Dodaj do ulubionych

Boje sie zrobic prawko

20.04.04, 12:56
Czesc,moze dla niektorych(juz kierowcow)to niezrozumiale,ale taka jest
prawda.Od dawna unikalam tego tematu ze znajomymi,choc oni probowali mnie
zachecac.No i nadszedl czas kiedy owe prawojazdy ulatwiloby zycie mi i mojemu
mezowi.Z natury jestem panikara i raczej ciezko mi bedzie pokonac swoj
strach,ktory ponoc jest naszym wlasnym wrogiem.Napiszcie,prosze czy mozna ten
lek przed prowadzeniem samochodu jakos 'obejsc'.Pozdrawiam obecnych i
przyszlych kierowcow.
Obserwuj wątek
    • Gość: nancy Re: Boje sie zrobic prawko IP: 193.111.166.* 20.04.04, 13:09
      Nie można tego strachu obejść, można go przełamać. Sama miałam niezłe stresy,
      kiedy zaczynałam prowadzić, mimo że bardzo chciałam się nauczyć. Strach mija
      wraz z nabieraniem wprawy, inaczej się go nie ominie.
      • Gość: tola Re: Boje sie zrobic prawko IP: *.ghnet.pl / *.crowley.pl 20.04.04, 13:23
        Moze cie to pocieszy, ale ja rowniez moglabym byc autorka tego postu!
        Moje zmagania ze strachem trwaja juz kilka lat. Najbardziej boje sie samego
        egzaminu! Raz zdawalam praktyczny i nie wjechalam tylem do garazu.
        I na tym sie skonczyla moja przygoda.

        Na marginesie dodam, ze czasem jade z mezem na parking przy jakims
        supermarkecie (w nocy) i jezdze i wcale sie nie boje.
        Mam tylko stracha przed samym egzaminem.
        pieprzniete, wiem...
        • Gość: Rocco prowadzenia autka to duza frajda.......... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.04, 14:14
          prowadzenie autka stawiam na 2 miejscu , zaraz za bzykaniem , nie wiem jak
          mozna sie tego bac :))
    • 18lipiec to lepiej nie rób, możesz być zagrożeniem 20.04.04, 14:41
      • Gość: Mrufka. Re: to lepiej nie rób, możesz być zagrożeniem IP: *.w217-128.abo.wanadoo.fr 20.04.04, 16:32
        Wlasnie koncze nauke, zostaly mi jeszcze 3 lekcje. Lubie prowadzic, tylko o
        tym, ze mam skrecic w prawo czy w lewo trzeba mnie uprzedzac 10 min. wczesniej
        (zebym zdazyla sie nastawic ;)
        Moja instruktorka mowi, ze ze mna nie ma strachu, samochod nigdy nie wpadnie w
        poslizg, bo tak wolno jade :)
        Najbardziej nie lubie autostrad, bo trzeba pedzic min. 80 km/h i z nerwow
        dostaje czkawki. A zreszta czkawki dostaje jak tylko przekraczam 50 na godz.

        Mrufka.
        • martyna14 Re: do Mrufka 21.04.04, 02:45
          Gość portalu: Mrufka. napisał(a):

          > Wlasnie koncze nauke, zostaly mi jeszcze 3 lekcje. Lubie prowadzic, tylko o
          > tym, ze mam skrecic w prawo czy w lewo trzeba mnie uprzedzac 10 min. wczesniej
          > (zebym zdazyla sie nastawic ;)
          > Moja instruktorka mowi, ze ze mna nie ma strachu, samochod nigdy nie wpadnie
          w
          > poslizg, bo tak wolno jade :)
          > Najbardziej nie lubie autostrad, bo trzeba pedzic min. 80 km/h i z nerwow
          > dostaje czkawki. A zreszta czkawki dostaje jak tylko przekraczam 50 na godz.
          >
          > Mrufka.

          Nic sie nie przejmuj ja mialam podobnie po miesiacu codziennej jazdy
          wszystkie strachy przejda . A czy Ty sie boisz jak przechodzisz po ulicy czy
          chodzisz po chodniku? To przeciez takie samo ryzyko bo przeciez ktos moze na
          Ciebie najechac. Praktyka czyni mistrza -nie frustruj sie tylko daj sobie duzo
          czasu na przyzwyczajenie sie po jakims czasie wszystkie czynnosci jak zmiana
          biegow, wyprzedzanie etc bedziesz robila automatycznie wiec pozostanie Ci tylko
          skupienie sie na samej jezdzie.
        • Gość: virgin_black to jedz na rowerze IP: *.wlan.pl 21.04.04, 14:17
          a nie wpadlas na to, ze zbyt wolna jazda jest utrudnianiem ruchu, czyli
          wykroczeniem? o skrecie trzeba uprzedzic 10 minut wczesniej? a co sie stanie,
          jak wyskoczy ci gowniarz/pilka i nie bedziesz miala czasu zahamowac, wiec
          bedziesz musiala wykonac gwaltowny manewr? i ty to wszystko piszesz w tonie
          zartu, cala z siebie zadowolona? taaaaa, i co tu sie dziwic stereotypowi "baba
          za kierownica"
        • Gość: Rocco a ja potem sie wloke za takimi slimakami,na rower! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.04, 17:03
          jak nie masz ochoty szybciej jechac to na rower , tez bedzie podobna pretkosc:)
      • Gość: Jaśmina Re: to lepiej nie rób, możesz być zagrożeniem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.04, 17:01
        Też się bałam, na kursie pierwszy raz siadłam za kierownicą (wiele osób nabiera
        wprawy jeżdżąc np. autem rodziców wokół działki). Poza tym nie lubiłam
        samochodów bo jako dziecko miałam koszmarną chorobę lokomocyjną, co częściowo
        pozostało - po dłuższej jeździe czułam się co najmniej skołowana. Ale zaparłam
        się żeby sie nauczyć - ze względów czysto praktycznych.
        Problem choroby lokomocyjnej odpadł od razu: okazało się, że sytuacja
        kierującego jest zupełnie inna niż pasażera (mózg jakby lepiej rozumie te nagłe
        zmiany pozycji) i nie ma żadnych sensacji, a nawet jest to przyjemne.
        Pokonanie różnych trudności było kwestią wyjeżdżenia odpowiednio dużej ilości
        godzin: brałam dodatkowe lekcje - poczułam że mogę zdawać kiedy odbyłam drugie
        tyle ile wynosiło obowiązkowe minimum. Jeżdziłam też z moim tatą po bocznych
        dróżkach (mężowie niestety zwykle nie są dobrymi nauczycielami) Oczywiście
        słyszałam, że najlepiej prawko kupić itd., ale uważałam że to ostateczność.
        Mając kupione prawo jazdy tym bardziej bałabym się jeździć.
        Egzamin praktyczny za pierwszym razem oblałam na samym wstępie.Przez czas
        oczekiwania na drugi wzięłam jeszcze lekcje. Za drugim razem zdałam - mimo że
        trafiłam na egzaminatorkę o okropnej opinii (na szczęscie wtedy tego nie
        wiedziałam).
        Jeżdżę już drugi rok i uważam, że najwięcej zależy od wprawy - im częściej się
        kieruje tym lepiej utrwalają się różne odruchy(np, spoglądanie w lusterka,
        zmiana biegów), tak że nie trzeba już w to angażować tyle uwagi i wszystko
        staje się coraz łatwiejsze.
        • moniorek1 Re: to lepiej nie rób, możesz być zagrożeniem 20.04.04, 17:36
          POwtorze sie za kolezanka 18 lipiec,jak nie czujesz sie na silach to nie rob
          prawa jazdy, takie osoby jak ty to zagrozenie dla innych kierowcow i dla samych
          siebie. Nie wszystko jest dla wszystkich ja nie moglabym byc fryzjerka, bo
          panicznie bym sie bala cokolwiek zrobic z cudzymi wlosami.
          • diab.lica 18lipca, moniorek 20.04.04, 17:58
            dziewczyny, znam wiele osob, ktore na poczatku sie baly a teraz swietnie jezdza.
            i znam kilku "maczo", ktorzy nigdy sie nia bali, uwazali, ze jezdza super a
            egzaminy musieli powtarzac po 5 razy. i takich kierowcow sie najbardziej boje :)
            czasem lek przechodzi po kilku jazdach, wiec chyba przed sprobowaniem trudno
            teoretyzowac, czy ktos bedzie zagrozeniem czy nie.
            to trzeba sprawdzic empirycznie.
            • moniorek1 Re: 18lipca, moniorek 20.04.04, 18:09
              Jakos nie chce mi sie wierzyc ,ze ktos kto sie panicznie boi jezdzic bedzie
              dobrym kierowca. Zreszta na drogach nie lubi sie takich kierowcow i nie
              liczylabym na jej miejscu na jakas wyrozumialosc ze strony innych kierowcow.
              To ,ze prawo jazdy jest coraz powszechniejsze nie znaczy ,ze kazdy sie nadaje
              zeby je posiadac.
              • diab.lica Re: 18lipca, moniorek 20.04.04, 18:19
                moniorek1 napisała:

                > Jakos nie chce mi sie wierzyc ,ze ktos kto sie panicznie boi jezdzic bedzie
                > dobrym kierowca. Zreszta na drogach nie lubi sie takich kierowcow i nie
                > liczylabym na jej miejscu na jakas wyrozumialosc ze strony innych kierowcow.
                > To ,ze prawo jazdy jest coraz powszechniejsze nie znaczy ,ze kazdy sie nadaje
                > zeby je posiadac.

                ale to "banie sie" w sytuacji gdy nigdy nie siedzialo sie za kierownica moze
                byc zupelnie irracjonalne, lek przed nieznanym, i przejsc po kilku jazdach.
                jesli pomimo jazd strach pozostanie, to tu sie z toba zgodze.
    • no-suprises Weź pierwszą lekcję! 20.04.04, 19:16
      Ja nie miałam wyjścia - koleżanka zapisała mnie eksternistycznie do swojego
      męża. Jak mogłam odmówić? Do tej pory ją za to błogosławię. Byłam pewna,że to
      nie dla mnie, a tymczasem po pierwszej jeździe byłam zachwycona.
      Jeśli mogę coś poradzić, powiem,że chyba najlepiej umówić się z kimś, kto
      prowadzi szkołe jazdy "na próbę" i potem podjąc decyzję. Mój instruktor
      stwierdził,że przez kilkanaście lat praktyki miała jedną kursantkę, która nie
      nadawała się do jazdy. Powiedział jej to i kobieta zrezygnowała. Ale to
      rzadkość, więc - weź pierwszą lekcję!
      Powodzenia!
    • oka5 Re: Boje sie zrobic prawko 20.04.04, 19:38
      > Z natury jestem panikara i raczej ciezko mi bedzie pokonac swoj
      > strach,ktory ponoc jest naszym wlasnym wrogiem.

      A skąd ta pewność, że będziesz odczuwać lęk prowadząc samochód? A może jazda
      samochodem będzie sprawiać Ci przyjemność? Nie mówię o pierwszych podejściach,
      bo tego każdy się boi, tylko później, jak już zdobędziesz trochę doświadczenia.
      Na Twoim miejscu prawo jazdy jednak bym zrobiła, bo to jedna z kilku rzeczy,
      które współczesny człowiek powinien mieć i możesz znaleźć się kiedyś w
      sytuacji, gdy okaże się ono niezbędne. Jeśli już je zrobisz, a jazda nadal
      będzie dla Ciebie koszmarem, to wtedy zawsze zdążysz zrezygnować z prowadzenia
      samochodu. Przynajmniej nie będziesz stanowiła zagrożenia dla innych. Ale
      poddawać się już teraz, zanim sprawdzisz, jak będzie, to duży błąd.
    • carlam1 Re: Boje sie zrobic prawko 20.04.04, 23:46
      Dziekuje wszystkim za opinie.Moze i bede zagrozeniem(choc wiekszym zagrozeniem
      sa kierowcy zbyt pewni siebie),ale sprobuje.Jezeli uznam,ze to nie dla mnie to
      zrezygnuje,bede jednak tego swiadoma.
      • Gość: taxi_driver Re: Boje sie zrobic prawko IP: *.dyn.optonline.net 21.04.04, 06:22
        carlam1 napisała:

        > Dziekuje wszystkim za opinie.Moze i bede zagrozeniem(choc wiekszym
        zagrozeniem
        > sa kierowcy zbyt pewni siebie),ale sprobuje.Jezeli uznam,ze to nie dla mnie
        to
        > zrezygnuje,bede jednak tego swiadoma.

        Alez skad,ten Twoj lek jest jak najbardziej naturalny.
        Kazdy to ma na poczatku.Ja tez mialem,i nie sluchaj tutaj tzw.dobrych
        kierowcow,bo jazda w Polsce to ryzyko wieksze niz leciec samolotem,
        a to wlasnie dzieki tym "specjalistom" zza kierownicy,ktorzy nie przepuszcza
        nawet pieszego.Jak tam ostatnio bylem to balem sie przechodzic na pasach
        na zielonym swietle.Kultura jazdy samochodem w Poslce jest straszna,no moze
        troche lepsz niz w Indiach.
        Ja mieszkam w USA i pracowalem tutaj w New York jako taksowkarz 10 lat,tak
        ze wiem co to jazda samochodem.
        A zatem nie ma sie czego bac,jezeli to tych tzw."dobrych"polskich pozal
        sie boze kierowcow,ktorych kultura jazdy jest ponizej jakkiejkolwiek sredniej.
        Mysle,ze wine ponosza za to organy scigania,ktore powinny karac takich idiotow
        odebraniem prawa jazdy,i duzymi grzywnami,szczegolnie za nierespektowanie
        przejsc dla pieszych,wymuszania pierwszenstwa jazdy,wyprzedzania
        oraz zbyt duza szybkosc.
        Zycze powodzenia,

        taxi driver


    • butterfly04 Re: Boje sie zrobic prawko 21.04.04, 08:45
      Carlam...ja rowniez moglabym napisac taki post wierz mi..moi najblizsi starali
      sie mnie przekonac juz duzo duzo wczesniej abym podjela wreszcie decyzje i
      zapisala sie na prawko...a ja ciagle nie moglam pokonac swoich obaw...az kiedys
      na pustym parkingu razem ze znajomym postanowilam pocwiczyc i...podobalo mi
      sie...a na kurs zapisalam sie niedawno, poniewaz zmobilizowala mnie informacja
      ze to ostatnia szansa po starych cenach...jazd jeszcze nie mamy, ale decyzja
      juz zapadla, musze ten strach przelamac...znajomi ciagle mi powtarzaja, ze
      skoro wielu innych rzeczy sie nauczylam i dalam im rada, to podolam i
      temu...wiem ze dla niektorych moze wydac sie to smieszne i banalne, ale ja
      troche musialm powalczyc ze swoimi obawami...
    • Gość: Ewa Re: Boje sie zrobic prawko IP: *.chello.pl 21.04.04, 10:37
      Jestem kierowcą od.......26 lat ( prawo jazdy zrobiłam jako nastolatka i od
      tego czasu jeżdżę różnej klasy samochodami). I dam Ci jedną radę- jesli sie
      boisz nie rób prawa jazdy! Będziesz zagrożeniem dla siebie i innych. Mój mąż ,
      choć ma prawo jazdy od bardzo dawna, boi się jeździć i , choc bardzo ułatwiłoby
      nam to życie, trzyma sie z daleka od kierownicy. Bywało tak, że musiałam,
      zostawiając w domu w nocy dziecko - 8-9 letnie-wozić go do szpitala, bo
      dyżurował pod telefonem. Naprawdę to dużo lepsze niż ryzykowanie nieszczęścia.
      Pozdrawiam i pamiętaj, życie nie kończy się na samochodzie i nie każdy na
      predyspozycje do tego, aby być kierowcą.
    • sekserka Re: Boje sie zrobic prawko 21.04.04, 10:57
      jesli masz lęki to faktycznie, daj sobie z prawkiem spokoj, bo potem to sie
      odbije na jeżdeniu po ulicach. nie kazdy ma predyspozycje do kierowania autem.
      mnie osobisie zadziwia z jaka latwoscia lekarze wydaja opinie psychologiczne
      przed przystapieniem delikwenta do kursu ? uwazam, ze taka opinie powinno sie
      wydawac na koniec kursu, albo po polowie - na poczatku i na koncu.
    • Gość: Iza Re: Boje sie zrobic prawko IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.04.04, 14:42
      Też tak miałam. A jak juz zdobyłam prawko, to sie bałam jeździć. I ono sobie
      tak leżało. Aż przyszedł czas, że musiałam jeździć, ze względów praktycznych.
      Wymysliłam patent "na przełamanie" - rajdowa szkoła jazdy. Siedzisz Ty, obok
      Ciebie rajdowiec i pędzisz prosto na przeszkodę 80 km/h - w ostatniej chwili
      skręcasz, wpadasz w poślizg, ale spoko, bezpieczna sytuacja, bo ten rajdowiec
      bedzie interweniował. Tylko, że on potem mówi - nic nie robiłem, Pani sama
      wybrnęła. Itd. Tak, że możesz nabrać wprawy, śmiałości i poczuć, że to power i
      zabawa.
      Płacisz jak za zboże, ale po takim weekendowym szkoleniu - nie ma sprawy,
      przekonujesz sie, ze nie ma sie co bać. I dostajesz certyfikat, fajnie wyglada
      w ramce na ścianie ;-)
    • Gość: fleurette Re: Boje sie zrobic prawko IP: 81.219.* / *.grs-3.g1.pl 21.04.04, 14:57
      carlam nic sie nie bój. ja zanim zapisałam nie na aukę jazdy miała pewien wypadek. mój szanowny rodziciel uczył mnie jeździć swym samochodem. ale chyba nie berdzo umiał to robis bo pokazał mi trzy pedały powiedział który jest który i co one powoduja, ale nie powiedział, że gazu nie naciska sie do dechy... dodam, że nie jechałam w szczerym polu, tylko na placu we wsi, gdzie były i budynki i drzewa. szczęsliwie uderzyłam w drzewo, ok60km/h. w środku byłam ja, ojciec i dwoje rodzeństwa, lat około 8 wtedy. nie muszemówic, że wystraszyłam wszystkich, rodzeństwo nie chciało ze mna wsiasć do samochodu przez dwa lata od uzyskania prawa jazdy... samochód miał tylko pół maski totalnie wgniecione...
      jednym słowem miałam duży uraz. po roku odwazyłam się pójsć na kurs...

      teraz mam od 4 lat prawo jazdy, ani pół wypadku tudzież kolizji, swietnie wypoczywam za kierownicą. nie boje się wcale. naprawde nie ma sie czego bac strach ma wielkie oczy. kiedys bedziesz sie dziwiła jak mogłas życ bez tego papierka. troche odwagi! :)


      • carlam1 Re: Boje sie zrobic prawko 21.04.04, 16:39
        Musze przyznac,ze mnie zmotywowalas.Ales odwazna!
        • Gość: virgin_black Re: Boje sie zrobic prawko IP: *.wlan.pl 21.04.04, 20:55
          Ty sie lepiej nie czuj zmotywowana, bo sie faktycznie na robienie tego prawka
          osmielisz i bedzie kolejna durna, spanikowana baba na ulicy. siedzi to-to
          wcisniete w przednia szybe i potrzebuje minuty na podjecie decyzji, zanim
          ruszy, to zmienia sie swiatla, a awogole jak ma zjechac na pobocze, to sika pod
          siebie.
          to nie generalna opinia o kobietach-kierowcach (sama przeciez jezdze), tylko o
          takich panienkach, ktore wychodza z zalozenia, ze prawko miec wypada, a nawet
          trzeba i choc talentu ani odwagi do tego nie maja za grosz, to jednak jeżdżą i
          uprzykrzaja zycie innym kierowcom.
          • carlam1 Re: Boje sie zrobic prawko 21.04.04, 22:47
            Gość portalu: virgin_black napisał(a):

            > Ty sie lepiej nie czuj zmotywowana, bo sie faktycznie na robienie tego prawka
            > osmielisz i bedzie kolejna durna, spanikowana baba na ulicy. siedzi to-to
            > wcisniete w przednia szybe i potrzebuje minuty na podjecie decyzji, zanim
            > ruszy, to zmienia sie swiatla, a awogole jak ma zjechac na pobocze, to sika
            pod
            >
            > siebie.
            > to nie generalna opinia o kobietach-kierowcach (sama przeciez jezdze), tylko
            o
            > takich panienkach, ktore wychodza z zalozenia, ze prawko miec wypada, a nawet
            > trzeba i choc talentu ani odwagi do tego nie maja za grosz, to jednak jeżdżą
            i
            > uprzykrzaja zycie innym kierowcom.
            Teraz na pewno sie zapisze na prawojazdy chociazby aby ponaprzykrzac zycie
            takim kierowcom jak Ty.Psychologiczne podejscie,trafilas w 10tke!
            • Gość: virgin_black Re: Boje sie zrobic prawko IP: *.wlan.pl 22.04.04, 16:20
              taaaak, bedziesz sie pozniej bala wyprzedzac, wiec bedziesz sie wlec za
              autobusami, ale bron boze nie zjedziesz, zeby komus zrobic miejsce na
              wyprzedzanie, bo tez sie bedziesz bala. z podporzadkowanej wyjedziesz dopiero,
              kiedy horyzont bedzie zupelnie pusty, czylo po parynastu minutach, nie zawazajc
              na nudzacych sie za Toba kierowcow. co jakis czas zapomnisz kierunkowskazu lub
              wlaczysz go 200 metrow przed planowanym skretem, skutecznie dezorientujac cala
              reszte zmotoryzowanych. ale czy to wazne? przeciez bedziesz SAMA jezdzic,
              bedziesz miec swoje wymarzone prawo jazdy, a wszyscy inni sie nie licza...
              • Gość: fleurette Re: Boje sie zrobic prawko IP: 81.219.* / *.grs-3.g1.pl 22.04.04, 16:30
                a skąd ty to niby wiesz?
                widziałaś jak dziewczyna jeździ czy cos?
                bo przecież ludzie mogą robic ogromne postepy i zmieniać sie.
                rozumeim,że nie lubisz niedzielnych marnych kierowców, ale moze mi jeszcze powiesz, że nigdy suie nie uczyłaś jeździc, to u ciebie przyrodzone i zawsze świetnie skutecznie i szybko jeździłas, nie powodując absolutynie zadnych utrunień na drodze, tak? jakos nie wierzę.
                • Gość: virgin_black Re: Boje sie zrobic prawko IP: *.wlan.pl 22.04.04, 18:39
                  doswiadczenie uczy, ze ci, ktorzy boja sie jezdzic i nie maja powolania do
                  kierowania samochodem, a prawko robia tylko w celach uzytkowych, jezdza potem
                  tragicznie.
                  a co do mojej nauki - jasne, nie zawsze jezdzilam sprawnie, ale nie przypominam
                  sobie, zebym zrobila kardynalny blad albo blokowala komus droge. no i nie
                  dostawalam czkawki przy przekraczaniu 40-tki, jak z duma pisze jedna z
                  dziewczyn :/
              • Gość: taxi_driver Re: Boje sie zrobic prawko IP: *.dyn.optonline.net 23.04.04, 02:42
                Gość portalu: virgin_black napisał(a):

                > taaaak, bedziesz sie pozniej bala wyprzedzac, wiec bedziesz sie wlec za
                > autobusami, ale bron boze nie zjedziesz, zeby komus zrobic miejsce na
                > wyprzedzanie, bo tez sie bedziesz bala. z podporzadkowanej wyjedziesz
                dopiero,
                > kiedy horyzont bedzie zupelnie pusty, czylo po parynastu minutach, nie
                zawazajc
                >
                > na nudzacych sie za Toba kierowcow. co jakis czas zapomnisz kierunkowskazu
                lub
                > wlaczysz go 200 metrow przed planowanym skretem, skutecznie dezorientujac
                cala
                > reszte zmotoryzowanych. ale czy to wazne? przeciez bedziesz SAMA jezdzic,
                > bedziesz miec swoje wymarzone prawo jazdy, a wszyscy inni sie nie licza...

                Cchialbym zobaczyc jak jezdzisz ? A wiec wzialbym Cie na mala przejazczke
                po New York City.Dalbym Ci dwa punkty A i B skad masz wyjechac i dokad
                dojechac,oraz dokladna mape tej jazdy z dokladnymi directions.
                Ciekawy jestem jak bys sobie z tym radzila;ja dla wlasnego bezpieczenstwa
                jechalbym za Toba?
                A potem TY bys mi dala podobne zadanie i porownalibysmy wyniki.
                Ja dalej sie boje jezdzic samochodem.
                pozdr.

                taxi driver
    • envi Re: Boje sie zrobic prawko 22.04.04, 18:20
      ja właśnie robię,najbardziej paraliżuje mnie strach przed wyjechaniem na ulicę
      i rozjechanie kogoś :)ale luz,instruktor jedzie obok i trzyma wszystko w
      pogotowiu,jakby co,spróbuj pierwszy raz i pójdzie jak z górki.pozdrawiam.
    • carlam1 Re: Boje sie zrobic prawko 22.04.04, 19:09
      Dziekuje wszystkim za odzew.Ostatnio uswiadomilam sobie,ze ogolnie panikuje na
      kazdy temat,a potem wszystko robie bardzo dobrze.Juz taka moja natura.Mimo
      wszystko z uwaga przeczytalam wszystkie wypowiedzi i tak jak ze wszystkimi
      zawodami sa bystrzejsi i powolniejsi,ale nie ozanacza to,ze ktos automatycznie
      nie nadaje sie do wykonywania danej czynnosci.Jak tylko sprobuje jezdzic dam
      Wam znac jak mi idzie.A jak nie polubie kierownicy to zostaje rower(z korzyscia
      dla sylwetki)Pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka