Gość: Wkurzona
IP: *.one.pl / *.ns.net.pl
28.11.03, 17:28
Zdaję sobie sprawę, że swym postem mogę wywołać burzę, ale jednak napiszę,
co mi chodzi po głowie.
Do tej pory sądziłam, że aborcja powinna być legalna, gdyż i tak kwitnie
podziemie i turystyka aborcyjna, których nijak nie da się zwalczyć.
Zmieniłam zdanie. Ustawa antyaborcyjna powinna być zaostrzona!!! Za poddenie
się zabiegowi usunięcia ciąży powinna być karana także kobieta. Myślę, że
taki zapis skutecznie odstraszy kandydatki na nie-matki. Co wiecej, matki
które w ciąży piły alkohol, paliły papierosy, brały narkotyki itd, a których
dzieci urodziły się z wadami będącymi ich wnikiem, również powinny podlegać
karze. Również kobiety, które wyjeżdżają za granicę i udowodni się im, że
poza granicami kraju poddały się aborcji, powinny zostać ukarane.
Teraz Wam wyjaśnię, skąd się u mnie wzięło to radykalne nastawienie.
Moja znajoma spodziawała się dzicka. Kiedyś zobaczyłam ją stojącą za ladą w
swoim barze. Brzuch (już spory) oparty na ladzie, w jednej ręce papieros, w
drugiej kufel z piwem. Zdębiałam. "Jolka, co Ty wyprawiasz!?" - pytali
wszyscy wchodzący. 1/3 gości starała się jej to wyperswadować, kolejna część
nawet nie reagowała, pozostali po prostu zdębieli. Dowiedziałam się, że ona
pojawia się w swoim barze prawie codziennie (mimo, że wcale nie musi i nie
jest alkoholiczką!!!). Niedługo po tym wyladowała na patologii ciąży,
dziecko urodziło się 1,5 m-ca za wcześnie, po kilku dniach zmarło. Matka jak
gdyby nigdy nic prowadzi dalej swój bar, niedługo otwiera drugi.
Kościół jest przeciwko aborcji, większość Polaków także. Jednak prawo w
Polsce dotyczące tej sprawy jest niedoskonałe. Samo uświadamianie i zapis w
ustawie nie wystarczą by zredukować problem.
Są dwa wyjścia: albo zalegalizować aborcję, albo doprowadzić do zaostrzenia
prawa już istniejącego.