Dodaj do ulubionych

Cudzy pamietnik

04.03.11, 10:04
Nie ulega wątpliwości, że czytanie cudzego pamiętnika, to świństwo i powód do wstydu. Ale kiedy takowy wpada w ręce matki zaniepokojonej zachowaniem nastolatki ( zwłaszcza, kiedy próby jakiejkolwiek rozmowy z dzieckiem są daremne ), pokusa okazuje się być nie do pokonania. Czy według was da się ją jakoś usprawiedliwić? Czy istnieją przypadki, gdzie takie coś jest uzasadnione?
Obserwuj wątek
    • real_mayer Re: Cudzy pamietnik 04.03.11, 10:08
      Czy istnieją przypadki, gdzie takie coś jest uzasadnione?
      oczywiście np po śmierci właściciela pamiętnika, lub gdy on sam nam pokazuje co jest w środku, o i nagłe zaginiecie też byłoby dobrym uzasadnieniem.
      • aiczka Re: Cudzy pamietnik 04.03.11, 11:33
        Bardzo dobre podsumowanie.
      • tiuia Re: Cudzy pamietnik 04.03.11, 15:21
        To ciekawe, dopuszczasz myśl, że nagłe zaginięcie byłoby usprawiedliwieniem dla przeczytania pamiętnika. Ale nie dopuszczasz możliwości przejrzenia go, jeśli dana osoba wydaje się mieć problemy, ale nie chce o nich nikomu opowiedzieć.
        Skojarzyło mi się to z sytuacją, że nie można użyć broni przeciwko napastnikowi zanim ten napastnik nie zaatakuje.

        Ja mogę poteoretyzować: ale jeśli kiedyś bym podejrzewała, że któreś z moich dzieci ma jakiś duży problem o którym nie chce mi powiedzieć, to mając możliwość przeczytania jego pamiętnika - zrobiłabym to. A teraz możecie mnie obrzucić stekiem wyzwisk;P

        • triismegistos Re: Cudzy pamietnik 04.03.11, 15:32
          Zdefiniuj duży problem?
          • tiuia Re: Cudzy pamietnik 04.03.11, 16:08
            Nie wiem na razie. Nastolatkowie to skomplikowane osobniki.

            Pewnie zaniepokoiłaby mnie drastyczna zmiana w zachowaniu dziecka. Na przykład dotąd spokojne i opanowane dziecko zaczyna być agresywne, próbuje rękoczynów... Albo zaczyna kraść kasę. Albo spędza całe dnie w swoim pokoju chlipiąc w poduszkę.

            Pewnie też 'duży problem', to byłoby nałożenie kilku takich dużych zmian w jego zachowaniu.

            Ale na dzień dzisiejszy nie wiem jakimi będą nastolatkami, więc nie wiem, czy będzie z nimi problem. Mam nadzieję, że jednak nie, a jeśli już, to nie aż taki wielki. Bo nie lubię pakować się w czyjąś prywatność z buciorami.
            • miau_weglowy Re: Cudzy pamietnik 05.03.11, 08:37
              jako matka popieram ten punkt widzenia
              • niewolnik_slow Matki, ostrzegam 05.03.11, 19:48
                Kiedy byłam nastolatką, matka przeczytała mój pamiętnik.
                Minęło 20 lat, nigdy do końca jej tego nie wybaczyłam, chociaż nie jestem pamiętliwą osobą, ale nigdy nic mnie tak nie zabolało.
                Nadszarpniętego zaufania nie da się łatwo zreperować.

                Z rozmów z przyjaciółmi i znajomymi stwierdzam też, że takie matki i później mają tendencję do wpieprzania się w życie dzieci, szczególnie małżeństwa.
                • ichi51e Re: Matki, ostrzegam 06.03.11, 09:08
                  Moja matka nie dosc ze przeczytala to jeszcze nie ukrywala tego bo uwazala za konieczne mi powiedziec ze po przeczytaniu moich wpisow jest mna bardzo rozczarowana. To mnie nauczylo nigdy wiecej nie zapisywac wlasnych mysli w sposob dostepny dla osob trzecich.
                  Wydaje mi sie ze juz zdecydowalas ze sobie zerkniesz do pamietnika corki -teraz szukasz usprawiedliwienia. Moja uwaga jest taka - jak juz przeczytasz to NIGDY nie dawaj znac po sobie ze przeczytalas, nie wydaj sie ze znajomoscia faktow ktore moglas poznac tylko z pamietnika. Np czytasz ze ma problemy z X to nie idz i nie mow ze przeczytalas ze ma problemy z X tylko w ogole tak usiadz i porozmawiaj, naprowadz rozmowe etc.
                  • turbo_wesz Re: Matki, ostrzegam 06.04.11, 12:55
                    ja nigdy nie miałem potrzeby zapisywania swoich przemyśleń, i kiedy dostałem w podstawówce coś na kształt pamiętnika (taki kalendarz z miejscem na radosną twórczość, targetowany do nastolatków), to wzbudziło moje podejrzenia na tyle, że pisałem w nim szyfrem - co później okazało się dobrym pomysłem, bo okazało się że jestem inwigilowany

                    zresztą, moja paranoja sięgała tak głęboko, że i tak nie pisałem o sprawach naprawdę dla mnie ważnych (a dyskusji wewnętrznej nie potrzebowałem - wszak w wieku 14 lat jest się nieomylnym)
                  • obydooazy Re: Matki, ostrzegam 06.04.11, 15:46
                    Dorzucam cegiełkę na nie. Z tego samego powodu co przedpiśca.
                    Minęło lat 15, a wspomnienie wydarzenia ciągle wywołuje niesmak. Dodam, że mojej mamie wtedy też wydawało się że ma powód. Rzecz stała się w okresie mojego najgłębszego nastoletniego buntu, a najważniejsze - przeczytanie pamiętnika nie rozwiązało sprawy.
        • uleczka_k Re: Cudzy pamietnik 04.03.11, 17:31
          Zrobiłabym to samo. A matce się dziwię, że zamiast działać, to teoretyzuje i próbuje być na siłę uczciwa.
        • senseiek Rownie dobrze mogla bys mu napluc w twarz 06.04.11, 18:38
          > Ja mogę poteoretyzować: ale jeśli kiedyś bym podejrzewała, że któreś z moich dz
          > ieci ma jakiś duży problem o którym nie chce mi powiedzieć, to mając możliwość
          > przeczytania jego pamiętnika - zrobiłabym to.

          I co by Ci przyszlo z tego, ze sie dowiedziala bys co to za problem, jakbys stracila szacunek i zaufanie.. ? Rownie dobrze mogla bys mu napluc w twarz - efekt ten sam.
    • berta-live Re: Cudzy pamietnik 04.03.11, 11:25
      Jak to jest dobre literacko i jest duże prawdopodobieństwo, że stanie się bestsellerem. Szkoda takiej kasy marnować dla jakiś tam zasad.
    • tumoi Re: Cudzy pamietnik 04.03.11, 11:27
      jeżeli nie wykorzysta przeciw włascicielce?
    • hejterzyna ostatnio w "klanie" 04.03.11, 11:30
      siostra bogusi przeczytala jej pamietnik i pozniej sie z niej smiala :(
    • a1ma Re: Cudzy pamietnik 04.03.11, 11:31
      Pamiętam, że moja mama kiedyś przeczytała mój pamiętnik. Więcej tam było fantazji niż faktów, ale i tak - długo nie mogłam jej tego wybaczyć. Nawet dziś czuję niesmak na myśl o tej sytuacji. Moim zdaniem nie poza sytuacjami ekstremalnymi nie ma usprawiedliwień.
    • princess_yo_yo Re: Cudzy pamietnik 04.03.11, 15:06
      jak ktos jest wscibski to zawsze jakies uzasadnienie znajdzie, potem i tak bedzie musial poniesc konsekwencje a wtedy usprawiedliwieniami to moze co najwyzej oszukiwac swoje sumienie.
      • galaksy46 Re: Cudzy pamietnik 06.04.11, 12:55
        Wścibski? Co ty bredzisz? Nastolatka jest niepełnoletnia a rodzic odpowiada za nią prawnie. Ma pełne prawo czytać.
        • manissa Re: Cudzy pamietnik 06.04.11, 16:29
          Wyrzucasz z siebie głupoty jak bęben maszyny losującej kulki, każdy człowiek ma prawo mieć swoje tajamnice. A później durni rodzice się dziwią, ze dzieciaki im nie ufają.
    • ursyda Re: Cudzy pamietnik 04.03.11, 15:12
      a ja odbiegnę od tematu i napiszę, ze zawsze zazdrosciłam ludziom co im się chciało pisać pamiętnik, ja nigdy tego nie robiłam a to musi być frajda, poczytać sobie po latach:)
      • poecia1 Re: Cudzy pamietnik 04.03.11, 15:17
        Ursyda to żadna frajda tylko poznawczy koszmar. Trzeba mieć dużo odwagi i wytrzymałości psychiczniej by tam zajrzeć po latach. Ja już w liceum nie byłam w stanie przeczytać tego co nasmarowałam w późnej podstawówce (gimnazjum mnie ominęło).
        • ursyda Re: Cudzy pamietnik 04.03.11, 15:18
          serio?;)
          a ja bym chętnie sobie poczytała "co też ja sobie myślałam':)
        • darmowe.konto Re: Cudzy pamietnik 04.03.11, 15:21
          zgadzam sie z Toba, meki wstydu! ale moze warto prowadzic, szybko sie wyrasta z roznych nieadekwatnych pojec, problemow bezsensownych i krzywego widzenia siwata. czytasz, skrecasz sie ze wstydu i to jest plomien, ktory oczyszcza
          • ursyda Re: Cudzy pamietnik 04.03.11, 15:24
            moja młoda coś tam skrobie w pamiętniku ale na klucz zamyka;)
            • poecia1 Re: Cudzy pamietnik 04.03.11, 15:26
              Taką kłódeczkę to nawet wykałaczką można otworzyć ;)
              • ursyda Re: Cudzy pamietnik 04.03.11, 15:30
                wiem
                ale na razie nie mam potrzeby aby dotykać;)
                choć nie wiem jak to będzie w przyszłości...
            • darmowe.konto Re: Cudzy pamietnik 04.03.11, 15:32
              pewnie Cie korci czasem ;)
              • ursyda Re: Cudzy pamietnik 04.03.11, 15:35
                no własnie na razie nie
                dlatego jej czujnosć spadła i zapomina zamykać;)
                nawet wtedy nie zaglądam
                wiem jakbym się czuła, gdyby zajrzała do mojego pamiętnika (chociaż nie miałam) moja matka
      • tiuia Re: Cudzy pamietnik 04.03.11, 15:29
        Ja tak bardzo bałam się, że mógłby ktoś oprócz mnie to przeczytać, że wzięłam i spaliłam niedawno dzieła' mojej młodości. Myślę, że historia mi to jakoś wybaczy;)

        Tak więc bez potrzeby nie odważyłabym się czytać niczyich pamiętników - bardzo źle by to mogło wpłynąć na autora jeśli by się dowiedział.
        • tiuia Re: Cudzy pamietnik 04.03.11, 15:30
          Ajajaj... ta okropna sygnaturka - sorry Ursyda;)
          • ursyda Re: Cudzy pamietnik 04.03.11, 15:36
            ??
            aaaa
            o patrz, a dziś nawet nie zauważyłam
            wiosna pszepani!
        • darmowe.konto Re: Cudzy pamietnik 04.03.11, 15:33
          nic z tego- rekopisy nie płoną
          • karelgottka Re: Cudzy pamietnik 04.03.11, 23:14
            darmowe.konto napisała:

            > nic z tego- rekopisy nie płoną

            "Faust", tudzież pośrednio "Mistrz i Małgorzata" :) Uwielbiam ten cytat :)
      • agazagie Re: Cudzy pamietnik 06.04.11, 14:23
        Mój mąż pisze pamiętniki chyba już od 15 lat. Kiedyś mi pokazywał swoje przemyślenia z okresu kiedy się nie znaliśmy. Była kupa śmiechu (z przewagą śmiechu;)). Na początku znajomości chciałam wiedzieć co o mnie napisał, jakie były pierwsze wrażenia... ale mimo, że te zeszyty z zapiskami leżą w szufladzie (bez kłódki) to ze względu na szacunek jakim go darzę, do nich nie zajrzę.
    • triismegistos Re: Cudzy pamietnik 04.03.11, 15:21
      Da się. Większość zasad, jakie są w tzw kodeksie moralnym jest ma prawo do zawieszenia. Na przykład mozesz z zasady nie zabijac ludzi, ale nie przejmujesz się tym, kiedy ktoś grozi tobie, albo twoim bliskim, prawda? Grzebanie w pamiętniku nastolatki z ciekawości jest naganne, ale jeśli masz uzasadnione podejrzenia, ze coś jest nie tak to przeczytaj.
      Piszę o uzasadnionych podejrzeniach zagrożenia, nie o ciekawości, bo dziewczynka nagle zaczęła sie zwierzać.
      Ja kiedyś złamałam swoją zasadę niegrzebania w cudzych rzeczach i przetrzepałam komórkę mojej siostry. Dobrze zrobiłam.
      • najlepszygeorge Re: Cudzy pamietnik 05.03.11, 19:48
        Świetna rada na totalne stracenie zaufania drugiej osoby i być może zniechęcenie jej do siebie na całe życie.
        Uzasadnione podejrzenia to można znaleźć zawsze - co niby to uzasadnia? Bo nie chce działać dokładnie tak jak mamusia sobie wyobraża?
        Każdy ma od pewnego wieku prawo do prywatności, a przesadna 'troska' o dobro dziecka i ingerencja w jego sprawy może doprowadzić do poważnych problemów psychicznych, np. zamknięcie, podejrzliwość, brak zaufania do kogolwiek.
      • wj_2000 Re: Cudzy pamietnik 05.03.11, 23:13
        triismegistos napisała:

        > Da się. Większość zasad, jakie są w tzw kodeksie moralnym jest ma prawo do zawi
        > eszenia

        W rocznicę śmierci Kołakowskiego ukazał się tomik jego wybranych esejów.
        Jeden z najmądrzejszych jakie w życiu czytałem, zawarty w tym zbiorze, nosił tytuł "Pochwała niekonsekwencji".
        Na klarownych przykładach dowodzi, że istnienie społeczeństwa (czyli ludzi) byłoby NIEMOŻLIWE, gdyby nie łamać zasad, które na pierwszy rzut oka łamane być nigdy nie powinny.
        I w żadnym wypadku nie jest to pochwała nihilizmu.
        • najlepszygeorge Re: Cudzy pamietnik 06.03.11, 13:12
          Fajnie, że czytasz coś poważniejszego niż "Cosmopolitan", ale z tym nihilizmem to radzę doczytać, bo nie to pojęcie nie ma żadnego związku z dyskusją ;)
    • ale-o-co-kaman Re: Cudzy pamietnik 04.03.11, 15:36
      Przeczytałam te wypociny, upewniłam się, że mnie okłamuje, a jednak czuję się z tym do bani:) Tym bardziej, że młoda zajarzyła i rano znalazłam ten pamiętnik na swoim biurku, a w nim wpis: " Wiem, że to przeczytałaś, itd." To wydarzyło się tydzień temu i od tej pory jej nie widziałam. Jutro wraca z białej szkoły, a ja nie wiem jak się zachować. Chciałabym wyjść z tego z jaką taką twarzą. Mam gigantycznego kaca moralnego i zupełną pustkę w głowie. Macie pomysł z której strony to ugryźć?
      • ursyda Re: Cudzy pamietnik 04.03.11, 15:37
        no to jestes w czarnej dupie jak to zobaczyła
        z drugiej strony cię okłamała...
        • ursyda Re: Cudzy pamietnik 04.03.11, 15:37
          a z trzeciej
          która z nas nie kłamała matce?
          • triismegistos Re: Cudzy pamietnik 04.03.11, 15:41
            No właśnie, która? Ja z góry wiedziałam, ze nie pozwoli mi spać u chłopaka albo na imprezę isć i spałam u koleżanki. Do pierwszego donka w życiu też się mamie nie przyznałam, ani do łażenia na wagary. Miało sie w końcu instynkt samozachowawczy ;]
            • ursyda Re: Cudzy pamietnik 04.03.11, 15:43
              ja nie wiem co to jest "donk"
              • triismegistos Re: Cudzy pamietnik 04.03.11, 15:45
                A oglądasz czasem wiadomości w telewizorni?
                • ursyda Re: Cudzy pamietnik 04.03.11, 15:47
                  nie-e
                  ja serio piszę, nie łapię co to donk
                  • triismegistos Re: Cudzy pamietnik 04.03.11, 16:00
                    Nasz premier kiedyś zwierzył się, ze palił, ale się nie zaciągał. I od tego czasu niektórzy na lolki mówią donki.
                    • ursyda Re: Cudzy pamietnik 04.03.11, 16:01
                      aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa
                      chyba jednak od czasu do czasu należałoby włączyć ten tel
          • titta Re: Cudzy pamietnik 05.03.11, 14:57
            Ja nie klamalam. Ale tez jako nastoaltka nie zrobilam niczego wybitnie glupiego. Zasada mialam i (mam nadal) nie robic rzeczy, o ktorych nie mogla bym otwarcie powiedziec.
            Co nie znaczy, ze wszysctko co robilam podobalo sie i podoba sie rodzicom, ale to juz z innego powodu.
        • ale-o-co-kaman Re: Cudzy pamietnik 04.03.11, 15:39
          ursyda napisała:

          > no to jestes w czarnej dupie jak to zobaczyła
          > z drugiej strony cię okłamała...
          No właśnie! W bardzo czarnej! Myślcie coś dobre kobiety, plisssssssssss:)
          • ursyda Re: Cudzy pamietnik 04.03.11, 15:42
            usiądź z nią i jej wytłumacz: słuchaj stara wiem, co zrobiłam i możesz być na mnie wściekła ale nie zmieni to faktu, ze kocham cię i bardzo się o ciebie martwie, jest mi też przykro, że wolisz napisać coś w pamiętniku zamiast poradzić się mnie. moze nie jestem najlepszą matką na świecie ale zależy mi na tobie i chcę ci pomoc
            coś w tym stylu bym pewnie z siebie wydukała
            • darmowe.konto Re: Cudzy pamietnik 04.03.11, 15:50
              to chyba najlepsze, co mozna zrobic w tej sytuacji (ale lepiej i tak sie powstryzmac przed czytaniem)
              • najlepszygeorge Re: Cudzy pamietnik 05.03.11, 19:52
                "usiądź z nią i jej wytłumacz: słuchaj stara wiem, co zrobiłam i możesz być na mnie wściekła ale nie zmieni to faktu, ze kocham cię i bardzo się o ciebie martwie, jest mi też przykro, że wolisz napisać coś w pamiętniku zamiast poradzić się mnie. moze nie jestem najlepszą matką na świecie ale zależy mi na tobie"

                Taki infantylne porady to w tv chyba tylko są skuteczne. Co zrozumie człowiek po usłyszeniu takiej porady? Że matka jest infantylna lub po prostu głupia i tym bardziej nie ma sensu na przyszłość jej o czymkolwiek informować
          • triismegistos Re: Cudzy pamietnik 04.03.11, 15:42
            Dobra dobra, ty pisz, dlaczego do tego pamiętniczka zajrzałaś, oprócz tego, że cię pypeć na języku swędział.
          • kochanic.a.francuza Re: Cudzy pamietnik 04.03.11, 15:48
            Ale dalas doopy. Zatroskana matka moze przeczytac pamietnik, ale to sie robi tak, zeby Cie dziecko nie przylapalo. Teraz to nie wiem jak odbudujesz jej zaufanie. Oklamala Cie pewnie w jakiejs nieistotnej sprawie dla ktorej Ty zburzylas cos co trudno odbudowac: zaufanie. A jako strsza masz obowiazek uczyc czym ono jest i jak jest kruche. dzieci robia bledy, takze klamia. Rodzice ucza dlaczego nie wolno, a Ty jak ja tego teraz nauczysz?
          • berta-live Re: Cudzy pamietnik 04.03.11, 18:40
            Powiedz, córko zrobiłam to dla twojego dobra. Wiedz, że żaden pamiętnik nie jest zbyt dobrze strzeżony, żeby nie można się było do niego dorwać. I nie możesz liczyć, że każdy się powstrzyma przed jego przeczytaniem. Przecież to nie musiałam być ja, to mogła być twoja koleżanka, siostra, narzeczony, albo ktokolwiek. I byłabyś pośmiewiskiem całej klasy. Kto to widział, żeby stara baba pamiętniki pisała. Wstydź się.
      • triismegistos Re: Cudzy pamietnik 04.03.11, 15:39
        No dobra, ale o co kaman? W czym cię okłamała? Jakiej wagi był to problem? Zapaliła peta? Wypiła piwo na imprezie? Poszła na wagary? Straciła cnotę?
        Czy też jest w ciąży, dorabia sobie jako galerianka a policja złapała ją na przemycie herioiny?
        • ale-o-co-kaman Re: Cudzy pamietnik 04.03.11, 15:46
          triismegistos napisała:

          > No dobra, ale o co kaman? W czym cię okłamała? Jakiej wagi był to problem? Zapa
          > liła peta? Wypiła piwo na imprezie? Poszła na wagary? Straciła cnotę?
          > Czy też jest w ciąży, dorabia sobie jako galerianka a policja złapała ją na prz
          > emycie herioiny?


          Wraca do domu późno, śmierdzi papierochami, tłumaczy się, że kolega tłumaczył jej matmę w kawiarni, w której się pali, zupełnie jakbym była z lekka ograniczona. Chciałam sprawdzić, czy powinnam zacząć stosować zasadę ograniczonego zaufania, czy też wyluzować jak radzi mi moja latorośl. I tyle...
          • darmowe.konto Re: Cudzy pamietnik 04.03.11, 15:49
            e tam
            daj jej życ
            to nie jest dziecko
          • kochanic.a.francuza Re: Cudzy pamietnik 04.03.11, 15:51
            No dobra oklamala Cie, eksperymentuje, mozesz jej to wybic z glowy, ta matme do pozna w nocy, ale sama musisz tez przyznac sie do bledu i przeprosic, na poczatek.
          • triismegistos Re: Cudzy pamietnik 04.03.11, 16:04
            Łojezu. jeśli ma wiecej niż 14 lat, to to się nazywa "okres dorastania". Jak ma mniej, to ci się nie dziwię, żeś zaniepokojona.
            • ale-o-co-kaman Re: Cudzy pamietnik 04.03.11, 16:06
              triismegistos napisała:

              > Łojezu. jeśli ma wiecej niż 14 lat, to to się nazywa "okres dorastania". Jak ma
              > mniej, to ci się nie dziwię, żeś zaniepokojona.

              No dobra, ale to nie zmienia faktu, że muszę jakoś z tego wybrnąć. Przecież nie przeczekam, ani nie udam, że nic się nie stało.
              • ale-o-co-kaman Re: Cudzy pamietnik 04.03.11, 16:07
                a lat ma 17
                • triismegistos Re: Cudzy pamietnik 04.03.11, 16:16
                  Siedemnastka? No to dałaś doopy. Przeproś ją. Przyznaj się do błędu, przyznaj, ze zachowałaś się niegodnie i paranoicznie i w ogóle złóż samokrytykę. Pamiętam, ze kiedy ja byłam nastolatką i miałam z matką przeprawy strasznie wpieniało mnie, ze sie stawia na piedestale i nigdy do błędu nie przyzna.
                  A trzepanie pamiętnika siedemnastolatce z opisanych powodów uważam za haniebne.
                  • ale-o-co-kaman Re: Cudzy pamietnik 04.03.11, 16:23
                    triismegistos napisała:

                    > Siedemnastka? No to dałaś doopy. Przeproś ją. Przyznaj się do błędu, przyznaj,
                    > ze zachowałaś się niegodnie i paranoicznie i w ogóle złóż samokrytykę. Pamiętam
                    > , ze kiedy ja byłam nastolatką i miałam z matką przeprawy strasznie wpieniało m
                    > nie, ze sie stawia na piedestale i nigdy do błędu nie przyzna.
                    > A trzepanie pamiętnika siedemnastolatce z opisanych powodów uważam za haniebne.


                    Nie wypłakiwałabym się wam tutaj w rękaw, gdybym nie zdawała sobie z tego sprawy.
                  • kochanic.a.francuza Re: Cudzy pamietnik 04.03.11, 16:26
                    Racja, prawdziwe przeprosiny, szczere, wprawiaja czasem dzieciakiw oslupienie. To takie przelamanie lodow, przyznanie sie do bycia tylko czlowiekkiem, a nie nieomylna matka.
                    Po takiej rozmowie mozliwe jest zblizenie, oczywiscie nie od razu. Malymi kroczkami, przyzwyczajaj mala, ze jestes zawsze z nia, za nia, ze zalezy Ci na dobrych z nia relacjach.
                    Wyjasnij jej, ze balas sie, ze dzieje sie z nia cos zlego, wyraz zaniepokojenie, konkretnie: lepiej zebys skonczyla szkole, nie wpadala przedwczesnie. Ze wracanie sama jest niebezpieczne, czy ktos ja odprowadza do domu? A moze go zaprosi do Was?
                    Wbrew pozorom, nastolatki chca rozmawiac z doroslymi kobietami, uczyc sie od nich, sluchac opinii o mezczyznach i zwiazkach. Jesli znajdzie w Tobie taka kobiete, nie bedzie miala powodow do ukrywania prawdy.
                    • kochanic.a.francuza Re: Cudzy pamietnik 04.03.11, 16:30
                      Jesli boisz sie za wczesnie straci dziewictwo, to powiem, ze lepiej by ona je stracila, niz zebys Ty starcila corke a corka mlodosc i szanse na wyksztalcenie.
                      Powiedz jej jak sie zabezpieczac. Bedzie w siodmym niebie, ze matka traktuje ja jak dorosla kobiete. To jeszcze dziecko ale juz na tye dorosle, by zrobic co chce wbrew Twojej woli. Lepiej byc z nia, niz przeciw.
                      • chomsterek Re: Cudzy pamietnik 05.03.11, 16:41
                        Jeśli dziewczyna ma 17 lat, to możliwe, że pierwszy raz ma już za sobą. Myślę, że na rozmowę na temat antykoncepcji też może być już za późno. Można wysondować temat, bo mimo edukacji w szkole wielu nastolatków ma jednak pewne luki w wiedzy. Niemniej taka rozmowa powinna się była odbyć kilka lat wcześniej (o ile się oczywiście nie odbyła ;-)).
                • six_a Re: Cudzy pamietnik 04.03.11, 16:33
                  dorosła baba, a ty poszłaś pamiętnik sprawdzać, żeby potwierdzić, że te papierosy to nie kawiarnia?
                  ojap. swoją drogą tak idiotyczne kłamstwa w wieku 17? też komiczne.

