Dodaj do ulubionych

Pierwsza impreza

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.04, 21:29
Moja córka(14) chce jechać na dwa dni na ognisko do kolegi. Ma być ok. 40
osób w przedziale wiekowym 14-17. Impreza odbędzie się 10 km od naszej
miejscowości. Rodzice tego chłopaka będą tylko na początku i na drugi dzień
wieczorem, żeby porozwozić towarzystwo do domu. Nawet puściłabym ją,
szczególnie, że ostatnio chodzi na dyskoteki do przykościelnego oratorium,
ale tam w końcu jest ksiądz, a tu będą zupełnie sami. Problem jest w tym, że
moja córka pierwszy raz przyszła zalana po Sylwestrze w 6 klasie, potem
jeszcze trzy razy. Prosiłam, mówiłam, błagałam-nie odstawia już numerów z
alkoholem i papierosami. Mimo to nie ufam jej. Obiecała, że nic nie wywinie,
ale ja mam obawy. Co zrobiłybyście moim miejscu? Puściły czy nie?


PS. Proszę nie pisać, żebym kupiła prezerwatywy i dała na flaszkę ok?
Obserwuj wątek
    • kobieta_po_przejsciach Re: Pierwsza impreza 23.05.04, 21:38
      Grupa 40 nieletnich nastoletnich sama przez 2 dni? Puscic dziecko na taka
      impreze to szczy lekkomyslnosci, tym bardziej jesli nie ufasz corce (co jest w
      pelni uzasadnione). WSZYSTKO sie moze zdarzyc.
      Jesli koniecznie chce jechac, niech jedzie na jeden wieczor. Pojedz po nia
      poznym wieczorem i zabierz do domu. Mysle, ze "stopniowe" wchodzenie w tego
      typu zabawy jest zdrowe i bedziesz miala szanse zobaczyc czy dziecko cie nie
      zawiedzie kolejny raz :-)
      • the_dzidka Re: Pierwsza impreza 23.05.04, 22:37
        > Jesli koniecznie chce jechac, niech jedzie na jeden wieczor. Pojedz po nia
        > poznym wieczorem i zabierz do domu.

        Zdecydowanie popieram. Niech to będzie nawet bardzo późny wieczór, późna noc
        nawet, wysil się i pojedź po nią. 14 lat - jeszcze będzie miała czas na zabawy,
        niech wie, że nie wszystko jeszcze jej wolno, zwłaszcza, ze już parę razy
        umoczyła.
      • Gość: ryba Re: Pierwsza impreza IP: *.hipernet.ras.pl 24.05.04, 01:27
        ojoj, a myslalam ze sie najpierw nie wyslalo... hehe...:)))))
    • kociamama Re: Pierwsza impreza 23.05.04, 21:55
      Bezpieczniej puszczac z nastolatkami niz na dicho do ksiedza...

      Jak jej nie ufasz, to jej nie puszczaj. Ale zakazy to kiepska metoda
      wychowawcza. NIe mozesz tylko zakazywac, musisz dac cos w zamian. 12 lat to
      niestety teraz norma, choc dosc wczesnie, na zaczynanie chlania.

      Czy Twoja corka rozwija jakies zainteresowania? Najlpesza alternatywa do
      chlania to sport, i mowie o regularnych treningach, nie o aerobiku raz
      wtygodniu na odchudzenie ud. Jak sie zajmie czyms na serio, zacznie jej moze
      zalezec, na jakies zawody jezdzic, to bedzie jej zalezec, zeby sie nie
      uchlewac, bo wtedy forma sportowa kuleje. I taka "kariera" sportowa moze ja na
      kilka lat od imprez odciagnac, bo 14 lat to troche malo...


      Pisze o tym, bo ta impreza, to jest dopiero poczatek, wiec ogolna strategia
      wychowawcza jest konieczna, a nie tylko tak lub nie w kwestii tej imprezy.

      POzdrawiam,
      Kociamama.
    • nat.ka Re: Pierwsza impreza 23.05.04, 22:06
      hm no jeżeli już chadza dość często na dyskoteki i porusza się w "takim"
      świecie...chyba powinnaś być konsekwentna i nie odmawiać jej udziału w tym
      ognisku. jam stosunkowo młoda, więc wiem (pamiętam dość żywo) jaka to frajda,
      nawet z pewną dawką alkoholu. sama chyba tez wiesz. ale mogłabyś zastosować
      jakiś mały reżimek, np powiedzieć jej, że w każdej chwili możesz tam
      zajrzeć...że zadzwonisz do niej o północy i w razie czego po nią
      przyjedziesz...itp.
      dobrego imprezowania jej nie nauczysz, tego człowiek uczy się sam.
    • Gość: charlie_x Re: Pierwsza impreza IP: *.tvgawex.pl 23.05.04, 22:10
      ..jako ojciec po takich wpadkach dziecka..zdecydowanie nie.Czternastolatka to
      początek najtrudniejszego okresu w wychowaniu dziewczynki.pozdrawia charlie_x.
      • Gość: smerfeta Re: Pierwsza impreza IP: *.wlan.pl 23.05.04, 22:24
        zgadzam sie z Toba w zupelnosci. i to nie jako rodzic, ale jako osoba, ktora
        jeszcze kilka lat temu byla w wieku rzeczonej dziewczynki. kilkudziesiecioro
        malolatow bez doroslych w poblizu...uuuu...nie pomoga prosby ani grozby - mala
        najprawdopodobniej wytnie jakis numer. po prostu pamietam, do czego my bylismy
        zdolni, kiedy rodzice znikneli z horyzontu. i zapewniam, ze nie byly to jeszcze
        az taaaaakie ekscesy, mimo tego ja bym jej nie puszczala.
        • Gość: Nau Re: Pierwsza impreza IP: *.aster.pl / 212.76.33.* 23.05.04, 22:34
          A czy nie moglibyście - wszyscy rodzice - skrzyknąć się, żeby gospodarze byli
          cały czas na miejscu? niech się młodzież bawi, ale wie, że jest ktoś obok.
          Kiedy nie ma dorosłych w ogóle to aż się prosi, aż się chce zrobić coś na
          przekór.
    • wuzetka1 Re: Pierwsza impreza 23.05.04, 22:39
      Nie puscilabym czternastolatki na taka impreze. Jesli nie bedzie nikogo
      doroslego, na 100% bedzie alkohol i raczej nie licz na to, ze corka sie wylamie
      i nie bedzie pila. A zamroczona alkoholem moze zrobic rozne glupie rzeczy. 14
      lat to nie jest jeszcze taki wiek, kiedy mozna oczekiwac pelnej
      odpowiedzialnosci i umiejetnosci odparcia naciskow ze strony rowiesnikow.

