26.04.04, 01:03
Czy jestescie odwazne? Jak zdefiniujecie odwage w sieci? Czy ktos, kto
publicznie ktytykuje innych forumowiczow jest odwazny czy tchorzliwy?

Ja mysle, ze jak ktos nie zna kogos osobiscie a wali krytyke za krytyka, nie
*dyskutuje* tylko *ocenia* tu zwykly tchorz.
Obserwuj wątek
    • sassy_lassie Re: Odwaga 26.04.04, 01:04
      anahella napisała:

      > Czy jestescie odwazne? Jak zdefiniujecie odwage w sieci? Czy ktos, kto
      > publicznie ktytykuje innych forumowiczow jest odwazny czy tchorzliwy?
      >
      > Ja mysle, ze jak ktos nie zna kogos osobiscie a wali krytyke za krytyka, nie
      > *dyskutuje* tylko *ocenia* tu zwykly tchorz.
      >

      Malo wazne co Ty myslisz.
      • betty-bt Re: Odwaga 26.04.04, 01:10
        Jeszcze mniej wazne jest to co ma forumowy przestepca (czyt, spamer) taki jak
        Ty do powiedzenia :-)
        • sassy_lassie Re: Odwaga 26.04.04, 01:26
          betty-bt napisała:

          > Jeszcze mniej wazne jest to co ma forumowy przestepca (czyt, spamer) taki jak
          > Ty do powiedzenia :-)
          >

          Nikt Ciebie o zdanie nie pytal.
          • betty-bt Re: Odwaga 26.04.04, 01:28
            Aha... Ciebie pytala Anahella, a mnie juz nie, tak? :)))
            • sassy_lassie Re: Odwaga 26.04.04, 01:33
              betty-bt napisała:

              > Aha... Ciebie pytala Anahella, a mnie juz nie, tak? :)))
              >
              Nie wiedzialam ze jestes az tak glupia ...kurcze debilka .
              • betty-bt Re: Odwaga 26.04.04, 01:34
                Teraz juz wiesz :-)
    • betty-bt Re: Odwaga 26.04.04, 01:08
      "Najwiecej" kurazu maja krytycy kryjacy sie pod nickami stworzonymi na okazje
      plucia na wspolrozmowcow. To dopiero obrzydliwe jest!
      W sieci powinno sie miec przynajmniej tyle odwagi, zeby nie malpowac z ukrycia,
      ale pisac pod wlasnym, stalym nickiem.
    • mobypussy Re: Odwaga 26.04.04, 01:13
      to zależy.
      jeśli zwykły półgłówek sieje w każdym wątku swoje mądre myśli, należy go
      skarcić ignorując lub powiedziec co się o nim myśli. i wydaje mi się, że w tym
      wypadku nie jest sie tchórzem, bo w realu jakby mi ktos takie głupoty gadał to
      pewnie powiedziałabym to samo ;)
      natomiast w sytuacji, gdzie ewidentnie ktoś prowokuje to walki na słowa
      używając przy tym epitetów nieocenzurowanych, po prostu stara się wyładować
      swoje zewnętrzne tchórzostwo tu, na forum. bo wie, że za takie przwinienie to
      nawet w ryj nie dostanie.

      osobiście staram się zawsze pisać to co myśle. :)
      • Gość: .................. Re: Odwaga IP: *.dialup.sprint-canada.net 26.04.04, 01:17
        Ten temat nie nic wspolnego z odwaga czy tchorzostwem. Tu przeciez
        nawet czerwienic sie nie trzeba, a sie pluje...........Troche slepia
        moga jednak byc czerwone, ale to juz od komputera.
        • anahella Re: Odwaga 26.04.04, 01:20
          Gość portalu: .................. napisał(a):

          > Ten temat nie nic wspolnego z odwaga czy tchorzostwem.

          A ja mysle ze ma duzo wspolnego: to przeciez takie strzelanie (slowani) w
          plecy.
          • betty-bt Re: Odwaga 26.04.04, 01:23
            Prawda. Zeby jeszcze ograniczyc sie do krytyki wizerunku forumowego i
            wypowiedzi, a nie zjezdzac na prywate i okraszac inwektywami.
      • anahella Re: Odwaga 26.04.04, 01:51
        mobypussy napisała:

        > to zależy.
        > jeśli zwykły półgłówek sieje w każdym wątku swoje mądre myśli, należy go
        > skarcić ignorując lub powiedziec co się o nim myśli.

        No dobra - mamy tu taki przyapdek. Zaklada jakies prowokacyjne watki i nawet
        nie mozna go wygasic, bo sie nie loguje. Za kazdym razem z innym nickiem ale
        domena ta sama. Pare razy napisalam co sobie mysle o tym. W odpowiedzi dostalam
        od niego jakies grozby na priv. Olalam temat na zasadzie "nie ruszac g... bo
        beda mi raczki smierdziec".

        > i wydaje mi się, że w tym
        > wypadku nie jest sie tchórzem, bo w realu jakby mi ktos takie głupoty gadał
        > to
        > pewnie powiedziałabym to samo ;)

        Albo dosadniej:))))

        > osobiście staram się zawsze pisać to co myśle. :)

        A ja pisze duzo mniej niz mysle:) Serio. Bo czesto sie zastanawiam czy to co
        mam ochote napisac bylabym w stanie powiedziec in real.
    • subiektywnie Re: Odwaga 26.04.04, 01:25
      Nie ma to nic wspolnego z odwaga - nie swiadczy ani o odwadze ani o jej braku.
      Domyslam sie, ze byc moze moj watek wywolal u Ciebie taka refleksje.
      Napisalam po prostu o swoich odczuciach (po to jest w koncu forum), nie
      uzywalam obrazliwych slow, nie mam sobie nic do zarzucenia.
      • mobypussy Re: Odwaga 26.04.04, 01:28
        no to mamy ideał!
      • anahella Re: Odwaga 26.04.04, 01:35
        subiektywnie napisała:

        > Nie ma to nic wspolnego z odwaga - nie swiadczy ani o odwadze ani o jej
        > braku.

        No wlasnie wyzej, Wykropkowanemu wyjasnilam ze jednak ma.

        > Domyslam sie, ze byc moze moj watek wywolal u Ciebie taka refleksje.

        Twoj tez. Ale takich niskich watkow tu jest ostatnio bardzo duzo.

        > Napisalam po prostu o swoich odczuciach (po to jest w koncu forum), nie
        > uzywalam obrazliwych slow, nie mam sobie nic do zarzucenia.

        No dobra. A mialabys cywilna odwage powiedziec to jej prosto w oczy, w
        towarzystwie innych forumowiczow? Czy jak widzisz np. w autobusie kogos, czyje
        zachowanie Ci sie nie podoba tez tak regaujesz? Czy jak kolega z pracy pali w
        toalecie jointy to tez tak reagujesz, albo gdy szef jest niesprawiedliwy wobec
        Ciebie czy kolezanki, tez jestes pierwsza do otwartej krytki czy raczej
        poszeptujesz o tym podczas przerwy na lunch?

        Nie zarzucilam Ci uzywania inwektyw - dyskutujemy przeciez na zupelnie innym
        poziomie.
        • subiektywnie Re: Odwaga 26.04.04, 01:42
          Nie zawsze w realu mowie, gdy cos mi sie nie podoba, ale dosc czesto tak. Mysle
          jednak, ze Triss w realu tez nie mowi ludziom wprost takich nieprzyjemnych
          rzeczy, jakie zdarza jej sie napisac na forum. Poprzez swoje posty tworzy sobie
          tutaj pewien wizerunek, ja go krytykuje i tyle. Gdybym znala ja w realu byc
          moze uznalabym, ze jest sympatyczna. W zyciu wszyscy przybieraja pewne maski i
          liczasie z tym, jak zostana odebrani przez innych - na forum niekoniecznie. Czy
          w ogole mozna mowic o odwadze w kontekscie anonimowych wypowiedzi na forum?
          • anahella Re: Odwaga 26.04.04, 01:55
            subiektywnie napisała:

            > Mysle
            > jednak, ze Triss w realu tez nie mowi ludziom wprost takich nieprzyjemnych
            > rzeczy, jakie zdarza jej sie napisac na forum.

            No tak, ale nie pytalam Triss czy ona tak samo pisze jak mowi, pytalam Ciebie.
            Ciekawa jestem czy jakbysmy sie spotkaly we 3: Ty, Triss i ja czy powtorzylabys
            jej to co napisalas w swoim watku o niej?

            > Poprzez swoje posty tworzy sobie
            > tutaj pewien wizerunek, ja go krytykuje i tyle.

            Nie tylko ona. Kazdy, kto napisze cokolwiek tworzy jakis wizerunek. Zwlaszcza w
            przypadku, gdy staly forumowicz na konrekny temat zaklada sobie nicka.

            >Czy
            > w ogole mozna mowic o odwadze w kontekscie anonimowych wypowiedzi na forum?

            To powiedz, czym sie kierowalas zakladajac sobie okazjonalnego
            nicka "subiektywnie"?
    • Gość: az Re: Odwaga IP: *.magtel.net.pl 26.04.04, 01:26
      > Czy jestescie odwazne? Jak zdefiniujecie odwage w sieci?

      Czasem do krytyki potrzeba odwagi.
      Dla mnie odwagą jest prezentowanie własnego zdania, jego modyfikacja pod
      wpływem nowych wieści, umiejętność przyznania komuś racji (innej od mojej),
      przyznania się do błędu i przeprosin.
      Wszystko powyższe ma oczywiście sens pod jednym warunkiem - stały nick.
      • Gość: .................. Re: Odwaga IP: *.dialup.sprint-canada.net 26.04.04, 01:37
        Oczywiscie ze za komputerem ma sie wiecej odwagi, bo i ktora z Was
        np. by chciala w realu powiedziec ile orgazmow dzisiaj doznala, i
        ja siedzac tutaj odwaznie az slinke przelykam. Slowami w plecy sie nie
        da strzelic. Wszystko jest widoczne dla oczu. Dosc czesto tu bywa
        tak, ze ten ktory chce kogos opluc, opluwa jedynie sam siebie. Juz
        sama intencja opluwania jest zla, bo przeciez nie o to nam tutaj
        chyba chodzi. Jestesmy w koncu dobrowolnie, a ze sie czasem uzywa
        roznych slow w swojej ekspresji, to juz inna sprawa.
      • anahella Re: Odwaga 26.04.04, 02:11
        Gość portalu: az napisał(a):

        > > Czy jestescie odwazne? Jak zdefiniujecie odwage w sieci?
        >
        > Czasem do krytyki potrzeba odwagi.

        Tak, ale wedlug mnie tylko wtedy, gdy trzeba skrytykowac osobe, ktora liczy na
        to ze ja poprzemy. Umiejetnosc doboru formy jest jednak trudna. Bo jak
        skrytykowac kogos, kto wierzy ze podoba nam sie jego postawa i zrobic to tak,
        zeby ta osoba sie nie obrazila?

        > Dla mnie odwagą jest prezentowanie własnego zdania, jego modyfikacja pod
        > wpływem nowych wieści, umiejętność przyznania komuś racji (innej od mojej),
        > przyznania się do błędu i przeprosin.
        > Wszystko powyższe ma oczywiście sens pod jednym warunkiem - stały nick.

        Zgadzam sie z tym co napisalas(es).
        • Gość: az Re: Odwaga IP: *.magtel.net.pl 26.04.04, 02:24
          > > Czasem do krytyki potrzeba odwagi.
          >
          > Tak, ale wedlug mnie tylko wtedy, gdy trzeba skrytykowac osobe, ktora liczy
          na
          > to ze ja poprzemy. Umiejetnosc doboru formy jest jednak trudna. Bo jak
          > skrytykowac kogos, kto wierzy ze podoba nam sie jego postawa i zrobic to tak,
          > zeby ta osoba sie nie obrazila?

          Ludzi traktować należy zasadniczo tak samo. Również jeśli idzie o krytykę.
          Zgoda, w niektórych przypadkach mamy szczególne trudności. Np. w stosunku do
          osób szczególnie nam bliskich, albo do szefostwa.

          • anahella Re: Odwaga 26.04.04, 02:29
            Gość portalu: az napisał(a):

            > Ludzi traktować należy zasadniczo tak samo. Również jeśli idzie o krytykę.
            > Zgoda, w niektórych przypadkach mamy szczególne trudności. Np. w stosunku do
            > osób szczególnie nam bliskich, albo do szefostwa.

            A juz najbardziej w stosunku do osob nielubianych, bo kazda krytyka, nawet
            najmniejsza grozi awantura.
            • Gość: az Re: Odwaga IP: *.magtel.net.pl 26.04.04, 02:39
              > A juz najbardziej w stosunku do osob nielubianych, bo kazda krytyka, nawet
              > najmniejsza grozi awantura.

              Zgoda. Jeśli stosunki już są napięte...
              Pragnę dodatkowo zauważyć, że w zjawisku zwanym krytyką równie ważne role do
              odegrania mają obie strony.
    • lee.miller ja wiem jak rozpoznać tchórza 26.04.04, 01:31
      bierze udział w polowaniu na czarownice.
      • komandos57 Re: ja wiem jak rozpoznać tchórza 26.04.04, 01:35
        lee.miller napisała:

        > bierze udział w polowaniu na czarownice.
        xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
        Super.Tez poluje.
      • anahella Re: ja wiem jak rozpoznać tchórza 26.04.04, 01:42
        lee.miller napisała:

        > bierze udział w polowaniu na czarownice.

        W polowaniu na czarownice bierze udzial fanatyk. Fanatyk to dziwne studium
        psychologiczne. Nie podejmuje sie dyskutowac na ten temat.
        • Gość: .................. Re: ja wiem jak rozpoznać tchórza IP: *.dialup.sprint-canada.net 26.04.04, 01:44
          Tchorz to takie zwierzatko. Cholera, to i one sie tu dorwaly.
          Wszyscy dzisiaj chca jednak do komputera, i pewnie po to, by sie za
          nim wymadrzac.
        • lee.miller Re: ja wiem jak rozpoznać tchórza 26.04.04, 01:45
          Nie zgadzam się. Aż tylu fanatyków w narodzie nie ma :)
          Acz oczywiście potrzebna jest pewna skłonnośc do manii. Ale psychologia tłumu
          zapewne wyjaśnia ten fenomen. Tak czy siak, to szambo.
          • anahella Re: ja wiem jak rozpoznać tchórza 26.04.04, 01:58
            lee.miller napisała:

            > Nie zgadzam się. Aż tylu fanatyków w narodzie nie ma :)

            Oj, widze ze jestes optymistka.
            • Gość: .................. Re: ja wiem jak rozpoznać tchórza IP: *.dialup.sprint-canada.net 26.04.04, 02:01
              Ty tez nia jestes. Inaczej bys niczego w tych gwiazdach nie
              szukala. Powiedz lepiej co w nich znachodzisz ostatnio?
              • anahella off topic o gwiazdach:) 26.04.04, 02:07
                Gość portalu: .................. napisał(a):

                > Ty tez nia jestes. Inaczej bys niczego w tych gwiazdach nie
                > szukala. Powiedz lepiej co w nich znachodzisz ostatnio?

                No coz - horoskopy robie indywidualne, nie moge wiec o nich publicznie
                rozmawiac. Ale jak interesuje Cie temat to zapraszam do lektury mojego forum.
                Jednak przyznam ze im dluzej chodze po swieci i obserwuje ludzkie zachowania
                tym ten optymizm we mnie gasnie.

                A jak interesuje kogos ogladanie nieba, to polecam popatrzec na zachodnia
                strone po zachodzie Slonca. Taka pieknie swiecaca gwiazda to Wenus. Jeszcze
                jakis czas bedzie widoczna jako gwiazda wieczorna. Potem zeby zobaczyc Wenus
                trzeba by sie bylo zwlec z lozka przed switem.

                Nie wiem czy na Twojej polkuli tez widac.
                • Gość: .................. Re: off topic o gwiazdach:) IP: *.dialup.sprint-canada.net 26.04.04, 02:12
                  Wenus ja ogladalem z synem przez teleskop, ale to bylo chyba ze 2
                  tygodnie temu. Ludzmi sie nie zasmucaj. Gwiazdy i tak ich przezyja,
                  a Ty skoro je znasz, bedziesz z nimi wiecznie wedrowac.
                  • anahella Re: off topic o gwiazdach:) 26.04.04, 02:26
                    Gość portalu: .................. napisał(a):

                    > Wenus ja ogladalem z synem przez teleskop, ale to bylo chyba ze 2
                    > tygodnie temu. Ludzmi sie nie zasmucaj. Gwiazdy i tak ich przezyja,
                    > a Ty skoro je znasz, bedziesz z nimi wiecznie wedrowac.

                    Nie tylko ja: Ty tez i inni ludzie takze. Dobranoc.
                    • Gość: .................. Re: off topic o gwiazdach:) IP: *.dialup.sprint-canada.net 26.04.04, 02:41
                      Dziekuje za pocieszajace slowa. Chcialbym zeby tak bylo. Licze na
                      Twoje przewodnie towarzystwo wsrod tych niezliczonych kolowrotow, ktore
                      z utesknieniem czekaja by Ciebie wziac w swoje rozmaszne obroty.
                      Tam dopiero poczujesz sie Panieneczka, a ja..........chyba bede sie
                      uciesznie temu przygladal. Dobranoc mrugajaca gwiazdko.
    • tralalumpek Re: Odwaga 26.04.04, 08:50
      Odwaga w sieci dla mnie to wyrazanie wlasnej mysli bez liczenia na poparcie
      poplecznikow.
      Jest pare osob, stalych bywalcow, ktorzy w zasadzie nic madrego nie maja do
      powiedzenia ale wiedza ze cokolwiek powiedza poprze ich paru przydupasow.

      Nie wydaje mi sie zeby warunkiem do dyskusji musialo byc "znanie kogos
      osobiscie". Oceniane powinny byc wypowiedzi a nie osobowosc. No moze z
      wyjatkiem moich niektorych ulubiencow, ktorzy nic nie majac do powiedzenia na
      zadany temat rozbieraja moja osobowasc na czynniki pierwsze.
      • blanchet Re: Odwaga 26.04.04, 09:19
        dzieje się tak dlatego, że dyskusja na forum ma tendencję do tego aby
        upodabniać się do tej w realu, gdzie często liczą się preferencję- lubimy tych
        którzy nas lubią i lepiej się z nimi rozmawia bo nie ma obawy kary,
        lubimy tych którzy nas wcześniej nie lubili i krytykowali ale wreszcie polubili
        Ty Tralalumpku zazwyczaj jesteś krytykiem więc założę się, ze gdybyś wyraziła
        się pochlebnie o krytykowanym wcześniej "przydupasie" to ten też stałby się
        Tobie dziwnie przymilny.
    • Gość: Lena Re: Odwaga IP: 80.48.96.* 26.04.04, 08:57
      Myślę, że mam odwagę zawsze i wszędzie powiedzieć to co myślę. Zaczynam zwykle
      od "pozwolę sobie mieć odmienne zdanie " lub "pozwolisz, że nie zgodzę się z
      Tobą". Tak samo nie zgodzę się z moją mamą, moim mężem, moją przyjaciółką jak i
      z moim szefem - jeśli się nie zgadzam. Jeśli nie mówię to wyłącznie dlatego, że
      nie muszę, że np. na imprezach w cudzych domach gdzie gospodyni napracowała się
      nad przygotowaniem i ugoszczeniem animozje polityczne należy zostawić za
      progiem. Istnieją poglądy tak skrajne /np. zwolennik Radia Maryja i
      zwolennik "NIE"/, że pewne tematy powinny być zabronione w niektórych
      sytuacjach.
      Forum nie obejmują takie zakazy. Tu każdy może wypowiedzieć się na każdy temat
      i polityczny i seksualny. Problem w tym, że o ile w życiu większość ludzi nie
      odzywa się nie mając nic mądrego do powiedzenia - tutaj ma "pole do popisu".
      Tam gdzie odwaga tanieje - rozum jest w cenie. Anonimowo można opluć. Jaką
      wielką "odwagę" wykazuje ten kto pod zmienionym nikiem "nawrzuca" innemu/innej
      który/która ma nik stały. Odwaga godna pogardy!!! A już ktoś kto często bywa na
      tym forum, ma sprecyzowane poglądy, zdecydowane zdanie na pewne tematy, jest
      inteligentny to musi być "zadziobany". Głupie kury czekają na sprzyjającą
      okoliczność by dziobać. Problem w tym, że ta inteligentna nie musi tu bywać,
      przeniesie się gdzie indziej a inteligentną i "ponad poziom" będzie zawsze a
      kura zostanie tylko kurą. Poczeka tylko na następną wyrastającą i znów zacznie
      dziobać.
      • blanchet Re: Odwaga 26.04.04, 09:20
        absolutnie nie zamierzam się przymilać zaznaczam- ale Twoje wypowiedzi Leno
        zazwyczaj bardzo mnie się podobają.
    • triss_merigold6 Re: Odwaga 26.04.04, 10:23
      Odwaga w sieci jest tania jeśli w ogóle można uznać ją za odwagę a nie za
      zwyczajny tupet.
      Nie mam problemów z prezentowaniem głośno i publicznie takich samych poglądów
      jakie demonstrję w sieci w realnym życiu, nawet jeśli te poglądy są
      kontrowersyjne i komuś się nie podobają. Mogą się nie podobać z setki powodów:
      ideologicznych, religijnych, etycznych czy wreszcie dlatego, że ktoś mnie nie
      lubi. Na tym polega min. bycie dorosłym - na świadomości, że nie wszystko co
      robię i mówię spotyka się z akceptacją, sympatią, poparciem. Na świadomości, że
      nie wszyscy w życiu muszą mnie lubić, szanować.
      W realu zdarza mi się dyskutować równie intensywnie jak w necie z tą różnicą,
      że na ogół spotykam rozmówców, którzy potrafią odnieść się do meritum a nie
      bawią się w wycieczki osobiste.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka