Pamiętnik

27.01.12, 21:11
Piszecie pamiętniki?
    • georgia241 Re: Pamiętnik 27.01.12, 21:13
      Nie. Forum to mój pamiętnik.
    • bijatyka Re: Pamiętnik 27.01.12, 21:14
      Nie, bo się boję, że ktoś znajdzie.
      • georgia241 Re: Pamiętnik 27.01.12, 21:18
        Ja też się boję. Mój mąż w okresie narzeczeństwa znalazł mój dziennik religijny, w którym pisałam swoje modlitwy i filozofię. Takiego rumieńca z emocji już nigdy u niego niczym nie wywołałam. Spaliłam owoż dzieło, żeby nikt już mnie nie zawstydził.
        • gr.eenka Re: Pamiętnik 27.01.12, 21:19
          aż strach sięspytać o te modlitwy :)
          • georgia241 Re: Pamiętnik 27.01.12, 21:27
            To był bardzo wzniosły zeszycik treściowo, ale nikt tego nie powinien oglądać. Kiedyś też list do Boga napisałam pt. "Kochany Tato" i mój ojciec mi odpisał, że niby to do niego było. To była dopiero trauma!
            • bijatyka Re: Pamiętnik 27.01.12, 21:38
              Omatkokochana !
            • male_pytanie Re: Pamiętnik 27.01.12, 21:55
              buahahahahahaha, pewnie tatus miał wieksza traume, bo pewnie cuda tam powypisywałas :P
    • zamysleniee Re: Pamiętnik 27.01.12, 21:15
      noł, czekam aż dojrzeje pełnoletności
    • zetka50 Re: Pamiętnik 27.01.12, 21:16
      nie piszę, tu lubię popisać :)
    • gr.eenka Re: Pamiętnik 27.01.12, 21:18
      ja też nie piszę
    • hotally Re: Pamiętnik 27.01.12, 21:20
      oczywiście :)
      • oko_zielone_pe Re: Pamiętnik 27.01.12, 21:29
        Piszesz o blogu czy prowadzisz papierowy pamiętnik? Twój blog jest ciekawy pod kątem metamorfozy, jak z typowej dresiarki przeistaczasz się w typową zasponsorowaną. Ok Twój wybór - nie neguję, nie pochwalam, stwierdzam. Popatrz na swoje zdjęcia sprzed 4 -5 lat i na obecne. Masz inny styl bycia, inną dietę, inną twarz oczywiście dzięki "diecie".
        Jedno mnie zastanawia - Twoje ostatnie nawiedzenie postkorwinowskie i pseudoreligijne.
        Jeślibyś kiedyś to wszystko opisała, czy wydała swój pamiętnik - z chęcią przeczytam. Z chęcią zapoznałabym się z tym, co Tobą kieruje. Dlaczego wśród propagandy nienawiści m.in. rasowej powołujesz się na Biblię. Może czas Aga dla Ciebie na zbadanie się pod kątem schizofrenii paranoidalnej albo CHaDu? Miotasz się w życiu, tak nie można. Wytrzymasz pięc czy dziesięć lat max.
    • berta-death Re: Pamiętnik 27.01.12, 21:21
      Nie. Z tego samego powodu co Bijatyka. Ale, ostatnio zerknęłam na swoje gg i okazało się, że archiwum jest całkiem pojemne. Są tam moje czaty sprzed 1,5r a to prawie jak pamiętnik.
      • zamysleniee Re: Pamiętnik 27.01.12, 21:26
        ja na mailach, część w jeden piękny wieczór pokasowałam ale parę wiadomości mam i to naprawde z minionych lat świetlnych
    • dangerous.mistress Re: Pamiętnik 27.01.12, 21:28
      Nie, bo gdyby to ktokolwiek przeczytał, to było by ciężko :)
    • salma75 Re: Pamiętnik 27.01.12, 21:29
      Nie, ale zauważyłam, że fotki z komórki, które wrzucam do swojego profilu na FB stanowią swego rodzaju pamiętnik.
    • lled Re: Pamiętnik 27.01.12, 21:36
      to co wy takiego robicie ze "gdyby ktos to znalazl to bylo by kiepsko". ?
      dzien 1 - spotkalam chlopaka na przystanku. powiedzial ze mam sliczny usmiech. jutro ide robic test ciazowy
      dzien 2 - test wyszedl pozytywnie. a juz sie martwilam ze jestem w ciazy
      ...
      ...
      dzien 65 - jednak jestem w ciazy. dzisiaj sie dowiedzialam ze wynik pozytywny to ciaza.
      ...
      ...
      dzien 210 - ide dzisiaj z dziewczynami na prywatke. musze sie wyszalec za wszystkie czasy. juz niedlugo bede rodzic.
      dzien 211 - w nocy urodzilam coreczke. nie pamietam dokladnie o ktorej godzinie bo bylam zalana w cztery doopy. teraz musze sobie przypomniec kto jest ojcem dziecka.


      jezeli wasz pamietnik jest inny to nie macie sie czego wstydzic :D

      • bijatyka Re: Pamiętnik 27.01.12, 21:39
        To raczej dziennik, a nie pamiętnik.
      • dangerous.mistress Re: Pamiętnik 27.01.12, 21:40
        A co to briget jones? :) Taaaaak, inny, bo w pamiętniku wg mnie pisze się nie tylko zdarzenia, ale i przemyślenia, ogólnie myśli. A myślimy sobie różne rzeczy, o różnych sprawach i osobach więc sama rozumiesz
      • dangerous.mistress Re: Pamiętnik 27.01.12, 21:40
        znaczy sam rozumiesz sory :)
      • koham.mihnika.copyright dzien 212 - wrzucilam temat na Forum Kobieta 28.01.12, 12:17
        mam czterech do wyboru, ktoremu serce mam dac?
    • maly.jasio tak i nie. 27.01.12, 21:42
      panienek nie zapisujemy
      ale pamietamy.
      • dangerous.mistress Re: tak i nie. 27.01.12, 21:49
        Znam takiego co nie pamiętał bo ich za dużo było. Jak pokazałam mu na ulicy jego blond były romansik, to dopiero po 10 minutach skojarzył, że coś jednak ją pamięta.
        • lled Re: tak i nie. 27.01.12, 21:52
          nie pamietam wszystkich kobiet. na 20 ostatnich pamietam moze imiona 3 lub 4. zreszta prawie wszystkie ukrainskie dziewczyny przedstawiaja sie jako olenka lub tamara
    • six_a Re: Pamiętnik 27.01.12, 21:51
      ja zapisuję sny,
      o ile coś z nich zapamiętam.
      a ostatnio znowu mi się windy śniły.
      podsumowując wywód: pamiętnika to nie.
      :)
      • six_a Re: Pamiętnik 27.01.12, 21:53
        o na przykład i sorry za offtop:

        "Jeśli we śnie prowadzisz windę to oznaczać będzie, że bardzo komuś pomożesz."

        ja jej nie prowadziłam, normalnie sama jechała;)
        • dangerous.mistress Re: Pamiętnik 27.01.12, 21:58
          Mi się wiecznie śni samolot jak się rozwala o jakieś budynki.
          "śnie, w którym widzisz katastrofę lotniczą przekaz jest taki, że czeka cię pasmo porażek" - senniki się nie sprawdzają :)
          A jak wspomniałam Mojemu żartem, jak nie chciał ze mną pogadać, że zacznę pisać pamiętnik i będę gadać do zeszytu, to zapytał, czy wyrosłam już z gimnazjum :) W szkole pamiętam, że dużo dziewczyn pisało, a teraz żadna. Cyba, że się nie przyznają
          • berta-death Re: Pamiętnik 27.01.12, 22:34
            Ale jaja, mnie się też to często śni. I nie z powodu medialnego szumu o tej tematyce, który już prawie 2 lata trwa. Wcześniej też miewałam takie sny. Nie mam kompletnie pojęcia dlaczego i skąd to się wzięło. Nie uczestniczyłam w żadnej katastrofie, nie pasjonuję się tą tematyką, nie robią na mnie szczególnych wrażeń doniesienia o katastrofach.
        • bijatyka Re: Pamiętnik 27.01.12, 22:02
          Windy śniły mi się latami. Przeważnie jechałam nimi widząć przeskakujące światełko na 14, 15, 16 i dalej wzwyż wiedząć, że budynek ma np 10 pieter. Trauma. A w jednym śnie winda zjechała w dół do piwnicy potem po szynach po szynach i do drugiego budynku i w górę.
          • six_a Re: Pamiętnik 27.01.12, 22:11
            nooooooo:)
            ja mam same wadliwe, głównie to nie zatrzymują się tam gdzie trzeba, koszmar.
            ale tylko raz zjeżdżałam i też do jakiejś piwnicy ofkors. i jeszcze pędzą przeważnie.

            jesu, jak to dobrze, że nie mam już windy, wolę to włażenie od każdej windy.
            • bijatyka Re: Pamiętnik 27.01.12, 22:14
              Ruch jest bardzo ważny w snach, ma ścisły związek z drogą, komunikacją i kierunkami. Wskazuje na dynamikę zdarzeń i ich kierunek, ilustruje nasze wewnętrzne zasoby w danym czasie: energię, nastrój, wiarę bądź brak wiary w swoje siły. Latanie, wznoszenie się, wchodzenie w górę daje nam siły i radość z powodu aktualnych zdarzeń, uczucie wielkich możliwości, chęć wspinania się w górę. Unoszenie się czy jazda windą w górę to osiąganie sukcesu mniejszym wysiłkiem, niż wdrapywanie się po skale, pieszo trudniej niż pojazdem, samolot daje większe horyzonty myślowe, niż autobus. Podobnie odczytujemy ruch w dół, spadanie to zagrożenie szybką, niekorzystną zmianą, zsuwanie się - powolne pogrążanie.
              • bijatyka Re: Pamiętnik 27.01.12, 22:18
                to był cytat
              • six_a Re: Pamiętnik 27.01.12, 22:18
                no prosz, czyli powinnam się cieszyć, a ja tu, kurdę, rozmyślam nad patentami jak się uratować z takiej windy:)
    • ognista.potwora Re: Pamiętnik 28.01.12, 00:45
      Pisałam w podstawówce i liceum. Po oba sięgnęłam będąc już na studiach i, w kolejności chronologicznej, najpierw mi uszy skwierczały, tak się paliłam ze wstydu, a potem dostałam drgawek ze śmiechu. Podstawówkowy to taki infantylizm i żenada, że od razu poszedł do kosza. Licealny jako ciut sensowniejszy zostawiłam i całe szczęście, bo z czasem zaczęłam żałować wyrzucenia tego pierwszego. Chętnie bym dziś do niego zerknęła - ubaw gwarantowany.
Pełna wersja