an.n0
13.09.10, 09:33
Założyłam specjalnie do tego posta nowy login, jeśli idzie o stary- zbyt dobrze się znamy
tym bardziej, że mam problem, "problem" za który niejednokrotnie krytykowałam ostro inne forumki.
Jestem w związku od lat, z właściwie narzeczonym, kochamy się i szanujemy, jest nam względnie dobrze, moja dobra koleżanka także jest w dojrzałym związku wieloletnim, jej facet przystojny, choć nie w moim typie, był przynajmniej...
To już trzecie impreza wspólna na której do siebie lgniemy, ja i on, jej chłopak, na dwóch poprzednich było jedynie przytulanie, bliski taniec, lecz na tej w ostatni piątek, całowaliśmy się, gdyby nie obawy że ktoś nas zobaczy i miejsce niezbyt sprzyjające, przespałabym się z nim. Obydwoje byliśmy pijani.
Jeśli ja go pociągam tak jak on mnie, z tego co mówił tak jest, to łatwo nam nie przejdzie.
Pozostaje, przynajmniej tymczasowe zerwanie kontaktu, choć między tą poprzednią imprezą a piątkową minęły trzy miesiące.
Gdy jesteśmy trzeźwi jest ok, tzn bez żadnej bliskości, oczy być może nas zdradzają ale panujemy nad sobą.
Po alkoholu jednak bardzo przyciąga nas do siebie, bardzo.
Chce być ok, ale nawet teraz, ja dorosła, bardziej niż wyrzuty sumienia czuje popęd
Miałyście tak kiedyś?