                  może to u was rodzinne?
                  a w ogóle to wytłumacz dziecku;), że rodzice i tak wiedzą, kiedy dziecię ściemnia, tyle że czasami robią pociechom uprzejmość i wywlekają tylko co piąty raz.
                • tygrysio_misio Re: Cudzy pamietnik 05.03.11, 16:53
                  o boze.. szok

                  grzebiesz w jej rzeczach za takie pierdoly jak szlajanie sie do pozna i popalania papierosow?

                  moze jeszcze jej prezerwatywy bedziesz zabierac jak znajdziesz w jej pokoju?

                  tez mialam kiedys 17 lat i tez uwazam, ze powinnas wyluzowac
                  • turbo_wesz Re: Cudzy pamietnik 06.04.11, 13:15
                    popijanie piwka, seks, zostawanie do późna - wszystko ok. ale papierosów nie odpuszczaj - chyba że nie przeszkadza ci taki nałóg
              • princess_yo_yo Re: Cudzy pamietnik 04.03.11, 17:01
                nie rozumiem o co chodzi z tym ze z tego trzeba wybrnac, chcesz sie jakos wybielic? jak sie cos spie... to sie przeprasza i liczy ze druga jakos to przezyje (wybaczy, mimo ze nie musi). tak robia dorosli ludzie, ponosza konsekwencje swoich czynow, i zyja dalej, starajac sie nie popelniac tych samych bledow :-)
                • lonely.stoner Re: Cudzy pamietnik 04.03.11, 17:10
                  o kuzwa, 17 latka~?? wrca do domu pozno(ale wraca), smierdzi fajkami no i co z tego???normlane rzeczy w okresie dorastania. jakby to byla 14 latka to by bylo o co robic szum, ale 17tka??? a sama to w jakim wieku imprezowalas, popalas pierwsze fajki i mialas pierwszego faceta??? pewnie w wieku 27 lat heheh. Jestes nadopiekuncza kontrolujaca mamunia, zapomnij ze ci sie dziecko zwierzy z czegokolwiek, a moze byc tak ze wpadnie w prawdziwe tarapaty i wtedy nie powie ci nic , bo stracial do ciebie zaufanie kompletnie. I ma racje. Poza tym to nawyknij do tego ze twoja corka niedlugo byc moze sie nawet wyrpowadzi z domu a wtedy nie wiem jak bedziesz ja kontrolowac, sledzic i namierzac, moze wynajmiesz detektywa??? hahaha.
                  • ursyda Re: Cudzy pamietnik 04.03.11, 17:27
                    nie o to chodzi co robi tylko, ze kłamie
                    • berta-live Re: Cudzy pamietnik 04.03.11, 18:42
                      Z całą pewnością ma powody do tego, żeby kłamać. Nikt nie kłamie jak nie musi. Kłamstwo wymaga dużego wysiłku i zaangażowania a ludzie są z natury leniwi.
                      • ursyda Re: Cudzy pamietnik 04.03.11, 19:04
                        dlatego pytam, ile z was bylo takich zupelnie szczerych wobec matki
                        • chomsterek Re: Cudzy pamietnik 05.03.11, 16:46
                          Moim zdaniem pytasz bardzo słusznie. Wiele matek wymaga od swoich dzieci absolutnej szczerości i prawdomówności, zaś zapominają, jak to było, kiedy same miały naście lat... Im silniej rodzice chcą dziecko kontrolować, tym częściej ucieka ono w kłamstwa, zwłaszcza gdy jest już u progu dorosłości i naprawdę potrzebuje pewnego marginesu prywatności, do którego rodzice nie będą mieć dostępu. Przeglądanie pamiętnika 17-letniej dziewczyny? Zgroza.
                    • tygrysio_misio Re: Cudzy pamietnik 05.03.11, 16:57
                      z autopsji: jesli ma sie matke, ktora wszytsko widzi w jak najczarniejszych barwach to sie klamie... jesli ma sie taka, ktora rozumie jak to jest miec 17 lat, to sie mowi ej wiecej (chyba, bo ja mialam tez pierwszy przypadek)

                      do dzis bronie mojej prywatnosci przed mama jak moge
                      • titta Re: Cudzy pamietnik 05.03.11, 17:41
                        Ja mialam drugi. Co najwyzej pomijalam pewne tematy, bo mama uwazala, ze jestem za spokojna (sic!)
                • lukina Re: Cudzy pamietnik 04.03.11, 17:18
                  też tak kiedyś zrobiłam.Byłam zaniepokojona zachowaniem córki ,chciałam wiedzieć co się dzieje.Znalazłam ,przeczytałam i ona się o tym dowiedziała.Była na mnie wściekła,ja ją przeprosiłam ,powiedziałam ,ze wiem ,ze przegiełam ale martwi mnie jej zachowanie i ,ze jak będzie szczera wobec mnie to nie będę musiała jej grzebać w pokoju.No cóż,moja ma teraz 20 lat i potrafi mi to wypomnieć.Czasami sie spieramy w tym temacie ale generalnie mamy dobry kontakt.Ja nie żałuję ,ze przeczytałam ,moje dziecko dla sportu kradło z koleżanką w sklepie.Mogłam zareagować w porę a nie czekać aż mnie policja zawiadomi.
                  • titta Re: Cudzy pamietnik 05.03.11, 17:44
                    <ze jak będzie szczera wobec mnie to nie będę musiała jej grzebać w pokoju
                    Czyli klasyczny szantaz. Co wiecej, zwalenie odpowiedzialnosci za TWOJE czyny na corke.
                    To nie byly przeprosiny. Przeprosiny to "wim, ze zle zrobilam i nawet w tych okolicznosciach nic mnie nie usprawiedliwia"
                    A to bylo zachowanie typu"pobilem zone ale sama sie prosila".
          • 85sachi Re: Cudzy pamietnik 06.03.11, 11:19
            No to jesteś ugotowana. Przykro mi to mówić, ale wykazałaś się strasznym brakiem pomyślunku, naruszając jej prywatność z tak błahego powodu (czyżbyś zapomniała swoje pierwsze wypady po szkole?). I bardzo prawdopodobne, że zasadę ograniczonego zaufania zacznie teraz stosować Twoja córka, w stosunku do Ciebie...
      • uleczka_k Re: Cudzy pamietnik 04.03.11, 17:47
        No to chyba tylko powiedzieć prawdę: że się martwiłaś, bo nic CI nie mówiła. Ona tego pewnie i tak nie zrozumie. Ale Ty nie nakłamiesz, a ona z pewnością się zorientuje, że wciskasz jej kit, jeśli skłamiesz.
      • titta Re: Cudzy pamietnik 05.03.11, 14:42
        <Macie pomysł z której strony to ugryźć?
        Przeprosic?
        • titta Re: Cudzy pamietnik 05.03.11, 14:44
          Przeprosic i powiedziec, ze jesli bedzie miec problemy, z ktorymi sobie nie bedzie radzic to chcesz, zeby wiedziala, ze jestes i jej mozesz pomoc jak zechce.
    • lonely.stoner Re: Cudzy pamietnik 04.03.11, 17:15
      i w ogole to swoja droga_ ciesze sie ze nie mialam nadopiekunczych pop.erdolo.nych rodzicow, ktorzy by mi nawet mowili w co mam sie ubrac, z kim kumplowac i jaka nosic fryzrue. Nosilam co chcialam, wlosy mialam jakie chcialam (w tym raz sciete na zero) i jakos nie zdziczalam. Studia skonczylam. I tak a propos nadopiekunczych kwok- ja sie wyprowadzilam do akademika w wieku lat 18. Moja mama za mna nie przyjechala zeby mnie pilnowac czy przypadkiem nie popalam fajek z kolega w kawiarni hehehe.
      Znajomi ktorzy byli trzymani krotko, na w ogole najlepiej tacy ktorym rodzice odmawiali prawa do wlasnego zycia, maja niezle problemy psychiczne ze soba, i pewnie ich wlasne dzieci tez beda z jakimis problemami.
      • ale-o-co-kaman Re: Cudzy pamietnik 04.03.11, 17:30
        lonely.stoner napisała:

        > i w ogole to swoja droga_ ciesze sie ze nie mialam nadopiekunczych pop.erdolo.n
        > ych rodzicow, ktorzy by mi nawet mowili w co mam sie ubrac, z kim kumplowac i j
        > aka nosic fryzrue. Nosilam co chcialam, wlosy mialam jakie chcialam (w tym raz
        > sciete na zero) i jakos nie zdziczalam. Studia skonczylam. I tak a propos nadop
        > iekunczych kwok- ja sie wyprowadzilam do akademika w wieku lat 18. Moja mama za
        > mna nie przyjechala zeby mnie pilnowac czy przypadkiem nie popalam fajek z kol
        > ega w kawiarni hehehe.
        > Znajomi ktorzy byli trzymani krotko, na w ogole najlepiej tacy ktorym rodzice o
        > dmawiali prawa do wlasnego zycia, maja niezle problemy psychiczne ze soba, i pe
        > wnie ich wlasne dzieci tez beda z jakimis problemami.

        Obawiam się, że nie zrozumiałaś na czym polega mój problem. Na przyszłość przeczytaj ze zrozumieniem zanim się wypowiesz
        • princess_yo_yo Re: Cudzy pamietnik 04.03.11, 17:36
          no ale twoj problem polega na tym ze zrobilas glupote i zachowalas beznadziejnie, a teraz zamiast ponosic tego konsekwencje szukasz usprawiedliwien z duupy wzietych. ze tez ludzie maja nastoletnie dzieci a nie umieja sie zachowac jak na doroslych przystalo.
          • ale-o-co-kaman Re: Cudzy pamietnik 04.03.11, 17:56
            princess_yo_yo napisała:

            > no ale twoj problem polega na tym ze zrobilas glupote i zachowalas beznadziejni
            > e, a teraz zamiast ponosic tego konsekwencje szukasz usprawiedliwien z duupy wz
            > ietych. ze tez ludzie maja nastoletnie dzieci a nie umieja sie zachowac jak na
            > doroslych przystalo.

            Jakich usprawiedliwień? O czym ty mówisz? Pierwszy post dowodzi tego, że zdaję sobie sprawę z niestosowności tego, co zrobiłam. Nie musisz mi uświadamiać czegoś, o czym sama wiem. Zdaję sobie również sprawę z tego, że nikt nie wyręczy mnie w załatwieniu tej sprawy. Chciałam tylko podzielić się z ludźmi moimi przemyśleniami, a przy okazji przestrzec innych przed podobnym zachowaniem To wszystko.Nie rozumiem dlaczego na mnie napadasz, chyba, że na tym forum są takie tradycje.
            • princess_yo_yo Re: Cudzy pamietnik 04.03.11, 18:01
              z twoich wypowiedzi wynika ze szukasz usprawiedliwienia tego co zrobilas. nie dziwie sie ze gryzie cie sumienie i widze ze wiesz ze zle zrobilas ale nie rozumiem po co szukac teraz jakiegokolwiek wytlumaczenia. stalo sie, kazdy popelnia bledy, trudno, czasu sie nie da cofnac, jedyne co mozesz corce teraz pokazac to jak brac na klate konsekwencje swoich bledow.
              • ursyda Re: Cudzy pamietnik 04.03.11, 18:20
                szukanie usprawiedliwienia dla swoich czynów jest normalną, ludzką reakcją
                inaczej ludzie częściej popadali by w obłęd
                • ale-o-co-kaman Re: Cudzy pamietnik 04.03.11, 18:25

                  ursyda napisała:

                  > szukanie usprawiedliwienia dla swoich czynów jest normalną, ludzką reakcją
                  > inaczej ludzie częściej popadali by w obłęd


                  Dziękuję ci ursydo, widzę, że i w tej kwestii punkt widzenia zależy od punktu siedzenia:)
                • princess_yo_yo Re: Cudzy pamietnik 04.03.11, 18:41
                  to raczej zalezy od konstrukcji psychicznej chyba. poza tym takie szukanie usprawiedliwien ma znaczenie tylko dla osoby ktora zle zrobila (w sumie to rozumiem), z boku jest to dosc zalosne zachowanie, a juz tymbardziej jesli tak sie zachowuje rodzic, nie wiem jak ma to pomoc w rozmowie z corka.
                  • ale-o-co-kaman Re: Cudzy pamietnik 04.03.11, 18:44

                    princess_yo_yo napisała:

                    > to raczej zalezy od konstrukcji psychicznej chyba. poza tym takie szukanie uspr
                    > awiedliwien ma znaczenie tylko dla osoby ktora zle zrobila (w sumie to rozumiem
                    > ), z boku jest to dosc zalosne zachowanie, a juz tymbardziej jesli tak sie zach
                    > owuje rodzic, nie wiem jak ma to pomoc w rozmowie z corka.


                    A ty nadal swoje:)
                    • berta-live Re: Cudzy pamietnik 04.03.11, 19:03
                      Nie uważasz, że powinnyście obie dorosnąć? Ona zachowuje się jak 10-letnia dziewczynka a ty jak matka niemowlaka.

                      Zdajesz sobie sprawę, że w USA 17-latki jadą do college'u, niekiedy kilka tysięcy kilometrów oddalonego od domu. I w tym momencie kończy się ich kontakt z domem, do którego najprawdopodobniej nigdy w życiu już nie powrócą. Nikt ich nie kontroluje, nie sprawdza czy chodzą na wykłady, uczą się, zdają egzaminy, z kim się spotykają, co piją, co palą i o której do noclegowni wracają.
                      A te, które nie zdecydowały się na kontynuowanie nauki, idą do pracy i wynajmują na spółkę z kumplami mieszkanie. Ci to nawet wcześniej, bo nauka po 16rż nie jest obowiązkowa i jeszcze w niektórych stanach w wieku 16 lat zyskuje się pełnoletność. I też rodzice nie wiedzą co tam się dzieje.
                      Za głębokiego PRLu też tak było i lada moment będzie z powrotem, bo rok wcześniej zaczyna się edukację. I 18-latek zostanie studentem, wyjedzie z domu i tyle go starzy napilnują.

                      A jak człowiek ma stresy z powodu nadopiekuńczości, to powinien sobie zarzucić valium i iść spać. I tak przez kilka tygodni. Potem jak zobaczy, że nic się nie stało, to i bez valium wrzuci na luz.
                • titta Re: Cudzy pamietnik 05.03.11, 14:48
                  > szukanie usprawiedliwienia dla swoich czynów jest normalną, ludzką reakcją
                  > inaczej ludzie częściej popadali by w obłęd

                  Tja ludzka...tylko ze gdyby nie zwalai swojego zachowania na tysiace zewnetrznych czynnikow a po prostu brali odpowiedzialnosc za swoje czyny to swiat jednak bylby lepszy.
    • izabellaz1 Re: Cudzy pamietnik 04.03.11, 19:39
      Ja i tak nie pisałabym w nim prawdy właśnie z tego powodu :P
      • karelgottka Re: Cudzy pamietnik 05.03.11, 14:21
        izabellaz1 napisała:

        > Ja i tak nie pisałabym w nim prawdy właśnie z tego powodu :P
        >

        Egzakli.
        Moja siostra kiedyś zgotowała matce horror -świeżo po lekturze "Pamiętnika narkomanki", zafascynowana światem Basi Rosiek założyła dziennik, w którym opisywała swoje quasi-wizje narkotyczne, pojawiały się też teksty typu : "Kończy mi się towar, a ja nie mam kasy na nowy, chyba będę musiała ukraść pieniądze ze skarbonki brata" itp. :D
        Mama mało co zawału nie dostała, długo trwało, zanim siostra zdołała jej przetłumaczyć, że to tylko jaja.
        Z kolei ja , jako jedenastoletnia dziewczynka z zamiłowaniem pisałam wiersze, głównie...erotyki :D Też miałam poważną rozmowę z mamą, kiedy znalazła mój zeszyt z wierszami. Pytała mnie wtedy czy jakiś pan mnie dziwnie nie dotyka . Ale jakoś nie przyszło mi do głowy gniewać się na nią, jedyne czego żałuje to to, że ze wstydu wrzuciłam ten zeszyt do pieca bo z chęcią bym sobie teraz poczytała tę swoją radosną tfu-rczość.
    • varia1 Re: Cudzy pamietnik 04.03.11, 20:51
      nie czytam, nie przeglądam rzeczy osobistych mojej córki, nie otwieram listów, nie czytam sms-ów i nie sprawdzam poczty
      moja córka ma 10 lat i jeśli uważa że musi sie czymś ze mną podzielić to robi to, a ja się czuję wyróżniona i zaszczycona że ma do mnie zaufanie
      w ogóle obu moim córkom nie przeglądam rzeczy i tego samego oczekuję w stosunku do siebie
      nie ma zaglądania sobie nawzajem do kieszeni i torebek
      dużo rozmawiamy, wiemy o sobie wiele, ale każda z nas jest odrębnym bytem, który potrzebuje własnej przestrzeni życiowej

      podsumowując: nie, nie przeczytałabym cudzego pamiętnika nawet gdyby leżał otwarty na biurku
      nie zaglądam nawet do szkolnych zeszytów córki o ile nie przyjdzie z oceną do podpisu
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Cudzy pamietnik 04.03.11, 21:21
      W sytuacjach realnego zagrożenia jest to uzasadnione.

      Ale jeśli chodzi o nastolatków to mamy dwie sprawy - mogą w pamiętnikach fantazjować i jednocześnie celowo pomijać to co może być dla nich naprawdę niebezpieczne.

      Ale z rozwoju wątku widzę że chodziło o jakąś pierdołę i mamusia się popisała. Brawo.
    • ingeborg Re: Cudzy pamietnik 04.03.11, 22:30
      Mój ojciec przeczytał kiedyś mój pamiętnik i zrobił mi awanturę o to że używam brzydkich słów... nie, nie widział w tym nic zdrożnego (a byłam bardzo grzeczną nastolatką)... dno i cztery metry mułu, co?
    • babjaga Re: Cudzy pamietnik 05.03.11, 14:28
      a najwięcej do powiedzenia mają osoby nie mające dzieci w wieku 15-20 lat :(
      może zaczniecie się wypowiadać wtedy, kiedy faktycznie będziecie miały coś do powiedzenia, "wyprowadziłam się z domu jak miałam 18 lat i jestem taka debesciara" - ciekawe czy Rodzice też mają takie świetne opinie i ile się przez ciebie denerwowali.

      Spróbuj spokojnej rozmowy, wytłumaczyć dlaczego tak a nie inaczej postąpiłaś, co wcale nie oznacza że będzie wszystko ok, ale czasami .... , no cóż dzisiejsze nastolatki baardzo różnią się od rodziców, kiedy byli w ich wieku.
      Powodzenia
      • lukina Re: Cudzy pamietnik 05.03.11, 14:47
        o właśnie.Świetny kontakt z 10 latką?Ja też mam świetny kontakt z moją 10-latką i gdy moja starsza córka miała 10 lat tez miałam z nią świetny kontakt.Dogadaj się z nastolatką ,gdy nagle się okazuje ,ze to nie twoje dziecko ale jakiś obcy.Ja już to raz przeszłam i wyznaję zasadę kontrolowania tego co robią moje dzieci,bo potem jest wielkie zdziwienie,że rodzice dowiadują się o wszystkim na końcu.Ja mojej starszej powiedziałam ,że jeżeli zachowuje sie jak smarkata tak będzie traktowana.A co do wyprowadzki z domu,to się wyprowadziła zaraz po maturze.Studiuje za granicą i jest w pełni samodzielna.I jestem z niej dumna,że tak świetnie sobie radzi i wiem ,ze nasza kontrola jej nie zaszkodziła.
        • titta Re: Cudzy pamietnik 05.03.11, 17:50
          Chyba jednak zaszkodzil sposob kontroli, skoro z 10 latki wyrosl ci obcy czlowiek. 10 latke sie latwo ustawia a potem zonk jak sie okazuje, ze dziecko jednak mysli samodzielnie.
      • titta Re: Cudzy pamietnik 05.03.11, 17:37
        > a najwięcej do powiedzenia mają osoby nie mające dzieci w wieku 15-20 lat :(

        Zasada jest taka: traktoj innych tak jak bys cjcial aby ciebie traktowano. Wiec ci, ktorzy pamietaja jak to bylo miec te 17 lat maja przewage, nad kobieta, ktora widzi juz tylko swoje leki i obawy.
    • titta Re: Cudzy pamietnik 05.03.11, 14:39
      Wankowicz podczytywal pamietnik zony. Pewnie za jej cichym przyzwoleniem. Krolik pisal: o szarym swiecie, wrobelkach, ktore maja fajne zycie...i juz bylo wiadomo, ze zone trzeba dopiescic, cos ciekawego wymyslic.
      Osobiscie uwazam, ze wszystko zalezy od intencji, czy pamietnik sie czyta ze wscipstwa czy z autentycznej troski o osobe. Problem w tym, ze wielu rodzicow swoja chec kontroli tlumacza autentyczna troska. Bo nie chce mi sie wierzyc, ze w sytuacji gdy dziecko na codzien jest kochane odmawia rozmowy, nawet szczatkowej.
      Oczywiscie jesli podejrzenie, ze cos sie dzieje bardzo niedobrego (narkotyki, depresja, mozliwosc samobojstwa) mozna przeczytac. Pytanie tylko co z ta wiedza zrobisz?
    • titta Re: Cudzy pamietnik 05.03.11, 14:54
      Przeczytalam posty...
      I ty maz inny problem: zastanawialas sie dlaczego 17 latka idiotycznie klamie?
      Bo robisz afere, ze ona chce zyc wlasnym zyciem (nawet jesli ty uwazasz je za zle). Czs chyba zmienic metody z wychowawczych na ogolno wspierajace.
    • roman_j Re: Cudzy pamietnik 05.03.11, 15:54
      Było na pierwszej stronie to wszedłem. :)

      ale-o-co-kaman napisała:

      > Czy według was da się ją jakoś usprawiedliwić?

      To zależy przed kim.
      Przed samą sobą, na pewno. Wystarczy założyć wątek na forum i wybrać z niego te wypowiedzi, w których ktoś napisze, jak można sobie to świństwo zgrabnie zracjonalizować.
      Przed autorką pamiętnika chyba nie, choć to zależy od tejże.
      Przed pozostałymi osobami, które poznają sprawę, będzie różnie. Jedni uznają, że nie ma na to żadnego usprawiedliwienia. Inni, jak powyżej.

      > Czy istnieją przypadki, gdzie takie coś jest uzasadnione?

      Moim zdaniem nie. Ale na pewno znajdą się osoby, które Ci takie przypadki wskażą, żebyś mogła ukoić sumienie. :)
      • gr.een Re: Cudzy pamietnik 05.03.11, 18:05
        no to chyba koniec świata, skoro roman na tym forum się udziela :)))
    • computerro Twoja córka nie ma matki 05.03.11, 17:08
      Twoja córka nie może na Ciebie liczyć. Nie ma do Ciebie zaufania. A po incydencie z pamiętnikiem tym bardziej nie może mieć do Ciebie zaufania.

      Na zaufanie pracowałaś kilkanaście lat. Pewnie już wcześniej pokazywałaś, że nie warto Tobie ufać.

      A gadanie, że "kochasz"...
      Miłość bez zaufania to g...o
    • mujer82 Re: Cudzy pamietnik 05.03.11, 19:38
      Podobnie jak czytanie cudzych listów ( a wiemy,że tajemnica korespondencji jest chroniona prawnie, także przez prawo europejskie) czytanie cudzego pamiętnika jest niedopuszczalne i niewybaczalne.
      Moja mama czytała mój pamiętnik i był to jeden z jej większych błędów wychowawczych.
      Mam teraz do tego dystans ale jako nastolatka czułam się przez to potwornie i tylko bardziej zamknęłam się w sobie. Nie polecam takiego posunięcia żadnej matce.
      Rozmawiać , dążyć do rozmowy-tak, czytać pamiętnik -nie!
    • niewolnik_slow Usprawiedliwienia 05.03.11, 20:03
      Napisałaś:
      Czy według was da się ją jakoś usprawiedliwić? Czy istnieją przypadki, gdzie takie coś jest uzasadnione?

      Jeśli to nie jest szukanie usprawiedliwienia, to ja już nic nie wiem o języku polskim.
      Ja nie wiem, skąd się biorą takie głupie matki.
      To nie ma być obelga, tylko stwierdzenie faktu.
      Najlepsze, co możemy dać dzieciom, to nie pieniądze, mieszkanie na start czy nawet wykształcenie, tylko możliwość zaufania.
      Teraz, jeśli córka będzie miała prawdziwy problem, prędzej strzeli sobie w łeb niż opowie Ci o nim.
      Kajaj się, może to coś da.
    • madziula987 Re: Cudzy pamietnik 06.03.11, 00:15
      moja mama kiedyś przeczytała list który dostałam i któy leżał w moim pokoju.... dostałam szlaban... plus wielki żal za nieuszanowanie mojej prywatności...

      pamiętniki przed wyjazdem na studia spaliłam, nie chciałam ich zostawiać w domu, bo mama pewnie by je przeczytała... nie chciałam ich ciągnąć ze sobą w nowe życie...

      ja bym nie czytała pamiętnika... jak uważasz, że córka ma problem, usiądź z nią i powiedz jej o tym "widzę, że masz jakiś problem... jeśli będziesz chciała kiedyś o tym porozmawiać to wiedz, że zawsze Cię wysłucham, spróbuję zrozumieć, pomóc i zaakceptować" nastolatki na prawdę potrzebują coś takiego usłyszeć... i tylko proszę nie krzycz jak ci coś powie, nie mów, że jest głupia (to strasznie boli i jest pamiętane bardzo długo) bądź spokojna, bo nerwami, krzykiem, karą sprawisz, że już więcej Ci nic nie powie...
    • ethlin Re: Cudzy pamietnik 06.03.11, 11:22
      Moja matka tez kiedys zajrzala do mojego pamietnika. Miala pecha bo to bylo niedlugo bo naszej okrutnej klotni i na papierze zbesztalam ja okrutnie uzywajac mocno niecenzuralnych slow. Mogla byc w szoku bo w twarz nigdy bym jej tego nie powiedziala.
      Coz, bylo mi glupio ze tak o niej sie wyrazilam, ale z drugiej strony miala nauczke, ze w czyichs rzeczach sie nie grzebie zwlaszcza ze wiem, ze zrobila to z czystje glupiej ciekawosci...
    • halev Re: Cudzy pamietnik 07.03.11, 21:44
      Jak już się zrobi coś, czego zrobić się nie powinno, to trzeba przeprosić i powiedzieć, dlaczego tak się zrobiło. Ja w ogóle nie rozumiem takiego myślenia, że dzieci się nie przeprasza (a zauważyłam, że mnóstwo ludzi uważa, że dziecko funkcjonuje na innych zasadach niż reszta świata).

      Kiedy dziecko usłyszy "przepraszam", ma szansę nauczyć się ważnej rzeczy: prawa do popełniania błędów.

      Rodzic, który niesłusznie karci (lub cokolwiek innego robi, choć nie powinien) i nie przeprasza swojego dziecka, robi mu wielką krzywdę, a z siebie robi ŚWINIĘ.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka