Dodaj do ulubionych

proszę bardzo o pomoc

12.09.11, 15:32
Spotykałam się z facetem rok. Między nami od razu była chemia i wzajemna fascynacja. Jednak szybko okazało sie, że różnimy się bardzo od siebie ( były ciągłe kłotnie z tego powodu). On uważał, że przesadzam bo go denerwowało to, że ciągle coś mi nie pasowało, że zadawałam za dużo pytań itd. Dla niego życie powinno być miłe i już. Czyli zero niepotrzebnych pytań, zero wyrzutów, kłotni i zakazów... Ale ja uważam, że w życiu tak się nie da bo kurcze trzeba mówić co się czuje, co nam sie podoba a co nie ale jemu to nie odpowiadało;/ Zresztą nawet nie słuchał tego bo prawie za każdym razem jak zaczynałam coś mówic co mu nie odpowiadało to się rozłączał albo przeklinał. Po drodze rozstawałiśmy się 2 razy i wracaliśmy do siebie ale nie były zmiany na lepsze. Wkurzało mnie to, że potrafi być miły tylko wtedy jak ja jestm miła. ehh. Oczywiście w domu to ja jestem uważana z atą zła bo bo pomagał mi w wielu sprawach i był towarzyski wiec taki chłopak to skarb a ja jestem ta zła ;( Rozstaliśmy sie 2 miesiace temu ostatecznie. W domu oczywiście słyszałam, ze to moja wina, że sama nie wiem czego chce itd ;/ pewnego dnia mialam problem i przyjechal mi pomóc i tak sie zaczeły nasze spotkania ( raz na tydzien mneij wiecej). Naty ch spotkaniahc sa pocałunki a awet wylądowaliśmy w łożku ( teraz tego unikam). Jest mi z tym zle bo ja go nie przestałam kochac ale wiem ze on chyba sie nie zmieni i jeszzce w domu słucham ż epowinnam znalezc sobei kogos bo mam 23 lata i już czas;( Na ostatnim spotkaniu powiedziam, że już raczej mnie nei kocha bo ciagl emarudze i zadaje za dużo pytań;/ Ale on juz kilka razy powiedział, iż mnei nie kocha ale po kilku dniach zmieniał zdanie... Nie wiem co mam zrobić bo nei jest mi obojetny ale nie cce zniszczyć sobie zycia. A u rodziny zamiast mnieć wsparcie to jest jak jest...
Obserwuj wątek
    • raohszana Re: proszę bardzo o pomoc 12.09.11, 15:39
      psotkaaa napisała:

      > jeszzce w domu słucham ż
      > epowinnam znalezc sobei kogos bo mam 23 lata i już czas;(
      *
      Niech mnie ktoś sanitarnie odstrzeli, bo ja mam więcej i nie mam chłopa.

      Na ostatnim spotkani
      > u powiedziam, że już raczej mnie nei kocha bo ciagl emarudze i zadaje za dużo p
      > ytań;/ Ale on juz kilka razy powiedział, iż mnei nie kocha ale po kilku dniach
      > zmieniał zdanie... Nie wiem co mam zrobić bo nei jest mi obojetny ale nie cce z
      > niszczyć sobie zycia. A u rodziny zamiast mnieć wsparcie to jest jak jest...
      *
      Rany, pasuje Ci ten facet czy nie? Jak pasuje - to bierz, jak nie pasuje - to zostaw. Na mamusię z tatusiem to się nie oglądaj - dorosła dziewucha, a przejmuje się głupim gadaniem.
      • zajonc.o.poranku Re: proszę bardzo o pomoc 12.09.11, 17:05
        raohszana napisał:

        > psotkaaa napisała:
        >
        > > jeszzce w domu słucham ż
        > > epowinnam znalezc sobei kogos bo mam 23 lata i już czas;(
        > *
        > Niech mnie ktoś sanitarnie odstrzeli, bo ja mam więcej i nie mam chłopa.

        Pif-paf
        • raohszana Re: proszę bardzo o pomoc 12.09.11, 17:06
          zajonc.o.poranku napisał:

          > Pif-paf
          *
          Zajonc, idź no po okulary, spudłowałeś!
          Niech ktoś sprzątnie truchło dźwiedzia i strzelamy od nowa!
          • zajonc.o.poranku Re: proszę bardzo o pomoc 12.09.11, 17:13
            tra-ta-ta-ta-ta-ta-ta-ta
            • raohszana Re: proszę bardzo o pomoc 12.09.11, 17:15
              Szansą za mur...<podśpiewuje kwestię z głupiego dowcipu>
              • zajonc.o.poranku Re: proszę bardzo o pomoc 12.09.11, 17:18
                Dwururką spudłowałem, serią też. Dziwne.

                Eeee, niemożliwe. Jesteś po prostu gruboskórna i się Ciebie kule nie imają.
                • raohszana Re: proszę bardzo o pomoc 12.09.11, 17:27
                  zajonc.o.poranku napisał:

                  > Eeee, niemożliwe. Jesteś po prostu gruboskórna i się Ciebie kule nie imają.
                  *
                  Najpewniej to. Ale co ja mam zrobić?! Jak żyć - kiedy chłopa nie ma?!
                  • zajonc.o.poranku Re: proszę bardzo o pomoc 12.09.11, 17:38
                    raohszana napisał:

                    > Najpewniej to. Ale co ja mam zrobić?! Jak żyć - kiedy chłopa nie ma?!

                    Jak szedłem po pracy to domu to się mnóstwo chłopów widziałem. Ustrzel jakiegoś.
                    • raohszana Re: proszę bardzo o pomoc 12.09.11, 17:43
                      zajonc.o.poranku napisał:

                      > Jak szedłem po pracy to domu to się mnóstwo chłopów widziałem. Ustrzel jakiegoś
                      *
                      Co Ty, foruma nie czytasz? To nie może być byle jaki! Musi być piękny, mądry, zaradny, z kapitałem kulturowym odpowiedniej wysokości, studiami, cudami... Ni ma letko.
                      Poza tym wiek nie ten - dla mnie już tylko trumna.
                      • zajonc.o.poranku Re: proszę bardzo o pomoc 12.09.11, 17:57
                        raohszana napisał:

                        > Poza tym wiek nie ten - dla mnie już tylko trumna.
                        A to jest jakaś górna granica? Kyrie eleison, trza się sprężać.
                        • raohszana Re: proszę bardzo o pomoc 12.09.11, 18:05
                          zajonc.o.poranku napisał:

                          > A to jest jakaś górna granica? Kyrie eleison, trza się sprężać.
                          *
                          Przeca, że tak! Toż napisano we wątkie - 23 lata to już czas! Więc parę latek i potem to już nie ma nic, o czym w innym wątkie piszą.
                          • zajonc.o.poranku Re: proszę bardzo o pomoc 12.09.11, 18:14
                            raohszana napisał:

                            > Przeca, że tak! Toż napisano we wątkie - 23 lata to już czas! Więc parę latek i
                            > potem to już nie ma nic, o czym w innym wątkie piszą.

                            Tyle miałem jak szczenięciem emocjonalnym będąc się żeniłem. Zwyczaju zatem dochowałem. I powiadasz, że to już koniec, możemy iść, jesteśmy wolni, bo nie ma już nic?
                            • raohszana Re: proszę bardzo o pomoc 12.09.11, 18:16
                              zajonc.o.poranku napisał:

                              > Tyle miałem jak szczenięciem emocjonalnym będąc się żeniłem. Zwyczaju zatem doc
                              > howałem. I powiadasz, że to już koniec, możemy iść, jesteśmy wolni, bo nie ma j
                              > uż nic?
                              *
                              No Ty tak. Żonę masz, jak dzieci wesoło wybiegły ze szkoły to nawet lepiej. A ja co? Nikt mnie nie poratuje, nikt mi nic nie powie, tylko się każdy gapi i nic.
                              • zajonc.o.poranku Re: proszę bardzo o pomoc 12.09.11, 18:26
                                raohszana napisał:

                                > No Ty tak. Żonę masz, jak dzieci wesoło wybiegły ze szkoły to nawet lepiej. A j
                                > a co? Nikt mnie nie poratuje, nikt mi nic nie powie, tylko się każdy gapi i nic

                                Zatem co ja robię tu, co ty tutaj robisz? Toż tutaj już każdy powiedział to co wiedział.

                                PS. Po co ta gwiazdka jak cytujesz? To jakiś zwyczaj, którego nie znam?
                                • raohszana Re: proszę bardzo o pomoc 12.09.11, 18:34
                                  zajonc.o.poranku napisał:

                                  > Zatem co ja robię tu, co ty tutaj robisz? Toż tutaj już każdy powiedział to co
                                  > wiedział.
                                  *
                                  Liczko pobladło me jak wosk, chcę się pozbyć o samotność swych trosk!

                                  > PS. Po co ta gwiazdka jak cytujesz? To jakiś zwyczaj, którego nie znam?
                                  *
                                  A bo ja tak oddzielam cytowane od swojego. Taki prywatny wymysł :)
                                  • zajonc.o.poranku Re: proszę bardzo o pomoc 12.09.11, 20:24
                                    raohszana napisał:

                                    > Liczko pobladło me jak wosk, chcę się pozbyć o samotność swych trosk!
                                    >

                                    Gdzieś słyszałem, ale nie pamiętam gdzie. Pass.
                                    • raohszana Re: proszę bardzo o pomoc 12.09.11, 20:30
                                      zajonc.o.poranku napisał:

                                      > Gdzieś słyszałem, ale nie pamiętam gdzie. Pass.
                                      *
                                      No wiesz! Celiny nie poznajesz? ;)
                                      • zajonc.o.poranku Re: proszę bardzo o pomoc 12.09.11, 20:37
                                        Aaaaaa, Kazikowa Celina. Wiedziałem, że znam ten bit. Tylko lata nie te, Creuzfeld-Jacob mózg zżera i czasem coś z głowy wyleci.
                                        • raohszana Re: proszę bardzo o pomoc 12.09.11, 21:08
                                          zajonc.o.poranku napisał:

                                          > Aaaaaa, Kazikowa Celina. Wiedziałem, że znam ten bit. Tylko lata nie te, Creuzf
                                          > eld-Jacob mózg zżera i czasem coś z głowy wyleci.
                                          *
                                          Widzisz, trzeba się było zawczasu na samą zieleninę przestawić to byś w zdrowiu, szczęściu i czym tam dożył lat!
                                          • zajonc.o.poranku Re: proszę bardzo o pomoc 12.09.11, 21:19
                                            raohszana napisał:

                                            > Widzisz, trzeba się było zawczasu na samą zieleninę przestawić to byś w zdrowiu
                                            > , szczęściu i czym tam dożył lat!

                                            A fuj. 60 lat żarcia zielska po to żeby zyskać 5? I to te najstarsze? Gdyby się je dało wcisnąć między 25 a 30 to może bym się zdecydował.
                                            • raohszana Re: proszę bardzo o pomoc 12.09.11, 21:26
                                              zajonc.o.poranku napisał:

                                              > A fuj. 60 lat żarcia zielska po to żeby zyskać 5? I to te najstarsze? Gdyby się
                                              > je dało wcisnąć między 25 a 30 to może bym się zdecydował.
                                              *
                                              Co ja poradzę, że tak to urządzili? Jest jak jest i trza z tym żyć! A nawet rzyć. Daj no tej coli.
                                              • zajonc.o.poranku Re: proszę bardzo o pomoc 12.09.11, 21:28
                                                raohszana napisał:

                                                > Co ja poradzę, że tak to urządzili? Jest jak jest i trza z tym żyć! A nawet rzy
                                                > ć. Daj no tej coli.

                                                Mam tylko z whisky wymieszaną. Pasuje?
                                                • raohszana Re: proszę bardzo o pomoc 12.09.11, 21:32
                                                  zajonc.o.poranku napisał:

                                                  > Mam tylko z whisky wymieszaną. Pasuje?
                                                  *
                                                  Nawet bardziej niż sama. I nawet więcej niż jedna szklanka.
                                                  • zajonc.o.poranku Re: proszę bardzo o pomoc 12.09.11, 21:34
                                                    raohszana napisał:

                                                    > zajonc.o.poranku napisał:
                                                    > > Mam tylko z whisky wymieszaną. Pasuje?
                                                    > *
                                                    > Nawet bardziej niż sama. I nawet więcej niż jedna szklanka.
                                                    >

                                                    BUL BUl Bul bul bel bel bel... proszszszsze
                                                    Ale ostrożnie, bo mnie monitor zachlapiesz. Wiesz jak ciężko doczyścić monitor z coli?
                                                  • raohszana Re: proszę bardzo o pomoc 12.09.11, 21:40
                                                    zajonc.o.poranku napisał:

                                                    > BUL BUl Bul bul bel bel bel... proszszszsze
                                                    > Ale ostrożnie, bo mnie monitor zachlapiesz. Wiesz jak ciężko doczyścić monitor
                                                    > z coli?
                                                    *
                                                    Toż ostrożnie się obchodzę! Nie wiem, bo nie czyszczę monitora.
                                                  • zajonc.o.poranku Re: proszę bardzo o pomoc 12.09.11, 22:22
                                                    raohszana napisał:

                                                    > Toż ostrożnie się obchodzę! Nie wiem, bo nie czyszczę monitora.

                                                    Jak nie czyścisz? Każdy kiedyś czyści. Niekoniecznie z coli ale choćby z kurzu, z zaschniętej krwi, z kawałków pizzy.
                                                  • raohszana Re: proszę bardzo o pomoc 12.09.11, 22:51
                                                    zajonc.o.poranku napisał:

                                                    > Jak nie czyścisz? Każdy kiedyś czyści. Niekoniecznie z coli ale choćby z kurzu,
                                                    > z zaschniętej krwi, z kawałków pizzy.
                                                    *
                                                    Normalnie - brud jest.
                                                  • rose01 Re: proszę bardzo o pomoc 12.09.11, 22:59
                                                    daj spokój z tym chłopem wylecz się z niego jak najszybciej nie rozpamiętuj i nie użalaj się nad sobą, facet ma być konkretny i z jajami jak kocha to kocha a nie takie ciepłe kluchy jakiś filozof i tyle, w małżeń. jest potem tyle konkretnych spraw na głowie do załatwienia itp, że potem dopiero się zacznie gehenna dla ciebie dziewczyno, a na rodzinę nie patrz...to twoje życie jeszcze zdążysz ze wszystkim jeśli masz 23l
                                                  • zajonc.o.poranku Re: proszę bardzo o pomoc 12.09.11, 23:13
                                                    Chyba ...hyp ...czas na mnie powoli. Jutro praca ...hyp ...się kłania i trza wstać o niemożliwej godzinie. Hyp. Dolewaj sobie jak wypijesz, flaszkę ...hyp ... zostawiam.
                                                  • raohszana Re: proszę bardzo o pomoc 13.09.11, 11:39
                                                    zajonc.o.poranku napisał:

                                                    > Chyba ...hyp ...czas na mnie powoli. Jutro praca ...hyp ...się kłania i trza ws
                                                    > tać o niemożliwej godzinie. Hyp. Dolewaj sobie jak wypijesz, flaszkę ...hyp ...
                                                    > zostawiam.
                                                    *
                                                    Zajonc, wytrzeźwiałeś?
                              • lew_ Re: proszę bardzo o pomoc 12.09.11, 18:33
                                raohszana napisał:

                                > zajonc.o.poranku napisał:
                                >
                                > > Tyle miałem jak szczenięciem emocjonalnym będąc się żeniłem. Zwyczaju zat
                                > em doc
                                > > howałem. I powiadasz, że to już koniec, możemy iść, jesteśmy wolni, bo ni
                                > e ma j
                                > > uż nic?
                                > *
                                > No Ty tak. Żonę masz, jak dzieci wesoło wybiegły ze szkoły to nawet lepiej. A j
                                > a co? Nikt mnie nie poratuje, nikt mi nic nie powie, tylko się każdy gapi i nic
                                > .
                                > Roa ty sie boisz facetow,inaczej dawno juz pokazalabys mi Twoja buzie i byloby cacy....
                                • raohszana Re: proszę bardzo o pomoc 12.09.11, 18:35
                                  lew_ napisał:

                                  > > Roa ty sie boisz facetow,inaczej dawno juz pokazalabys mi Twoja buzie
                                  > i byloby cacy....
                                  *
                                  Mordercza logika - bo nie epatuję swoimi fotami to znaczy, że się boję facetów :D
                                  • lew_ Re: proszę bardzo o pomoc 12.09.11, 18:46
                                    raohszana napisał:

                                    > lew_ napisał:
                                    >
                                    > > > Roa ty sie boisz facetow,inaczej dawno juz pokazalabys mi Twoja
                                    > buzie
                                    > > i byloby cacy....
                                    > *
                                    > Mordercza logika - bo nie epatuję swoimi fotami to znaczy, że się boję facetów
                                    > :D
                                    >
                                    N'o nie az tak,ale moglabys zachecic do randki:) Tyle km jechac,to przciez musi sie oplacic:) Kiedys pojechalem na randke w ciemno i uciekalem po 5 minutach,szcupla to ona byla 10 lat temu:) Badz mila i wyslij:)
                                    • raohszana Re: proszę bardzo o pomoc 12.09.11, 18:58
                                      lew_ napisał:

                                      > N'o nie az tak,ale moglabys zachecic do randki:) Tyle km jechac,to przciez m
                                      > usi sie oplacic:) Kiedys pojechalem na randke w ciemno i uciekalem po 5 minu
                                      > tach,szcupla to ona byla 10 lat temu:) Badz mila i wyslij:)
                                      *
                                      Lew, słoneczko Ty moje, przyswój sobie pewne fakty:
                                      a) nie chce mi się zachęcać do randki
                                      b) jak Ci trzeba atrakcyjnej, która się będzie starać żeby "się opłacało" - to szukaj gdzie indziej
                                      Jakby pan nie zauważył - mam w głębokim poważaniu zabieganie o faceta :]
                                      • lew_ Re: proszę bardzo o pomoc 12.09.11, 19:18
                                        raohszana napisał:

                                        > lew_ napisał:
                                        >
                                        > > N'o nie az tak,ale moglabys zachecic do randki:) Tyle km jechac,to prz
                                        > ciez m
                                        > > usi sie oplacic:) Kiedys pojechalem na randke w ciemno i uciekalem po
                                        > 5 minu
                                        > > tach,szcupla to ona byla 10 lat temu:) Badz mila i wyslij:)
                                        > *
                                        > Lew, słoneczko Ty moje, przyswój sobie pewne fakty:
                                        > a) nie chce mi się zachęcać do randki
                                        > b) jak Ci trzeba atrakcyjnej, która się będzie starać żeby "się opłacało" - to
                                        > szukaj gdzie indziej
                                        > Jakby pan nie zauważył - mam w głębokim poważaniu zabieganie o faceta :]
                                        >
                                        To powiedz od razu ze nie chcesz wogole faceta i jestes bi:) Przypominam ze zgodzilas sie na kawke:)
                                        • raohszana Re: proszę bardzo o pomoc 12.09.11, 19:39
                                          lew_ napisał:

                                          > To powiedz od razu ze nie chcesz wogole faceta i jestes bi:)
                                          *
                                          Swoją orientację zachowam dla siebie. Czyli - jak się dziko nie zabiega o faceta to znaczy, że się jest bi czy jak? :D

                                          >Przypominam ze
                                          > zgodzilas sie na kawke:)
                                          *
                                          Nie musisz przypominać, ja o tym pamiętam i jak się zgodziwszy to się zgodziwszy.
                                          • lew_ Re: proszę bardzo o pomoc 12.09.11, 19:42
                                            raohszana napisał:

                                            > lew_ napisał:
                                            >
                                            > > To powiedz od razu ze nie chcesz wogole faceta i jestes bi:)
                                            > *
                                            > Swoją orientację zachowam dla siebie. Czyli - jak się dziko nie zabiega o facet
                                            > a to znaczy, że się jest bi czy jak? :D
                                            >
                                            > >Przypominam ze
                                            > > zgodzilas sie na kawke:)
                                            > *
                                            > Nie musisz przypominać, ja o tym pamiętam i jak się zgodziwszy to się zgodziwsz
                                            > y.
                                            >
                                            OK,trzmam za slowo:) Jak bede wiedzial kiedy bede w polsce,napisze Ci maila:)
                                    • kosc_ksiezyca Re: proszę bardzo o pomoc 12.09.11, 18:59
                                      Te, wylinały, trącisz desperą...

                                      Nie wpadło Ci jeszcze do głowy, że zdjęcia Rao (i Rao w ogóle) są dla wybranych, do których Ty nie należysz? :)
                                      • lew_ Re: proszę bardzo o pomoc 12.09.11, 19:22
                                        kosc_ksiezyca napisała:

                                        > Te, wylinały, trącisz desperą...
                                        >
                                        > Nie wpadło Ci jeszcze do głowy, że zdjęcia Rao (i Rao w ogóle) są dla wybranych
                                        > , do których Ty nie należysz? :)
                                        A znasz przemadrzala kobitko przyslowie: Nie wpi......sie pomiedzy wodke a zakasske??
                                        Ktos cie pytal o zdanie ?? NIE !!! Wiec wez sie laskawie odpimpkaj....twoje idiotyczne texty< znam nie od dzis:) Rozumiem ze dostalas porzadnego kopa od twego faceta i teraz nienawidzisz kazdego przedstawiciela plci meskiej heheheheh
                                        • raohszana Re: proszę bardzo o pomoc 12.09.11, 19:40
                                          lew_ napisał:

                                          > Ktos cie pytal o zdanie ?? NIE !!! Wiec wez sie laskawie odpimpkaj....twoje
                                          > idiotyczne texty< znam nie od dzis:) Rozumiem ze dostalas porzadnego ko
                                          > pa od twego faceta i teraz nienawidzisz kazdego przedstawiciela plci meskiej
                                          > heheheheh
                                          *
                                          Aleś przywalił, jak łysy grzywą o beton.
                                          • lew_ Re: proszę bardzo o pomoc 12.09.11, 19:44
                                            raohszana napisał:

                                            > lew_ napisał:
                                            >
                                            > > Ktos cie pytal o zdanie ?? NIE !!! Wiec wez sie laskawie odpimpkaj....
                                            > twoje
                                            > > idiotyczne texty< znam nie od dzis:) Rozumiem ze dostalas porzadn
                                            > ego ko
                                            > > pa od twego faceta i teraz nienawidzisz kazdego przedstawiciela plci me
                                            > skiej
                                            > > heheheheh
                                            > *
                                            > Aleś przywalił, jak łysy grzywą o beton.
                                            >
                                            Zapewniam ze mam bujna czupryne jak swiezo po urodzeniu:) Nie lubie wscibskich bab:)
                                        • kosc_ksiezyca Re: proszę bardzo o pomoc 12.09.11, 19:41
                                          Powiedziałabym Ci, kto tu się wpie... między wódkę a zakąskę, ale nie chcę, żebyś w kącie płakał. Znaj laskę pana! :)
                                          • lew_ Re: proszę bardzo o pomoc 12.09.11, 19:48
                                            kosc_ksiezyca napisała:

                                            > Powiedziałabym Ci, kto tu się wpie... między wódkę a zakąskę, ale nie chcę, żeb
                                            > yś w kącie płakał. Znaj laskę pana! :)
                                            POsluchaj,wez sie odczep po dobroci ,bo tak dostaniesz w ucho ze ci zaden laryngolog nie pomoze:) Najpierw poczytaj cala korespondencje a potem sie wypowiadaj,a jesli ci szkoda czasu na czytanie,albo czytac nie umiesz,,,,,to po prostu milcz!! Zrozumialas?? ...zaloze sie ze nic nie zrozumialas,a mnie szkoda czasu na pyskowke z smarkula,idz sie pobaw w piaskownicy :)
                                            • kosc_ksiezyca Re: proszę bardzo o pomoc 12.09.11, 19:53
                                              Tak, właśnie poszłyśmy z Rao pobawić się w piaskownicy, a Ty nawet nie możesz na to popatrzeć. Naprawdę nie rozumiesz, kto tu był pierwszy? No, nie musisz, nie wymagamy niemożliwego :)
                                              • zajonc.o.poranku Re: proszę bardzo o pomoc 12.09.11, 20:27
                                                Pasjonująca dyskusja. Mogę popatrzeć?
                                                • kosc_ksiezyca Re: proszę bardzo o pomoc 12.09.11, 21:01
                                                  Ależ proszę :)
                                                  • zajonc.o.poranku Re: proszę bardzo o pomoc 12.09.11, 21:18
                                                    To idę po popcorn i colę.
    • deletka Re: proszę bardzo o pomoc 12.09.11, 15:57
      Aż mnie zęby bolą jak czytam teksty, że trzeba sobie znaleźć kogoś bo już czas. Potem wychodzą takie związki z łapanki i płacze i żale na forum. Jak się facet nie nadaje do normalnego codziennego funkcjonowania to go olej nawet pomimo chemii, bo to, co opisałaś wygląda na początek jakiegoś toksycznego układu, wiej dziewczyno.
    • sweet_pink Re: proszę bardzo o pomoc 12.09.11, 16:04
      Dziewczyno, nie da się żyć z kimś kto stale chce Cię naprawiać. Tak samo nie da się żyć z kimś nieprzemakalnym na krytykę. Ciężko stwierdzić po twoim wpisie kto i w która stronę tu przegina. jedyne szansa to ta żeby ten kto przegina się zmienił. Jak on przegina to możesz zapomnieć, bo tacy ludzie się nie zmieniają. Jak ty przeginasz to albo przestań, albo odpuść sobie chłopa, który tak bardzo Ci nie pasuje, że wymaga ciągłego "poprawiania".
    • panda_rej Re: proszę bardzo o pomoc 12.09.11, 16:22
      psotkaaa napisała:
      On uważał, że przesadzam bo go denerwowało to, że ciągl
      > e coś mi nie pasowało, że zadawałam za dużo pytań itd.

      Znaczy się, działasz w ramach kulturowego kodu płci (he:) - słownie: trujesz człowiekowi dyrdymałami. Się dziwić, że wierzga. I święty by z kopyta by strzelił. No chyba, że Ty z tych co świat refleksjami ratują, a on wagi tychże nie rozumiejący - to co innego:)

      Dla niego życie powinno
      > być miłe i już. Czyli zero niepotrzebnych pytań, zero wyrzutów, kłotni i zakazó
      > w...

      To klarowna postawa, ajlajkit:)

      >sama nie wiem czego chce it
      > d ;/

      O, to kluczowe jest, to się sama musisz w sobie wywiedzieć zatem, bo jak na razie pomysł masz po zewnętrznej stronie: zmienić jego, tak żeby był na Twoją modłę.
      Jakby to subtelnie ująć: za chja się nie da:)
      Co przyjąwszy do wiadomości zadajesz sobie pytanie: pasuje mi taki, jaki jest, czy nie pasuje.Tobie, a nie teściowej wujenki:) A skoro nie pasuje - a to jedyna tu możliwość - po kiego czorta mękolę nadal i siebie i jego w tym układzie:)





    • moonogamistka Re: proszę bardzo o pomoc 12.09.11, 17:14
      Tak to jest jak feromony mieszaja we lbie;-))
      Pomysl sobie, ze jestescie razem, macie 2 dzieci, kredyty, mase zyciowych problemow i ..jest gorzej, bo czas zrobil swoje.
      Chcesz takiego zwiazku??!
    • marguy Re: proszę bardzo o pomoc 12.09.11, 21:46
      psotkaaa napisała:

      > Spotykałam się z facetem rok. Między nami od razu była chemia i wzajemna fascyn
      > acja. Jednak szybko okazało sie, że różnimy się bardzo od siebie ( były ciągłe
      > kłotnie z tego powodu). On uważał, że przesadzam bo go denerwowało to, że ciągl
      > e coś mi nie pasowało, że zadawałam za dużo pytań itd. [b]Dla niego życie powinno
      > być miłe i już.
      [/b]

      A dla ciebie nie?
      Zycie samo przynosi nam wiele problemow wiec rozumiem dlaczego nie zgadza sie na to zeby wysluchiwac jeczen dotyczacych dryrdymal. Bo tego, ze przyczyna twoiego jeczenia sa dyrdymaly jestem pewna.

      Wkurzało mnie to, że potrafi
      > być miły tylko wtedy jak ja jestm miła.


      Gdybys miala cos w glowie, to juz dawno wiedzialabys o tym, ze partnerowi mozna powiedziec wszystko a on to cierpliwie zniesie jesli przekazesz to w innej formie niz jeczenie.
      Tez unikalabym jak ognia baby trujacej od rana do wieczora!

      ...w domu słucham ż
      > epowinnam znalezc sobei kogos bo mam 23 lata i już czas;(...


      No i wyszla przyczyna twojich zachowan - zasciankowosc wyniesiona z rodzinnego domu. Swiete przekonanie, ze jesli baba nie marudzi, to chlop sie rozpaskudzi.

      Nie wiem czy sie nad toba smiac, czy plakac?
    • lolcia-olcia Re: proszę bardzo o pomoc 12.09.11, 22:24
      zacznij żyć swoim życiem, nadeszła pora na to by się rozejść
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka