bijatyka
29.09.10, 21:27
Cieniutki dzień w pracy, jutro 1300 km do zrobienia (sama, tylko koledzy na CB zostali), beznadziejna pogoda, ciemno. I już miał się człowiek (ja - jakby kto nie wiedział) załamać. I co ? No co ?
Ciemno w pokoju, ale jakiś nieprzewidziany przedmiot na stoliku dał się zauważyć. Koperta. Gruba. Royal Mail napisane, właściwie nastemplowane. W środku: !!!!!!?????? książka i kartka świąteczna „Happy (Birthday-przekreślone) New Year and Marry Christmas życzy Indja. No i banan, a właściwie chyba jakiś mega-bumerang na twarz !!!
Indjo – dziękuję. Bardzo. Do świąt jeszcze daleko, ale wstąpiła we mnie energia i chyba ubiorę choinkę. No i oczywiście postanowienia noworoczne dziś poczynię.
Poskarżyłam się kiedyś na forum, że ja zawsze tylko choinkę na Boże Narodzenie dostaję ! I masz ! Ależ ci ludzie serce mają ! Potęga !
Nie mogę pozostawić wpisu bez pytania:
Przeżyliście kiedyś takie formowe niespodzianki ? Może otrzymaliście jakąś pomoc lub wsparcie ? Jakieś miłe wspomnienia ? Przyjaźnie ? Ciekawi mnie to.