Dodaj do ulubionych

Kolejny absurd

01.03.06, 09:26
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3189021.html
Dziewczyna nie zrobiła nic złego,wszystko było zgodne z polskim prawem.
ciekawe,że jeszcze nie było sprawy,by ze szkoły wyleciał jakiś młody
faszystka,ktory rzucał w ludzi kamieniami.
Podobno nie są też w stanie poradzić sobie z uczniami którzy biją innych
uczniów (lub nauczycieli), kradną, sa po prostu przestępcami.Oni jakoś nei
dostają "propozycji nei do odrzucenia" o zmianie szkoły.
Obserwuj wątek
    • pavvka Re: Kolejny absurd 01.03.06, 09:35
      No, takich przypadków już niestety trochę było. I totalnie się zgadzam z tym,
      co napisałaś. Dlaczego w ogóle szkoła wtrąca się w to, co pełnoletni człowiek
      robi poza nią?
      • bitch.with.a.brain Re: Kolejny absurd 01.03.06, 09:39
        szkoła powinna wymagać tylko postepowania zgodnie z polskim prawem, bo jest
        utrzymywana z pieniędzy państwowych.
        co innego szkoła prywatna, która może nawet wymagać by wszyscy uczniowie byli
        ogoleni na łyso. Jesli komus takie warunki odpowiadają i chce za to płacić ma do
        tego prawo.
        ale jeśli chodzi o szkołę publiczną dyrektor nie powiniennarzucać innym swoich
        wartości i światopoglądu.

        W artykule zaznaczono,że nie pozowało do zdjeć porno.To też absurd, bo takei
        zdjecia są w Polsce legalne.
        Jesli komuś nie odpowiada takei prawo neich zaangażuje się w jego zmiane,
        przyszykuje projekt obywatelski.

        Uważam,że ten dyrektor powinien stracic prace, bo po prostu zaszantażowal
        dziewczyne.
        • bri Re: Kolejny absurd 01.03.06, 09:49
          To samo sobie pomyślałam - przecież nawet gdybym to były zdjęcia porno to jest
          pełnoletnia i może robić co chce. Za to taki szantaż jaki zastosował ten
          dyrektor to chyba z kolei na pewno nie jest legalny.
          • pavvka Re: Kolejny absurd 01.03.06, 09:53
            Dokładnie tak.
            A czy ciągle jeszcze jest tak, że dziewczyny, które zajdą w ciążę, są zmuszane
            do porzucenia szkoły? Jeszcze niedawno było to powszechne.
              • hirondelle123 Re: Kolejny absurd 01.03.06, 10:09
                Prostytucja też jest w Polsce legalna. Czy gdyby 19-letnia uczennica była
                prostytutką i otwarcie reklamowała swoje usługi, np ulotkami przed szkołą to
                też wszystko byłoby ok? Wystepowanie w filmach hard porno też nie jest
                zakazane - aktorki nie podlegają żadnej karze.
                To bytanie o granice obyczajowego liberalizmu, bardzo mnie interesuje wasza
                odpowiedź. Czy naprawdę pełnoletnia uczennica może robić absolutnie wszystko co
                jest dozwolone prawem? A jeśli tak uważacie, to dlaczego właściwie to ciągłe
                podkreślanie "to nie była pornografia tylko zdjęcie artystyczne"?
                • bitch.with.a.brain Re: Kolejny absurd 01.03.06, 10:11
                  no wlasnei ja uważam,żep odkreślanie, że "to nie była pornografia" jest absurdalne.

                  inna sprawa,że reklamowanie ulotkami pod szkołą jest zaśmiecaniem i za to może
                  być grzywna.ale jeśli np reklamuje się w internecie to nie powinno to nikogo
                  obchodzic.
                  Dyrektor szkoly nei jest od tego,żeby decydować które elementy polskiego prawa
                  są moralne,a ktore nie.
                • bri Re: Kolejny absurd 01.03.06, 10:49
                  Twoje rozumowanie można przeprowadzić także w drugą stronę. Zakładasz, że to
                  dyrektor ma zdecydować, co jest na tyle dużą obrazą moralności, żeby zwolnić
                  uczennicę. A co jeśli dyrektor np. uzna, że obraża jego moralność całowanie się
                  na korytarzu, albo noszenie krótkiej spódnicy, albo długie włosy u chłopaka,
                  albo krótkie włosy u dziewczyny?
            • kocia_noga Re: Kolejny absurd 01.03.06, 15:53
              pavvka napisał:

              > Dokładnie tak.
              > A czy ciągle jeszcze jest tak, że dziewczyny, które zajdą w ciążę, są
              zmuszane
              > do porzucenia szkoły? Jeszcze niedawno było to powszechne.



              Mój znajomy nauczyciel miał taką sytuację: na zebraniu typowano uczniów do
              nagrody za wybitne osiągnięcia.Jedna nauczycielka ( kobieta) zaprotestowała
              przeciwko przyznaniu nagrody dziewczynie, bo zaszła w ciążę.Dziewczyna nagrodę
              dostała.Działo się to na prowincji, więc może nie jest aż tak źle.
    • monia145 Re: Kolejny absurd 01.03.06, 11:11
      Pan dyrektor wykazał się zdrową nadgorliwością, złożył dziewczynie propozycję
      nie do odrzucenia, zanim jakiś anonim z Warszawy, nie " poprosiłby" go o
      wywalenie jej z tej szkoły w imię walki z niemoralnością wśród młodzieży.
      Pomyślmy co nas czeka teraz pod patronatem, dyskretnym aczkolwiek
      wszystkowidzącym,Instytutu Wychowania Jakiegośtam, który chce nam zaserwować
      PIS. To tylko początek.
    • trevik Re: Kolejny absurd 01.03.06, 12:13
      Nie calkiem. Szkoly to instytucje posiadajace pewna tradycje.
      Ostatnio sie co prawda tak porobilo, ze wszystko psieje na potege, ale faktu to
      nie zmienia: o wizerunki trzeba dbac. Kiedys zakazow/nakazow co moze uczen
      szkoly a co nie moze bylo co nie miara a teraz juz praktycznie nie zostalo z
      tego wiele, jednak pytanie pozostaje: czy szkola ma miec jeszcze jakis prestiz
      jako instytucja o ktorej wizerunek dbaja nauczyciele wraz z uczniami, czy nie?

      Oczywiscie, dziewczyna byla pelnoletnia i mogla robic co chce (Playboy jak sadze
      niepelnoletniej nie wzialby na okladke, bo chyba nie sa az takimi idiotami) w
      imie tzw. osobistej wolnosci, jednak czy pobyt w szkole nie moze byc objety
      pewnymi wymogami co do ucznia w zakresie m.in. wizerunku?
      Bez przesady drodzy panstwo - dziewczyna chciala byc kontrowersyjna, byla a
      teraz sa konsekwencje (dobrze oczywiscie byloby, gdyby zgodne z regulaminem
      szkoly, choc jak zwykle moze byc po polsku, czyli regulamin jest w glowie
      dyrektora). Ale choc tutaj na forum nie robmy moze z proznosci cnoty i nie
      wystawiajmy jej jako oreza walki o wolnosc, bo to po prostu smieszne.

      I jeszcze jedno: uczniowie pelnoletni w szkolach to problem i podnosza sie
      krzyki, ze nalezy im pozwolic na wszystko, bo maja skonczone 18 lat. Jednak
      jakos nikt nie kwestionuje, ze kara za pijanstwo jest natychmiastowe relegowanie
      z akademika (przynajmniej w teorii, choc czasem wylatuja faktycznie) ludzi,
      ktorzy moga juz miec i 30 lat - uczac sie na pewne sprawy sie po prostu zgadzamy.

      T.
      • bitch.with.a.brain Re: Kolejny absurd 01.03.06, 12:16
        ale problem polega na tym,że szkoła jest panstwowa,a dziewcyzna nie złamała w
        żaden sposob polskiego prawa.
        i nagle okazuje sie,ze w panstwowej szkole wazniejsza od prawa jest moralnosc
        pana dyrektora.

        Kiedys mozna było wyleciec ze szkoły za nieobecnosc na pochodzie
        pierwszomajowym. Mamy do tego wrócic?
        • illiterate Re: Kolejny absurd 01.03.06, 12:43
          Jakis rok temu, pewna 19tolatka zalila sie w gazecie, ze kiedy poszla do
          ginekologa po recepte na proszki antykoncepcyjne, lekarz zrugal ja niemozliwie
          slowami, z ktorych najlzejszym bylo 'ladacznica'. Recepty nie dostala 'bo jest
          za mloda i nie ma meza'.

          Lekarz jest od tego, zeby leczyc, nie dawac wyklady o _swojej_ wizji
          moralnosci. Nauczyciel jest od tego, zeby uczyc i wychowywac.

          Podejrzewam, ze dyrektor mial prawo porozmawiac z dziewczyna - w sposob
          taktowny i uprzejmy. Za szantazowanie uczennicy powinien natomiast byc usuniety
          ze stanowiska.
            • pavvka Re: Kolejny absurd 01.03.06, 13:02
              O to to. Zresztą pogląd, że samo pokazywanie ciała na zdjęciach jest
              niemoralne, nie jest na tyle uniwersalnie podzielany żeby mógł być podstawą
              wychowania w szkołach publicznych. W wyznaniowych proszę bardzo, mogą tego
              nauczać.
            • illiterate Re: Kolejny absurd 01.03.06, 15:02
              bitch.with.a.brain napisała:

              > porozmawiac jak najbardziej, powiedziec,ze jego zdaniem to niemoralne.
              > ale nie ma prawa swojej moralnosci narzucac innym
              > Zreszta clzowiek poslugujacy sie szantażem nie jest autorytetem moralnym

              I to jest wlasnie w tej historii smieszne - ze z moralnosciaietyka na ustach
              stosuje szantaz.
              Mysle jednak, ze dyrektor/ka szkoly ma w takich sytuacjach prawo do rozmowy z
              dzieciakiem. Gdybym byla na jego miejscu, sprobowalabym sie dowiedziec, skad
              takie wlasnie ambicje ('byc na okladce Plejboja jak Edyta Gorniak'), czy
              decyzje podjela samodzielnie czy tez moze ktos ja namawial itd itd - bo
              przeciez roznie moze byc.

              Swoja droga - kiedy bylam 19nastolatka, chodzilam do szkoly ponadlicealnej z
              kolezanka, ktora rozbierala sie tu i tam, min dla 'Cats' i nikt nie robil z
              tego problemu, ani nawet sensacji, chociaz to dawno bylo, a szkola miala
              siedzibe w domu parafialnym.
        • jagoo Re: Kolejny absurd 01.03.06, 19:11
          Tylko że oprócz prawa są takze zasady postępowania których kazdy przełożony
          może wymagac. Jak ja przyjdę do w kąpielówkach, to mnie wyleją jak nic. A
          przeciez polskie prawo nie zabrania chodzenia w kąpielówkach, nie?
          Nadmiernie upraszczasz.
            • jagoo Re: Kolejny absurd 01.03.06, 19:17
              pavvka napisał:

              > Ale przełożony nie może Ci zabronić chodzenia w kąpielówkach poza godzinami
              > pracy.

              Jeżeliby uznał, że godzi to w prestiż firmy, np gdybym chodził w kąpielówkach
              po miescie i nasi klienci by mnie spotykali ORAZ budziłoby to ich niesmak to
              mógłby.
                • illiterate Re: Kolejny absurd 01.03.06, 19:22
                  Mozna gdybac w nieskonczonosc - czy on sam, czy Glos Z Nieba, czy co.
                  Faktem jest, ze dorosly facet, ktory w kodeksie etycznym zawodu ma przykazane
                  swiecic przykladem zaszantazowal 19tolatke, ktorej niby mial tym przykladem
                  swiecic. Trudno by mi bylo sobie wyobrazic cos, co by go tlumaczylo.
              • illiterate Re: Kolejny absurd 01.03.06, 19:24
                Hm, na tej samej zasadzie mozna sie domagac prawa przelozonego do zabronienia
                Ci spotykania sie z kumplami na piwie w piatek (klient moze zobaczyc, ze jestes
                lekko wstawiony) lub do zazadania, zebys wymienil zone na mlodszy i
                atrakcyjniejszy model (bo lepiej by sie komponowala na firmowych przyjeciach).
                • pavvka Re: Kolejny absurd 01.03.06, 19:26
                  Też mi się wydaje, że gdyby pracodawca próbował regulować strój pracowników
                  poza godzinami pracy, byłyby bardzo duże szanse na obalenie tych regulacji w
                  sądzie.
                  • jagoo Re: Kolejny absurd 01.03.06, 19:42
                    A założysz się ze nie?

                    KP Art. 100. § 1. Pracownik jest obowiązany (...)dbać o dobro zakładu pracy.
                    koniec cytatu

                    Jeśli pracodawca wykaże, ze zachowanie pracownika poza godzinami pracy naraża
                    zakład na utartę dobrego imienia to może go zwolnic.
                    • illiterate Re: Kolejny absurd 01.03.06, 19:54
                      jagoo napisał:

                      > A założysz się ze nie?
                      >
                      > KP Art. 100. § 1. Pracownik jest obowiązany (...)dbać o dobro zakładu pracy.
                      > koniec cytatu
                      >
                      > Jeśli pracodawca wykaże, ze zachowanie pracownika poza godzinami pracy naraża
                      > zakład na utartę dobrego imienia to może go zwolnic.

                      Wlasnie tu mam watpliwosci.
                      Mozesz moze powolac sie na sprawy tego typu, ktore polski pracodawca wygral? Bo
                      trudno mi w to uwierzyc i chyba potrzebuje przykladu ;)
                      • jagoo Re: Kolejny absurd 01.03.06, 20:29
                        Nie mogę się powołac bo o ile wiem takich spraw nie było. Zapewne dlatego, ze
                        jak pracownik się uchleje raz czy drugi a potem zostaje zwolniony, to nikomu
                        nawet nie przyjdzie do głowy skarżyć pracodawce. Możesz to nazwac zbiorową
                        mądrością narodu;)
                • jagoo Re: Kolejny absurd 01.03.06, 19:35
                  Nie uważam by w powszechnej opinii piffko wypite przez 30-latka było odbierane
                  jak tak samo naganne jak sesja do Playboya w wykonaniu 19-latki. Dlatego też i
                  strata prestiżu firmy jest inna. Ty uważasz inaczej? To obawiam się, że jestes
                  w tym raczej odosobniona.
                  Spójrz też tak: gdybym ja się w tym pubie upijał do nieprzytomnosci, to mojemu
                  szefowi na pewno by się to nie spodobało. I dopiero zestawienie tych dwóch
                  zachowań, mojego pijaństwa i jej gołych sesji byłoby prawdziwe i dawałoby dobry
                  ogląd sprawy.
                  Twój przykład to demamgogia.
                  • illiterate Re: Kolejny absurd 01.03.06, 20:06
                    jagoo napisał:

                    [...]
                    > Spójrz też tak: gdybym ja się w tym pubie upijał do nieprzytomnosci, to
                    mojemu
                    > szefowi na pewno by się to nie spodobało. I dopiero zestawienie tych dwóch
                    > zachowań, mojego pijaństwa i jej gołych sesji byłoby prawdziwe i dawałoby
                    dobry
                    >
                    > ogląd sprawy.
                    > Twój przykład to demamgogia.

                    Hm, ja bym raczej uzyla okreslenia 'plastyczne przerysowanie' i takie tez byly
                    moje intencje, ale moze to Ty masz racje, jestem w tym punkcie skonfudowana.

                    Przeczytalam natomiast paragraf KP, na ktory sie powolujesz wyzej. Brzmi on:
                    Art. 100. § 1. Pracownik jest obowiązany wykonywać pracę sumiennie i starannie
                    oraz stosować się do poleceń przełożonych, które dotyczą pracy, jeżeli nie są
                    one sprzeczne z przepisami prawa lub umową o pracę.
                    § 2. Pracownik jest obowiązany w szczególności:
                    1) przestrzegać czasu pracy ustalonego w zakładzie pracy,
                    2) przestrzegać regulaminu pracy i ustalonego w zakładzie pracy porządku,
                    3) przestrzegać przepisów oraz zasad bezpieczeństwa i higieny pracy, a także
                    przepisów przeciwpożarowych,
                    4) dbać o dobro zakładu pracy, chronić jego mienie oraz zachować w tajemnicy
                    informacje, których ujawnienie mogłoby narazić pracodawcę na szkodę,
                    5) przestrzegać tajemnicy określonej w odrębnych przepisach,
                    6) przestrzegać w zakładzie pracy zasad współżycia społecznego.

                    O ile interia go podaje prawidlowo i w pelnym brzmieniu, bo nie wiem.
                    Dosc jasno z niego wynika, czego to moze oczekiwac pracodawca - troche mi
                    ulzylo, bo wizja pracodawcy, ktory mialby maniery i wladze Mao stanowczo mi nie
                    odpowiada.

                    Jesli wczytac sie w tekst, wyraznie mowi on o tym, ze KP jest
                    prawem 'podleglym' (wybacz, nie znam fachowego okreslenia) przepisom prawa i
                    umowie o prace.
                    Czyli zdawac by sie moglo, ze o ile prawo pozwala chadzac w kapielowkach (a
                    tego nie jestem pewna - nie mam niestety w zanadrzu odnosnego cytatu z PK czy
                    konstytucji), lub troskliwy pracodawca nie zawarl tego w umowie, to moze mi
                    nagwizdac, jesli mi sie cos takiego zamarzy w co raczej watpie, ale przeciez
                    spieramy sie o zasady.

                    Jesli jednak wczytac sie w tekst jeszcze uwazniej, mozna dostrzec
                    zastrzezenie 'jest obowiązany wykonywać pracę sumiennie i starannie oraz
                    stosować się do poleceń przełożonych, _które_dotyczą_pracy' - czyli krewki
                    przedsiebiorca, przylapawszy mnie czy Ciebie w kapielowkach w centrum miasta po
                    godzinach musialby najpierw udowodnic, ze dotyczy to Twojej czy mojej pracy.
                    Co, jak sobie wyobrazam, wiazaloby sie z trudnosciami nie do przeskoczenia i
                    raczej przyspozyloby mu slawy na Forum Humorum.
      • totalna_apokalipsa Re: Kolejny absurd 01.03.06, 12:29
        Jednak
        > jakos nikt nie kwestionuje, ze kara za pijanstwo jest natychmiastowe relegowani
        > e
        > z akademika (przynajmniej w teorii, choc czasem wylatuja faktycznie) ludzi,
        > ktorzy moga juz miec i 30 lat - uczac sie na pewne sprawy sie po prostu zgadzam
        > y.
        >

        Słucham? Niby z jakiego? Gdzie ? Kiedy? Widziałeś korytarze piątkowo-sobotnie w
        akademikach? Przecież to jest jazda bez trzymanki, trzeba by chyba połowę
        tychludzi wysiedlić:))))) U mnie w najbardziej szpanerskim akademiku prawa są
        dwie działające bimbrownie ! W życiu nie słyszałam o czymś takim, a w praktyce
        to już na pewno nie. I co to jest pijaństwo własciwei? Chyba jedyny sposób, zeby
        się takiego elementu z akademika pozbyć to wtedy, kiedy urządzaja głośne , nocne
        biby, a to jest coś zupełnie innego niż pijaństwo, bo zakłócanie porządku na
        terenie miasteczka studenckiego.
        • totalna_apokalipsa Re: Kolejny absurd 01.03.06, 12:44
          A z drugiej strony to zabawne - za pijaństwo można wylecieć, tak? A czy
          sprawdzał ktoś jaki koks w akademikach odbywa się przed sesją, głównie na tym
          wymienionym prawie własnie? Ci ludzie biorą takie cuda, ż e ja ich nazwy nie
          potrafię wymienić , zwłaszcza wzruszała mnie domowa dostarczalnia efedryny,
          pochodnej amfy , z tabletek tusspectu wzmocnionego kofeiną tabletkową i aspiryną
          - taka pulpa na łyzeczki sprzedawana za 10 zł...Oni po tym nie śpią 3 noce , a
          ponoć działa lepiej niż amfa...Czasem toaż zastanawia mnie jakim cudem ci ludzie
          w ogóle przezywają to mieszkanie w akademikach...
            • totalna_apokalipsa Re: Kolejny absurd 01.03.06, 13:15
              tu jest mądrze opisane:)
              pl.wikipedia.org/wiki/Efedryna
              Generalnei rezulatat jest taki sam dla organizmu , z tym , ze amfa powoduje te
              wszystkie nieprzyjemne rzeczy,kiedy schodzi z człwoeika , a to ponoć nie. Ale ja
              nie wie, bo nei bralam.
      • monia145 Re: Kolejny absurd 01.03.06, 12:30
        Oczywiście, że nikt nie kwestionuje, ze za picie w akademiku powinno się
        wylatywać. Ale kto stosuje to prawo, akademiki by opustoszały, w naszym kraju
        więcej jest przyzwolenia na picie niż na ukazanie nagiego ciała. Czy w szkołach
        uczniowie nie piją, nie palą, nie wymuszają, nie biją???? A większość
        nauczycieli nie widzi problemu. A czy to nie przekłada się na wizerunek szkoły?
        Na jej prestiż? No tak ale Pleyboya można nabyć w spożywczym a wiadomości o
        fali w szkole, zamieść pod dywan. Myślę, że jest to większy problem oświaty niż
        rozbierane zdjęcia uczennicy.
      • pavvka Re: Kolejny absurd 01.03.06, 12:33
        Szkoły mają takie samo prawo do dyktowania uczniom co im wolno robić poza
        szkołą jak pracodawcy do mówienia pracownikowi co ma robić poza godzinami pracy.
      • illiterate Re: Kolejny absurd 01.03.06, 12:46
        Pijany student czy pijany uczen nie jest w stanie sie uczyc. To najzupelniej
        zrozumiale, niezaleznie od wieku. Czy dziewczyna ktora pozowala do zdjecia nago
        jest w stanie sie uczyc? Podejrzewam, ze dyrektor ma duuuzy problem ze soba.
        • bri Re: Kolejny absurd 01.03.06, 13:10
          Hehe, pewnie pan dyrektor nie może pracować mając w pamięci zdjęcia tej
          gó..ary i dlatego postanowił pozbyć się jej ze szkoły.
      • trevik Nastepna runda - odpowiedz zbiorcza 01.03.06, 13:34
        Swietnie, ze mowicie o patologiach w domach studenckich - o tym sie powinno
        glosno mowic, nawet krzyczec i prawda jest to, ze w akademikach dzialaja juz nie
        tylko meliny a w zasadzie wytworzyl sie miniaturowy przemysl spirytusowy: jak
        tak dalej pojdzie to lokalnej produkcji nie tylko bedzie bimber, ale wszystko od
        wisky do szampana. Z tym, ze to jest po prostu chore i trzeba z tym walczyc,
        podobnie jak z chemicznym "wspomaganiem" rozmaita amfa, czy innymi specyfikami.

        Jednak do czego dazymy? Czy do tego, ze pozwala sie wszystkim na wszystko i
        wizerunek placowek oswiatowych mamy kompletnie gdzies? Jesli tak, to idzie to w
        strone ameryki, gdzie juz nawet uczniow do porzadku w publicznej szkole
        doprowadzic nie idzie, za to w prywatnej, nie dosyc, ze mundurki, nie dosyc, ze
        surowe regulaminy, to wszyscy za to placa i sa superzadowoleni, bo szkoda ma
        wyniki - jednym z elementow oswiaty, ktory wprowadza mlodych ludzi w doroslosc
        jest dyscyplina i tej dyscypliny sie wszedzie pilnuje. Takze ostroznie z tym
        jezdzeniem po bandach.

        Dwa, to skonczcie pisac, ze za rozbierane zdjecia sie wylatuje a za picie nie i
        to przejaw hipokryzji. Gdyby na okladce ogolnopolskiego tygodnika znalezli sie
        studenci w akademiku podczas libacji, to gdyby ktos z uczelni, gdzie byly
        robione zdjecia rozpoznalby akademik i studentow, to na 99% wylecieliby z
        hukiem, jak to dziewcze za playboya - to jest zupelnie inna sila razenia. Gdyby
        pozowala gdzie indziej (do jakiejs publikacji artystycznej), albo sobie zdjecia
        do szuflady schowala to tez pewnie nie byloby problemu - problem bierze sie tez
        ze skali oddzialywania tych zdjec.

        I zastanowcie sie sami dobrze, czy chcecie, aby szkoly mialy marke, czy nalezy
        powiedziec, ze szkole nic do zycia uczniow - nie twierdze, ze nie mozna przyjac
        drugiej postawy, ale przykladami na to, ze ta postawa nie jest sluszna
        konfrontujac szkolnictwo prywatne i publiczne i reguly w nich panujace moge was
        zawalic: porownanie nie wyjdzie na plus szkolnictwa publicznego a w publicznym
        moim zdaniem tez moze (i powinna) panowac dyscyplina,

        T.
              • trevik Re: Nastepna runda - odpowiedz zbiorcza 01.03.06, 14:32
                Ludzie sie dziela na powaznych i na takich, dla ktorych najbardziej istotna
                miara jest blichtr i popularnosc w popkulturze, chocby to mial byc Michal
                "jestem jaki jestem" Wisniewski. Owszem - kazdy sobie moze wybrac na wlasna
                odpowiedzialnosc przyszycie latki modelki playboya na ksztaltna piers i byc z
                tego dumnym, mozna byc dumnym, ze wlasna zona w tym pozuje, mozna byc wreszcie
                dumnym, ze zona pieprzy sie z jakims facetem w Big Brother, strojac miny
                "tolerancyjnego" itd. i tak az do samego kulturalnego dna - w zasadzie nam nic
                wszystkim do tego, bo to element wolnosci: maja ochote, niech tak robia.

                Oprocz tego funkcjonuje jeszcze marka szkoly (to bardzo wazna rzecz - kazdy kto
                wybiera szkole o tym wie) I ta marka jest rowniez pewnym trademarkiem w doroslym
                zyciu - ci ludzie, ktorzy szkole koncza chca rozne rzeczy robic i nie kazdemu
                odpowiada taka popularnosc szkoly, ze maja np. najwiecej modelek Playboya w
                Polsce. Im wieksze jest cisnienie na dobra edukacje i jest pewna konkurencyjnosc
                tym wieksze sa starania, aby sama marka szkoly, jej wizerunek w zyciu publicznym
                byly nieskazitelne, bo to powoduje przyjscie do niej lepszych uczniow, lepsi
                uczniowie to lepszy material do ksztalcenia a lepszy material przeklada sie na
                lepsze wyniki - lepsze wyniki to znow lepsza marka i tak w kolko. Marke szkoly
                rowniez wyrabiaja uczniowie - jako tacy, swoim zachowaniem. Gdy uczen konkretnej
                szkoly zrobi cos zlego cierpi na tym jej marka. Gdy uczennica szkoly pozuje do
                zjec "artystycznych" w Playboyu to rowniez cierpi marka jej szkoly (ten artyzm
                Playboya to mnie tu wrecz rozbraja ;-) a personel, uczniowie i cala reszta moga
                sobie tego najzwyczajniej w swiecie nie zyczyc. Tak jest ten swiat skonstruowany
                i nie widze kompletnie zadnego powodu, aby ulegac zachciankom i isc w kompletny
                permisywizm, bo jakas malolata chce sobie ego podlechtac,

                T.
                • totalna_apokalipsa Re: Nastepna runda - odpowiedz zbiorcza 01.03.06, 14:36
                  Ok, ale inną sprawą jest marka szkoły, a inną sprawą np. moralne sugerowanei
                  uczennicy w ciży, aby wyniosła sie z tej szkoły. To jest bardzo grząski temat i
                  uwazam, ż eakurat tu dzialaj kolejne podwójne standardy - jestem ciekawa, czy
                  dyrektor tenj szkoły nie ma u siebie ani jednego bardzo trudnego ucznia, czy
                  dealera narkotyków- bo to dla mnei o wiele gorsza zrecz, niz najgardziej gołe
                  zdjęcie w najgłupszej gazecie.
                • pavvka Re: Nastepna runda - odpowiedz zbiorcza 01.03.06, 14:40
                  No sorry, ale dla mnie cały Twój wywód jest absurdalny. Po pierwsze, nie chce
                  mi się wierzyć, żeby ktokolwiek wybierając szkołę kierował się liczbą jej
                  uczennic na okładce Playboya (ani jako kryterium pozytywnym, ani jako
                  negatywnym). Po drugie, nie widziałem żeby kiedykolwiek w Playboyu podawali nr
                  szkoły, do której modelka chodzi.
                • illiterate Re: Nastepna runda - odpowiedz zbiorcza 01.03.06, 14:54
                  Nie do konca rozumiem, jak ma sie do 'dobrej edukacji w szkole' rozbieranie
                  gdziekolwiek badz uczennic tejze szkoly?

                  Co do czarnej slawy, ktora moglaby doprowadzic do upadku szkoly, a przynajmniej
                  jej 'marki', jak to sugerujesz: jest mozliwe, ze pewna grupa ludzi nie pozwoli,
                  aby ich dzieci wybraly to LO wlasnie z powodu tej nieszczesnej dziewuszyny.
                  Jest tez calkiem mozliwe, ze inna grupa ludzi wyslalaby umyslnie swoje dziecko
                  do szkoly, w ktorej by nie robiono problemu ze zdjec do Playboya.

                  A swoja droga cala historia ma moral - bo dyrektor w nieuczciwy sposob chcial
                  sprawe uciszyc, a teraz mowi o niej cala Polska i dyskutuje sie na forach :-)
                  • trevik Re: Nastepna runda - odpowiedz zbiorcza 01.03.06, 15:18
                    W zasadzie to dyrektor postapil z ta uczennica tak, jak z doroslym czlowiekiem
                    postepuje sie czesto w pracy: wybieraj sam, bo jak wybierzemy my, to bedzie to
                    dla Ciebie bardziej niekorzystne. Wielu ludzi na codzien ma taki wybor w pracy -
                    niby nazywa sie to rozwiazanie umowy za porozumieniem stron, ale bardzo czesto,
                    to "porozumienie stron" jest przykrywka dla propozycji nie do odrzucenia i nie
                    zawsze sa to rzeczy, ktore swiadcza zle o pracodawcy (bo np. moze chodzic o
                    sprawy, ktore moglyby sie skonczyc zwolnieniem dyscyplinarnym bez problemu i co
                    prawda pracodawca sobie zycie ulatwia i nie chce sie sadzic, ale pracownik ma
                    tez w tym interes, aby dyscyplinarnego nie dostac).

                    Oczywiscie zalezy wszystko od regulaminu szkoly i co w nim sie znajduje, bo
                    jesli np. jest zapis: "Uczen ma godnie reprezentowac na zewnatrz swoja szkole"
                    to mozna go interpretowac rowniez tak, ze rozbierane zdjecia sa wbrew
                    regulaminowi a jesli za zlamanie regulaminu uczen moze byc relegowany to
                    wyplywamy faktycznie na bardzo szerokie wody oceniajac zachowanie dyrektora.
                    Moim zdaniem tej dziewczyny nie powinni ze szkoly od razu wyrzucac, ale jesli
                    maja taka wole, to powinni to zastrzec, ze takie akcje beda konczyly sie
                    relegowaniem i wtedy to egzekwowac - jednak regulaminu nie znam i sie nie
                    wypowiadam, jakie bylo zachowanie dyrektora; to, co tutaj robie to tylko staram
                    sie bronic tezy, ze szkola ma prawo do ograniczania dzialalnosci uczniowskiej na
                    zewnatrz, jesli mialoby to szkodzic jej marce,

                    T.
                    • illiterate Re: Nastepna runda - odpowiedz zbiorcza 01.03.06, 15:36
                      trevik napisał:

                      > W zasadzie to dyrektor postapil z ta uczennica tak, jak z doroslym czlowiekiem
                      > postepuje sie czesto w pracy: wybieraj sam, bo jak wybierzemy my, to bedzie to
                      > dla Ciebie bardziej niekorzystne. Wielu ludzi na codzien ma taki wybor w
                      > pracy -
                      > niby nazywa sie to rozwiazanie umowy za porozumieniem stron, ale bardzo
                      czesto,
                      > to "porozumienie stron" jest przykrywka dla propozycji nie do odrzucenia i nie
                      > zawsze sa to rzeczy, ktore swiadcza zle o pracodawcy (bo np. moze chodzic o
                      > sprawy, ktore moglyby sie skonczyc zwolnieniem dyscyplinarnym bez problemu i
                      co
                      > prawda pracodawca sobie zycie ulatwia i nie chce sie sadzic, ale pracownik ma
                      > tez w tym interes, aby dyscyplinarnego nie dostac).

                      Wiesz, ja mam wielu sąsiadów, ktorzy kradnia - takie dzielnicowe zakapiory -
                      ale to nie oznacza, ze uwazam, iz skoro kradna oni, to ja tez moge. Takze 'uzus
                      powszechnosci' niewlasciwego postepowania w ogole do mnie nie trafia jako
                      argument. W obu przypadkach: wyrzucenia tu i zwolnienia tam - lamie sie prawa i
                      postepuje nieuczciwie.

                      > Oczywiscie zalezy wszystko od regulaminu szkoly i co w nim sie znajduje, bo
                      > jesli np. jest zapis: "Uczen ma godnie reprezentowac na zewnatrz swoja szkole"
                      > to mozna go interpretowac rowniez tak, ze rozbierane zdjecia sa wbrew
                      > regulaminowi a jesli za zlamanie regulaminu uczen moze byc relegowany to
                      > wyplywamy faktycznie na bardzo szerokie wody oceniajac zachowanie dyrektora.

                      Mozna go tez interpretowac tak, ze ma miec wlosy okreslonej dlugosci, nosic
                      spodnice do kostek, nie chadzac do kawiarni po 20:00 itd itd. Jesli jest taki
                      zapis w regulaminie, to musi byc konkretniejszy: co dokladnie takie 'godne
                      reprezentowanie' oznacza. Dla jednego gola 19tolatka na okladce jest niegodna,
                      dla innego jak najbardziej. I jak udowodnic, kto ma racje? Albo - czyja racja
                      lepsza?

                      > Moim zdaniem tej dziewczyny nie powinni ze szkoly od razu wyrzucac, ale jesli
                      > maja taka wole, to powinni to zastrzec, ze takie akcje beda konczyly sie
                      > relegowaniem i wtedy to egzekwowac - jednak regulaminu nie znam i sie nie
                      > wypowiadam, jakie bylo zachowanie dyrektora; to, co tutaj robie to tylko
                      staram
                      > sie bronic tezy, ze szkola ma prawo do ograniczania dzialalnosci uczniowskiej
                      n
                      > a
                      > zewnatrz, jesli mialoby to szkodzic jej marce,

                      Tyle, ze jesli przepisy wewnatrzszkolne sa niezgodne z prawem kraju i
                      konstytucja to i tak nie maja zastosowania. Wiec gdyby w gescie protestu
                      kilkadziesiat uczennic i uczniow zamiesciloby swoje rozbierane zdjecia
                      gdziekolwiek bądź, to mieliby do tego prawo. O tym jest z grubsza ta dyskusja.

                • wasza_bogini Re: Nastepna runda - odpowiedz zbiorcza 01.03.06, 19:20
                  to nie jest prawda. to wszystko zalezy od pogladow- ja chodzilam do elitarnego
                  liceum i mielismy legalne palenie papierosow i marka liceum jakos nie
                  ucierpiala, a nalezy do jednego z najlepszych w Polsce.

                  w elitarnych szkolach rozne rzeczy sie dzieje, podkreslam elitarnych, a nie
                  aspirujacych do bycia elitarnymi.
                  nie wydaje mi sie akurat, zeby pozowanie do playboy a mialo wplyw na elitarnosc
                  szkoly. ugruntowana pozycja szkoly nie moglaby byc naruszona przez cos takiego.

                  dobra edukacja szkoly nie wyklucza faktu, ze ktos ma ladna piers i moze sobei
                  zapozowac do playboya bo jets snobem.