nieszka2006
21.11.11, 17:08
Niedawno wyszlam za maz, z milosci i jestem bardzo szczesliwa z moim mezem. Od jakiegos jednak czasu moj maz co raz czesciej wspomina o dziecku i ze wg niego juz czas na malenstwo. Ja twierdze, ze jeszcze za wczesnie dla mnie i chce pocieszyc sie zyciem razem i tym bardziej ze wyjscie za maz oznaczalo dla nas wyjazd za granice. Moj maz naciska, praktycznie co tydzien zdarzaja nam sie rozmowy na ten temat. On ma 40 ja 30 i czuje, ze jemu sie spieszy - chcialby byc ciagle mlody kiedy dziecko bedzie na swiecie go potrzebowac. I ja to rozumiem. Ale jak juz napisalam wczesniej mieszkam tutaj w obcym kraju. Czasem mam spore problemy z komunikacja z lokalnymi w ich ojczystym jezyku wiec chcialabym dac sobie jeszcze wiecej czasu na poznanie kraju i poczucie sie swobodnie. Maz jednak twierdzi ze swietnie zaaklimatyzowalam sie do nowych warunkow i jako, ze jestesmy juz po kupnie i urzadzeniu domu czas na kolejnego czlonka rodziny. Chce tylko wspomniec, ze jestem aktywna zawodowo - pracuje przez internet i dorywczo z lokalnymi firmami.
Macie takie uczucia? Podobno nie kazda czuje checi macierzynstwa. To nie tak ze nie lubie dzieci bo bardzo lubie ale poporostu nie czuje swojego czasu :(