23.08.11, 15:51
czy jesteście na diecie?
jakiej?
i dlaczego?

ja od paru ładnych lat, z przerwami na ciąże stosuję żywienie optymalne dr Kwaśniewskiego, czyli tzw tłustą dietę... chyba ją wymyślono specjalnie dla mnie:)
Obserwuj wątek
    • raohszana Re: dieta 23.08.11, 16:05
      Erm... ale każdego rodzaju zwyczaje żywieniowe to jakiegoś rodzaju dieta ^^
      • francesfarmer Re: dieta 23.08.11, 21:04
        słowo dieta jest wieloznaczne
        • raohszana Re: dieta 23.08.11, 21:13
          francesfarmer napisała:

          > słowo dieta jest wieloznaczne
          *
          O tymże mówię.
    • six_a Re: dieta 23.08.11, 16:14
      a wiela łon płaci za promocję tej diety?

      Zasady diety:
      Jadasz 3 posiłki dziennie, np. na śniadanie jajecznicę na bekonie, na obiad - soczystą golonkę lub pieczoną kaczkę, a na kolację - zapiekankę z żółtego sera, szynki i jaj. Dieta opiera się na jajach, produktach mlecznych i mięsie, istotnym elementem są sery, ale jedzone bez chleba, za to ze śmietaną, masłem i majonezem. Codzienna porcja mięsa to ok. 100-200 g. Jeżeli jemy chude mięso, to dodajemy do niego tłuszcze, np. drób urozmaicamy dodatkiem boczku. Unikamy węglowodanów - w ciągu dnia wolno ich dostarczyć organizmowi tylko 50 g. Żeby zachować te zasady, można zjeść zaledwie 300 g warzyw lub mało słodkich owoców (ze względu na dużą zawartość węglowodanów niewskazane są banany, gruszki czy jabłka). Z tego samego powodu należy zrezygnować z pieczywa i potraw mącznych.
      Produkty zalecane:
      - tłuszcze zwierzęce - smalec, masło, boczek, słonina - jaja kurze (przede wszystkim żółtka) - przynajmniej 4 na dobę - tłuste sery - żółte i białe, jaja - podroby - galarety mięsne - tłuste sosy - mięso - najlepiej tłusta wieprzowina - wędliny podrobowe - salcesony, pasztety, pasztetowe - tłuste ryby - łosoś, halibut, smażone na smalcu - tłusty drób (gęsi, kaczki) - majonez, pełne mleko, śmietana (1/2 l dziennie) - napoje bez cukru
      Produkty niewskazane:
      - cukier i słodycze - miód - owoce (zwłaszcza jabłka) i ich przetwory (słodkie dżemy, konfitury, kompoty) - ryż i kasze - chleb i inne pieczywo - potrawy z mąki (makaron, kluski, ciasta) - gotowane ziemniaki - groch i fasola - słodkie napoje

      pół litra śmietany dziennie, no nie wiem, skusić się czy od razu do rygi?
      • ursyda Re: dieta 23.08.11, 16:28
        o jeeezu
      • best.yjka Re: dieta 23.08.11, 18:16
        żyg
        • cowgirl_ride Re: dieta 23.08.11, 21:20
          Nie lubię golonki, za kaczką też nie tęsknię. Nie dla mnie:D
    • maly.jasio niestety tak :) 23.08.11, 16:26
      bo Najdrozsza kazdy alkohol, ktorego nie zdaze dopic w czasie jej nieobecnosci wylewa
      mi do zlewu :)
    • alienka20 Re: dieta 23.08.11, 16:32
      Gdy byłam w domu przez pół roku jadłam to, co mógł jeść cukrzyk, którym ja nie jestem i którego to jedzenia nie znosiłam w większości. Po tej traumie jedzeniowej mam w d... wszystkie diety i nie obchodzi mnie kiedy umrę. Mogę nawet zaraz :P
    • salma75 Re: dieta 23.08.11, 16:38
      varia1 napisała:

      > czy jesteście na diecie?

      Tak


      > jakiej?

      Lekkostrawnej


      > i dlaczego?

      Bo mnie Niemcy czymś struli.
      Ale już mi lepiej.
      • jael53 Re: dieta 23.08.11, 17:59
        A, w życiu! Jestem tylko trawożerna - pochłaniam góry warzyw i owoców. Poza tym jestem nieziemskim łasuchem i wrąbie na poczekaniu (i bez konsekwencji) do kilograma każdego ciasta. Nie wyobrażam sobie życia bez miodu i wszelkich orzechów. W takie pieskie upały mam w charakterze obiadu koszyczek brzoskwiń, moreli i śliwek, 2 gruszki + pajdę jeszcze ciepłego chlebka gryczanego.
      • grassant Re: dieta 23.08.11, 18:22
        może sajklon bi?
        ćwiczenie żabek pozwala na szybsze dojście do równiowagi.
    • anusiadanusia Re: dieta 23.08.11, 18:09
      ja tez,ale zaczełam własnie przed planowaną ciażą 8 lat temu. jest super
    • maitresse.d.un.francais Re: dieta 23.08.11, 18:10
      Nie. Bo mi się nie chce. Jedzenie jest przyjemnością. Nie będę jej sobie odmawiać dla jakichś absurdów. Umrę nieco za gruba i może nieco szybciej, ale za to bardziej zadowolona.
      • varia1 Re: dieta 23.08.11, 18:19
        wlaśnie dlatego że jedzenie jest dla mnie przyjemnościa, to wybrałam tę dietę
        nie mam problemu żeby odstawić węglowodany, ale bez mięcha nie wyżyję
        • anais_66 Re: dieta 24.08.11, 02:54
          varia1 napisała:

