Dodaj do ulubionych

Antykoncepcja po fakcie - zbawienna czy groźna

IP: *.devs.futuro.pl 15 lat temu
Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
Obserwuj wątek
      • mandaryna65 Re: dylematy natury etycznej... 15 lat temu
        Gość portalu: manjaa napisał(a):

        > No dobrze ale jak moga mieć dylemat katolicy, którym nie wolno używać
        > prezerwatywy oraz innych środków ANTYKONCEPCYJNYCH, oni moga tylko stosowac

        nie "nie mogą" tylko nie chcą.... Wszytko wolno ale nie wszystko jest dobre i
        nie wszystko przynosi pożytek
            • Gość: siedemnastolatek Re: dylematy natury etycznej... IP: 62.69.212.* 15 lat temu
              widzisz chlopcze(widzac co napisales sadze ze jestes dzieckiem), otoz piate
              przykazanie mowi: "nie zabijaj", ale masz widocznie za plytkie myslenie jezeli
              nie zauwazyles w ktorym przykazaniu jest mowa o antykoncepcji,o piatym
              przykazaniu mozna mowic i mowic, zobazc czy przerwanie ciazy to nie to samo co
              przerwanie dziadkowi emerytury?? mowiac ze kazdy ma prawo do antykoncepcji,
              mowisz ze kazdy ma prawo do zabijania!!!!! czepiasz sie osob duchownych, czy
              jest cos w tym zlego ze oni bronia zycia ludzkiego?? moze myslisz ze
              tzw. "plod" nie jest czlowiekiem, ale dla twojej wiadomosci napewno nie jest to
              kotek, czy piesek, czy myszka miki, jest to taki czlowiek jak ty, chyba ze
              jestes zwierzeciem; zanim zaczniesz piasc co kolwiek, najpierw sie zastanow,
              nie po katolicku czy po jakiemus innemu, ale pomysl po ludzku i logicznie,
              zastanow sie jak powstaje czlowiek, a potem jak powstales TY
              • Gość: ola.. antykoncepcja nie zabija!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15 lat temu
                ale antykoncepcja nie zabija lodu, tylko zapobiega zaplodnieniu i tyle. To co
                jak ktos uzywa prezerwatyw to jest morderca, bo zabija miliony plemników?.
                Smieszny jestes he he Ja juz raz słyszalam opinie wybitnej pani magister
                psychologi ze dzieci z in-vitro sa glupsze bo pamietaja jak byly plemnikiem
                zamknietym w probówce. Chyba jestescie z tego samego elektoratu
                • Gość: siedemnastolatek Re: antykoncepcja nie zabija!!!!! IP: 62.69.212.* 15 lat temu
                  antykoncepcja przede wszystkim zabija godnosc czlowieka; powiedz, czy czlowiek
                  jest zwierzeciem?? zwierzeta uprawiaja seks bo musza, czlokwiek uprawia seks
                  zeby sobie ulzyc, bo nie ma sie na czym wyladowac; zrob doswiadczenie na sobie,
                  jezeli bedziesz miala tzw. chcice pojdz se pobiegac, pojezdzij sobie na
                  rowerze, poplywaj i sama ocen czy nadal bedziesz myslala o seksie; czlowiek
                  teraz patrzy na drugiego jako na obiekt seksualny, jak na zabawke, ze tak
                  powiem, zerznie i zostawi, bo cieszy sie ta druga osoba dopuki se nie ulzy
                  • Gość: ja Re: antykoncepcja nie zabija!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14 lat temu
                    słoneczko, jestem mamusią dwójki dzieci i mogę ci zagwaramtować, że z jazdy na
                    rowerze dzieci nie będzie... Do tego jest potrzebny seks. Ale po nicku
                    (siedemnastolatek) może jeszcze tego nie wiesz :))
                    A co do antykoncepcji, Ma wiele zalet i wiele wad a nie dla każdej kobiety
                    dobry jest kalendarzyk. Wtedy mielibyśmy wszyscy tyle dzieci co prof Billings,
                    który tę metodę propaguje (ma chyba z ośmioro albo więcej).
                    Jak bedziemy tak emocjonalnie reagowac na antykoncepcję to będzie
                    źle.Ostatecznie natura sama takie rozwiazania też wymyśliła. Na szczęście
                    kobiety mają menstruację.... Chyba nikt jej nie zakaże..))
                  • awdaw Re: antykoncepcja nie zabija!!!!! 14 lat temu
                    Gość portalu: siedemnastolatek napisał(a):

                    > antykoncepcja przede wszystkim zabija godnosc czlowieka; powiedz,
                    > czy czlowiek jest zwierzeciem?? zwierzeta uprawiaja seks bo musza,
                    > czlokwiek uprawia seks zeby sobie ulzyc, bo nie ma sie na czym
                    > wyladowac; zrob doswiadczenie na sobie,
                    > jezeli bedziesz miala tzw. chcice pojdz se pobiegac, pojezdzij sobie na
                    > rowerze, poplywaj i sama ocen czy nadal bedziesz myslala o seksie; czlowiek
                    > teraz patrzy na drugiego jako na obiekt seksualny, jak na zabawke, ze tak
                    > powiem, zerznie i zostawi, bo cieszy sie ta druga osoba dopuki se nie ulzy

