kptwrona
06.11.11, 12:39
Albo jak kto woli dress code.
Pierwszą żonę ujął czerwonym płaszczem i butelką Dom Pérignon w kieszeni.
Druga żona zapamiętała dokładnie: "Miał żółty sweter, niebieskie sztruksowe spodnie i zielone buty".
Czy na fajnego faceta, który ubiera się na szaro albo granatowo nie zwrócicie uwagi?