          > wlaśnie dlatego że jedzenie jest dla mnie przyjemnościa, to wybrałam tę dietę

          I chudniesz???
          • feel_good_inc Re: dieta 24.08.11, 08:11
            anais_66 napisała:
            > varia1 napisała:
            > > wlaśnie dlatego że jedzenie jest dla mnie przyjemnościa, to wybrałam tę d
            > ietę
            >
            > I chudniesz???

            Magia, nie? ;)
          • varia1 Re: dieta 24.08.11, 08:27
            schudłam już dawno, tak około 20 kg (w pierwszym roku tej diety), teraz utrzymuję stałą wagę , nie tyję
            jestem wysoką i raczej dużą babą i nie mam ambicji żeby wyglądać jak modelka;)
            • izabellaz1 Re: dieta 24.08.11, 09:02
              A nie boisz się, że jeśli z jakichś względów będziesz musiała zrezygnować z tej diety to przytyjesz, bo Ci się zmieni metabolizm?
              Tak z ciekawości i bez złośliwości pytam, bo wyczytałam na różnych forach dietowych, że ludzie po odrzuceniu tej diety mieli efekt jojo. Teraz pytanie, czy po prostu wpierniczali bez umiaru wszystko, czy zmienił się metabolizm na tyle, że organizm nie radził sobie już z trawieniem wszystkich składników jak węglowodany w połączeniu z tłuszczem :)
              • feel_good_inc Re: dieta 24.08.11, 09:44
                izabellaz1 napisała:
                > A nie boisz się, że jeśli z jakichś względów będziesz musiała zrezygnować z tej
                > diety to przytyjesz, bo Ci się zmieni metabolizm?

                To na dowolnej innej diecie metabolizm jej się nie zmieni?

                > Tak z ciekawości i bez złośliwości pytam, bo wyczytałam na różnych forach dieto
                > wych, że ludzie po odrzuceniu tej diety mieli efekt jojo. Teraz pytanie, czy po
                > prostu wpierniczali bez umiaru wszystko,

                Ludzie mają efekt jojo, ponieważ wracają do starego sposobu odżywiania, co przy praktycznie każdej diecie odchudzającej powoduje powrót do poprzedniej wagi, którą mieli właśnie dlatego, że tak się odżywiali. Ba, "wygłodzony" organizm już postara się, żeby wszystkie nadwyżki odłożyć na ciężkie czasy.
                Jedynym sposobem na utrzymanie niższej wagi jest długofalowa zmiana sposobu odżywiania.

                > czy zmienił się metabolizm na tyle, ż
                > e organizm nie radził sobie już z trawieniem wszystkich składników jak węglowod
                > any w połączeniu z tłuszczem :)

                Zastanowiłaś się, co w ogóle piszesz? Ludzie mieliby PRZYTYĆ, dlatego że ich organizm NIE RADZIŁBY SOBIE z trawieniem czegokolwiek?
                • izabellaz1 Re: dieta 24.08.11, 10:17
                  feel_good_inc napisał:

                  > Zastanowiłaś się, co w ogóle piszesz? Ludzie mieliby PRZYTYĆ, dlatego że ich or
                  > ganizm NIE RADZIŁBY SOBIE z trawieniem czegokolwiek?

                  Przyswajalność składników bywa różna.
                  Wykazano, że osoby które od dziecka piją mleko cały czas (jeśli oczywiście nie mają nietolerancji laktozy) lepiej trawią laktozę w wieku dorosłym. Widać to na przykładzie moim i męża. Mąż zawsze lubił mleko i pił je cały czas. Ja pijałam jako dziecko, potem w wieku młodzieńczym nie piłam dużo. Organizm wytwarzał zatem znacznie mniej enzymu, który rozkładał laktozę.
                  • feel_good_inc Re: dieta 24.08.11, 10:21
                    izabellaz1 napisała:
                    > feel_good_inc napisał:
                    >
                    > > Zastanowiłaś się, co w ogóle piszesz? Ludzie mieliby PRZYTYĆ, dlatego że
                    > ich or
                    > > ganizm NIE RADZIŁBY SOBIE z trawieniem czegokolwiek?
                    >
                    > Przyswajalność składników bywa różna.
                    > Wykazano, że osoby które od dziecka piją mleko cały czas (jeśli oczywiście nie
                    > mają nietolerancji laktozy) lepiej trawią laktozę w wieku dorosłym. Widać to na
                    > przykładzie moim i męża. Mąż zawsze lubił mleko i pił je cały czas. Ja pijałam
                    > jako dziecko, potem w wieku młodzieńczym nie piłam dużo. Organizm wytwarzał za
                    > tem znacznie mniej enzymu, który rozkładał laktozę.

                    Chyba nie zrozumiałaś pytania. Powtórzyć?
              • varia1 Re: dieta 24.08.11, 09:58
                nie zastanawiałam się nad tym jakoś bardzo ... nie mogę sobie wyobrazić tych "względów" z powodu których miałabym porzucić ulubioną goloneczkę

                w poczuciu winy że moja dieta jest może zbyt jednostronna robiłam od niej odstępstwa w czasie ciąż... w pierwszej przytyłam 9 kg a w drugiej 10-11
                w zasadzie wtedy też nie opychałam się węglowodanami, ja w ogóle nie przepadam za ziemniakami, ryżem, bananami itp... zjadalam może trochę więcej owoców, czasem trochę pieczywa...mniej więcej 2 m-ce po urodzeniu dzieci wracałam do mojej diety
          • izabellaz1 Re: dieta 24.08.11, 08:49
            Bo kosmki jelitowe pokrywa warstwa tłuszczu. Naukowcy twierdzą, że to właśnie dlatego się chudnie :)
            • varia1 Re: dieta 24.08.11, 09:00
              wow
              chylę czoła dla Twej dociekliwości w tej kwestii...
    • best.yjka Re: dieta 23.08.11, 18:21
      > czy jesteście na diecie?
      Tak

      > jakiej?
      Swojej własnej. Czyli jem to, na co przyjdzie mi ochota w danej chwili.

      > i dlaczego?
      Bo ja z tych, co jedzą żeby żyć.
    • grassant Re: dieta 23.08.11, 18:23
      rezerwuj miejsce na kardiochirurgii. zabezpiecz bajpassy.
      • varia1 Re: dieta 23.08.11, 18:28
        dlaczego?
        kiedy zaczynałam się tak żywic, cholesterol miałam dużo wyższy niż teraz, plus nadciśnienie
        od kilku lat nie biorę leków, bo ciśnienie się ustawiło jakoś samo
        wyniki badań - rewelacja, robię często bo jestem dawcą krwi
        • izabellaz1 Re: dieta 23.08.11, 18:40
          varia1 napisała:

          > kiedy zaczynałam się tak żywic, cholesterol miałam dużo wyższy niż teraz, plus
          > nadciśnienie
          > od kilku lat nie biorę leków, bo ciśnienie się ustawiło jakoś samo

          Takie posty są po prostu szkodliwe, bo jeszcze ktoś w coś takiego uwierzy i zrobi sobie krzywdę.
          • varia1 Re: dieta 23.08.11, 18:49
            ja nie namawiam nikogo do tej samej diety, mi akurat pasuje
          • feel_good_inc Re: dieta 24.08.11, 08:09
            izabellaz1 napisała:
            > varia1 napisała:
            >
            > > kiedy zaczynałam się tak żywic, cholesterol miałam dużo wyższy niż teraz,
            > plus
            > > nadciśnienie
            > > od kilku lat nie biorę leków, bo ciśnienie się ustawiło jakoś samo
            >
            > Takie posty są po prostu szkodliwe, bo jeszcze ktoś w coś takiego uwierzy i zro
            > bi sobie krzywdę.

            Ta, bo od Atkinsa ludzie masowo umierają na zawały, a dieta ketogeniczna to zakwaszanie organizmu i prosta droga do trumny.

            To może cię zdziwić, ale dieta niskowęglowodanowa, nawet w tak ekstremalnym wydaniu jak u Kwaśniewskiego, jest dla człowieka dużo bardziej naturalna niż lansowany dziś wzór zdrowego odżywiania. Przy takiej diecie ewoluowaliśmy przez prawie dwa miliony lat - mięso, niewielka ilość korzeni, kłączy, orzechów, jagód. Przestawienie na dietę w większości roślinną to raptem parę ostatnich tysięcy lat, a taka z przewagą prostych węglowodanów - ostatnie 100-200. Część ludzi lepiej się przystosowała, większość gorzej - stąd epidemia otyłości, cukrzycy i chorób serca w krajach rozwiniętych.

            I nagle okazuje się, że człowiek, który zrobi coś dokładnie przeciwnego niż wmawiała to przez tyle lat propaganda "zdrowego żywienia", czyli zacznie jeść dużo mięsa i wyrzuci z diety węglowodany i skrobię, zastępując je zielonymi warzywami, ma wyniki badań dużo lepsze niż na "zdrowej i zbilansowanej" diecie i jakoś nie chce na serce umierać. To pewnie jakaś magia, nie?
            • izabellaz1 Re: dieta 24.08.11, 08:20
              Ależ każdy może się odżywiać jak mu się żywnie podoba i mnie nic do tego, a diety panów nazwisk wszelakich niech sobie kwitną i znajdują zwolenników.
              Możesz jeść samo masło przez najbliższe 20 lat jeśli taka Twoja wola.
              Ja jednak wierzę bardziej Instytutowi Żywności i Żywienia oraz własnemu organizmowi.

              Dieta ewoluowała, bo ewoluował człowiek, zmieniły się jego potrzeby somatyczne, intelektualne, sposób pracy, środowisko i wiele innych czynników. Argument, że homo sapiens 20 tys. lat temu odżywiali się inaczej, to i my możemy nie przemawia do wie zupełnie.
              • varia1 Re: dieta 24.08.11, 08:31
                ja twierdzę że dieta którą stosuję jest wymyślona jakby dla mnie, mam pierwotną grupę krwi O i to pewnie też ma wpływ na jej efekty w moim przypadku, moje dzieci odżywiają się zupełnie inaczej niż ja mój partner podobnie, ale nieco mniej tłuszczu

                wyznacznikiem skuteczności jest moje samopoczucie, dużo energii i doskonałe wyniki badań, a nie jestem już dwudziestolatką;)
                • izabellaz1 Re: dieta 24.08.11, 08:47
                  varia1 napisała:

                  > ja twierdzę że dieta którą stosuję jest wymyślona jakby dla mnie, mam pierwotną
                  > grupę krwi O

                  O właśnie. Całkiem mi się podoba dieta w oparciu o grupę krwi, choć moim zdaniem powinna też uwzględniać czynnik rh ale to pewnie już zbyt skomplikowane, zwłaszcza możliwość przeprowadzenia badań.

                  > wyznacznikiem skuteczności jest moje samopoczucie, dużo energii i doskonałe wyn
                  > iki badań, a nie jestem już dwudziestolatką;)

                  I pewnie o to chodzi :)
                  Tylko rób te badania regularnie ;)
                  • varia1 Re: dieta 24.08.11, 08:49
                    regularnie, najrzadziej raz na 2 miechy
                    krew oddaję często, bo mam wrażenie że jej jakoś mam za dużo:)
              • feel_good_inc Re: dieta 24.08.11, 10:04
                izabellaz1 napisała:
                > Ależ każdy może się odżywiać jak mu się żywnie podoba i mnie nic do tego, a die
                > ty panów nazwisk wszelakich niech sobie kwitną i znajdują zwolenników.

                Oczywiście, bo prawdę mówią tylko panowie, których nazwiska znajdują się w Instytucie ;)

                > Możesz jeść samo masło przez najbliższe 20 lat jeśli taka Twoja wola.
                > Ja jednak wierzę bardziej Instytutowi Żywności i Żywienia oraz własnemu organiz
                > mowi.

                Myślisz, że 300-kilogramowi Amerykanie robią cokolwiek wbrew własnemu organizmowi? Że rozkoszny wyrzut glukozy po wiadrze frytek z colą to dla nich katorga?
                Jeżeli możesz jeść to co chcesz i w takich ilościach, jakie dyktuje ci organizm to moje gratulacje - jesteś jednym z niewielkiego odsetka, którzy są dobrze przystosowani do obecnie panującej sytuacji.

                > Dieta ewoluowała, bo ewoluował człowiek, zmieniły się jego potrzeby somatyczne,
                > intelektualne, sposób pracy, środowisko i wiele innych czynników.

                Nie. Dieta ewoluowała, bo człowiek odkrył sposób na ekonomiczną produkcję dużej ilości żywności. Człowiek nie zaczął uprawiać roślin dlatego, że były dla niego lepszym źródłem pokarmu, tylko dlatego, że mniejszym wysiłkiem ekonomicznym jest dostarczenie kalorii ze źródła roślinnego niż zwierzęcego.

                > Argument, że
                > homo sapiens 20 tys. lat temu odżywiali się inaczej, to i my możemy nie przema
                > wia do wie zupełnie.

                Wiesz ile to jest 20 tysięcy lat w skali ewolucyjnej? Nie licząc nawet ostatniego wieku, kiedy mamy po raz pierwszy do czynienia z sytuacją, gdzie większość ludzi w krajach rozwiniętych ma więcej jedzenia niż potrzebuje?
                A presji ewolucyjnej... nie ma. Otyłość zabija kiedy już się rozmnożysz, więc "nieprzystosowani" mają taki sam sukces ewolucyjny jak ci, którzy nie puchną.
                • izabellaz1 Re: dieta 24.08.11, 10:50
                  feel_good_inc napisał:

                  > Oczywiście, bo prawdę mówią tylko panowie, których nazwiska znajdują się w Inst
                  > ytucie ;)

                  Tego nie napisałam :)

                  > jesteś jednym z niewielkiego odsetka, którzy są dobrze pr
                  > zystosowani do obecnie panującej sytuacji.

                  Najwyraźniej.

                  > Człowiek nie zaczął uprawiać roślin dlatego, że były dla nieg
                  > o lepszym źródłem pokarmu, tylko dlatego, że mniejszym wysiłkiem ekonomicznym j
                  > est dostarczenie kalorii ze źródła roślinnego

                  Nie sądzę, żeby cesarstwo i elita starożytnej Grecji czy Rzymu bardzo przejmowała się wysiłkiem ekonomicznym jaki wkładała służba w zdobywanie i przygotowywanie posiłków ;)
                  • feel_good_inc Re: dieta 24.08.11, 11:04
                    izabellaz1 napisała:
                    > feel_good_inc napisał:
                    > > Człowiek nie zaczął uprawiać roślin dlatego, że były dla nieg
                    > > o lepszym źródłem pokarmu, tylko dlatego, że mniejszym wysiłkiem ekonomic
                    > znym j
                    > > est dostarczenie kalorii ze źródła roślinnego
                    >
                    > Nie sądzę, żeby cesarstwo i elita starożytnej Grecji czy Rzymu bardzo przejmowa
                    > ła się wysiłkiem ekonomicznym jaki wkładała służba w zdobywanie i przygotowywan
                    > ie posiłków ;)

                    Aleś strzeliła... Bardzo wątpię, by było coś, czym możni przejmowali się bardziej niż plonami, które stanowiły gros przychodów z ich majątków. Owszem, wydawali uczty i jedli delikatesy, ale doskonale zdawali sobie sprawę, na co ich stać i dlaczego.
                    • izabellaz1 Re: dieta 24.08.11, 11:09
                      O, dopiero zauważyłam, że masz taką samą sygnaturkę jak ja :)
                      • feel_good_inc Re: dieta 24.08.11, 11:29
                        izabellaz1 napisała:
                        > O, dopiero zauważyłam, że masz taką samą sygnaturkę jak ja :)

                        Mam losowaną :)
                        • izabellaz1 Re: dieta 24.08.11, 11:40
                          No właśnie zauważyyyłam. Wlazłam w odpowiedź wyżej, żeby sprawdzić czy to możliwe, że wcześniej mi się nie rzuciło w oczy - ale oczywiście to było mało prawdopodobne ;)
              • anusiadanusia Re: dieta 24.08.11, 10:32
                www.arkadiakraus.fora.pl/dr-jan-kwasniewski-odpowiedzi-na-listy,24/prawda-o-zywieniu-optymalnym-08-08-2003,13.html
                • izabellaz1 Re: dieta 24.08.11, 10:43
                  "Prawda o żywieniu optymalnym", którą przedstawia oczywiście twórca tej diety :)
                  + dwa ostatnie zdania i małe słowo, które jak zawsze jest zasłoną dymną i czasem wytrychem - "prawie".
    • izabellaz1 Re: dieta 23.08.11, 18:35
      To nie jest żywienie optymalne.
      • varia1 Re: dieta 23.08.11, 18:50
        taka jest nazwa używana przez jej twórcę
        • izabellaz1 Re: dieta 23.08.11, 18:52
          Raczej nadużywana ;)
          • varia1 Re: dieta 23.08.11, 18:55
            masz prawo mieć taką opinię, ale skoro nadużywana to dlaczego oficjalnie nadal jej używa?
            • izabellaz1 Re: dieta 23.08.11, 19:07
              A wiesz ilu uzdrowicieli posiada oficjalne strony internetowe i prowadzi oficjalną działalność?
              Tyle, że tylko czasem w programach pokazują osoby poszkodowane wskutek ich działalności.

              W moich oczach ta dieta optymalna nie jest. Dietę, która zakłada skupienie się tylko na konkretnych produktach, w dodatku w tym przypadku dość ciężkostrawnych, na optymalną nie wygląda.
              • varia1 Re: dieta 23.08.11, 19:09
                jesteś dietetykiem? lekarzem?
                • izabellaz1 Re: dieta 23.08.11, 19:41
                  A Ty?
                  • varia1 Re: dieta 23.08.11, 19:48
                    ja nie jestem, ale też nie wypowiadam się o tym, że jakiś sposób żywienia jest nieodpowiedni, wróć do postu startowego, to nie jest wątek o zdrowym odżywianiu, tylko o tym czy i na jakich dietach jesteśmy... taka głupia ciekawość;)
                    • izabellaz1 Re: dieta 23.08.11, 19:53
                      Napisałam, że w moich oczach jest nieodpowiedni. A to różnica :)
                      • varia1 Re: dieta 23.08.11, 19:55
                        a w moich oczach jest dla mnie odpowiedni, bo tylko na sobie to sprawdzam
                        no więc nie będziemy chyba dalej się przekonywać, co?
                        • izabellaz1 Re: dieta 23.08.11, 20:14
                          Akurat Ciebie wcale nie starałam się przekonywać :)
                          • varia1 Re: dieta 23.08.11, 20:55
                            ja Ciebie też nie:)
    • pendzacy_krolik Re: dieta 23.08.11, 18:49
      tak. chociaz trudno to nazwac dieta. ograniczylam mieso, weglowodany, na korzysc warzyw i owocow.no i rano codziennie owsianka(:
    • e-no-kolego Re: dieta 23.08.11, 19:00
      Jestem na takiej właśnie diecie, jak ty. Zupełnie naturalnie to wychodzi Po prostu jem na co mam ochotę i tak właśnie wychodzi. Pierwszy raz czytałem na czym polega.
      Co za zbieg okoliczności... Zawsze traktowałem ten temat z przymrużeniem oka a tu popatrz. Noż jestem na stuprocentowej diecie! I o jakiej wdzięcznej nazwie!
      :DD
    • sumire Re: dieta 23.08.11, 19:08
      owszem. nie jem czerwonego mięsa w żadnej postaci, nie jem wędlin, nie jem białego pieczywa, unikam ciężkostrawnych atrakcji... przy moich nerwowych jelitach na diecie, ekhm, optymalnej po tygodniu wylądowałabym w szpitalu :)
      • varia1 Re: dieta 23.08.11, 19:10
        ładna nazwa: nerwowe jelita :)
        • sumire Re: dieta 23.08.11, 19:13
          no, niestety :) ale nie narzekam, mięcha i tak nie znoszę od dziecka. trawa i ryby to co innego.
          • varia1 Re: dieta 23.08.11, 19:32
            ja też lubię rybkę :) najlepiej jakąś tłuściutką:)
          • izabellaz1 Re: dieta 23.08.11, 19:41
            sumire napisała:

            > trawa i ryby to co innego.

            O, i to jest jedzenie dla mnie! Plus dużo oliwy, ziaren i różnych warzyw :)
            I sery :D
            • varia1 Re: dieta 23.08.11, 19:48
              no, to poza ziarnami i oliwą, jemy całkiem podobnie;)
              • izabellaz1 Re: dieta 23.08.11, 19:53
                Nie. Bo ja właśnie skończyłam ciasto marchwiowo-pomarańczowe z mascarpone :D
                • varia1 Re: dieta 23.08.11, 19:58
                  jednak prawie robi różnicę :D
                  ja cytrusów chronicznie nie znoszę już od dziecka
                  a mięso i ryby natychmiast popijam jakimś mlecznym napojem:) taki dziwoląg kulinarny
                  • izabellaz1 Re: dieta 23.08.11, 20:17
                    Ja popijam winem :D
    • raohszana Re: dieta 23.08.11, 20:02
      Same trawożerne tutaj :P
    • lolcia-olcia Re: dieta 23.08.11, 20:09
      nie dieta a raczej nawyki żywieniowe- dużo warzyw, prawie w ogóle owoców, mało mięsa ( bo nie lubię aż tak), czasem słodycze, ale sporo się ruszam.. rower, basen, w zimie siłownia.
    • lonely.stoner Re: dieta 23.08.11, 20:17
      jestem wege, nie spozywam miesa. Nie ze wzgeldu na zdrowie, raczej ze wzgledu na swiatopoglad. Na diecie zadnej nie bylam, ale staram sie jesc naturalne produkty.
    • ultraviolet6 Re: dieta 23.08.11, 21:28
      Stosuję się do zasad zdrowego odżywiania - jedzenie regularne (+ - co 3 godziny) w małych ilościach. Jem dużo produktów pełnoziarnistych, warzyw, chudego mięsa i nabiału (twarożki, jogurty). Piję sporo wody, zielonej herbaty i herbatek owocowych. Odkąd zaczęłam się tak odżywiać, schudłam 10 kg bez większych wyrzeczeń (w ciągu kilku miesięcy) i utrzymuję tą wagę (słodycze/cukier ograniczam prawie do zera ale nigdy nie były moją największą słabością więc problemu z tym nie mam). Oczywiście pozwalam sobie na szaleństwo w postaci obfitego obiadu u mamy czy placka ze śliwkami upieczonego przez babcię, alkoholu na imprezach też jakoś specjalnie nie ograniczam.
    • cowgirl_ride Re: dieta 23.08.11, 21:47
      Jem i pijam to, co lubię:) W życiu nie stosowałam żadnych "cudownych" recept.
    • anaisanais96 odchudzam się bo jestem gruba 23.08.11, 23:19
      Oczywiście nic z tej diety nie wychodzi i od 7 lat jestem grubasem.
      • anais_66 Re: odchudzam się bo jestem gruba 24.08.11, 03:03
        anaisanais96 napisała:

        > Oczywiście nic z tej diety nie wychodzi i od 7 lat jestem grubasem.

        Może zła dieta?
        Btw: która jest na całym tym Dukanie (czy jak mu tam)?
        I czy są diety, które pozwalają na picie alkoholu? :D
    • anna_sla Re: dieta 23.08.11, 23:29
      ja od dwóch lat na tzw. diecie wątrobowej, bo jestem po operacji wycięcia pęcherzyka żółciowego i po prostu wątroba daje popalić jak nie jem tak jak powinnam.
      • anaisanais96 Re: dieta 24.08.11, 13:10
        Oj tak, moja teściowa również po takiej operacji schudła bardzo i utrzymuje wagę do dzisiaj. Właśnie przez to że nie moz e sobie pozwolić na przejadanie się ponieważ z bólu by chyba wykorkowała.
        • anna_sla Re: dieta 25.08.11, 13:53
          przejadanie przejadaniem, nie zdarzyło mi się od 5-ciu lat, najgorsze dla mnie jest to, że musiałam zrezygnować lub mocno ograniczyć wiele produktów. Ja np. uwielbiałam zjeść kanapkę z grubo pokrojoną cebulą lub czosnkiem (wychowana jestem na wsi ;)), teraz to niemożliwe. Nie mogę fasoli, grochu, kapusty nawet surowej. Uwielbiam arbuza, gruszki i winogron i mogłabym je zjadać kilogramami i już nie mogę. 3 gruszki i już rewolucje wątrobowe. Nie mogę kawy, cappucino jak zbyt często pijam to też w końcu wysiada.. itp.
          • anusiadanusia Re: dieta 25.08.11, 14:19
            spróbuj żo. ale zjadaj mniejsze porcje-przekonaj sie sama że nic sie złego nie dzieje. moja tesciowa pozbyła sie kamieni w woreczku własnie na żo i to w ciagu 3 m-cy.skoro kamienie sie rozpuszcza
            • anusiadanusia Re: dieta 25.08.11, 14:20
              skoro kamienie sie rozpuszczaja to chyba przy takim żywieniu powstac nie mogą.
              • anna_sla Re: dieta 25.08.11, 16:00
                a co to jest żo?? Jakoś nie znam wszystkich skrótów. Poza tym ja już nie mam kamieni, nie mam już nawet woreczka, a niestety wątroba bez niego jest trochę "dysfunkcyjna".
                • anusiadanusia Re: dieta 25.08.11, 17:27
                  żo to żywienie optymalne lub dieta optymalna dr Kwasniewskiego

                  optymaln.republika.pl/index.html
                  dr-kwasniewski.pl/?id=2&news=140
    • i.nes Re: dieta 24.08.11, 03:17
      jesteście - alkoholowo-serowej :P
      dobra!
    • disa ja mam dietę: żre wszystko ;] 24.08.11, 09:52
      najlepsza ;] polecam
      • wez_sie Re: ja mam dietę: żre wszystko ;] 24.08.11, 10:18
        stosuje taka sama i tez ja polecam.
        • disa Re: ja mam dietę: żre wszystko ;] 24.08.11, 10:29
          taka dieta jest najlepsza ! Jesz to na co masz ochotę i co chce organizm

          ostatnio miałam ograniczyć cukier, kawe i rzeczy na które mam alergie pokarmowe (przed badaniami itd bo mam cukrzycę )
          1 dzień -OK
          2 dzień czułam się słabo pod wieczór ŹLE
          3 dzień ból głowy, brzucha, zmęczenie
          4 dzień zaczęłam od zakazanych śliwek w czekoladzie i kawy, następnie niezdrowe śniadanie i cola - 1,5 godziny i ból minął

          NIGDY więcej diet
          • wez_sie Re: ja mam dietę: żre wszystko ;] 24.08.11, 10:42
            ok, ale tez nie ma co przesadzac.

            ja odpuszczam junk food.
            jak zjem cos z mac'a raz na pol roku, to jest swieto.
            kebaby i inne wynalazki zjadam tez mocno sporadycznie, bo sa po prostu marne.
            z fast foodow jedynie subway w moim mniemaniu trzyma poziom.

            wole jedzenie z dobrej knajpy albo domowe.
            • disa Re: ja mam dietę: żre wszystko ;] 25.08.11, 08:46
              oj z takich "jedzeń" to ja tylko stripsy z kfc i nie z często

              dla mnie to nie jedzenie, a zapychacz tyłka
              zdecydowanie lepiej iść na teka niż kebaba
          • anusiadanusia Re: ja mam dietę: żre wszystko ;] 25.08.11, 14:30
            dr-kwasniewski.pl/?id=2&news=140
            • disa Re: ja mam dietę: żre wszystko ;] 25.08.11, 23:38
              trzymam się teorii Lutza ;]
    • anusiadanusia Re: dieta 24.08.11, 12:34
      a Twoje dzieci co jedzą?
      • varia1 Re: dieta 24.08.11, 13:43
        moja starsza córka nie przepada za słodyczami, mlekiem w każdej postaci i gotowanymi warzywami, mogłaby za to odżywiać się głównie chlebem i ziemniakami:) no ale ma grupę krwi A
        tak jakoś naturalnie stosuje dietę rozłączną od urodzenia:)

        młodsza natomiast niestety jest na bardzo rygorystycznej diecie bez cukru, mleka (w każdej postaci), soi, glutenu i salicylanów, ale dla odmiany wszystko by lubiła, gdyby mogła, z rzeczy które są u niej dozwolone lubi ziemniaki, mięsa wszelkie i kukurydzę oraz banany
        • anusiadanusia Re: dieta 24.08.11, 13:56
          moja mała nigdy nie jadła kaszek,zamiast soków woli wode,wypija sporo bawarki lub inki ale z kremóweczą(smietanką oczywiscie),w jajecznicy musi byc boczek lub słoninka,zamiast tradycyjnego chlebka je biszkoptowy z dużą iloscią ziarenek,lubi pasztetową,biały ser ze smietaną,a najbardziej domowy sernik optymalny. czasem oczywiscie zjada jakies słodycze ,ale wie że trzeba liczyc weglowodany i pyta ile dana rzecz ma ,czy to dużo i czy może.
          pozdrawiam
          PS
          fjnie że na forum jest ktos kto nie krytykuje żo,bo wiekszosc nic na ten temat nie wie i opowiada głupoty,zamiast najpierw przeczytac ksiazke,zastosowac w praktyce a dopiero pózniej sie wypowiadac o jej"szkodliwosci"
          • varia1 Re: dieta 24.08.11, 14:06
            moja młodsza córa uwielbia gotowany boczek który u nas nosi nazwę mięsko w paski;)
            bez chleba, bo żadnego nie może, ale też i nie lubi
            • anusiadanusia Re: dieta 24.08.11, 14:10
              wie co dobre.moja anulka uwielbia roladki z karkóweczki i karkóweczke z grila, a w jaki wieku są Twoje dziewczynki? moja ma 7 lat i za kilka dni idzie do szkoły
              • varia1 Re: dieta 24.08.11, 14:16
                10 i 4,5
                stare baby:)
                • anusiadanusia Re: dieta 24.08.11, 14:21
                  Faktycznie "stare baby":)

                  a jak długo jestes na żo?
                  • varia1 Re: dieta 24.08.11, 14:25
                    zaczęłam w 1997 roku, potem miałam trochę przerw, ale tak od 2003 właściwie jem optymalnie
                    • anusiadanusia Re: dieta 24.08.11, 14:28
                      dużo błedów popełniałas na początku?
                      • varia1 Re: dieta 24.08.11, 14:34
                        nigdy nie byłam jakoś zdeterminowana żeby wszystko było zważone co do grama... wyznacznikiem skuteczności żo jest dla mnie o że na początku schudłam i waga się utrzymuje na tym poziomie, który chciałam, no i to że mam rewelacyjne wyniki badań, a genetycznie mam skłonności do nadciśnienia, więc to było ważne
                        i ta energia z mięska jest jednak nieporównywalna, poza tym, skóra jest tak natłuszczona że nie trzeba żadnych kosmetyków:)
          • six_a Re: dieta 24.08.11, 19:20
            >czasem oczywiscie zjada jakies słodycze ,ale wie że trzeba liczyc weglowodany i pyta ile dana rzecz ma ,czy to dużo i czy może.

            super, siedmiolatka licząca węglowodany.
            takie cuda tylko tutaj.
            • izabellaz1 Re: dieta 24.08.11, 19:33
              six_a napisała:

              > super, siedmiolatka licząca węglowodany.

              Moja liczy kiecki w szafie, książki na półkach i pająki na klatce sxodowej :D
              • six_a Re: dieta 24.08.11, 19:36
                u mnie węglowodany stoją na dziś na kuchence, bo ich nie dojadłam, może też se policzę, a co mi tam.
                • izabellaz1 Re: dieta 24.08.11, 19:37
                  Ja nie liczę. Nie mogę sobie tego zrobić :D
            • anusiadanusia Re: dieta 25.08.11, 02:40
              ja nie napisałam że moje dziecko liczy samo tylko:
              " ale wie że trzeba liczyc weglowodany i py
              ta ile dana rzecz ma ,czy to dużo i czy może."
              wiec nie przekrecaj
              • six_a Re: dieta 25.08.11, 07:58
                no właśnie o to mi chodzi, nie o to czy liczy samodzielnie, czy z pomocą.
                jeżeli kompletnie bez powodu, czyli np. choroby, liczy węglowodany i pyta o to, czy może zjeść coś tam, to już jest źle.
                • anusiadanusia Re: dieta 25.08.11, 10:37
                  niektórzy przechodzą na żo i nie przestrzegają propocji (np zjadają za dużo weglowodanów). po jakim czasie zaczynają chorowac i opowiadac jaka ta dieta jest szkodliwa.szkoda że nie mówią że nie stosowali jej scisle według zalecen. My stosujemy ją w domu wszyscy ( aby nie chorowac) i staramy sie przestrzegac proporcji .Moja siostra mając 23 lata zachorowała na gosciec postepujacy.medycyna "tradycyjna"niestety jej nie wyleczyła,a żo tak. i jest zdowa a mineło już15 lat.

                  optymaln.republika.pl/dz52.html
                  optymaln.republika.pl/dz207.html
    • po-trafie Re: dieta 24.08.11, 19:29
      Ta, zdrowej :-)

      Bez-bialopszenicznie (nigdy bialy chleb, makaron, nigdy bialy ryz, ciasto do pizzy etc)
      Niskocukrowo (nigdy slodzone soki, nigdy slodzone platki, ogolnie jesli cos ma w pierwszych 5 skladnikach cukier to wypada)
      Raczej wysokobialkowej (losos, tunczyk, drob, pieczarki)
      Duzo warzyw zamiast wegli (salata zamiast makaronu do warzyw z miesem, salata zamiast ryzu, salata jako podkladka pod jajecznice)
      6-7 posikow dziennie, koniecznie sniadanie
      Masa wody niegazowanej
      Malo kofeiny (zadne redbulle, pepsi, czarne herbaty, jedna kawa dziennie).
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka