Dodaj do ulubionych

Wycofać się?

14.02.11, 20:28
Hej!
Zapewne wątków podobnych do mojego było mnóstwo, ale tak, jak każdy człowiek jest inny od drugiego, tak i moja sytuacja różni się od innych.
Nie liczę na pocieszenie czy użalanie się nade mną, bo z pewnością więcej będzie krytyki niż współczucia, co rozumiem. Chcę jedynie poznać Wasze obiektywne zdanie odnośnie mojej sytuacji.
Od 2 lat mam romans z żonatym mężczyzną. Między nami jest 15 lat różnicy. Mam 25 lat i nie jestem w związku. Z początku wypełniała mnie ogromne zauroczenie, potem w grę weszły uczucia i pojawiła się miłość, która stała się nie do zniesienia.
Z jednej strony chciałabym to zakończyć i uciec, z drugiej bardzo tęsknię za nim.
Nie mamy wspólnych znajomych, nikt poza nami nie wie, że się spotykamy.
W łóżku jest pięknie, ale jak pomyślę, że za moment wróci do żony, do swojego "poukładanego" życia, czuję się brudna i wykorzystana.
Nigdy niczego mi nie obiecywał, ale to, co do mnie mówi, czy jak się zachowuje wskazuje na co innego. Pozwala mi czuć się wyjątkową, ale jak mam się czuć wyjątkowo wtedy, gdy wraca do domu?
Często się kłóci z żoną, o czym mi mówi. Zabezpiecza konta bankowe na wypadek rozwodu, a po paru dniach opowiada o swojej żonie w taki sposób, jakby nic się wcześniej złego nie wydarzyło.
Czuję się niepotrzebna, jak intruz, gdy zadzwonię do niego, gdy jest w domu. Wtedy udaje, że to pomyłka...

Obserwuj wątek
    • soulshunter [...] 14.02.11, 20:31
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • martka_5 Re: Wycofać się? 14.02.11, 22:51
        styl 7? chyba zartujesz. za te przekoloryzowane idiomy??
        • goha-samoha Re: Wycofać się? 14.02.11, 23:10
          Co jest tutaj śmieszne?
          Że dziewczyna się pogubiła?
          A może to, że facet robi ją w balona?
          Wy jesteście tacy idealni we wszystkim?
          Żadnych wad i potknięć?

          To gratuluję!
          • martka_5 Re: Wycofać się? 14.02.11, 23:23
            nikt sie nie smieje. Bo nie jest to smieszne, ze ktos desperacko troluje na forum. To raczej zalosne. Masza racje!
    • teletoobis Re: Wycofać się? 14.02.11, 20:33
      ile was jeszcze po lobotomii wlezie tutaj ze swoim spamem?
      jakes glupia, to przynajmniej sie tym nie chwal publicznie.

      I uswiadomij sobie ze krzywdzisz np. jego dzieci
      • niefrasobliwa Re: Wycofać się? 14.02.11, 20:38
        I czego oczekujesz?
        Że weźmiecie ślub, czy upoważni ciebie do swoich kont, czy oleje żonę?
        ...
        • soulshunter [...] 14.02.11, 20:40
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • damka9 Re: Wycofać się? 14.02.11, 20:41
            no, albo jako sekretarkę.
        • damka9 Re: Wycofać się? 14.02.11, 20:41
          pewnie po trochę. a jak się rozkłada odpowiedzialność za cierpienie dzieci? między nim a nią?
      • raohszana Re: Wycofać się? 14.02.11, 21:43
        teletoobis napisał:

        > I uswiadomij sobie ze krzywdzisz np. jego dzieci
        Ona? No chyba dzieci to krzywdzi dupczący na boku tatuńcio.
        • teletoobis Re: Wycofać się? 14.02.11, 22:29
          to tatuncio bzyka koty na smietniku?
          • raohszana Re: Wycofać się? 14.02.11, 22:35
            teletoobis napisał:

            > to tatuncio bzyka koty na smietniku?
            Co bzyka to nie zmienia faktu, że to on powinien być wierny żonie, a nie jakaś pinda.
            • teletoobis Re: Wycofać się? 15.02.11, 08:37
              masz racje, tyle, ze on bzyka panienke swiadoma jego stanu cywilnego. Wiedzaca, ze krzywdzi, czy wspolkrzywdzi jego rodzine. Zycze takiej pindzie, by wyszla za maz, miala dzieci, a chlop niech se znajdzie na miescie mlodszy materac.
              • raohszana Re: Wycofać się? 15.02.11, 13:42
                No, ale właśnie - ona jest tylko materacem, niczym więcej. Woli w niej tyle, co w przedmiocie. Przyszedł sobie facet, wybrał i używa.
    • gr.een Re: Wycofać się? 14.02.11, 20:48
      nie, ale gdyby to chodziło o jakieś przedsięwzięcie
      ale głupotą jest wmawianie sobie, że temu facetowi na tobie zależy
      znalazł sobie młodą siksę - ja będę delikatna - do łóżka i już.
      Robisz sobie krzywdę.
      Chyba, że pójdziesz po rozum do głowy i skubniesz faceta na kasę
      Nic tak facetów nie boli jak utrata pieniędzy
    • alpepe Re: Wycofać się? 14.02.11, 20:52
      nie, skądże, nie wycofuj się, ty jesteś tylko biednym narzędziem, nic nie możesz, siła miłości owładnęła tobą i każe się wpieprzać między wódkę a zakąskę.
      Podobnie się tłumaczyli po wojnie Niemcy, oni tylko podążali za rozkazami, byli tylko narzędziem zagłady. Ty też, biedaczko, to tylko ten niedobry stary facet, którego jesteś kochanką.
      • line-caro-line Re: Wycofać się? 14.02.11, 21:01
        Dziękuję za odpowiedzi.
        Nie wrzucam SPAM-u.
        Wiem, że znajomość z nim jest zła, że krzywdzę jego rodzinę, choć nie mam z nią styczności.
        Chciałam odejść nie raz, ale wracałam. Nie wiem czemu. Rozum swoje, a serce swoje, choć już nie wiem czy tylko serce jest chore. Zachowuję się tak, jakbym była zahiponotyzowana.
        Nie chcę jego pieniędzy. Nie rozmawiamy o nich.
        Wiem, że wszystkie Wasze wylane na mnie pomyje są tłumaczone ogromną pogardą dla mnie i tego, co robię.
        Zanim go spotkałam nie przypuszczałam, że kiedykolwiek wdam się w romans, ale stało się i może to wewnętrzne rozdarcie jest karą za to...
        Nikomu jednak nie życzę takiego wypadnięcia z życiowego toru.
        • gr.een Re: Wycofać się? 14.02.11, 21:05
          ee tam zaraz wylewamy pomyje
          niech pierwszy kamieniem rzuci ten , który jest bez winy
          tylko tyle, że to Ty jesteś w tym wszystkim wykorzystywana
          • raohszana Re: Wycofać się? 14.02.11, 21:48
            <kamień>
        • teletoobis Re: Wycofać się? 14.02.11, 21:06
          wiekszosc ludzi zostala przez ewolucje wyposazona w rozum. Niestety, ty musisz byc jej brakujacym ogniwem
          • niefrasobliwa Re: Wycofać się? 14.02.11, 21:16
            Chciałaś poznać "nasze" zdanie. Teraz może pojmiesz w czym i gdzie tkwi błąd.
            • line-caro-line Re: Wycofać się? 14.02.11, 21:18
              Nie chodzi mi o seks, choć on jest.
              Ale widocznie przypieliście mi łatkę "małej dziewczynki, która znalazła sobie tatusia, który ma mnie rozpieszczać za drobne przusługi.
              • niefrasobliwa Re: Wycofać się? 14.02.11, 21:21
                A oceniasz się jako dojrzała rozsądna kobiete?
                • niefrasobliwa Re: Wycofać się? 14.02.11, 21:22
                  siebie*
                • line-caro-line Re: Wycofać się? 14.02.11, 21:22
                  Tak, uważam, że jestem dojrzała i rozsądna, ale w tym sytuacji nie.
                  • niefrasobliwa Re: Wycofać się? 14.02.11, 21:25
                    :D nic dodać nic ująć. Życzę powodzenia w takim razie :-)
                  • soulshunter [...] 14.02.11, 21:25
                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                  • vandikia Re: Wycofać się? 14.02.11, 21:28
                    line-caro-line napisała:

                    > Tak, uważam, że jestem dojrzała i rozsądna,

                    https://ggmania.eu/Emo/emoty_duze/czarne%20emoty%202d/haha.png
                  • raohszana Re: Wycofać się? 14.02.11, 21:48
                    line-caro-line napisała:

                    > Tak, uważam, że jestem dojrzała i rozsądna, ale w tym sytuacji nie.
                    No to albo dojrzała i rozsądna - albo nie. Ni ma dwa w jednym.
                    • damka9 aleście wszyscy zołzy są 14.02.11, 22:33
                      dalibyście dziewczynie spokój, pisze przecież, że stoi w dużym rozkroku bo nie wie w którą stronę by tu pójść.
                      • raohszana Re: aleście wszyscy zołzy są 14.02.11, 22:35
                        Daj chusteczkię, tak mnie jej głupota wzrusza, że aż se popłaczę, coby nie wyjść na zołza!
                        • damka9 Re: aleście wszyscy zołzy są 14.02.11, 22:40
                          dostaniesz taką materiałową, co by na dłużej Ci starczyła. a żeby tak Cię własne złorzeczenia pochłonęły, takaś bestia jest, kompletnie bez uczuć.
                          • raohszana Re: aleście wszyscy zołzy są 14.02.11, 22:46
                            Złorzeczenia? Jakie złorzeczenia? :P
                            Bestia, owszem, ale bez uczuć? Jak bez uczuć, jak ja się tak wzruszam jej głu... historią znaczy!
                            Może ten jej lolo to jaki Kaszpirowski2, dlatego ona "odejść nie może"!
                        • martka_5 Re: aleście wszyscy zołzy są 14.02.11, 23:26
                          MOja glupota? wskaz mi prosze szczegoly. Wyslucham i wyciagne wnioski.
                          za to tobie, juz nic nie pomoze.
                          • martka_5 Re: aleście wszyscy zołzy są 14.02.11, 23:27
                            ale sie wyglupilam! tak to jest, jak sie na 2 watkach jednoczesnie pisuje:(
                            • ursyda Re: aleście wszyscy zołzy są 14.02.11, 23:31
                              no widzisz? mówiłam.
        • potworski [...] 14.02.11, 21:11
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • vandikia Re: Wycofać się? 14.02.11, 21:08
      line-caro-line napisała:

      ?Pozwala mi czuć się wyjątkową,

      > Często się kłóci z żoną, o czym mi mówi.

      https://ggmania.eu/Emo/emoty_duze/czarne%20emoty%202d/haha.png

    • gyubal_wahazar Re: Wycofać się? 14.02.11, 21:25
      > gdy zadzwonię do niego, gdy jest w domu. Wtedy udaje, że to pomyłka...

      Co za prymityw. Gdyby był dżentelmenem, zakrzyknąłby przecież coś na kształt 'O ! Świetnie, że dzwonisz, bo właśnie się nudzę wcinając z rodziną klopsy, a przecież moglibyśmy w tym czasie robić tarło'
    • seren.dipity Re: Wycofać się? 14.02.11, 21:31
      Nie przeczytałam w ogóle, co napisałeś/aś, ani o co chodzi, ale skoro pytasz w tytule, to tak, wycofać się. Na tym polega to forum.
      • goha-samoha Re: Wycofać się? 14.02.11, 21:59
        Rzucacie w nią "kamieniami" jak w Marię Magdalenę.
        To ludzka rzecz zbłądzić.
        To, że się tutaj znalazłaś świadczy o tym, że potrzebujesz pomocy.
        Ciężko jest doradzać komuś, kto jest zaangażowany w coś uczuciowo, bo wówczas żadne argumenty nie przemawiają do niego.
        Mogłabyś porozmawiać z tym facetem, ale wątpię, aby był z Tobą do końca szczery.
        Z jednej strony niczego Tobie nie obiecuje, z drugiej uzależnia Cię od siebie.
        Wygodnictwo?
        Myślę, że trochę wpada to w ten deseń, skoro nie ma wobec Ciebie żadnych szlachetnych planów.
        Kłopoty z żoną... Hmm, niech nauczy się je rozwiązywać z żoną, a nie popadać w skrajność, zwaną dalej romansem.
        Występuje tutaj błędne koło.
        Nieporozumienia z żoną -> romans -> Twoje wyrzuty sumienia
        Gdyby szanował i Ciebie, jak i żonę, nie pozwoliłby na to, byście cierpiały, no chyba, że żona o Was nie wie, a domyślam się, że nie wie.
        Facet czerpie przyjemność. Dom, rodzina, ustatkowanie i... kochanka, żeby było piękniej.
        A Ty?
        Gdzie jest Twoja przyjemność np. w postaci rodziny czy ustatkowania?
        Czas płynie, a Ty stoisz w miejscu, "umacniania" wyrzutami sumienia.
    • line-caro-line Re: Wycofać się? 14.02.11, 22:05
      Po co jestem jemu potrzebna?
      Przecież może kochać i kocha się z żoną.
      • raohszana Re: Wycofać się? 14.02.11, 22:14

        line-caro-line napisała:

        > Po co jestem jemu potrzebna?
        Albowiem miło się dupczy bez zobowiązań młodą lasię, która wpatrzona jak w obrazek i "nie może odejść"

        > Przecież może kochać i kocha się z żoną.
        Nie ten fun po latach.
      • seren.dipity Wycofać się 14.02.11, 22:15
        i to jak najszybciej, szkoda życia, Tobie wydaje się, że robisz sobie dobrze, bo wydaje Ci się, że go kochasz itd, ale tylko onemu robisz dobrze.
      • gr.een po co założyłaś ten wątek? 14.02.11, 22:18
        albo inaczej
        po co zadajesz pytanie skoro i tak nie interesuje cię odpowiedź?
    • wicehrabia.julian Re: Wycofać się? 14.02.11, 22:17
      line-caro-line napisała:

      > Chcę jedynie poznać Wasze obiektywne zd
      > anie odnośnie mojej sytuacji.

      spotykanie się z mężatą/żonatym jest żałosne, poza tym od tego typu ryków są odpowiednie fora
      forum.gazeta.pl/forum/f,30835,Kochanki_.html
    • ursyda Re: Wycofać się? 14.02.11, 22:17
      line-caro-line napisała:

      > Często się kłóci z żoną, o czym mi mówi.

      myślisz, że ona go nie rozumie?
    • k1k2 Re: Wycofać się? 14.02.11, 22:23
      Nie, nie wycofywac sie, tylko jeszcze zaczac mu wspolczuc ze ma trudno, bo mieszka z jedna kobieta a ukradkiem bzyka inna - pewnie sie musi niezle nakombinowac. Raz udawac ze nic sie nie dzieje choc myslami jest przy kochance, a z kochanka obgadywac jaki to jest rozdarty a jaka ona wyjatkowa i tylko przez ta wyjatkowosc nie moze sie oprzec i tak sobie komplikuje zycie.
    • damka9 Re: Wycofać się? 14.02.11, 22:37
      przykra sprawa, ale naprawdę nic nie przemawia za nim ( przynajmniej tak wynika z Twojego postu), by zamierzał zrobić cokolwiek w kierunku, który , powiedzmy zadowalałby Cię. Czyli - skoro udaje, że to pomyłka, gdy dzwonisz to jest to dupek straszny, bo już ja napraszając się telefonami ( bo tak to w tym wypadku nazwałabym)wolałabym stokrotnie bardziej, żeby w ogóle nie odebrał, niż taki farmazon mi sprzedawał. Po drugie dziewczyno skoro on mieszka z tą okropną kobietą która go w ogóle nie rozumie, to znaczy, że chyba jednak nie jest tak do końca źle? Albo ceni sobie inne wartości, które już zresztą ktoś tu powymieniał. Szkoda czasu na złudzenia, ale zrobisz jak zechcesz. Amen
    • martka_5 trolll llallalalala 14.02.11, 22:50
      lalala
    • benitta36 Re: Wycofać się? 14.02.11, 23:27
      Kochana, powiem Ci jedno albo Ty sie wycofasz póki czas, albo on predzej czy pozniej kopnie Cie w dupe, bo albo sie zona dowie, albo bedzie mial dosyc kombinowania.
      Przezylam to samo......i tym wszystkim, ktorzy teraz wieszaja na Tobie psy nie zycze tego.
      Pamietaj....nigdy nie mow nigdy.
      Mialam 29 lat, swiezo po rozwodzie, on mial 35. Ze jest zonaty dowiedzialam sie pozniej, jak juz wiedzialam ze mi bardzo na nim zalezy.
      i on to wykorzystywal, ja zawsze mowilam sobie ze to ostatni raz. I tak zeszly mi 2 lata....
      Nie wiem jakim cudem jego zona sie nie dowiedziala.....ukrywac sie przez 2 lata to trzeba byc niezlym aktorem.
      A moze wiedziala, tylko wolala milczec. Jak go poznalam ich syn mial pare miesiecy.
      Najsmieszniejsze jest to, ze sama sie rozwiodlam z powodu zdrady meza.
      Gdy moja przyjaciolka spotykala sie z zonatym facetem nie moglam pojac jak mozna cos takiego zrobic????
      Okazuje sie ze mozna......Uratowało mnie tylko to, że w koncu poznałam innego faceta.
      WOLNEGO przede wszystkim. Dzieki niemu zapomnialam.......szkoda mi teraz tylko tych 2 lat i jego zony....bo zaloze sie na mnie nie poprzestal.
      Tak wiec wycofuj sie jak najszybciej.......szkoda zdrowia i czasu.
      To sa nałogowi zdradzacze i manipulanci
    • taki_sobie_ludzik Re: Wycofać się? 14.02.11, 23:28
      jak miałem dziewczyne w twoim wieku to byłem wolnym. Inaczej to oszustwo
    • goha-samoha Re: Wycofać się? 15.02.11, 00:50
      benitta36 ma rację.
      Skoro mieszka z żoną, a spotyka się z Tobą, oznacza, że zależy jemu na własnych przyjemnościach, a czy Wy będziecie cierpiały, to "trudno się mówi".
      Czy poświęca Tobie czas wtedy, kiedy chcesz, czy raczej wciska Cię w grafik między pracą a powrotem do domu?
      Czy na wypadek gdybyś zachorowała bądź spotkało Cię nieszczęście mogłabyś na niego liczyć?
      Czy po prostu owy Pan świadczy tylko przyjacielską przysługę w postaci "zrobienia dobrze"?
      Przepraszam za takie słowa, ale skoro facet nie szanuje swojej żony, to jak można wymagać szacunku do innych osób. Może "szacunek" jest czymś obcym dla niego.
      Nawet gdyby miał żonę zołzę, to krótka piłka: albo się rozwodzę i wiążę z kim innym, albo zostaję z żoną-zołzą, albo rozwodzę się i zostaję sam.
      Nie ma trzymania dwóch srok za ogon.
      Napisałaś, że czujesz się "wykorzystana i brudna", gdy on wraca do domu. Wyobraź sobie zatem, że to jest Twój facet, nie żony, ale Twój. I sypia z Tobą, a potem idzie do innej, bo może nie masz w sobie tego, co ma ona, a ona nie ma tego, co masz Ty, dlatego musi mieć Was obie.
      Ciekawa jestem czy gdybyś postawiła sprawę na ostrzu noża i kazała jemu wybrać. Czy zostałby z żoną czy z Tobą, jak myślisz? Bo jestem pewna, że będzie tłumaczył się przeżytym z żoną czasem, dobrem dzieci, itd... Tylko jak tu myśleć o żonie i dzieciach, gdy ma się w objęciach młodą kobietę, która jest zakochana po same uszy i wręcz zaślepiona.
      Brzydko napiszę: jesteś jemu wygodna. Jest jemu miło, że Cię ma. Zawsze to jakieś oderwanie się od monotonnego życia...
    • menk.a Re: Wycofać się? 15.02.11, 08:21
      Lalka, ty może kochasz, ale oszukujesz się co do tego kolesia. Jesteś zwykłą, pospolitą kochanką, zabawką, czasoumilaczem.
      Chciałabyś zakończyć, ale... znajdujesz ileś powodów by tego nie zrobić. Rozumiem, to trudne. Ale zamiast myśleć o misiu nieporadnym, który ma niebywałe piekło w domu z żoną heterą, pomyśl o sobie. Wbij sobie do głowy, że zasługujesz na coś więcej, niż służenie do zaspokajania chuci znudzonego faceta.
      • female.pl Re: Wycofać się? 15.02.11, 08:59
        Wycofac sie i to jak najszybciej. Przyszlosci z tym facetem nie masz a sama tracisz dla niego najlepsze lata swojego zycia. Szkoda czasu na takiego goscia. W takim ukladzie jestes TYLKO kochanka, ktora zalezna jest od faceta. Nie warto. Naprawde nie warto ciagnac tego dalej.
    • eastern-strix Re: Wycofać się? 15.02.11, 09:51
      Na tym gruncie nie zbudujesz nieczgo trwałego.

      Jesli więc oczekujesz stabilizacji, to pora poszukać kogoś innego. No i pomyśl, dlaczego weszłas w rolę tej trzeciej? Często to jest nieuświadomiona chęć dominacji i wspołzawodnictwa z innymi kobietami na zasadzie 'jej mąż woli mnie = jestem od niej lepsza'.

      Jeśli facet mówi,że żona go nie rozumie i ze sobą nie sypiają, to najprawdopodobniej kłamie. Sorry za szczerość.
    • kookardka Re: Wycofać się? 15.02.11, 10:43
      A gdzie w tym wszystkim jesteś Ty ze swoimi potrzebami ? Nie masz wrażenia, że tracisz czas ? Może czas zająć się swoim życiem, a nie być lalką, którą facet bierze i odstawia na półkę wtedy, kiedy zachce mu się bzykać coś na boku ?
    • gobi05 Re: Wycofać się? 15.02.11, 10:48
      > Od 2 lat mam romans z żonatym mężczyzną. Między nami jest 15 lat różnicy. Mam 2
      > 5 lat i nie jestem w związku.

      Jak to się nazywało? Zoo-..? Nekro-? A! chyba coś od geranium! Po prostu masz słabość do więdnących...


      > Nie mamy wspólnych znajomych, nikt poza nami nie wie, że się spotykamy.
      > W łóżku jest pięknie, ale jak pomyślę, że za moment wróci do żony, do swojego "
      > poukładanego" życia, czuję się brudna i wykorzystana.

      Nie jesteś wykorzystana, bo wiesz co się dzieje. Jesteś tylko brudna. Po prostu nienawidzę takich trollów*!!!




      * trolli ewentualnie
      • benitta36 Re: Wycofać się? 15.02.11, 10:57
        A Co Ty mozesz o tym wiedziec??? Uwazaj zeby Tobie sie cos takiego nie przytrafilo.
        Bo sam/a siebie znienawidzisz......zobaczymy za kilka lat
        • raohszana Re: Wycofać się? 15.02.11, 13:41
          Skąd to zawsze obecne założenie, że wszyscy, absolutnie wszyscy, którzy stwierdzają, że baba-kochanka durna i bezmyślna, to mają niby sami wpaść w coś takiego?
          • fig-ga Re: Wycofać się? 15.02.11, 18:06
            Ano dlatego, ze nie spotkałam jeszce nikogo, kto "na sucho" twierdzi, ze romans z żonatym jest ok. Z internetu znam takich historii milion, z życia kilka. I zawsze słyszałam cos w rodzaju "nigdy bym nie pomyślała, ze wyląduję w taki chorym układzie". A jednak. Tyle wiemy o sobie, na ile nas sprawdzono.
            • raohszana Re: Wycofać się? 15.02.11, 19:45
              Czy jest ok czy nie jest ok - to sprawa dyskusyjna i każdy sobie rozsądza we własnym zakresie. Na pewno pan nie jest ok - natomiast kobieta wchodząca w coś takiego jest zwykle durna i wielkie mecyje, bo ona potem odejść nie może, bo uczucia, bo blablabla.

              Ja się nie muszę sprawdzać, żeby wiedzieć, że takie rzeczy mi nie grożą - jako cyniczny, bezduszny i w dodatku wredny dziad to nie muszę mieszać do takich rzeczy uczuć. Nie dorabiam ideologii do dupczenia.
    • n.michal Re: Wycofać się? 15.02.11, 12:04
      realia romansu, normalne zachowanie faceta ktory chce miec zone, rodzine i kochanke. pewnie to facet doswiadczony i na poziomie wiec daje wszystkim to czego potrzebuja. w twoim przypadku jest to poczucie bliskosci i pozornej wiezi kiedy jestescie razem. pewnie robi to zebys nie czula sie tak zle z ta sytuacja a i on ma poczucie ze cie nie wykorzystuje.
    • sar-na7 Re: Wycofać się? 15.02.11, 12:29
      Zdecydowanie tak - wycofać się. Zastanawiam się czego Ty tak naprawdę oczekujesz....?
      Niestety naiwnością jest wierzenie w pomyślność takiego układu. Współczuję, ale do końca nie jestem w stanie zrozumieć Twojego trwania w związku z dwoma facetami...? Skoro kochasz tego żonatego po co ranisz swojego partnera...Wybacz, ale to zaczyna być chore:(
    • virtual_woman Re: Wycofać się? 15.02.11, 19:20
      Sama sobie zadajesz ból.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka