tygrysio_misio
29.06.11, 13:22
jest taka reklama, ktora sugeruje, ze majac jakis gadzet bedziemy traktowani jak powazni wplywowi ludzie, rekin biznesu, bogacze
budzi we mnie to wewnetrzny bunt.... bo jak mozna tak zenujaco przekazywac ludziom, ze ich wartosc jest kreowana przez zasobnosc kasy i gadzety... nigdy nie bede miala tego gadżeta!!
tylko czy takie ideologiczne...
- nie bede miala gadzetow
- nie bede miala konta na tym szatanskim i szpiegowskim fejsbuku
- jakies inne blabla
... nie jest dokladnie tym samym co...
- mam super wypasiona komorke, najlepszy samochod pod blokiem, najbardziej wypasiony aparat/laptop/telewizor
- mam 100000 znajomych na fejsbuku i 20000 na naszej klasie
??????????????
Albo inny przyklad juz nie z mojej parafii:
niektore malolaty tak protestuja przeciw zepsuciu konsumenckiego swiata, wydmuchanych lalek i przypakowanych balonow... ze popadaja w druga strone lansu i kreowania sie, tym razem na czarnego, brudnego, obdartego gowniarza... przeciez obdarta pankowa jest na tym samym poziomie kreacji i lansu co rozowa blachara
znacie inne przyklady, kiedy bunt przeciw zepsuciu swiata prowadzi do dokladnie takich samych zachowan, ale w inna strone?
widzicie taka hipokryzje w sobie?