Dodaj do ulubionych

jest jakaś dentystka na sali?

01.06.04, 16:24
osatatnio dosyć często chodzę do dentystki. Nie wiem ale chyba do jednego
zeba potrzebuje (dentystka) 3 wizyt. Jak siadam na fotelu to nachyla się nade
mną tak że prawie mnie dusi ( a ma czym) dodatkowo nie nosi biustonosza tak
więc prezentuje się całkiem całkiem, i taki pokaz odbywa się za każdą wizytą.
Teraz ma to byc ostatni raz i chciałem się kobicinie jakos zrewanżować,
ponieważ to jest 1/2 prywatny gabinet (dentystka niewiele z tego dostaje)nie
chcę kupować, zadnych pierdoł typu prefumy czy czekoladki tylko wymysliłem
żeby ją zaprosić na kolację do knajpy. Co wy na to wypada czy nie? a może
sobie coś pomyśli i jeszcze źle się to skończy, ale z drugiej strony jak dla
mnie to jest naturalne i nie mam nic złego na myśli no to chyba można?
Obserwuj wątek
    • skarbiszon Re: jest jakaś dentystka na sali? 01.06.04, 16:30
      no nie wiem... a nie mozna tak po prostu kfiatka fdoniczce coby dluzej stal,
      albo jakas ciekawa ksiazke? a co jak tego stanika nie zakladala tylko gdy ty
      byles umowiony na wizyte? jeszcze sobie cos pomysli i wez czlowieku i wybrnij z
      tego...
      • kopov Re: jest jakaś dentystka na sali? 01.06.04, 16:35
        no z tym stanikiem, to moze tak być bo zawsze widziałem jakieś paski wystające
        spod ligniny pasujące do opisu, a taki kwiatek to co? pewnie go wypi..rzy i
        tyle albo uschnie gdzieś na parapecie, a w knajpie to by sie przynajmniej
        najadła i napiła jak człowiek
        • skarbiszon Re: jest jakaś dentystka na sali? 01.06.04, 16:37
          ryzyk - fizyk, zawsze to przyjemnosc zaprosic kobiete do eleganckiej
          restauracji, ale trzeba miec swiadomosc ze wyobraznia kobieca rzadzi sie
          zupelnie innymi prawami niz meska...
          • kopov Re: jest jakaś dentystka na sali? 01.06.04, 16:40
            no to jak powiem nie, to chyba mi jabłka w usta nie wsadzi i nie zgwałci mnie,
            chociaż cholera wie
            • skarbiszon Re: jest jakaś dentystka na sali? 01.06.04, 16:44
              w kazdym razie nie pij niczego u niej w domu i trzymaj sie z dala od
              grzejnikow.. inna sprawa ze moze warto sie zainteresowac pania dochtór...lekarz
              w rodzinie to inwestycja na lata..
              • kopov Re: jest jakaś dentystka na sali? 01.06.04, 16:47
                ee a jak ona każdego tak dusi, to ja potem na staniki nie wyrobię bo z ligniną
                przez pomyłkę do gęby będzie pakować, ale swoją drogą warta grzechu
                • skarbiszon Re: jest jakaś dentystka na sali? 01.06.04, 16:51
                  no to jak warta grzechu, to raz sie zyje...z dentystka bedzie przynajmniej
                  sterylnie a jak poprosisz to nawet ze znieczuleniem
                  • kopov Re: jest jakaś dentystka na sali? 01.06.04, 17:00
                    nie no mówiłem, że chodzi tylko o kolację nie zjadłbym nic jakbym myślał o łózku
                    • skarbiszon Re: jest jakaś dentystka na sali? 01.06.04, 17:02
                      to zjedzcie cos w lozku, wtedy nie bedziesz o nim myslal ;)
                      • kopov Re: jest jakaś dentystka na sali? 01.06.04, 17:15
                        w łożku to takie trywialne i grozi poza tym gwałtem na mojej osobie
                  • Gość: marta uparta Re: jest jakaś dentystka na sali? IP: 217.153.168.* 01.06.04, 17:01
                    przepraszam, że się wtrącam, ale ja bym ze stomatologiem nie mogła, jeszcze w
                    ramach gry wstępnej dłubałby mi w okostnej, brrrr.... zdecydowanie lepsze
                    jabłko.
                    • skarbiszon Re: jest jakaś dentystka na sali? 01.06.04, 17:03
                      czemu od razu dlubal w okostnej, to moze byc ciekawe z dentysta...a czyszczenie
                      kanalowe moze w takim ukladzie nabrac zupelnie nowego znaczenia ;)
                      • Gość: marta uparta Re: jest jakaś dentystka na sali? IP: 217.153.168.* 01.06.04, 17:07
                        ... a fotel dentystyczny zupełnie nowego przeznaczenia:)))
                    • kopov Re: jest jakaś dentystka na sali? 01.06.04, 17:17
                      a ze stomatolożką, on nie dłubie tylko dusi
    • Gość: obierzyna Kopov, czy ty nie przesadzasz? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.06.04, 09:09
      myslisz, ze jak ja na ciebie lece i natka to dentystka tez ma na ciebie ochotę?
      mysle ze ona miala bardziej ochote na twoje zeby niz na całość. faceci juz tak
      mają, ze nie patrza na fachowość tylko, co lekarka ma pod fartuszkiem.
      • blanchet Re: Kopov, czy ty nie przesadzasz? 02.06.04, 09:12
        a ja myślę że kopov jest dość błyskotliwy więc babce się mógł spodobać-
        niestety takiej która ma okazję na wymianę zdań z nim- chyba że bardzo wymownie
        przewracał oczami gdy mu świdrowała.
        • Gość: obierzyna Re: Kopov, czy ty nie przesadzasz? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.06.04, 09:21
          a ja mysle ze denstystka ocenie atrakcyjnosc faceta po stanie uzebienia , a ze
          kopov to mlody źrebak to i jej sie spodobal
        • kopov Re: Kopov, czy ty nie przesadzasz? 02.06.04, 09:25
          była szansa na pogadanie przed świdrowaniem, pytała czy wolę plombę
          światłoutwardzalna czy zwykłą
      • kopov Re: Kopov, czy ty nie przesadzasz? 02.06.04, 09:23
        jak pisałem, chciałem zeby tylko kobicina też miała coś od życia za to
        dłubanie, a nie tylko 2 dychy od pląbki
        • chooligan Re: Kopov, czy ty nie przesadzasz? 02.06.04, 09:33
          Eee chłopie ty chyba jakis zboczony jesteś. Jak mnie fryzjerka strzyże bez
          cyckochronów to juz mam ją zapraszac na kolacje??? Dlaczego???
          • kopov Re: Kopov, czy ty nie przesadzasz? 02.06.04, 09:35
            za te włosy co jej na cyckach moga sie przyjąć i potem będzie kiepsko wyglądałą
            • chooligan Re: Kopov, czy ty nie przesadzasz? 02.06.04, 09:40
              No a laska co myje w topless auta na stacji benzynowej - to chyba podpada na
              kolacje + wakacje na Lazurowym Wybrzeżu? Weś sie nie osmieszaj.
              • kopov Re: Kopov, czy ty nie przesadzasz? 02.06.04, 09:44
                ja jej nie chcę zapraszać za to, że mi cycki pokazuje tylko za wyleczone (chyba
                nieżle zęby) a te cycki były przy okazji, że niby róznie sie to moze skończyć.
                A co do tej laski z myjni to dlaczego nie, kto ci będzie tam mył samochód albo
                plecy? portier z hotelu?
              • chooligan [...] 02.06.04, 09:49
                Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
                • kopov Re: Kopov, czy ty nie przesadzasz? 02.06.04, 09:52
                  "Teraz ma to byc ostatni raz i chciałem się kobicinie jakos zrewanżować,
                  ponieważ to jest 1/2 prywatny gabinet (dentystka niewiele z tego dostaje)nie
                  chcę kupować, zadnych pierdoł typu prefumy czy czekoladki tylko wymysliłem
                  żeby ją zaprosić na kolację do knajpy. " -tak pisałem a cycki były przy okazji,
                  zależy co kto chce przeczytać :)
                  • chooligan Re: Kopov, czy ty nie przesadzasz? 02.06.04, 09:54
                    OK, spoko, ale niepotrzebnie czaisz sie. I tak wiadomo że chodzi ci o cycki.
                    • kopov Re: Kopov, czy ty nie przesadzasz? 02.06.04, 09:56
                      no pewnie, ale nie będę tego pisał przy obierzynie i natce no nie?
                      • chooligan Re: Kopov, czy ty nie przesadzasz? 02.06.04, 10:04
                        Jak masz dobrą bajerę i wygląd to nic ci nie grozi nawet od zakonnic :DDD
                        • kopov Re: Kopov, czy ty nie przesadzasz? 02.06.04, 10:13
                          wolałbym, żeby jednak coś groziło nawet od zakonnic :<>
        • Gość: obierzyna Re: Kopov, czy ty nie przesadzasz? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.06.04, 09:34
          kazda dentystka to materialistka, nie łudź sie więc, jej naprawde chodzi tylko
          o "pląby".
          • kopov Re: Kopov, czy ty nie przesadzasz? 02.06.04, 09:37
            czyli co jakieś tam perfumy i do następnego razu? a może to zazdrość? kurde nie
            macie tak, że nieraz fajnie jest co komuś a nie tylko od kogoś?
            • Gość: obierzyna Re: Kopov, czy ty nie przesadzasz? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.06.04, 10:05
              ja bardzo lubie cos komus, ale tez bardzo lubie jak ktos cos mnie. i
              niekoniecznie musi to byc kolacja.
              • kopov Re: Kopov, czy ty nie przesadzasz? 02.06.04, 10:08
                śniadanie?
                • Gość: obierzyna Re: Kopov, czy ty nie przesadzasz? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.06.04, 10:10
                  sniadan nie jadam i w tym sęk.
                  • kopov Re: Kopov, czy ty nie przesadzasz? 02.06.04, 10:33
                    odnotuj tylko, że proponowałem
                    • Gość: obierzyna najblizszy wolny termin w kalendarzu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.06.04, 11:46
                      mam dopiero w grudniu. czy cie to urządza?
                      • kopov Re: najblizszy wolny termin w kalendarzu 02.06.04, 11:50
                        25 XII 2004? moze być?
                        • Gość: obierzyna Re: najblizszy wolny termin w kalendarzu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.06.04, 11:51
                          wygląda na to ze pojdziemy razem na pasterke
                          • kopov Re: najblizszy wolny termin w kalendarzu 02.06.04, 11:54
                            z barankiem?
                            • Gość: obierzyna Re: najblizszy wolny termin w kalendarzu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.06.04, 12:01
                              oczywiscie! jestem kobietą starej daty i nie stosuje w tym miejscu depilacji.
                              od razu mówie jak jest, bo moze to miec wplyw na twoja decyzje.
                              • kopov Re: najblizszy wolny termin w kalendarzu 02.06.04, 12:52
                                myślałem o pasterce i prawdziwym baranku do szopki
                                • Gość: obierzyna Re: najblizszy wolny termin w kalendarzu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.06.04, 14:34
                                  :((((((
                                  • kopov Re: najblizszy wolny termin w kalendarzu 02.06.04, 15:01
                                    beeeeeeeeeeeee
                                    • Gość: obierzyna Re: najblizszy wolny termin w kalendarzu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.06.04, 15:05
                                      nie powiem baranie, bo to brzydko będzie
                                      • kopov Re: najblizszy wolny termin w kalendarzu 02.06.04, 15:08
                                        eeeeee tam, nie jestem drobiazgowy, zresztą widziałaś jak majjka na mnie mówiła
                                        i było o.k.
      • kopov Re: Kopov, czy ty nie przesadzasz? 02.06.04, 09:32
        i nie pisz, że piszemy plombki a nie pląbki
        • Gość: obierzyna Re: Kopov, czy ty nie przesadzasz? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.06.04, 10:02
          za późno, juz napisalam
          • kopov Re: Kopov, czy ty nie przesadzasz? 02.06.04, 10:10
            no to tak jak ja, najpierw działasz potem myslisz :)
            • Gość: obierzyna Re: Kopov, czy ty nie przesadzasz? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.06.04, 10:21
              to podobienstwo moze sugerowac wspolnego protoplaste. kto wie, moj ojciec
              jeździl troche po swiecie...jeszcze troche sie poznamy i będziemy wiedzieli czy
              nie grozi na kazirodztwo
              • kopov Re: Kopov, czy ty nie przesadzasz? 02.06.04, 10:23
                albo zoofilia jeśli wiesz co to jest kopov :)
                • Gość: obierzyna Re: Kopov, czy ty nie przesadzasz? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.06.04, 10:27
                  cos od "kopulować"?
                  • kopov Re: Kopov, czy ty nie przesadzasz? 02.06.04, 10:35
                    nie, ale skojarzenie bardzo ciekawe :)
                  • kopov Re: Kopov, czy ty nie przesadzasz? 02.06.04, 11:29
                    bliżej będzie - kopovulować
                    • Gość: obierzyn kopov - slowacki gonczy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.06.04, 11:50
                      a dlaczego akurat tak?
                      • kopov Re: kopov - slowacki gonczy 02.06.04, 11:50
                        bo akurat takiego mam
                        • Gość: obierzyna Re: kopov - slowacki gonczy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.06.04, 11:59
                          mily piesek? ja sie nie przyznam jaką mam rase bo będziesz sie ze mnie smial.
                          ta rasa nie jest obecnie popularna.ale rodowod ma stary.
                          • kopov Re: kopov - slowacki gonczy 02.06.04, 12:01
                            pekińczyk? zara wracam.
                            • Gość: obierzyna Re: kopov - slowacki gonczy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.06.04, 12:05
                              nie, ale tez na p. siku poszedles?
                              • kopov Re: kopov - slowacki gonczy 02.06.04, 12:50
                                to załatwiam w locie
                                • Gość: obierzyna Re: kopov - slowacki gonczy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.06.04, 14:35
                                  to drogo wychodzi takie sikanie w samolotach
                                  • kopov Re: kopov - slowacki gonczy 02.06.04, 14:59
                                    ja latam jak superman
    • lukrecja8 Re: jest jakaś dentystka na sali? 02.06.04, 14:41
      ja przede wszystkim radzę, abyś nie myślał tak fatalistycznie, że to ostatni
      raz. Kamień nazębny należy sciągać z zębów dwa razy do roku. Zawsze też możesz
      wsuwać masę cukirerów co by się ząbki szybciej psuły. Sposobów na kolejne
      spotkania jest wiele! Głowa do góry!!
      • Gość: obierzyna kopov, a ty masz jeszcze mleczaki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.06.04, 14:49
        czy stałe?
        • kopov Re: kopov, a ty masz jeszcze mleczaki 02.06.04, 15:01
          mam trochę takich troche takich, ale nie wiem czemu wszyscy odbierają to jako
          moje zauroczenie a nie chęć rewanżu
          • Gość: obierzyna Re: kopov, a ty masz jeszcze mleczaki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.06.04, 15:06
            ja to odbieram raczej jako jeszcze pacholęctwo. ostaniego mleczka starcilam w
            liceum.
            a zęby mądrości ma?
            • kopov Re: kopov, a ty masz jeszcze mleczaki 02.06.04, 15:10
              musiałbym dentystkę zapytać, a ta by pewnie znowu przydusiła, mam taka cechę,
              że nie oglądam się lustrze (powaga) to moze dzis sprawdzę, palców też do ust
              nie wkładam, ale to chyba za wcześnie jeszcze?
              • Gość: obierzyna Re: kopov, a ty masz jeszcze mleczaki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.06.04, 15:13
                nie za wczesnie, ale za poźno! palec ssie się do 4 roku zycia.
                • kopov Re: kopov, a ty masz jeszcze mleczaki 02.06.04, 15:18
                  za wcześnie na 8-ki, a o ssaniu to nie wiele mogę powiedzieć ale do 4-go czy od
                  4-go roku bo moze czegos nie łapię?
                  • Gość: obierzyna Re: kopov, a ty masz jeszcze mleczaki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.06.04, 15:22
                    to ty naprawde jestes mlokos, ale znam facetow po 40tce ktorym nie wyrosly 8-
                    mki i raczej nie mają szan aby im wyrosly. niektore dzieci zamiast smoczka ssą
                    kciuk, o to mi chodzilo, potem to mija. a w doroslym wieku u mężczyzn wraca ten
                    nawyk, tyle ze zamiast wlasnego kciuka wolą piers kobiecą.
                    i tym optymistycznym akcentem sie zegnam.
                    pa!
                    • kopov Re: kopov, a ty masz jeszcze mleczaki 02.06.04, 15:25
                      ja znam kobiety które niestety zamist własnych piersi ssą inne paskudztwa, pa
            • lukrecja8 Re: kopov, a ty masz jeszcze mleczaki 02.06.04, 15:30
              jak to w liceum??? ja myślałam że mleczaki tak do 10 r.ż. się ma
              • kopov Re: kopov, a ty masz jeszcze mleczaki 02.06.04, 15:36
                jak widzisz sa na tym świecie rzeczy o których się fizjologom nie sniło, także
                mleczaki mutanty
                • Gość: obierzyna Re: kopov, a ty masz jeszcze mleczaki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.06.04, 09:55
                  nie mleczki muntanty tylko poźne dojrzewanie. dzięki temu będą mogla długo
                  cieszyc sie młodoscią i miec swoje, a nie panstwowe, zeby.
                  • kopov Re: kopov, a ty masz jeszcze mleczaki 03.06.04, 10:04
                    no to pozazdrościc, przedłużonego dzieciństwa i prywatnych zębów, ale jak
                    państwowe to co już gorsze? poza tym jak sie myje prywatne to też jeszcze w
                    trumnie oddadzą ostatnia przysługę
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka