Dodaj do ulubionych

gdzie można bezkarnie nazwać kogoś kretynem?

22.04.04, 14:36
tak właśnie czytam wątek kóry wznieciła triss ;-)
i uderzyła nmie jedna wypowiedź, inaji, mniej więcej taka:
"jak się ma rozrabianie na forum do realnego wyrzucenia z pracy?"
nie wnikam teraz w wyrzucenie z pracy czy nie. ale czy to oznacza że wchodząc
na forum mogę każdego nazwać durnym fiutem, palantem, kretynem a potem mieć
pretnsje z tytułu ponoszonych konsekwencji? najpierw bluzgać ile wlezie, a
potem obudzić się z ręką w nocniku i płakać że to była tylko INTERNETOWA
zabawa?
dajcie spokój, bądźmy poważni. kobiety na ulicy nie nazwie się kurwiszonem,
bo można mieć z tego powodu co najmniej mandat, a jeśli będzie się ją tak
nazywać codziennie i wobec innych - sprawę o pomówienie. jeśli zrobiłoby się
to w miejscu pracy, to się z pracy poleci.
a ja się pytam - czymże się różni internet od werbalnej komunikacji?
zostawiamy po sobie odciski palców w postaci ip. internet to nie wielka
symulacja w której można się odmóżdżyć - to część naszego życia, niby
dlaczego akurat na tą część mamy mieć dyspensę od człowieczeństwa?
hę?
Obserwuj wątek
    • kopov Re: gdzie można bezkarnie nazwać kogoś kretynem? 22.04.04, 14:43
      szukasz usprawiedliwienia czy to nowy wątek z cyklu co było pierwsze jajko czy
      kura?
      • soczewica Re: gdzie można bezkarnie nazwać kogoś kretynem? 22.04.04, 14:50
        kopov napisała:

        > szukasz usprawiedliwienia

        dla donosu? nie :)
        dziwi mnie tylko, że nagle ktoś się budzi z ręką w nocniku i twierdzi że to
        były tylko internetowe żarty i jak można w to mieszać życie realne.
        jakbyś podpalił sąsiadowi wycieraczkę i powiedział że to tylko żarty, zostałbyś
        obarczony kosztami malowania spalonych drzwi. tutaj jest tak samo, i aż dziwne
        że tyle ludzi nie przyjmuje tego do wiadomości.
        • kopov Re: gdzie można bezkarnie nazwać kogoś kretynem? 22.04.04, 15:04
          rozumiem twój punkt widzenia, odpowiadając na pytanie takim miejscem jest m.in
          Hyde Park, a to forum przez większość może być chyba nazwane namiastką HP (to
          moje zdanie)
          • soczewica Re: gdzie można bezkarnie nazwać kogoś kretynem? 22.04.04, 15:14
            kopov napisała:

            > rozumiem twój punkt widzenia, odpowiadając na pytanie takim miejscem jest
            m.in
            > Hyde Park, a to forum przez większość może być chyba nazwane namiastką HP (to
            > moje zdanie)

            :)
            musiałbyś być chyba mocno pijany żeby ci się literki "forum kobieta" złożyły w
            napis "hyde park".
            ale nie wierzę że pijesz. przecież masz dopiero 12 lat... ;-D
            ps. czy nosisz biały poplamiony podkoszulek? zdaje się że już cię gdzieś
            widziałam :)))
            • kopov Re: gdzie można bezkarnie nazwać kogoś kretynem? 22.04.04, 15:27
              odpowiem równie żartobliwie, tak z tym podkoszulkiem mnie złapałaś ale utwierdź
              mnie, że stringi z futerkiem należały do ciebie, a pije to gumka od majtek
              jednak szukasz usprawiedliwienia
              • soczewica Re: gdzie można bezkarnie nazwać kogoś kretynem? 22.04.04, 16:00
                kopov napisała:

                > mnie, że stringi z futerkiem należały do ciebie, a pije to gumka od majtek
                ???
                nie, stringów nie noszę. piją.

                > jednak szukasz usprawiedliwienia

                ciężko udowodnić że się nie jest wielbłądem. niech ci będzie, czy teraz
                zaśniesz spokojnie? :)
                • kopov Re: gdzie można bezkarnie nazwać kogoś kretynem? 22.04.04, 16:05
                  tak jak tylko upiorę podkoszulek :)
                  czuję napastliwość w twoim tonie, nie miałem zamiaru cię denerwować ani obrażać
                  a reakcja chyba ponad okoliczności
                  • soczewica Re: gdzie można bezkarnie nazwać kogoś kretynem? 22.04.04, 16:22
                    kopov napisała:

                    > tak jak tylko upiorę podkoszulek :)
                    > czuję napastliwość w twoim tonie

                    a słyszysz teraz huk spadających na ziemię rąk? :-D
                    bo właśnie mi opadły.
                    jaka napastliwość, gdzie? :)

                    > nie miałem zamiaru cię denerwować ani obrażać
                    > a reakcja chyba ponad okoliczności

                    może. ale stringi to koszmar senny. już wolę barchany po szyję.
                    • kopov Re: gdzie można bezkarnie nazwać kogoś kretynem? 22.04.04, 16:32
                      stringi były tylko dodatkiem do podkoszulka, może nadajemy na innych falach, a
                      mój odbiór twojego zachowania był tak jaka napisałem - reakcja niewspółmierna
                      do sytuacji, cieszę się że myślisz inaczej
                      • soczewica Re: gdzie można bezkarnie nazwać kogoś kretynem? 22.04.04, 16:40
                        kopov napisała:

                        > stringi były tylko dodatkiem do podkoszulka,

                        co kłamiesz
                        ten kopov na plakacie nie miał stringów tylko podkoszulek.
                        :)

                        > może nadajemy na innych falach, a

                        a może po prostu nie widzisz mojej mimiki i nie słyszysz głosu? :)

                        > ojego zachowania był tak jaka napisałem - reakcja niewspółmierna
                        > do sytuacji, cieszę się że myślisz inaczej

                        :)
                        • kopov Re: gdzie można bezkarnie nazwać kogoś kretynem? 22.04.04, 16:45
                          byłem na drugim wątku i nie chcę już dowalać do pieca
                          jaki kopov na jakim plakacie?
                          • soczewica Re: gdzie można bezkarnie nazwać kogoś kretynem? 22.04.04, 17:02
                            kopov napisała:

                            > byłem na drugim wątku i nie chcę już dowalać do pieca
                            > jaki kopov na jakim plakacie?

                            na tym na którym masz dwanaście lat.. a tak naprawdę nosisz obleśny
                            podkoszulek :)
                            plakat społeczny na przystankach.
                            • kopov Re: gdzie można bezkarnie nazwać kogoś kretynem? 22.04.04, 17:05
                              to mój niedościgniony brat Wojtek, ja mam czysty pokoszulek, a stringi miały
                              grać na zasadzie naszej intymnej znajomości
                              • soczewica Re: gdzie można bezkarnie nazwać kogoś kretynem? 22.04.04, 17:15
                                kopov napisała:

                                > to mój niedościgniony brat Wojtek, ja mam czysty pokoszulek, a stringi miały
                                > grać na zasadzie naszej intymnej znajomości

                                :)))))))))
                                ale ja nie mówię że nazywam się ania i mam 12 lat.
                                chyba do siebie nie pasujemy ;)
                                • kopov Re: gdzie można bezkarnie nazwać kogoś kretynem? 22.04.04, 17:17
                                  gustuję w starych 20-kach
    • owca Re: gdzie można bezkarnie nazwać kogoś kretynem? 22.04.04, 14:50

      nie wszyscy czują wagę swoich słów, tym bardziej tu gdzie pod zasłoną szklanego
      ekranu można przecież niemalże wszystko...
      w świecie wirtualnym pod pozorem anonimowości ludzie wyładowują swoje kompleksy
      i frustracje przeświadczeni o braku konsekwencji ale z tego co mi wiadomo były
      już pierwsze rozprawy sądowe o zniesławienie w sieci i z pewnością dalej pójdzie
      to lawinowo

      bez względu na to, czy rozmawia się z człowiekiem patrząc mu w oczy, rozmawiając
      przez telefon czy stukając czarne literki na klawiaturze nadal jest on
      człowiekiem i należy mu się szacunek

      pozdrawiam
      owca

      _,,,٢ة إ ة٦,,,_
    • inaja Re: gdzie można bezkarnie nazwać kogoś kretynem? 22.04.04, 15:08
      soczewica napisała:

      > tak właśnie czytam wątek kóry wznieciła triss ;-)
      > i uderzyła nmie jedna wypowiedź, inaji, mniej więcej taka:
      > "jak się ma rozrabianie na forum do realnego wyrzucenia z pracy?"
      > nie wnikam teraz w wyrzucenie z pracy czy nie. ale czy to oznacza że wchodząc
      > na forum mogę każdego nazwać durnym fiutem, palantem, kretynem a potem mieć
      > pretnsje z tytułu ponoszonych konsekwencji? najpierw bluzgać ile wlezie, a
      > potem obudzić się z ręką w nocniku i płakać że to była tylko INTERNETOWA
      > zabawa?
      > dajcie spokój, bądźmy poważni. kobiety na ulicy nie nazwie się kurwiszonem,
      > bo można mieć z tego powodu co najmniej mandat, a jeśli będzie się ją tak
      > nazywać codziennie i wobec innych - sprawę o pomówienie. jeśli zrobiłoby się
      > to w miejscu pracy, to się z pracy poleci.
      > a ja się pytam - czymże się różni internet od werbalnej komunikacji?
      > zostawiamy po sobie odciski palców w postaci ip. internet to nie wielka
      > symulacja w której można się odmóżdżyć - to część naszego życia, niby
      > dlaczego akurat na tą część mamy mieć dyspensę od człowieczeństwa?
      > hę?
      >


      Soczewico,
      zacytuje dla Ciebie moja odpowiedz dla owcy:
      'Teoretycznie i praktycznie powinno sie ten szacunek stosowac - wszedzie!
      Coz, zycie nie jest idealne, jak czasami chcielibysmy. Nie znaczy to, ze bronie
      wszelkiej masci upiwrdliwosc i chamstwo netowe. Tu tez sa i musza byc granice.
      Uwazam jednak, ze stracic prace za wypisywanie jakis tam dokuczliwych glupot,
      jest kara realna i niewspolmiernie duza do wirtualnych przewinien.'
      pozdrawiam
    • wuzetka1 Soczewico 22.04.04, 15:22
      Soczewico przeczytalam Twoje wypowiedzi w watku triss o anonimowosci i nasuwa
      mi sie mysl, ze pokazujac ludziom swoje zdjecie sama narazasz sie na chamskie
      komentarze. Zawsze znajdzie sie ktos sfrustrowany, kto wykorzysta sytuacje,
      zeby poprawicsobie humor czy rozladowac wlasne napiecie. A mszczenie sie w
      realu uwazam za dosc malostkowe - moze wszyscy zacznijmy sie namierzac i
      donosic na wszystkich piszacych z pracy?
      A jesli ktos czuje sie na forum zle, to przeciez nie musi tu wchodzic ani
      czytac komentarzy. Moze warto nabrac troche dystansu do wirtualnego swiata?
      • kopov Re: Soczewico 22.04.04, 15:29
        kawę dla wuzetki za celność wypowiedzi
      • inaja dla Soczewicy 22.04.04, 15:30
        Odpowiedzialam Ci na sasiedniej liscie. Nie jestem w stanie kontynuowac dalszej
        rozmowy. Wyrzuca mnie z sieci, albo dlugo czakam na otwarcie listy.
        No to narazie :))))
      • soczewica Re: Soczewico 22.04.04, 16:03
        wuzetka1 napisała:

        ee, już mi sie nie chce polimeryzować :> za dużo tłumaczenia.
        ale jak nie spodoba mi się wystawa jakiegoś malarza i pójdę ją obrzucić
        pomidorami i jajkami wykrzykując jednocześnie o tym że malarz to pedał, to
        powołam się na twój wpis kiedy będą mnie zwijali ochroniarze.
        dobra kawa od kopova? :O)
    • amor_latino Re: gdzie można bezkarnie nazwać kogoś kretynem? 22.04.04, 16:10
      otoz soczewico roznica pomiedzy dyskusja wirtualna a dyskusja realna polega
      m.in. na tym, ze w realu po tym co zrobilas i co pozniej napisalas nie chcialo
      by mi sie z toba gadac.

      kopov ma racje - internet to w duzej mierze hayd park i w tym jest jego sila.
      komus sie nie podoba to papa a nie na policje.
      • soczewica Re: gdzie można bezkarnie nazwać kogoś kretynem? 22.04.04, 16:12
        amor_latino napisał:

        > otoz soczewico roznica pomiedzy dyskusja wirtualna a dyskusja realna polega
        > m.in. na tym, ze w realu po tym co zrobilas i co pozniej napisalas nie
        chcialo
        > by mi sie z toba gadac.

        nie wierzę. sugerowałeś żeby olać wątek ale sam nie możesz się powstrzymać. ;-D
        w realu byłoby tak samo.

        > komus sie nie podoba to papa a nie na policje.

        jaką policję? coś dzisiaj twoja wyobraźnia kreatywną bardzo jest.
    • kopov Re: gdzie można bezkarnie nazwać kogoś kretynem? 22.04.04, 16:28
      naszła mnie jeszcze inna refleksja, mam kolegę silnego fizycznie - to analogia
      to ludzi którzy pomogli namierzyć Martę - walił kogo chciał jeśli ktoś z nim
      zadarł. Po jakimś czasie podłozyli mu bombę w samochodzie, na szczęście jest
      tylko bez nogi. Co mogło przyjść do głowy Marcie jak straciła pracę, jak
      słyszymy była głupia, ale czy na tyle, żeby nie namierzyć sprawcy zwolnienia ?
      a jako twoja forumowa przesladowczyni, do czego mogła sie posunąć? pomyslałaś o
      tym
      • soczewica Re: gdzie można bezkarnie nazwać kogoś kretynem? 22.04.04, 16:56
        kopov napisała:

        > a jako twoja forumowa przesladowczyni, do czego mogła sie posunąć? pomyslałaś
        o tym

        a, nie.
        ale mam skojarzenia co do twojego skojarzenia ;) z jakąś sycylianą czy inną
        dintojrą.
        to mówisz że poruszyłam kamyk który ruszy lawinę?
        kurza twarz!
        twój post powinien zostać usunięty jako skarbonka niebezpiecznych pomysłów!
        :)
        • kopov Re: gdzie można bezkarnie nazwać kogoś kretynem? 22.04.04, 16:57
          też otym myślałem, ale Marty już nie ma to nie rób sobie nowych wrogów
          • soczewica Re: gdzie można bezkarnie nazwać kogoś kretynem? 22.04.04, 17:22
            kopov napisała:

            > też otym myślałem, ale Marty już nie ma to nie rób sobie nowych wrogów

            coś jakby się nie boję. chyba że mnie pająkami postraszą :)
            poza tym ja ich nie szukam, sami się pchają i myślą że są wrogami.
            • kopov Re: gdzie można bezkarnie nazwać kogoś kretynem? 22.04.04, 17:25
              coś jakby się nie boję - a ile bierze Wania z obicie twarzy hm? trzeba się bać
              • soczewica Re: gdzie można bezkarnie nazwać kogoś kretynem? 22.04.04, 17:27
                kopov napisała:

                > coś jakby się nie boję - a ile bierze Wania z obicie twarzy hm? trzeba się bać

                eee, gdybo-gdybare.
                lepiej rozmawiajmy o podkoszulku i strignach.
                jak ci odpowiada wersja siatkowa? :)
                • kopov Re: gdzie można bezkarnie nazwać kogoś kretynem? 22.04.04, 19:13
                  stringów czy podkoszulka, jak włosy na klacie nie są trendy to podkoszulek jest
                  do d, ale stringi mogą być
    • miriammiriam Re: gdzie można bezkarnie nazwać kogoś kretynem? 22.04.04, 16:39

      > a ja się pytam - czymże się różni internet od werbalnej komunikacji?

      fakt, że nie łapiesz tej różnicy świadczy o tym, że masz problem z określeniem
      granic między rzeczywistością a fikcją i zachowaniem właściwego dystansu.
      • soczewica Re: gdzie można bezkarnie nazwać kogoś kretynem? 22.04.04, 16:50
        miriammiriam napisała:

        > fakt, że nie łapiesz tej różnicy świadczy o tym, że masz problem z
        określeniem
        > granic między rzeczywistością a fikcją i zachowaniem właściwego dystansu.

        pieprzysz głupoty moja droga, aż miło.
        dlaczego likwidowane są strony z treściami faszystowskimi, pedofilskimi,
        nawołujące do nienawiści rasowej? przecież to fikcja, przecież to tylko zbiór
        bitów i bajtów, przecież tym półgłówkom z cyberangels brakuje piątej klepki.

        co innego mieć dystans do tych - wybacz personalną wycieczkę - którzy nazywają
        cię świętojebliwym soczkiem, a co innego nie reagować na permanentne obrażanie.
        do mnie mówisz o dystansie? dziewczyno, wymieniłysmy dopiero kilka postów, a ty
        już ciskasz argumenty osobisto-nickowe, już mną gardzisz, już z uporem godnym
        lepszej sprawy twierdzisz że zaraz zacznę cię namierzać - weź lepiej coś na
        uspokojenie, i nie ucz mnie co to znaczy dystans zanim dla ciebie przestanie on
        być wielką tajemnicą. ok?
        • miriammiriam Re: gdzie można bezkarnie nazwać kogoś kretynem? 22.04.04, 17:34
          problem z tobą soczek polega na braku elstyczności komunikacyjnej i ndmiernie
          emocjonalnym odbiorze słowa pisanego. w realnym życiu jest tak, że inaczej
          komunikujemy sie w oficjalnych relacjach np. z dziekanem, inaczej w mniej
          oficjalnych z symatycznym wykładowcą, inaczej z wykładowcą, który jest tak
          równym gościem, że chodzicie razem na piwo, tu już przechodzimy na płaszczyznę
          relacji z kumplami, jeszcze inaczej wyglada komunikowanie się z rodzeństwem, im
          bardziej bezpośrednie relacje tym mniej sformalizowane, a bardziej dostosowane
          do wrażliwości konkretnej osoby.
          komunikacja z nieznajomymi osobami przez sieć z jendej strony ma pozory
          bezpośredniości, ale jednocześnie trudno ją dostosować do indywidualnych
          preferencji rozmówcy, którego sie przecież nie zna, m.in. dlatego niektóre
          osoby czują sie urażone tekstem, który w mniemaniu piszącego nie miał być
          obraźliwy, a z którego ktoś inny nic by sobie nie robił. widać wyraźnie, że
          tego nie pojmujesz i zachowujesz się tak, jakby twoja perspektywa komunikacyjna
          była uniwersalna, a o tym że tak nie jest świadczą choćby wpisy twoich
          adwersarzy. wiele razy nazwano mój nick chamką (to naczęstsze), szmatą, kurwą
          itp. i nigdy nic mnie to nie obeszło, nie miałam nawet poczucia że te literki w
          jakikolwiek sposób dotyczą mojej osoby. brutalność komunikacji internetowej ma
          tę zaletę, że pisząc zza szkła można explicite wyrazić stanowisko, którego
          czasem nie wypadałoby zająć w komunikacji face to face. właśnie dlatego marnuje
          czas na czytanie rozmaitych forów, że teksty pisane tutaj w poczuciu
          anonimowości są dla mnie źródłem wiedzy o tym, jak ludzie konstruują swoje
          prywatne teorie na temat świata społecznego. ceną za to poczucie swobody jest
          to, że niektóre osoby jej nadużywają vide casus marty. problemetyczne jest
          jednak sformułowanie jasnego kryterium, co jest nadużyciem, a co nie - i
          niestety nie ty soczek jesteś ekspertem od ustalania granic - a jescze większym
          problemem jest wyciaganie adekwatnych do przewinienia konsekwencji wobec tych,
          którzy te granice przekroczyli. IMHO twoja prośba wystosowana do admina o
          zrobienie porządku z martą nie miała w sobie nic zdrożnego. nie twoja sprawa,
          czy ją faktycznie zwolniono z pracy jeśli sama sie o to nie starałaś. jednak
          posuwanie się do gróźb, że ten czy ów poniesie dalekoidące realne konsekwencje
          za wirtualne wybryki jest już przekraczaniem cienkiej czerwonej linii,
          konsekwencją takich działań byłoby unicestwienie wirtulanego świata, który
          przestałby się różnić od klasy szkolnej. pamiętaj, że otwierając furtkę
          cenzorowi i sędziemu pewnego dnia sama sie przekonasz, że twoich postów nie ma
          w sieci, bo ktoś uznał, że obraziłaś np. jego uczucia religijne, a w skrzynce
          pocztowej znajdziesz pozew o zniesławienie i nie licz na to, że masz
          dostateczną kontrlę nad klawiaturą by do tego nie dopuścić, po prostu nie masz
          i mieć nie możesz bladego pojęcia o tym jak setki czytelników forum mogą
          odebrać i zinterpretować twoje słowa.
          • soczewica Re: gdzie można bezkarnie nazwać kogoś kretynem? 22.04.04, 17:39
            hm
            nie chciało mi się czytać całości.
            jakoś tak odrzuca mnie od długich postów zaczynających się od "z tobą jest taki
            problem, że..."
            ale głowa do góry, może nie poszło na marne, może ktoś to przeczyta?
            jeśli tak to niech dostawi wagonik -:->
            • miriammiriam Re: gdzie można bezkarnie nazwać kogoś kretynem? 22.04.04, 17:57
              abstrakt: dostałaś medal za egocentryzm.
            • amor_latino Re: gdzie można bezkarnie nazwać kogoś kretynem? 22.04.04, 18:02
              szkoda, bo miriam napisala wiele istotnych i prawdziwych rzeczy. nie dziwie sie
              jednak, ze masz juz dosc oraz, ze masz trudnosci z czytaniem dluzszych postow...
              • soczewica Re: gdzie można bezkarnie nazwać kogoś kretynem? 22.04.04, 18:15
                amor_latino napisał:


                > jednak, ze masz juz dosc oraz, ze masz trudnosci z czytaniem dluzszych
                postow...

                ty zaś masz kłopot z utrzymaniem słomy w butach tak, żeby nie wyłaziła.
                obrażasz aankę (ograniczona od a do a)
                obrażasz mnie, sugerując że jestem głupia
                obrażasz kilka innych osób, i wydaje ci się że wytwornie kłujesz
                twierdzisz że jestem donosicielem i zdaje się czerpiesz z tego satysfakcję
                otwarcie przyznajesz że nie znasz sprawy do końca a gardłujesz za dziesięciu
                olejmy, mówisz, i czepiasz się nadal, szukając usilnie punktów do wbijania
                szpilek.

                uprzedzę cię w bardzo parlamentarny sposób: jest pan zerem, panie amor.
                postaram się powstrzymać przed odpisywaniem na twoje kolejne posty. z całej
                siły się postaram.
                • miriammiriam Re: gdzie można bezkarnie nazwać kogoś kretynem? 22.04.04, 18:40


                  > obrażasz aankę (ograniczona od a do a)
                  > obrażasz mnie, sugerując że jestem głupia
                  > obrażasz kilka innych osób,

                  na razie naliczyłaś aż 2 obrazone + kilka - cóż za precyzyjne wyliczenie

                  zacznij czytać swoje posty i zobacz ile w nich jest arogancji i lekcewazenia
                  rozmówców, odnajdź te w których nazywasz innych ograniczonymi (pewnie wtedy nie
                  uważałaś tego określenia za obraźliwe) a jak już zrobisz rachunek sumienia
                  wielki inkwizytorze weź sie za wymierzanie sprawiedliwości.

                  moje zatroskanie o twój stan psychiczny nie ma na celu obrażenia ciebie, jest
                  tylko wyrazem autentycznego zaniepokojenia tym co czytam pod nickiem soczewica,
                  a co mnie zaskoczyło. w realu pewnie bym tego nie powiedziała, ale
                  pomyślałabym, a tu masz feedback nawet w tak drażliwej kawestii i dzięki temu
                  wiesz jak jesteś odbierana, naprawde wolisz fałszywe uśmieszki "życzliwych" niż
                  szczerość?

            • Gość: ormo.precz Re: gdzie można bezkarnie nazwać kogoś kretynem? IP: 212.20.131.* 22.04.04, 19:19
              soczewica napisała:

              > hm
              > nie chciało mi się czytać całości.
              > jakoś tak odrzuca mnie od długich postów zaczynających się od "z tobą jest taki
              >
              > problem, że..."
              > ale głowa do góry, może nie poszło na marne, może ktoś to przeczyta?
              > jeśli tak to niech dostawi wagonik -:->

              Tak, soczewico, przeczytałem. Bardzo mądry post i wcale nie tylko o Tobie, niech
              żałują ci, którym nie chciało się czytać.
              Jura
          • Gość: ormo.precz Re: gdzie można bezkarnie nazwać kogoś kretynem? IP: 212.20.131.* 22.04.04, 19:32
            Widzę Miriam, że bardzo podobnie traktujemy forum.
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=654&w=12023913Pozdrawiam
            Jura
            • Gość: ormo.precz Re: chyba nie umiem wklejać linków IP: 212.20.131.* 22.04.04, 19:33
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=654&w=12023913
      • zwierzoczlowiekoupior nowatorska koncepcja miriammiriam 22.04.04, 17:20
        miriammiriam napisała:
        > > a ja się pytam - czymże się różni internet od werbalnej komunikacji?
        >
        > fakt, że nie łapiesz tej różnicy świadczy o tym, że masz problem z
        określeniem
        > granic między rzeczywistością a fikcją i zachowaniem właściwego dystansu.

        Wiele osób nie łapie. Np. ja. Nie rzucam ludziom qurew w twarz, to i nie robię
        tego w necie. Nie bluzgam na nikogo na ulicy, to i nie bluzgam za pomoca
        klawiatury. Czy fakt, że kogoś nie widzimy oznacza, że możemy go obrzucać
        błotem? Wiesz za tymi monitorami siedzą ludzie, nie loginy. To tylko moje
        prywatne zdanie:), ale według mnie to oni są całkiem rzeczywiści, nie
        fikcyjni:DDD. Ty to nazywasz brakiem dystansu, a ja wolę pozostać przy
        przekonaniu, że to kwestia szacunku dla innych i/lub brak frustracji, które
        trzeba sobie rekompensować w necie. Na szefa, który tobą pomiata raczej nie
        bluźniesz, za to jak siadasz przed kompem to ho ho jaki kozak jestem.
        A Ty jak widzisz tę granicę?
        Twoim zdaniem przebiega ona w okolicach serwera?
        A dlaczego nie wyznaczyć jej kablem telefonicznym i nie bluzgać przez telefon?
        I takie bluzganie przez telefon fikcja to czy rzeczywistość?
        A może w liście to już można rzucić kretynem?
        A może by tak rozważyć kwestie odległości w metrach, dla człowieka stojącego
        trzy metry od nas mamy być uprzejmi, dystans 10 m to uprawnia do puszczenia
        wiązanki, przecież go dokładnie nie widzimy:). Jakoś mam opory przed tymi
        wszystkimi kuszącymi możliwościami, ale to pewnie dlatego, że nie widzę granicy
        między rzeczywistością a fikcją. Hmmm... przełomowa ta Twoja koncepcja.

        A tak a propos drugiego wątku na ten temat. Gdyby Triss czy Soczewica były
        Twoimi koleżankami z pracy powiedziałabyś im, bez względu na to jak by cię
        drażniły, że są świetojebliwymi kwokami tak jak to tutaj (w necie) zrobiłaś?
        Czy może jednak nie, bo rozumiem, że jesteś osobą, która potrafi zachować ten
        właściwy dystans dzięki czemu wiesz, że Twoje koleżanki w przeciwieństwie do
        fikcyjnych Triss czy Soczewicy są rzeczywiste?
        Pozdrawiam
        Zwierzak
        • p.a.d.a.l.c.o.w.a Re: właśnie TAK - Z wierzoczłekoUpiorze 22.04.04, 17:25
          masz słusznego !! podpisuję sie pod twym wywodem.
        • miriammiriam Re: nowatorska koncepcja miriammiriam 22.04.04, 17:49
          komunikacja wirtualna nie jest substytutem relacji interpersonalnych, ma swoją
          spacyfikę i o to własnie chodzi, aby wyczuć tę różnice. zapewniem, że mój
          pogląd nie jest nowartorski weź do rąk jakakolwiek publikacje n/t komunikowania
          i mediów elektronicznych to sie przekonasz.

          • zwierzoczlowiekoupior Re: nowatorska koncepcja miriammiriam 22.04.04, 18:04
            Podaj proszę tytuł jakiejkolwiek publikacji n/t komunikowania się i mediów
            elekronicznych, gdzie została wyłożona teza, że jej specyfika pozwala na
            bezkarne uporczywe nękanie wybranej osoby. Dotychczasowe precedensy raczej temu
            przeczą. Póki nie zobaczę owych publikacji, pozwolisz, że będę trwać w
            przekonaniu, że Twoja koncepcja jest nowatorska. Żeby nie powiedzieć
            przełomowa;).

            • miriammiriam Re: nowatorska koncepcja miriammiriam 22.04.04, 18:27
              nękanie jest zabronione, ale przekręcanie czyichś wypowiedzi dozwolone, tak?
              możesz wskazać, w którym miejscu opowiadam się za nękaniem? opowiadam sie za
              zachowaniem dystansu wobec tego typu akcji jak np. "nękanie", gdyż ta niemila
              część wirtualnego świat jest ceną za jego urok. kto tego nie dostrzega powinien
              sobie postawć pytanie po co wogóle tutaj bywa, a może są inne miejsca w sieci,
              które bardziej by mu odpowiadały, nie ma przecież przymusu korzystania z
              konkretnego serwera. istnieją np. fajne katolickie stronki, a na tamtejszych
              forach cenzura działa właśnie tak jak by niektórzy tutaj chcieli.
              na polskim rynku ukazała sie 2001 r. "Psychologia internetu" P. Wallace, jeśli
              chcesz czegoś bardziej fachowego poszukaj w "Studiach Medioznawczych"
              lub "Studiach Socjologicznych" , chociaż wątpie czy cie to naprawde
              interesuje...
    • van_der_mayde Re: gdzie można bezkarnie nazwać kogoś kretynem? 22.04.04, 16:43
      Witam,
      Mojim skromnym zdaniem "kablownie" a właściwie jego brak to irytujący problem w
      Polsce, wiadomo nikt nie chcę "kablować" bo to coś złego, i dlatego jak uczyłem
      sie w szkole wszyscy wiedzieli kto handluje prochami ale nikt nie "kablował"
      dlatego wszyscy na osiedlu widzą kto maluje po ścianach i windach ale nikt nei
      kabluje, wreszcie wszyscy na dyskotece tez widzieli kto pibił kolesia ale nikt
      oczywiscie nie "kablował" mojim zdaniem "nie kablowanie" to klasyczna
      znieczulica społeczeństwa dlatego branie łapówki jest czymś do czego sie
      przyzwyczajilismy i traktujemy to jako normę dlatego tez prawo w polsce jest
      tylko na papierze. Co :kablowania w sieci ja bym nie kablował tak samo zresztą
      nie kablowałem w szkole , na dyskotece i w życiu codziennym hmmm lecz tak nas
      wychowali.....
      • p.a.d.a.l.c.o.w.a Re: gdzie można bezkarnie nazwać kogoś kretynem? 23.04.04, 17:24
        van_der_mayde napisał:

        > Witam,
        > Mojim skromnym zdaniem "kablownie" a właściwie jego brak to irytujący problem
        w
        >
        > Polsce, wiadomo nikt nie chcę "kablować" bo to coś złego, i dlatego jak
        uczyłem
        >
        > sie w szkole wszyscy wiedzieli kto handluje prochami ale nikt nie "kablował"
        > dlatego wszyscy na osiedlu widzą kto maluje po ścianach i windach ale nikt
        nei
        > kabluje, wreszcie wszyscy na dyskotece tez widzieli kto pibił kolesia ale
        nikt
        > oczywiscie nie "kablował" mojim zdaniem "nie kablowanie" to klasyczna
        > znieczulica społeczeństwa dlatego branie łapówki jest czymś do czego sie
        > przyzwyczajilismy i traktujemy to jako normę dlatego tez prawo w polsce jest
        > tylko na papierze. Co :kablowania w sieci ja bym nie kablował tak samo
        zresztą
        > nie kablowałem w szkole , na dyskotece i w życiu codziennym hmmm lecz tak nas
        > wychowali.....
        ______________________
        Nareszcie kolejna, mądra refleksja w tymtopicu.
        ______________________
    • zwierzoczlowiekoupior w domu (najlepiej własnym) 22.04.04, 16:46
      W domu - np. męża, chociaż brzydko;). I na działce wujka. Chociaż też
      brzydko;). I przez telefon koleżankę. Też brzydko;). W necie jeśli rzecz
      przeradza się w wielomiesięczne nękanie trzeba sobie zdawać sprawę, że to nie
      tylko brzydko;), ale i konsekwencje mogą być. I szczególnie jeśli jest się
      urzędniczką pracującą za nasze pieniądze, która w godzinach pracy zajmuje się
      nękaniem podatników, którzy utrzymują jej miejsce pracy. Czyli w pewnym sensie
      kąsa karmiące ją ręce;))). Nawet jeśli została bez pracy, trudno mi żałować
      osoby, która nie zdawała sobie sprawy że uporczywe nękanie kogoś może mieć i
      takie konsekwencje.
      Pozdrawiam
      Zwierzo
      • soczewica zwierzo! 22.04.04, 16:53
        z wielką egzaltacją i bez dystansu padam na kolana wrzeszcząc w ekstazie:
        TAK!!! TAK!!! DOKŁADNIE TAK!!!
        ale na męża nie będę bo za fajny jest chociaż jeszcze nieformalny :)

        zwierzoczlowiekoupior napisała:

        > W domu - np. męża, chociaż brzydko;). I na działce wujka. Chociaż też
        > brzydko;). I przez telefon koleżankę. Też brzydko;). W necie jeśli rzecz
        > przeradza się w wielomiesięczne nękanie trzeba sobie zdawać sprawę, że to nie
        > tylko brzydko;), ale i konsekwencje mogą być. I szczególnie jeśli jest się
        > urzędniczką pracującą za nasze pieniądze, która w godzinach pracy zajmuje się
        > nękaniem podatników, którzy utrzymują jej miejsce pracy. Czyli w pewnym
        sensie
        > kąsa karmiące ją ręce;))). Nawet jeśli została bez pracy, trudno mi żałować
        > osoby, która nie zdawała sobie sprawy że uporczywe nękanie kogoś może mieć i
        > takie konsekwencje.
    • Gość: ormo.precz Re: nie można... IP: 212.20.131.* 22.04.04, 17:02
      ... ale nie usprawiedliwia to samosądów.
      Jura
    • Gość: ormo.precz Re: Postawię inne pytanie IP: 212.20.131.* 22.04.04, 17:07
      Czy jeśli ktoś pisze z domu, to może bezkarnie obrażać, a jeśli z pracy to już nie?
      Jura
      • van_der_mayde Re: Postawię inne pytanie 22.04.04, 17:11
        Chamstwo jest chamstwem, róznica polega na tym że w jednym przypadku można było
        coś zrobić a w tym co wspomniałaś nie mozna za wiele zrobić niestety:(
        Zrególy chamy reagują tylko na argument sily i takowy jak można trzeba
        zastosować.
        • Gość: ormo.precz Re: Postawię inne pytanie IP: 212.20.131.* 22.04.04, 17:22
          Już zapisałem w kajeciku: "chamstwu należy przeciwstawiać się siłom i godnościom
          osobistom".
          A na poważnie to nie zgadzam się z takim poglądem. Reagowanie chamstwem na
          chamstwo tylko nakręca spiralę chamstwa.
          Jura (imię męskie)
          • kopov Re: Postawię inne pytanie 22.04.04, 17:27
            albo "kto Mieciem wojuje od Miecia ginie"
            • Gość: ormo.precz Re: Postawię inne pytanie IP: 212.20.131.* 22.04.04, 17:57
              Kopov, ten cytat Cię zdradził. Ty nie możesz mieć 12 lat :)
              Jura
              • kopov Re: Postawię inne pytanie 22.04.04, 19:18
                fakt w maju zacznę 13 cie, ale ten cytat słyszałem ostatnio na Kiepskich,
                starzy pozwalają mi oglądać
                • Gość: ormo.precz Re: Postawię inne pytanie IP: 212.20.131.* 22.04.04, 19:25
                  kopov napisała:

                  > fakt w maju zacznę 13 cie, ale ten cytat słyszałem ostatnio na Kiepskich,
                  > starzy pozwalają mi oglądać

                  Dalej Ci nie wierzę. Założę się, że wiesz dokładnie o jakiego Miecia chodziło,
                  ale teraz już z ostrożności nie ujawnisz tej wiedzy.
                  Jura
                  • kopov Re: Postawię inne pytanie 22.04.04, 19:35
                    no to ide spać spokojnie
          • p.a.d.a.l.c.o.w.a Re: Postawię inne pytanie 22.04.04, 17:38
            Gość portalu: ormo.precz napisał(a):

            > . Reagowanie chamstwem na
            > chamstwo tylko nakręca spiralę chamstwa.
            > Jura (imię męskie)

            tyle,że nie ty masz patent na rozsądzenie ,co w konkretnej sprawie chamstwem
            było a co chamstwem nie było.Tym samym twoja wypowiedz jest pusta jak
            wydmuszka. Sama skorupka.
            • Gość: ormo.precz Re: Postawię inne pytanie IP: 212.20.131.* 22.04.04, 17:57
              Gdzie rozsądzam? Byłem jak najdalszy od rozsądzania. Chyba jesteś do mnie
              uprzedzona.
              Jura
          • lee.miller Re: Postawię inne pytanie 22.04.04, 17:43
            Gość portalu: ormo.precz napisał(a):

            > Już zapisałem w kajeciku: "chamstwu należy przeciwstawiać się siłom i
            godnościo
            > m
            > osobistom".
            > A na poważnie to nie zgadzam się z takim poglądem. Reagowanie chamstwem na
            > chamstwo tylko nakręca spiralę chamstwa.
            > Jura (imię męskie)


            w pełni popieram
            • p.a.d.a.l.c.o.w.a Re: Postawię inne pytanie 22.04.04, 17:47
              lee.miller napisała:

              > Gość portalu: ormo.precz napisał(a):
              >
              > > Już zapisałem w kajeciku: "chamstwu należy przeciwstawiać się siłom i
              > godnościo
              > > m
              > > osobistom".
              > > A na poważnie to nie zgadzam się z takim poglądem. Reagowanie chamstwem na
              > > chamstwo tylko nakręca spiralę chamstwa.
              > > Jura (imię męskie)
              >
              >
              > w pełni popieram
              No to nareszcie dochowaliśmy się tu autorytetu godnego rozsadzać - CO JEST
              CHAMSTWEM A CO NIM NIE JEST.
              • lee.miller Re: Postawię inne pytanie 22.04.04, 17:51
                nikt tu nic takiego nie rozsądza.
                • p.a.d.a.l.c.o.w.a Re: Postawię inne pytanie 22.04.04, 18:07
                  lee.miller napisała:

                  > nikt tu nic takiego nie rozsądza.

                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=12149089&a=12151921
                  "tu" moze i nie - ale w końcówce podanego tu linku ( ostatnie akapity ) jednak
                  rozsądzasz.
                  • lee.miller Re: Postawię inne pytanie 22.04.04, 18:09
                    nie - nie definiują chamstwa i nie rozsądzam, co nim jest, a co nie. nie
                    interesuje mnie to.
      • kopov Re: Postawię inne pytanie 22.04.04, 17:12
        dokładnie tak, bo w domu można mu skoczyć a w pracy podkablować
      • soczewica Re: Postawię inne pytanie 22.04.04, 17:19
        Gość portalu: ormo.precz napisał(a):

        > Czy jeśli ktoś pisze z domu, to może bezkarnie obrażać, a jeśli z pracy to
        już
        > nie?
        a skąd ci to przyszło do głowy?
        jeżeli ktoś obraża z domu to z pracy nie wyleci, ale administrator sieci może
        mu zablokować dostęp do określonych miejsc w internecie. jest to cięższe w
        przypadku zmiennego ip, ale możliwe.
        nie szukajmy na siłę męczenników
    • lee.miller Re: gdzie można bezkarnie nazwać kogoś kretynem? 22.04.04, 17:09
      No więc tak. Jeśli reprezentując firmę będę obrażać klientów lub kontrahentów,
      nie powinnam się dziwić, że pracodawca mi podziękuję. Podobnie jeśli jako
      kierowca Coca-coli, w stroju służbowym bedę pić Pepsi ;)
      Pisanie kalumni z serwera służbowego jest takim przypadkiem, bo IP można
      sprawdzić - to nielojalność w stosunku do pracodawcy.

      Natomiast, co do donoszenia pracodawcy. Nie sadziłam, że ktoś serio takie
      rzeczy uskutecznia. Nie sądzę, żeby "donosicielem" kierowała chęć obrony
      wizerunku cudzej firmy - raczej zemsta. Wyrzucenie kogoś z pracy za to, że
      uważa mnie za idiotkę świadczy źle o mnie, a nie o tym kimś.

      Na forum po pierwsze bluzgi sa wycinane, po drugie inteligentnego i swiadomego
      swojej wartości człowieka obowiazuje dystans, do tego "co ktoś napisał". Kto
      się wkurza, że go ktoś ma za durnia czy podrabia i kogoś takiego przeklina albo
      przesadnie "usadza", ten, moim zdaniem, przywiązuje zbyt wielką wagę do swojej
      prześwietnej osoby. Nadęty jak balonik jest mówiąc prościej :)
    • p.a.d.a.l.c.o.w.a wklejam swoja wypowiedź na temat( z sąsiedztwa) 22.04.04, 17:18
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=12142319&a=12152087
      • lee.miller Re: wklejam swoja wypowiedź na temat( z sąsiedztw 22.04.04, 17:41
        Jeśli owa Marta pisała z łatwo identyfikowalnego serwera firmowego - Agora SA
        mogła bardzo latwo zabanować ten adres. Dlaczego tego nie uczyniła?
    • glonik Czyli bluzgamy wyłącznie z domu... 22.04.04, 17:20
      A wtedy:

      czy (po namierzeniu) skonfiskują mi komputer jako narzędzie przestępstwa?
      czy tylko odetną od Internetu?

      PS. Zaczynam się czuć troszkę jak u Kafki.
    • kopov Odnoszę wrażenie, że Forum zamieniło się w Czat 22.04.04, 17:21

      • p.a.d.a.l.c.o.w.a Re: Odnoszę wrażenie, że Forum zamieniło się w Cz 22.04.04, 17:35
        jakieś wnioski ???


        • kopov Re: Odnoszę wrażenie, że Forum zamieniło się w Cz 22.04.04, 19:15
          tylko spostrzeżenie, czego rządasz w zamian?
    • triss_merigold6 Re: gdzie można bezkarnie nazwać kogoś kretynem? 22.04.04, 17:33
      Bezpośrednio - jeśli ktoś ma tyle tupetu/odwagi/bezczelności. Czy bezkarnie?
      Można dostać w twarz w rewanżu, zostać równie bezpośrednio obrzuconym obelgami,
      wreszcie można trafić do sądu.
      Ci, którzy traktują net jako doskonałe miejsce do oblewania innych pomyjami
      powinni liczyć się z możliwymi konsekwencjami swojego postępowania - dokładnie
      jak w realu.
      Jeśli w wirtualnych bankach przechowujemy prawdziwe oszczędności, na
      wirtualnych aukcjach kupujemy i sprzedajemy prawdziwe przedmioty, jeśli podpis
      elektroniczny ma moc prawną to dlaczego słowa wypowiadane w necie miałyby mieć
      inną wartość od tych wypowiadanych na głos, twarzą w twarz?
      • soczewica Re: gdzie można bezkarnie nazwać kogoś kretynem? 22.04.04, 17:37
        triss_merigold6 napisała:

        > dlaczego słowa wypowiadane w necie miałyby mieć
        > inną wartość od tych wypowiadanych na głos, twarzą w twarz?

        zdaje mi się że to bardzo wygodne poglądy. dobry parawanik - to tylko internet,
        nic się nie stało, bagatelka.
        a potem płacz i zgrzytanie zębów, bo z komputera wylazło brzydkie i użarło w
        palec. to trzeba było nie prowokować.
        • triss_merigold6 Re: gdzie można bezkarnie nazwać kogoś kretynem? 22.04.04, 17:49
          Przykład z innej bajki: znajomy kupił płty z filmami porno (normalne, z
          dorosłymi) od kogoś z netu. Po pół roku dostał wezwanie na policję, przeciwko
          sprzedawcy netowemu toczyło się postępowanie o rozpowszechnianie pornografii z
          dziećmi, policja skonfiskowała dyski i znalazła listę internetowych transakcji
          z adresami klientów. Znajomy był cholernie zdziwiony... nie było mu miło gdy
          przesłuchiwano go jako świadka w sprawie.
      • owca Re: gdzie można bezkarnie nazwać kogoś kretynem? 22.04.04, 17:50
        triss_merigold6 napisała:

        > Jeśli w wirtualnych bankach przechowujemy prawdziwe oszczędności, na
        > wirtualnych aukcjach kupujemy i sprzedajemy prawdziwe przedmioty, jeśli podpis
        > elektroniczny ma moc prawną to dlaczego słowa wypowiadane w necie miałyby mieć
        > inną wartość od tych wypowiadanych na głos, twarzą w twarz?

        jeśli pozwolisz Triss tę Twoją wypowiedź będę od czasu do czasu cytować...
        jest kwitnesencją

        pozdrawiam
        owca

        _,,,٢ة إ ة٦,,,_
      • lee.miller skucha 22.04.04, 17:55
        Co innego spodziewać się analogicznych konsekwencji, a co innego je wdrazać.

        Ten, kto pozywa kogoś, bo mu naubliżał, najpewniej się nudzi i jest
        niezrównoważony.

        Ale do rzeczy - analogia jest kulawa.
        Mianowicie prawo dokonuje dystynkcji "przedmiotu obelgi". Na przykład skazuje
        za nazwanie sąsiada idiotą, a nie skazuje, za nazwanie tak polityka.
        Wytłumaczenie jest takie, że osoba publiczna powinna być mniej chroniona z
        natury swojej funkcji. Uważam, że tak samo "mniej chroniony" powinien być nick
        w necie.
        • triss_merigold6 Re: skucha 22.04.04, 18:24
          Co Ty powiesz? Istnieje pojęcie "przekroczenia granic krytyki" i w odniesieniu
          do polityków (a już na pewno w odniesieniu do stosowania inwektyw) również ma
          zastosowanie. Istnieją przestępstwa zniesławienia i znieważenia. Owszem, można
          zostać skazanym za nazwanie polityka idiotą. Przypomieć Ci casus "palantów z
          Solidarności" i p. Zająca (związkowca, później posła), który użył publicznie
          tego określenia? Odmówił zapłacenia grzywny i trafił do więzienia.
          To co Ty uważasz nt. ochrony nicka ma doprawdy niewielkie znaczenie.
          • lee.miller Re: skucha 22.04.04, 18:36
            W Strasburgu przegrasz apelację w przypadku, o ktorym mówimy. Tak się składa,
            ze wiem.

            A fakt, ze polski sad czasem pomija podpisane przez Polskę konwencje
            europejskie (vide ostatni casus tego dziennikarza, choć to inna sprawa) nie
            jest argumentem.

            Zanim się wiec zabierzasz za dywagacje prawne, podszkol się.
        • Gość: frustro nick to nikt IP: *.future-net.pl 23.04.04, 00:02
          a dokładniej fikcja nie człowiek... jestem zdania,że tak jak nie można karać
          Olbryskiego za postawę Azji w Panu Wołodyjowskim, tak powiedzmy jakiegoś tam
          Kowalskiego za zachowanie Komandosa57(nick znanego i kontrowersyjnego
          uczestnika forum psychologia)... Innymi słowy to jakaś rola, w którą ktoś się
          wcielił w widowisku pt.: forum psychologia. Internet to nowa wirtualna
          rzeczywistość,która rządzi się swoimi prawami... i nie możemy do rozstrzygnięć
          z nim związanych opierać się na prawie ustanowionym przez ludzi nie z tej
          epoki.
          • lee.miller Re: nick to nikt 23.04.04, 00:06
            jak zwykle, masz rację :)))
            • Gość: frustro Re: nick to nikt IP: *.future-net.pl 23.04.04, 00:33
              ale (nie)zwykle mi ją przyznałaś
      • miriammiriam Re: gdzie można bezkarnie nazwać kogoś kretynem? 22.04.04, 18:07
        >dlaczego słowa wypowiadane w necie miałyby mieć
        > inną wartość od tych wypowiadanych na głos, twarzą w twarz?

        jeśli w dowodzie osobistym masz wpisane Triss Merigold i obligatoryjnie
        uczestniczysz w forum to powinny




    • Gość: ormo.precz Re: jeszcze jedno pytanie IP: 212.20.131.* 22.04.04, 17:55
      Czy skarżąc się na Martę napisałaś do odpowiedzialnego za sieć, z której się
      łączyła, czy też bezpośrednio do jej przełożonych?
      Jura
      • lee.miller Re: jeszcze jedno pytanie 22.04.04, 17:56
        Do przełożonych, ponieważ powodowała nią chęć zemsty.
        Założę się też, że nie uprzedziła Marty, co uczyni, jeśli ta nie przestanie.
        • Gość: ormo.precz Re: jeszcze jedno pytanie IP: 212.20.131.* 22.04.04, 17:59
          Przepraszam bardzo, ale pytałem Soczewicę.
          Jura
          • triss_merigold6 Re: jeszcze jedno pytanie 22.04.04, 18:00
            Soczewica już na to pytanie odpowiedziała (w tym dłuższym wątku). Niejaka Marta
            była uprzedzana wielokrotnie co do możliwych konsekwencji, proszona o
            zaprzestanie itd. trwało to parę tygodni.
            • Gość: ormo.precz Re: jeszcze jedno pytanie IP: 212.20.131.* 22.04.04, 18:02
              Ojejku, tu naprawdę robi się czat. Moje pytanie nie dotyczyło tego, czy
              uprzedzała, tylko kogo powiadomiła. Pytanie wbrew pozorom wcale nie takie
              bezsensowne.
              Jura
          • soczewica Re: jeszcze jedno pytanie 22.04.04, 18:08
            Gość portalu: ormo.precz napisał(a):

            > Przepraszam bardzo, ale pytałem Soczewicę.

            do administratora. prawdopodobnie przekazał sprawę dalej.
          • lee.miller Re: jeszcze jedno pytanie 22.04.04, 18:13
            Gość portalu: ormo.precz napisał(a):

            > Przepraszam bardzo, ale pytałem Soczewicę.
            > Jura

            Ależ ja się nie gniewam, że pytasz soczewicę.
            Nie znaczy to jednak, że nie bedę odpowiadać :)
        • soczewica Re: jeszcze jedno pytanie 22.04.04, 18:07
          lee.miller napisała:

          > Do przełożonych, ponieważ powodowała nią chęć zemsty.

          przepraszam, czy my sypiamy w jednym łóżku czy cierpisz na wybujałą wyobraźnię?

          > Założę się też, że nie uprzedziła Marty, co uczyni, jeśli ta nie przestanie.

          no to się nie zakładaj, bo możesz dużo stracić.
          następny 'doinformowany', kompetentny jak lepper w sprawie mein kampf.
          • lee.miller Re: jeszcze jedno pytanie 22.04.04, 18:13
            soczewica napisała:

            > lee.miller napisała:
            >
            > > Do przełożonych, ponieważ powodowała nią chęć zemsty.
            >
            > przepraszam, czy my sypiamy w jednym łóżku czy cierpisz na wybujałą
            wyobraźnię?

            przepraszam, ale ja jestem heteroseksualna


            >
            > > Założę się też, że nie uprzedziła Marty, co uczyni, jeśli ta nie przestani
            > e.
            >
            > no to się nie zakładaj, bo możesz dużo stracić.
            > następny 'doinformowany', kompetentny jak lepper w sprawie mein kampf.
            >


            jeśli ją uprzedziłaś, że sprawa moze trafić do pracodawcy - zwracam honor

            niemniej mam pytanie: dlaczego stroną nie był dla Ciebie administrator serwera,
            na ktorym to się działo?
        • p.a.d.a.l.c.o.w.a Re: jeszcze jedno pytanie 22.04.04, 18:13
          lee.miller napisała:

          > Do przełożonych, ponieważ powodowała nią chęć zemsty.
          > Założę się też, że nie uprzedziła Marty, co uczyni, jeśli ta nie przestanie.

          Uprzedziła i ma to świadków( wielu ) i dowody.
          Więc nie domniemuj, bo masz za mała domniewywarkę.
          PS wkurzyłam się !
          • lee.miller Re: jeszcze jedno pytanie 22.04.04, 18:15
            Nie interesuje mnie stan Twoich emocji. A soczewicy już odpowiedziałam.
            Powoływanie się na fakt istnienia świadków sugeruje że ja nie wierzę słowom
            soczewicy - nie ładnie coś takiego komuś imputować.
            • soczewica Re: jeszcze jedno pytanie 22.04.04, 18:28
              lee.miller napisała:

              > Nie interesuje mnie stan Twoich emocji. A soczewicy już odpowiedziałam.
              > Powoływanie się na fakt istnienia świadków sugeruje że ja nie wierzę słowom
              > soczewicy - nie ładnie coś takiego komuś imputować.

              wierzysz czy nie, tworzysz własną wersję wydarzeń. nazywaj to jak chcesz.
              padalcowa ma słusznego - masz za małą domniemywarkę.
              rotfl.
              • lee.miller zaraz, zaraz... 22.04.04, 18:33
                Najpierw napisałaś, że nie poinformowałaś pracodawcy a ja jestem be, skoro tak
                podejrzewam.

                Teraz piszesz niżej, że jednak poinformowałas pracodawcę!!!

                Więc chyba jednak padalcowa nie ma racji!
                • soczewica Re: zaraz, zaraz... 22.04.04, 18:57
                  lee.miller napisała:


                  > Teraz piszesz niżej, że jednak poinformowałas pracodawcę!!!

                  ad-mi-ni-stra-to-ra sieci.
                  nie do providera internetu.
                  takiego pana czy też panią który jest zatrudniony i odpowiedzialny za
                  wskrzeszanie padniętych komputerów w poszczególnych pokojach, stawianie serwera
                  i kompilację jądra.
                  rozumiesz czy mam drukowanymi?
                  • lee.miller Re: zaraz, zaraz... 22.04.04, 19:15
                    jeśli zamieszczasz mail do pracodawcy bez komantarza, że go nie wysłałaś
                    (ciekawe po co go zamieszczasz?) to myślę, że powinnaś wstać, rozpędzić się
                    i "z baranka" walnąc w ścianę - wybacz szczerość.
                    • soczewica Re: zaraz, zaraz... 22.04.04, 19:35
                      lee.miller napisała:

                      > jeśli zamieszczasz mail do pracodawcy bez komantarza, że go nie wysłałaś
                      > (ciekawe po co go zamieszczasz?) to myślę, że powinnaś wstać, rozpędzić się
                      > i "z baranka" walnąc w ścianę - wybacz szczerość.

                      wysłałam zamieszczony tutaj mail do administratora.
                      niech będzie że miał treść donosu
                      niech będzie że wyglądał jakby poszedł do szefa
                      ale na litość boską, poszedł do administratora.
                      właśnie w takiej a nie innej formie.
                      oto rozwiązanie zagdki.
                      czy załapałaś już wszystkie elmenty?
                      • lee.miller Re: zaraz, zaraz... 22.04.04, 19:43
                        jesteś śmieszna :))))

                        najpierw piszesz, że nie wysłałaś maila do pracodawcy
                        potem ktoś pisze, że czytał Twój mail do pracodawcy
                        potem ja pytam: jak to?
                        potem Ty w odpowiedzi zamieszczasz mail do pracodawcy bez jakiegokolwiek
                        komentarza, że nie poszedł (o, sorry z komentarzem >jednak wysłałam do
                        Koszalina<) i pytasz czy jestem zadowolona
                        potem ja pytam: jak to? poszedł do pracy?
                        na co Ty piszesz, że taki sam poszedł do admina

                        chyba jednak nie, bo pełen jest odniesień do interesu firmy...


                        tak czy siak, trudno uznać Cię za osobę świadomą swych czynów...
                        • soczewica Re: zaraz, zaraz... 22.04.04, 20:23
                          lee.miller napisała:

                          > jesteś śmieszna :))))
                          >
                          > najpierw piszesz, że nie wysłałaś maila do pracodawcy
                          > potem ktoś pisze, że czytał Twój mail do pracodawcy

                          nie odpowiadam za czyjś punkt widzenia. sam zaimputowałaś mi że działałam
                          podstępnie i z ukrycia, ktoś pierwszy powiedział że mail był do pracodawcy.

                          > na co Ty piszesz, że taki sam poszedł do admina

                          nie. piszę że TEN właśnie poszedł do admina

                          > chyba jednak nie, bo pełen jest odniesień do interesu firmy...

                          dlaczego znowu wiesz lepiej, który mail gdzie wysłałam? o, i znowu złapiesz
                          mnei za słówko, uzyłam słowa 'który', więc pewnie było ich kilka?
                          nie, był tylko jeden.
                          odniesień do interesu "firmy" jest w nim trochę, jeśli upierasz się nazywać
                          urząd miasta "firmą"

                          > tak czy siak, trudno uznać Cię za osobę świadomą swych czynów...

                          no i co z tego wynika? mam nadzieję że czujesz się lepiej kiedy już mi to
                          powiedziałaś.
                          • lee.miller Re: zaraz, zaraz... 22.04.04, 20:56
                            jesteś manipulantką i plączesz się w zeznaniach
                            nie zdziwię się, jeśli sama dobrze nie wiesz, co do kogo wysłałaś :)

                            moja samopoczucie nie zależy od rozmów z Tobą - nie pochlebiaj sobie :D
    • betty-bt Ja tez bralam udzial w tym incydencie 22.04.04, 18:08
      Przyznaje sie bez bicia, bo wszyscy jezdza po Soczewicy.
      Nie wyslalam maila do szefa Marty, ale znam jego tresc i popieralam Soczewe od
      poczatku, choc sama bym pewnie tego nie zrobila.
      W calej dyskusji najbardziej oburzone sa osoby, ktore nie maja pojecia kim jest
      Marta i jak wygladala jej e-egzystencja. Zastanawiam sie czy w obronie pana
      b.stalone tez byscie obstawali w takiej sytuacji.
      Marta nie czepiala sie wylacznie Soczewy, ale ublizala notorycznie wielu
      forumowiczom. Mnie tez nie oszczedzala. Nie byly to tylko i wylacznie kurwy i
      szmaty, ale perfidne wyzwiska z naciskiem na wiek i inne szczegoly z zycia
      prywatnego wielu osob. Z sama Pajda nie sympatyzuje, ale razilo mnie jak Marta
      permanetnie pisala o niej na chodnikowym poziomie. Bezczelna dziewucha.
      Kilkakrotnie byla informowana o konsekwencjach i w wyniku tego robila jeszcze
      bardziej zuchwala.
      Nikt nie domagal sie, zeby Marte wyrzucono z pracy i jesli tak sie stalo, to
      jest mi przykro. Jednak watpie! Soczewa zwrocila jedynie na to, ze pracownica
      pisuje na forum w taki a nie inny sposob i prosila w imieni kilku forumowiczow
      o zwrocenie jej uwagi lub odebranie mozliwosci dostepu do forum.
      Jakos nie wyobrazam sobie, zeby ktos zwolnil ja z pracy po jednym mailu od
      uczestnika jakiegos tam forum! Nie wierze w to. Szczegolnie dlatego, ze to
      wlasnie infantylna i niegodna zaufania Marta poinformowala o rzekomym
      zwolnieniu z pracy.
      Skoro jednak stracila prace, to nie macie chyba racji piszac, ze real i wirtual
      to dwa rozne swiaty, prawda? Znieslawienie to znieslawienie i jesli ktos jest
      niezrownowazony emocjonalnie w sieci, to moim zdaniem nie jest tez ystarczajaco
      odpowiedzialna osoba do pelnienia funkcji jaka pelnila Marta.
      • lee.miller Re: Ja tez bralam udzial w tym incydencie 22.04.04, 18:17
        znasz treść maila do szefa Marty? to pisano do niego czy nie???

        dlaczego Marta nie została zabanowana?
        • soczewica *westchnienie* 22.04.04, 18:21
          lee.miller napisała:

          > znasz treść maila do szefa Marty? to pisano do niego czy nie???

          masz gościu tego maila, proszę uprzejmie:
          Tajemniczy don Pedro





          a jednak wysłałam maila do koszalina...
          Autor: soczewica
          Data: 08.12.2003 22:59 + dodaj do ulubionych wątków

          + odpowiedz na list

          + odpowiedz cytując

          --------------------------------------------------------------------------------
          takiej oto treści:
          Zwracam się do państwa z pewną prośbą. Jestem uczestniczką jednego z forów
          internetowych - portal Gazety Wyborczej. Od pewnego czasu pojawia się na nim
          osoba co do której pojawiły się przypuszczenia, że surfuje i pisze na to samo
          forum w godzinach pracy. Nie byłoby to powodem do żadnej skargi gdyby nie to,
          że pani ta permanentnie obraża inne osoby zachowując się obelżywie względem
          nich.
          Po sprawdzeniu IP okazało się, że mieszka w Koszalinie - jej domeny to [nazwy
          domen] Mamy powody przypuszczać, że pracuje w Waszej instytucji (kilka razy
          opisała
          swoją sytuację zawodową - podpisuje się pseudonimem "Marta", ma 22 lata, jest
          podinspektorem, pracowała przy organizacji wyborów, referendów) - a jej
          zachowanie urąga urzędowi jaki piastuje. Notorycznie wymyśla innym
          forumowiczom, korzystając z pozornej anonimowości zachowuje się agresywnie i
          prostacko, na przykład robiąc złośliwe aluzje do urody, wyzywając od idiotów,
          itd.
          Jeśli istotnie jest osobą za którą się podaje i pracuje w Waszym urzędzie -
          serdecznie prosimy o interwencję. Nie chodzi tylko o osobistą urazę, ale
          również o nadużywanie stanowiska i ośmieszanie miejsca pracy: gdyby nasze
          przypuszczenia okazały się słuszne, i ta niegrzeczna osoba to pracownica
          urzędu państwowego, to proszę wziąć pod uwagę, że każdy przeciętny użytkownik
          Internetu jest w stanie dociec skąd płyną obraźliwe słowa, podkopujące
          wiarygodność i zaufanie do instytucji państwowej. Bylibyśmy wdzięczni za
          zwrócenie uwagi tej pani, bo naprawdę nie przystoi żeby ktoś piastujący urząd
          publiczny zachowywał się w ten sposób, nie dbając o imię miejsca z którego
          wchodzi w godzinach pracy do Internetu.
          Oto kilka przykładów działalności tej pani, dających wyobrażenie o jej
          poczynaniach:

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=396&w=9397157&a=9403040
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=9246706&a=9259960
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=9237502&a=9245403
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=9224851&a=9225571
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=9224851&a=9225619
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=9224851&a=9225733
          Jeśli nie sprawi to kłopotu, bardzo prosimy o sprawdzenie, czy ta osoba to
          Wasz pracownik, i zwrócenie jej uwagi. Ona działa nie tylko ku naszemu
          utrapieniu ale i na Waszą szkodę, skutecznie psując wizerunek miejsca
          zatrudnienia.

          [imię i nazwisko] soczewica"

          jesteś usatysfakcjonowany?
          • lee.miller Re: *westchnienie* 22.04.04, 18:31
            1.nie jestem "gościem"

            2.dlaczego skłamałaś, że nie poinformowałas pracodawcy?
            • soczewica Re: *westchnienie* 22.04.04, 18:33
              lee.miller napisała:


              > 2.dlaczego skłamałaś, że nie poinformowałas pracodawcy?

              bo to nie poszło do pracodawcy?
              ach jak prosta odpowiedź.
              • lee.miller Re: *westchnienie* 22.04.04, 18:37
                > lee.miller napisała:
                >
                >
                > > 2.dlaczego skłamałaś, że nie poinformowałas pracodawcy?
                >
                > bo to nie poszło do pracodawcy?
                > ach jak prosta odpowiedź.


                czy Ty jestes normalna?
                dlaczego zamieszczasz tu niewysłane maile do pracodawcy (bez komentarza)?
                • soczewica Re: *westchnienie* 22.04.04, 18:59
                  lee.miller napisała:

                  > czy Ty jestes normalna?
                  > dlaczego zamieszczasz tu niewysłane maile do pracodawcy (bez komentarza)?

                  do jakiego pracodawcy??? widzisz tam gdzieś podany adres pracodawcy?
                  czy w takiej formie można było pisać tylko do pracodawcy? a może jednak do
                  admina też?
                  • lee.miller zaczynam mysleć, że cos z Toba nie tak... 22.04.04, 19:17
                    > do jakiego pracodawcy??? widzisz tam gdzieś podany adres pracodawcy?
                    > czy w takiej formie można było pisać tylko do pracodawcy? a może jednak do
                    > admina też?


                    "państwa pracownik" pisze się do pracodawcy chyba? czy się mylę?
                    • soczewica Re: zaczynam mysleć, że cos z Toba nie tak... 22.04.04, 19:18
                      lee.miller napisała:

                      > "państwa pracownik" pisze się do pracodawcy chyba? czy się mylę?

                      administrator też jest zatrudniony przez urząd miasta.
                      • lee.miller Re: zaczynam mysleć, że cos z Toba nie tak... 22.04.04, 19:24
                        co Ty pleciesz???
                        • soczewica Re: zaczynam mysleć, że cos z Toba nie tak... 22.04.04, 19:38
                          lee.miller napisała:

                          > co Ty pleciesz???

                          wyjaśnię ci to na takim przykładzie.
                          w zakładzie energetycznym pewnego miasta mam postawione konto pocztowe,
                          unixowe. założył mi je administrator sieci lokalnej, zatrudniony w tymże
                          zakładzie energetycznym.
                          nie pracuje jako energetyk, ale jako administrator tychże zakładów.
                          rozumiesz? tam gdzie postawiono sieć, dano ludziom dostęp do internetu, jest
                          człowiek kóry się tym opiekuje. właśnie do niego napisałam.
                          ok?
                          • lee.miller Re: zaczynam mysleć, że cos z Toba nie tak... 22.04.04, 19:45
                            jaki jest wiec związek miedzy czlowiekiem, do którego napisałaś, a pracodawca
                            Marty?
                          • virtual_witch Re: zaczynam mysleć, że cos z Toba nie tak... 22.04.04, 19:48
                            soczewica napisała:

                            >> w zakładzie energetycznym pewnego miasta mam postawione konto pocztowe,
                            > unixowe. założył mi je administrator sieci lokalnej, zatrudniony w tymże
                            > zakładzie energetycznym.
                            > nie pracuje jako energetyk, ale jako administrator tychże zakładów.
                            > rozumiesz? tam gdzie postawiono sieć, dano ludziom dostęp do internetu, jest
                            > człowiek kóry się tym opiekuje. właśnie do niego napisałam.

                            Napisałaś zatem list do PRACOWNIKA firmy (czy też instytucji państwowej), w
                            której pracowała/pracuje Marta. Nie napisałaś zatem donosu bezpośrednio do
                            pracodawcy, bo ten się mało zna, ale do najbardziej odpowiedniej osoby
                            w "firmie, która zna się lepiej. Czego oczekiwałaś? Że administrator
                            wewnętrznej sieci firmy zablokuje Marcie dostęp do forum (nie wiem nawet czy to
                            możliwe) bez informowania pracodawcy?
                            • virtual_witch I jeszcze 22.04.04, 20:00
                              Przypomniało mi się coś...
                              Mój bliski znajomy pracował kiedyś w budżetówce. Instytucja kameralna, 4 biura
                              na krzyż. Mieli postawioną sieć i stałe łącze. Administrator sieci pracował
                              biurko w biurko z moim znajomym (zresztą, cały dzień grali w gry, tudzież
                              czatowali).
                              Hipotetyczny donos na mojego znajomego trafiłby zatem do "administratora
                              sieci", czyli kogoś, kto jako żywo uczestniczy w życiu firmy na co dzień, może
                              nawet bardziej niż sam pracodawca... Oczywiście w tym przypadku oboje tylko by
                              się zdrowo uśmiali z tego donosu, ale przecież nie musiały ich łączyć przyjazne
                              stosunki i donosik jeszcze tego samego dnia trafiłby do pracodawcy.

                              Jak mniemam instytucja, w której pracuje/pracowała Marta jest mniej kameralna
                              (chociaż tej pewności nie mamy), jednak wydaje mi się, że doskonale zdawałaś
                              sobie sprawę z tego, że donos trafi do rąk pracodawcy.

                              No chyba że jest inaczej?
                        • virtual_witch zaraz zaraz.. 22.04.04, 19:41
                          jeśli to rzeczywiście list do administratora, to o kim piszesz "państwa
                          pracownik"? Czyżby Marta pracowała u administratora? Hm...
                          • soczewica Re: zaraz zaraz.. 22.04.04, 20:26
                            virtual_witch napisała:

                            > jeśli to rzeczywiście list do administratora, to o kim piszesz "państwa
                            > pracownik"? Czyżby Marta pracowała u administratora? Hm...

                            admin pracuje w urzędzie miasta.
                            jest pracownikiem.
                            podpowiesz mi co miałam napisać? zgadywać imię czy walić na ty?

                            :>
                            • lee.miller napisałaś do pracodawcy - cnd....żałosne :( nt 22.04.04, 20:58
                              • soczewica już się zgadzam na wszystko co powiesz 22.04.04, 21:01
                                jesteś doskonała w sugerowaniu.
                                może powinnas zostac konkurencją dla zbyszka nowaka?
                                lee miller - rece które kaleczą.
                                • lee.miller żałosne :) nt 22.04.04, 21:36
                            • Gość: virtual_witch Odpowiedz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.04.04, 21:17
                              Nadal nie odpowiedziałaś na moje pytanie/sugestię:

                              Napisałaś zatem list do PRACOWNIKA firmy (czy też instytucji państwowej), w
                              której pracowała/pracuje Marta. Nie napisałaś zatem donosu bezpośrednio do
                              pracodawcy, bo ten się mało zna, ale do najbardziej odpowiedniej osoby
                              w "firmie, która zna się najlepiej. Czego oczekiwałaś? Że administrator
                              wewnętrznej sieci firmy zablokuje Marcie dostęp do forum (nie wiem nawet czy to
                              możliwe) bez informowania pracodawcy?

                              Dość istotne, bo sugeruję, że miałaś intencję poinformowania pracodawcy (czemu
                              usilnie zaprzeczasz), a to już stawia Cię w zupełnie innym świetle.

                              Oczywiście donosy do pracodawcy są dozwolone, ja nawet nie mam nic przeciwko
                              donosom, ale wydaje mi się, że chcesz coś ukryć...
                              Ja osobiście potępiam donoszenie do pracodawcy w tego typu sprawie. Dlaczego
                              admini gazety nie mogli jej po prostu zbanować po IP??? Trzeba było pisać aż do
                              pracownika instytucji, w której Marta była zatrudniona?
                    • wasza_bogini a z Toba lee wszystko ok? 27.04.04, 18:18
                      zaczynam watpic.
          • Gość: ormo.precz Re: *westchnienie* IP: 212.20.131.* 22.04.04, 18:32
            Soczewico, przez Ciebie mam teraz huśtawkę nastrojów. Parę minut temu już
            znalazłem dla Ciebie okoliczność łagodzącą, że zachowałaś się jak normalny
            internauta piszący do abuse, a Ty tu teraz na własną zgubę z czymś takim
            wyskakujesz. Toż to nie jest żaden mail do administratora sieci, żeby coś zrobił
            z użytkownikiem piszącym z jego sieci, ale jednak zwykły donos do pracodawcy.
            Jura
            • soczewica Re: *westchnienie* 22.04.04, 18:34
              Gość portalu: ormo.precz napisał(a):

              > Soczewico, przez Ciebie mam teraz huśtawkę nastrojów. Parę minut temu już
              > znalazłem dla Ciebie okoliczność łagodzącą, że zachowałaś się jak normalny
              > internauta piszący do abuse, a Ty tu teraz na własną zgubę z czymś takim
              > wyskakujesz. Toż to nie jest żaden mail do administratora sieci, żeby coś
              zrobi
              > ł
              > z użytkownikiem piszącym z jego sieci, ale jednak zwykły donos do pracodawcy.
              > Jura

              do administratora
              sieci
              w urzędzie
              czyli
              do
              tego
              kto
              zajmuje
              się
              internetem
              w
              tamtym
              miejscu
              ...
              • Gość: ormo.precz Re: *westchnienie* IP: 212.20.131.* 22.04.04, 18:36
                Sorry, ale treść i forma daleko odbiegają od zwykłego zgłoszenia do abuse.
                Jura
            • betty-bt Re: *westchnienie* 22.04.04, 18:39
              Ten mail nie poszedl bezposrednio do pracodawcy. Maas juz chyba pisala w
              sasiednim watku, ze niektorzy providenci przekazuja takie skargi dalej.
              O tym, ze doszlo do jej pracodawcy wiemy tylko od Marty (konkretnie do soczewy
              o tym pisala). Tak jak o jej watpliwym zwolnieniu.
      • Gość: ormo.precz Re: to nie było kapowanie do pracodawcy IP: 212.20.131.* 22.04.04, 18:18
        Wreszcie dowiedziałem się, że Soczewica nie napisała do pracodawcy (jak chyba
        wszyscy założyli) a do administratora odpowiedzialnego za sieć, z której Marta
        się łączyła. Zachowanie Soczewicy nie jest więc niczym nowym w sieci. Na grupach
        usenetowych, gdzie nie ma administratora odpowiedzialnego za całość przyjęte
        jest, że jeśli ktoś zachowuje się po chamsku, to każdy czytający grupę ma prawo
        napisać maila do jego prowajdera. W przypadku wielkich prowajderów (TPSA,
        Dialog, AOL) pisze się na adres odpowiedniego abuse, a przypadku mniejszych
        sieci po prostu do administratora sieci. Nie ma w tym niczego nagannego, jest to
        powszechna procedura na niecenzurowanych grupach dyskusyjnych.
        Jura
        • soczewica Re: to nie było kapowanie do pracodawcy 22.04.04, 18:26
          Gość portalu: ormo.precz napisał(a):

          Nie ma w tym niczego nagannego, jest t
          > o
          > powszechna procedura na niecenzurowanych grupach dyskusyjnych.
          > Jura

          ciężko to było wytłumaczyć. zwłaszcza jeśli ktoś z góry zakłada że ma rację i
          nie nastawia się na dyskusję ale na tępe forsowanie własnych argumentów.
          zmęczona.
          • amor_latino Re: to nie było kapowanie do pracodawcy 22.04.04, 18:30
            chwilunia. napisala - "zwracam sie do panstwa" i "panstwa pracownik" co
            zaklada, ze wyslala email do jakiegos blizej nieoklreslonego przelozonego. poza
            tym tresc to czysty donos i tyle - zrobcie cos towarzysze bo zachowanie waszego
            czlonka nie licuje z godnoscia urzedu....
            • Gość: ormo.precz Re: niestety, jednak kapowanie IP: 212.20.131.* 22.04.04, 18:34
              Uniewinnienie napisałem przed poznaniem treści maila do pracodawcy. Już
              skorygowałem moją opinię. To jednak był donos.
              Pozdrawiam
              • soczewica Re: niestety, jednak kapowanie 22.04.04, 18:40
                Gość portalu: ormo.precz napisał(a):

                > Uniewinnienie napisałem przed poznaniem treści maila do pracodawcy. Już
                > skorygowałem moją opinię. To jednak był donos.

                myśl jak uważasz.
                cenię cię za to, że potrafisz racjonalnie wysuwać argumenty nie zniżając się do
                sądzenia o mojej głupocie czy mądrości i do sugestii że masz więcej szarych
                komórek niż ja, co czyni reszta moich oponentów.
                każdy radzi sobie w życiu tak jak uważa i na różnych polach robi rzeczy
                postrzegane przez innych jako świństwo. po najeździe na moją nieskromną i
                zadufaną w sobie osobę ;-) proponuję teraz wszystkim uczestnikom dyskusji
                zrobic mały rachunek sumienia i pobieżać do spowiedzi, żeby oczyszczeni z
                grzechów juz z zupełnie czystym sumieniem mogli pisać o mojej postawie
                moralnej/głupocie/etc.

                kłaniam się
              • p.a.d.a.l.c.o.w.a konsorcjum " sprawiedliwych" 22.04.04, 18:41
                czy do Was niedociera, ze Soczewica tygodniami upraszała osobiście tę
                domniemaną Martę, by z niej zeszła ??? Powtarzam, bo wiem, że wykazała wielką
                cierpliwość, godną lepszej sprawy. Nie waliła zza węgła i na odlew.
                ostrzegała, prosiła. Czy Wy to mozecie zrozumieć, czy jesteście bardziej
                sprawiedliwi, niz Robespierre *)
                ---
                *) pamietamy, że łeb mu obcięli tuż nad obojczykiem?
                • Gość: ormo.precz Re: konsorcjum " sprawiedliwych" IP: 212.20.131.* 22.04.04, 18:48
                  To chyba nie do mnie. Nie uważam się bowiem wcale za jedynego sprawiedliwego,
                  ale mam chyba prawo do wyrobienia sobie opinii w jakiejś sprawie i wyrażenia jej
                  na forum. Między innymi po to jest forum.
                  Słów "uniewinnienie", "okoliczności łagodzące" używałem w kontekście
                  autoironicznym i mam nadzieję, że soczewica tak zrozumiała i nie ma o to do mnie
                  żalu.
                  Jura
                  • p.a.d.a.l.c.o.w.a Re: konsorcjum " sprawiedliwych" 22.04.04, 18:52
                    Gość portalu: ormo.precz napisał(a):

                    > To chyba nie do mnie. Nie uważam się bowiem wcale za jedynego sprawiedliwego,
                    > ale mam chyba prawo do wyrobienia sobie opinii w jakiejś sprawie i wyrażenia
                    je
                    > j
                    > na forum. Między innymi po to jest forum.
                    > Słów "uniewinnienie", "okoliczności łagodzące" używałem w kontekście
                    > autoironicznym i mam nadzieję, że soczewica tak zrozumiała i nie ma o to do
                    mni
                    > e
                    > żalu.
                    > Jura
                    nie, to nie było do ciebie.
      • miriammiriam Re: Ja tez bralam udzial w tym incydencie 22.04.04, 18:49
        zgadzam sie z postem betty, tylko prosze sobie kliknąć na ten link i sprawdziś
        kto rozpuścił plotkę o tym, że marta została zwolniona

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=12142319
        gdyby soczek sie do tego zdystansowała nie byłoby całej sprawy

        • triss_merigold6 Panna sama o tym poinformowała 22.04.04, 18:53
          Może została zwolniona? A może ukarana w inny sposób? W każdym razie przestała
          się pojwiać jako "Marta" i atakować Soczew i innych. Skoro się poskarżyła to
          czemu jej nie wierzyć...
          • miriammiriam Re: Panna sama o tym poinformowała 22.04.04, 18:59
            nie mnie oceniać, ale chyba rozumiesz że nagonka na soczew to twoja sprawka,
            tzn. mam nadzieje ze rozumiesz bo ona sama chyba nie bardzo, co jest dosc
            smutne
            • soczewica Re: Panna sama o tym poinformowała 22.04.04, 19:01
              miriammiriam napisała:

              > nie mnie oceniać, ale chyba rozumiesz że nagonka na soczew to twoja sprawka,

              nie to nie jest jej sprawka.
              nie wierzę że napisała dzisiaj samodzielnie ponad 100 postów
              triss, prawda że nie?...
              ;-)
              • triss_merigold6 Nie napisałam ponad 100 postów 22.04.04, 19:38
                dzisiejszego dnia. I to na dwóch wątkach. Za nagonkę niech czują się
                odpowiedzialni ci, którzy włączyli argumenty ad personam np. coś o
                świętojebliwych kwokach.
                • soczewica Re: Nie napisałam ponad 100 postów 22.04.04, 19:39
                  triss_merigold6 napisała:

                  > dzisiejszego dnia. I to na dwóch wątkach. Za nagonkę niech czują się
                  > odpowiedzialni ci, którzy włączyli argumenty ad personam np. coś o
                  > świętojebliwych kwokach.

                  co za ulga.
                  już myślałam :))))))))))))))))) i chciałam ci pogratulować błyskawicznego
                  przelogowywania się :)
                  • miriammiriam Re: Nie napisałam ponad 100 postów 22.04.04, 19:52
                    widze, ze odebralyście mylne wrażenie, ze chce was skłócić, nie miałam takich
                    intencji - wasze swietojebliwosci (wszystkie merigolgy, soczewice i inne
                    członkinie kółka różańcowego) dzieki temu, że wasz styl komunikowania pt. 'pse
                    pani a on sie pzezywa buuuu' - stanowi swietną pożywke dla troli jest zabawa


                    • soczewica Re: Nie napisałam ponad 100 postów 22.04.04, 20:27
                      miriammiriam napisała:

                      > widze, ze odebralyście mylne wrażenie, ze chce was skłócić,

                      ROTFL
                      ROTFL
                      ROTFL
                      dziewczyno jesteś równie górnolotna co naiwna.
                      • miriammiriam zieeeeeeeew 22.04.04, 21:41
                        > dziewczyno jesteś równie górnolotna co naiwna.

                        a cio to mialo byc? didzia ściala kogos oblazic, czy cio?
                        nie udało sie kiciu
                        swoją drogą nie dziwi mnie, ze ktos cie "nękał" - naprawde, jeśli tylko nie
                        miał nic lepszego do roboty. z mojej strony nie zasługujesz na wiecej w wpisów,
                        możesz sobie dalej chrzanić ile chcesz o obrażaniu przez net ROTFL, jest to tym
                        bardziej zabawne gdy wychodzi spod klawiatury tak impertynenckiej niuni, jak
                        soczewica i prezentuje sie mniej wiecej tak: "q ... wa nie przeklinaj h...u" -
                        tak to właśnie wyglada gdy prostaczkowie domagają sie kultury.
    • Gość: Lolek Re: a nie "mówiłem" Soczeiwco ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.04, 19:10
      Poza ograniczonym (nie tylko ilościowo) kółkiem różańcowym FK, albo jak wolisz,
      kołem gospodyń wiejskich na tym forum, większość forumowiczów uważa, że to co
      zrobiłaś, to (delikatnie pisząc)świństwo - facetowi napisałbym inaczej.

      Po prostu pokazałaś swoja baską (nie mylić z kobiecą) dwulicowość i zawiść - a
      raczej cieknącą po buzi pianę pisząc tamten donos.

      A poza tym widzę, że teraz też piana cieknie, oj cieknie intensywnie :)


      • soczewica Re: a nie "mówiłem" Soczeiwco ? 22.04.04, 19:13
        Gość portalu: Lolek napisał(a):


        > większość forumowiczów

        liczyłeś ich?
        fanatyk jakiś. policz dobrze, i nie bierz dwudziestego posta pojedynczego usera
        za dwudziestego usera.
        ok?
        to ci powinno zająć kilka minut, ale postaraj się.
        • Gość: Lolek Re: przestań babo :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.04, 19:16
          bo tak jak ty pianą wściekłości opluwasz swój monitor, to ja zaraz ze śmiechu
          opluję swój :)
          • soczewica Re: przestań babo :) 22.04.04, 19:20
            Gość portalu: Lolek napisał(a):

            > bo tak jak ty pianą wściekłości opluwasz swój monitor, to ja zaraz ze śmiechu
            > opluję swój :)

            nie przesadzasz trochę? chyba nie masz tak rozwiniętej empatii jak ci się
            wydaje, naprawdę.
            kto jak kto ale w tym wątku ty nie wywołujesz we mnie żadnych emocji.
            • Gość: Lolek Re: ja tam jestem skromny, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.04, 19:34
              ale chociaż co do reszty mojego postu nie zaprzeczasz - widzę postępy, nie myl
              z rozstępami :)
              • soczewica Re: ja tam jestem skromny, 22.04.04, 19:36
                Gość portalu: Lolek napisał(a):

                > ale chociaż co do reszty mojego postu nie zaprzeczasz - widzę postępy, nie
                myl
                > z rozstępami :)

                rozstępy mam, jak kazdy rasowy pasztet.
                ale piana nie leci, to już była nadinterpretacja.
                • Gość: Lolek Re: z grzeczności nie zaprzeczam, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.04, 19:40
                  z charakterku też ?:)
                  • soczewica :) 22.04.04, 20:29
                    Gość portalu: Lolek napisał(a):

                    > z charakterku też ?:)

                    a to musiałbyś pobyć ze mną jakiś czas i ocenić. ale raczej nie, pasztet łatwo
                    da się rozetrzeć.
                    mów mi: okuta podeszwa.
                    ;-D
      • betty-bt Eh, Lolek... 23.04.04, 01:54
        Zrozum, ze tu nie chodzi jedyne o Soczewe. Marta byla forumowa zakala dosyc
        dlugo i nie tylko Soczewie dala sie we znaki.
        Zanim poszedl ten mail dlugo trwala dyskusja na pewym forum ukrytym. Nie pluj
        tak na Soczewe, bo nie byla tylko jej decyzja. Myslalam, ze wiesz.
        Nie chce mi sie wszystkiego tlumaczyc, ale Ty przeciez nasz sprawe od
        podszewki, prawda? Musiales tez wtedy zauwazyc co Martusia wypisywala na forum.
        W jej przpadku real miesza sie z wirtualem, bo sama wykorzystywala info z reala
        na kopniaki na forum. Tak sie nie robi. Uwazasz, ze to w porzadku pisanie do
        Pajdy (i to nie byl odosobniony przypadek) "stara smierdzaca pizdo" itp?
        Moim zdaniem to wyglada tak: kto wykorzystuje prywatne i osobiste elemnty i
        punkty slabosci na forum ten musi liczyc sie z tym, iz nie jest nietykalny i
        jego rowniez real tu doscignie. Nawet jak taka Pajda sama podala tu rozne
        szczegoly i czesem ktos ja uszczypnie w odwecie za inne zlosliwosci- nie ma to
        znczenia- kara musi byc. Kara, ale tez logicznie myslac- na stanowisku Marty to
        tak jakby stala w oknie i krzyczala do przechodniow te bluzgi wykorzystujac
        podstepnie i bezprawnie zdobyte info o nich. Nie zycze sobie takich psychopatow
        na takich stanowiskach w kraju!
        Juz sama nie wiem, czy mi jej zal (jesli rzeczywiscie wyleciala na zbity pysk)
        czy ciesze sie, ze pozbylam sie wraz z Soczewa tej niekompetentnej osoby z tak
        wysokiego stanowiska. Glupia sprawa, ale nie zaluje. Tacy ludzie powinni sie
        leczyc.
        Nie wiem po co w sumie ta dyskusja, bo zadna z stron zdania nie zmieni.
        • Gość: ormo.precz Re: Eh, Betty IP: 212.20.131.* 23.04.04, 11:06
          Betty, ja po prostu boję się ludzi, którzy uzurpują sobie prawo do karania innych.
          Nie sądziłem, że Ty też do takich należysz.
          Jura
          • betty-bt Eh, Jurek.. 23.04.04, 17:40
            Troche juz chyba wyjasnilam nizej, w poscie o Lolka. Nie bylo naszym zamiarem
            ukaranie Marty.
            Zobacz jednak sam- Ty postanowiles brac odpowiedzialnosc za slowo pisane i
            zrzekles sie anonimowosci. Podawales swoje dane, mi dales swoje pelne ip. Nie
            sadzisz, ze byloby latwiej komunikowac, gdyby ludzie choc po czesci
            zastanawiali sie nad tym co pisza?
            Ty chcesz byc tu traktowany jak czlowiek. Godnie i po ludzku, prawda? Jestes
            kulturalny, okrzesany i rozsadny i chcialbys tu chyba tez spotykac ludzi, a nie
            nie zwierzaki jakies. Domagasz sie przeciez zawsze szacunku ze strony adminow,
            As-ow itd. Wiec moze przyjmijmy jednak, ze skoro chcemy byc traktowani na
            poziomie,zgodnie z jakimis tam zasadami zaciagnietymi z realu, to obcujmy tu
            tez ze soba w/g tych zasad "realowych". W przeciwnym wypadku nie widze powodu
            domagania sie szacunku ze wzgledu na to, ze jestesmy cywilizowanymi ludzmi.
            Albo jestesmy ludzmi, albo tylko bytami internetowymi. Nie mozna tak wybiorczo
            narzucac zasad- jedne stad, drugie stamtad, bo to dwa swiaty przeciez sa. Dla
            mnie nie sa. Jestem tu soba i nie uwazam sie za byt internetowy.
            Jak wiekszosc zszokowanych nie znasz sprawy. Uwierz mi, ze punkt widzenia
            zalezy od miejsca siedzenia. Moze rok rok temu przygladajac sie podobnej
            sytuacji z boku bylabym rowniez na nie. Ta jednak dotknela i mnie osobiscie i
            logiczne jest, ze zapartuje sie na to inaczej.
            • Gość: ormo.precz Re: Betty IP: 212.20.131.* 23.04.04, 18:08
              W Twoim pierwszym poście było takie sformułowanie, że "kara musi być",
              odczytałem to jako akceptację samosądu. W przekonaniu, że w sprawie Marty
              mieliśmy do czynienia z samosądem utwierdzają mnie też wypowiedzi
              zainteresowanych w stylu "dostała to, co jej się należało". Uznaję prawo do
              obrony koniecznej, potrafię zaakceptować przekroczenie granic obrony w sytuacji
              zagrożenia, ale obrona konieczna to jednak coś innego niż samosąd.
              To nie jest tak, że oczekuję od innych uczestników forum, żeby traktowali mnie
              na poziomie. Od adminów owszem, ale od władzy można wymagać więcej, jeśli już
              nie szacunku dla forumowiczów, to przynajmniej szacunku dla własnego regulaminu.
              Jeśli natomiast chodzi o mój stosunek do chamów wśród użytkowników, to jest on
              że tak powiem poznawczy. Forum jest doskonałym miejscem, gdzie można bezpiecznie
              obserwować chama, poznawać jego mentalność motywy itp. Mając taką wiedzę łatwiej
              bronić się przed chamstwem w życiu realnym. Więcej na ten temat:

              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=654&w=12023913
              Jeśli jakiś cham postanowi dopiec mi osobiście na forum, to nie uda mu się to z
              tego prostego powodu, że żaden cham nie jest w stanie mnie obrazić.
              Pozdrawiam
              Jura

              • betty-bt Oj, Jurek 23.04.04, 21:45
                Przepraszam. Zagladalam tu i przeoczylam Cie zdeczko. Tlok jak cholera jest :-)

                Na poczatek BLAGAM! Nie podsuwaj mi narazie forum o moderacji. Bylam na
                urlopie, wypoczelam troszke, odchamilam sie, dopiero wczoraj po dlugim czasie
                wskoczylam na forum i na mysl o FoM-ie troche mnie telepie. Tam w kolko ten sam
                temat jest walkowaty, choc argumentacji brak juz obu stronom. Wole omijac
                szerokim lukiem... Ale znasz mnie- wkrotce pewnie sie skusze i pojde sie
                poprzepychac z gini :-)

                Niemniej ciesze sie, ze pomimo Twojego twardego postanowienia w zwiazku z AS-
                ami przywialo Cie jednak na forum (czesto przeze mnie polecane), na ktorym jest
                dwoch spolecznych! Na dodadek zdobyles sie jednak na normalne dyskusje, a nie
                wylaczne dokuczanie adminom. Respekt :-)
                Teraz jest tu troche szarpaniny, ale zauwazyles chyba, ze jest duzo spokojniej
                i kulturalniej niz na FA. Cos w tym jest, prawda?
                Widze, ze podoba Ci sie tu. Nie zaprzeczaj. Zostan.

                Wracajac do tematu. Napisalam "kara", fakt. No ale wyjasnilam chyba, ze nie o
                taka kare mi chodzilo. Rozumiesz? Wiem, ze z pracy nie wyleciala i ciesze sie,
                ze jej dokuczylysmy. Powaznie sie z tego ciesze. Ale to zaden samosad! Pisalam
                jaki byl cel i taki osiagnelysmy. Niech sobie i bedzie donos. Marta sie z nami
                przekomarzala i zachecala do zlozenia donosu. Prosila o dowody. Chciala, zeby
                jej to udowodnic, upiekszajac kazdy post stekiem bluzg. Selber schuld :-/

                Co do okazywania szacunku sie nie zgadzamy. Nic nowego. Jeszcze nigdy mi racji
                nie przyznales i nie przyznasz zapewne :)
                Ty wymagasz nalezytego szacunku tylko od adminow, a ja uwazam, ze obowiazuje
                kazdego. Tak jak w realu. Naturalnie zazwyczaj ignoruje chamow i ich omijam. W
                sieci tez. Ale mobbing to co innego. Takie jest moje zdanie.
                • Gość: ormo.precz Re: Betty IP: 212.20.131.* 27.04.04, 08:22
                • Gość: ormo.precz Re: Betty IP: 212.20.131.* 27.04.04, 08:34
                  Zbyt szybko przycisnąłem enter i poszedł pusty post.
                  Dziękuję za przywitanie. Nie musisz obawiać się forum o moderacji, tam się nic
                  nie dzieje, tylko Aniela z efdejotem słodziutko spamują. Poza tym żadnych
                  interesujących dyskusji.
                  Gawronka wpadła na niezły kompromisowy pomysł pozwalający pogodzić interesy
                  tych, którzy wchodząc na forum nie chcą wdeptywać w psie kupy z tymi, którym
                  przeszkadza manipulowanie forum przez adminów. Zupełnie niezależnie od Gawronki
                  wymyśliłem to samo (głupio wyszło, bo wygląda to jak plagiat jej pomysłu), ale
                  na nic to wszystko, bo admini nie reagują w ogóle.
                  Co do sprawy Marty to chciałbym, żebyś wyjaśniła mi jeszcze jedną wątpliwość.
                  Zarówno Ty, jak i Soczewica jesteście na 100% przekonane, że Marta nie wyleciała
                  z pracy. Dlaczego więc żadna z Was nie zareagowała natychmiast na kłamstwo Tris,
                  jakoby Marta została zwolniona? Czy dlatego nie prostowałyście, żeby nie
                  osłabiać groźby zawartej w poście Tris? Czy uważasz, że cel uświęca środki i
                  Tris w celu postraszenia podszywacza miała prawo kłamać?
                  Pozdrawiam
                  Jura

                  P.S. Mam nadzieję, że Pani Admin Wszechmogąca nie usunie mi tego postu z
                  uzasadnieniem, że spamuję.
        • Gość: Lolek Re:Ech Betty, to Wam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.04, 16:47
          (nie muszę chybawymieniać składu koła gospodyń wiejskich Fk ?)się już totalnie
          pokręcił net z życiem realnym.
          Poza tym, że uzurpujecie sobie prawo oceniania piszących tutaj (niewazne, czy
          osądzani piszą dobrze, czy źle) to jeszcze chcecie ich osądzać i karać.
          Takie postepowanie jest niskie, płytkie, wredne - wtedy na czacie określiłem to
          jeszcze dosadniej !!!

          A jeżeli chodzi o twoją idolkę, soczewicę, to poczytaj sobie wczorajsze i
          dzisiejsze jej posty, pluje jadem, obraża wszystkich, co maja inne zdanie - to
          jest po prostu wredny babsztyl , której los dał na chwilę mozliwość zemsty. Tak
          zemsty, bo inaczej tego nie można nazwać. Ona zapomina o jednym - że los zawsze
          się kiedys odwraca i oddaje z nawiązką - albo dobroć, albo zło.

          p.s.: a dziwna jest jeszcze tutaj rola Pani Jaśnie Wielmożnej Hipokrytki
          Dwulicowej Adminki - wczoraj jedyne, co potrafiła robić, to kasować z
          szybkościa światła jakieś podróby soczewicy !

          Baby babom zgotowały taki los :)
          • betty-bt Eh, Lolek :-) 23.04.04, 17:21
            Co Ty z tymi gospodyniami domowymi ciagle wyjezdzasz? Soczewa nie jest jeszcze
            kura domowa :-)
            Co do oceny, to mysle, ze kazdy ma prawo dokonac wlasnej,a nawet przedstawic ja
            na forum. Marta tez to robila, prawda? Forma byla obrzydliwa.
            Kazdy z nas jest narazony na ocene wlasnej postaci przez innych. Nie widze w
            tym nic zlego. Wiec?
            Karac? Juz o tym pisalam. Nie ma dla mnie az tak duzej roznicy pomiedzy realem
            a wirtualem. Moze dlatego, ze znam czesc osob tu piszacych. M.in soczewice.
            Poznalysmy sie na forum, ale teraz juz jestesmy kolezankami z realu i jesli
            ktos jej robi krzywde, to obstaje po jej stronie.
            Jesli Marta zachowywalaby sie tak w realu, to osobiscie poszlabym do jej szefa
            ze skarga. Nie domagalabym sie zwolnienia z pracy, ale prosila o przyslowiowe
            przylozenie jej czyms ciezkim w leb, zeby sie kobita z transu ocknela.
            To samo wlasnie zrobilismy. Nie prosilismy o zwolnienie Marty z pracy (bo to
            absurd!), ale o odciecie jej od sieci. Dziewuszysko klamie bezczelnie, ze
            zostalo zwolnione. Niedawno pisala tu ze swojego sluzbowego ip, czyli
            konsekwencji nie poniosla wcale. A szkoda. Gdybym byla jej szefem zabralabym
            jej biurko wraz z calym sprzetem.

            "Ona zapomina o jednym - że los zawsze
            > się kiedys odwraca i oddaje z nawiązką - albo dobroć, albo zło"

            Swiete slowa. Do Marty wrocilo z nawiazka. Soczewa przynajmniej miala powod do
            tego, co zrobila. Byla permanentnie szykanowana. Marta zas pastwila sie bez
            powodu. Uwazam, ze zemsta jest lepsza powodka do wymierzania batow, niz baty
            (jakie rozdzielala Marta) bez zadnego powodu. Ot z glupoty? To nie jest
            wytlumaczenie.

            A w ogole, to musze Ci powiedziec, ze jak zobaczylam ten watek, to w pierwszej
            chwili pomyslalam o Tobie. Bylam pewna, ze sie ucieszysz, ze Marte na tapecie
            mamy ;)))

            Nie wiem tylko co tu ma do rzeczy adminka. Cos nie tak? Widzisz cos, co powinno
            zniknac z forum? Zglos to na forum.abuse :-)
            • Gość: ormo.precz Re: zgłupłem IP: 212.20.131.* 23.04.04, 17:38
              betty-bt napisała:

              > Dziewuszysko klamie bezczelnie, ze
              > zostalo zwolnione. Niedawno pisala tu ze swojego sluzbowego ip, czyli
              > konsekwencji nie poniosla wcale. A szkoda. Gdybym byla jej szefem zabralabym
              > jej biurko wraz z calym sprzetem.

              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=12168518&a=12168638
              • Gość: ormo.precz Re: już wiem IP: 212.20.131.* 23.04.04, 17:39
                tego nie pisała soczewica, tylko soczewnica
                Jura
                • betty-bt Re: już wiem 23.04.04, 17:44
                  No a Marta to chyba tez nie Marta?
              • owca Re: zgłupłem 23.04.04, 17:39

                sprawdź dokładnie wszystkie literki w nicku ;-)

                pozdrawiam
                owca

                _,,,٢ة إ ة٦,,,_
              • p.a.d.a.l.c.o.w.a Re: zgłupłem 23.04.04, 17:43
                Gość portalu: ormo.precz napisał(a):

                > betty-bt napisała:
                >
                > > Dziewuszysko klamie bezczelnie, ze
                > > zostalo zwolnione. Niedawno pisala tu ze swojego sluzbowego ip, czyli
                > > konsekwencji nie poniosla wcale. A szkoda. Gdybym byla jej szefem zabralab
                > ym
                > > jej biurko wraz z calym sprzetem.
                >
                > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=12168518&a=12168638
                "co ślepemu po oczach" (przysłowie staropolskie )
    • Gość: nebbia Re: gdzie można bezkarnie nazwać kogoś kretynem? IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 23.04.04, 00:29
      Droga Soczewico, różnica pomiędzy "realem" a netem jest taka, że w "realu"
      uderzasz w konkretną osobę, która ma rodzinę, gdzieś mieszka, żyje, trwa w
      pewnym społeczeństwie i nie ma zbyt dużej możliwości z tego uciec. W Internecie
      jakaś miki12 pisze głupoty o miki99. Nikt do końca nie wie ani kim jest miki12,
      ani ta druga. Przecież nie podajesz tu imienia i nazwiska, nie załączyłaś
      zdjęcia. MOżesz utrzymywac, że jesteś kosmitką i sama tworzysz swój wizerunek.
      Nawet niechcący kreujesz siebie, choćby przez to, że na jedne wątki
      odpowiadasz, a na inne nie. Więc w gruncie rzeczy, to nie ciebie jako osobę
      fizyczną ktoś obraża, tylko pewien obraz, który wyłania się z wypowidzi
      podpisanych "soczewica".
      Jeśli nie potrafisz tego rozróżnić, to nie za dobrze się dzieje. Wywalmy z
      forum w takim razie KOPOVA, bo przecież on ma dopiero 12 lat!!!! więc w ogóle
      dlaczego ktoś się zniża do dyskusji z dzieckiem??
      • gertrudzia Re: gdzie można bezkarnie nazwać kogoś kretynem? 23.04.04, 11:24
        W Internecie
        >
        > jakaś miki12 pisze głupoty o miki99. Nikt do końca nie wie ani kim jest
        miki12,
        >
        > ani ta druga.
        Ale jeśli np. miki12 wykorzystuje swoją wiedzę na temat tożsamości miki99
        (zdobytą z racji zajmowanego stanowiska), to co? Powiedzmy, że pracuję w Twoim
        urzędzie skarbowym. Czytuję czasami na forum Twoje posty i zaczynam kojarzyć,
        że Ty, to Ty, dajmy na to Anna Kowalska, córka Zdzisława i Heleny. Mieszkamy
        obie w niewielkim mieście, dochodzą mnie więc słuchy na temet Twojego życia
        prywatnego. I zaczynam to wykorzystywać przeciwko Tobie na forum. To co? Dalej
        będzie to sprawa między miki12 a miki99?
        • diab.lica Re: gdzie można bezkarnie nazwać kogoś kretynem? 23.04.04, 14:14
          > Ale jeśli np. miki12 wykorzystuje swoją wiedzę na temat tożsamości miki99
          > (zdobytą z racji zajmowanego stanowiska), to co?

          a jesli miki99 sama, przez nikogo nie proszona podaje link do swoich zdjec?
          a jesli miki99 podaje link do swoich zdjec poniewaz chce, zeby miki12 weszla na
          jej strone (pozostawiajac po sobie pelny adres IP), aby nastepnie kontaktuje
          sie z jej pracodawca?
          • soczewica Re: gdzie można bezkarnie nazwać kogoś kretynem? 23.04.04, 16:42
            diab.lica napisała:


            > a jesli miki99 sama, przez nikogo nie proszona podaje link do swoich zdjec?

            a jeśli nie są to zdjęcia same w sobie tylko grafiki obojętnej wartości które
            zawierają wprawdzie sylwetkę/twarz ale nie są zdjęciami samymi w sobie a
            przedstawiają jakąś myśl, obojętne jak głupią, są kompozycją przeznaczoną do
            rozpowszechniania?
            i co jeśli krytykant zamiast czepić się wartości artystycznej permanentnie i z
            uporem czepia się właśnie twarzy?
    • blanchet Re: gdzie można bezkarnie nazwać kogoś kretynem? 23.04.04, 11:10
      to dlaczego Twój donos do pracodawcy nie był bardziej bezpośredni? Jak się z
      nim skontaktowałaś? Za pomoca internetu? Skoro traktujesz to jako rzeczywistość
      realną "jak na ulicy" dlaczego nie byłaś bardziej odważna? Może należało
      zadzwonić? Może zadzwoń do mojego pracodawcy?
      • Gość: ewa Re: gdzie można bezkarnie nazwać kogoś kretynem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.04, 14:11
        A po co ma dzwonić do twojego pracodawcy, sama powinnaś wiedzieć, że jeśli
        korzystasz z netu w godzinach pracy dla własnej rozrywki, bez zgody twojego
        pracodawcy to dopuszczasz się kradzieży, takiej samej jak gdybyś wyniosła np.
        worek cementu.
        Osobiście uważam, że Soczewica bardzo dobrze zrobiła, tym bardziej że
        kilkakrotnie wcześniej zwracała uwagę Marcie. Raz - osoby pracujące w urzędach
        pracują tam za pieniądze podatników, dwa - wolność słowa nie polega na pisaniu
        do kogoś per k... czy ch... Podpieranie się wolnością słowa, albo twierdzenie,
        że tylko słabe psychicznie osoby obrażają się na impertynencje to zazwyczej
        wygodne wymówki sfrustrowanego chama. Słowo "donos" w Polce ma złe konotacje,
        podczas gdy np. w Szwajcarii czy w Niemczech jest kojarzone z "obywatelskim
        obowiązkiem" i służy dobru społecznemu. A u nas porady w stylu "siedź
        cicho", "ignoruj", "to tylko internet" i oskarżenia "jestes
        przewrażliwiona", "działasz z niskich pobudek" itp. Ma dziewczyna wielką odwagę
        przyznając się publicznie co zrobiła, wszak mogła się wypierać, bo przecież
        to "tylko rzeczywistość wirtualna".
        • miriammiriam perełka 23.04.04, 14:22
          (...)Podpieranie się wolnością słowa, albo twierdzenie,
          > że tylko słabe psychicznie osoby obrażają się na impertynencje to zazwyczej
          > wygodne wymówki sfrustrowanego chama.

          parafrazując: "kultury, chamy, kultury !!!"
          zaszczekała ewa tocząc piane z pyska

          można umrzeć ze śmiechu czytając takie skecze

          • Gość: ewa Re: perełka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.04, 14:28
            miriammiriam napisała:

            > zaszczekała ewa tocząc piane z pyska

            to zdanie więcej o tobie mówi mirammiram, niż byś pewnie sama chciała.
            Szczególnie w kontekście twoich wcześniejszych wypowiedzi.
            Brak ci elegancji i kultury bycia. Tego w szkołach nie uczą, to ma się w sobie,
            albo i nie.
            • diab.lica Re: perełka 23.04.04, 14:31
              >>>Tego w szkołach nie uczą, to ma się w sobie,
              >
              > albo i nie.

              :)))))))))))))))))))
              prosimy o wiecej:)))))))))))))
              • appassionato Re: perełka 23.04.04, 14:33
                diab.lica napisała:

                > >>>Tego w szkołach nie uczą, to ma się w sobie,
                > >
                > > albo i nie.
                >
                > :)))))))))))))))))))
                > prosimy o wiecej:)))))))))))))
                Więcej czego? Ciekawe, że uwagi na temat ogólnej ogłady, czy jak kto woli
                kultury, wywołują ogólną wesołość i pogardliwe komentarze.
                • lee.miller Re: perełka 23.04.04, 14:36
                  appassionato napisał:

                  > diab.lica napisała:
                  >
                  > > >>>Tego w szkołach nie uczą, to ma się w sobie,
                  > > >
                  > > > albo i nie.
                  > >
                  > > :)))))))))))))))))))
                  > > prosimy o wiecej:)))))))))))))
                  > Więcej czego? Ciekawe, że uwagi na temat ogólnej ogłady, czy jak kto woli
                  > kultury, wywołują ogólną wesołość i pogardliwe komentarze.

                  bo najczęściej czynią je ludzie, którzy sami sa źle wychowani...
                  • appassionato Re: perełka 23.04.04, 14:53
                    Sorry, nie wiem, czy Ewa jest dobrze wychowana. Nie wiem. czy Ty jesteś dobrze
                    wychowany(a). Nie znam Was. Ale komentarze i epitety, jakimi się obrzucacie
                    każą mi podejrzewać, że nie jest z Wami najlepiej. Dlaczego każda dyskuska
                    zamienia się w pyskówkę z osobistymi wycieczkami i przytykami? No dlaczego?
                    • miriammiriam Re: perełka 23.04.04, 15:00
                      appassionato napisał:

                      > Sorry, nie wiem, czy Ewa jest dobrze wychowana.
                      też nie wiem, czy ewa jest dobrze wychowana, ewa natomiast sądzi że wie, kto
                      nie jest dobrze wychowany - wszyscy jej adwersarze, których umieściła w
                      kategorii sfrustrowanych chamów. nie czujesz tu absurdu? trudno.



                      • appassionato Re: perełka 23.04.04, 15:03
                        > Podpieranie się wolnością słowa, albo twierdzenie,
                        że tylko słabe psychicznie osoby obrażają się na impertynencje to zazwyczej
                        wygodne wymówki sfrustrowanego chama.<
                        I bierzesz to do siebie?
                        • miriammiriam Re: perełka 23.04.04, 15:15
                          appassionato napisał:

                          > > Podpieranie się wolnością słowa, albo twierdzenie,
                          > że tylko słabe psychicznie osoby obrażają się na impertynencje to zazwyczej
                          > wygodne wymówki sfrustrowanego chama.<
                          > I bierzesz to do siebie?

                          totalne nieporozumienie
                          1. nie biore do siebie - przecież cały czas pisze o nie braniu do siebie
                          netowych literek
                          2. nigdy nie odważyłabym się utworzyć kategorii "sfrustrowany cham" i wrzucenia
                          do niej ot tak po prostu wszystkich, którzy nie zgadzaja sie ze mną w jakiejś
                          kwestii, w tym wypadku chodzi o kwestie nie brania do siebie netowych
                          impertynencji, np. takich jak te w wykonaniu ewy
                          pozdrawiam
                          sfrustrowana chamka
                          • appassionato Re: perełka 23.04.04, 15:22
                            W wypowiedzi Ewy nie doszukałem się napastliwości, jest tam za to nieco
                            moralizatorstwa. Dlatego wydaje mi się, że reakcja na ten post jest bardzo
                            przesadzona. Atakowanie w sposób niewybredny każdego, kto sięz nami nie zgadza,
                            raczej nie służy rzeczowej dyskusji. A wypowiedz typu: zaszczekała ewa tocząc
                            piane z pyska nie są ani argumnetem ani uprzejmą odpowiedzią, nieprawdaż?
                            • miriammiriam Re: perełka 23.04.04, 15:36
                              >A wypowiedz typu: zaszczekała ewa tocząc
                              > piane z pyska nie są ani argumnetem ani uprzejmą odpowiedzią, nieprawdaż?

                              uprzejmą ??????
                              widziełeś uprzejmego sfrustrowanego chama?
                              EOT






                              • appassionato Re: perełka 23.04.04, 15:38
                                No tak... to chyba zamyka dyskusję...
                    • lee.miller Re: perełka 23.04.04, 15:32
                      appassionato napisał:

                      > Sorry, nie wiem, czy Ewa jest dobrze wychowana. Nie wiem. czy Ty jesteś
                      dobrze
                      > wychowany(a). Nie znam Was. Ale komentarze i epitety, jakimi się obrzucacie
                      > każą mi podejrzewać, że nie jest z Wami najlepiej. Dlaczego każda dyskuska
                      > zamienia się w pyskówkę z osobistymi wycieczkami i przytykami? No dlaczego?

                      jasne - wina się rozmyła...

                      Ja nie "obrzucam epitetami" nikogo. Twierdzę, że to, co napisała Ewa, czyli
                      mniej więcej "tak jak ty mówią zazwyczaj chamy sfrustrowane" jest argumentem ad
                      personam i dlatego ewa jest wulgarna i agresywna (nikt wcześniej ewy nie
                      obraził).
                      • appassionato Re: perełka 23.04.04, 15:36
                        Zauważyłem, że lubisz określenie typu "jesteś żałosna", jesteś śmieszna",
                        jesteś manipulantką". Mają one jakiś ładunek emocjonalny, nieprawdaż?
                        • lee.miller Re: perełka 23.04.04, 15:42
                          Nie. Stwierdzenie, że ktos manipuluje faktami nie niesie ładunku emocjonalnego.
                          Żałosność i zabawność - zgoda. Napewno jednek nie taki, jak "sfrustrowany
                          cham".
                          • miriammiriam Re: perełka 23.04.04, 15:48
                            lee.miller napisała:

                            > Nie. Stwierdzenie, że ktos manipuluje faktami nie niesie ładunku
                            emocjonalnego.
                            >
                            > Żałosność i zabawność - zgoda. Napewno jednek nie taki, jak "sfrustrowany
                            > cham".

                            najtragiczniejsze jest w tym wszystkim to, ze podział na "swoich"
                            i "sfrustrowanych chamów" jest tak oczywisty.... a niewiele mówiące epitety,
                            jak "załosny" czy "zabawny" wzbudzają tyle kontrowersji.
                            • lee.miller Re: perełka 23.04.04, 15:52
                              Ja znam ten typ: ustawiaczy cudzej "grzeczności" :))
                              Zazwyczaj jednostki o skłonnosciach policyjnych sa najbardziej agresywne i ten,
                              kto nawołuje do powrotu do Zasad, sam je za moment łamie. Coś, jak Ci, którzy
                              dziś klęczą w pierwszych ławkach w prowincjonalnych kościołach, a kilkanaście
                              lat temu innej religii służyli ;)
                      • Gość: az Re: perełka IP: *.magtel.net.pl 23.04.04, 18:13
                        > Ja nie "obrzucam epitetami" nikogo. Twierdzę, że to, co napisała Ewa, czyli
                        > mniej więcej "tak jak ty mówią zazwyczaj chamy sfrustrowane" jest argumentem
                        ad
                        >
                        > personam i dlatego ewa jest wulgarna i agresywna (nikt wcześniej ewy nie
                        > obraził).

                        Dlaczego uważasz, że ze słów ewy wynika treść "tak jak ty"?
                        Kto to jest "ty"?
                        Ku jakiej personie ewa kierowała swój argument(?)?
                        Czy masz na myśli Blanchet, czyli autorkę postu na który odpowiedziała ewa, a w
                        którym to poście mowa jest jedynie o formie "donosu", zaś nie ma w nim ani
                        słowa w temacie wolności słowa czy też twierdzenia, że tylko słabe psychicznie
                        osoby obrażają się na impertynencje?
            • lee.miller ewo, jesteś agresywna i wulgarna 23.04.04, 14:35
              zarzucając zwolennikom tezy, że obraża się tylko głupi, chamstwo i frustrację.

              Wyobraź sobie, ze istnieją jednostki, które się z Toba nie zgadzają, co
              niekoniecznie świadczy o ich chamstwie czy frustracji...

              Passus o donosie kompletnie błędny - nie ma żadnej "cnoty obywatelskiej" w
              czynie soczewicy, ponieważ nie kierowała nią chęć obrony dobrego imienia urzędu.
              • appassionato Re: ewo, jesteś agresywna i wulgarna 23.04.04, 14:38

                W naszych urzędach NA RAZIE nie ma instytucji kontrolujących korzystanie z netu
                i ścigających "prywatę" w ramach tegoż (chociaż gdzieniedzie...).
                Urzędnik bluzgający ze służbowego komputera wystawia instytusji fatalne
                świadectwo.
                • lee.miller Re: ewo, jesteś agresywna i wulgarna 23.04.04, 14:46
                  Nie udawajmy, że motywem postepowania soczewicy była chęć obrony dobrego
                  imienia urzedu.
                  • appassionato Re: ewo, jesteś agresywna i wulgarna 23.04.04, 14:51
                    A jeśli był to jeden z motywów? Może nie główne, ale jeden z nich? Dlaczego
                    zawsze zakładać wyłącznie prywatę?
                    • lee.miller Re: ewo, jesteś agresywna i wulgarna 23.04.04, 15:25
                      Ponieważ soczewica się w tym i sąsiednim wątku przyznała do motywu.

                      Nie ma nadczym dyskutować, w gruncie rzeczy.
                      Podsumowując: soczewica dała ciała publikując swoje zdjęcie i umożliwiając
                      jakiejś niezrównowazonej pewnie pannie całą tą jazdę. Zamiast panne zignorować,
                      wdała się w dyskusję z nią, czyli podtrzymywała kontakt. Zamiast doprowadzić do
                      ZABANOWANIA panny, napisała donos do pracodawcy. Nie skomentuję już tego, że
                      usiłowała kręcić, że nie do pracodawcy. Tak w skrócie wyglada ta historia.

                      Możliwe są różne metody "obrony" przed tego typu "przesladowcą" jeśli ktoś
                      czuje się dotknięty. Można kogos takiego nawet publicznie postraszyć
                      konsekwencjami. A jeśli nadal nie przestaje (co jest równoznaczne z jego
                      niezrównoważeniem) załatwić sprawę z wlaścicielem serwera, na którym rzecz ma
                      miejsce. To, co wybrała soczewica, jest strzałem z armaty do komara. I przy
                      okazji brakiem przyzwoitości. Nic więcej nie mam do dodania.
                      • appassionato Re: ewo, jesteś agresywna i wulgarna 23.04.04, 15:29
                        Przeczytawczy cały ten wątek wyciągam nieco odmienne wnioski. 1. Panna Marta
                        obrażała nie tylko Soczewicę. Czy inni też publikowali zdjęcia? 2. Liczni
                        świadkowie twierdzą, że panna Marta była po wielokroć przywoływana do porządku
                        i uprzedzana o możliwych konsekwencjach. 3. Prośby nic nie dały i wysłano pismo
                        do administratora sieci w instytucji, w której panna Marta była zatrudniona.
                        Nie znam się na tym (techniczne zero ze mnie:)), więc powiedz mi - kto jest
                        właścicielem serwera urzędu miejskiego?
                        • lee.miller Re: ewo, jesteś agresywna i wulgarna 23.04.04, 15:39
                          Sa 2 odrębne "przestępstwa" Marty - poprzedzone publikacją zdjęcia wyciąganie
                          publicznie Marty prywatności (wskutek rozpoznania, jak rozumiem z lektury
                          wątków), co jest odrażające i zasługuje na zabanowanie delikwentki natychmiast
                          oraz obrzucanie epitetami soczewicę czy też inne osoby. Otóż z całą pewnością
                          nie jest normalne pisanie do czyjegoś pracodawcy, że ktoś mnie niekulturalnie w
                          necie traktuje. Jak tu już podnoszono, świadczy to fatalnie o stanie umysłów
                          piszących taki donos - o zatraceniu przez nich poczucia granicy net/real.

                          Innymi słowy: soczewica napisała list do informatyków firmy, w ktorej marta
                          pracowała. Czyli do pracodawcy.
              • Gość: ewa Re: ewo, jesteś agresywna i wulgarna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.04, 15:18
                Drogie Panie, po kolei:
                lee.miller – zwróć uwagę, że w zadaniu, na które się powołujesz użyłam
                sformułowania „zazwyczaj”, a nie zawsze.
                Domyślam się, że poczułaś się dotknięta, ponieważ sama zapewne identyfikujesz
                się z tezą, że tylko ludzie mający o sobie złe mniemanie łatwo się obrażają.
                Ale jeśli sama wobec innych nie używasz epitetów i przezwisk, to przecież nie
                możesz być sfrustrowanym chamem, wykorzystującym tą maksymę dla własnej wygody.
                Jeśli zaś jest inaczej to rozważ czy głoszone przez ciebie poglądy nie są
                zwykłą manipulacją, służącą usprawiedliwianiu własnej osoby.

                miriammiriam i diab.lica – wyśmiewanie i osobiste wycieczki kierowane do
                rozmówcy, nie świadczą najlepiej o sztuce prowadzenia dialogu i jeszcze raz
                podkreślam, że mówią więcej o was jak i waszym emocjonalnym nastawieniu do
                omawianej tu sytuacji, co uniemożliwia zarówno bezstronność jak i zauważenie
                czyjś racji.
                • miriammiriam Re: ewo, jesteś agresywna i wulgarna 23.04.04, 15:22
                  Gość portalu: ewa napisał(a):

                  > Drogie Panie, po kolei:
                  > lee.miller – zwróć uwagę, że w zadaniu, na które się powołujesz użyłam
                  > sformułowania „zazwyczaj”, a nie zawsze.

                  dzięki, że dałaś nadzieję na bycie wyjątkiem od reguły
                  cóż za wielkoduszność, podziwiam



                • lee.miller Re: ewo, jesteś agresywna i wulgarna 23.04.04, 15:29
                  Gdybym poczuła się dotknięta, nie wskazałabym braków w Twoim rozumowaniu, tylko
                  zapewne bym Cię zbluzgała :) Więc pudło.

                  Protestuję nie przeciwko temu, że mnie tak nazwałaś (bo nie nazwałaś) tylko
                  przeciwko faktowi, ze argument innej forumowiczki (bynajmniej nie sfrustrowanej
                  chamki) tak potraktowałaś - de facto ad personam. Jednocześnie mieniąc się
                  stróżem dobrego wychowania. Ci i dziewczyny wyśmiały.
                  • Gość: ewa Re: ewo, jesteś agresywna i wulgarna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.04, 15:34
                    Aha, czyli nazwanie kogoś "agresywnym i wulgarnym" jest wykazaniem braków w
                    rozumowaniu. Prawdą jest, że człowiek całe życie się uczy...
                    • lee.miller Re: ewo, jesteś agresywna i wulgarna 23.04.04, 15:43
                      Tak - ponieważ jeśli ktoś w skutek braku możliwości obalenia czyjejs tezy,
                      sugeruje mu, że jest sfrustrowanym chamem, niewątpliwie jest agresywny i
                      wulgarny.
                      • Gość: ewa Re: ewo, jesteś agresywna i wulgarna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.04, 16:04
                        Szczerze, trochę się to kupy nie trzyma, wykazywanie komuś braków w rozumowaniu
                        na podstawie użytych argumentów w formie "jesteś agresywna i wulgarna", nie
                        ukazuje tychże braków a jedynie określa pewne cechy osobowości. Inaczej
                        doszlibyśmy do stwierdzenia, że wszystkie osoby agresywne i wulgarne mają braki
                        w rozumowianiu, a chyba o takiej ekwiwalentności tych słów tu nie mówimy.
                        Widzi jak nie polemizuję ze zdaniem Woltera "nie zgadzam się z tym, co mówisz,
                        ale będę do śmierci bronił twojego prawa do mówienia". Uważam wręcz, że to
                        podstawowa zasada zdrowia psychicznego. Używając sformułowanie "sfrustrowany
                        cham" nie miałam na mysli żadnej konkretnej osoby piszącej w tym wątku. Chodzi
                        mi o to, że b. często się zdarza, że ludzie obrażających innych często z
                        niskich pobudek twierdzą później, że tylko słabe, niezrównoważone osoby się
                        obrażają, co jest zwykłą manipulacją mającą przerzucić odpowiedzialność za
                        własne słowa na "ofiarę" inwektyw. Jeśli tak nie robicie, to zupełnie nie wiem
                        co was w moim zdaniu oburzyło i dlaczego uważasz, że obalam czyjeś tezy.
                        • lee.miller Re: ewo, jesteś agresywna i wulgarna 23.04.04, 16:35
                          Skoro klarowny wywód nie trzyma się Twoim zdaniem kupy, to może nie warto się
                          takim zdaniem chwalić? :)

                          Nie określiłam cech osobowość, nie rozsmieszaj mnie :)))
                          Nie znam i znac nie chcę Twojej osobowosci. Byłaś agresywna i uczyniłaś rzecz
                          wulgarną w owym poście i to podsumowałam.

                          Nie jest istotne, kto używa jakiegos argumentu, poza Twoją oponentką. Istotne
                          jest, że nie potrafiac go obalić, zasugerowałaś, że jej autorka
                          jest "sfrustrowana chamką". Nie byłoby nic w tym niecodziennego, gdyby nie to,
                          że jednocześnie stajesz po stronie Zasad. A tego nie lubię i będę to
                          komentować, kiedy tylko przyjdzie mi ochota :)

                          pas.
                          • Gość: ewa Do lee.miller IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.04, 10:57
                            Bardzo cię proszę, lee.miller, napisz, którą to konkretnie moją oponentkę
                            obraziłam.
                            Zależałoby mi na konkretnej odpowiedzi (np. nick osoby, której to niby
                            zasugerowałam, jak piszesz, że jest "sfrustrowanym chamem" rzekomo nie mogąc
                            obalić jej argumentu).
                            Może wtedy twoja wypowiedź dla mnie również stanie się "klarownym wywodem".
                            Bo na razie to egzaltacja, nawet nie wiadomo czym.
                  • soczewica lee 23.04.04, 15:44
                    bardzo dużo zakładasz z góry przy dość miernej znajomości całej sprawy.
                    wiesz co mną kierowało, znasz motywy lepiej niż ja sama, wiesz że działałam
                    podstępnie i z ukrycia i że się przyznałam do napisania do szefostwa.
                    oczywiście wiesz jakiego rodzaju były to zdjęcia i wiesz że motam się w
                    zeznaniach.
                    jesteś moim uwolnionym sumieniem które dorwało się do internetu? czy osobą ze
                    skłonnościami do jakiegoś niezdrowego składania faktów?
                    możesz nazywać mnie donosicielem, osobą niespełna rozumu, głupkiem, pasztetem i
                    jakkolwiek masz ochotę.
                    ale DO JASNEJ CHOLERY przestań chromolić: ona zrobiła to specjalnie, ona
                    myślała to, myślała tamto.
                    masz teraz zupełne poparcie swoich sądów na mój temat: gówno wiesz na temat
                    tego co _myślę_. wielkie, śmierdzące i bardzo poprawne, tak dobrze wychowane
                    jak ty sama, i tak samo mądre.
                    ale ciągle gówno.
                    rozumiemy się?
                    • lee.miller Pani soczewico, "jest Pani zerem" :) 23.04.04, 15:49
                      Nie wiem, czy zdajesz sobie sprawę, ale ta dyskusja nie dotyczy Ciebie. To nie
                      jest spór o to, co zrobiła czy nie niejaka soczewica. To jest spór na temat
                      etyki w oparciu o przedstawiony model.

                      To co napisałaś w tym wątku do mnie - poziom Twojej agresji - świadczy na Twoją
                      niekorzyść. Tak, że zaczynam rozumieć Martę. Choćbyś nie wiem jak się wiła
                      jestes też donosicielką. "Rozumiemy się?"
                      • soczewica ... 23.04.04, 16:00
                        lee.miller napisała:


                        > Choćbyś nie wiem jak się wiła
                        > jestes też donosicielką. "Rozumiemy się?"

                        nie umiesz czytać ze zrozumieniem? napisałam że wiem i przyjmuję to do
                        wiadomości.
                        agresja? owszem, pęka mi żyłka kiedy czytam jak lee.miller pisze po raz
                        kolejny, że wie co myślała soczewica. jeśli chcesz dyskutować o problemie
                        ogólnym, to nie mieszaj do tego swoich sądów na temat tego co ja myślę.
                        zapamiętaj dziecinko taki tekst:
                        "jestem lee.miller i uważam że soczewica jest donosicielką. uważam że jest
                        wulgarna, agresywna i że jest zerem oraz prymitywem. ale przyznaję że nie mam
                        bladego pojęcia o czym soczewica myśli, i wygłupiłam się potężnie sugerując że
                        ta wiedza jest mi dostępna"
                        rozumiesz o co mi chodzi?
                        • woda_sodowa1 ......MILLER wie lepiej.......hihihi 23.04.04, 16:33
                          soczewica napisała:

                          > >
                          > ale przyznaję że nie mam
                          > bladego pojęcia o czym soczewica myśli, i wygłupiłam się potężnie sugerując
                          że
                          > ta wiedza jest mi dostępna"
                          > >
                          >

                          Miller najzwyczajniej myśli, że myśli. Poza tym Miller wie, że wie. Moze Miller
                          załozy forum dla jasnowidzów z pożytkiem dla losów kraju i jego nieszczęsnych
                          obywateli. ;)
                          • soczewica Re: ......MILLER wie lepiej.......hihihi 23.04.04, 16:46
                            woda_sodowa1 napisał:
                            > Moze Miller
                            >
                            > załozy forum dla jasnowidzów z pożytkiem dla losów kraju i jego nieszczęsnych
                            > obywateli. ;)

                            to jest jakaś idea. z tym że miller sama nie wie do czego zmierza, bo miota się
                            pomiędzy 'to nie jest dyskusja o tobie i masz manię prześladowczą' a 'wyjaśnij
                            mi'.
                            poza tym umieszcza zdanie pod postem woda_sodowego czym stawia się na pozycji
                            wygranej, bo jak odpowiem to jestem ogarnięta wspomnianą manią, a jak nie
                            odpowiem to uchylam się od odpowiedzi.
                            a odpowiedź już padła ale nie z moich ust. wystarczy poszukać.
                            • lee.miller Re: ......MILLER wie lepiej.......hihihi 23.04.04, 16:58
                              Soczewico, obawiam się, że masz paranoję.Umieszczam post pod postem tego, komu
                              odpowiadam, a nie w celu ustawienia pułapki na Ciebie. Jeśli sądzisz, że ludzie
                              do kogoś piszą w takim celu, to właśnie masz lekka paranoję...
                          • triss_merigold6 Soczew daj spokój, nie ma sensu 23.04.04, 17:10
                            ona jest identyczna jak Oleńka z f. psychologia, ten sam sposób dyskutowania,
                            ten sam dobór argumentów z sugerowaniem paranoi wszystkich oponentów, ta sama
                            bezpłodność komunikacji. Rozmowa z nią to jak walenie głową w ścianę bo nie
                            chce niczego pojąć, nie wykazuje minimum dobrej woli czy nawet prostego
                            rozumienia słowa pisanego, szkoda czasu.
                            • wasza_bogini miller to facet 27.04.04, 18:23
                              jakis beznadziejny przypadek frustrata.
                              • wasza_bogini Re: miller to facet 27.04.04, 18:27
                                podajacego sie za kobiete, zeby troche namieszac w gniezdzie os;). zajmuje sie
                                bzdurami. w dyskusji zero konkretow puste hasla . cokolwiek powiesz i tak to
                                bedzie leperiada. szkoda czasu.
                        • lee.miller Re: ... 23.04.04, 16:39
                          Czy teraz doniesiesz do mojego pracodawcy? :D

                          Zapamietaj dziecinko, że jesteś i bedziesz traktowana źle - bo jestes furiatką.
                          Naprawde tego nie rozumiesz? Trafiłas na pannę, która ustąpiła. Ale gdyby była
                          podobna do Ciebie, narobiłaby kłopotów Tobie po tej akcji - takich, że
                          pożałowałabyś. Ale może Ty tego własnie pragniesz? konfrontacji?

                          Ale skoro już tu jesteś zadam pytanie, na które nie raczyłas odpowiedzieć (mimo
                          że wielokrotnie padło): dlaczego nie doprowadziłaś do zabanowania rzeczonej
                          Marty na gazecie.pl?
                          • virtual_witch Re: ... 23.04.04, 18:28
                            No właśnie, dlaczego nie doprowadziłaś do zbanowania Marty przez adminów
                            gazety? Nie dało się?

                            Poza tym uważam, że sugerowanie jakoby lee.miller pozjadała wszystkie rozumy,
                            bo ośmiela się twierdzić, że jest pewna Twoich prawdziwych intencji, jest tylko
                            czystą demagogią. Nie odniosłaś się w żaden sposób do merytorycznych treści jej
                            postów - zarzuca Ci mściwe postępowanie (wysłanie donosu do pracodawcy) i
                            krętactwo (wypieranie się, że napisało się donos do pracodawcy). Dlaczego nie
                            chcesz się odnieść do tych treści - nie wiem, zaprzeczyć i poprzeć argumentami
                            lub też zgodzić się i dodać coś od siebie?
                            Lee.miller tak chętnie zarzuca Ci mściwość, bo jak do tej pory nie
                            odpowiedziałaś na zadane przeze mnie i przez nią pytanie: czy próbowałaś
                            najpierw interweniować u adminów gazety, aby ci zbanowali Martę. Taka jest
                            przecież standardowa procedura w wypadku spamerów! Jeśli zatem nie zrobiłaś
                            tego i od razu dotarłaś do pracodawcy (pracownika pracodawcy), to dla mnie jest
                            to zachowanie mściwe. Poza tym, hm... lekko głupie, bo przecież zbanowanie
                            Marty to NAJSKUTECZNIEJSZY sposób na pozbycie się jej z forum!

                            Lee.miller, sorry, że wypowiadam się w Twoim imieniu;-)

                            Tak jak wcześniej napisałaś - odpowiedzi się nie doczekamy.
                            • Gość: az Re: ... IP: *.magtel.net.pl 23.04.04, 18:32
                              > Taka jest
                              > przecież standardowa procedura w wypadku spamerów!

                              To o spam tu chodziło?!
                              • lee.miller Re: ... 23.04.04, 19:18
                                Tak - panna spamowała inwektywy.
                            • triss_merigold6 Najlepsze sposoby to te skuteczne 23.04.04, 18:33
                              a nawet jeśli wygląda to na mściwość... A niech wygląda, grunt, że podziałało i
                              było zgodne z prawem. Cham powinien się liczyć z tym, że zamiast grzecznego i
                              przepraszającego uśmiechu dostanie łomem po głowie od zaatakowanego.
                              • lee.miller Re: Najlepsze sposoby to te skuteczne 23.04.04, 19:17
                                słyszałas kiedyś o przekroczeniu granic obrony koniecznej?
                                • soczewica Re: Najlepsze sposoby to te skuteczne 23.04.04, 19:27
                                  lee.miller napisała:

                                  > słyszałas kiedyś o przekroczeniu granic obrony koniecznej?

                                  nie galopujesz trochę za daleko? :))))))))))))
                                  no sama po cichu odpowiedz sobie na to pytanie.
                                  • lee.miller Re: Najlepsze sposoby to te skuteczne 23.04.04, 19:31
                                    Już odpowiedziałam. Przekroczyłaś.
                                    • soczewica Re: Najlepsze sposoby to te skuteczne 23.04.04, 19:35
                                      lee.miller napisała:

                                      > Już odpowiedziałam. Przekroczyłaś.

                                      zdanie powinno brzmieć 'UWAŻAM ŻE przekroczyłaś' to po pierwsze

                                      nie chodziło mi o twój sąd na ten temat ale o refleksję czy pojęcie 'obrona
                                      konieczna' jest adekwatne w tym przypadku, to po drugie.
                                      • lee.miller Re: Najlepsze sposoby to te skuteczne 23.04.04, 20:16
                                        soczewica napisała:

                                        > lee.miller napisała:
                                        >
                                        > > Już odpowiedziałam. Przekroczyłaś.
                                        >
                                        > zdanie powinno brzmieć 'UWAŻAM ŻE przekroczyłaś' to po pierwsze
                                        >
                                        > nie chodziło mi o twój sąd na ten temat ale o refleksję czy pojęcie 'obrona
                                        > konieczna' jest adekwatne w tym przypadku, to po drugie.
                                        >

                                        Nie zdanie będzie tak brzmiało, jak ja sobie zażyczę - musisz do tego
                                        przywyknąć.
                                        Tylko idiota może przypuszczać, że wypowiadam się w imieniu kogokolwiek innego
                                        niż ja.

                                        Tak - jest adekwatne, ponieważ można było "napastnika" unieszkodliwić w mniej
                                        msciwy sposób.

                                        Dalsza dyskusja nie ma sensu, bo nie pojawiają się zadne nowe elementy.
                              • virtual_witch Re: Najlepsze sposoby to te skuteczne 23.04.04, 19:25
                                triss_merigold6 napisała:

                                > a nawet jeśli wygląda to na mściwość... A niech wygląda, grunt, że podziałało
                                >i było zgodne z prawem. Cham powinien się liczyć z tym, że zamiast grzecznego
                                >i przepraszającego uśmiechu dostanie łomem po głowie od zaatakowanego.

                                Dla mnie to jest nie tyle mściwość (mówimy o wysłaniu skargi do pracownika
                                pracodawcy Marty), co ... yyy ... niefrasobliwość. Nie trzeba było uciekać się
                                do walenia z grubej rury, wystarczyło zbanować Martę po IP i po kłopocie:-)
                                Niefrasobliwość, bo jak się okazuje sposób zastosowany przez Soczeicę okazał
                                się niezbyt skuteczny (pojawiła się znowu na forum pod tym samym IP).
                                Zbanowanie po IP to robota w czystych rękawiczkach.
                                Nadal wierzę, że pewnie się nie dało zbanować po IP. Jakoś ciężko mi uwierzyć w
                                to, że Soczewica byłaby na tyle ...yyy..wiecie co, że od razu z młotem na
                                komara walnęła (niezbyt celnie zresztą) zamiast zastosować maść przeciw
                                komarom, ze tak powiem;-)

                                • soczewica Re: Najlepsze sposoby to te skuteczne 23.04.04, 19:28
                                  virtual_witch napisała:


                                  > Niefrasobliwość, bo jak się okazuje sposób zastosowany przez Soczeicę okazał
                                  > się niezbyt skuteczny (pojawiła się znowu na forum pod tym samym IP).

                                  a to mnie już nie interesuje.
                                  GRUNT że odstosunkowała się ode mnie. i tyle.
                                • lee.miller Re: Najlepsze sposoby to te skuteczne 23.04.04, 19:32
                                  Oczywiście, ze da się zabanować urzedowe IP.
                                  • virtual_witch Le.miller 23.04.04, 19:51
                                    Zważ z łaski swojej;-), że Soczewica była uprzejma;-) przeczytać mój post, w
                                    którym zadałam jej po raz 88 pytanie czy próbowała banować Martę po IP.
                                    Przeczytała, bo nawet na niego odpowiedziała!
                                    Jednakże, jak pewnie już wiesz, nie raczyła odpowiedzieć na to pytanie. Jak
                                    rozumiem, gonił ją czas, wszak nie spędza godzin na forum (jak ja), jest
                                    zajęta, ma ważniejsze sprawy niż własna autokreacja netowa, ma dystans do
                                    internetu i nie będzie się przejmować kimś, kto coś tam jej sugeruje.

                                    Umrę zatem w nieświadomości, dlaczego Soczewica nie chce odpowiedzieć na to
                                    pytanie. Wszak wniosków nie śmiem wyciagać;-)
                                    • p.a.d.a.l.c.o.w.a Re: Le.miller 23.04.04, 19:56
                                      virtual_witch napisała:

                                      > Zważ z łaski swojej;-), że Soczewica była uprzejma;-) przeczytać mój post, w
                                      > którym zadałam jej po raz 88 pytanie czy próbowała banować Martę po IP.
                                      > Przeczytała, bo nawet na niego odpowiedziała!
                                      > Jednakże, jak pewnie już wiesz, nie raczyła odpowiedzieć na to pytanie. Jak
                                      > rozumiem, gonił ją czas, wszak nie spędza godzin na forum (jak ja), jest
                                      > zajęta, ma ważniejsze sprawy niż własna autokreacja netowa, ma dystans do
                                      > internetu i nie będzie się przejmować kimś, kto coś tam jej sugeruje.
                                      >
                                      > Umrę zatem w nieświadomości, dlaczego Soczewica nie chce odpowiedzieć na to
                                      > pytanie. Wszak wniosków nie śmiem wyciagać;-)

                                      Jak ty zostaniesz kiedyś Adminem to nauczysz wszystkich jak banować ajpik całej
                                      firmie za winy jednej niewydażonej zatrudnionej Marteczki.
                                      • virtual_witch Re: Le.miller 23.04.04, 20:05
                                        p.a.d.a.l.c.o.w.a napisała:

                                        > Jak ty zostaniesz kiedyś Adminem to nauczysz wszystkich jak banować ajpik
                                        całej
                                        >
                                        > firmie za winy jednej niewydażonej zatrudnionej Marteczki.

                                        Zapewniam Cię, że admini gazety nie mają skrupułów banując nie tylko osobiste
                                        IP danego trolla, ale także banując IP np. serwerów proxy.
                                        Mam tę pewność, ponieważ sama kiedyś nie miałam dostępu do forum (dokładniej -
                                        możliwości publikowania postów) i to nie dlatego, ze to ja byłam trollem.
                                        Dlatego, że admini zbanowali całą sieć, na którą składało się około 1000
                                        użytkowników (a może i więcej), bo jakiś psychol z tej sieci sobie poużywał na
                                        forum.
                                        Teraz korzystam z usług innego providera, ale wtedy wystosowałam maila do
                                        admina z pytaniem, dlaczego ja muszę cierpieć z powodu jakiegoś tam spamera.
                                        Nie zgadniesz, co mi odpowiedział - tak ma być i koniec, nic nie możemy zrobić.

                                        To tyle tytułem wyjaśnienia rzeczy oczywistych.
                                        • virtual_witch Jeszcze cuś 23.04.04, 20:13
                                          Skoro admini nie mieli skrupułów zbanować całą sieć niezależnych od siebie
                                          użytkowników, to dlaczego mieliby mieć skrupuły banować IP sieci urzędu
                                          państwowego? Czyżby każdemu z urzędników niezbędny był dostęp do forum gazety?

                                          Jeśli w ogóle Soczewica interweniowała u adminów gazety, to ja wiem dlaczego
                                          oni ją olali - z powodu, że tak powiem, małej szkodliwości społecznej czynu
                                          (eufemistycznie mówiąc;-)
                                          • lee.miller Re: Jeszcze cuś 23.04.04, 20:19
                                            Tym bardziej, że jest wysoce watpliwe, czy jakiś inny urzednik stamtąd jest
                                            równiez tutejszym pisarzem :)

                                            A tylko wtedy soczewica miałaby prawo podnosić argument o wstręcie do
                                            odpowiedzialnosci zbiorowej ;)
                                        • Gość: az Re: Le.miller IP: *.magtel.net.pl 23.04.04, 20:53
                                          > Dlatego, że admini zbanowali całą sieć, na którą składało się około 1000
                                          > użytkowników (a może i więcej), bo jakiś psychol z tej sieci sobie poużywał
                                          na
                                          > forum.

                                          Ty to masz pomysły.
                                          Biedna Marta, choć winna.
                                          Lepiej odciąć 1000 niewinnych użytkowników.
                                    • owca Re: Le.miller 23.04.04, 19:58
                                      virtual_witch napisała:

                                      > Umrę zatem w nieświadomości, dlaczego Soczewica nie chce odpowiedzieć na to
                                      > pytanie. Wszak wniosków nie śmiem wyciagać;-)

                                      tu ja próbowałam wyjaśnić dlaczego to chyba niezbyt dobre rozwiązanie:
                                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=12174461&a=12180077
                                      i Soczewica również to napisała:
                                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=12174461&a=12180031

                                      pozdrawiam
                                      owca

                                      _,,,٢ة إ ة٦,,,_
                                      • virtual_witch Re: Le.miller 23.04.04, 20:07
                                        Owco, przeczytaj moja odpowiedź dla Padalcowej. Admini nie mają skrupułów
                                        banować całych sieci, jesli tylko jest powód.
                                        • lee.miller Re: Le.miller 23.04.04, 20:21
                                          poza tym ja tez już łowcy łodpowiedziałam :)

                                          ale kino ;)
                                    • Gość: az Re: Le.miller IP: *.magtel.net.pl 23.04.04, 20:58
                                      > Jednakże, jak pewnie już wiesz, nie raczyła odpowiedzieć na to pytanie.

                                      Są tysiące pytań, na które nie dostałem w życiu odpowiedzi. W tym równie ważne
                                      jak to, które Cię dręczy.

                                      > Jak
                                      > rozumiem, gonił ją czas, wszak nie spędza godzin na forum (jak ja), jest
                                      > zajęta, ma ważniejsze sprawy niż własna autokreacja netowa, ma dystans do
                                      > internetu i nie będzie się przejmować kimś, kto coś tam jej sugeruje.

                                      Grunt to szacunek dla rozmówczyni.
                                      Tak trzymaj, a ilość udzielanych Ci odpowiedzi spadnie.
                                      • virtual_witch Re: Le.miller 23.04.04, 21:30
                                        > Grunt to szacunek dla rozmówczyni.
                                        > Tak trzymaj, a ilość udzielanych Ci odpowiedzi spadnie.

                                        Czy mam rozumieć, że jesli będę uprzejma, to Soczewica mnie oleje?
                                        Hmmm...wszystko by na to wskazywało.
                                        Niestety jakoś ciężko mi zniżyć się do poziomu trolli forumowych tudzież
                                        inszych panien, którch retoryka wypowiedzi zaczyna się od ch.. a kończy na k...
                                        (nie mówiąc o wspomnianym przez kogoś schemacie typu: jesteś gupia, ty też, ale
                                        ty bardziej, nie, ty bardziej)
                                        Ot, taka jestem sprawna forumowo inaczej;-)
                                        • Gość: az Re: Le.miller IP: *.magtel.net.pl 23.04.04, 21:33
                                          Czy mam rozumieć, że jesli będę uprzejma, to Soczewica mnie oleje?

                                          Skąd mnie wiedzieć co uczyni soczewica?
                                          Zdaje się, że Ty wiesz o niej i za nią wszystko.
                                  • virtual_witch Re: Najlepsze sposoby to te skuteczne 23.04.04, 19:56
                                    lee.miller napisała:

                                    > Oczywiście, ze da się zabanować urzedowe IP.

                                    Ja wiem, ze technicznie się da:-) Nie wiem natomiast:
                                    a. czy Soczewica wnioskowała u adminów o zbanowanie
                                    b. jeśli wnioskowała, nie wiem dlaczego nie zbanowano jej IP, skoro targnęła
                                    się na czyjeś dobro sobiste (intelektualne? Hmmm...;-), zszargała czyjeś dobre
                                    mienie, zmieszła kogoś z błotem... Niedopatrzenie jakieś, czy co?;-)))))
                                    • virtual_witch errata - zszargała IMIĘ a nie mienie - n/t 23.04.04, 19:57
                                    • Gość: az Re: Najlepsze sposoby to te skuteczne IP: *.magtel.net.pl 23.04.04, 20:51
                                      > zszargała czyjeś dobre
                                      > mienie
                                      > errata - zszargała IMIĘ a nie mienie

                                      ?!?!?!
                              • Gość: ormo.precz Re: Najlepsze sposoby to te skuteczne?????? IP: 212.20.131.* 23.04.04, 19:55
                                Podam Ci bardzo skuteczny sposób na radykalną poprawę stanu bezpieczeństwa w
                                Polsce. Otóż ze statystyk wynika, że najwięcej przestępstw popełniają mężczyźni
                                w wieku 18-45 lat. Gdyby wszystkich mężczyzn w tym wieku po prostu wyeliminować,
                                byłby to sposób bardzo skuteczny.
                                Nadal uważasz, że najlepsze sposoby to te skuteczne?
                                Jura
                                • Gość: az Re: Najlepsze sposoby to te skuteczne?????? IP: *.magtel.net.pl 23.04.04, 20:48
                                  > Gdyby wszystkich mężczyzn w tym wieku po prostu wyeliminować
                                  > ,
                                  > byłby to sposób bardzo skuteczny.

                                  Sprzeciw.
                                  Masz jeszcze inne podobne propozycje?
                                • triss_merigold6 Są trzy rodzaje kłamstwa 23.04.04, 20:57
                                  małe, duże i statystyka. W dyskutowanej kwestii statystyka nie ma znaczenia.
                                  Sposób na forumową chamkę okazał się skuteczny. Argument "przez analogię"
                                  powinieneś dobrać bardziej trafnie.
                                  • lee.miller Idąc dalej tropem takiej lepperowskiej retoryki 23.04.04, 21:02
                                    należało ją zabić. To byłoby najskuteczniejsze.
                                    • triss_merigold6 Środki powinny być adekwatne do celu 23.04.04, 21:06
                                      chodziło o nauczkę a nie wyeliminowanie spośród żywych. Zabić zwyczajnie się
                                      nie kalkulowało, za duże koszty, za duża strata energii, za duże ryzyko.
                                      • lee.miller Bzdura. To zadna nauczka. 23.04.04, 21:11
                                        agresja paniusi została nakręcona i zapewne w chalupie dzieciaka sprała albo
                                        co. Soczewica ma tez duzo szczęścia, że kolezanka jej nie namierzyła i nie
                                        zrobiła krzywdy.
                                        • triss_merigold6 Re: Bzdura. To zadna nauczka. 23.04.04, 21:17
                                          Co zrobiła w swoim życiu i kto za to oberwał o już mało istotne, przynajmniej z
                                          mojego punktu widzenia. Sprała dzieciaka; pokłóciła się z facetem czy upiła ze
                                          złości to naprawdę wszystko jedno. To jej sprawa jak sobie odreagowała. Grunt,
                                          że odsmerfowała się skutecznie i przestała paskudzić na tym forum.
                                          • lee.miller Re: Bzdura. To zadna nauczka. 23.04.04, 21:23
                                            triss_merigold6 napisała:

                                            > Co zrobiła w swoim życiu i kto za to oberwał o już mało istotne, przynajmniej
                                            z
                                            >
                                            > mojego punktu widzenia. Sprała dzieciaka; pokłóciła się z facetem czy upiła
                                            ze
                                            > złości to naprawdę wszystko jedno. To jej sprawa jak sobie odreagowała.
                                            Grunt,
                                            > że odsmerfowała się skutecznie i przestała paskudzić na tym forum.


                                            Nie kłam, bo to nie bylo celem donosicieli.
                                            Gdyby było - zabanowalibyście ją.

                                            Lepper jesteś. Jako i soczewica.

                                            Na tym - z mojej strony - koniec.
                                            • triss_merigold6 Re: Bzdura. To zadna nauczka. 23.04.04, 21:29
                                              Taa jesteś jasnowidzem i wiesz co było celem. Powiem Ci tylko, że dokopanie
                                              komuś kto na to w pełni zasłużył to nawet miłe uczucie.
                                              Mogę być i Lepper, róznie mnie nazywano. Dobranoc, idę balować.
                                              • lee.miller Re: Bzdura. To zadna nauczka. 23.04.04, 21:38
                                                > Taa jesteś jasnowidzem i wiesz co było celem.

                                                Nie. Wiem to z deklaracji.

                                                Powiem Ci tylko, że dokopanie
                                                > komuś kto na to w pełni zasłużył to nawet miłe uczucie.

                                                Tak wiem. A imię ich psychopaci.

                                                > Mogę być i Lepper, róznie mnie nazywano. Dobranoc, idę balować.

                                                Dobranoc. Nie stanowi przedmiotu mojego zainteresowania, dokąd idziesz.
                                                Ale może czyjegoś stanowi.
                                  • Gość: ormo.precz Re: Są trzy rodzaje kłamstwa IP: 212.20.131.* 27.04.04, 08:42
                                    triss_merigold6 napisała:

                                    > małe, duże i statystyka. W dyskutowanej kwestii statystyka nie ma znaczenia.
                                    > Sposób na forumową chamkę okazał się skuteczny. Argument "przez analogię"
                                    > powinieneś dobrać bardziej trafnie.

                                    W moim poście w ogóle nie odnosiłem się do sprawy Marty, a jedynie do Twojej
                                    bezwarunkowej pochwały skuteczności. Innych przykładów nie chce mi się wymyślać,
                                    bo widzę, że te już przytoczone uświadomiły Ci jednak, że głupstwo palnęłaś i
                                    złagodziłaś swoje zdanie, dodając zastrzeżenia o adekwatności.
                                    Jura
            • miriammiriam Re: perełka 23.04.04, 14:36
              brawoooooo ewa
              prosimy o więcej, zwłaszcza na temat sfrustrowanych chamów, elegancji i kultury
              bycia
              :DDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD

              • Gość: az Re: perełka IP: *.magtel.net.pl 23.04.04, 18:29
                > brawoooooo ewa
                > prosimy o więcej, zwłaszcza na temat sfrustrowanych chamów, elegancji i
                kultury
                >
                > bycia
                > :DDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD

                A kogo widzisz w lustrze?
                Nie zawracaj ewie głowy. Rzuć okiem na swoje posty. Pouczająca lektura właśnie
                w temacie, który Cię interesuje.

                BTW: "prosimy"? Masz upoważnienie innych? Czyje?
                • lee.miller Re: perełka 23.04.04, 19:19
                  Gość portalu: az napisał(a):

                  > > brawoooooo ewa
                  > > prosimy o więcej, zwłaszcza na temat sfrustrowanych chamów, elegancji i
                  > kultury
                  > >
                  > > bycia
                  > > :DDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD
                  >
                  > A kogo widzisz w lustrze?
                  > Nie zawracaj ewie głowy. Rzuć okiem na swoje posty. Pouczająca lektura
                  właśnie
                  > w temacie, który Cię interesuje.
                  >
                  > BTW: "prosimy"? Masz upoważnienie innych? Czyje?


                  moje :)
                  • Gość: az Re: perełka IP: *.magtel.net.pl 23.04.04, 20:33
                    > > BTW: "prosimy"? Masz upoważnienie innych? Czyje?
                    >
                    >
                    > moje :)

                    Mogła o tym powiadomić.
                    • lee.miller Re: perełka 23.04.04, 20:52
                      czuj się powiadomiony ;)

            • nell26 Re: perełka 23.04.04, 19:14
              Gość portalu: ewa napisał(a):


              > Brak ci elegancji i kultury bycia. Tego w szkołach nie uczą, to ma się w
              sobie,
              >
              > albo i nie.

              jednym slowem - NA KOLANA CHAMY!!!!!
              to powiedzialam ja- jarzabek ;)
              • Gość: az Re: perełka IP: *.magtel.net.pl 23.04.04, 20:36
                > jednym slowem - NA KOLANA CHAMY!!!!!

                Czy to wyczytałaś w poście ewy?
                A może to Twoja własna myśl?
                • nell26 Re: perełka 24.04.04, 11:07
                  Gość portalu: az napisał(a):


                  >
                  > Czy to wyczytałaś w poście ewy?
                  > A może to Twoja własna myśl?


                  to mi powiedzialy glosy...ale ciiichooooo, palec na usta...
                  hhehehe
                  • Gość: az Re: perełka IP: *.magtel.net.pl 24.04.04, 11:30
                    > to mi powiedzialy glosy...ale ciiichooooo, palec na usta...
                    > hhehehe

                    A to przepraszam.
                    I głosy, i Ciebie.
                    Nie podobna, by człowiek coś takiego wymyślił, a co dopiero napisał.
                    Miłej zabawy.
                    • nell26 Re: perełka 24.04.04, 11:36

                      >
                      > A to przepraszam.
                      > I głosy, i Ciebie.
                      > Nie podobna, by człowiek coś takiego wymyślił, a co dopiero napisał.
                      > Miłej zabawy.

                      "Więcej jest rzeczy w niebie i na ziemi,
                      niż to się śniło waszym filozofom"...

                      a tak powaznie, drazni mnie protekcjonalny ton wypowiedzi Ewy i to tylko
                      chcialam napisac, z reguly nie chce mi sie tlumaczyc rzeczy istotnych, ale
                      widac czasami trzeba.
                      • nell26 Re: perełka 24.04.04, 11:42
                        przepraszam...nie napisac, tylko wyrazic przez stwierdzenie "na kolana chamy"
                        odnosnie protekcjonalnego tonu wypowiedzi Ewy.
                      • Gość: az Re: perełka IP: *.magtel.net.pl 24.04.04, 11:53
                        > "Więcej jest rzeczy w niebie i na ziemi,
                        > niż to się śniło waszym filozofom"...

                        Ano jest.
                        I fajnie, że świat jest bogaty w nieznane nam dotąd rzeczy.

                        > a tak powaznie, drazni mnie protekcjonalny ton wypowiedzi Ewy i to tylko
                        > chcialam napisac

                        Teraz rozumiem. Dziekuję.
                        Zgoda, że post ewy był dość ogólnikowy. Większość tutaj takich. Jednak Twoja
                        reakcja na jej uwagi spowodowała znaczny opad mojej szczęki. A jaki ogień
                        buchnął, gdy dolałaś tę oliwę...

                        > z reguly nie chce mi sie tlumaczyc rzeczy istotnych, ale
                        > widac czasami trzeba

                        A tego nie kumam. Nie pomyliłaś się?
                        Co jak co tłumaczyć, ale rzeczy istotne nade wszystko.
                        • nell26 Re: perełka 24.04.04, 11:58
                          Gość portalu: az napisał(a):

                          > > "Więcej jest rzeczy w niebie i na ziemi,
                          > > niż to się śniło waszym filozofom"...
                          >
                          > Ano jest.
                          > I fajnie, że świat jest bogaty w nieznane nam dotąd rzeczy.
                          >
                          > > a tak powaznie, drazni mnie protekcjonalny ton wypowiedzi Ewy i to tylko
                          > > chcialam napisac
                          >
                          > Teraz rozumiem. Dziekuję.
                          > Zgoda, że post ewy był dość ogólnikowy. Większość tutaj takich. Jednak Twoja
                          > reakcja na jej uwagi spowodowała znaczny opad mojej szczęki. A jaki ogień
                          > buchnął, gdy dolałaś tę oliwę...
                          >
                          > > z reguly nie chce mi sie tlumaczyc rzeczy istotnych, ale
                          > > widac czasami trzeba
                          >
                          > A tego nie kumam. Nie pomyliłaś się?
                          > Co jak co tłumaczyć, ale rzeczy istotne nade wszystko.

                          mialo byc rzeczy oczywistych...chyba belkocze cosik ;-) to ten gripex, ktory
                          wzielam przed chwila, ppapapa ide sie polozyc.
                          • Gość: az Re: perełka IP: *.magtel.net.pl 24.04.04, 12:11
                            > mialo byc rzeczy oczywistych...chyba belkocze cosik ;-) to ten gripex, ktory
                            > wzielam przed chwila, ppapapa ide sie polozyc.

                            Kłopot w tym, że czasem rzeczy oczywiste każdy widzi inaczej.
                            Oj, chorować? :-( Tak przy sobocie?
                            Życzę zdrowia :-)
    • pani.kierowniczka pasztetesso, 23.04.04, 18:39
      a za taką inteligentną się uważasz...
      Błąd logiczny na poziomie niedorozwiniętego 6-latka, moja piękna ty, ach, jaka
      cudna...
      Nikogo nigdzie nie można, rzecz jasna, nazwać bez uzasadnienia kretynem,
      chociaz znamy wyjątki, prawda? taaak! vide: pan jest zerem, panie Ziobro. I co?
      umkneło?
      pytanie powinno brzmieć: czy można bezkarnie nazywac wirtualny, forumowy, o
      określonym nicku/nickach byt? i odpowiedź na to pytanko - można, gdyż w biurze
      Ewidencji ludności nie istnieje ktos taki jak soczewica. Zrozumiało stworzonko?

      :))))))))
      Negra
      • Gość: az Re: pasztetesso, IP: *.magtel.net.pl 23.04.04, 18:47
        miriammiriam się ucieszy.

        Chciała więcej na temat "sfrustrowanych chamów, elegancji i kultury
        bycia".
        Myślę, że w Twoim poście nieco z tego tematu odnajdzie.
      • virtual_witch Re: pasztetesso, 23.04.04, 19:43
        Retoryka pani kierowniczki (piękny nick:-) pozostawia moze trochę do życzenia,
        jednak sama treść zdradza przejawy zdrowego podejścia do życia (IMHO).

        Fakt pozostaje faktem, że rozmawiamy bardziej z nikami niż z prawdziwymi
        ludźmi. Ktoś mógłby powiedzieć (Triss?...), że PRAWNIE nie jest to takie
        oczywiste, bo za nikiem stoi IP komputera, z którego damy nick korzysta. Ja
        jednak mu odpowiem (gasząc nieco zapał co poniektórych do grożenia innym), że
        nie da się udowodnić, że to dana osoba korzystała z tego komputera i to ona
        właśnie nazwała siebie danym nickiem. Po chłopsku: masz, Triss, IP nicka i nic
        nie możesz tej osobie prawnie zrobić. Co najwyżej skopać tyłek, zbanować po IP
        (admini niezbyt chętnie banują trolli) lub nasłać donos do jego/jej mamusi:-)

        Poza zbanowaniem po IP wszelkie inne działania są
        a. przejawem nałogu internetowego (tak bardzo utorzsamiamy się z własną kreacją
        w internecie, że mamy ochotę sklepać każdego, kto tę autokreację niszczy)
        b. przejawem głupoty, bo banowanie po IP jest metodą najskuteczniejszą i
        najbardziej elegancką.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka