hocest
16.08.01, 16:58
Ale spotykamy się. Celu tych spotkań nie będę Wam opisywał bo pewnie się
domyślacie. Wiem że nie jestem dla niej obojętny. Spotykamy się już blisko 3
lata i 2 razy byliśmy w kinie, kilka razy w supermarkecie po zakupy i to
wszystko. Żadnych wspólnych wspomnień, żadnych wspólnych przyjaciół czy tylko
znajomych. Wiem, że nie jest to kobieta mojego życia i nigdy z nią nie będę.
Spotykam się z innymi kobietami ale wobec Jej jestem lojalny gdy chodzi o sex.
To co nas różni to przepaść intelektualna. To dzięki temu mogę Ją zwodzić cały
ten czas.
Może ktoś opier..... mnie tak skutecznie żebym zerwał z tą kobietą. Męczy mnie
ten stan od samego początku. Kiedyś myślałem że udany sex w związku jest
najważniejszy teraz widzę, że nie można tego tak jednoznacznie przesądzać.