evenjo
21.08.10, 18:32
Oglądałam "godziny"-dopiero teraz, w tv. Oglądałam i od połowy filmu zalewałam się łzami. Ze mną oglądał mój ex. Patrzył to na ekran, to na mnie, nic nie rozumiejąc ani z filmu ani dlaczego szlocham. Gdy film się skończył ex stwierdził, że ma nadzieję , iż nie mam mu za złe braku łez a z filmu nic niepojmuje. Eh..nie chciało mi się mu tłumaczyć. Zresztą...i tak bym nie umiała.