                    Spadaj chamie z forum. Pomijając okropne błędy jakie robisz, to jeszcze
                    prezentujesz przerażające chamstwo. Czy ty wiesz, co to jest godność człowieka?
                    Co to ma wspólnego z chcicą, zerznieciem i ulżeniem sobie? Ulzy mi, jak więcej
                    nie będę czytać twoich wypocin.
                  • kiciiaa Re: antykoncepcja nie zabija!!!!! 14 lat temu
                    z twojego nicka, a przede wszystkim z tekstu, wynika że jeszcze nigdy nie
                    uprawialeś seksu?
                    bo gdybyś uprawiał z kimś, kogo kochasz i przez kogo jesteś kochany - nigdy byś
                    takich bzdur o "ulżeniu sobie" i "chcicy" nie pisał
                    zakochasz się kiedyś, jak dorośniesz, to może zrozumiesz
                  • Gość: Ewa Re: antykoncepcja nie zabija!!!!! IP: *.dsl.opol.bdi.inetia.pl 14 lat temu
                    Gość portalu: siedemnastolatek napisał(a):

                    > antykoncepcja przede wszystkim zabija godnosc czlowieka; powiedz, czy
                    czlowiek jest zwierzeciem?? zwierzeta uprawiaja seks bo musza, czlokwiek
                    uprawia seks zeby sobie ulzyc, bo nie ma sie na czym wyladowac; zrob
                    doswiadczenie na sobie,

                    Wiesz ludzie uprawiają seks nie dlatego, że MUSZĄ, ale dlatego, że lubią
                    zazwyczaj.... Widzisz różnicę? Antykoncepcja jest środkiem do świadomego i
                    odpowiedzialnego rodzicielstwa. To zwierzęta się parzą by mieć potomstwo. U
                    nich to instynkt. U ludzi to nieco bardziej skomplikowane.

                    Pieknie postrzegasz seks, naprawdę:

                    "ze tak powiem, zerznie i zostawi, bo cieszy sie ta druga osoba dopuki se nie
                    ulzy"

                    Smutne, ze masz takie doświadczenia, właściwie to mi Cię żal. Wyjdź zaa tego
                    biurka i zakochaj się. Oszalej dla kogoś i poczuj nliskośc drugiej osoby, może
                    przestaniesz pisać o rżnięciu.... a zaczniesz pisac o uczuciach.
              • Gość: aru Re: dylematy natury etycznej... IP: *.acn.waw.pl 14 lat temu
                a ty chłopcze (lub dziewczynko) do czego odnosisz to "nie zabijaj"??? siedemnastolatku, środki antykoncepcyjne "przed" i "po" (nawet, gdy nazywa się je wczesnoporonnymi) są. Ci, którzy ich potrzebują, mają święte, demokratyczne, obywatelskie prawo z nich korzystać. To jest WOLNOŚĆ wyboru!! Ktoś ratuje się z opresji chcąc zachować swoje status quo, a ktoś decyduje się, że skoro się stało, to niech tak będzie. Ktoś jest katolikiem, a ktoś ateistą, dlateego narzucanie komuś własnych światopglądów jest skandaliczne i co najmniej śmieszne w tym wolnym (jeszcze) kraju.
              • awdaw Re: dylematy natury etycznej... 14 lat temu
                Gość portalu: siedemnastolatek napisał(a):

                > widzisz chlopcze(widzac co napisales sadze ze jestes dzieckiem), otoz piate
                > przykazanie mowi: "nie zabijaj", ale masz widocznie za plytkie myslenie
                > jezeli nie zauwazyles w ktorym przykazaniu jest mowa o antykoncepcji,

                Sam, zakłamany palancie, masz za płytkie myślenie. "siedemnastolatek"
                zwracający się do innych per "chłopcze". Albo jestes pedofilem albo chamem. Ja
                też nie zauwazyłem, w którym to przykazaniu mówi sie o antykoncepcji.

                > o piatym przykazaniu mozna mowic i mowic, zobazc czy przerwanie ciazy to
                > nie to samo co przerwanie dziadkowi emerytury?? mowiac ze kazdy ma prawo
                > do antykoncepcji, mowisz ze kazdy ma prawo do zabijania!!!!!

                Pomyliła ci sie antykoncepcja z aborcją, ale tak to jest, jak zamiast do
                książek bierze się gó..arz za pouczanie innych. Informuję cię, że
                antykoncepcja jest po to, aby nie było czego (kogo) zabijać.

                > czepiasz sie osob duchownych, czy jest cos w tym zlego ze oni bronia
                > zycia ludzkiego??

                Nie czepia się, ale jak ktoś decyduje sie na wybór zawodu wykluczajacego
                zawarcie związku małżeńskiego i - zgodnie z kulturą organizacyjną korporacji,
                jaką jest kosciół katolicki - posiadanie dzieci, to nie powinien zabierać głosu
                w tej sprawie. Mowa jest o antykoncepcji, a nie życiu.

                > moze myslisz ze tzw. "plod" nie jest czlowiekiem, ale dla twojej
                > wiadomosci napewno nie jest to kotek, czy piesek, czy myszka
                > miki, jest to taki czlowiek jak ty, chyba ze jestes zwierzeciem;

                Do książek, matole. W języku polskim nie stosuje się podwójnego wyróżnienia
                (tzw. i cudzysłów). Człowiek jest zwierzęciem - ponownie polecam lekturę
                podręczników.

                > zanim zaczniesz piasc co kolwiek, najpierw sie zastanow,
                > nie po katolicku czy po jakiemus innemu, ale pomysl po ludzku i logicznie,
                > zastanow sie jak powstaje czlowiek, a potem jak powstales TY

                A co to ma do rzeczy. Po ludzku i logicznie antykoncepcja jest po to, aby nie
                dopuścić do powstania zarówno człowieka, jak i innych bytów. Co prawda nie
                wiem, czy dotyczy to ciebie, ale nie trać nadzieci. Może jeszcze zostaniesz
                człowiekiem.
      • nieznany23 dylematy natury etycznej... 15 lat temu
        To są sztuczne problemy wymyślone przez kieckowych. Nie ma żadnego "otwarcia na
        życie" liczy się tylko kasiura i to, że NPR jest bardziej zawodny niż a/k! A
        każda wpadka to wzrost liczebności tej sekty i stały dopływ kaski (chrzty,
        komunie, bierzmowania, śluby, wreszcie pogrzeby).
      • olek_01 Re: dylematy natury etycznej... 15 lat temu
        Jak słyszę takie bzdety jakie czarni wygaduj na temat antykoncepcji to wtedy mam
        dylematy moralne co do tego czy nie powinno się wszystkich klechów którzy tak
        myślą wystrzeliwać w kosmos ! - ludzie ,Antykoncepcja To WASZA sprawa ,a nie
        jakiegoś zblazowanego Klechy!! nie dajcie sobie na głowę wejść!!!
      • Gość: meisza Re: dylematy natury etycznej... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15 lat temu
        jesli kobieta ma regularny cykl to wtedy planuje kiedy może wspołzyć ale dzis
        nie spotkalam katoliczki która nie uzywałaby srodków antykoncepcyjnych w
        postaci tabletek lub katolika ktory nie uzywa prezerwatywty , gdy jego
        partnerka jest niezabezpieczona . Sama jestem katoliczką i przyjmuje ustną
        antykoncepcje i ,
        czuje się z tym dobrze. i nie potrzebna jest mi pigułka '' po'' O
        anttykoncepcjii trzeba pomyslć przed wspłżyciem jeśli niechce się byc rodzicem.
        • Gość: gingusek Re: dylematy natury etycznej... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15 lat temu
          To właśnie spotkałaś!! Jestem katoliczką i razem z mężem stosujemy NMPR chociaż
          nie mam regularnego cyklu. Współżyjemy od 5 lat i mamy 1,5 roczną córeczkę,
          zaplanowaną w 100%. Nie chcemy na razie mieć więcej dzieci i nie mamy. A Wy
          wszyscy poczytajcie troche o NMPR z wiarygodnych źródeł i wtedy wypisujcie
          takie idiotyzmy!!! Ręce opadają jacy ludzie mogą być oporni na wiedzę!!!
          Współczuję wszystkim niedouczonym.
          • Gość: Krzysiek Re: dylematy natury etycznej... IP: *.eranet.pl 15 lat temu
            Gratuluję i zgadzam się z Tobą.
            Ktoś mówił o kasie - chyba nie zdaje sobie sprawy jaka kasę robią koncerny
            farmaceutyczne na antykoncepcji. Powiedzmy sobie szczerze, gdyby ludzie wlożyli
            trochę wysiłku i nie patrzyla na współzycie jak zwierzątka, które muszą, bo
            chcą, to cały przemysł a/k i pornograficzny szlag by trafił.

            Naprawdę - poczytajcie trochę (jak proponuje koleżanka) z wiarygodnych źródeł o
            NPR, a potem komentujcie.
            A tak na koniec - zacznijcie mysleć GŁOWĄ a nie główką. :)

            P.S. Szacunek dla stosujących NPR - to wiele wymaga, ale daje dużą satysfakcję.
            Trzeba tylko chcieć.

            I tak na koniec - jestem ciekaw ilu głosicieli a/k płakało rok temu 2 kwietnia
            i wzosiło szczytne deklaracje Pokolenia JP II. I co pozostało? Nie wystarczy
            łezka i koszulka z napisem JPII, warto jeszcze się wsłuchać w słowa papieża i
            wdrożyć je w życie. Albo albo...
            • awdaw Re: dylematy natury etycznej... 14 lat temu
              Gość portalu: Krzysiek napisał(a):

              > Gratuluję i zgadzam się z Tobą.
              > Ktoś mówił o kasie - chyba nie zdaje sobie sprawy jaka kasę robią koncerny
              > farmaceutyczne na antykoncepcji. Powiedzmy sobie szczerze, gdyby
              > ludzie wlożyli trochę wysiłku i nie patrzyla na współzycie jak
              > zwierzątka, które muszą, bo chcą, to cały przemysł a/k i pornograficzny
              > szlag by trafił.

              Coś ci się, Krzysiu, pokickało, że tak delikatnie to określe. Antykoncepcja to
              nie pornografia. A rynek zbytu pornografii to w dużej mierze kler katolicki.

              > Naprawdę - poczytajcie trochę (jak proponuje koleżanka) z wiarygodnych
              > źródeł o NPR, a potem komentujcie.
              > A tak na koniec - zacznijcie mysleć GŁOWĄ a nie główką. :)

              Jakie to są wiarygodne? "Gość niedzielny"? Ja myślę głową - w przeciwieństwie
              do ciebie.

              > P.S. Szacunek dla stosujących NPR - to wiele wymaga, ale daje
              > dużą satysfakcję. Trzeba tylko chcieć.
              > I tak na koniec - jestem ciekaw ilu głosicieli a/k płakało rok temu
              > 2 kwietnia i wzosiło szczytne deklaracje Pokolenia JP II. I co pozostało?
              > Nie wystarczy łezka i koszulka z napisem JPII, warto jeszcze się wsłuchać
              > w słowa papieża i wdrożyć je w życie. Albo albo...

              Ja nie płakałem i nie noszę durnowatych koszulek i nie chce wsłuchiwać sie w
              nawiedzony bełkot. Nie popieram zacofania i fundamentalizmu.
            • Gość: miszna TAA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14 lat temu
              "P.S. Szacunek dla stosujących NPR - to wiele wymaga, ale daje dużą satysfakcję"

              Satysfakcję da je mi sex uprawiany kiedy mi (nam) przyjdzie ochota a nie "kiedy
              można".
              A czytałeś kiedyś jakąś encyklikę tego twojego bożka JPII?
              Ci co czytali i zrozumieli to najczęściej nie uronili łezki, bo to zwyczajny
              bełkot.
              • Gość: Martyna Re: TAA IP: 83.18.40.* 14 lat temu
                Wydaje mi się, że w tej dyskusji nie powiniśmy się powoływać ani na Jana Pawła
                II, ani na klechów tylko na nasz ogłupiały naród. Uważam , że nie powinienes
                obrażać JP II gdyż wielkim człowiekiem i Polakiem był, a że głosił poglądy
                niezgodne z twoim światopoglądem - no cóz - nikt nie każe ci ich sluchać. Jak
                ktoś używa antykoncepcji to widocznie nie jest katolikiem - nie można być
                katolikiem a religii odczytywać wybiórczo, tzn brać tego co mi pasuje, a to co
                niewygodne odrzucać.
                Jestem za powszechnym dostępem do antykoncepcji - zarówno tej po jak i przed,
                ale również za pełną informacją na temat szkodliwości tego typu antykoncepcji.
                Nie jestem zadna nawiedzoną babą, ale musze przyznać, że mi i większości moich
                koleżanek antykoncepcja hormonalna zaszkodzila!!!! Wiekszosc z nas ma albo
                problemy z wagą, albo jakies problemy ginekologiczne, problemy z zajsciem w
                ciazę. Lekarze - niestety sponsorowani przez koncerny farmaceutyczne -
                faszerują nas pigułkami, na zasadzie - niech pani sprobuje te pigulki, a jak
                nie beda sluzyc, to damy nastepne. A jak czytam we wszytskich babskich
                gazetach - podanie pigulek powinno byc poprzedzone wykonaniem proby watrobowej
                oraz badaniem poziomu hormownow, tymczasem hormony zapisywane sa jak tabletki
                na kaszel.
                Jestem za - swiadomym planowaniem ciązy oraz swaidomym rodzicielstwem, nie
                odmawiam jednak katolikom prawa do stosowania NMPR - jesli im to sie podoba, to
                niech stosuja:)
          • olek_01 Re: dylematy natury etycznej... 14 lat temu
            Ewa bardzo mi przykro ale widać jaskrawo,że klechy wyprały ci mózg - a co
            zrobisz jak spotkasz faceta z którym będziesz chciała pójść do łóżka ??
            kalendarzyk ??? - no nie bądź śmieszna :P
      • Gość: ja Re: dylematy natury etycznej... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14 lat temu
        1. wiecie jaka jest szansa, że zapłodnione jajaeczko wędrując z jajowodu do
        macicy zagnieździ sie w niej?
        poniżej 50%!

        2. wiecie jaka jest skuteczność "tabletki po"?
        w ciągu tych 72 godzin?
        około 50%

        3. wiem że większość z was miała kłopoty z matematyki ,a procenty to "czarna
        magia", ale łopatologicznie oznacza to że jakoś radykalnie szansy na nie
        zagnieżdzeie się jajeczka ta tabletka nie daje, po prostu dobra promocja tabletek

        4. nie kwestionuję skuteczności tabletek ale skutkują one tak naprawdę w ciągu
        kilku godzin, tak powiedziała mojej żonie swego czasu jej ginekolog która
        przepisała jej tę tabletkę na wszelki wypadek
        te 72 godziny są zdecydowanie przereklamowane tak twierdziła ginekolog i
        odpowiedzialna kobieta która chciała by w razie czego tej tabletki użyć powinna
        wcześniej pomyśleć i mieć ją zawsze w torebce
        żona, wtedy jeszcze panna, nigdy tej recepty nie zrealizowała

        tabletek antykoncepcyjnych po które wtedy poszła do ginekologa też w końcu
        zdecydowała się nie używać, za moją zresztą namową(bo potem są problemy z
        zajściem z ciąże a dla bezpieczeństwa należy poczekać z dzieckiem rok od
        odstawienia tabletek)
        kilka lat wspołżycia (częstego) jakoś się ciażą nie skończyło, wystarczy minimum
        rozwagi + prezerwatywa
        a jak zdecydowaliśmy się na dziecko to udało się w 2 miesiace ;)

        wiem dla wielu to smieszne, ale jak będziecie sie 3-4 lata starały o dziecko to
        zrozumiecie o czym piszę, niestety znam osobiście kilkanaście takich par
        starajacych sie latami
        • kiciiaa Re: dylematy natury etycznej... 14 lat temu
          a ja znam pary, które zachodziły w ciążę w przeciągu miesiąca od odstawienia
          tabletek - zresztą, większość z moich znajomych obecnie mających dzieci, przed
          ślubem uzywała tabletek lub plastrów i nie miały żadnych problemów. natomiast,
          żeby było dziwniej, to dwie koleżanki, które obie nie uzywały hormonów:
          - jedna, której jej się nie chciało i wolała prezerwatywę - zaszła w ciążę
          dopiero po 4 miesiącach prób
          - druga, która jest głeboko wierząca i uznaje tylko NMPR - niestety od 4 lat
          zajść w ciążę nie może. Bardzo mi jej przykro z tego powodu, choć pamiętam, jak
          mówiła dokładnie to samo co ty, krytykując swoją kuzynkę, która stosowala hormony

          więc twoje twierdzenie to pic na wodę fotomontaż - tabletka może jedynie
          minimalnie zwiększyć szanse na ciążę mnogą, ale to też w około 1 wypadku na 200,
          a nie zawsze
        • Gość: e Re: dylematy natury etycznej... IP: 62.87.244.* 14 lat temu
          Moja zona zaszla nastepny cykl po odstawieniu tabletek bez problemu. Ciaza
          przebiegala bez problemu, dziecko urodzilo sie zdrowe. Zauwaz ze tak naprawde
          problemy z zajsciem w ciaze moze powodowac setki innych czynnikow, min: wiek
          rodzicow, zle styl zycia, zanieczyszczenie srodowiska, slabe zdrowie itp itd. Sa
          kobiety ktore sa b. plodne ze wystarczy tylko sie "dotknac i juz sa w ciazy"
          takie ze mozna spokojnie uzywac NMPR nawet niedbale - i nic nie ma...
          • awdaw Re: Nie tylko PO jest grozna pigulka... 14 lat temu
            Gość portalu: Marta napisał(a):

            > ja własnie odczułam "zbawienny" wpływ antyków na zdrowie...

            O, uczuliłaś na kurz? Co ci antyki zawiniły?

            > lekarze przepisują pigułki, plastry jak cukierki a dzieczyny podniecaja
            > się bo są takie nowoczesne nie wiedzą tylko jakie są nieoduczone
            > i otumanione przez koncerny farmaceutyczne ehhhhh

            No, mnie do podniecenia nie sa konieczne plasterki. Wspólczuję.
        • kiciiaa Re: Nie tylko PO jest grozna pigulka... 14 lat temu
          ja tam nie mialam żadnych problemów, wiekszość moich znajomych też nie - wprost
          przeciwnie nawet, bo w dwóch wypadkach tabletki spowodowały zniknięcie cyst na
          jajnikach.
          a twoja partnerka najwidoczniej ma rozchwianą gospodarkę hormonalną tak bardzo,
          że nawet tabletka jej nie pomogła. cóż, współczuję i doradzałabym endokrynologa,
          może coś wam pomoże
      • voltri Re: Nie tylko PO jest grozna pigulka... 15 lat temu
        Wzielam kiedys tabletke po ale nie mialam absolutnie zadnych dolegliwosci -
        nic. Moim zdaniem jest ok. Co do ostatniego postu - niedawno odstawilam
        normalne tabletki i czuje sie b. dobrze- tzn bez zadnych zmian: ani wagi, ani
        samopoczucia. Podejrzanie zdrowa jestem....
          • colombina nie ma to jak natura... 14 lat temu
            Gość portalu: Violka napisał(a):

            > poczekaj, a zaraz poczujesz tak jak ja.... wcześniej czy poźniej tabletki
            > odcisną piętno na twoim zdrowiu ja już takie mam.
            > radzę już zacząć oglądać się za inną antykoncepcją ja mam komputer cyklu i
            > wreszcie odżyłam po chemii

            Widze ze do skutecznosci "naturalnych" metod wystarczy tylko miec komputer ;-)))
      • mandaryna65 Re: Antykoncepcja po fakcie - zbawienna czy groźn 15 lat temu
        Gość portalu: bogdan5513 napisał(a):

        > I oby znowu nie zabrały tu głosu "moherowe berety" bo jest to szansa na
        > uniknięcie wielu tragedii i związków z przymusu ktore kończą się często
        > tragicznie dla dzieci i kobiet ... popatrz na to ile dzieci i kobiet jest

        no tak, cudowny środek na całe zło. Rozwiązuje wszystkie problemy... a i daje
        nieźle zarobić firmom farmaceutycznym
        • colombina Re: Antykoncepcja po fakcie - zbawienna czy groźn 14 lat temu
          mandaryna65 napisała:

          > no tak, cudowny środek na całe zło. Rozwiązuje wszystkie problemy... a i daje
          > nieźle zarobić firmom farmaceutycznym


          Radze tez chodzic nago i boso (aby nie dac zarobic firmom odziezowym i
          obuwniczym), unikac dentysty (ci to dopiero potrafia zedrzec z czlowieka) i
          nie czytac ksiazek (no chyba ze z biblioteki, ale i one daja nieslusznie
          zarobic wydawcom z pieniedzy podatnika).
    • Gość: mediewistka Antykoncepcja po fakcie - zbawienna czy groźna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15 lat temu
      Straszenie, karanie (zanim nawet będzie za co karać) oraz zapędzanie w kozi róg - nawet jeśli para zabezpieczy się, to nie zabezpieczy się, bo różne rzeczy mogą się zdarzyć - to metody rodem z wieków średnich, które jednak były jaśniejsze od XXI wieku. Nie mogę oprzeć się wrażeniu, że artykuł ma jedynie emocjonalny przekaz - jak dobre kazanie - zastraszyć, przerazić, wzbudzić lęk; treści informacyjnych w nim mało.
    • anuszka_ha3.agh.edu.pl Co wy pierniczycie o straszeniu?? 15 lat temu

      Co wy pierniczycie o straszeniu? To jest właśnie bardzo dobry, wyważony artykuł,
      przedstawiający plusy i minusy metody. A nie podtrzymujący złudzeń wielu
      niedoinformowanych osób.

      Wy chyba nie czytacie ulotek od leków, a w szczególności od pigułek
      antykoncepcyjnych - bo gdybyście czytali, to tamte informacje o
      przeciwwskazaniach i skutkach ubocznych dopiero byście uznali za straszenie!

      → → → → → → → → → →
      Odkryjmy Białoruś!
      odkryjmybialorus.blox.pl
      • cyberrafi Sama pierniczysz 15 lat temu
        Przeczytaj sobie przeciwskazania i możliwe skutki uboczne na pierwszym z brzegu
        leku na przeziębienie. I co? Straszne, nie? A wiesz ty chociaż ile chemii
        zjadasz codziennie w najzwyklejszym pożywieniu? Jedna tabletka w tą czy w tą.
        Doprawdy wielka różnica. ;) Moje partnerki jakoś nie narzekały na tabletki.
        • voltri Re: Sama pierniczysz 15 lat temu
          Ja tez wielokrotnie zastanawialam sie nad bezpieczenstwem antykoncepcji
          hormonalnej - bez znaczenia czy przed czy po. Ewentualny Bol glowy czy nudnosci
          w porownaniu z niehciana ciaza nie jest mi straszny. Problemu etycznego nie
          mam.
          Jedyny problem to taki ze zmiany, zachwiania poziomu hormonow moga wplynac na
          zmiany rakowe w organizmie. I to jest dla mnie jedyny argument bardzo
          odstraszajacy. Wiekszosc producentow umieszcza z reszta ostrzezenia w ulotkach
          i z tego co wiem ten rodzaj antykoncepcji nie jest polecany kobietom ze
          sklonnosciami rakowymi w rodzinie itp. Co gorsza problem dotyczy cale
          anntykoncepcji hormonalnej: plastrow, tabletek, tabletek po...- w przypadku
          tych ostatnich skoki hormonalne sa najwieksze. Szkoda ze tekst nie odnosi sie
          zupelnie do tego problemu a tylko do etyki i ewentualnego bol glowy (smiechu
          warty argument) Stanowiska ginekologow, ekspertow sa oczywiscie rozne. Ja
          jednak mam wrazenie ze trudno znalezc obiektywne informacje na ten temat, bo
          wiadomo ze kazdy producent stara sie pominac, zminimalizowc znaczenie skutkow
          ubocznych. Tym bardzej przeraza mnie niewielka informacja drobnym druczkiem a
          dole ulotki...
          • kiciiaa Re: Sama pierniczysz 14 lat temu
            no wiesz, to zależy z tym rakiem - do tej pory nie jest pewne, czy zwiekszona
            częstotliwość wykrywania raka, to nie efekt tego, że kobiety biorące tabletki,
            muszą się regularnie badać i chodzą do ginekologa kilkukrotnie częściej niż te,
            które leków nie biorą
            ja znam dziewczyny, wiek 24 i 25 lat, które są dziewicami - nie wiem, z jakich
            powodów, podejrzewam wpływ religii, które jeszcze nie były u ginekologa, bo po
            co, skoro nie uprawiały seksu - ręce mi opadły, jak się dowiedziałam.
            • gulcia77 Re: Sama pierniczysz 14 lat temu
              Niestety, to jest straszne!!!!!!!!!!!!!
              Kompletny brak wiedzy na temat seksu, życia erotycznego i budowy kobiety, wyłazi
              często i z każdego kąta!!!
              Myślenie "nie współżyłam, nie idę do ginekologa" jest niestety bardzo częste i
              na pewno ma więcej wspólnego z przypadkami raka niż antykoncepcja hormonalna,
              nieważne, "przed" czy "po"
    • atosatos1 Podobny skutek do słynnej R487 15 lat temu
      ma zażycie większej ilości tabletek antykoncepcyjnych. A jeśli chodzi o lekarzy,
      którzy powinni przepisać taką na życzenie pacjentki, to ze świecą trzeba szukać
      ginekologa (niezależnie od płci lekarza)który zapisze żądany lek lub wskaże
      takiego, który nie będzie miał wyrzutów moralnych i przepisze.
      Natomiast odpłatne wykonanie "skrobanki" po ok.6 tygodniach od zdarzenia
      całkowicie uspokoi sumienie doktora.
      Kiedyś funkcjonowała strona internetowa wpadka.pl na ktorej podane były
      sensowne rady dla tych, którzy "wpadli" i adresy lekarzy nie otumanionych przez
      kościół.
      • mixed_moods Re: Antykoncepcja po fakcie - zbawienna czy groźn 15 lat temu
        w moim przypadku bylo taniej
        kolesiowi powiedzialem, ze za wypisanie recepty nie dam mu 100 zl (bylem u niego
        sam), wiec zeszlismy z cena do 60. do tego tez zdaje sie 72 zlote za postinor. w
        anglii, wbrew temu co zostalo powyzej napisane, postinor jest bez recepty. przy
        niewielkim trudzie mozna go otrzymac nawet za darmo.
        dostepnosc jest bardzo niewielka, a niestety perspektywy na poprawe nikle.
    • amanasunta53 Kto tu pisze ,że katolikom nie wolno stosować ... 15 lat temu
      prezerwatyw?Raz trafiłam na spowiednika oszołoma,który zrobił mi wykład podparty
      Starym Testamentem i opowieśćią o Onanie.Regułą jest inna.Wiekzość księzy to
      rozsądni ludzie,umiejący czytać Ewangelie z miłością a nie nienawiścią.Pigułka
      wczesnoporonna to już inna sprawa.
      • annie_laurie_starr Re: jednak nie tak pewna 15 lat temu
        Pigulka po stosunku to nie to samo co pigulka aborcyjna RU z numerkami. Nie
        dajce sobie wmowic, ze ma podobne dzialanie. Bo nie ma. RU usuwa istniejace
        ciaze, a pigulka po stosunku zapobiega ciazy. Bo niezagniezdzone zaplodnione
        jajo to jeszcze nie ciaza.

        I zeby nie bylo, ze promuje antykoncepcje po stosunku - ja nigdy nie stosowalam
        takiej antykoncepcji, ale lubie wiedziec.
      • titta Re: jednak nie tak pewna 15 lat temu
        To i tak dobrze, bo mnie w trakcie wypisywania recepty lekarka rzucila od
        niechcenia "a jak nie pomoze to wyskrobiemy, bo po tym normalne sie nie
        urodzi". Tabletki nie wzielam. Ciekawe czy o to jej chodzilo?
    • Gość: RR Watpliwosci IP: 222.130.220.* 15 lat temu
      Ja nie mam watpliwosci, ze zaplodnienie jest poczatkiem zycia, nauka rowniez
      nie ma. Ale gdyby nawet ktos mial watpliwosci, to w tak waznej sprawie nie
      wolno w tych watpliwosciach dzialac, nie ma usprawiedliwienia dla zazycia
      pigulki "po", bo jest niemale prawdopodobienstwo, ze moze sie zniszczyc nowe
      zycie. Podobnie jak mysliwy na polowaniu: slyszy, ze cos sie rusza w krzakach,
      ale nie widzi dokladnie, co to jest. Jak dlugo nie jest pewien, nie wolno mu
      strzelic, bo moze to nie zwierze, ale czlowiek.
      • Gość: wiki Re: Watpliwosci IP: *.nextra.cz 15 lat temu
        a co jak bierzesz te tabletke "na wszelki wypadek" a wlasciwie nigdy nie wiesz,
        czy tam jest "ten poczatek zycia" czy nie. Najprawdopodobniej go tam wcale nie
        ma. A jesli "jest niemale prawdopodobienstwo, ze moze sie zniszczyc nowe
        zycie", to wlasnie po to to biore. nie z innego powodu....
      • Gość: ary Re: Watpliwosci IP: *.acn.waw.pl 14 lat temu
        Ja nie mam watpliwosci, ze zaplodnienie jest poczatkiem zycia, nauka rowniez
        > nie ma>

        nauka ma i to sporo. W nauce temat ten jeszcze długo będzie sporny. Dlatego jedni wezmą tabletki "po", a inni pogodzą się z losem. Ani jednym ani drugim nikt nie ma prawa narzucać własnych przekonań.
      • olek_01 Re: Watpliwosci 14 lat temu
        głupoty gadasz,jakie życie ???!! po 5 godzinach ? Facet nie rób z siebie idioty
        ! jakie zycie ?? porąbało cię czy co ??:P
    • belmondo1986 =) 15 lat temu
      A nie lepiej jest stosowac antykoncepcje tradycyjna matoda 21 tabletek? :) Ja
      zazywam cilest regularnie i nie musze sie martwic wiec KOBIETO jak nie chcesz
      sie pozniej stresowac to idz do lekarza niech Ci przepisze to :)
      • Gość: Ewa Re: =) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15 lat temu
        Nie każdy może brać hormony i nie każdy powinien ze względu na własne zdrowie.
        Nie wiem czy lekarz Ci zalecił niezbedne badania, ale mój jak zobaczył wyniki
        to mi odradził stosowania metody hormonalnej. Wkładki też nie mogę mieć bo mam
        zbyt obfite krwawienia.
    • Gość: Karla odradzam "po" IP: *.crowley.pl 15 lat temu
      Zgadzam się, że te leki robią spustoszenie. Ja po postinorze, to myślałam, że
      zejdę z tego świata:/byłam w pół przytomna i tylko spać mi się chciało, potem
      pojawiło się krwawienie..mój cykl przesunął się o pół miesiąca.
    • Gość: MARTA Antykoncepcja po fakcie - zbawienna czy groźna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15 lat temu
      jaka antykoncepcja?? jak można nazwac taka pigułkę "antykoncepcją po" ?? to
      jest aborcja nie atykoncepcja!! zabite zostaje życie!!! to morderstwo ładnie
      nazwane. Wspułczuje osobom które daja się nabrac na te bajki, a jeszcze
      bardziej tym którzy są powodem powstania tych tabletek. Dajecie 98% pewności??
      a gdzie te pozostałę 2% ?? to śmieszne jakimi argumentami okłamujecie ludzi!!
      • Gość: hm? Re: Antykoncepcja po fakcie - zbawienna czy groźn IP: 195.136.99.* 14 lat temu
        taaa, a co jak kobieta nie ma kasy na utrzymanie dziecka, ani ochoty żeby już
        zostać matką? co, ma wogóle nie używać życia (seksu) bo tabletki są "be"? a co
        lepsze - być "morderczynią", użyć tabletki i żyć spokojnie jeśli się jeszcze nie
        jest przygotowanym na ciąże, czy gorzej - nie zażyć, urodzić i tym samym
        spieprzyć sobie życie, przez 20 lat użerając się z dzieckiem, którego się nie
        planowało i które zepsuło nam plany na pzyszłość? według mnie dla większości
        dzieci - np. z typowych polskich PATOLOGICZNYCH rodizn - lepiej by było żeby się
        nigdy nie narodziły! naprawdę!
      • kiciiaa Re: Antykoncepcja po fakcie - zbawienna czy groźn 14 lat temu
        pieqrzysz, droga MARTO
        ta twoja histeryczna wypowiedź zalatuje krzykami księży i fanatyków z Radia
        Mryja, którzy nie znają się na biologii, ale straszą wszystkich ogniami piekielnymi.
        według mnie, ciąża zaczyna się w chwili zagnieżdżenia się zapłodnionego
        jajeczka, bo skoro samo zapłodnienie nic nie daje, a dopiero zagnieżdżenie
        pozwala na rozwój ciąży, to logiczne, że samo połaczenie jajeczka z plemnikiem
        jeszcze niczym nie skutkuje, bo organizm może się zatem pozbyć takiego jajeczka
        (co często czyni, jak chcesz wiedzieć z biologii)
        postinor działa dwojako - jeżeli do samego zapłodnienia nie doszło, zapłodnienie
        uniemożliwia, jeśli doszło, ale jajeczko nie jest zagnieżdżone, to utrudnia
        zagnieżdżenie
        ergo - działa jak normalna antykoncepcja - nic nie zabija - jedynie UNIEMOŻLIWIA.

        a najśmieszniejsze jest to, że jeśli się spóxnisz, to postinor nie dość, że nie
        zabije, to ma taki skład hormonów, że nawet wspomoże ciążę.

        ale to wiedza normalni ludzie - a fanatycy, jak tak strasznie nie chcą
        antykoncepcji postkoitalnej, to niech się przerzucą na NMPR albo przestaną
        uprawiać seks i będzie spokój z krzykami

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka