taka-sobie-mysz
28.06.10, 17:51
bo juz przestałam w to wierzyć... rozwiodłam się z mężem, potem byłam z innym
panem, który przez jakiś rok wydawał się być prawie ideałem, te wady które
widziałam powitałam z radością, bo nie miały dla mnie prawie znaczenia.
A po jakimś roku na światło dzienne wyszły jescze inne wady, takie, na ktore
ciężko przymknąć oko.
Przestałam wierzyć, że spotkam jakiegoś fajnego, wolnego faceta, którego wady
będą się zaliczały do takich normalnych, standardowych. Wszyscy juz chyba
zajęci, a odbijać nikomu męża nie zamierzam - zresztą to też by o takim
facecie źle świadczyło i nie miałąbym zaufania.
Chyba już do końca życia będę sama...