0ion
10.01.11, 13:05
No właśnie. Czy można od kobiety coś więcej wymagać w kwestii finansów?
Jak się zastanowię to chyba nie znam żadnej, która by potrafiła zarządzać finansami.
Kredyt? Od razu, nawet na najgłupsze bzdety. Ale coś zaoszczędzić? To już przekracza ich możliwości. Systematycznie oszczędzać? Bleee.
Dać im kasę do ręki czy pozwolić zatrzymać to co zarobią to przeputają przyszłość swoją i swoich dzieci na pierdoły. Albo to wynika z biedy, z której wyszły i braku wzorców w rodzinie albo taka jest kobieca natura. Niestety...