Gość: mama
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
23.05.04, 21:29
Moja córka(14) chce jechać na dwa dni na ognisko do kolegi. Ma być ok. 40
osób w przedziale wiekowym 14-17. Impreza odbędzie się 10 km od naszej
miejscowości. Rodzice tego chłopaka będą tylko na początku i na drugi dzień
wieczorem, żeby porozwozić towarzystwo do domu. Nawet puściłabym ją,
szczególnie, że ostatnio chodzi na dyskoteki do przykościelnego oratorium,
ale tam w końcu jest ksiądz, a tu będą zupełnie sami. Problem jest w tym, że
moja córka pierwszy raz przyszła zalana po Sylwestrze w 6 klasie, potem
jeszcze trzy razy. Prosiłam, mówiłam, błagałam-nie odstawia już numerów z
alkoholem i papierosami. Mimo to nie ufam jej. Obiecała, że nic nie wywinie,
ale ja mam obawy. Co zrobiłybyście moim miejscu? Puściły czy nie?
PS. Proszę nie pisać, żebym kupiła prezerwatywy i dała na flaszkę ok?