      p.s.jak juz puszczac to tylko z gumkami
    • Gość: szamanka Re: Pierwsza impreza IP: *.lodz.mm.pl 23.05.04, 22:46
      powiem tak,mnie wychowano na luzie i pozwalano na wszytko,tak że nie pytałam
      tylko powidamiałam,że jest impreza. Dzieki temu nie miałam powodów do buntu i
      byłam grzeczną dziewczynką...powiedzmy, zawsze słyszałam: rób co chcesz,ale z
      głową, o dziwo to skutkowało,ale nie dla każdego jest polecane taki sposób
      wychowania.Przez to ze mogłam sie wyszaleć teraz jestem spokojniejsza i nie
      odwalam żadnych głupot.
    • Gość: imprezowicz Re: Pierwsza impreza IP: *.acn.waw.pl 23.05.04, 23:18
      Pamiętaj, że obowiązkowym elementem takich imprez jest seks; dzieciaki czasami
      poprzestają na pieszczotach oralnych. Wytłumacz córce, żeby uważała na
      chłopaków i pod żadnym pozorem nie godziła się na seks bez zabezpieczenia.
      Zakazywanie nic nie da - może jedynie wzmóc ewentualny bunt.
      • Gość: .................. Re: Pierwsza impreza IP: *.dialup.sprint-canada.net 23.05.04, 23:39
        Tez bym za nic w zyciu nie poscil swojej corki w tym wieku na
        taka impreze. Nie chodzi juz o to, ze bez doroslych znajdzie sie
        z pewnoscia jakis wodzirej wieczoru, cwaniaczek w maloletnim wydaniu.
        Dziwi mnie jednak tutaj wielka nieodpowiedzialnosc ludzi doroslych. Z
        jednej strony to wlasnie dorosli jakoby wywoza tych dzieciakow, a z
        drugiej strony nie chca byc odpowiedzialni za nich. Kogo beda winic,
        kiedy np. cos zlego tam sie stanie, w sensie prawnym (np. ktoras
        moze byc zgwalcona przez 17 latka, ktory sobie wypije)? Przeciez tam
        beda tylko dzieci w sensie niedoroslym czy niedojrzalym. Dziwie sie
        czasem ludziom i ich podejsciu do wychowania.
        • Gość: Nau Re: Pierwsza impreza IP: *.aster.pl / *.acn.pl 23.05.04, 23:43
          O! to, to!
          • zdzichu-nr1 Re: Pierwsza impreza 24.05.04, 00:48
            40 osób w przedziale 14-17, dwa dni całkiem samopas? Jestem nowoczesny i
            tolerancyjny, ale to gruuuuby przypał! Sorry, ale jak tu ktoś mądrze
            powiedział - zawieźć i przyjechać po północy pierwszego dnia, niech nocuje w
            domu.
    • Gość: ryba Re: Pierwsza impreza IP: *.hipernet.ras.pl 24.05.04, 01:25
      sama mam 19 i na pierwsze nocne imprezy zaczelam chodzic w wieku twojej corki
      tyle tylko ze one byly prawie pod domem, a juz w szczeolnosci na pewno w tym
      samym miescie. na pierwsza masowa impreze z mnostwem nieznanych osob poszlam
      jak mialam niecale 16. tylko, ze miedzy mna a twoja corka jest diametralna
      roznica-moja mama ma do mnie zaufanie! osiagnela to bardzo prostym sposobem:
      przed kazdym wyjsciem powtarzala mi ze mi ufa i ze jak zawiode to zaufanie to
      nie straci nikt inny oprocz mnie samej. podzialalo.ja nie mam problemow z
      imprezami ani wyjazdami, a mama ze mna. w twoim wypadku najlepsze jest
      chybazabranie jej poznym wieczorem/noca. a jesli to zaufanie jest az taie liche
      to skorzystaj z matczynego instynktu i zadzwona raz czy dwa zeby zapytac jak
      sie bawi (jesli oczywiscie ma telefon). powodzenia:))))
      • Gość: .................. Re: Pierwsza impreza IP: *.dialup.sprint-canada.net 24.05.04, 04:21
        I co to zmieni dzwonic i pytac ja jak sie bawi? Raczej pewne jest,
        ze odpowie -dobrze mamusiu. To dobrze, ma sie rozumiec wg. niej, a
        wg. mamusi moze byc wcale niedobrze, tyle ze mamusia prawdy sie nie
        dowie jak naprawde coreczka spedzala czas. Jest niedorosla i raczej
        trzeba miec ja na oku, szczegolnie kiedy juz wczesniej pokazala ze
        lubi sobie pobrykac. Inaczej istnieje wieksze prawdopodobienstwo i
        mozliwosc, ze za dwa lata juz nikt jej nie bedzie w stanie utrzymac
        w domu, bo chec pohulac sobie, z niego ja poprostu wyrwie.
    • introwertyczka do mamy 24.05.04, 04:39
      napisz, co zdecydowalas i jak zareagowala corka
      • Gość: .................. Re: do mamy IP: *.dialup.sprint-canada.net 24.05.04, 05:19
        Mnie tez to interesuje, szczegolnie co zadecydowala mama, bo reakcja
        coreczki jest raczej wiadoma. Nie spodobalo sie to dziewczynie.
      • Gość: .................. Re: do mamy IP: *.dialup.sprint-canada.net 24.05.04, 05:22
        Przpraszam. Byc moze za pochopny bylem z odpowiedza, bo wlasnie na
        reakcje corki ma wplyw decyzja mamy. Moze wlasnie jej sie mocno
        spodobalo.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka