zlewozmywak1
01.06.04, 11:57
Znowu czyjes imieniny w robocie. Średnio dwa razy w miesiacu a czasem
podwójnie, bo sie imiona powtarzają. Co za kretyński obyczaj firmowy. Nigdy
nie chce mi sie brac w tym udziału z żadnej strony. Jako wyprawiacz imienin
nie wystapie nigdy. To jest jakies wieśniackie i popeerelowskie. Że tez w w
żyłach dzieci pracowników nacjonalnych zakładów pracy ciagle płyną te same
pierwiastki. Jestem niedostosowany czy co?