Dodaj do ulubionych

chyba jak na 23lata jestem staroswiecka:)

31.07.11, 23:00
Gdyby mnie nieznany chłopak tzn dopiero poznany jak w watku nizej 2tyg, zaprosił i zapytał czy chce z nim sypiac, uprawiac seks bez zwiazku to bym mu dała w twarz. Jak wy sie dziewczyny dajecie traktowac DOPIERO CO poznany chłopak i was tak wprost pyta? czy tylko seks?czułabym sie bardzo zle, ze wygladam na jakas kobiete, ktora nadaje sie tylko do jednego. Rozumiem jakby zapytał przyjaciel, ktorego znam kupe czasu, ktory by wiedział ze NIE CHCE zwiazku, ktory tez by nie chciał ale dopiero co poznany facet? i zapytałby czy wchodze w taki układ, zaprasza na obiad i pyta czy zgodze sie tylko na seks? to by salatka i sok wyladował na jego głowie. Moiwe nie mam nic do zwiazkow bez zobowiazan ale jesli dluzej bym sie z kims znala wiedzialby, co i jak ze nie chce tworzyc zwiazku ale poznany chlopa- dzwon i zaprasza na obiad i taka propozycja??? naprawde to jest realna historia?i dziewczyna nie dała w twarz tylko sie jeszcze waha?hmm młoda jestem ale pewnych zachowan młodych ludzi i tak nigdy nie zrozumiem:) gdyby jeszcze spala z nim na imprezie i podobaloby im sie i chcieliby kontynuowac to rozumie ale zeby nieznajomy chłopak zaprosił nza obiad bo "ma sprawe" to bym sie wkurzyła:)
Obserwuj wątek
    • szymizalogowany no i co z tego... 31.07.11, 23:05
      ..wazne ze tamten typ ma system

      jedna mu da w twarz, druga, trzecia, czwarta...
      piata sie zgodzi - trafiony zatopiony
      potem
      szosta w twarz, siodma, osma, dzewiata
      dzisiata sie zgodzi - trafiony zatopiony

      i gra gitara hehe
      • odcienie.szarosci Re: no i co z tego... 31.07.11, 23:06
        dla mnie jakas patologia:)na szczescie nie musze miec do czynienia z takimi typami
        • odcienie.szarosci Re: no i co z tego... 31.07.11, 23:07
          i nigdy do czynienia nie miałam
          • szymizalogowany a skad wiesz co twoj typ... 31.07.11, 23:08
            ...robi w wolnym czasie - moze zwiedza galerie handlowe hehehe
            • odcienie.szarosci Re: a skad wiesz co twoj typ... 31.07.11, 23:14
              raczej nie i nie mój typ tylko narzeczony, pracuje na budowe domu- dzialka kupiona:) na zapewnienie dostatniego zycia mi i corce
              • szymizalogowany jak pracuje na budowie.... 31.07.11, 23:17
                ...to myslisz ze z kumplami w przerwie na fajka nie chodza sobie do agencji?

                na pewno chodza juz ja znam tych budowlancow
              • anais_66 Re: a skad wiesz co twoj typ... 31.07.11, 23:17
                odcienie.szarosci napisała:

                > raczej nie i nie mój typ tylko narzeczony, pracuje na budowe domu- dzialka kupiona:) na zapewnienie dostatniego zycia mi i corce

                Dziecko bez ślubu? Bój się boga! :D
                P.S. Co stało na przeszkodzie, żebyś się wpisała w tamtym wątku?
                • szymizalogowany pewnie sama w pabie w galerii pracowala.... 31.07.11, 23:18
                  ...obok byla budowa i tak poznala narzyczonego hehe
                  • odcienie.szarosci Re: pewnie sama w pabie w galerii pracowala.... 31.07.11, 23:22
                    ?poczytaj moze jakies moje posty to sie dowiesz, ze nie mam narzeczonego pracujacego na budowie, chociaz do pracownikow na budowie nic nie mam zeby nie było:)
                    • szymizalogowany sama napisalas ze... 31.07.11, 23:33
                      ...pracuje na budowie domu - spoko ze taki lepszy niz jakis gejowiec z biura co sie depiluje

                      facet powinien byc silny i tylko odrobine ladniejszy od diabla
                      • senseiek Glupis jak but.. 31.07.11, 23:42
                        > ...pracuje na budowie domu - spoko ze taki lepszy niz jakis gejowiec z biura co
                        > sie depiluje

                        Glupis jak but..

                        Ona napisala "pracuje na budowę domu"..
                        • szymizalogowany o'really ????? hehehee 31.07.11, 23:50
                          > Glupis jak but..
                          > Ona napisala "pracuje na budowę domu"..

                          naprawdem?

                          hehe czekalem na ten post choc nie wiedzialem kto mnie "wyprowadzi z bledu". jestes na najwyzszym miejscu na pudle jesli chodzi o intelignecjem hehehehe
                    • wartosc.energetyczna Re: pewnie sama w pabie w galerii pracowala.... 04.08.11, 17:18
                      odcienie.szarosci napisała:

                      > ?poczytaj moze jakies moje posty to sie dowiesz, ze nie mam narzeczonego pracuj
                      > acego na budowie, chociaz do pracownikow na budowie nic nie mam zeby nie było:)

                      ja się skusiłam na twoje posty i już sobie przypomniałam! to Ty opisywałaś wielce urażona molestowanie na zajęciach, bo wykładowcy (mężczyźni!) cię pytali bezczelnie :D a jak nie umiałaś to zapraszali na konsultacje (zboki przepotworne)

                      a później zerwałaś z chłopakiem i przez tydzień żyłaś w przekonaniu że umrzesz w samotności. po kilku dniach rozpaczy napatoczył się kolega którego właściwie to nie chciałaś, ale zasypał prezentami i bach 4 miesiące później wpadka - znaczy się nie taka staroświecka jesteś :)
                • odcienie.szarosci Re: a skad wiesz co twoj typ... 31.07.11, 23:21
                  nic nie stało na przeszkodzie, chciałam poruszyć nowy temat czy to jest znak czasow, ze mlodzi ludzie zapraszaja sie na obiady i wyskakuja z taka propozycja:) czy ja juz jestem jakas staroswiecka;)no ja sie nie spotkałam z czymś takim, chociaz chciałabym mina chłopaka z obiadem na głowie byłaby bezcenana:D
                  • maly.jasio gdyby Cie zaprosil na kawe i ciastko 01.08.11, 14:41
                    to bylby skapiec.

                    ale jak na obiad (jeszcze do tego z lampka wina) to juz prawie pelna kultura.

                    chcoau kiedys robilo sie to bardziej elegancko:

                    - ja zawsze pytalem :
                    - czy moge zaprosic Pania na kolacje wraz ze sniadaniem ? :)
              • varna771 Re: a skad wiesz co twoj typ... 01.08.11, 00:01
                odcienie.szarosci napisała:

                > raczej nie i nie mój typ tylko narzeczony, pracuje na budowe domu- dzialka kupi
                > ona:) na zapewnienie dostatniego zycia mi i corce
                każdy robi to co lubi:)
                dla niektórych ludzi jest patologią mieć dziecko za panny, a dla niektórych seks bez zobowiazań.
                • szymizalogowany A mi siem smiac chce jak... 01.08.11, 00:11
                  ..czytam te mondrosci ze "pracuje na dostatnie zycie dla mnie i corki"

                  co jest w kobietach nie tak ze one tak bezczelnie i egoistycznie podchodza do zycia i mezczyzn?

                  no jak w kawale jakie zwierze kobieta potrzebuje? jaguara w garazu, lisa w szafie, tygrysa w sypialni i najwazniejszego osla ktory na to wszystko zarobi

                  ani nie wie czy bedzie miala dziecko plci zenskiej, ani nie wie czy jej "narzyczony" akurat ma taki plan ze pracuje zeby jej i dziecku plci nieokreslonej zapewnic byt ale jest tego pewna

                  a moze on pracuje bo ma plan ze za rok zawija kase do worka i ucieka na malediwy a wy adios muczaczos he?
                  a moze jak juz na was pracuje to mozna mu pomoc zeby obie strony pracowaly na zapewnienie bytu???
              • sepsa198x Re: a skad wiesz co twoj typ... 01.08.11, 19:43
                odcienie.szarosci napisała:

                > raczej nie i nie mój typ tylko narzeczony, pracuje na budowe domu- dzialka kupi
                > ona:) na zapewnienie dostatniego zycia mi i corce

                Masz 23 lata, a ja mam 25 i jestem sto razy mądrzejsza (+ odchowanego 5 latka:) ) ! !
                Twoja postawa nie wróży dobrze. Nie dlatego, ze oczekujesz czegokolwiek od swojego chłopaka, z którym spodziewasz się nieślubnego dziecka, ale dlatego, ze sukcesy chłopaka liczysz za troje (za siebie, dziecko i jego!), a powinnaś za 1,5 (jego i polowe nielsubnego dziecka..).

                Jestem po stomatologii i uprawnieniach, moj partner po lekarskim.. Nigdy nie liczyłam na jego umiejętności, majątek (no chyba, ze by mi go zapisał:) )
                Facet to facet-ślubny czy nie...

                A ty po czym jesteś?
            • odcienie.szarosci Re: a skad wiesz co twoj typ... 31.07.11, 23:17
              do galerii handlowych owszem chodzi i ostatnio kupił fajne ubranka dla małej, nie mierz kazdego swoją miarą;)
              • anais_66 Re: a skad wiesz co twoj typ... 31.07.11, 23:19
                odcienie.szarosci napisała:

                > do galerii handlowych owszem chodzi i ostatnio kupił fajne ubranka dla małej, nie mierz kazdego swoją miarą;)

                Się nie zdziw jak będzie chłopak ;)
                • odcienie.szarosci Re: a skad wiesz co twoj typ... 31.07.11, 23:24
                  to bedzie niespodzianka:D lubie zakupy wiec zrobi sie szybko i dla chlopca, a ubranka dla dziewczynki napewno sie jeszcze przydadza;)
                  • szymizalogowany szczegolnie ze.... 31.07.11, 23:29
                    ...znakiem nowych czasow jest to ze jak dziecko osiagnie 18 lat to w obecnych czasach czybedzie chlopczykiem czy dziewczynka to powinno nosic ubranka dla dziewczynki zeby byc trendy
                  • anais_66 Re: a skad wiesz co twoj typ... 31.07.11, 23:31
                    odcienie.szarosci napisała:

                    > to bedzie niespodzianka:D lubie zakupy wiec zrobi sie szybko i dla chlopca, a ubranka dla dziewczynki napewno sie jeszcze przydadza;)

                    Zdecyduj się: niespodzianka czy córka. I nie mów hop: możecie się pięciu chłopaków dorobić. Chyba że o wnuczce myślisz :)
              • szymizalogowany ta... 31.07.11, 23:20
                ...dla jednej malej kupil w smyku a dla drugiej w trumphie, a dla ciebie co kupil? prenumerate pani domu?
                • odcienie.szarosci Re: ta... 31.07.11, 23:27
                  hm mi ostatnio kupił bransoletke i ciagle obsypuje mnie kwiatami:)są jeszcze normalni mezczyzni na świecie, uwierz mi: bez kochanek, bez picia, bicia, seksu bez zobowiazan trzeba tylko w odpowiednia grupe mierzyc:)moze kiedys tez sie jeszcze nawrocisz;)
                  • szymizalogowany ale ja nie chce miec narzyczonego.... 31.07.11, 23:30
                    >moze kiedys tez sie jes
                    > zcze nawrocisz;)

                    czy ja mowie jak prezenter TVN zeby mnie podejrzewac ze chcialbym narzyczonego he?
                  • grassant Re: ta... 31.07.11, 23:31
                    co to za grupa? służbowo ubierają się na czarno?
                  • rannie.kirsted Re: ta... 01.08.11, 10:19
                    niesamowita madrosc i doswiadczenie zyciowe z ciebie bija, jak na przezyte 23 lata... moze poczekaj jeszcze pare lat z prawieniem ludziom madrosci, co?:)
      • m-kow Dokładnie 31.07.11, 23:20
        Był taki dowcip nawet kiedyś jak spotyka się dwóch typów i jeden mówi " ja mam taki system, że podchodzę do laski i mówię po prostu pójdziemy do łózka, co Ci zależy?" a drugi na to "O stary, to Ty musisz strasznie brać po po ryju!" a pierwszy na to "No, od cholery, ale raz na sto się udaje"
        Ja się w tamtym wątku produkowałem więc tu już będę komentował, bo to jakby jednak obgadywanie za plecami... :-)
        ---
        "Statek coraz bardziej przecieka, pasażerowie jeszcze nie wiedzą, ale pierwszy oficer wie i po cichu ubiera kamizelkę ratunkową. Żeby pasażerowie nie zauważyli nalewającej się wody, to przelewa ją z sali balowej do maszynowni (czyli środki z OFE do ZUSu)." K. Rybiński
      • tanebo Re: no i co z tego... 31.07.11, 23:21
        W raporcie Kinsleya był taki gościu. Był tam rozdział o poznawaniu partnerów seksualnych. I był wymieniony jeden mężczyzna którego metoda polegał na proponowaniu kobietom seksu. Bez żadnych randek, kolacji. Za to każdej która mu się spodoba i bez względu na miejsce. Zwłaszcza na ulicy. Na pytanie Kinsleya czy to działa odpowiedział że "wychodzi na swoje" :)
        • szymizalogowany snajper vs nalot bombowy 31.07.11, 23:27
          no, to oczywiste ze dzialac bedzie - czysta statystyka

          pewnie nawet z 50% z tych co "daje w twarz" to daje w twarz "dla zasady" - jakby system ulepszyc i np. pytac dwa razy pod rzad "idziemy uprawiac sex?" - "strzal w twarz" - bez tam dupereli uparcie powtorzyc ïdziemy uprawiac sex?" to skutecznosc mogla by jeszcze drastycznie skoczyc

          zabawiac sie w snajperke - latac wokol, marnowac czas i pieniadze to jest dobre dla zakochanych

          dla trzezwo myslacych nalot artyleryjski bedzie skuteczniejszy

          • tanebo Re: snajper vs nalot bombowy 31.07.11, 23:33
            Dla kobiety podryw jest potwierdzeniem jej atrakcyjności. Tak więc nawet prostacka propozycja to plus.
    • wiarusik Re: chyba jak na 23lata jestem staroswiecka:) 31.07.11, 23:05
      młodzi to idealiści i wierzą że kiedyś im gwiazdka z nieba spadnie;)
    • moonogamistka Re: chyba jak na 23lata jestem staroswiecka:) 31.07.11, 23:06
      Bosz...
      Ladny? No wiesz uda meskie, brzuch, dobry w seksie?
      Na co Ci wiersze i pitolenie jakies...
      Bedzie co ma byc:))
      • szymizalogowany chyba nie znasz ludowego przyslowia... 31.07.11, 23:08
        > Ladny? No wiesz uda meskie, brzuch, dobry w seksie?

        "kto nie ma brzucha ten kiepsko rucha" - kieruj sie na przyszlosc madroscia ludowa wypracowana przez setki lat
        • moonogamistka Re: chyba nie znasz ludowego przyslowia... 31.07.11, 23:15
          yyy..cos w tym jezd;_)))
      • josef_to_ja A potem liczba partnerów jej wzrośnie 31.07.11, 23:12
        I będzie stale rosnąć przez takie ciągłe nowe znajomości tylko dla seksu...
    • senseiek Albo woz albo przewoz.. 31.07.11, 23:16
      > Rozumiem jakby zapytał przyjaciel, ktorego znam kupe czasu, ktory by wiedział ze NIE CHCE
      > zwiazku, ktory tez by nie chciał ale dopiero co poznany facet?

      A mnie sie w "pale nie miesci" jak przyjaciel albo dlugo znany kumpel moglby sie o cos takiego spytac kobiety- to przeciez jest prosba o zakonczenie znajomosci!
      A jak sie zna kogos niedlugo, to niczym sie nie ryzykuje. Albo woz albo przewoz.
      • odcienie.szarosci Re: Albo woz albo przewoz.. 31.07.11, 23:18
        ale dzwonić zapraszać na obiad??u mnie by ryzykował sałatka na głowie:D
        • senseiek Re: Albo woz albo przewoz.. 31.07.11, 23:20
          > ale dzwonić zapraszać na obiad??u mnie by ryzykował sałatka na głowie:D

          Moze lubi orientalne jedzenie.. :P
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: chyba jak na 23lata jestem staroswiecka:) 31.07.11, 23:24
      Powiedz mi co przeszkadzało ci w wypowiedzi na ten temat w tamtym konkretnym wątku? Naprawdę trzeba było nowy zakładać aby swoje zdanie wygłosić?
      • odcienie.szarosci Re: chyba jak na 23lata jestem staroswiecka:) 31.07.11, 23:28
        oj tak mi sie nudziło, wez odpusc ciezarnej;)
        • kitek_maly Re: chyba jak na 23lata jestem staroswiecka:) 31.07.11, 23:46
          Ciąża to nie choroba.
          Ciąża to nie wymówka.
        • wartosc.energetyczna Re: chyba jak na 23lata jestem staroswiecka:) 04.08.11, 00:05
          odcienie.szarosci napisała:

          > oj tak mi sie nudziło, wez odpusc ciezarnej;)

          sałatką go, sałatką!
      • anais_66 Re: chyba jak na 23lata jestem staroswiecka:) 31.07.11, 23:28
        g.r.a.f.z.e.r.o napisał:

        > Powiedz mi co przeszkadzało ci w wypowiedzi na ten temat w tamtym konkretnym wątku? Naprawdę trzeba było nowy zakładać aby swoje zdanie wygłosić?

        Pierwsza zapytałam! :)
      • alienangel Re: chyba jak na 23lata jestem staroswiecka:) 01.08.11, 18:05
        > Powiedz mi co przeszkadzało ci w wypowiedzi na ten temat w tamtym konkretnym wątku?
        > Naprawdę trzeba było nowy zakładać aby swoje zdanie wygłosić?

        No bo tam dużo wpisów i jeszcze ktoś by nie zauważył, że dziewczyna jest taka retro.:)
        A że podobną postawę prezentuje jakieś 80% kobiet w tym kraju, to taki mały szczegół.:)
        Cóż, jedni mają układ typu seks bez zobowiązań, drudzy zaciążają w wieku 23 lat. Co kto lubi.
      • wartosc.energetyczna Re: chyba jak na 23lata jestem staroswiecka:) 04.08.11, 00:04
        g.r.a.f.z.e.r.o napisał:

        > Powiedz mi co przeszkadzało ci w wypowiedzi na ten temat w tamtym konkretnym wą
        > tku? Naprawdę trzeba było nowy zakładać aby swoje zdanie wygłosić?

        ale żeby tak bić odkrywczą, 23 letnią mądrością życiową pokątnie, a nie na świeczniku? nieee
    • silic raczej masz problem ze sobą 31.07.11, 23:35
      Może zamiast walić kogoś po twarzy czy obrzucać jedzeniem wystarczy powiedzieć "NIE" ?...
      Myślisz, że posiadanie macicy daje ci do przemocy jakieś prawo ? Może kiedyś zaproponujesz jakiemuś panu żeby ci wózek przestawił a on sprzeda ci prawego prostego bo uzna, że wygląda na takiego co się tylko do jednego nadaje....
      • szymizalogowany e tam... 31.07.11, 23:38
        ..uderzenie kobiety to jak pierdniencie muchy

        mozna spokojnie od razu walic tekst do nastepnej w kolejce

        no chyba ze jakas baba z mma zamiast liscia to walnie nadgarstkiem w splot sloneczny albo zalozy balache
    • wez_sie no ja tesz nie rozumie 01.08.11, 08:19
      moze otwusz okno na rozciez i wywietsz pokuj
    • varia1 Re: chyba jak na 23lata jestem staroswiecka:) 01.08.11, 08:41
      przede wszystkim jesteś jeszcze bardzo niedoświadczona życiowo
      zanim ocenisz człowieka, czy nawet grupę ludzi, jak to robisz, racz zauważyć, że oprócz twojego "jedynie słusznego" czarno-białego podejścia do życia, jest jeszcze wiele odcieni szarości;)
      • simply_z Re: chyba jak na 23lata jestem staroswiecka:) 01.08.11, 09:27
        to chyba ja jestem bardziej staroswiecka ,bo dziecko wolalabym miec po zalegalizowaniu zwiazku ,a nie obnosilabym sie tym jeszcze po forach internetowych;)
        chbya z,e to byla wpadka..ale jak na studentke medycyny to hmmm.......szewc bez butow chodzi?
        zreszta przeciez ty jestes trollem mala..
        • varia1 Re: chyba jak na 23lata jestem staroswiecka:) 01.08.11, 09:34
          ja?
          mała?! :D
          • simply_z Re: chyba jak na 23lata jestem staroswiecka:) 01.08.11, 09:44
            nie ty varia;)) ,
            autorka watku
            • varia1 Re: chyba jak na 23lata jestem staroswiecka:) 01.08.11, 09:59
              no wiem, wiem:))
        • odcienie.szarosci Re: chyba jak na 23lata jestem staroswiecka:) 01.08.11, 09:43
          zwiazek juz niedługo zostanie zlegalizowany
          • wartosc.energetyczna Re: chyba jak na 23lata jestem staroswiecka:) 04.08.11, 00:06
            odcienie.szarosci napisała:

            > zwiazek juz niedługo zostanie zlegalizowany

            paczpani, jaki zbieg okoliczności :)
            • lacido Re: chyba jak na 23lata jestem staroswiecka:) 04.08.11, 00:11
              normalnie jakby wymazywało fakt poczęcia dziecka przed legalizacja ;)
      • odcienie.szarosci Re: chyba jak na 23lata jestem staroswiecka:) 01.08.11, 09:39
        :)

        Ja potrafie zrozumiec wiele ale tego, ze zupełnie obcy chłopak zaprasza mnie na obiad i składa "taka oferte" chyba nie potrafie zrozumiec. Nie jest tak, ze nie akceptuje zwiazkow bez zobowiazan, otwartych zwiazków ale do czego to doszło zaprosznie na obiad przez nieznajomego i potraktowac mnie jak szmate jakas. Dziewczyna jeszcze sie waha. Młoda zapewne dziewczyna, która na kazdym kroku spotyka wolnego chłopaka i w kazdej chwili, na wyciagniecie reki moze go miec, moze stworzyc zwiazek i miec poczucie stabilizacji, bezpieczenstwa. Czytałam jej wpisy- widac dziewczyna mocno poraniona przez plec przeciwna. Pisze, ze na reke jej zwiazek bez zobowiazan ale widac, ze ma jakis uraz, cos nie do konca dobrze z jej psychiką, ze nie wirzy w miłość, motylki w brzuchu i mówi to dwudzietolatka albo nawet młodsza dziewczyna...pewnie ze zwiazke bez zobowiazan moze funkcjonowac ale dla ludzi bez urazow, ktorzy poprostu lubia seks a czuja ze nie znalezli odpowiedniego do stworzenia zwiazku. Z jej postow wynika, ze ona chce zwiazku ale nie wierzy w nie, a to swiadczy o glebokim zranieniu. Tutaj bedzie dobry psycholog, a nie seks bez zobowiazan. Chłopaki tez maja czelnosc w taki sposob traktowac kolezanki:/ zapraszac na obiad, dzwonic a potem nagle ze to jest tylko czysta kalkulacja, ze tak naprawde nie chce jej towarzystwa i ten obiad tak wlasciwie go meczy, on chce tylko seksu. Naprawe toleruje seks bez zobowiazan ale nie w takij sytuacji. Zal mi dziewczyny. Nie dalej jak jakies 8miesiecy temu to ja byłam ta poraniona, która sie nigdy nie zakocha, a tu prosze nawet przyszłego meza znalazłam. Tutaj nie chodzi o to, ze ona chce tego seksu, ona chce bliskosci nie dale niej wchodzenie w taki układ. Porani sie mocniej i kiedys moze juz nigdy nie stworzyc dobrego, zdrowego zwiazku dwojga ludzi.

        Takich nieznajomych facetów zaprszajacych na obiady i skladajacych tego typu propozycje powinno sie pietnowac. Zachecam zeby dziewczyny były bez litosci i sałatka na głowie jak najbatrdziej wskazana;)
        • szymizalogowany Jaki obiad? Ty naprawde masz... 01.08.11, 09:45
          narabane w glowie chyba - to przekonanie ze mezczyzni sa po to zeby zapewniac tobie finansowa pomoc jest az dziwne.

          Facet zaprosil ja na piwo (5-10 PLN) - jakby zapraszal na obiad to by system sie nie oplacal. Na obiad to dopiero te z nich ktore sie zgodza.
          • odcienie.szarosci Re: Jaki obiad? Ty naprawde masz... 01.08.11, 09:55
            To piwo na twarz:D
            Jestem w ciazy, jeszcze studiuje wiec noramlaną sprawa jest, ze mezczyzna mnie utrzymuje co sie zmieni za kilka lat. Zreszta to zalezy od dogadani sie dwojga ludzi, ja i tak bede pracowac mniej bo chce zajac sie dzieckiem i domem wiec 1/2 etatu ja, a mąż cały etat i to nie jest zadna pomoc finansowa tylko chcemy miec jeszcze dla siebie czas i czas dla dziecka
            • odcienie.szarosci przepraszam zaprosił ja na kolacje 01.08.11, 09:59
              jeszcze fajniej brzmi, tak romantycznie
            • szymizalogowany jak to normalna? 01.08.11, 10:16
              > Jestem w ciazy, jeszcze studiuje wiec noramlaną sprawa jest, ze mezczyzna mnie
              > utrzymuje

              to nie jest nic normalne, poczytaj jak kobiety byly dzielne w dawnych czasach

              powinnas mu byc wdzieczna ze mu sie chce i sie na to zgadza

              duzo osob na studiach pracuje, od ciazy to sa urlopy maciezynskie

              ja i tak bede pracowac mniej bo chce zajac sie dzieckiem i domem wiec 1/
              > 2 etatu ja, a mąż cały etat i to nie jest zadna pomoc finansowa tylko chcemy mi
              > ec jeszcze dla siebie czas i czas dla dziecka

              a w jaki sposob on bedzie mial czas jak musi zapindalac a ty se bedziesz w domu baki zbijac?

              mowie ci, idz do czestochowy i zloz poklony ze sie osiol trafil

              nowoczesny men by powiedzial - jest rownouprawnienie to do roboty marsz
              • odcienie.szarosci Re: jak to normalna? 01.08.11, 10:24
                Nigdy nie chciałam nowoczesnego mena. Osioł to mezczyzna, który uwazam ze praca na etacie plus praca na etat w domu i zajmowanie sie dzieckiem to jest równouprawnienie:), osioł to mezczyzna który nie wie co to znaczy równouprawnienie i go uzywa byleby sobie ułatwić zycie- dziewczyno w ciazy nie ustapie ci miejsca siedzacego bo mamy ROWNOUPRAWNIENIE, kobieto pracuj tyle i facet bo jest ROWNOUPRAWNIENIE no ale zajmnij sie tez dzieckiem. Rownouprawnienie znaczy zupełnie cos innego, jezeli chłoapk zabraniałby mi dostepu do edukacji, nie pozwalał sie rozwijać to wtedy zabierałby mi prawo do rownouprawnienia, jezli skazywałby mnie na jego zalezno. Skazywał, bo zabraniał, nie pozwlał sie edukowac np. Jezeli dwoje ludzi sie dogada i pasuje im układ i model rodziny tradycyjny toz to zadne godzenie w rownouprawnienie
                • szymizalogowany jak to zaborni? 01.08.11, 10:34
                  to ze ktos ci papu nie da to nie jest rownoznaczne z tym ze zabrania ci sie edukowac

                  chcesz sie edukowac, ni ma problema, zapinadalasz do roboty rano a wieczorem sobie idz na studia, chcialas dziecko (w 99% najbardziej chce go kobieta) to sie nim zajmuj a nie farmazonisz o drugim etacie

                  kupa dziewczyn tak zyje i nie narzeka, a pareset lat temu to byl standard ze kobiety zajmowaly sie dziecmi, zbieraly jedzenie i zajmowaly sie domostwami - mezczyzn nie bylo miesiacami w domach a i sznasa na to ze zginal byla nieporowywalnie wysoka

                  w glowach sie poprzewracalo

                  biedny facet
            • anais_66 Re: Jaki obiad? Ty naprawde masz... 02.08.11, 02:18
              odcienie.szarosci napisała:

              > Jestem w ciazy, jeszcze studiuje wiec noramlaną sprawa jest, ze mezczyzna mnie utrzymuje co sie zmieni za kilka lat. Zreszta to zalezy od dogadani sie dwojga ludzi, ja i tak bede pracowac mniej bo chce zajac sie dzieckiem i domem wiec 1/2 etatu ja, a mąż cały etat i to nie jest zadna pomoc finansowa tylko chcemy miec jeszcze dla siebie czas i czas dla dziecka

              Czemu nie poczekaliście z dzieckiem, aż chociaż studia skończysz? Bo zanim skończysz i znajdziesz pracę (nawet na 1/2 etatu), może minąć kupa czasu. Nie wiem, co studiujesz, ale bez praktyki o pracę nie jest łatwo. "Mąż" jak rozumiem, edukację już zakończył?
              • babcia.stefa Re: Jaki obiad? Ty naprawde masz... 02.08.11, 12:12
                Jakie czekanie? odcienie.szarosci zaliczyła wpadkę z kumplem, którego nie kocha i "nie zakocha się nigdy", ale jest dobrze, bo "zapewni dostatek jej rodzinie".
                • anais_66 Re: Jaki obiad? Ty naprawde masz... 02.08.11, 23:08
                  babcia.stefa napisała:

                  > Jakie czekanie? odcienie.szarosci zaliczyła wpadkę z kumplem, którego nie kocha i "nie zakocha się nigdy", ale jest dobrze, bo "zapewni dostatek jej rodzinie".

                  Aaaa... to prawie tak romantyczne jak seks-układ :)
        • anais_66 Re: chyba jak na 23lata jestem staroswiecka:) 02.08.11, 02:09
          odcienie.szarosci napisała:

          > Nie dalej jak jakies 8miesiecy temu to ja byłam ta poraniona, która sie nigdy nie zakocha, a tu prosze nawet przyszłego meza znalazłam.

          Dość szybko Wam poszło. Pewna jesteś, że to miłość, a nie wpadka?
    • urko70 Re: chyba jak na 23lata jestem staroswiecka:) 01.08.11, 09:32
      odcienie.szarosci napisała:

      > Gdyby mnie nieznany chłopak tzn dopiero poznany jak w watku nizej 2tyg, zaprosi
      > ł i zapytał czy chce z nim sypiac, uprawiac seks bez zwiazku to bym mu dała w t
      > warz.

      To nie żadna staroświeckość tylko zwykłe naruszenie nietykalności.
      Wg obecnej mody na równouprawnienie zaraz potem powinnaś również dostać w twarz.

      :)


      > Jak wy sie dziewczyny dajecie traktowac DOPIERO CO poznany chłopak i was
      > tak wprost pyta?

      Podobno kobiety lubią szczerych mężczyzn, Ty nie? :)
    • chersona Re: chyba jak na 23lata jestem staroswiecka:) 01.08.11, 10:11
      policzek za taką propozycję świadczy, że seks traktowany jest ciągle jak pańszczyzna, którą kobieta musi odrobić na rzecz mężczyzny. że musi być obwarowany dziesiątkiem warunków, typu miłość i partnerstwo, bo wtedy jest piękny, jeśli nie, to jest upokarzający dla kobiety. z takim podejściem będziemy sobie mogły prosić o równe traktowanie jeszcze długo.
      • josef_to_ja Re: chyba jak na 23lata jestem staroswiecka:) 01.08.11, 13:24
        Nie mówię tu o policzkowaniu, ale nie każdemu facetowi się marzy kobieta, która do łóżka idzie bez miłości
        • urko70 Re: chyba jak na 23lata jestem staroswiecka:) 01.08.11, 13:27
          josef_to_ja napisał:

          > Nie mówię tu o policzkowaniu, ale nie każdemu facetowi się marzy kobieta, która
          > do łóżka idzie bez miłości

          To taki facet nie powinien skladać propoztycji seksualnych bez (minimum siedmiomiesięcznej gry wstepnej) :)
          • josef_to_ja Re: chyba jak na 23lata jestem staroswiecka:) 01.08.11, 13:31
            Ja np. bez uczucia bym z kobietą do łóżka nie poszedł
            • urko70 Re: chyba jak na 23lata jestem staroswiecka:) 01.08.11, 13:53
              josef_to_ja napisał:

              > Ja np. bez uczucia bym z kobietą do łóżka nie poszedł

              Ona pewnie też...
              ;)
              • josef_to_ja Re: chyba jak na 23lata jestem staroswiecka:) 01.08.11, 14:05
                Tego to nie wiesz ;)
                • urko70 Re: chyba jak na 23lata jestem staroswiecka:) 01.08.11, 14:13
                  josef_to_ja napisał:

                  > Tego to nie wiesz ;)

                  Sugerujesz, że mogłoby byc inaczej (?) czyli zakochałbyś się w dziewczynie i poszedłbyś z nią do łóżka mimo, że ona nie zakochałaby się w Tobie?
                  • josef_to_ja Re: chyba jak na 23lata jestem staroswiecka:) 01.08.11, 14:18
                    Tego bym nie mógł nawet nie wiedzieć. Prawdę znałaby tylko ona. Udawać to każdy może.
                    • urko70 Re: chyba jak na 23lata jestem staroswiecka:) 01.08.11, 14:30
                      josef_to_ja napisał:

                      > Tego bym nie mógł nawet nie wiedzieć.

                      Czyli byś wiedział, ok, i jakbyś postapił?
                      • josef_to_ja Re: chyba jak na 23lata jestem staroswiecka:) 01.08.11, 15:02
                        Zadałeś bardzo trudne pytanie. Trudno mi powiedzieć, naprawdę. Może by po prostu hormony i naturalne instynkty wzięły górę
                        • urko70 Re: chyba jak na 23lata jestem staroswiecka:) 01.08.11, 15:17
                          josef_to_ja napisał:

                          > Zadałeś bardzo trudne pytanie. Trudno mi powiedzieć, naprawdę. Może by po prost
                          > u hormony i naturalne instynkty wzięły górę

                          Pytanie jest łatwe, odpowiedź może być dla Ciebie trudna.
                          Właśnie, trudno Ci powiedzieć, a kilka minut temu twierdziłeś, że bez uczucia to nici z seksu.
                          I widzisz jozefie, tak to w życiu najczęściej jest, że jak sie nie było w danej czy podobnej sytuacji to nie ma się co zapierać rękami i nogami (bez milosci zero seksu).
                          ;)
                          • josef_to_ja Re: chyba jak na 23lata jestem staroswiecka:) 01.08.11, 15:27
                            Ale wiesz, tak po prostu bez żadnej więzi z kimś bym nie poszedł do łóżka, dla mnie to by było krępujące. Musiałbym wiedzieć, że znam tą dziewczynę, na pewno jej się podobam, ona mnie akceptuje itp. I musiałbym być pewny, że zaakceptuje moją ewentualną wpadkę czy porażkę. Przeraża mnie, że w łóżku mógłbym wyjść jak niemrawy kretyn co nawet nie wie jak kobiecie "wsadzić"
                            • alienka20 Re: chyba jak na 23lata jestem staroswiecka:) 02.08.11, 00:19
                              Instynkt wszystko załatwia, zapewniam Cię.... No chyba, że hydraulika zawodzi :P
                              • josef_to_ja Re: chyba jak na 23lata jestem staroswiecka:) 02.08.11, 09:57
                                O hydraulikę właśnie też się boję :D
                            • anais_66 Re: chyba jak na 23lata jestem staroswiecka:) 02.08.11, 02:27
                              josef_to_ja napisał:

                              > Ale wiesz, tak po prostu bez żadnej więzi z kimś bym nie poszedł do łóżka, dla mnie to by było krępujące. Musiałbym wiedzieć, że znam tą dziewczynę, na pewno jej się podobam, ona mnie akceptuje itp. I musiałbym być pewny, że zaakceptuje moją ewentualną wpadkę czy porażkę. Przeraża mnie, że w łóżku mógłbym wyjść jak niemrawy kretyn co nawet nie wie jak kobiecie "wsadzić"

                              To Twoja definicja miłości? :D
                              • josef_to_ja Re: chyba jak na 23lata jestem staroswiecka:) 02.08.11, 09:59
                                To nie jest definicja miłości, definicji miłości nie ma, ale jakieś uczucie między mną a kobietą raczej by się przydało. Z taką do której nic nie czuję czułbym się po prostu skrępowany
                                • anais_66 Re: chyba jak na 23lata jestem staroswiecka:) 02.08.11, 23:10
                                  josef_to_ja napisał:

                                  > To nie jest definicja miłości, definicji miłości nie ma, ale jakieś uczucie między mną a kobietą raczej by się przydało. Z taką do której nic nie czuję czułbym się po prostu skrępowany

                                  Zauważ że w poprzednim poście było: JA, JA, JA :)
                                  • josef_to_ja Re: chyba jak na 23lata jestem staroswiecka:) 03.08.11, 14:10
                                    Nie pamiętam, który to był poprzedni post, a po drzewku tutaj niewygodnie się szuka ;)
                            • urko70 Re: chyba jak na 23lata jestem staroswiecka:) 02.08.11, 08:40
                              josef_to_ja napisał:

                              > Ale wiesz, .....

                              Właśnie, czyli chodzi tu o akceptację, a nie o uczucie.
                              • josef_to_ja Re: chyba jak na 23lata jestem staroswiecka:) 02.08.11, 10:00
                                O uczucie też, przy osobie do której bym nic nie czuł nie potrafiłbym się wyluzować
                                • urko70 Re: chyba jak na 23lata jestem staroswiecka:) 02.08.11, 10:40
                                  josef_to_ja napisał:

                                  > O uczucie też, przy osobie do której bym nic nie czuł nie potrafiłbym się wyluz
                                  > ować

                                  To wyluzowanie również sprowadza się do akceptacji.
                                  • josef_to_ja Re: chyba jak na 23lata jestem staroswiecka:) 02.08.11, 10:48
                                    Ale dla mnie i tak uczucie grałoby w tym przypadku dużą rolę
                                    • urko70 Re: chyba jak na 23lata jestem staroswiecka:) 03.08.11, 14:01
                                      josef_to_ja napisał:

                                      > Ale dla mnie i tak uczucie grałoby w tym przypadku dużą rolę

                                      I bardzo dobrze, tak trzymaj. Zdradzisz w jakim jakim jesteś wieku (obojętnie gdzie).
                                      • josef_to_ja Re: chyba jak na 23lata jestem staroswiecka:) 03.08.11, 14:08
                                        Mam ponad 20
            • anais_66 Re: chyba jak na 23lata jestem staroswiecka:) 02.08.11, 02:20
              josef_to_ja napisał:

              > Ja np. bez uczucia bym z kobietą do łóżka nie poszedł

              Niestety, jesteś w zdecydowanej mniejszości
              • josef_to_ja Re: chyba jak na 23lata jestem staroswiecka:) 02.08.11, 10:47
                A może stety? ;)
                • anais_66 Re: chyba jak na 23lata jestem staroswiecka:) 02.08.11, 23:13
                  josef_to_ja napisał:

                  > A może stety? ;)

                  No stety, dlatego niestety :)
                  • josef_to_ja Re: chyba jak na 23lata jestem staroswiecka:) 03.08.11, 14:10
                    Tylko, że dzisiaj takie wartości wręcz uchodzą za przeżytek ;)
        • raohszana Re: chyba jak na 23lata jestem staroswiecka:) 01.08.11, 13:31
          Toż nikt mu nie każe takiej brać, nie?
          To, że ktoś woli banany to nie znaczy, że należy zakazać sprzedaży jabłek.
          • josef_to_ja Re: chyba jak na 23lata jestem staroswiecka:) 01.08.11, 13:42
            Ależ oczywiście się z tym zgadzam. Piszę tylko o pewnych możliwych konsekwencjach
            • raohszana Re: chyba jak na 23lata jestem staroswiecka:) 01.08.11, 13:45
              josef_to_ja napisał:

              > Ależ oczywiście się z tym zgadzam. Piszę tylko o pewnych możliwych konsekwencja
              > ch
              *
              Ale nie o tym wątek - a o tym, jak się taki seks, bez zobowiązań, związków i miłości; postrzega.
              • josef_to_ja Re: chyba jak na 23lata jestem staroswiecka:) 01.08.11, 13:48
                Ja wiem, ale znasz mnie i dobrze wiesz że ja zawszę muszę swoje 3 grosze wtrącić :P
                • raohszana Re: chyba jak na 23lata jestem staroswiecka:) 01.08.11, 13:54
                  josef_to_ja napisał:

                  > Ja wiem, ale znasz mnie i dobrze wiesz że ja zawszę muszę swoje 3 grosze wtrąci
                  > ć :P
                  *
                  Ty masz misję dziejową - zmienić świat! :P
                  • josef_to_ja Re: chyba jak na 23lata jestem staroswiecka:) 01.08.11, 14:03
                    Ktoś musi mieć chociaż aspiracje żeby zostać bohaterem ;)
    • raohszana Re: chyba jak na 23lata jestem staroswiecka:) 01.08.11, 10:19
      Bulwers masz zaliczony. Gwałt na języku też.

      W każdym poście motyw uderzenia/oblania/obrzucenia jedzeniem - zawsze jesteś taka agresywna?
      Chłopak był szczery acz niezbyt taktowny. Niekoniecznie trzeba się zapluć jak Ty i zbulwersować [ nie, nie jesteś staroświecka - po prostu egzaltowana ]. Zwykle wystarczy odpowiedzieć asertywnie i iść swoją drogą.

      P.s: Tak, tak, wiemy, jakiego masz cudownego chłopaka i blablabla - naprawdę musisz o tym ciągle opowiadać?

      P.s2: Na cholerę nowy wątek, skoro w tamtym można się wypowiadać?
      • simm-ona Re: chyba jak na 23lata jestem staroswiecka:) 01.08.11, 14:11
        He, he. Na ematce już baty zebrała, bo najpierw pisała,ze jest z facetem, którego nie pokocha, ale wie,że zapewni on byt rodzinie i dlatego planuje z nim związek ( małżeństwo z rozsądku). zaliczyła wpadkę i teraz w każdym wątku chwali się, jakiego ma bogatego narzeczonego-lekarza, będzie miała domek, on zasypuje ją prezentami a ona już strasznie go kocha. Puste i naiwne dziewczę. Jeszcze jej się woda do uszu w życiu naleje.
        • kosc_ksiezyca Re: chyba jak na 23lata jestem staroswiecka:) 01.08.11, 20:16
          O, a tych rewelacji nie słyszałam. Dzięki!:)
        • raohszana Re: chyba jak na 23lata jestem staroswiecka:) 02.08.11, 14:32
          Dobra jest! To jej trzeba przyznać, że ustawić się umie - ale hipokryzja aż bije jako łuna od niej :)
    • princess_yo_yo Re: chyba jak na 23lata jestem staroswiecka:) 01.08.11, 10:25
      > czułabym sie bardzo zle, ze wygladam na jakas k
      > obiete, ktora nadaje sie tylko do jednego.

      ale przeciez ty sie nadajesz tylko do jednego, zaciazenie i zakladania glupich watkow glownie na ematce. aaa i snucia fantazji jak to kiedys bedziesz zarabiac, paradne, haha
    • juan.martin.del.uotro Re: chyba jak na 23lata jestem staroswiecka:) 01.08.11, 11:11
      Syntax errors. Jesteś głupiutka, a przez to zupełnie aseksualna. Pozdrawiam ciepło.
      • raohszana Re: chyba jak na 23lata jestem staroswiecka:) 01.08.11, 11:17
        juan.martin.del.uotro napisał:

        > Syntax errors. Jesteś głupiutka, a przez to zupełnie aseksualna. Pozdrawiam cie
        > pło.
        *
        Syntax dobry, ale baza zrypana.
        • lonely.stoner Re: chyba jak na 23lata jestem staroswiecka:) 01.08.11, 11:41
          nie jestes staroswiecka, chyba raczej normalna.

          Wspolczesnie ludzie sa bardziej wyluzowani w tych kwestiach, jednak pozostaje nadal faktem ze to kobieta zawsze wybiera i podejmuje ostateczna decyzje.
          • urko70 Re: chyba jak na 23lata jestem staroswiecka:) 01.08.11, 11:59
            lonely.stoner napisała:

            > nie jestes staroswiecka, chyba raczej normalna.

            Dzwine to normy w których za taki czy inne pytanie daje sie po pysku.
            :)

            > Wspolczesnie ludzie sa bardziej wyluzowani w tych kwestiach, jednak pozostaje n
            > adal faktem ze to kobieta zawsze wybiera i podejmuje ostateczna decyzje.

            Poza tym, że coraz częściej to wlasnie kobieta jest wybrana, jest zapuszczona na nią sieć a ona wpada w nią jak rybka to kobieta podejsmuje tylko decyzję o tym kto jej się podoba i komu się da tudzież kogo będzie kokoietowała.
      • chersona Re: chyba jak na 23lata jestem staroswiecka:) 01.08.11, 11:39
        aseksualna? czy nie chodziło raczej o niepociągająca? nieseksowna?

        aseksualny za SJP: obojętny na sprawy płci, niepodkreślający cech płciowych, nieodczuwający popędu płciowego.
        • juan.martin.del.uotro Re: chyba jak na 23lata jestem staroswiecka:) 01.08.11, 11:51
          O kurczę, myślałem, ze jednym ze znaczeń tego słowa jest "nieatrakcyjny". Dzięki, człowiek się uczy cały życie.
        • six_a Re: chyba jak na 23lata jestem staroswiecka:) 02.08.11, 01:10
          dziś dzień edukacji;)
          aseksualny
          1. «pozbawiony seksu, zmysłowości»
          2. «obojętny na sprawy płci i seksu»

          sjp.pwn.pl/slownik/2441484/aseksualny
    • alojzyy Re: chyba jak na 23lata jestem staroswiecka:) 01.08.11, 13:58
      Jeśli tamten wątek to nie ściema na potrzeby artykułu to osoba zadająca pytanie ma problem:)

      Musi sobie odpowiedzieć na pytanie dlaczego właśnie ją o to spytał bo te jego ściemy że mu się podoba i fajnie się gadało mało oryginalne :) Widocznie było po niej widać że się zgodzi :) A czy ona jedna...a gdzie własne zdrowie... skąd ona wie że nie będzie jedną z wielu dla tego pożal się chłopaczka? Jak dla mnie to żenujące i jeszcze wyjechać z takim pytaniem na forum skoro niby i tak wiedziała co powie ;) Mocno podejrzane. Jestem na 100% na kogoś zdecydowany ale pytam na forum ? Po co ?
    • organza26 Re: chyba jak na 23lata jestem staroswiecka:) 01.08.11, 14:12
      O matkobosko, padłam ze śmiechu po przeczytaniu wątku. Panna z brzuchem dziwi się zdziczeniu obyczajów, buahahaha.

      A ten tekst jest po prostu uroczy:
      gdyby jeszc
      > ze spala z nim na imprezie i podobaloby im sie i chcieliby kontynuowac to rozum
      > ie ale zeby nieznajomy chłopak zaprosił nza obiad bo "ma sprawe" to bym sie wku
      > rzyła:)

      Jakby się przespali 'po pijaku' to wszystko w porządku, ale facet ją na obiad śmiał zaprosić, bezczelny burak!!!:D:D:D

      Równie dobrze mogłaby powiedzieć: generalnie to lubię, klasycznie, analnie, w ucho, w oko, ale oralnie?!?! Toć to zdziczenie obyczajów, sodomia i gomoria!!!

      No ubawiłam się po pachy:D:D:D
      • alienangel Re: chyba jak na 23lata jestem staroswiecka:) 03.08.11, 17:50
        Najlepszy post w tym wątku, uśmiałam się.:D
    • sepsa198x Re: chyba jak na 23lata jestem staroswiecka:) 01.08.11, 19:46
      i co to w ogole za wyliczanie ise
      dowartościowywać sie to sie mzona

      Ciebie, ciężarnej nikt nie zauważy.. A po ciąży i porodzie to juz w ogóle będziesz partnerka na 110!
    • best.yjka Re: chyba jak na 23lata jestem staroswiecka:) 01.08.11, 20:38
      > Gdyby mnie nieznany chłopak tzn dopiero poznany jak w watku nizej 2tyg, zaprosi
      > ł i zapytał czy chce z nim sypiac, uprawiac seks bez zwiazku to bym mu dała w t
      > warz.

      A po co ta agresja? Wystarczy wybuchnąć śmiechem. Działa lepiej niż kubeł zimnej wody.

      Szczerość chłopaka mi się podoba. Postawił sprawę jasno. Nie lubię słodko-pierdzących, udających zakochanych i wciskających kity, żeby tylko dostać się do majtek.
    • griseldis Re: chyba jak na 23lata jestem staroswiecka:) 01.08.11, 21:53
      "Gdyby mnie nieznany chłopak tzn dopiero poznany jak w watku nizej 2tyg, zaprosił i zapytał czy chce z nim sypiac, uprawiac seks bez zwiazku to bym mu dała w twarz"
      Czemu od razu ma dostać w twarz? Myślę że gdybyś powiedziała zdecydowane NIE to też by zrozumiał, a "rękoczyny" jak dla mnie są nie na miejscu w takiej sytuacji!!

      "Rozumiem jakby zapytał przyjaciel, ktorego znam kupe czasu, ktory by wiedział ze NIE CHCE zwiazku, ktory tez by nie chciał ale dopiero co poznany facet?"
      Przyjaciel byłby lepszy? Śmiem wątpić, bo to byłby koniec przyjaźni zapewne...

      Rozumiem że są osoby którym taki układ wydaje się fajny i osoby które by się na niego nigdy nie zdecydowały. Wszyscy ludzie są inni i w innej sytuacji więc wydaje mi się że nie powinno się wszystkiego generalizować. Każdy podejmuje jakieś decyzje w życiu i to on a nie grupa "forumowiczów" bierze za nie odpowiedzialność i konsekwencje z nimi związane.


    • erillzw Re: chyba jak na 23lata jestem staroswiecka:) 01.08.11, 22:11
      Nie jesteś staroświecka. Nie masz po prostu swiadomosci wlasnych potrzeb, nie wiesz jeszcze, ze mozna sie nie oburzac jak dziewica ze ktos pyta o cos wprost a nie zachowuje konwenanse "przed 3 miesiacami spotkan nie mozna isc do lozka" i pare innych rzeczy ktore Cie blokuja ;)

      jakby mi facet cos takiego zapronponowal powiedzialabym wprost "nie jestem zainteresowana, powodzenia w poszukiwaniach kgoos kto bedzie". To wszystko. Nie czulabym sie obrazona ze byl wobec mnie szczery, wkurzyło by mnie bardziej gdyby udawał, ze jest zainteresowany zwiazkiem przez 2-3 miesiace a jakby zdobyl baze to tyle by go bylo :)
    • nip_i_pesel Odcienie.szarosci 01.08.11, 22:38
      Nie musisz, no naprawdę nie musisz w co drugim swoim wpisie udowadniać, że jesteś przedstawicielką pokolenia okaleczonego intelektualnie i zakonserwowanego w swym infantylizmie przez zreformowany system edukacji (konkretnie gimnazjum).

      Wyśpij się, skoro jesteś zaciążona, poczytaj może inne posty - wierz mi, nawet na forach gazetowych zdarzają się mądre wypowiedzi, daj sobie spokój z pisaniem.

      Za parę lat Twoje dziecię przejrzy archiwum, zidentyfikuje nick jako matczyny, i zacznie się obwiniać, że to przez nie uśrednił Wam się IQ. Po co Ci to?
      • kosc_ksiezyca Re: Odcienie.szarosci 02.08.11, 00:41
        Chociaż jako przedstawicielka 'pokolenia gimnazjalnego' nie czuję się 'okaleczona intelektualnie', to się w pełni z powyższym zgadzam.
    • conveyor Re: chyba jak na 23lata jestem staroswiecka:) 02.08.11, 11:13
      tak a`propos, studiujesz medycyne i chcesz potem sobie chodzic do pracy na 1/2 etatu? ciekawe, ciekawe...
      • odcienie.szarosci Re: chyba jak na 23lata jestem staroswiecka:) 02.08.11, 15:18
        Tak, dopoki dziecko bedzie małe+ obowiazkowe dyzury, chyba 4 sa obowiazkowe tak? jeszcze sie nie orientowałam na razie studia przede mna, pozniej zobaczymy. Ale nie ma szans zebysmy obydwoje pracowali na pelny etat z dyzurami bo sie widywac nie bedziemy, a dziecko tez potrzebuje rodzicow
        • simply_z Re: chyba jak na 23lata jestem staroswiecka:) 02.08.11, 15:45
          > ? jeszcze sie nie orientowałam na razie studia przede mna, pozniej zobaczymy.
          tzn jeszcxe ich nie zaczelas...?
          • odcienie.szarosci Re: chyba jak na 23lata jestem staroswiecka:) 02.08.11, 15:54
            Jestem w trakcie, byc moze sie przedluzą o rok dziakanki ze wzgledu na dziecko. Chociaz moze uda sie bez zadnej, bo jest na szczescie pomoc rodzicow i tesciow:)
            • juan.martin.del.uotro Re: chyba jak na 23lata jestem staroswiecka:) 03.08.11, 17:56
              KOBIETO, TY STUDIUJESZ?
              • lacido Re: chyba jak na 23lata jestem staroswiecka:) 03.08.11, 23:41
                jeszcze kiedyś Cię "leczyć" będzie ;)
                • anais_66 Re: chyba jak na 23lata jestem staroswiecka:) 04.08.11, 00:24
                  lacido napisała:

                  > jeszcze kiedyś Cię "leczyć" będzie ;)

                  ...ale tylko staroświeckimi metodami :)
                  • lacido Re: chyba jak na 23lata jestem staroswiecka:) 04.08.11, 13:46
                    do pieca na trzy zdrowaśki ;)
                    • anais_66 Re: chyba jak na 23lata jestem staroswiecka:) 05.08.11, 01:29
                      lacido napisała:

                      > do pieca na trzy zdrowaśki ;)
                      >
                      :D - nie mam dziś weny :( Poszukam wątku o dołku :)
        • conveyor Re: chyba jak na 23lata jestem staroswiecka:) 03.08.11, 23:25
          Nie wiem jaka specjalizacje chcesz robic, ale o pracy na 1/2 etaciku i bez dyzurowania zapomnij. Medycyna to harowka po 250- 270 godz. miesiecznie, nie tylko po to zeby zarobic sensowna kase, ale zeby cokolwiek kumac w tym fachu.
          • lacido Re: chyba jak na 23lata jestem staroswiecka:) 03.08.11, 23:41
            e tam specjalizację, na wsiach brakuje lekarzy dobre i pół etatu :)
          • odcienie.szarosci Re: chyba jak na 23lata jestem staroswiecka:) 03.08.11, 23:58
            Jak dziecko bedzie małe to nie ma szans zeby pracowac na caly etat, juz uzgodnilismy z narzeczonym. Tym bardziej ze za jakies 3-4lata planujemy drugie. Dyzury to obowiazkowe, chce dzieci i meza widywac. Moj osobisty lekarz;) uwaza, ze spokojnie moge pracowac bez dyzurow. Nie biore jakiejs ciezkiej specjalizacji i mysle, ze i bez dyzurow spokojnie pokumam:). Nie wiem czy masz tez zone lekarke ale jesli masz to powinienes rozumiec, ze jedno i drugie nie moze ciagle dyzurowac.
            • anais_66 Re: chyba jak na 23lata jestem staroswiecka:) 04.08.11, 00:29
              odcienie.szarosci napisała:

              > Jak dziecko bedzie małe to nie ma szans zeby pracowac na caly etat, juz uzgodnilismy z narzeczonym. Tym bardziej ze za jakies 3-4lata planujemy drugie. Dyzury to obowiazkowe, chce dzieci i meza widywac. Moj osobisty lekarz;) uwaza, ze spokojnie moge pracowac bez dyzurow. Nie biore jakiejs ciezkiej specjalizacji i mysle, ze i bez dyzurow spokojnie pokumam:).

              Pod warunkiem, że Twój osobisty lekarz, będzie Twoim osobistym pracodawcą. P.S. Jaką specjalizację będziesz robić?
              • babcia.stefa Re: chyba jak na 23lata jestem staroswiecka:) 04.08.11, 14:58
                > Pod warunkiem, że Twój osobisty lekarz, będzie Twoim osobistym pracodawcą. P.S.
                > Jaką specjalizację będziesz robić?

                Ja mam nadzieję, że wybierze andrologię. Przynajmniej się na nią nie natknę...
                • anais_66 Re: chyba jak na 23lata jestem staroswiecka:) 05.08.11, 01:31
                  babcia.stefa napisała:

                  > Ja mam nadzieję, że wybierze andrologię. Przynajmniej się na nią nie natknę...

                  Nie odpowiedziała... Szkoda <chlip> Strzeż chłopa!
    • lacido Re: chyba jak na 23lata jestem staroswiecka:) 03.08.11, 23:39
      reagując przemocą stajesz się chamem
    • kora3 Osłabiło mnie :) 04.08.11, 00:53
      Przyznaje, ze jeski chodzi o propozycję tzw, niezobowiazujacego seksu, to mam podobne odczucia do watkodawczyni. Ale czysto osobiste. Tzn. nie poczułabym się fajnie, gdyby taka propozycja padłą w stosunku do mnie i tule. Nigdy nie padła, wierc nie mam kłopotu. ale,,, generalnie nie widze w tym nizc złego u inych ludzi, jesli obojgu to pasuje. To ich sprawa.

      Czytajac ten watek przetrazilam sie wszelako:) Z jednej strony mamy boeiem dziewczyne, która jakby chce się pochwalic, ze zaszła w ciase i gosc jej nie zostawił, a nawet coś tam kupoi. A z drugiej jakies kobitki co sie chwalą cio skończyły. Ło matko:) Rozumiem dziką młodosc, ale trzymajcie jakiś poziom.

      Do watkodawczyni: fajnie, ze jest fajnie, ale nie przesadzaj. KAzdy ma rózne etapy w zyciu i nie powinnaś oceniac innych przez tylko swój pryzmat. Nie zawwzse jest tak, ze kobieta che miewc tego "jedynego" i dzieci, w ogóle albo w danym momencie. Nie chce się wymądrzac, boi jak wspomniałam, nie mam takich doswiadczewń, ale czasem taki "zwiazek" bez zobowiaxań pozwala na ujrzenie siebie w innym swietle, na odnalezienie siebie poza facetem i zwiazkiem, a to jest najwaznuejsze. Bowiem to nie fdacet i zwiazek stanowi o kobiecie, ani kobieta i zwiazek o mezczyźnie, ale oni sami. KAzdy zwiazek moze się tak czy owak skończyc, a kazda kobieta czy mezczyzna tak czy owak odejsc. Świadomosc własnej pozazwiazkowej wartoascxi jest bardzo wazna.
      Ktos moze Ciebie watkodawczyni oceniac przez swój pryzmat niezbyt pochlebnie. Powiem ci wprost: gdybym teraz była w twoim wieku, a dobrze pamnuetam ten czas w moim zyciu, to pewnie wybałuszałabym oczy na Ciebie. Dziecko w wieku 23 lat Toz to absurd! Dzis mam tych lat troch wiecejm i wiem, ze dziecko nie dla mnie w zadnym wieku, ale choć uwazam 23 lata za bardzo wczesny wiek na takie decyzje (gdzie studia, gdzie praca) to roiozumiem,, ze kazdy jest inny i ma prawo inaczej widziec swe zycie. I je budowac. życze ci jak najlepiej, ale radze: nie buduj swej warosci na facecia, zadnym. To naprawde głupie.
    • lacido w ciąża bez ślubu - nie jesteś staroświecka :) 04.08.11, 13:50
      Jesteś całkiem nowoczesną kobitką, która ogłasza wszem i wobec (staroświecka by się wstydziła), że nie dość, że nie skończyłaś studiów, nie masz męża toś jeszcze w ciąży i mało tego jesteś na utrzymaniu obcego chłopa.
      • anais_66 Re: w ciąża bez ślubu - nie jesteś staroświecka : 05.08.11, 01:32
        lacido napisała:

        > Jesteś całkiem nowoczesną kobitką, która ogłasza wszem i wobec (staroświecka by się wstydziła), że nie dość, że nie skończyłaś studiów, nie masz męża toś jeszcze w ciąży i mało tego jesteś na utrzymaniu obcego chłopa.
        >
        Ty zacofana kobieto :D
        • lacido Re: w ciąża bez ślubu - nie jesteś staroświecka : 05.08.11, 10:04
          co znaczy zacofana? u nos we wsi tak nie gadjo ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka