Córka mechanika samochodowego

22.12.11, 11:55
Cytując kochanicę_francuza:

Ta dwudziestoczteroletnia studentka, corka mechanika samochodowego, dodaje panienskie nazwisko do mezowskiego. Faktycznie strasznie duzo osiagnela. I tak jest w wiekszosci przypadkow.


Czy ktoś (autorka albo kto inny) może mi wytłumaczyć, co ma na celu podkreślanie pochodzenia tej 24-letniej studentki? Córka mechanika samochodowego to jakiś gorszy sort, tak? Dobrze rozumiem? Bo z postu aż kapie ironia - jak takie popychadło ma czelność wziąć podwójne nazwisko - przecież to zarezerwowane dla wielkich gwiazd sportu, kultury i nauki. Ale jakaś tam... córka mechanika?
A gdyby była córką profesora, to jest kimś więcej?

Co o tym sądzicie? Ma dla was znaczenie pochodzenie z rodziny wykształconej (czyli z mgr) lub "robotniczej"?
    • khadroma Re: Córka mechanika samochodowego 22.12.11, 12:02
      Oczywiscie, ze wazne jest to, co czlowiek soba reprezentuje, jak zyje, jakie wartosci wyznaje,
      a nie kto jest jego ojcem. Chociaz czesto dzieci slawnych rodzicow korzystaja z osiagniec mamy czy taty, mimo, ze same niewiele dobrego zrobily.
    • ezoterycznypoznan Re: Córka mechanika samochodowego 22.12.11, 12:02
      > Co o tym sądzicie? Ma dla was znaczenie pochodzenie z rodziny wykształconej (czyli
      > z mgr) lub "robotniczej"?

      Szczerze? Moim zdaniem ma bo w dzisjeszych czasach ktoś bez studiów to jest tak jak kiedys ktos bez matury. Ja nie mówie ze ludzie bez "literek" przed naziwskiem są gorsi czy cos takiego, ale wolałbym sie obracac jednak w towarzystwie, które to minimum ambicji zeby ukonczyc studia ma. Nie każdty musi byc naukowcem, czy jakims geniuszem, ale studia skonczone powinno sie miec w dzisiejszych czasach.
      • chcesztomasz Re: Córka mechanika samochodowego 22.12.11, 12:18
        he he byle jakie studia, byle gdzie skończone ledwo lewo ale są wiec można się kolegować mimo braku ambicji bo na studia to przecież mama kazała iść :D

        boskie podejście he he.

        Ja tam wole obracać się w towarzystwie ludzi o podobnych zainteresowaniach, poglądach a nie ze względu na papierek który leży w szufladzie lub u pracodawcy. Nie chciałabym też żeby ktoś taki jak ty chciał się ze mną ( no wiesz) bo mi papierek leży w prawej szufladzie więc jest sens bywania ze mną - bleeee dziewczynko.


        A teraz pytanie za sto punktów - w dzisiejszych czasach te minimalne ambicje wyprodukowały rzesze absolwentów dla których nie ma pracy wiec siedzą na bezrobociu lub robią to latają za szmatą tu czy w "Janglii " z takimi też się zadajesz? A jeśli tak to w czym są lepsi od kogoś kto zawsze chciała coś tam robić a ze studiów o tym kierunku nie ma to poszedł sobie do zawodówki czy technikum? Itd, itd...
        • tabeletka Re: Córka mechanika samochodowego 22.12.11, 12:22
          blee dziewczynko, posmiechujki i szydzenie?
          ona nie obrazajac nikomu wyrazila swoje zdanie, ty zamiast jak czlowiek zaargumentowac swoje wybory, wystawilas sobie swiadectwo wysmiewajac sie z niej. normalnie: bleee dziewczynko. i zyg.
          • sundry Re: Córka mechanika samochodowego 22.12.11, 12:24
            Już abstrahując od tego, że ezoteryczny chyba nie jest dziewczynką:)
            • tabeletka Re: Córka mechanika samochodowego 22.12.11, 12:25
              no juz abstrahujac^^
          • chcesztomasz Re: Córka mechanika samochodowego 22.12.11, 12:28
            1. ON - nie sugeruj się moim pospiesznym postem.
            2. Ani jedno ani drugie. wyraziłam swoje zdanie - ble. Mogłam napisać dłuższą wersję - " nieładnie dziewczynko" a po poprawce: " nieładnie chłopczyku"
            3. Dziękuje za uwagę. Twój problem jak coś odbierasz nie mój.
            • tabeletka Re: Córka mechanika samochodowego 22.12.11, 12:33
              nieladnie dziewczynko/chlopczyku? on jest niedorozwinietym 10-latkiem, a ty jego mamusia/pania nauczycielka/pania doktor z przychodni? zejdz moze z piedestalu tej "majacej jedyna i sluszna opinie" i zacznij dyskutowac. DUSKUTOWAC.
              ad. 3: niekoniecznie moj problem, mi to raczej obojetne. raczej chcialam ci troche pomoc i pokazac, jak odbierane sa twoje nieprzemyslane posty. obecnie wywoluja odruch wymiotny.
              • chcesztomasz Re: Córka mechanika samochodowego 22.12.11, 12:57
                Jakim prawem narzucasz mi co mam pisać i w jakiej formie? Może ja go mam za niedorozwiniętego mentalnie 10 latka no i? Bronisz mi?

                nie wiem co to jest piedestał - i specjalnie dla ciebie dopisek na wypadek jakbyś mi link to pojęcia piedestał zapodała: NIE DOSŁOWNIE.

                Gdzie ja napisałam, ze mam jedyną słuszną decyzję? O czym mam dyskutować i z kim mam dyskutować? Z tobą o tym co mam pisać i jak mam pisać? I czy muszę dyskutować bo ty chcesz?

                Aha czepiasz się, rzucasz się, ale to nie twój problem. A czyj w takim razie? Jak wlepiasz sobie do głowy jakaś interpretacje, odbierasz jak odbierasz a potem rzucasz się i narzucasz ludziom co i jak maja pisać to jest to jak najbardziej twój problem i jak sobie nie radzisz to skontaktuj się swoim psychologiem, porozmawiaj z nim o tym, że jak coś ci się nie podoba to "pomocnie" będziesz latać i nakazywać pisać w takiej a takiej formie. Będzie dobrze. Trzymam za ciebie kciuki.

                Tak więc może zejdź z piedestału i nie baw się w mamusię, nauczycielkę i nie pomagaj bo twoja pomoc jest zbędna w oczach osoby zainteresowanej. Ja wiem, że masz się za takie " niewiadomo co" które wie lepiej, ale dla mnie nie jesteś żadnym autorytetem wiedzącym lepiej więc daruj sobie i zajmij się sobą bo czepiasz się o coś co sama robisz, sama decydujesz co i w jakiej formie jest wyrażeniem własnego zdania a co już nim nie jest - to jest dopiero głupie i nieprzemyślane.

                Co mnie obchodzi co u ciebie wywołuje odruch wymiotny? Właśnie: słowo klucz: " u ciebie"- wiec kto ma problem? Wszak nikt cie chyba nie zmusza do czytania tego i tamtego?
                • tabeletka Re: Córka mechanika samochodowego 22.12.11, 13:07
                  wybacz, ale za dlugie. zreszta chyba uwazam cie za niedorozwinieta 10-latke, wiec lap lizaka i czesc!
                  • chcesztomasz Re: Córka mechanika samochodowego 22.12.11, 13:16
                    jakaż dyskusja, dyskusja dyskusja - szał.

                    aleś mi dojechała <ziew>

                    a tak na marginesie:

                    "Autor: tabeletka  04.12.11, 18:20

                    jestes po prostu durna."

                    No tak, zamiast dyskutować, przedstawić swoje racje człowiekowi który wyraził swoje zdanie - wyzywasz :D


                    taki ze mnie troll
                    • tabeletka Re: Córka mechanika samochodowego 22.12.11, 13:20
                      no trolluj, trolluj :) sniegu nie ma, to co robic, c´nie? eot
                      • zetka50 Re: Córka mechanika samochodowego 22.12.11, 13:23
                        u mnie jest, wczoraj nasypało :)
                      • chcesztomasz Re: Córka mechanika samochodowego 22.12.11, 13:43
                        nawet trolling faktów nie zatrze..przykro mi.

                        Śnieg u mnie jest ale pewnie ty wiesz lepiej nie? Znowu zła rzeczywistość ci nie pomaga..


                        buziaczki, cmokuski...a zapomniałam, że nie jesteś z gimnazjum nr (bla bla)...... czy aby na pewno ?
      • chcesztomasz Re: Córka mechanika samochodowego 22.12.11, 12:20
        wybacz, przeczytałam egzotyczna panna :D

        zamień sobie w mej wypowiedzi rodzaj żeński na męski.
      • gobi05 Re: Córka mechanika samochodowego 22.12.11, 12:25
        > wolałbym sie obracac jednak w towarzystwie, które to minimum ambicji zeby ukonczyc
        > studia ma. Nie każdty musi byc naukowcem, czy jakims geniuszem, ale studia skonczone
        > powinno sie miec w dzisiejszych czasach.

        W przedszkolu wyraźnie odstawała od grupy, ale to przecież nic takiego. Podstawówkę ukończyła z trudem, głównie dlatego że nie przeszkadzała i panie nauczycielki nie chciały jej robić kłopotu. Gimnazjum ukończyła, żeby wreszcie się jej pozbyć, bo bardzo przeszkadzała. Szkoła średnia to nie był wybór - chcieli ją tylko w ogólniaku, żeby skompletować klasę i mieć pieniądze na etaty. Tam nie była jedyna, właściwie nawet całkiem dobrze sobie radziła - w porównaniu do rówieśników - więc skończyła dzięki drobnej pomocy nauczycielki pilnującej podczas matury. Dziwne, ale po 12 latach nauki nadal do niczego się nie nadawała, rodzice posłali ją więc na studia. Wybrali miejscową szkołę-wyższą-czegoś-i-czegoś, kierunek łączący polonistykę i wychowanie techniczne. Ma dyplom i prawdopodobnie uda jej się zaczepić jako nauczycielka informatyki w jej byłej podstawówce :-) Zrobi kursy i będzie należeć do elity intelektualnej kraju.

        Znam też chłopaka - skończył zawodówkę i technikum, jest kucharzem, pojechał do Londynu zarobić pieniądze na bilet, jest teraz w Nowej Zelandii, pracuje jako kucharz, pragnie założyć własną restaurację. Ma 23 lata i studia go nie interesują.
        • kochanic.a.francuza Re: Córka mechanika samochodowego 22.12.11, 12:40
          Otoz to. Ja skonczylam studia, ale koleguje sie z ludzmi, ktorzy maja kulture osobista, nie sa falszywi, nie maja chorobliwych ambicji i komleksow, ktorzy cos potrafia, z ktorymi jest o czym pogadac, czy to w ich dziedzinie czy ogolnie. Wsrod nich sa i doktorzy i salowe i archiktek i stolarz. Po prostu sa fajni.
          • klawiatura_zablokowana Re: Córka mechanika samochodowego 22.12.11, 13:17
            W takim razie dlaczego uważasz córkę mechanika za osobę bezwartościową?
            • kochanic.a.francuza Re: Córka mechanika samochodowego 23.12.11, 14:18
              Przczytaj moj watek jeszce raz, dokladnie. Powinnas dopatrzyc sie, ze tam nie ma takiej mysli.
        • josef_to_ja Re: Córka mechanika samochodowego 22.12.11, 13:04
          Ta pierwsza historia w pełni prawdziwa? :)
          • gobi05 Re: Córka mechanika samochodowego 22.12.11, 14:01

            > Ta pierwsza historia w pełni prawdziwa? :)

            Nie - wszystkie konkrety zmieniłem, a ogólniki to może raczej moja własna interpretacja, ale za to jak ta historia skorzystała na uniwersalności!

            I proszę się nie czepiać ;-)
      • 1_monterro Re: Córka mechanika samochodowego 22.12.11, 12:27
        sam jestem po studiach, literek przed mam aż za dużo. I znam wielu po studiach i wielu bez.
        I szczerze powiem, że i po studiach i bez spotyka się głupków. Zatem skończenie studiów, szczególnie na mało znanych prywatnych uczelniach mogłoby dawać od razu profesora przed nazwisko, a i to nie pomoże.
      • kwieto Re: Córka mechanika samochodowego 22.12.11, 12:30
        W dzisiejszych czasach trzeba mieć ambicję (a na pewno trochę siły woli) żeby nie iść na studia.

        Owczym pędem wszyscy idą, nie patrząc czy im to potrzebne do czegokolwiek czy nie.
        • gobi05 Re: Córka mechanika samochodowego 22.12.11, 12:34
          > Owczym pędem wszyscy idą

          Krótko i trafnie.
      • klawiatura_zablokowana Re: Córka mechanika samochodowego 22.12.11, 12:36
        > Szczerze? Moim zdaniem ma bo w dzisjeszych czasach ktoś bez studiów to jest tak
        > jak kiedys ktos bez matury.

        Jak ktoś ma 24-lata, to jej/jego ojciec raczej nie robił matury "w dzisiejszych czasach". Dlaczego stawiasz znak równości między rodzicami a dziećmi? W latach 60 czy 70. skończenie studiów to nie było "minimum ambicji". Do większości zawodów zresztą nie było potrzebne.

        Śmiem twierdzić, że mechanik samochodowy, który skończył technikum i od 24+ lat pracuje w zawodzie ma znacznie lepsze przygotowanie do pracy niż 24-letni magister po wyższych studiach tego i owego. I przypuszczalnie znacznie lepiej zarabia. Ambicje nie mają tu nic do rzeczy.
        • kwieto Re: Córka mechanika samochodowego 22.12.11, 13:20
          > Śmiem twierdzić, że mechanik samochodowy, który skończył technikum i od 24+ lat
          > pracuje w zawodzie ma znacznie lepsze przygotowanie do pracy niż 24-letni magi
          > ster po wyższych studiach tego i owego.

          Bo studia nie są po to, by przygotować człowieka do zawodu.
          Dają wiedzę ogólną, z której można czerpać w pracy zawodowej, ale nie uczą konkretnych umiejętności, typu "wkręcanie śrubek".
      • zetka50 Re: Córka mechanika samochodowego 22.12.11, 13:19
        ezoterycznypoznan napisał:

        > . Nie każdty musi byc naukowcem,
        > czy jakims geniuszem, ale studia skonczone powinno sie miec w dzisiejszych cza
        > sach.

        Tak, niech wszyscy idą na studia, tylko kto nam chleb będzie piekł, dom wybuduje...? :D
      • gaissa Re: Córka mechanika samochodowego 22.12.11, 13:35
        ezoterycznypoznan napisał:

        > > Co o tym sądzicie? Ma dla was znaczenie pochodzenie z rodziny wykształcon
        > ej (czyli
        > > z mgr) lub "robotniczej"?
        >
        > Szczerze? Moim zdaniem ma bo w dzisjeszych czasach ktoś bez studiów to jest tak
        > jak kiedys ktos bez matury. Ja nie mówie ze ludzie bez "literek" przed naziwsk
        > iem są gorsi czy cos takiego, ale wolałbym sie obracac jednak w towarzystwie, k
        > tóre to minimum ambicji zeby ukonczyc studia ma. Nie każdty musi byc naukowcem,
        > czy jakims geniuszem, ale studia skonczone powinno sie miec w dzisiejszych cza
        > sach.

        Wolę człowieka inteligentnego, z zainteresowaniami, o szerokich horyzontach i bez skończonych studiów niż absolwencinę byle jakiego kierunku o horyzontach szkapy dorożkarskiej.
        Pochodzenie i skończone studia o niczym nie świadczą.
    • koham.mihnika.copyright odpowiedzia niech bedzie ludowa madrosc 22.12.11, 12:02
      na temat umiejetnosci i uczciwosci handlarzy uzywanymi samochodami oraz mechanikow samochodowych wliczjac lakiernikow, elektrykow, klepaczy itd.
      Miejscem 24lcms jest kanciapa na tyle biznesu.
      • klawiatura_zablokowana Re: odpowiedzia niech bedzie ludowa madrosc 22.12.11, 12:33
        Skoro zatem ludowa mądrość mówi, że lekarze to partacze, rzeźnicy i łapówkarze, to miejscem 24-letniej córki chirurga jest kanciapa w państwowym szpitalu?
        I co ma się w tej kanciapie odbywać i dlaczego to niby ma być "czyjeś miejsce"?

        Kieruj się ludowymi mądrościami - daleko zajdziesz.
        • koham.mihnika.copyright :)))) nie unos sie :))))) nt 22.12.11, 13:10

    • sundry Re: Córka mechanika samochodowego 22.12.11, 12:07
      Mgr mógł mieć znaczenie x lat temu, teraz nie jest żadną gwarancją pochodzenia. Dla większości ludzi ważniejsza niż wykształcenie jest kasa, która jak wiadomo nie zależy od dyplomu.
      • simply_z Re: Córka mechanika samochodowego 22.12.11, 12:25
        przeciez dyplom nie oznacza od razu dobrego pochodzenia:)
        w innych krajach nie dotknietych tak wojnami ,mordami itd ,.jak Polska ,pochodzenie oznacza posiadanie jakiegos tytulu ,majatku od pokolen ,piastowanie danego stanowiska przez iles wiekow ,u nas synonimem dobrego pochodzenia jest tzw wyksztalcenie ojca i powiedzmy dziadka ,tylko kto to moze zweryfikowac?
      • gobi05 Re: Córka mechanika samochodowego 22.12.11, 12:27
        > Dla większości ludzi ważniejsza niż wykształcenie jest kasa

        A może raczej jakość życia?
        • sundry Re: Córka mechanika samochodowego 22.12.11, 12:34
          Kasa zazwyczaj przekłada się na jakość życia. Jednak mało kto, mając pieniądze mieszka w chatce w lesie.
      • mumia_ramzesa Re: Córka mechanika samochodowego 22.12.11, 13:01
        > Dla większości ludzi ważniejsza niż wykształcenie jest kasa, która jak wiadomo
        > nie zależy od dyplomu.

        Sredne zarobki osob z wyksztalceniem i bez sa takie same?
        • sundry Re: Córka mechanika samochodowego 22.12.11, 13:05
          Zależy od tego, jaki kierunek się skończyło i jakie stanowisko się zajmuje. Jeśli masz jakieś wyniki badań, wskazujące, że np. osoby z wyższym wykształceniem zarabiają więcej niż ze średnim, to chętnie się zapoznam.
          • mumia_ramzesa Re: Córka mechanika samochodowego 22.12.11, 13:16
            Danych poszukaj sobie sama.
            Naprawde uwazasz, ze trzeba udowadniac, iz pula osob z wykszt. podstawowym ma srednio nizsze dochody niz pula z wykszt. srednim, a ta ma nizsze niz pula z wykszt. wyzszym?
            Jesli nikt jeszcze ne zrobil takich badan to jest dla Ciebie pole do popisu - swietny temat na doktorat (zwlaszcza jak dowiedziesz swojej tezy - moze nawet trafisz do Science).
            • sundry Re: Córka mechanika samochodowego 22.12.11, 13:31
              To ty twierdzisz, że tak jest, to dlaczego ja mam szukać? Ze średnimi jest tak, że niewielu podmiotów dotyczą. Wykształcenie wyższe się zdewaluowało i cała masa magistrów jest albo bezrobotna, albo zarabia o wiele mniej niż tzw. fizyczni. Można jeszcze zastanawiać się nad słowem dochody, bo można mniej zarabiać na etacie niż ktoś pracujący na czarno. A co do doktoratu, to nie skorzystam. Drążenie jakiegoś jednego tematu przez lata to nie moja bajka.
              • mumia_ramzesa Re: Córka mechanika samochodowego 22.12.11, 14:13
                Dobrze, pomoge Ci: portal bankier.pl prowadzi systematyczne badania dotyczace zarobkow. Mam nadzieje, ze dalej juz sobie sama poradzisz. Jak znajdziesz potwierdzenie swojej tezy to mozemy kontynowac temat. Naprawde uwazasz, ze trzeba udowadniac oczywistosci?
                Fakt, ze Twoj wujek Ziutek i ciotka Jadzia nie skonczyli studiow a zarabiaja krocie w sklepiku spozywczym nie swiadczy o calosci poplacji bez dyplomow. Zgadza sie?
                Ilu znasz wysokooplacanych specjalistow z wykszt. srednim a ilu z wykszt. wyzszym?
                To, ze w Twoim pokoleniu dyplom ukoncz. studiow nie zapewnia dobrze platnej pracy nie oznacza wiele. Spoleczenstwo sklada sie nie tylko z 24-35 latkow. Poza tym jednak po studiach mozna zostac analitykiem bankowym, glowna ksiegowa w duzej firmie, doradca podatkowym, adwokatem a bez studiow takie dochodowe zawody sa zamkniete. Wtedy zostaje faktycznie tylko wlasny sklepik albo Tesco.
                A o skali zjawiska pracy na czarno nie mozna powiedziec nic, dane sa wylacznie szacunkowe (chyba nie musze tlumaczyc daczego).
                • sundry Re: Córka mechanika samochodowego 22.12.11, 21:35
                  Znowu ta wyższość i protekcjonalny ton:/ Nie ma żadnej mojej tezy, napisałam jedynie, że samo posiadanie dyplomu ( który może być dyplomem politologii czy kulturoznawstwa) nie jest gwarancją dobrych zarobków. Być może był kilka lat temu. W mojej rodzinie jest większość z wyższym wykształceniem. Tak samo fakt, że Twój wujek jest być może managerem w KPMG nie świadczy o tym, że wszyscy z wyższym opływają w dostatki. Znam kilku wysokoopłacanych specjalistów, ale żaden nie ma mniej niż 30 lat. Nie wiem, jak wygląda sprawa w przypadku księgowych i doradców, ale w miarę znam rynek młodych analityków i adwokatów i z dochodowością jest słaaabo.
                  • mumia_ramzesa Re: Córka mechanika samochodowego 22.12.11, 22:49
                    > Nie ma żadnej mojej tezy, napisałam je
                    > dynie, że samo posiadanie dyplomu [...] nie jest gwarancją dobrych zarobków.

                    Napisalas dokladnie to:
                    > Dla większości ludzi ważniejsza niż wykształcenie jest kasa, która jak wiadomo
                    > nie zależy od dyplomu.
                    wiec nie wykrecaj teraz kota ogonem! To, ze nie jest gwarancja napisalam ja a nie Ty i nie jest to twierdzenie tozsame z tym, od ktorego wyszlysmy.
                    Podalam Ci strony, na ktorych znajdziesz dane, ze zarobki ZALEZA od dyplomu.
                    Zajrzalas do tych danych?
                    • sundry Re: Córka mechanika samochodowego 23.12.11, 12:19
                      Zajrzałam, znałam te dane. Widocznie znam raczej osoby, które zaniżają średnią. Może z wiekiem nam przybędzie dochodów, badania wyglądają optymistycznie.
                      • mumia_ramzesa Re: Córka mechanika samochodowego 23.12.11, 12:27
                        Gdybys znala te dane to chyba bys nie napisala, ze zarobki nie zaleza od wyksztalcenia?
                        • sundry Re: Córka mechanika samochodowego 23.12.11, 13:46
                          Napisałam to na podstawie doświadczeń moich i bliskich znajomych, nie na podstawie badań.
              • kochanic.a.francuza Re: Córka mechanika samochodowego 22.12.11, 15:20
                Ja tez nie bede szukac linkow, ale takie badania przeprowadzono juz bradzo dawno. Nawet pamietam liczby. Przecietny zarobek z ttulem doktora (w USA) powyjez 10 tys. miesiecznie, z tytulem magistra 5 tys, licencjat 3 tys. a dalej juz tylko nizej. Oczywoscie trzeba pamietac ze tzw. Przecietna oznacza, ze wiekszosc zarabia ponizej tej przecietnej, a zawyzaja ludzie nieprzecietnie bogaci.
                No i takie zarobki nie sa wynikiem posiadania odpowiedniego dyplomu z odpowiednim stepelkiem, a naturalnym wynikiem pracowitosci, odpornosci, zapalu, wiedzy, kogos kto latami uczyl sie, a potem wykonywal odpowiedzialne prace. Odpowiedzialnosc jest meczaca, dlatego dobrze platna.
                • sundry Re: Córka mechanika samochodowego 22.12.11, 21:36
                  Nie porównujmy USA do Polski, to zupełnie inna bajka.
    • wez_sie chcialbym byc synem mechanika samochodowego 22.12.11, 12:27
      fure bym zrobiona uczciwie i na czas.
      jeszcze jak mielismy duzego fiata, a pozniej poloneza, to ojciec jeszcze w miare ogarnial temat, ale teraz to lipa... ehh :/
      • simply_z Re: chcialbym byc synem mechanika samochodowego 22.12.11, 12:45
        ale trabanty nie psuja sie tak czesto:)
        • wez_sie Re: chcialbym byc synem mechanika samochodowego 22.12.11, 13:00
          ok
    • six_a Re: Córka mechanika samochodowego 22.12.11, 12:47
      dajmy spokój, pani tyle kompleksów w tych wątkach zawiera, że trzeba by oddzielnego forum na analyzę.
      • kochanic.a.francuza Re: Córka mechanika samochodowego 22.12.11, 15:28
        O, ja tez mam fanow, ktorzy mnie skrupulatnie analizuja?

        PS: Slowo wytrych "kompleksy" jest ostatnio obciachowe. Nie zadazasz, za zmianami.
        • six_a Re: Córka mechanika samochodowego 22.12.11, 15:32
          naucz się trafiać w klawiaturę, to może nawet odpowiem.
          • kochanic.a.francuza Re: Córka mechanika samochodowego 22.12.11, 16:04
            nie zalezy mi, wystarczy, ze inni odpowiadaja
            • six_a Re: Córka mechanika samochodowego 22.12.11, 16:06
              istotnież, widać, jak ci nie zależy.
              • kochanic.a.francuza Re: Córka mechanika samochodowego 22.12.11, 16:17
                dogra, nie zarezy mi, taerz lipej?
                • six_a Re: Córka mechanika samochodowego 22.12.11, 21:31
                  no moim zdaniem coraz gorzej.
    • lazy.eye Re: Córka mechanika samochodowego 22.12.11, 13:55
      Autorce chyba nie chodziło o wykształcenie mechanika tylko o brak kasy i układów rodziny z której pochodzi.
      Wykształcenie teraz zdobywa się w Wyzszych Szkołach Rozdawania Dyplomów Za Pieniadze.
      Dla mnie dyplom nie ma znaczenia tylko charakter i posag.
    • fiigo-fago A ja sobie myślę że... 22.12.11, 14:34
      "Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów". To tyle w kwestii wartościowania ludzi po dyplomach, miejscu zamieszkania, rodzicach, itp. ;)
      • 10iwonka10 Re: A ja sobie myślę że... 22.12.11, 14:57
        Zgadzam sie w calej rozciaglosci..... Studia skonczylam ale chyba nie mialabym ochoty kolegowac z kims kto tylko z takimi po studiach sie przyjazni jak jakis tam 'ezoteryczny' w watku powyzej. Tacy ludzie to dla mnie ograniczone dupki do kwadratu:-)
    • kochanic.a.francuza Re: Córka mechanika samochodowego 22.12.11, 15:11
      "Czy ktoś (autorka albo kto inny) może mi wytłumaczyć, co ma na celu podkreślanie pochodzenia tej 24-letniej studentki? Córka mechanika samochodowego to jakiś gorszy sort, tak? Dobrze rozumiem? Bo z postu aż kapie ironia - jak takie popychadło ma czelność wziąć podwójne nazwisko - przecież to zarezerwowane dla wielkich gwiazd sportu, kultury i nauki. Ale jakaś tam... córka mechanika? "

      Ironia i pogarda kapie tylko komus, kto ma kompleks na punkcie pochodzenia. Zamiast corki mechanika mogloby byc "corka Dochtora", ale wielu ludzi nie skumaloby sensu, bo czcza dochtorow bardziej niz mechanikow i taka corcia dochtora to prawie dochtor;).
      No wiesz tak pisze, ze by jak najwiecej ludzi zrozumialo. Bez urazy. Niedawno pilam z zona mechanika, swietana dziewczyna:)
      • klawiatura_zablokowana Re: Córka mechanika samochodowego 22.12.11, 15:17
        > Ironia i pogarda kapie tylko komus, kto ma kompleks na punkcie pochodzenia.

        Widocznie pochodzenie coś wg ciebie znaczyło w opisywanym przypadku, skoro tak je podkreśliłaś.
        Bo szczerze, ja nie widzę żadnej różnicy w tym, czy podwójne nazwisko ma córka mechanika samochodowego czy córka profesora. A ty?
        • kochanic.a.francuza Re: Córka mechanika samochodowego 22.12.11, 15:25
          Ja tez nie widze zadnej roznicy. Ani jedna, ani druga 24-latka jeszcze nie ma zadnego dorobku, by argumentowac podwojne nazwisko wyrobiona pozycja zawodowa.
          • klawiatura_zablokowana Re: Córka mechanika samochodowego 22.12.11, 18:27
            A dlaczego niby miałyby argumentować podwójne nazwisko czymkolwiek? Dlaczego oczekujesz, żeby ktoś tłumaczył się z wyboru swojego nazwiska? Podwójne nazwisko to jest jakieś dobro reglamentowane, że można je przyjąć dopiero jak otoczenie uzna, że masz wystarczająco wyrobioną pozycję zawodową? A kto niby o tym decyduje? Kochanica francuza?

            Ja chrzanię, co za zaścianek.
        • kochanic.a.francuza Re: Córka mechanika samochodowego 22.12.11, 16:16
          > Widocznie pochodzenie coś wg ciebie znaczyło w opisywanym przypadku, skoro tak
          > je podkreśliłaś. Ta dwudziestoczteroletnia studentka, corka mechanika samochodowego,

          Tak, znaczylo tyle, ze pozwolilo podkreslic bezsens argumentu o dokonaniach mlodej mezatki, ktora dlatego ma dwuczlownowe nazwisko, bo ma wyrobiana marke w zawodzie.

          Wyobraz sobie, ze w tej samej wypowiedzi uzylam "corki profesora" i napisalam:

          "Tak, 24-letnia corka profesora dodaje panienskie nazwisko do mezowskiego. Faktycznie strasznie duzo osiagnela. I tak jest w wiekszosci przypadkow."

          W tym przypadku wydzwiek jest niezrozumialy, dla wielu ludzi sprzeczny.
          • klawiatura_zablokowana Re: Córka mechanika samochodowego 22.12.11, 18:21
            Użyłaś pochodzenia jako części jakichś "osiągnięć", więc teraz nie wykręcaj kota ogonem. Że niby studentka, NA DODATEK zaledwie córka mechanika samochodowego, nic nie osiągnęła. Zabrzmiało to tak, jakby urodzenie się w rodzinie potentata naftowego było jakimś osiągnięciem.

            Chcesz wiedzieć, co osiągnęła 24-letnia studentka, córka mechanika samochodowego? Pozbyła się idiotycznego myślenia, że powinna mieć glejt od społeczeństwa, żeby mieć takie albo inne nazwisko. To już spore osiągnięcie. Tobie do niego jak na razie daleko.
    • best.yjka Re: Córka mechanika samochodowego 22.12.11, 15:20
      Bo tu sami błękitnokrwiści piszą i z motłochem się nie bratają. A teraz pójdę się powiesić, bo moi rodzice studiów nie skończyli.
      • simply_z Re: Córka mechanika samochodowego 22.12.11, 15:35
        moi tez nie:) ale malo ambitni widac byli w latach 70 tych heh.
      • kochanic.a.francuza Re: Córka mechanika samochodowego 22.12.11, 16:23
        A teraz pójdę s
        > ię powiesić, bo moi rodzice studiów nie skończyli.


        Ale zawsze mozesz sobie dwuczlonowe nazwisko zrobic-od razu jakos tak "enteligentnie" brzmi:)
        • best.yjka Re: Córka mechanika samochodowego 22.12.11, 16:36
          Nie zamierzam się chajtać.
          • kochanic.a.francuza Re: Córka mechanika samochodowego 22.12.11, 16:58
            To moze dwuczlonowe imie, tez brzmi "z wyzszej polki":)
            • best.yjka Re: Córka mechanika samochodowego 22.12.11, 17:09
              Nie muszę. Podobno z facjaty wyglądam yntelygentnie.
              • kochanic.a.francuza Re: Córka mechanika samochodowego 23.12.11, 14:01
                Podobno.

                Zreszta o brzmieniu mowilam, nie o wygladzie.
    • aneta-skarpeta Re: Córka mechanika samochodowego 22.12.11, 16:03
      ja znam takich mechnikow, ze niejeden profesor moze sie przy takim schowac
      przy jego majątku takze

      ja nie widze problemu- najwazniejsze byc dobrym specjalistą, a mechanik samochodowy to nie pikus
      • josef_to_ja Re: Córka mechanika samochodowego 22.12.11, 16:11
        Tylko co ta córeczka ma wspólnego z dorobkiem tatusia, żeby tak podkreślać że jest jego córką? Ja na swoją markę pracuję sam, nie zamierzam się zasłaniać tatusiem biznesmenem czy profesorem. Mechaników za bardzo nie znam - nie mam prawa jazdy i samochodu :)
        • my_favourite_axe Re: Córka mechanika samochodowego 22.12.11, 19:18
          josef_to_ja napisał:

          > Tylko co ta córeczka ma wspólnego z dorobkiem tatusia, żeby tak podkreślać że j
          > est jego córką? Ja na swoją markę pracuję sam, nie zamierzam się zasłaniać tatu
          > siem biznesmenem czy profesorem.

          A nazwisko już zmieniłeś? Skąd wziąłeś pomysł na nowe?
    • 10iwonka10 Re: Córka mechanika samochodowego 22.12.11, 18:04
      Nie bardzo rozumiem w czym ten caly problem. Jesli kobieta ma jakis wiekszy dorobek artystyczny, dziennikarski....to zostawia sobie swoje panienskie nazwisko i tyle. Przeciez ma chyba do tego prawo. Albo zmienia ale na codzien wciaz uzywa starego. Podwojne nazwiska to chybq maja czesto kobiety ktore sa zbyt przywiazane do swojego panienskiego nazwisko.
      • klawiatura_zablokowana Re: Córka mechanika samochodowego 22.12.11, 18:23
        A jak nie ma dorobku... na przykład nie urodziła się w rodzinie bogatych i wykształconych, tylko ją spłodził mechanik samochodowy... to nie ma prawa zostawić panieńskiego albo mieć podwójnego?

        >Podwojne nazwiska to chybq maja czesto kobiety ktore sa zbyt przyw
        > iazane do swojego panienskiego nazwisko.

        A skąd wiesz? Robiłeś jakieś szeroko zakrojone badania psychologiczne w tym temacie?
    • maitresse.d.un.francais Re: Córka mechanika samochodowego 22.12.11, 18:08
      Bo z postu aż kapie ironia - jak takie popychadło ma czelność wziąć podwójne nazwisko - przecież to zarezerwowane dla wielkich gwiazd sportu, kultury i nauki.

      To jakiś ogólny pogląd czy tejże kochanicy?
      • klawiatura_zablokowana Re: Córka mechanika samochodowego 22.12.11, 18:30
        Pogląd kochanicy - na podwójne nazwisko trzeba zasłużyć. A czy jedna z drugą zasłużyła, ocenia właśnie kochanica i jej podobni.

        Jak nie zasłużysz, to cię obgada na forum i jeszcze wyzwie od córki mechanika. Wszak nazwanie kogoś córką mechanika podkreśla jego mizerny status zawodowy i brak osiągnięć życiowych, sama rozumiesz. Przecież każdy wie, że córki mechanika nigdy niczego w życiu nie osiągną.
        • maitresse.d.un.francais Re: Córka mechanika samochodowego 22.12.11, 20:47
          klawiatura_zablokowana napisała:

          > Pogląd kochanicy - na podwójne nazwisko trzeba zasłużyć.

          A to ciekawe.
    • zeberdee24 Re: Córka mechanika samochodowego 22.12.11, 21:00
      Dla mnie to nie ma znaczenia, ale moi rodzice są 'z awansu', osoby z rodzin gdzie inteligencja to już 3 czy dalsze pokolenie jednak są bardziej 'wyrobione' czy jak kto woli z większym kapitałem kulturowym niż np. ja, a ludzie pochodzący ze środowiska typowo robotniczego pewne braki też wykazują. Ja się czuję bliżej blokowiska niż kamienicy, i przypuszczam że w ogólnym odczuciu tak też się prezentują stosunki społeczne.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja