Dodaj do ulubionych

facet wyjeżdża z kolegami na weekend

21.07.10, 12:47
Mój facet wyjeżdża na weekend z kolegami nad morze - jadą w sobotę, w
niedziele wracają - taki męski wypad. Nie podoba mi się to... Kiedy
powiedziałam, co o tym myślę, stwierdził,że jestem zaborcza... Rozumiem
wyjście z kolegami do pubu na piwo, nawet na pół nocy,ale wyjazd nad morze z
noclegiem? Kojarzy mi się z jakimś samczym wypadem na podryw. Ufam mu mu,
ale... Przesadzam? Przyznaję, że bardzo rzadko, ale zdarza mi się wyjść z
koleżankami potańczyć - taki babski wieczór. Ale nie jest to wyjazd gdzieś
tam, tylko wyjście na miejscu, tu gdzie mieszkamy. Wkurzyłam
się...zaplanowałam dla nas fajny weekend, po 10 dniach rozląki, a on... :-(
Obserwuj wątek
    • a_nonima Re: facet wyjeżdża z kolegami na weekend 21.07.10, 12:51
      Uprezedziłaś go, ze planujesz weekend?? Pewnie chciałas zrobić
      niespodziankę, a On tym czasem zaplnaował weekend bez Ciebie.
      Ciężka sprawa. Ma prawo wyskoczyć z kumplami. Nie wiem jaki to typ
      faceta. Jeżeli spokojny i oddany Tobie - nie masz się czym martwić,
      ale jak imprezowicz i podrywacz...
    • uleczka_k Re: facet wyjeżdża z kolegami na weekend 21.07.10, 12:53
      Przyznam się, że nawet mnie ciekawiło jak się zakończyły te Wasze ostatnie
      spięcia, o których tu czasem pisałaś. Na Twoim miejscu też nie byłabym
      zadowolona. On robi z Tobą co chce, a Ty mu na to pozwalasz.
      • maly.jasio korekta, dziewcze 21.07.10, 13:03
        uleczka_k napisała:

        On robi z Tobą co chce, a Ty mu na to pozwalasz.


        Korekta, dziewcze: - on robi ZE SOBA , co chce i nie musi tu prosic nikogo o pozwolenie.
        • uleczka_k Re: korekta, dziewcze 21.07.10, 13:10
          No i nie pyta. A teraz wyobraźmy sobie sytuację odwrotną: że to twoja mała
          małgosia robi taki numer. Oczywiście zgadzasz się, bo to w dobrym tonie, ale
          szlag Cię trafia, nie?
          A to, że on robi z nią, co sam chce, jest dla mnie dość oczywiste w kontekście
          wcześniejszych postów meszy.
          • maly.jasio Re: korekta, dziewcze 21.07.10, 13:18
            oczywiscie. - gdy mi sie nie podoba, to to mowie.
            a jesli partnerka nie zmienia zdania, to musze sie z tym pogodzic
            i ew. wyciagnac wnioski na przyszlosc.
            nie bede jednak plalal, darl sie, lub probowal zatrzymac ja sila .
    • cioccolato_bianco Re: facet wyjeżdża z kolegami na weekend 21.07.10, 12:53
      jesteś zaborcza
    • a1ma Re: facet wyjeżdża z kolegami na weekend 21.07.10, 12:54
      Przesadzasz.
      Co on mógłby zrobić na wyjeździe takiego, czego nie da się na miejscu?
      Tylko jeden zgrzyt - jeśli faktycznie nie było go 10 dni i zaplanowałaś już coś
      fajnego, to powiedz mu o swoich planach, niech wybierze, co woli.
    • bijatyka Re: facet wyjeżdża z kolegami na weekend 21.07.10, 12:54
      Skandal !
    • piekna.i.wyrafinowana Re: facet wyjeżdża z kolegami na weekend 21.07.10, 12:59
      tu generalnie na forum panuje, wieksza niz gdziekolwiek ufność i rozsądność
      związkowa, więc za pewne za chwile przeczytasz wpisy że przesadzasz, ale jak dla
      mnie taka opcja jest nie do pomyślenia, kiedyś miałam samych kolegów i chcąc nie
      chcąc słuchałam ich rozmów, planów, niektórzy już żonaci, zawsze i to absolutnie
      zawsze wspólne ich wyjazdy łączyły się z podrywem, zdradą...
      nie rozumiem jak facet będący w związku może sobie pojechać na wypad z kumplami,
      mój facet by nie przyszedł do mnie z takim pomysłem, ale gdyby jednak to
      powiedziałabym: jedź ale jak ty wrócisz wyjadę na taki sam czas, a wtedy nie
      żałowałabym sobie... oko za oko:P
      • a1ma Re: facet wyjeżdża z kolegami na weekend 21.07.10, 13:15
        A Ty byś nie pojechała?
        Bo dla mnie nie ma lepszego relaksu niż weekend z dziewczynami :)
        • piekna.i.wyrafinowana Re: facet wyjeżdża z kolegami na weekend 21.07.10, 13:42
          nie pojechałabym uwielbiam spędzać czas z moim facetem, a on ze mną więc nie
          musimy sobie dostarczać rozrywek w postaci podróżowania osobno, być może kiedyś
          to się zmieni, wtedy też być może zmieni się podejście... być może,
          z koleżankami mogę sobie pojechać na ostrzejszą imprezkę w Wawe, na działkę czy
          jakoś tak, ale nie poważniejszy wypad, za dużo widziałam nie ufam do końca po
          prostu
      • mar_tla_tla Re: facet wyjeżdża z kolegami na weekend 21.07.10, 13:24
        wybacz ale piep...rzysz

        pewnie, że komus tam się zdarza ale to tak 1 na sto. w ięksdzości
        wypadków to takie puszenie się facetow przed soba kogo to oni nie
        przelecieli i nie przeleca, inteligentniejsi robią to z
        przymrużeniem oka

        Kilka tygodnie temu wyjechałem na dwa dni do kumpla na wieczór
        kawalerski i tez oczywiście bylo podrywanie kelnerek, głupie teksty
        kogo to myt zaraz nie przelevim\, która agencja. Na ulicy
        zaczepialiśmy laski- ale to były tylko takie jaja a tak naprawde
        mielismuy radoche ze wspólnej okazji do głupawki.

        faceci tak po prostu mają ,ze sobie opowiadaja takie historyjki,
        ktore z reguly są mocno doprawione fantazją
        • salma75 Re: facet wyjeżdża z kolegami na weekend 21.07.10, 13:28
          mar_tla_tla napisał:

          > wybacz ale piep...rzysz
          >
          > pewnie, że komus tam się zdarza ale to tak 1 na sto. w ięksdzości
          > wypadków to takie puszenie się facetow przed soba kogo to oni nie
          > przelecieli i nie przeleca, inteligentniejsi robią to z
          > przymrużeniem oka
          >
          > Kilka tygodnie temu wyjechałem na dwa dni do kumpla na wieczór
          > kawalerski i tez oczywiście bylo podrywanie kelnerek, głupie teksty
          > kogo to myt zaraz nie przelevim\, która agencja. Na ulicy
          > zaczepialiśmy laski- ale to były tylko takie jaja a tak naprawde
          > mielismuy radoche ze wspólnej okazji do głupawki.
          >
          > faceci tak po prostu mają ,ze sobie opowiadaja takie historyjki,
          > ktore z reguly są mocno doprawione fantazją

          Ostatnio dyskutowałam trochę nad ten temat z moim mężem i usłyszałam prawie
          dokładnie to co tu napisałeś :).
          Kobiety, nie dajmy się zwariować :).
        • piekna.i.wyrafinowana Re: facet wyjeżdża z kolegami na weekend 21.07.10, 13:36
          masz racje, wiekszosc to zarty i popisówki, ale tak na serio okazji także nie ma
          zawsze do zdrady, wiem natomiast, że nie jeden się zarzekał, albo i nie a w
          odpowiedniej sytuacji, przy sprzyjającym klimacie szybko zapominał o zonie,
          kobiecie i absolutnie to nie jeden na stu... raczej 99/100
      • cioccolato_bianco Re: facet wyjeżdża z kolegami na weekend 21.07.10, 13:44
        oko za oko?... i myślisz, że chłopak się tym zmartwi?
      • aneta-skarpeta Re: facet wyjeżdża z kolegami na weekend 21.07.10, 14:12
        sama generalnie jestem dosc nieufna, ale staram sie nie zadreczac
        mojego meza tym stanem

        i o ile mam zaufanie do niego, czasem bawimy sie oddzielnie, a on
        planuje wyjazd rowerowy na kilka dni to nie wyobrazam sobie
        stawiania mnie w sytuacji- wyjezdzam z kumplami i nic ci do tego

        no ale tutaj chyba tez zwiazek jest w innej fazie niz malzenstwo czy
        konkubinat;)

        ale generalnie dla mnie podejrzane by było jakby moj tak wyjezdzał i
        oswiadczal ze wyjezdza- tymbardziej jakby byly miedzy nami zgrzyty
    • salma75 Re: facet wyjeżdża z kolegami na weekend 21.07.10, 12:59
      Tylko spokój Cie uratuje ;).
      A gdzie Twoje zaufanie?

      Mój małż jeździ co jakiś czas w góry z kumplem, raz w roku na męski spływ kajakowy. Są wyjazdy tylko dla nas dwojga, ale dla zdrowotności facet powinien też czasami wyrwać się gdzieś jeno w męskim gronie.
      Przyznam, że czasami wyobraźnia podpowiada mi jakieś chore scenariusze, ale staram się wziąć na wstrzymanie, nic nie mówię, on dzwoni, wraca stęskniony i oboje jesteśmy zadowoleni :).
    • kate-1979 Re: facet wyjeżdża z kolegami na weekend 21.07.10, 13:01
      > Wkurzyłam
      się...zaplanowałam dla nas fajny weekend, po 10 dniach rozląki, a on...

      ale, że czym się wkurzasz - przecież on też zaplanował fajny weekend, nie? Jaka komunikacja, takie efekty. Żeby zdradzić, naprawdę nie trzeba się wybierać z kumplami nad morze. Jak nie ma miedzy wami zaufania, to pozostaje chłopu wciskanie kitu o delegacjach - wtedy dojdzie ewentualnie wypływające na wierzch kłamstwo. To już może lepiej dojrzale zaufać, że Cię ceni?
    • alpepe Re: facet wyjeżdża z kolegami na weekend 21.07.10, 13:03
      niestety, z jednej strony cię rozumiem, ale jak poczytałam o 10 DNIACH rozłąki,
      to mnie śmiech pusty ogarnął.
      Powiedz facetowi, że mu ufasz i wierzysz, że nie zrobi nic, co by cię
      skrzywdziło, gdybyś się o tym kiedykolwiek dowiedziała i luz. Taka moralna
      smycz. Na jednego podziała, na drugiego najpierw nie, ale poznasz po powrocie,
      czy coś się zdarzyło. Puść go samego.
      • maly.jasio bajki dla dzieci 21.07.10, 13:06
        alpepe napisała:

        ale poznasz po powrocie, czy coś się zdarzyło.

        - naiwne bajki

        Puść go samego.

        - same - to mozna ew. puscic dziecko - gdy mu sie ufa

        dorosly czlowiek to (wy)puscza sie sam.
        • alpepe Re: bajki dla dzieci 21.07.10, 13:09
          Spadaj na drzewo. Jak nie rozumiesz, o czym piszę, to już nie zrozumiesz.
          • maly.jasio dalsze bajki dla dzieci 21.07.10, 13:20
            alpepe napisała:

            > Spadaj na drzewo. Jak nie rozumiesz, o czym piszę, to już nie zrozumiesz.


            decyzje, czy ja rozumiem, pozostaw mnie.

            i nie uzywaj okreslen "pusc go" w stosunku do kogos
            - nad kim sie nie ma realnej wladzy.

            dotarlo ?
            • alpepe Re: dalsze bajki dla dzieci 21.07.10, 13:44
              Do ciebie nie dotarło. Wiadomo, że jak będzie chciał, to pojedzie. "Puść go"
              znaczyło jej wewnętrzne przyzwolenie. Nic więcej.
              Wiem, że nie zrozumiałeś.
              • maly.jasio Re: dalsze bajki dla dzieci 21.07.10, 13:53
                alpepe napisała:

                > Do ciebie nie dotarło. Wiadomo, że jak będzie chciał, to pojedzie. "Puść go"
                > znaczyło jej wewnętrzne przyzwolenie. Nic więcej.
                > Wiem, że nie zrozumiałeś.

                alez zrozumialem. "kurom domowom" wszakze nie jestem :)

                tym niemniej, okreslenie to jest denerwujace.
                gdy slysze - "nie puszcze Cie", to zawsze delikatnie przypominam, ze wlasciwszym okresleniem jest - "nie zgadzam sie", chociaz tez jest nieco apodyktyczne.

                a najwlasciwszym jest: - "sprawiasz mi bol, czy przykrosc"

                a teraz odmarsz i gotowac obiad dla rodziny :)))
                • alpepe Re: dalsze bajki dla dzieci 21.07.10, 13:59
                  śmieszny jesteś.
                  Nie musi ci się podobać mój sposób wypowiedzi, ale pochlebia mi, że zwykle
                  czytasz, co spłodziłam na forum i czujesz się w obowiązku spuentować.
                  Tyle, że to po mnie spływa.
                  • maly.jasio Re: dalsze bajki dla dzieci 21.07.10, 14:07
                    alpepe napisała:

                    > Tyle, że to po mnie spływa.

                    a mnie powiewa, ze Tobie splywa - chociaz...
                    moze przydalby sie jakis lepszy tampon ?


                    PS. Alpepe, od czasu, gdy zaczelas sama Tworzyc watki,
                    nie emoge wyjsc z podziwu :)))

    • nothing.at.all Re: facet wyjeżdża z kolegami na weekend 21.07.10, 13:04
      Masz do Niego zaufanie, tak? To skorzystaj z niego i pozwól mu
      pojechać. Nie każdy wyjazd męski to zdrada i balangi do rana. Facet
      też czasami potrzebuje pobyć tylko z facetami. Ok. rozumiem, że masz
      czarne mysli. Ale jakby chciał Cię zdradzić czy coś wykombinować to
      nie musiałby jechać nad morze.
      • mesz Re: facet wyjeżdża z kolegami na weekend 21.07.10, 13:14
        To nie chodzi właściwie o to,że mu nie ufam. Mi jest chyba przykro głównie
        dlatego,że teraz się nie widzimy - jestem na urlopie, pojechałam do rodziców, w
        sobotę mieliśmy się zobaczyć po tych 10 dniach rozłąki - codziennie dzwonimy do
        siebie,niby tak tęsknimy...a on tu wyskakuje z tym wyjazdem. Czuję sie tak, że
        on wcale nie tęskni, tylko tak spokojnie jak gdyby nigdy nic mowi,zebym zostala
        u rodzicow do niedzieli, kiedy mi już go brakuje - jemu najwyraźniej nie brakuje
        mnie, a w każdym razie nie tak mocno jak mi jego. To mnie chyba najbardziej
        dołuje, a nie wyjazd. Bo właściwie żadnej zdrady z jego strony się nie obawiam...
        • nothing.at.all Re: facet wyjeżdża z kolegami na weekend 21.07.10, 13:22
          Ale czasami facet tęskni mniej, co nie znaczy, że gorzej. Ty
          widocznie masz większą potrzebę przebywania z nim i dopóki nie
          dojdziecie do porozumienia jak to organizować, aby obie strony były
          zadowolone będziesz się dołowała i martwiła jego wyjściami czy
          wyjazdami.
          Może zapomniał również, że będziesz w sobotę, a skojarzył, że to
          będzie niedziela. Skoro może skorzystać z wyjazdu to niech to uczyni.

          Pamiętaj też o jednym, co ktoś kiedyś powiedział (pewnie dosłownie
          nie przytoczę): daj miłości wolność, jeśli do Ciebie wróci jest
          Twoja, a jeśli nie nigdy Twoja nie była. To jest prawda. Nie możesz
          nikogo uwiązać przy sobie, bo wcześniej czy poźniej ktoś będzie
          chciał zerwać smycz. I choć jest to trudne, to warto się tego uczyć.
          Zaplanuj sobie czas jakoś aby o nim nie myśleć. Niech się dobrze
          bawi z facetami. A złe myśli odganiaj:).
        • iwona334 Re: facet wyjeżdża z kolegami na weekend 21.07.10, 13:23
          mesz napisała: Czuję sie tak, że
          > on wcale nie tęskni, tylko tak spokojnie jak gdyby nigdy nic

          - jemu najwyraźniej nie brakuje mnie, a w każdym razie
          nie tak mocno jak mi jego.
          To mnie chyba najbardziej dołuje,


          Juz placze razem z Toba,

          chlip, chlip...
    • sumire Re: facet wyjeżdża z kolegami na weekend 21.07.10, 13:19
      przesadzasz. zresztą czasem dobrze i zdrowo wyjechać osobno. jedna
      noc to bardzo mało, partner to nie piesek przypięty smyczą.

      może pomógłby Ci nabrać dystansu fakt, że mój miły wszystkie
      weekendy do końca lata ma zajęte koncertami w różnych zakątkach
      Polski i jakoś trzeba z tym żyć, nie popadając w paranoję ;) i da
      się, wiesz?
    • alexa0000 Re: facet wyjeżdża z kolegami na weekend 21.07.10, 13:22
      Dwa tygodnie temu wróciłam z corocznego wyjazdu weekendowego-4
      baby. Do tego suki podwójne-dzieci zostawione w domach z załamanymi
      mężami.Byłoby mi bardzo cięzko, gdyby mój partner robił mi problemy
      z samotnymi wyjazdami raz na pewien czas. Na szczęscie jest pod tym
      względem świetny, a jestem mu bardzo za to wdzięczna.
    • vandikia Re: facet wyjeżdża z kolegami na weekend 21.07.10, 13:24
      i własnie dlatego panowie, którzy wynajmowali domek nad jeziorem
      obok naszego w miniony weekend powiedzieli żonom, że jadą w
      delegację :)
      • g.r.a.f.z.e.r.o Re: facet wyjeżdża z kolegami na weekend 21.07.10, 13:29
        > i własnie dlatego panowie, którzy wynajmowali domek nad jeziorem
        > obok naszego w miniony weekend powiedzieli żonom, że jadą w
        > delegację :)
        >

        Dokładnie!
        Już fakt że mówi wprost że jedzie z kumplami nad morze dobrze o nim świadczy. :)
        A że ty miałaś inne, bardziej "zaborcze" plany? Cóż, takie rzeczy trzeba ustalać
        wcześniej - nie będzie rozczarowań.
    • bijatyka Re: facet wyjeżdża z kolegami na weekend 21.07.10, 13:43
      Kojarzy mi się z jakimś samczym wypadem na podryw.

      To Tobie się kojarzy. A może jemu nie. Czy mogłabyś jeszcze wyjaśnić, jak Ty
      planujesz (tak, bo to Ty planujesz) Wasze przyszłe życie ? Zero podróży
      służbowych, dozwolone jedynie trzygodzinne potańcówki z koleżankami, wszystko
      razem, zawsze razem ? Jak Ty to chcesz zorganizować ?
      Nie wiem, jakie miałaś przejścia ze swoim facetem, o których ktoś wspomniał. Nie
      wiem, czy to pies na baby, czy nie.
      Bardzo mnie interesuje, jak można tak sobie ułożyć związek, żeby Romeo był
      zawsze obok. Dla mnie nierealne.
      • mar_tla_tla Re: facet wyjeżdża z kolegami na weekend 21.07.10, 13:49
        jak widze takie parki co wszędzie za rąsię, wszędzie razem i z
        dzióbków sobie jedzą a widać, że sa ze sobą dłużej. jak rozstaja się
        na półgodziny i żegnają się przez pięc minut- to robi mi się mdło

        to płody jakieś emjocjonalne są!


        ( no bo u swieżych par to wszystko widać, że podszyte jest
        jakimś "high" wzajemnym nakręceniem i jakoś wyglada normalnie)
        • bijatyka Re: facet wyjeżdża z kolegami na weekend 21.07.10, 13:53
          Ja planuję chodzić z Romeo za rączkę po deptaku po moich osiemdziesiątych
          urodzinach. Bo wiesz, stawy, reumatyzm, te sprawy.

          Mi też mdło :)
        • mesz Re: facet wyjeżdża z kolegami na weekend 21.07.10, 13:58
          Niektórzy mnie chyba nie zrozumieli. Nie jestem zaborcza. Po prostu mi przykro,
          że woli spędzić weekend z kolegami a nie ze mną, kiedy się tyle nie widzieliśmy.
          Gdyby tej rozłąki nie było, ja bylabym teraz na miejscu a nie u rodzicow i
          powiedzialby,ze jedzie z kolegami na weekend to nic bym nie mowila. Ale wlasnie
          biorąc pod uwagę,ze sie teraz nie widzimy i ja stęskniona nie mogę sie doczekac
          spotkania, slyszę ze wyjeżdża, to jest to dla mnie niefajne - widac on za mną
          nie tęskni. Widzial,ze na weekend wracam. Nie mowiąc juz o tym,ze sami rzadko
          wyjeżdżamy, bo zawsze cos.
          Mam po prostu wrażenie,ze sie przestal starac,bo jest mnie już calkowicie pewny.
          A ja jak taka frajerka...:-(
          • bijatyka Re: facet wyjeżdża z kolegami na weekend 21.07.10, 14:03
            A od kiedy Ty z tym gościem jesteś, że 10 dni rozstania to taka udręka ?
            > Mam po prostu wrażenie,ze sie przestal starac,bo jest mnie już calkowicie
            pewny

            Jeśli go codziennie tym wiszeniem na nim zapewniasz, że tak jest, to odebrał
            komunikat prawidłowo.
          • nothing.at.all Re: facet wyjeżdża z kolegami na weekend 21.07.10, 14:09
            Rozumiemy Cię, ale usłyszałaś już, że pewne rzeczy trzeba wcześniej
            ustalać. Trzeba było kilka razy powiedzieć, że wracasz akurat w
            sobotę. Również zasugerować, że może spędzicie czas razem. A on
            pewnie zakumunikował, że jedzie, Ty nic nie powiedziałaś, a teraz
            się żalisz.
            Może i przestał się starać to czasami wsytępuje po pewnym czasie w
            związku, ale nie sądzę, że skutkiem tego jest jego wyjazd. Po prostu
            chcę z kolegami pobyć i tyle. Jak wróci porozmawiaj z nim, co zrobić
            aby wasz związek był lepszy. Pomyślecie nad wspólnymi wyjazdami,
            wieczorami, spacerami, itp.
            A jak Ci ma być lepiej to też zaplanuje wyjazd z koleżankami,
            wychodź wiecvzorami sama.
          • gocha033 Re: facet wyjeżdża z kolegami na weekend 21.07.10, 14:15
            ty z tych wokol ktorej trzeba caly czas "na rzesach" chodzic? :(
          • sumire Re: facet wyjeżdża z kolegami na weekend 21.07.10, 14:16
            ale to Ty wyjechałaś, prawda?
            na Boga, to jest jeden sobota i niedziela, nie wyjazd na miesiąc.
            uważam, że naprawdę popadasz w przesadę. facet ma pełne prawo mieć
            własne plany i wcielać je w życie. jeśli chcesz ten związek szybko
            zakończyć, rzeczywiście najlepszą metodą byłoby strzelenie mu
            łzawego focha, że jakim prawem wyjeżdża, jeśli Ty się stęskniłaś.
            rozumiem, że to może być trochę przykre, ale nie jest to żadna
            wielce dramatyczna sytuacja.
        • aneta-skarpeta Re: facet wyjeżdża z kolegami na weekend 21.07.10, 14:15
          a moi rodzice po 30 latach malzenstwa sa papuzkami nierozlaczkami

          a jak gdzies idziemy typu spacer to tata bierze mamę za rękę,
          tesknia za sobą, jak np jedno musi wyjechac- najczesciej wszystko
          organizują wspolnie

          w porownaniu z innymi znanymi mi malzenstwa to sa fajnym, kochajacym
          sie malzenstwem, ktore sie ze sobą nie nudzi

          wolę widziec ich takich, niz kazde sobie rzepke skrobie, a ciezko
          wspolnie obiad zjesc bo warcza, dogryzają

          ;)
          jesli 2 osobom to pasuje ( papuzkowanie) to ja nie widze w tym nic
          zlego, a to nawet fajne, ze po tylu latach tak mocno są ze soba zżyci
    • laracroft82 Re: facet wyjeżdża z kolegami na weekend 21.07.10, 13:52
      o matko, wspołczuje temu panu..przesadzasz i to grubo..faceci tez potrzebuja
      takiego spotkania w swoim gronie, co nie oznacza ze od razu jedzie cie zdradzic,
      az tak mu nie wierzysz?? i uwazasz ze nie maja wyobrazni i nie potrafia sobie
      zorganizowac innych rozrywek, tak słabo ich oceniasz??? chyba musisz sie głeboko
      nad soba zastanowic..moj tez ostatnio był na takim weekendowym wypadzie - pili
      piwko, zorganizowali sobie paintball i quady - wrocil zadowolony jak małe
      dziecko...dorosnij
    • wiarusik Re: facet wyjeżdża z kolegami na weekend 21.07.10, 13:56
      nie wiem jak obrzydliwą mizoandryczką trzeba być,żeby tak myśleć.
    • doral2 Re: facet wyjeżdża z kolegami na weekend 21.07.10, 13:59
      mesz napisała:

      "..Ufam mu mu, ale.."

      wcale mu nie ufasz, ale chcesz żeby wszyscy tak myśleli...
      • mesz nie jedzie!!! 21.07.10, 14:32
        tylko tak sobie zażartował, żeby zobaczyć "jak go kocham i żyć bez niego nie
        mogę" !!! teraz to się wkurzyłam!!!
        • salma75 Re: nie jedzie!!! 21.07.10, 14:33
          mesz napisała:

          > tylko tak sobie zażartował, żeby zobaczyć "jak go kocham i żyć bez niego nie
          > mogę" !!! teraz to się wkurzyłam!!!

          Jasne ;).
          Pewnie ekipa się wykruszyła, a facet inteligentnie obrócił to na swoją korzyść ;).
          • mesz Re: nie jedzie!!! 21.07.10, 14:37
            oooo...na to bym nie wpadła...
          • papapapa.poker.face Re: nie jedzie!!! 21.07.10, 15:09
            :)!
          • sumire Re: nie jedzie!!! 21.07.10, 15:23
            :) bo pewnie ekipie oblubienice tak suszyły głowy, że woleli
            zrezygnować, niż nadal słuchać jojczenia...
        • mar_tla_tla Re: nie jedzie!!! 21.07.10, 14:34
          mięczak i bluszcz jedenh pffffff...
          • papapapa.poker.face Re: nie jedzie!!! 21.07.10, 15:08
            hehe
      • zawszezabulinka Re: facet wyjeżdża z kolegami na weekend 21.07.10, 15:04
        kobieto, trzeba bylo o tym mu zakomunikowac jak rozmawialiscie.
        przeciec codziennie do siebie dzwoniliscie, prawda? mowisz : kotku
        poczekaj az wroce do domu i pobedziemy sami. albo on mowi ze chce
        jechac a ty smutnym zaskoczonym glosem : ale musisz? nie to ze jestem
        zla ale nie widzialam cie a mam chetke na pana slonika :D. on mowi :
        oj no chcialbym jechac bo kazik cos tam tego a marcin tego....
        dochodicie do kompromisu i on mowi ze pana slonika widzisz po
        weekendzie albo idz sie zrob na bostwo, masz weekend wolny :D


        facet potrzebuje meskiego wypadu. moj mi jasno i wyraznie o tym mowi
        ja jade do usa, a moj misio w tym czasie moze odwiedzi kumpla nad
        morzem z innymi kumplami. ja wiem ze tam bedzie ostry melanz, i caly
        dzien bedzie chodzil pijany przez caly pobyt. nic nie
        powiedzialam.ale gdyby nie usa to zastanawialam sie czy pojechalabym
        z nim czy puscilabym go samego i zostalabym w domu. chociaz wolalabym
        z nim jechac bo zbzikowalabym na amen
        • zawszezabulinka Re: facet wyjeżdża z kolegami na weekend 21.07.10, 15:10
          hahaha moj ost tez mi zrobil kawal. rozmawiamy na gg, on mowi upal,
          moze chlopaki zabiora sie nad wode to pojade z nimi. a ja mowie ze
          tez moze zabiore bo nie wytrzymam w ten gorac. a on : przykro mi ale
          meski wypad. ja - szkoda (liczylam ze nie pojedzie i sie ew
          spotkamy)

          mija x czasu on ; ok, ja sie zwijam,kazik podskoczy zaraz po mnie,
          zobaczymy/uslyszymy sie wieczorem. a ja juz prawie zaryczanym glosem
          jak to, a ja ? zabierz mnie, ugotuje sie. nudzi mi sie a poplywam

          a on : hahahaha, zartowalem, chcialem zobaczyc twoja reakcje
          a ja ; zabije cie ty gnido
          • fazaksiezyca Re: facet wyjeżdża z kolegami na weekend 21.07.10, 15:31
            moja rada: zbierz koleżanki i wyjedźcie na weekend, a nawet na
            tydzień gdzieś daleko. i bawcie się dobrze :)) zrób masę fotek, a po
            powrocie zachwycaj się super wyjazdem. nawet jakby było kiepsko mów
            swojemu partnerowi, że to Twój najlepszy wyjazd w życiu i w
            najbliższym czasie zamierzasz go powtórzyć. możesz być pewna ze Twój
            facet już nigdy nie pomyśli o samotnym wyjeździe :)) będzie chciał
            jeździć tylko z Tobą :) gwarantuję.
    • edie_sedgwick Re: facet wyjeżdża z kolegami na weekend 21.07.10, 15:32
      Ja czasem czytając to forum, zastanawiam się, jak Ci faceci z Wami baby wytrzymują. JAK MOŻNA uzurpować sobie prawo do ograniczania jakichkolwiek planów partnera?? Rozumiem, że Twoje zdanie byłoby istotne, gdyby partner planował roczny kontrakt za granicą, ale JEDNA NOC NAD MORZEM? Twój problem jest dla mnie tak strasznie absurdalny, że aż śmieszny. Bo misio pojedzie i zdradzi? To tam, gdzie żyjecie nie ma innych kobiet poza Tobą, że masz taką pewność, że nie zdradzi jak pójdzie na piwo na pół nocy? Ja nie wyobrażam sobie sytuacji, żeby ktokolwiek, a tym bardziej mój partner zabronił mi wyjechać na wypad, zarówno z koleżankami, jak i np. w mieszanym towarzysstwie znajomych. Tak samo ja nigdy nie robię problemów, kiedy on wybiera się na męski wypad na w-end, czy np. ze znajomymi na pijacką akcję, gdzie z góry powiedziane jest, że pary nie są mile widziane (towarzystwo zna się od dawna i tradycją są coroczne spotkania, które po prostu są ich własnym rytuałem). Dlaczego miałabym czegokolwiek zabraniać, albo łazić naburmuszona i wprowadzać kwas do związku? Nie widzę najmniejszego powodu. A co do planowanego przez Ciebie wypadu, to powiedziałaś mu o tym, czy myślałaś, że misio się domyśli? Boże, baby, weźcie się za siebie, bo nikt nie będzie w stanie z Wami wytrzymać!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka