popędliwa

13.09.10, 09:33
Założyłam specjalnie do tego posta nowy login, jeśli idzie o stary- zbyt dobrze się znamy
tym bardziej, że mam problem, "problem" za który niejednokrotnie krytykowałam ostro inne forumki.
Jestem w związku od lat, z właściwie narzeczonym, kochamy się i szanujemy, jest nam względnie dobrze, moja dobra koleżanka także jest w dojrzałym związku wieloletnim, jej facet przystojny, choć nie w moim typie, był przynajmniej...
To już trzecie impreza wspólna na której do siebie lgniemy, ja i on, jej chłopak, na dwóch poprzednich było jedynie przytulanie, bliski taniec, lecz na tej w ostatni piątek, całowaliśmy się, gdyby nie obawy że ktoś nas zobaczy i miejsce niezbyt sprzyjające, przespałabym się z nim. Obydwoje byliśmy pijani.
Jeśli ja go pociągam tak jak on mnie, z tego co mówił tak jest, to łatwo nam nie przejdzie.
Pozostaje, przynajmniej tymczasowe zerwanie kontaktu, choć między tą poprzednią imprezą a piątkową minęły trzy miesiące.
Gdy jesteśmy trzeźwi jest ok, tzn bez żadnej bliskości, oczy być może nas zdradzają ale panujemy nad sobą.
Po alkoholu jednak bardzo przyciąga nas do siebie, bardzo.
Chce być ok, ale nawet teraz, ja dorosła, bardziej niż wyrzuty sumienia czuje popęd
Miałyście tak kiedyś?
    • wicehrabia.julian Re: popędliwa 13.09.10, 09:35
      an.n0 napisała:

      > Jestem w związku od lat, z właściwie narzeczonym, kochamy się i szanujemy

      :) dobre - napisz jeszcze jak bardzo bardzo szanujesz swojego faceta :)
      • dzioucha_z_lasu Re: popędliwa 13.09.10, 09:42
        Ona go na trzeźwo szanuje. Po alkoholu już jej przechodzi. Pijaczka jakaś :D
    • dzioucha_z_lasu Re: popędliwa 13.09.10, 09:42
      an.n0 napisała:

      > Po alkoholu jednak bardzo przyciąga nas do siebie, bardzo.
      > Chce być ok, ale nawet teraz, ja dorosła, bardziej niż wyrzuty sumienia czuje p
      > opęd
      > Miałyście tak kiedyś?,


      Znaczy co - czy poszłysmy w ślimaka po pijaku z mało znanym kolesiem? Wiesz, po pijaku krytycyzm maleje.
      • alpepe Re: popędliwa 13.09.10, 09:50
        jest takie piękne powiedzenie: panna pijana, dupa sprzedana :-)
        • monika_wojtynowicz Re: popędliwa 13.09.10, 10:05
          Prawde powiedziawszy po przeczytaniu tej czesci wypowiedzi "nowy login, jeśli idzie o stary- zbyt dobrze się znamy" pomyslalem sobie, ze chodzi o Ciebie. :)
          • alpepe Re: popędliwa 13.09.10, 10:26
            tak, pacynko. Ja swoje problemy załatwiam poza forum, es sei denn, moje dzieci mają jakiś problem zdrowotny lub zakupowy, ale to i wtedy najpierw czytam, potem piszę.
            • dzikoozka Re: popędliwa 13.09.10, 11:22
              Alpepe dorobiłaś się wielbiciela transwestyty :))))))
              Czepił sie jak rzep psiego ogona DD
              • alpepe Re: popędliwa 13.09.10, 11:56
                wiem jedno, wielbiciel nie lubi grubych kobiet, zupełnie jak wicehrabia, choć to nie on.
                • dzikoozka Re: popędliwa 13.09.10, 12:02
                  Kij mu ... ;))
                  jak tak czytam to forum to z wiekiem coraz bardziej się załamuje.
                  • alpepe Re: popędliwa 13.09.10, 12:09
                    No jak to? Nie przyszedł ci z wiekiem dystans? Ale wiem, co masz na myśli. Też nie miałam pojęcia, że ludzie potrafią być aż tak porąbani.
    • paco_lopez Re: popędliwa 13.09.10, 09:53
      ło matko syćkie miały. ruja trwa. wieczny narzeczony nie wystarcza. wnętrze walczy o swoje. przeanalizuj swoją budowę anatomiczną. może cie to natchnie na własciwe wnioski.
      • szalenstwo.mam.we.krwi Re: popędliwa 13.09.10, 10:05
        no coz. taka ludzka natura :) a wiesz że najlepszym sposobem na pokusę, to jej ulec? :) alkoholu lepiej nie pij skoro Ci po nim odbija.

        moze to ze lecisz na innego faceta oznacza ze nie kochasz swojego mezczyzny? moze trzeba się zastanowić nad swoim związkiem? moze warto go zakonczyć zeby nie oszukiwać narzeczonego? jeśli jednak kochasz tego obecnego to opamiętaj się i zapomnij o tym drugim.
        • baba67 Re: popędliwa 13.09.10, 12:00
          Zawsze sie to bedzie zdarzac. To jest attawizm. Organizm Ci mowi z tym facetem bedziesz miala najlepsze dzieci. Typowym dzieckiem attawizmu jest pierwszy Rockefeller. Porzadna, bogobojna kobieta zakochala sie w oszuscie (wiedziala ze nie jest uczciwy) od pierwszego wejrzenia doslownie tak bardzo ze go poslubila i urodzila mu 6 dzieci. Fascynujaca historia. Dziecko stalo sie geniuszem finansowym.
          Kochasz swojego faceta i go szanujesz.Moze byc najlepszym partnerem dla ciebie . Z tamtym oprocz oblednego seksu moze was nie laczyc nic. Po pijaku rozum spi i biora gore instynkty. Nie win sie za to. Po prsotu unikaj pijanstwa w jego obecnosci.
    • szalenstwo.mam.we.krwi Re: popędliwa 13.09.10, 10:07
      an.n0 napisała:

      > tym bardziej, że mam problem, "problem" za który niejednokrotnie krytykowałam o
      > stro inne forumki.

      hipokryzja?
    • nothing.at.all Re: popędliwa 13.09.10, 10:22
      Wybacz ale nie mogę powstrzymać się od zadania pytanie - jak bardzo szanujesz swojego faceta, skoro takie coś Ci się przytrafiło?
    • nutka07 A ja wiem. 13.09.10, 10:24
      To pewnie Wicehrabia.Julian mial tu ostatno takie pytania w temacie. Na dodatek pierwszy sie wpisal do watku, dla zmylenia przeciwnika :p
      • dzioucha_z_lasu Re: A ja wiem. 13.09.10, 10:29
        Znaczy co - wicehrabia po pijaku dobiera się do mało znanych kolegów? :D
        • wicehrabia.julian Re: A ja wiem. 13.09.10, 10:33
          dzioucha_z_lasu napisała:

          > Znaczy co - wicehrabia po pijaku dobiera się do mało znanych kolegów? :D

          litości :)
        • nutka07 Re: A ja wiem. 13.09.10, 10:44
          Nie, no ta dziewczyna kumpla, co normalnie mu sie nie podoba, zaczyna mu sie podobac wraz z wieksza iloscia promili we krwi. I probuje rozgryzc dlaczego, bo przeciez nie przstanie pic ;)
    • six_a Re: popędliwa 13.09.10, 10:35
      >"problem" za który niejednokrotnie krytykowałam ostro inne forumki.
      no to se zastosuj teraz tę krytykę do siebie, w czem problem?
    • bijatyka Re: popędliwa 13.09.10, 10:44
      A robiłaś już tabelkę ZA i PRZECIW ? Ja robię, jak nie mogę się na coś zdecydować. Jak wyszła ?
      • dzioucha_z_lasu Re: popędliwa 13.09.10, 10:48
        Tabelka "pić czy nie pić"?
        • bijatyka Re: popędliwa 13.09.10, 11:32
          :D Dzioucha, każda tabelka jest dobra. To znaczy na każdy temat. Ten też !
      • nutka07 Re: popędliwa 13.09.10, 10:50
        Moze ma problem, po ktorej stronie umieszczac te plusy i minusy.
        • bijatyka Re: popędliwa 13.09.10, 11:32
          Mimo to powinna spróbować. :)
    • six_a Re: popędliwa 13.09.10, 10:49
      a może se pozgadujemy?
      ja obstawiam moją bogini
      ;)
      • nutka07 Re: popędliwa 13.09.10, 11:04
        Hotally :D
        • six_a Re: popędliwa 13.09.10, 11:10
          coooś Ty, ala nie pije, chyba że kefir.

          albo janhusnastosie - zmienił płeć dla pełniejszego kamuflażu - uahahahaha.

          tak mi zimno, że muszę się pośmiać z rana.
          • nutka07 Re: popędliwa 13.09.10, 11:21
            Pisala, ze pije wino i zdarza jej sie puchnac ;)
            • six_a Re: popędliwa 13.09.10, 11:30
              no ale że ta opuchlizna dla kogoś pociągająca jezd?
              ;)
    • monika_wojtynowicz Re: popędliwa 13.09.10, 10:53
      Ja sie zastanawiam jak mozna dac sobie wlozyc - odbiegajac od watku, bo przeciez autorka nie dala sobie wlozyc, bo nie bylo odpowiednich warunkow - przez obcego faceta, jednoczesnie wiedzac, ze w domu jest ten, ktorego sie "kocha i szanuje". Tzn co, facet wyciaga stojacego kutasa, ktorego panna ciagnie, a pozniej z przyjemnoscia przyjmuje, zapominajac o "kochanym Mariuszku" czekajacym w domu?
      Nie rozumiem tego, ale moze dlatego, ze mnie to nie spotkalo. Na moj prosty rozum zakladam, ze tutaj nie chodzi o alkohol, ktory jest tylko wymowka, a problem tak naprawde lezy w tym, ze takie osobniki po prostu maja na to ochote, czytaj, zdradza dla 30 minutowej przyjemnosci.
      • six_a Re: popędliwa 13.09.10, 10:56
        >przez obcego faceta, jednoczesnie wiedzac
        ale jaki tam obcy, kolega przecież, kolegi byś nie wyrzucił z wyrka pszesz.
    • a_nonima Re: popędliwa 13.09.10, 11:03
      Wniosek jest jeden: główne krytykantki fk, które są w super szczęśliwych związkach, które nigdy nie płaszczą się przed facetami, nie mają dylematów, czy zadzwonić do faceta ... Po zmianie loginu nagle okazują się mieć takie same problemy jak te, które szczerze i pod swoimi loginami piszą o problemach...czasami to prawda trywialnych.
      • szalenstwo.mam.we.krwi Re: popędliwa 13.09.10, 11:07
        dokładnie:)
      • an.n0 Re: popędliwa 13.09.10, 11:17
        kiedy czytałam wątki o zdradach zawsze mnie raziło kłamstwo, chamstwo i hipokryzja
        myślałam, że ja to nigdy bym tak nie zrobiła, a tu niedawno pod okiem narzeczonego z chłopakiem dobrej koleżanki, strasznie mi z tym, ale mimo to mam na niego chęć, a me chęci łatwo nie znikają.
        Coś mi z tym "nigdy" nie wyszło.
        • six_a Re: popędliwa 13.09.10, 11:20
          noweź, ale zamieniłabyś tego narzeczonego i dobrą koleżankę na znak zapytania.
          jak tak to bier go i napisz potem:)
      • wacikowa Re: popędliwa 13.09.10, 11:39
        Dla mnie to żadna prawda a zwykły ku...zm.
    • princess_yo_yo Re: popędliwa 13.09.10, 11:08
      nie bardzo rozumiem istote problemu, chodzi ci o to ze jestes hipokrytka? to nie jest wielki problem, bardzo duzo ludzi, rowniez na tym forum z tym zyje i ma sie dobrze :-)
      • an.n0 Re: popędliwa 13.09.10, 11:12
        tak, jestem hipokrytką,
        a mój problem to chyba: czy przejdzie mi jak się z nim prześpię?
        czy lepiej odbić całkowicie od nich i pomęczyć się myślowo jakiś czas
        • soulshunter Re: popędliwa 13.09.10, 11:19
          > a mój problem to chyba: czy przejdzie mi jak się z nim prześpię?
          dopoki sie z nim nie przespisz tak dlugo nie bedziesz wiedziala, prawda?

          > tak, jestem hipokrytką,
          skoro juz ustalilismy ze jestes hipokrytka, to po co sie meczyc dalej? Idz po najmniejszej linii oporu jak to jest teraz w modzie.
          • niebieski_lisek Re: popędliwa 13.09.10, 11:30
            > Idz po najmniejszej linii oporu

            Po linii najmniejszego oporu bo co to jest najmniejsza linia oporu? :)

            A ten wątek pokazał, że między teorią i tym jak wiemy że powinniśmy postępować a tym jak rzeczywiście postępujemy bywa różnica. Naprawdę tak trudno zastanowić się, ustawić sobie priorytety, co jest ważniejsze - czy pociąg do nowego czy narzeczony?
            • alpepe Re: popędliwa 13.09.10, 12:00
              kurdę, a ja ciebie typowałam, ale w swoim wątku byś się chyba nie objawiła pod stałym nickiem, by wytknąć błąd frazeologiczny.
              • niebieski_lisek Re: popędliwa 13.09.10, 12:12
                Mnie?? Heheh, to jednak pudło. Ja "jestem w związku od lat kochamy się i szanujemy" nie to co autorka wątku ;p
            • soulshunter Re: popędliwa 13.09.10, 12:03
              yyyy, prawda, tak jakby linia najmniejszego oporu tylko troszke inaczej, prawda ten tegoż.
        • szalenstwo.mam.we.krwi Re: popędliwa 13.09.10, 11:21
          tak, prześpij się z nim - albo Ci przejdzie , albo zostawisz narzeczonego. sprawa się rozwiąże.
          • soulshunter Re: popędliwa 13.09.10, 11:22
            albo ani jedno ani drugie i bedzie jeszcze gorzej.
            • szalenstwo.mam.we.krwi Re: popędliwa 13.09.10, 11:26
              moze niekoniecznie gorzej? przestanie byc hipokrytka. najwyrazniej narzeczonego nie kocha. jak sie bzyknie z kims innym to sie o tym przekona. zostawi pierwszego, z drugim pewnie tez nie bedzie. za to bedzie miala swiety spokoj. lepiej zalowac czegos co sie zrobilo.
            • princess_yo_yo Re: popędliwa 13.09.10, 11:26
              ale i tak bedzie to jakies rozwiazanie :-)
              • szalenstwo.mam.we.krwi Re: popędliwa 13.09.10, 11:30
                chyba najlepsze roziązanie. uwolni od siebie faceta, ktorego oszukuje i uwolni się od faceta którego nie kocha.
        • sumire Re: popędliwa 13.09.10, 11:33
          nie, nie przejdzie Ci. będziesz publikować kolejne wątki o wyrzutach sumienia.
    • fazaksiezyca Re: popędliwa 13.09.10, 11:48
      a mowią że to faceci myślą dolną częścią ciała :)
      • soulshunter Re: popędliwa 13.09.10, 11:52
        a kto tak mowi, no?
        • fazaksiezyca Re: popędliwa 13.09.10, 11:55
          wychodzi na to że wszyscy ludzie są tacy sami.
    • nutka07 Re: popędliwa 13.09.10, 11:53
      Dlaczego wszyscy zapomnieli o kolezance.
      Skoro to jest Twoja dobra kolezanka, to nie badz wieksza su.ka niz jestes.
    • dzikoozka Re: popędliwa 13.09.10, 12:03
      To jest oczywista prowokacja, nie wiem trzeba być ciemną blondynką żeby tego nie widzieć :))
      • nutka07 Re: popędliwa 13.09.10, 12:34
        Ej nie psuj watku.
        • dzikoozka Re: popędliwa 13.09.10, 13:54
          ale ze co? on i tak posuty, śmierdzi z daleka :)))
    • vandikia Re: popędliwa 13.09.10, 12:06
      ale ten watek był ze 2 miesiące temu?? identyczny, słowo.
      • soulshunter Re: popędliwa 13.09.10, 12:09
        moze to jest po prostu zarazliwe i trzeba sie zaszczepic?
        • wacikowa Re: popędliwa 13.09.10, 12:24
          Taa i nazywa się to wścieklizna maciczna.:)
          • simply_z Re: popędliwa 13.09.10, 12:27
            no no czyżby pierwsza święta forumowa zbłądziła?;) ,jeśli to ta osoba o której myślę ,to ten twój facet to palant.
            • bijatyka Re: popędliwa 13.09.10, 12:38
              Jak długo trzeba być uczestnikiem forum, żeby kojarzyć fakty i ludzi ? Ja nic a nic nie kojarzę...
              • soulshunter Re: popędliwa 13.09.10, 12:43
                to za kare, marsz do pierwszego watku tego forum i przeczytaj wszystkie watki. Pozniej masz napisac streszczenie i wymienic wszystkie osoby.
                • bijatyka Re: popędliwa 13.09.10, 12:48
                  Rozumiem, że chcesz się mnie pozbyć na kilka miesięcy ? ;) A co byś polecał, soul, tak z historii forum ? Masz jakieś ulubione postaci, albo historie ?
                  • soulshunter Re: popędliwa 13.09.10, 12:52
                    jaja se chyba robisz? Ja nie pamietam jakie watki wczoraj lub 2 dni temu wystartowaly i kto je zalozyl a co dopiero sie podniecac tym ze ktos zmienil nicka zeby kontrowersyjny watek zalozyc. W kazdym razie napisze, ze 1 forumke poznalem osobiscie i czasem na piwko wypadamy :)
                    • bijatyka Re: popędliwa 13.09.10, 12:56
                      Czyli żadnych afer ? Nic ? To nie będę się zagłębiać w historię forum.
                      Nie będę się pytać, co to za forumka, bo wcale ale to wcale nie jestem ciekawa ;)
                      • wacikowa Re: popędliwa 13.09.10, 13:00
                        forum.gazeta.pl/forum/w,$f,$t,$a,$seot.html?f=16&w=101881244&a=101881244
                        Ten jest obowiązkowy:)
                        • soulshunter Re: popędliwa 13.09.10, 13:06
                          ten akurat pamietam:) Faktycznie namber łan of ol tajm:)))
                          • bijatyka Re: popędliwa 13.09.10, 13:19
                            Ja się do niego nawet wpisałam, ale przyznam, że tylko w odpowiedzi na starter. Pozostałych wypowiedzi nie czytałam. Do dziś. Niezłe !!!! :D
                        • bijatyka Re: popędliwa 13.09.10, 13:07
                          No to lecę po kawę i zaczynam :D
                        • martishia7 Re: popędliwa 13.09.10, 13:33
                          Jeszcze tampon z Gdańska i ciąża z ręcznika.
                          • wacikowa Re: popędliwa 13.09.10, 13:36
                            Tamponu z Gdańska nie kojarzę:) Masz gdzieś w ulubionych może?
                            • soulshunter Re: popędliwa 13.09.10, 13:38
                              wy takie rzeczy w ulubione wklejacie?
                            • martishia7 Re: popędliwa 13.09.10, 13:43
                              forum.gazeta.pl/forum/w,216,21435507,0,POMOZCIE_TAMPON_UTKNAL_MI_W_POCHWIE_.html?s=0
                              Jeden z pierwszych wątków, przy którym się popłakałam. Ach, nostalgia nostalgia.
                              • wacikowa Re: popędliwa 13.09.10, 14:05
                                O jezu-cudo:D
                                • secondmysza Re: popędliwa 13.09.10, 15:57
                                  Cudo, cudeńko. Popłakałam się.
                                  Acha... Jestem z Gdańska... :D
                      • soulshunter Re: popędliwa 13.09.10, 13:01
                        byc moze jej ne znasz, dawno tutaj goscila.
              • simply_z Re: popędliwa 13.09.10, 12:44
                ;)żartuję ,tak naprawdę to może być każdy ,a ta osoba mi po prostu pasuje,
    • monika_wojtynowicz Re: popędliwa 13.09.10, 12:38
      Szyfrem do mnie piszecie, wszyscy wiedza, ale nikt nie powie. Wszyscy sie tutaj znacie, ze to taka tajemnica?
    • brzydal-is-me Re: popędliwa 13.09.10, 12:50
      Hahaha, kocham i szanuje swojego faceta, ale żeby było choć trochę wolnego miejsca to dała bym dupy koledze.

      Dziewczyny, ty kur..szcze i szmatex jesteś i tyle, nie szukaj rad, tylko od razu rzuć tego kolesia bo na niego nie zasługujesz.
    • a_nonima Re: popędliwa 13.09.10, 14:23
      An.n0 ja swego czasu myślałam, że można się bawić nie bacząc na nic, hedonizm nade wszystko. Odbiło mi się czkawką.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja