klauduska1621
03.02.12, 01:05
Witam. Mam na imię Klaudia i wychowuję sama ośmiomiesięcznego synka. Nie chcę zbyt wiele o sobie pisać na forum, wolałabym w prywatnych wiadomościach. Mieszkam w domu rodzinnym z mamą(która od pewnego czasu ma problem z alkoholem , ale dla niej to nie problem, a jaśniej to problemu tego nie zauważa), tato jest natomiast za granica... Z ojcem dziecka niby jestem w zwiazku, chociaz zwiazkiem bym tego nie nazwala. Mieszka 100km od nas, zadko nas odwiedza , na malego za duzo nie daje, klamie, oszukuje, pije i nadal nie znalazl pracy. Ostatnio czuję się bardziej samotna niż zwykle, nie mam wsparcia emocjonalnego od nikogo:( Znajomi mają swoje życie, kiedyś miałam ich wielu , od kąd mały się urodził żadko kto mnie odwiedza, aż się przykro robi, bo jak to mówią ,,prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie"... Okazało się, że ja prawdziwych nigdy nie miałam. Pogubiłam się ostatnimi czaasy w tym moim zakreconym zyciu... ZA duzo myśli ostatnio mam, nie mogę spać do 3 a nawet 5 rano. A o 7 synek robi pobudkę...
Czy jest jakaś młoda mama która czuje się podobnie i chciała by o tym popisać ?
Pozdrawiam