Dodaj do ulubionych

Wpadł mi w oko

18.09.10, 14:31
Hej!

Niedawno musiałam zmienić lekarza, ponieważ się przeprowadziłam.
O tak właśnie wszystko się zaczęło.
Trafiłam na bardzo dobrego lekarza, fachowe i konkretne podejście do pacjenta i do tego niesamowicie przystojny.
Skierował mnie na badania, więc kilka razy w ciągu ostatniego miesiąca odwiedziłam go.
Postanowiłam zaprosić go na kawę.
Na wizycie raczej trzymał się swoich obowiązków, więc nie było zbytnio możliwości "bajerzenia".
Dlatego po wyjściu z przychodni zadzwoniłam do niego, przedstawiłam się i zaproponowałam spotkanie w mieście.
W prawdzie nie wiedział po co ma się ze mną spotkać, ale się spotkał.
Pogadaliśmy sobie przy kawie, zaczęliśmy mówić sobie na TY i nagle okazuje się, że... jest żonaty...

Eh...

Obserwuj wątek
    • ctryna Re: Wpadł mi w oko 18.09.10, 14:34
      a obrączusi nie miał na palusiu??
    • salma75 Re: Wpadł mi w oko 18.09.10, 14:35
      http://i52.tinypic.com/rhr90p.jpg
      • hulababka Re: Wpadł mi w oko 18.09.10, 14:37
        Nie miał obrączki.
        Ma 36 lat i podejrzewałam, że może być żonaty, ale właśnie nie miał obrączki i zgodził się na spotkanie, choć byłam jego pacjentką i nasze spotkanie miało być jak najbardziej prywatne.
      • teletoobis Re: Wpadł mi w oko 18.09.10, 14:41
        rece i nogi sie uginaja :)
        • ind-ja Re: Wpadł mi w oko 19.09.10, 00:57
          to se babka pohulala
    • nutka07 Re: Wpadł mi w oko 18.09.10, 14:39
      Ale łos.
    • i.nes Re: Wpadł mi w oko 18.09.10, 14:41
      hulababka napisała:

      > W prawdzie nie wiedział po co ma się ze mną spotkać, ale się spotkał.

      terefere :P
    • salma75 Re: Wpadł mi w oko 18.09.10, 14:43
      A co do tego ma obrączka? Osobiście znam wielu żonatych facetów, którzy z różnych powodów obrączki nie noszą...
      • hulababka Re: Wpadł mi w oko 18.09.10, 14:47
        Żebyście wiedziały i wiedzieli jaki jest luzacki.
        O wszystkim mogę z nim pogadać i powygłupiać się, ale niestety tylko tyle...
        Pojawia się moralna blokada, że nie powinnam tego kontynuować, bo nie jest wolny...
        • salma75 Re: Wpadł mi w oko 18.09.10, 14:48
          hulababka napisała:

          > Żebyście wiedziały i wiedzieli jaki jest luzacki.
          > O wszystkim mogę z nim pogadać i powygłupiać się, ale niestety tylko tyle...

          O kochana, jak możesz się z nim powygłupiać to nie zmarnuj tego, odrzuć moralne blokady.
          • nutka07 Re: Wpadł mi w oko 18.09.10, 14:52
            Salma a Tobie wlasciwie o co chodzi?
            Panna przeciez sie nie pacha w ramiona zonatego.
    • nutka07 Re: Wpadł mi w oko 18.09.10, 14:46
      A tak na marginesie, jaka ma specjalizacje? ;)
      • hulababka Re: Wpadł mi w oko 18.09.10, 14:54
        Jest internistą.

        Rozmawiamy czasem przez telefon.
        I co dziwne wszystko zależy ode mnie.

        Będzie się ze mną znał dopóki ja będę chciała i to ja ustalam granicę...

        Ajj...
        • salma75 Re: Wpadł mi w oko 18.09.10, 15:04
          hulababka napisała:

          > Jest internistą.
          >
          > Rozmawiamy czasem przez telefon.
          > I co dziwne wszystko zależy ode mnie.
          >
          > Będzie się ze mną znał dopóki ja będę chciała i to ja ustalam granicę...
          >
          > Ajj...

          Ale w czym problem? Przecież masz blokadę moralną...
          Sprawa załatwiona, nie?
        • nutka07 Re: Wpadł mi w oko 18.09.10, 15:05
          O to widze, ze sytuacja sie rozwija i nie zakonczylas tego po pierwszym spotkaniu na kawie.
          • hulababka Re: Wpadł mi w oko 18.09.10, 15:11
            Chcę się z nim znać.
            Polubiłam go i jest zupełnie inny niż w pracy.
            Jest weselszy, potrafi mnie rozbawić.

            Ale jak to bywa z przyjaźnią damsko-męską - jest niemożliwa.

            Zresztą źle bym się czuła idąc do niego po poradę, udając, że się nie znamy, bądź to poznanie się było miłe, ale z racji tego, że ma żonę, nie możemy się konataktować, bo tak będzie lepiej...
            • nutka07 Re: Wpadł mi w oko 18.09.10, 15:39
              Cos przepusza Ci ta blokada moralna ;)
              • hulababka Re: Wpadł mi w oko 18.09.10, 16:06
                Nie chcę z nim sypiać.

                Nie ukrywam bardzo mnie przyciąga, ale to nie znaczy, że zaprosiłam go na spotkanie, by się z nim prędzej czy później przespać...

                :D
            • six_a Re: Wpadł mi w oko 18.09.10, 16:43
              >Jest weselszy, potrafi mnie rozbawić.
              weź no zadzwoń do żony i zapytaj, czy w domu też jest taki rozbawny, bo może nie. to nie warto:P
              • hulababka Re: Wpadł mi w oko 18.09.10, 16:48
                Dam Wam znać jak sprawy się potoczą!
                Koniecznie!
                Nie ma to jak babskie pogaduchy!

                :)

                Dzięki dziewczyny!
                • six_a Re: Wpadł mi w oko 18.09.10, 16:50
                  nie ma za co.
                  jakby co, ja mogę zadzwonić do żony i spytać w Twoim imieniu:))))
    • hulababka Re: Wpadł mi w oko 18.09.10, 16:16
      Jestem troszkę tym rozczarowana, że seks na boku nie stanowiłby dla niego raczej żadnego problemu...

      Wszystko fajnie, tylko jak to się ma do jego żony?
    • vandikia Re: Wpadł mi w oko 18.09.10, 16:22
      łeee kretyn.
    • maly.jasio no i idobrze 18.09.10, 16:38
      jednak, gdy bedzie ciag dalszy
      - to sie melduj :)
      • hulababka Re: no i idobrze 18.09.10, 16:46
        Odwiózł mnie do domu i ze śmiechem upomniał się o całusa.
        Ale się skrępowałam - byłam wciąż w szoku, że jest żonaty.
        A i podobno ma jedną żelazną zasadę - nie umawia się z pacjentkami (chociażby w celu uniknięcia wrobienia go w niejasną układy) - cóż już jej nie ma. :D
        :)
        Mówię Wam, Babeczki, cud miód. Przystojny, inteligentny, z poczuciem humoru...
        :D
        • six_a Re: no i idobrze 18.09.10, 16:53
          >Przystojny, inteligentny, z poczuciem humoru...
          jeśli tę żonę faktycznie ma, to inteligencjom nie grzeszy, łoj nie.
        • vandikia Re: no i idobrze 18.09.10, 16:56
          hulababka napisała:
          > Mówię Wam, Babeczki, cud miód.


          taa cud, miód i zapach gowna wokó, skoro najpierw uprzejmie poinformował, że zonaty, a później chciał Cię brać
          ble.
        • hulababka Re: no i idobrze 18.09.10, 18:17
          Czy napisałam, że rzucił się na mnie celem "zaliczenia"?
          Powiedział, że należy się całus za podwiezienie.
          Całus w policzek, nie namiętny pocałunek.

          Poza tym kolejnym razem tego nie zrobił i trzymał dystans.
        • elle1977 Re: no i idobrze 19.09.10, 14:04
          hulababka napisała:

          > Odwiózł mnie do domu i ze śmiechem upomniał się o całusa.
          > Ale się skrępowałam - byłam wciąż w szoku, że jest żonaty.
          > A i podobno ma jedną żelazną zasadę - nie umawia się z pacjentkami (chociażby w
          > celu uniknięcia wrobienia go w niejasną układy) - cóż już jej nie ma. :D

          Czizas... Cisną mi się na usta niecenzuralne słowa - ale nie na Twój temat, tylko kolesia. Uciekaj, kobieto, póki możesz! W co się chcesz wpakować? Nie widzisz, że on traktuje Cię jak zabawkę, którą ewentualnie będzie miał na boku? Może być cud miód i co tam k.. jeszcze - ale skoro tak chętnie spotyka się z Tobą, mając żonę, to świadczy o nim jak najgorzej, żeby nie napisać inaczej:/
          • hulababka Re: no i idobrze 19.09.10, 20:39
            Spotykanie się z kimś innym będąc w związku małżeńskim jest zdradą?
            Czy żonaci i mężatki nie mogą spotykać się z nikim?
            Piszę wyraźnie, że nie chodzi tutaj o seks.
            • salma75 Re: no i idobrze 19.09.10, 20:45
              hulababka napisała:

              > Spotykanie się z kimś innym będąc w związku małżeńskim jest zdradą?
              > Czy żonaci i mężatki nie mogą spotykać się z nikim?
              > Piszę wyraźnie, że nie chodzi tutaj o seks.

              A rozumiem!
              A ten buziak to tak w ramach czego? Po koleżeńsku pewnie ;).
              Komu Ty tu oczy mydlisz, co?
              • hulababka Re: no i idobrze 19.09.10, 21:06
                Ja bynajmniej mam czyste zamiary.

                Ma żonę i dlatego jedynie koleżeństwo wchodzi w grę.
                • raohszana Re: no i idobrze 19.09.10, 21:10
                  No jak "bynajmniej" masz czyste zamiary, to znaczy... A, weź sobie sprawdź co znaczy i kiedy się używa "bynajmniej"

                  P.s: Nie, to nie to samo co "przynajmniej"
                  • hulababka Re: no i idobrze 19.09.10, 21:16
                    Dziękuję za poprawę!

                    Ja przynajmniej mam czyste zamiary!
                    :)
    • salma75 Re: Wpadł mi w oko 18.09.10, 16:54
      Ja mam pytanie, czy wiesz co to ironia?
      • six_a Re: Wpadł mi w oko 18.09.10, 16:57
        salm, nie bądź okrutna, dziewczyna pierwszy raz widzi lekarza przelatującego pacjentki, przy piętnastym zajarzy.
    • hulababka Re: Wpadł mi w oko 18.09.10, 18:24
      Napisałam również, że mi się spodobał, ale to nie znaczy, że chcę go zaliczyć, bądź pozwolę zaliczyć się jemu.
      Nie podoba mi się kategoryzowanie ludzi.
      Nie wszyscy postępują według stereotypowego schematu.
      Nie noszę obrączki - chcę zdradzić.
      Spotkałam się z żonatym - będzie romans.


      Obłęd!
      • raohszana Re: Wpadł mi w oko 18.09.10, 19:47
        No dobra, to chciałaś się pochwalić czy pożalić?
        • hulababka Re: Wpadł mi w oko 18.09.10, 21:01
          Ani jedno, ani drugie.

          :)

          Ot, tak po prostu podzielić się!
          • raohszana Re: Wpadł mi w oko 18.09.10, 21:02
            A, ubogacić nas duchowo i moralnie... Pardon, ja taka nieogarnięta, nie załapałam!
            • hulababka Re: Wpadł mi w oko 18.09.10, 21:38
              Nie napisałam, że jesteś nierozgarnięta.
              Nikomu tutaj nie chciałam uprzykrzyć.
      • alpepe Re: Wpadł mi w oko 18.09.10, 21:40
        Czekam na post: zostałam kochanką żonatego i nie wiem, jak to się stało, bo początkowo tylko dawałam mu się podwozić.
        • hulababka Re: Wpadł mi w oko 18.09.10, 22:02
          Muszę Cię zmartwić.
          Nie zamierzam być jego kochanką.

          To, że mi się spodobał i omówiłam się z nim nie oznacza, że mam ochotę się z nim przespać.

          Ma żonę i dzięki temu faktowi traktuję go aseksualnie.
          Nie zgodziłam się na całusa i choć się z nim czasem kontaktuję nie chcę, aby forma tej znajomości uległa zmianie.

          • raohszana Re: Wpadł mi w oko 18.09.10, 22:08
            Cieszymy się Twoją nieskażoną moralnością i zazdrościmy zainteresowania cudnego faceta. Następny proszsz!
          • alpepe Re: Wpadł mi w oko 18.09.10, 22:13
            jasne.
            • hulababka Re: Wpadł mi w oko 18.09.10, 22:26
              alpepe napisała:

              > jasne.


              Jasne jak słońce.

              Najwidozniej wg Was każdy na tym forum ma coś za skórą, zarazem ewidentnie nadaje się na materiał do zgnojenia, wyśmiania, bo przecież to Wy jesteście strażnikami moralności.

              Być "mądrym" na forum, a być mądrym w realu różnica nie do opisania...
              • salma75 Re: Wpadł mi w oko 18.09.10, 22:40
                hulababka napisała:

                > alpepe napisała:
                >
                > > jasne.
                >
                >
                > Jasne jak słońce.
                >
                > Najwidozniej wg Was każdy na tym forum ma coś za skórą, zarazem ewidentnie nada
                > je się na materiał do zgnojenia, wyśmiania, bo przecież to Wy jesteście strażni
                > kami moralności.
                >
                > Być "mądrym" na forum, a być mądrym w realu różnica nie do opisania...

                Zastanów się przez chwilę jak przyjęłaby taką znajomość żona doktorka.
                Może coś do ciebie dotrze i dasz sobie spokój dziecko...
                • hulababka Re: Wpadł mi w oko 18.09.10, 23:05
                  salma75 napisała:

                  > hulababka napisała:
                  >
                  > > alpepe napisała:
                  > >
                  > > > jasne.
                  > >
                  > >
                  > > Jasne jak słońce.
                  > >
                  > > Najwidozniej wg Was każdy na tym forum ma coś za skórą, zarazem ewidentni
                  > e nada
                  > > je się na materiał do zgnojenia, wyśmiania, bo przecież to Wy jesteście s
                  > trażni
                  > > kami moralności.
                  > >
                  > > Być "mądrym" na forum, a być mądrym w realu różnica nie do opisania...
                  >
                  > Zastanów się przez chwilę jak przyjęłaby taką znajomość żona doktorka.
                  > Może coś do ciebie dotrze i dasz sobie spokój dziecko...
                  >
                  >


                  O czym Ty w ogóle piszesz?!

                  Nie mam zamiaru romansować z tym facetem!

                  Gdybym chciała wykorzystałabym sytuację, kiedy chciał dostać całusa.

                  Czy poznawanie ludzi wiąże się z koniecznością uprawiania seksu?

                  Spodobał mi się i dlatego się z nim spotkałam. Jednakże na spotkaniu tym okazało się, że jest żonaty.
                  Nie chcę z tego powodu zrywać z nim kontaktu, ale też nie przekroczę granicy.
                  Jest żonaty i kropka.

                  • hulababka Re: Wpadł mi w oko 18.09.10, 23:07
                    Chyba, że Waszym zdaniem przekroczeniem moralności jest samo poznanie się z zakazanym owocem, którym w tym przypadku jest ten facet.

                    Nie sądziłam, że po ślubie następuje całkowity zakaz poznawania ludzi, spotkań...

                  • salma75 Re: Wpadł mi w oko 18.09.10, 23:08
                    hulababka napisała:

                    > O czym Ty w ogóle piszesz?!
                    >
                    > Nie mam zamiaru romansować z tym facetem!
                    >
                    > Gdybym chciała wykorzystałabym sytuację, kiedy chciał dostać całusa.
                    >
                    > Czy poznawanie ludzi wiąże się z koniecznością uprawiania seksu?
                    >
                    > Spodobał mi się i dlatego się z nim spotkałam. Jednakże na spotkaniu tym okazał
                    > o się, że jest żonaty.
                    > Nie chcę z tego powodu zrywać z nim kontaktu, ale też nie przekroczę granicy.
                    > Jest żonaty i kropka.
                    >

                    Bla, bla, bla.... A świstak siedzi i zawija ;).
                    • hulababka Re: Wpadł mi w oko 18.09.10, 23:09
                      No widzisz, Ty pewnie byś tak zrobiła.

                      Ja nie.
                      • salma75 Re: Wpadł mi w oko 18.09.10, 23:11
                        hulababka napisała:

                        > No widzisz, Ty pewnie byś tak zrobiła.
                        >
                        > Ja nie.

                        Nie spotykałabym się z żonatym facetem, który chce ode mnie buziaka. Bo potrafię spojrzeć na to z pozycji jego żony. Tyle.
                        • hulababka Re: Wpadł mi w oko 18.09.10, 23:17
                          Czy ja wyrządzam komuś krzywdę?
                          Nie kokietuję go, nie rozmawiam z nim o seksie, niczego złego nie robię - przede wszystkim dlatego, że ma żonę, więc nie przypisuj mi haniebnych cech.
              • alpepe Re: Wpadł mi w oko 18.09.10, 22:45
                Słonko, wiesz, jak to w tym kawale o nierządnicy i Jezusie, który powiedział o rzucaniu kamieniem?
                No, ja tak rzucam.
                Na tym forum zresztą niemodne jest prawe i moralne życie.
                • zetka50 Re: Wpadł mi w oko 18.09.10, 22:49
                  to wcale nie był kawał kobieto!
                  • alpepe Re: Wpadł mi w oko 18.09.10, 22:55
                    mówisz, że Maryja rzuciła kamieniem?
                    • zetka50 Re: Wpadł mi w oko 18.09.10, 23:04
                      Nie pisałam kto rzucił tylko że to nie był KAWAŁ! Czytaj ze zrozumieniem!
                      • alpepe Re: Wpadł mi w oko 18.09.10, 23:07
                        Czytam ze zrozumieniem i zażartowałam, ale żartu nie zrozumiałeś, bo nie znasz kawału. Nie mówię o zdarzeniu opisanym w Biblii, ignorancie!
                        • zetka50 Re: Wpadł mi w oko 18.09.10, 23:09
                          Z religii się nie żartuje! ignorantko!
                          • raohszana Re: Wpadł mi w oko 18.09.10, 23:40
                            A dlaszemu nie?
                            "Tato, to kółko rybackie, co je założyłem dwa tysiące lat temu to nadal działa!"
                • raohszana Re: Wpadł mi w oko 18.09.10, 22:50
                  A co jest modne, że się zainteresuję? Bo za mało wątków czytam :)
                  • alpepe Re: Wpadł mi w oko 18.09.10, 22:56
                    Musisz więcej wątków czytać, np. tych chwalipięckich o chlaniu.
                    • raohszana Re: Wpadł mi w oko 18.09.10, 23:39
                      A to chlaniem się cza chwalić? Ale chlaniem czegokolwiek czy tylko cedwahapięćoha?
                      Zaniedbują swą wiedzę o życiu, jak tak nie czytam wszystkich wątków.
              • six_a Re: Wpadł mi w oko 18.09.10, 23:30
                >Być "mądrym" na forum, a być mądrym w realu różnica nie do opisania...
                nofakt, na dwoje babka wróżyła, za to być głupim na forum, to i głupim w realu.
                nimaprzebacz.
    • ind-ja Re: Wpadł mi w oko 19.09.10, 00:56
      o i wypadl z oka ten mis,bo misiowi juz dawno temu wpadlo cos w oko.
      A teraz rada cioci indji,trzymaj sie z daleka od tego pana a twemu oku nic sie nie stanie
    • ajronik Re: Wpadł mi w oko 19.09.10, 21:24
      daj sobie spokój

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka