grzeczna_dziewczynka15
15.01.12, 11:49
Tak ich mało chyba.
Ile to ludzi powinno iść na terapię zanim zdecyduje się na dziecko, a nie traktować dziecko jako rodzaj terapii, który nie działa.
Właśnie jaram się tym, że znam parę takich fajnych matek, które potrafią kochać swoje dziecko, ale nie wyrzekać się siebie/nie terroryzować siebie i wszystkich na około dzieckiem i jego potrzebami, nie opowiadać o rodzaju kupy, jakie dziecko zrobiło i rozmawiać normalnie, a nie na pytanie "co słychać?" opowiadać długo i zawile, co zrobiło dziecko.