Cholerne nieroby

21.08.10, 18:07
Mamy znajomych, od których czasami wynajmujemy domek i łódkę. Bez owijania w bawełnę: są raczej biedni i do tego on jest nieciekawy (taki cwaniaczek). Ona jest ok i chyba dlatego utrzymujemy z nimi jakikolwiek kontakt.

Mój facet załatwił jemu pracę. Mają małe dziecko, każdy grosz się przyda. Praca niby fizyczna, ale niezbyt ciężka (w magazynie). Nie jest to też praca bardzo wymagająca i odpowiedzialna. Nic trudnego. Koleś popracował kilka tygodni i dziś się okazało, że zrezygnował. Facet mój chodzi wściekły, bo pomagając mu trochę się nachodził, nadzwonił, ręczył za niego.
Przyczyna odejście: 1. "Nikt nie będzie mi rozkazywał". 2. "Za takie g.ówniane pieniądze nie będę pracował". Dla jasności: zarabia mniej więcej tyle co ja. Od razu zrobił się (ten znajomy) nerwowy, wrzeszczał przez telefon. Masakra.

Pomyślałam, że pogadam z jego żoną, może go przekona. Ale niestety: ona twierdzi to samo. Wolą żyć z zasiłku niż pracować.

Przecież to chore, jakieś błędne koło: nic nie robiąc nie ma szans na awans. Koleś dodatkowo utrzymuje się z wynajmu tego domku i, jak mi się zdaje, z jakiś drobnych przekrętów (kupi tani, sprzeda drogo). I oczywiście wieczna postawa roszczeniowa: jak do nich przyjeżdżamy to nigdy nie mają poczęstunku a czasem on jeszcze dzwoni, żeby wziąć więcej piwa, albo kupić mu po drodze fajki. Patologia! Oczywiście to, że mój facet się dla nich starał, było wynikiem ciągłego narzekania na ich marny los.

Mój facet, słusznie, jest wściekły (ale też mu przykro, bo się starał) i oczywiście zapowiedział, że więcej się z nimi kontaktować nie będzie.

Zupełnie ich nie rozumiem, szkoda mi dziecka, bo jest bardzo fajne, szkoda mi jej, szkoda mi mojego faceta (zły nawet nie jadł). O! ;(


Ciekawe czy na takich jest lekarstwo?
    • mumia_ramzesa Re: Cholerne nieroby 21.08.10, 18:13
      > Ciekawe czy na takich jest lekarstwo?

      Nie ma i tacy sa wszedzie. W UK jest juz drugie pokolenie zyjacych tylko z
      zasilkow na dzieci (bo tam sa wysokie).
      • rzeka.chaosu Re: Cholerne nieroby 21.08.10, 18:20
        Ta, polityka socjalna zbiera swoje żniwa.

        Zasada powinna być prosta: nic za darmo.
        W Szwecji to samo.
    • kombinerki_pinocheta Re: Cholerne nieroby 21.08.10, 18:14
      nie rob komus dobrze, nie bedzie ci zle
      • rzeka.chaosu Re: Cholerne nieroby 21.08.10, 18:16

        ;]

        Tak wyciągniemy wnioski. Szkoda ludzi, głupota.
    • dystansownik Re: Cholerne nieroby 21.08.10, 18:19
      Z taką patologią często można się spotkać. Najgorsze jest to, że dzieci
      wychowane przez takich rodziców z dużym prawdopodobieństwem też będą w
      przyszłości robić to samo.
      Imho to sprawia, że cały system zasiłków nie ma sensu, bo normalni ludzie wcale
      na nim za wiele nie korzystają, a patologia na nim żeruje.
      • rzeka.chaosu Re: Cholerne nieroby 21.08.10, 18:23
        Imho to sprawia, że cały system zasiłków nie ma sensu, bo normalni ludzie
        wcale na nim za wiele nie korzystają, a patologia na nim żeruje.


        Prawda, dla wielu normalnych osób zasiłek to ostateczności i wstydem dla nich
        jest życie na koszt państwa. A patologia czepia się każdego źródła dochodu, oby
        nic nie robić. Nie chcę tych ludzi nazywać patologia, bo akurat ją lubię, ale
        przez to tym bardzie mi jej szkoda. I słuchać jej narzekań się nie da.
    • berta-live Re: Cholerne nieroby 21.08.10, 18:23
      Nie ma lekarstwa. Takie geny i nic się z tym nie da zrobić. Właśnie dlatego są
      biedni a nie dlatego, że rząd i zły los rzuca im kłody pod nogi.

      Chyba, że z tego drobnego handlu i przekrętów więcej kasy wyciąga a to mu
      koliduje z uczciwą pracą.
      • rzeka.chaosu Re: Cholerne nieroby 21.08.10, 18:25
        > Chyba, że z tego drobnego handlu i przekrętów więcej kasy wyciąga a to mu
        koliduje z uczciwą pracą.


        Nigdy go o to nie pytałam. Ale gdyby tak było, to nie narzekaliby na brak kasy
        na wszystko.
        • mumia_ramzesa Re: Cholerne nieroby 21.08.10, 18:31
          Narzekanie czesto nie ma nic wspolnego z zasobnoscia. Mialam kolezanke, ktorej
          maz pracowal w telewizji, mieli luksusowy samochod i super urzadzone mieszkanie
          a ona zawsze narzekala na brak pieniedzy.
    • cloclo80 Re: Cholerne nieroby 21.08.10, 18:23
      Tacy są wszędzie. Od dwóch lat skutecznie odpieram sąsiada dziecioroba któremu
      ubzdurało się, że coś mu się z mojego należy. A należy mu się najwyżej kop w dupę.
      • rzeka.chaosu Re: Cholerne nieroby 21.08.10, 18:26
        Od dwóch lat skutecznie odpieram sąsiada dziecioroba któremu ubzdurało się,
        że coś mu się z mojego należy.


        Możesz przybliżyć? Jak to mu się coś od ciebie należy?
    • miau_weglowy Re: Cholerne nieroby 21.08.10, 18:24
      rzeka.chaosu napisała:
      > Mój facet, słusznie, jest wściekły (ale też mu przykro, bo się starał) i oczywi
      > ście zapowiedział, że więcej się z nimi kontaktować nie będzie.

      i dobrze. i z glowy. takich nie zmienisz, tylko potem swiecisz oczami.
      • simply_z Re: Cholerne nieroby 21.08.10, 18:43
        płacisz za tzw ,dobre serce ,tacy ludzie się nie zmieniają ,lepiej
        zyć z zasiłku.Sama zresztą mam podobnego kolegę ,zyje z okresowych
        zleceń ,a najczesciej z emerytury matki ..no bo on nie będzie pracowac
        za 1000 zl.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja