje dzieci tez Tubisiem straszysz? :)
      • rybka.11 Re: :( 08.06.10, 08:57
        alpepe napisała:

        I nie kur.wić się więcej po kątach, bo nikt na siłę za mąż
        > cię nie wydawał.
        __________________________________________
        Tego akurat to my nie wiemy;-) Bo może "przemocą wzięta"
        ?;-)
    • rozmowaponadwszystko Re: :( 08.06.10, 08:56
      Porządki zacznij od jednej rzeczy:) nie porządkuj wszystkiego od dzisiaj.
      Zacznij od wyłączenia komputera i wyjścia na spacer;)
    • hermina1984 Re: :( 08.06.10, 09:00
      prawda jest taka,że pewnie nigdy po dupie nie dostałaś i problemy sobie sama
      wymyślasz,jakby życie dało Ci w dupę ,to takie problemy dnia powszedniego były
      by dla Ciebie banałem,ale widocznie za dobrze miałaś w życiu i dlatego sobie nie
      radzisz,współczuję Twojemu dziecku,matce i mężowi...
      • arkina Re: :( 08.06.10, 09:16
        Hej .
        A o co te kłótnie? Wiesz wiekszość problemów można rozwiazać rozmawiając.
        Dla dobra dziecka postaraj sie przy nim nie płakac.Dzieci
        szczególnie małe dużo mocniej odbieraja emocje innych ludzi.
        pozdrawiam
        • kasi-a789 Re: :( 08.06.10, 09:31
          codziennie wstaje razem z młodszym dzieckiem o 7, robię starszemu śniadanie do
          szkoły, młodszemu też coś szykuje, mąż w tym czasie jeszcze śpi, starsze dziecko
          i babcia (czyli moja mama też), dzisiaj rano było tak samo, wstałam o 7,
          zrobiłam śniadania, poszłam do łazienki, obudziłam starsze dziecko, ubrałam.jak
          dziecko już wyszło do szkoły to zaczęłam prasować sobie sukienke i wstała moja
          mama i zaczęła się awantura-tym razem powodem było to że jak wstałam to poszłam
          się myć a nie ścieliłam łóżka (wszyscy jeszcze spali) później krzyczała o to
          prasowanie a później że płaczę
          • 83kimi Re: :( 08.06.10, 09:50
            Ile masz lat?
            Wyprowadź się od mamy.
          • arkina Re: :( 08.06.10, 11:50
            Tak poczytałam twoja historie i prawde powiedziawszy nie wiem o co chodzi.To jest jakas totalna patologia.Piszesz,że jestes wykształcona kobietą.No mi sie to zwyczajnie w głowie nie miesci,jak inteligentny człowiek mógłby wpakowac się w tak chora sytuacje.
            Dlaczego zwyczajnie nie wyprowadzisz się od matki? Nie wezmiesz rozwodu z mężem ,skoro jestes z nim niesczesliwa? faceta zktórym masz dziecko nie pozwiesz o alimenty, a goscia który traktuje Cię jak scierke nie olejesz?

            Czy to takie trudne wziąć życie we własne ręce i zacząć nim kierowac?
            No pomyśl.
            Wynajmujesz sobie mieszkanie ,zrywasz wszystkie chore relacje,(ojcom sąd wyznacza wizyty Ty w tym czasie mozesz pozwolic sobiee na spotkanie z kolezanka, relizacje jakiegos hobby ,czy to tam chcesz)pracujesz dzieci sa szcześliwe,po jakimś czasie może poznasz kogos z kim swtorzysz normalny związek.
            Czy ty może jesteś masochistka? Sprawia ci przyjemnosc doswiadczanie bolu?Przepraszam, aleto po prostu mi sie w głowie nie miesci.
            Przestań uzalac sie na forum zacznij działać.Krok po kroku, wynajmij miszkanie ,złóż wniosek o rozwód i tak powoli wszystko sie ułozy.przestań taplac sie wbagnie i zacznij życ.Nawet jesli czasami zdarza sie obudzic zreka w nocniku, mozna zawsze ta ręke umyc.Najwazniejsze jest to,ze uydajesie przebudzic.Ludzie całe zycie spedzaja w gownie nawet nie zdajac sobie z tego sprawy.
            Powodzenia.
    • vandikia Re: :( 08.06.10, 09:31
      no własnie dałaś doopy i teraz jeszcze fundujesz dzieciakowi traumę,
      ktory widzi co sie dzieje i przeżywa to pewnie z tobą
      i na pewno wiesz co robic ale czytając cię mozna powiedziec, ze
      pewnie ci się nie chce
    • wacikowa zieeeeeefff. 08.06.10, 09:36
      Bidunia.
    • salma75 Re: :( 08.06.10, 12:06
      Psychiatra, psycholog, nie forum!
      • kasi-a789 Re: :( 08.06.10, 13:45
        jestem już dorosłą osobą, rodzice a szczególnie mama nigdy nie otaczali mnie
        ciepłem i miłością jednocześnie ciągle mnie kontrolowali (mama) byłam pod ciągłą
        obserwacją, szybko wyszłam za mąż ciągle szukając uczucia i ciepła i nigdy tego
        nie znalazłam, i chyba dlatego to wszystko, ciągle szukam osoby która by mnie
        przytuliła i głaskała po głowie i chyba dała to czego nie dostałam będąc
        dzieckiem a kochanek mi to dawał, dawał mi ciepło, wsparcie a później mnie
        gnoił, i tak jest do dzisiaj a le to pragnienie ciepła jest takie silne..
        • kasi-a789 Re: :( 08.06.10, 13:49
          urwało mi wątek.
          być może potrzebuje psychiatry a psychologa to napewno
          • arkina Re: :( 08.06.10, 14:15
            Nie potrzebujesz psychologa.smieszy mnie to gdy wszyscy zawsze mówia idz do psychologa.To sa tacy sami ludzie jak my ,ja znam 5 sa to moi bliscy znajomi,którzy mi płacza w rękaw.Sami maja nieudane życie ,a to chore dzieciństwo z którym nie mogą sobie poradzić ,toksyczne związki,sa w trakcie rozwodu i tak naprawde z tego co mówia oni sami czuja sie bezradni wobec problemów swoich klijentów.Jedyne co mogą to wysłuchac i przepisać prochy , bo w gruncie rzeczy do tego sprowadza sie terapia."elektrowstrząsy i hipnoza i złoty lek na wszystko prozak"

            Dziewczyno ty sama musisz sie zmobilizowac ,powiedzieć sobie "ok narobiłam głupst ,ale stac mnie na to ,by to wszystko posprzątać"
            Rozumiem,że Ty mieszkasz z matka , mezem i dziecmi? Tak?
            postaraj się zrobić tak jak napisałam ,utnij wszystkie chore relacje ,szczególnie z toksyczna matka,która jak sama piszesz cie gnoiła .mysle ,ze ona jest główna przyczyna Twoich problemów i to przez nia pakowałas sie w te patologiczne sytuacje.Zwykle dzieci cierpiace na chorobe sieroca ,maja taka niesamowita potrzebe akceptacji, tak za wszelka cene.
            Zwyczajnie spakuj walizki sobie i dzieciom, zamieszkaj jakisz czas u kolezanki, ciotki,czy koga tam masz bliskiego,złóz pozew o rozwód i odetnij sie od całego tego szamba,jak dostaniesz alimenty wynajmij mieszkanie i zacznij zyc normalnie.nie funduj swoim dzieciom takiej traumy.
            • salma75 Re: :( 08.06.10, 14:27
              arkina napisała:

              > Nie potrzebujesz psychologa.smieszy mnie to gdy wszyscy zawsze mówia idz do psy
              > chologa.To sa tacy sami ludzie jak my ,ja znam 5 sa to moi bliscy znajomi,którz
              > y mi płacza w rękaw.Sami maja nieudane życie ,a to chore dzieciństwo z którym n
              > ie mogą sobie poradzić ,toksyczne związki,sa w trakcie rozwodu i tak naprawde z
              > tego co mówia oni sami czuja sie bezradni wobec problemów swoich klijentów.Jed
              > yne co mogą to wysłuchac i przepisać prochy , bo w gruncie rzeczy do tego sprow
              > adza sie terapia."elektrowstrząsy i hipnoza i złoty lek na wszystko prozak"
              >
              > Dziewczyno ty sama musisz sie zmobilizowac ,powiedzieć sobie "ok narobiłam
              > głupst ,ale stac mnie na to ,by to wszystko posprzątać"
              > Rozumiem,że Ty mieszkasz z matka , mezem i dziecmi? Tak?
              > postaraj się zrobić tak jak napisałam ,utnij wszystkie chore relacje ,szczegól
              > nie z toksyczna matka,która jak sama piszesz cie gnoiła .mysle ,ze ona jest głó
              > wna przyczyna Twoich problemów i to przez nia pakowałas sie w te patologiczne s
              > ytuacje.Zwykle dzieci cierpiace na chorobe sieroca ,maja taka niesamowita potrz
              > ebe akceptacji, tak za wszelka cene.
              > Zwyczajnie spakuj walizki sobie i dzieciom, zamieszkaj jakisz czas u kolezan
              > ki, ciotki,czy koga tam masz bliskiego,złóz pozew o rozwód i odetnij sie od cał
              > ego tego szamba,jak dostaniesz alimenty wynajmij mieszkanie i zacznij zyc norma
              > lnie.nie funduj swoim dzieciom takiej traumy.

              Cóż za prawdy objawione!
              arkina, przeleć się na jakieś forum Depresja i lecz!
              Fortuny się dorobisz, tam czekają na takich jak Ty z gotową receptą.
              • arkina Re: :( 08.06.10, 16:25
                widzisz nie ma w tym co napisałam żadnego objawienia .Choc wiem ,że Ty pstrzegasz psychologów jako cudotwórców,którzy sa w stanie zawrócic kijem Wisłę i sprawić ,by na drzewach rosły pęta kiełbasy .Dlatego ,że na studiach mieli Freuda, Junga ,Adlera , Fromma,poznali czynnkiową teorie osobowosci Cattela, hierahie potrzeb Maslova itd... i moga zastosowac terapie psychoanalityczna ,bechawioralna,humanistyczna , czy poznawczą.
                Tak sie składa,że Ci moi znajomi psycholodzy mówią, ze to o kant dupy mozna potłuc, bo tak naprawde kazda z tych terapi jest mniej wazna niż zrozuminie przyjacieja i jego pomoc. Oni to daja temu człowiekowi za pieniądze od 50 -100 za h.Natomiast ten przyjaciel mógłby danego człowieka wysłuchac za darmo.I tak jak mi sie zwierzaja to te ich 5 lat studiów sprowadziło sie tylko do tego,zeby potafic umiec słuchc i zadawac odpowiednie pytania.Owszem mogą przepisac jakis lek z grupy TLDP i to wszystko.
                Ta dziewczyna , ma takie problemy jakie ma przez swoja matke i kazdy psycholog jej to powie.
                Dodatkowo jak to podumowała berta cierpi na indolencje i to jest jej głowny problem,bo moze sie boi jakigos działania ,lub zwyczajnie jej z tym wygodnie.Zacznie działac jej problem zniknie.zniknie przyczyna to i skutek.
                Ty mozesz wierzyc w psychologów,ja wierze w rozwiazywanie problemow samemu lub z przyjaciółmi.
                Choc wiem ,ze to taka moda teraz ,by chodzic do psychologa nawet z kura, bo przeciez taka kura ma bardzo skomlikowana osobowosc, i najczesciej cierpi na depresje dwubiegunowa.
                • niebieski_lisek Re: :( 08.06.10, 22:05
                  Psycholog nie zastępuje przyjaciela, to jest zupełnie inna relacja. Jeśli nie
                  masz potrzeby chodzenia na terapię, to super, tylko po co to myślenie że skoro
                  ja nie potrzebuję, to inni też nie? Czasami jest tak, że tylko profesjonalna
                  terapia może pomóc.
            • berta-live Re: :( 08.06.10, 14:55
              Kasia nie może ot tak odejść z domu i zabrać dzieci. Wiązałoby się to z
              koniecznością pójścia do pracy i zarabiania pieniędzy, bo mąż też kokosów nie
              zarabia, więc z samych alimentów to ciężko by było jej sie utrzymać. I jeszcze
              musiałaby to pogodzić z opieką nad tymi dziećmi, bo skoro odejdzie z domu to nie
              będzie mogła liczyć na pomoc matki. A Kasia dodatkowo robi jeszcze doktorat,
              który jest jej pasją, więc nie może z niego zrezygnować. Podobnie nie może
              zrezygnować z kochanka, który mimo że ją traktuje jak szmatę i nie dał ani
              grosza na utrzymanie ich wspólnego dziecka, jest miłością jej życia.
              • salma75 Re: :( 08.06.10, 14:58
                berta-live napisała:

                > Kasia nie może ot tak odejść z domu i zabrać dzieci. Wiązałoby się to z
                > koniecznością pójścia do pracy i zarabiania pieniędzy, bo mąż też kokosów nie
                > zarabia, więc z samych alimentów to ciężko by było jej sie utrzymać. I jeszcze
                > musiałaby to pogodzić z opieką nad tymi dziećmi, bo skoro odejdzie z domu to ni
                > e
                > będzie mogła liczyć na pomoc matki. A Kasia dodatkowo robi jeszcze doktorat,
                > który jest jej pasją, więc nie może z niego zrezygnować. Podobnie nie może
                > zrezygnować z kochanka, który mimo że ją traktuje jak szmatę i nie dał ani
                > grosza na utrzymanie ich wspólnego dziecka, jest miłością jej życia.

                Psychiatra potrzebny.
                Bez złośliwości piszę.
                • marzeka1 Re: :( 08.06.10, 15:11
                  Kasia, "dramat układasz".
            • kadfael Re: :( 09.06.10, 09:51
              Ale bzdury!
              A poza tym psycholog nie wypisuje leków. Nie jest lekarzem.
    • mahadeva Re: :( 08.06.10, 15:17
      jak masz to zrobic? zacznij od sprecyzowania problemu, po to bozia
      główke dala :)
      • mal-sia Re: :( 09.06.10, 09:36
        bądz konkretna i zdecydowana-powiedz matce zeby sie odwaliła i nie czepiałA o
        byle co,a kochankowi tez powiedz do słuchu zeby wiedział ze dziecko trawy nie
        zje....i weż sie za siebie tzn:uspokuj sie i wyluzuj.Zdecyduj sie czy chcesz byc
        z kochankeim czy mężem bo z dwoma sie nie da i tylko dzieci beda cierpiały i nie
        beda wiedziały o co w tym wszystkim chodzi....zebys patologi potem nie
        miała-UWAZAJ!
        • salma75 Re: :( 09.06.10, 09:38
          Znaczy jakiej patologii??

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka