01.03.12, 13:33
Czy nie uważacie, że to jednak trochę przesada? Ministerka (bardziej poprawnie), psycholożka, podobno nawet chirurżka. Z całym szacunkiem do feministek, które pierwsze wyszły z tym pomysłem, nie popadajcie w paranoję.
Obserwuj wątek
    • sundry Re: Ministra 01.03.12, 13:37
      Aż zęby mnie bolą od tych wszystkich psycholożek, mam nadzieję, że to się nie przyjmie.
      • alpepe Re: Ministra 01.03.12, 13:38
        a mnie nie. Filolożka i psycholożka to moje ulubione nowe słowa.
        • grassant Re: Ministra 01.03.12, 14:23
          alpepe napisała:

          > a mnie nie. Filolożka i psycholożka to moje ulubione nowe słowa.

          fajne, jak papużka, służka, wróżka, nóżka,...:)
          • alpepe Re: Ministra 01.03.12, 14:25
            przedłużka, mąż (jeszcze) rytualnie jej szuka przed każdym wierceniem w ścianach.
            • grassant Re: Ministra 01.03.12, 14:36
              chowasz, to szuka :)

              Scheidung in statu nascendi?
      • princessjobaggy Re: Ministra 01.03.12, 13:59
        Uszy wiedna, sama chyba nigdy nie zaczne uzywac podobnych tworow.
    • alpepe Re: Ministra 01.03.12, 13:38
      chirurżka nie wydaje mi się być poprawne według zasad tworzenia rzeczowników żeńskich. Chirurga i ministra za to tak. Są na forum tu polonistki, nie wiem, czemu się nie wypowiadają.
      • magnusg Re: Ministra 01.03.12, 13:56
        "Bylem wczoraj u Pani Ministery,a moze Ministry"??:))Co za durnota.
        • alpepe Re: Ministra 01.03.12, 14:23
          Ostatnio czytam córkom Tajemniczy ogród i tam są opisani indyjscy służący, którzy robili tylko to, co było w zwyczaju. Tego nie było w zwyczaju i po dyskusji, postępu nie będzie. Nie lubię twardogłowych.
          • magnusg Re: Ministra 01.03.12, 14:44
            Nie kazda nowosc to postep.
            • grzeczna_dziewczynka15 Re: Ministra 02.03.12, 11:51
              Ale to żadna nowość. Języki słowiańskie tworzą nazwy żeńskie za pomocą żeńskich końcówek.
              Te słowa konkretnie, które przytaczacie może brzmią nowo, bo kobiety od stosunkowo niedawna wykonują te zawody (oficjalnie).
          • grzeczna_dziewczynka15 Re: Ministra 02.03.12, 12:01
            Ok, ja jestem językoznawczynią, a nie wypowiadałam się, bo te dyskusje bywają jałowe:>
            Argumenty o naturze języka i filozoficzne nie trafiają do takich prowokatorów wątkowych.

            O naturze języka, (1) jęz. polski tworzy rzeczowniki w rodz. żeńskim przez odpowiednie końcówki, 2) język ewoluuje cały czas) a także filozoficzno-lingwistyczne (1) język odzwierciedla rzeczywistość - skoro kobiety nie mogły pracować jako chirurżki, czy chirurgi, nie było potrzeby na takie słowo, 2) język kreuje rzeczywistość - przedstawianie ważnych zawodów jako "męskich" tworzy w naszych głowach wizerunek mężczyzny jako bardziej odpowiedniego do tego zawodu - i mamy samonapędzające się koło).

            Jak ktoś niczego nigdy nie przeczytał i nie starał się zrozumieć, może to skwitować tylko jednym słowem - guuupie. Bardzo często w gimnazjum.

            A, jeszcze dodam argument empatyczny (można wywieźć np. z filozofii chrześcijańskiej, albo praktyki własnej) - nazywam ludzi tak, jak chcą, żeby ich nazywać. Jeśli ktoś się przedstawia Mariola, choć w dokumentach ma Kasia, ale wszyscy na nią mówią Mariola, bo to imię jej bardziej odpowiada, to też na nią mówię Mariola, a nie się upieram, że w dowodzie ma Kasia, więc trzymam się obyczaju.
            • pochodnia_nerona Re: Ministra 03.03.12, 22:20
              grzeczna_dziewczynka15 napisała:

              > A, jeszcze dodam argument empatyczny (można wywieźć np. z filozofii chrześcijań
              > skiej, albo praktyki własnej) - nazywam ludzi tak, jak chcą, żeby ich nazywać.

              Pani językoznawczyni! Jednak chyba nie do końca znawczyni! W tym przypadku chyba "wywieść", bo od "wywodzić", a nie "wywozić"!
              • grzeczna_dziewczynka15 Re: Ministra 03.03.12, 23:13
                Argument merytoryczny, proszę, a nie czepialstwo ortograficzne;>
                • pochodnia_nerona Re: Ministra 04.03.12, 19:21
                  Ale to jest argument merytoryczny. Przedstawiasz się jako językoznawczyni, udzielasz wykładów ex cathedra w temacie wywodzenia rzeczowników, a zacznij może od zlikwidowania swoich niedoskonałości zawodowych.
                  PS. Mam w nosie to, czy Mucha jest ministrem, czy ministrą, więc nie tym się zajmuję.
                  • grzeczna_dziewczynka15 Re: Ministra 04.03.12, 23:12
                    No ale merytorycznej zawartości literówka nie podważa.

                    A jednak się zajmujesz, bo wypowiedziałaś się w tym wątku;>
      • mumia_ramzesa Re: Ministra 01.03.12, 14:47
        Wypowiedzial sie prof. Bralczyk i moze to wystarczy.
        Zreszta juz kiedys byl dlugo watek z dyskusja na ten temat. Uwazam, ze to zaslona dymna, a przy tym sposob pani minister na zdobycie popularnosci.
        • grzeczna_dziewczynka15 Re: Ministra 02.03.12, 12:05
          No tak, Bralczyk jest jedynym polonistą-językoznawcą w Polsce;>

          W badaniach języka dominuje obecnie deskryptywność, czyli opisowość (by oddać stan faktyczny) a nie preskryptywność (czyli tworzenie sztywnych reguł - to była domena XIX w).

          Wielu z nas w Pl ma mentalność reżimową. Przytaczając autorytet Bralczyka, który ma uciąć dyskusję na temat, też ją przejawiasz. A za równo w badaniach lingwistycznych obecnie, jak i na inncyh płaszczyznach badawczych - mnogość jest w cenie.
          • mumia_ramzesa Re: Ministra 02.03.12, 12:36
            Przytaczam wypowiedz specjalisty, ktora znam, a przytaczam ja na zadanie wypowiedzenia sie na omawiany temat przez polonistki. A co do problemu: ja tez jestem zdania, ze "ministra" brzmi fatalnie, wiec chyba zrozumiale, ze powoluje sie na autorytet, ktory ma takie samo zdanie. Slowotworstwo moga uprawiac osoby z wyczuciem jezykowym, nie kazdy ma do tego predspozycje i pewnie niektorzy nie slysza co jest nie do przyjecia.
            Owszem, sztywne reguly istnieja, w koncu nie ogloszono wyrzucenia wszystkich slownikow na smietnik. Jezyk to nie wolna amerykanka.
            • grzeczna_dziewczynka15 Re: Ministra 02.03.12, 14:07
              Kryteria estetyczne są konstruowane społecznie. Jednym z kryteriów jest "exposure" czyli częstotliwość styku z danym zjawiskiem, słowem, prądem filozoficznym, artystycznym itd. Ale są też inne kryteria - np. polityczne, co potwierdza ten przypadek. Dziwię się,że prof. Bralczyk nie potrafi zachować obiektywizmu naukowego. Wygląda mi to na przesąd.

              No i jednostkowy gust nie może wpłynąć (i nie wpływa) na zjawiska językowe. Bo choć Tobie to nie brzmi, MNIE to brzmi. I teraz impas;>

              A propos, tego, że jedynie osoby "z wyczuciem językowym" mają prawo do zmian w języku, to mogę tylko stwierdzić, że nie uważałaś na zajęciach;) Użytkownicy ustalają normę, a opisowcy ją odnotowują i zatwierdzają, jeżeli się przyjmuje. Dlatego nie pisze się już "blizko" jak niegdyś (choć logicznie byłoby tak pisać, w końcu bliżej), kutasik nie oznacza frędzla na firance, a powiedzonka typu ojtam ojtam, zwała, żenua itd kwitną.

              Co więcej, uważam, że kreatywność językowa jest pozytywna. Każdy z nas powinien zinternalizować sobie reguły, ale i używać języka w sposób przez siebie lubiany, idiosynkratyczny itd.
              • mumia_ramzesa Re: Ministra 02.03.12, 15:45
                Zaden impas, bo prof. Bralczyk jest po mojej stronie! :-P
                A jak Ci sie nie podba co on mowi, to napisz do niego i mu nawrzucaj.

                > Użytkownicy ustalają normę, a opisowcy ją odnotowują i zatwierdzają, jeżeli się przyjmuje.

                Nic sie tak dobrze nie przyjelo, jak "poszlem". Dlaczego nie jest zatwierdzone?

              • mumia_ramzesa Re: Ministra 02.03.12, 15:48
                Kazdy uzywa jezyka po swojemu i jest kreatywny po swojemu, a ja mam prawo sobie o niektorych pomyslec, ze sa nieukami, niechlujami jezykowymi itp.
                • grzeczna_dziewczynka15 Re: Ministra 03.03.12, 01:48
                  No pewnie, że masz. Ale akurat słowo "ministra" się nie łapie pod kryterium niechlujstwa.
                  • mumia_ramzesa Re: Ministra 03.03.12, 12:46
                    Lapie sie na kryterium braku wyczucia jezykowego. Prof. Bralczyk nazwal to dosadniej.
                    • grzeczna_dziewczynka15 Re: Ministra 03.03.12, 12:53
                      Przepraszam, ale nie cenię sobie nieobiektywnych sądów dyktowanych przesądami.
                      Nie widzę w słowie Ministra niczego zdrożnego. Słowo zaczerpnięte z łaciny, gdzie końcówka "a" jest końcówką żeńską. Np. magister =nauczyciel, magistra = nauczycielka. Ministra widać utworzona wedle reguł sztuki. W czym problem? Nie brzmi ani sztucznie, ani jakoś niewymawialnie. (Patrz, neologizm stworzyłam, ale wiesz, ja mogę, mam na to papier;>)
                      • mumia_ramzesa Re: Ministra 03.03.12, 13:05
                        Magistra tez nie brzmi dobrze, inzyniera takze. Coz z tego, ze zgodne z jakimis regulami? To jest jezyk polski a nie lacina (na ktora sie powolujesz).
                        A o skan uprawnien do wymadrzania sie poprosze.
                        • grzeczna_dziewczynka15 Re: Ministra 03.03.12, 13:15
                          No ale słowa zaczerpnięte z łaciny. Skoro magistra nie brzmi dobrze, to i magister Ci się powinno nie podobać.
                          To są zjawiska językowe, Ty czepiasz się konkretnych słówek, prof Bralczyk również. Spoko, można się czepiać, jak komuś chce się na to tracić czas, ale zmian w języku się nie powstrzyma.
                          Wiele zanikło/się zmieniło przez lata (jesteś polonistką, tak? to wiesz to wszystko).

                          (A co do "upoważnienia" do "wymądrzania" się, to sobie trochę żartuje z Ciebie. Ja nie uważam, że ktoś ma takowe, a ktoś inny jest go pozbawiony. Żaden papier nie ma takiej mocy. Choć ja jestem humanistką z wykształcenia:>)
    • headvig Re: Ministra 01.03.12, 13:40
      kobieta śmieciarz - śmieciarka? ;)
      • sundry Re: Ministra 01.03.12, 13:42
        Nigdy nie widziałam takiej:)
        • headvig Re: Ministra 01.03.12, 13:51
          no ale równouprawnienie jest - kobiety też powinny w takim razie ten zawód wykonywać :) szczególnie te feministki
          • sundry Re: Ministra 01.03.12, 13:55
            Pani śmieciarka i pan przedszkolanek, jak takie równouprawnienie:)
            • headvig Re: Ministra 01.03.12, 14:00
              znam pana przedszkolanka - jeden z kilku w województwie :) facet ma taką charyzmę, że rodzice zapisując do niego dzieci walą drzwiami i oknami. sam o sobie nawet mówi "przedszkolanek" :)
          • grzeczna_dziewczynka15 Re: Ministra 02.03.12, 12:07
            Feministki zazwyczaj mają wyższe wykształcenie i utrzymują się z kariery, nauczania albo pisania książek;> Ewentualnie z różnych (wysoko opłacanych) coachingów. Nie muszą zatem być śmieciarkami.
            • grzeczna_dziewczynka15 Re: Ministra 02.03.12, 12:07
              *korpo-kariery
      • alpepe Re: Ministra 01.03.12, 13:56
        kobieta robiąca kawę: kawiarka
        naczynie do gotowanie kawy: kawiarka
        Cóż tu śmiesznego?
        • headvig Re: Ministra 01.03.12, 14:01
          kobieta robiąca/parząca kawę to barmanka/sekretarka/gospodyni domowa ;)
          • sundry Re: Ministra 01.03.12, 14:13
            Może być jeszcze wysoko wyspecjalizowana baristka:)
            • headvig Re: Ministra 01.03.12, 14:16
              albo baristerka :)
              • sundry Re: Ministra 01.03.12, 14:37
                To już dla lansu, jak zrobi karierę prawną za granicą;)
          • alpepe Re: Ministra 01.03.12, 14:18
            a odśwież sobie Żonę modną, bo chyba tam właśnie było, albo w Panu Tadeuszu.
            • headvig Re: Ministra 01.03.12, 14:22
              nie przeczę, ale nie odświeżę, bo romantyzm nie jest moim ulubionym okresem literackim ;)
              • sundry Re: Ministra 01.03.12, 14:24
                Żona modna to nie romantyzm, chyba że o p. Tadeuszu pisałaś ( fakt, niestrawny).
                • headvig Re: Ministra 01.03.12, 14:27
                  tak, o Tadziu pisałam ;) a oświecenia też nie lubię :)
            • martishia7 Re: Ministra 01.03.12, 15:44
              W Panu Tadeuszu. Był fragment o kawiarce - że jej obowiązkiem było między innymi iść rano w zabudowania gospodarcze i zebrać najświeższe mleko (śmietankę?).
              • headvig Re: Ministra 01.03.12, 17:40
                martishia7 napisała:

                > W Panu Tadeuszu. Był fragment o kawiarce - że jej obowiązkiem było między innym
                > i iść rano w zabudowania gospodarcze i zebrać najświeższe mleko (śmietankę?).

                znaczy się wydoić krowę. to w takim razie to może dojarka była? :)
                • headvig Re: Ministra 01.03.12, 18:21
                  headvig napisała:

                  > martishia7 napisała:
                  >
                  > > W Panu Tadeuszu. Był fragment o kawiarce - że jej obowiązkiem było między
                  > innym
                  > > i iść rano w zabudowania gospodarcze i zebrać najświeższe mleko (śmietank
                  > ę?).
                  >
                  > znaczy się wydoić krowę. to w takim razie to może dojarka była? :)
                  >

                  a może krowiarka :P
        • raduch Re: Ministra 01.03.12, 14:09
          alpepe napisała:

          > kobieta robiąca kawę: kawiarka
          > naczynie do gotowanie kawy: kawiarka
          > Cóż tu śmiesznego?

          Nic, o kawiarce pisał Mickiewicz, więc słowo dość ugruntowane, nieprawdaż? A ministra mnie razi.
      • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Ministra 01.03.12, 14:02
        headvig napisała:

        > kobieta śmieciarz - śmieciarka? ;)

        Śmieciarzyca.
        Podobnie górniczka, też praktycznie niewykorzystywane słowo.
        • headvig Re: Ministra 01.03.12, 14:04
          > Podobnie górniczka, też praktycznie niewykorzystywane słowo.

          mieszkam na śląsku i właśnie tego słowa jeszcze nie słyszałam ;)
      • lordprotektor Re: Ministra 01.03.12, 22:03
        a kobieta - blacharz samochodowy?
        • dziala_nawalony szanowna pani Mucha, ministra - durne? 02.03.12, 17:19
          lordprotektor napisał:

          > a kobieta - blacharz samochodowy?

          ..no jak? ..blachara
    • soulshunter Re: Ministra 01.03.12, 13:48
      Szkoda, ze Kłosińska w "trójce" nie wypowiedziała sie jeszcze na ten temat. Moze w krótce.
      • sundry Re: Ministra 01.03.12, 14:17
        Wypowiedziała się w Wybiórczej.
        wyborcza.pl/1,75248,11259461,Mucha_to_ministerka__nie_ministra.html
        • soulshunter Re: Ministra 01.03.12, 14:26
          o, papieru toaletowego u mnie ci dostatek wiec nie kupuje wybiórczej. Ale dzieki ci za link dobra kobieto.
    • magnusg Kobiety zajmuja sie rodzina,praca i domem,a 01.03.12, 13:54
      feministki z nudow takimi debilizmami.
      • grzeczna_dziewczynka15 Re: Kobiety zajmuja sie rodzina,praca i domem,a 02.03.12, 12:11
        No nie tylko feministki. Językoznawcy/-czynie, filozofowie/-fki, pisarze/-rki. W świecie prostaka wszystko to, czego nie rozumie i nie chce zrozumieć jest "debilizmem".
        Czytanie książek to też debilizm, nie?
      • akle2 Re: Kobiety zajmuja sie rodzina,praca i domem,a 02.03.12, 19:27
        Wg Ciebie feministka nie zamiecie podłogi we własnym domu i nie umyje kibla?
        I co to w ogóle za określenie "zajmować się domem"? Ja tam tylko mieszkam (i sprzątam, jak naświnię), a nie "się zajmuję".
        • grzeczna_dziewczynka15 Re: Kobiety zajmuja sie rodzina,praca i domem,a 03.03.12, 01:49
          Spoko, ja się zgadzam. Nie zajmuję się domem, a jestem feministką. Nie sprzątam, bo nie mam czasu, i wolę se poczytać o filozofii języka niż pucować kryształy.
    • kseniainc Re: Ministra 01.03.12, 13:54
      Tak to już zazwyczaj jest-dasz palec, to wezmą całą rękę;-p
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Ministra 01.03.12, 13:58
      Ministra jest poprawne, nie ministerka.
      Mnie to określenie nie szokuje. Zdaję sobie sprawę że nie jest stosowane, ale nie będę się szczególnie bronił jak zacznie być. Język polski jest elastyczny, jeśli grupo osób odczuwa szczególną potrzebę aby wprowadzić odmienność płciową w większej liczbie słów niż teraz - niech im będzie.
      Kiedyś pewnie też szokowała posłanka, dyrektorka czy prezeska (ta ostatnia ciągle jest trochę obca). Ale nikogo nie szokuje praczka, sprzątaczka czy sekretarka, prawda?
      • sundry Re: Ministra 01.03.12, 14:17
        Mnie nie szokuje, ale brzmi imho niepoważnie.
        • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Ministra 01.03.12, 14:21
          sundry napisała:

          > Mnie nie szokuje, ale brzmi imho niepoważnie.

          A posłanka brzmi poważnie? Bo to przecież DOKŁADNIE to samo.
          • soulshunter Re: Ministra 01.03.12, 14:30
            owszę, ale posłanka a nie posłana jak by chciala pani Mucha.
            • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Ministra 01.03.12, 14:36
              soulshunter napisał:

              > owszę, ale posłanka a nie posłana jak by chciala pani Mucha.

              Czytałem że Bralczyk stwierdził że ministra jest poprawna. Ale ja sie nie znam.
              • soulshunter Re: Ministra 01.03.12, 14:37
                dla mnie autorytetem jest Kłosińska. Skoro stwierdzila ze ministerka a nie ministra - to tak ma byc.
            • sundry Re: Ministra 01.03.12, 14:39
              Much chyba by chciała posła.
          • sundry Re: Ministra 01.03.12, 14:36
            Mniej poważnie niż pani poseł, ale poseł to też dość niepoważne słowo:)
    • berta-death Re: Ministra 01.03.12, 14:15
      Z gramatycznego punktu widzenia jest to poprawne. W zasadzie to dawanie męskich końcówek zawodom wykonywanym przez kobietę jest niepoprawne. Bo to tak jakby o kobiecie mówić on poszedł, albo kobieta sama o sobie mówiła rozmawiałem przez telefon. Albo powiedziała, będąc ministrem podpisałem ustawę. Tak przynajmniej byłoby konsekwentnie. Inaczej jest to mieszanie końcówek, bardziej przystające cudzoziemcowi słabo mówiącemu po polsku a nie Polakowi, który zdał z polskiego maturę.

      A kobiety jak ognia starają się unikać używania żeńskich końcówek, bo te w obiegowej opinii są dyskredytujące i obniżają rangę wykonywanej przez nie profesji. Kiedyś w radiowym wywiadzie jakaś kompozytorka oburzyła się za nazwanie jej kompozytorką, bo ona jest poważnym kompozytorem. A słowo kompozytorka nie jest przecież jest postrzegane jak neologizm i raczej nikogo po uszach nie wali swoją dziwacznością. Jest takim samym słowem jak tancerka czy piosenkarka.
      Podobnie robią przedstawicielki innych zawodów jak chcą nadać sobie rangi. Mówią, że są nauczycielami, lekarzami, aktorami, itp. I to z tym feministki walczą a nie z końcówkami samymi w sobie. Niech się ktoś nazywa jak chce i nawet niech sobie mówi niegramatycznie, ale niech wydźwięk czegoś z końcówką żeńską jest taki sam jak czegoś z męską.
      • mumia_ramzesa Re: Ministra 01.03.12, 14:53
        Nie chodzi o zadne nadanie sobie rangi tylko o fakt, ze w pracy jest sie pracownikiem, a plec nie ma znaczenia (przynajmniej miec nie powinna poza zasadami BHP). Natomiast wiele osob uwaza, ze formy zenskie sa sztuczne, zle i smiesznie brzmia i dlatego sa im przeciwni.
        • berta-death Re: Ministra 01.03.12, 15:35
          W takim razie powinno się konsekwentnie zrezygnować ze wszystkich żeńskich końcówek. Nawet z tytułów określających płeć. Czyli zwracać się: Panie Katarzyno, urzędniku, kolego po fachu, czy napisał pan już te raporty?
          • mumia_ramzesa Re: Ministra 01.03.12, 15:52
            Nie wiem z czego to wywnioskowalas.
            Uwazam to za niepotrzebne bicie piany, a mozna bic w lepszej sprawie, zamias zajmowac sie pie...mi.
    • facettt Ministra, jak i ministrantka :) 01.03.12, 14:21
      Slowo: ta Ministrantka nikogo nie razi, dlaczego zatem ma razic slowo ta Ministra?

      Ministerka zas brzmi , jak i salaterka - nieco niepowaznie :)
      • soulshunter Re: Ministra, jak i ministrantka :) 01.03.12, 14:32
        ale jest jak najbardziej poprawne.
        • facettt Re: Ministra, jak i ministrantka :) 01.03.12, 14:40
          soulshunter napisał:
          > ale jest jak najbardziej poprawne.

          jezyk tworza jego uzytkownicy uzytkownicy, a nie jezykoznawcy.

          od lat walcze, tu, ze mowimy: - "widze TE kolezanke"
          a nie - "widze TA kolezanke"

          - zdaje sie jednak, ze te wojne przegrywam :)
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Ministra 01.03.12, 14:27
      Ministrze Musze można zarzucić jedynie to że nawet w swojej wypowiedzi nie była konsekwentna, bo chwilę później mówiła o sobie per obywatel.

      No, i można jej jeszcze zarzucić że jest kiepską jesli nie fatalną ministrą.
      • sundry Re: Ministra 01.03.12, 14:40
        Dlatego musi odwracać uwagę od swych poczynań za pomocą językowych wygibasów;)
        • koza031 Re: Ministra 01.03.12, 15:01
          Ministra - idiotyczne. Czyli panią premier należałoby tytułować; premiera, albo premierka. Jak dotychczas premiery były głównie w teatrach.
          • mumia_ramzesa Re: Ministra 01.03.12, 15:04
            Skoro ministra to i premiera, prezydenta oraz kanclera (?).
    • wersja_robocza Re: Ministra 01.03.12, 15:42
      Nasze dzieci nie będą uznawać tego za paranoję, za coś niezgodnego z naturą (co jest absurdalnym argumentem), tylko za coś normalnego.
      Jaruga-Nowacka walczyła o 'posłankę' Czy dzisiaj jeszcze kogoś dziwi to słowo? Bolą kogoś uszy? Język się zmienia. Wasze uszy też się przyzwyczają.
      • mumia_ramzesa Re: Ministra 01.03.12, 15:49
        Do "poszlem" tez Ci sie uszy przyzwyczaily?
        Skad wiesz, co beda uwazac za paranoje a co za norme Twoje dzieci?
        • wersja_robocza Re: Ministra 01.03.12, 15:52
          Ministra jest błędna? To chcesz powiedzieć?
          Wiem, bo mam szklaną kulę i cały kubek fusów.
          • mumia_ramzesa Re: Ministra 01.03.12, 15:53
            Dalam powyzej link do wypowiedzi prof. Bralczyka.
            • wersja_robocza Re: Ministra 01.03.12, 15:55
              Prof. Bralczyk nie stwierdził, że jest niepoprawna. Szłem, posżłem owszem są niepoprawnymi formami.
              • mumia_ramzesa Re: Ministra 01.03.12, 16:00
                Powiedzial, ze to gwalt na jezyku polskim. Nie zrozumialas wymowy tej wypowiedzi?
                • wersja_robocza Re: Ministra 01.03.12, 17:35
                  Wyobraź sobie, że ani krztyny nie zrozumiałam. Nie umiem czytać ze zrozumieniem.
                  • mumia_ramzesa Re: Ministra 02.03.12, 12:38
                    Ja widze odzyskujesz dawna kondycje.
          • mumia_ramzesa Re: Ministra 01.03.12, 15:58
            Rozumiem, ze Ty jestes zachwycona feministyczna postawa tej pani, ale jeszcze kilka takich kobiet w polskiej polityce a nikt nie bedzie powolywal kobiet na stanowiska ministrow. Nie bedzie zatem problemu, czy pani minister czy ministra czy ministerka.
            • iwona334 Troche szacunku dla kobiet, please 01.03.12, 18:04
              mumia_ramzesa napisała:
              Nie bedzie zatem problemu, czy pani minister czy ministra czy ministerka.


              Gdy brzydka i zamezna - to Pani Ministra

              A gdy misterka i panna - to Pani Ministerka :)
            • grzeczna_dziewczynka15 Re: Ministra 02.03.12, 14:09
              Zgodnie z Twoją logiką, powoływanie się na ministrów płci męskiej skompromitowało się dawno temu. Nadzieja tylko w ministrach (kobietach)>

              (p.s. wcale nie popieram Ministry Muchy)
              • mumia_ramzesa Re: Ministra 03.03.12, 12:44
                Wszyscy wiemy, ze to tak dziala i logika nie ma tu nic do rzeczy. Jest powiedzenie, ze krowa, ktora duzo ryczy malo mleka daje.
                Niedawno kobieta zostala TOPR-owcem (TOPR-owczynia, TOPR-owka?) i gdyby nie robila tego co jej koledzy tylko urzadzala show taki jak wiadoma minister to zrobilaby krecia robote wszystkim kobietom. Chyba to jasne jak slonce.
                • grzeczna_dziewczynka15 Re: Ministra 03.03.12, 12:57
                  No, ale ja się z Tobą nie zgadzam. Nie uważam, że Mucha robi jakąś krecią robotę wszystkim kobietom. Nie uważam, że każda kobieta jest moją reprezentantką, i że błędy, które popełnia mogą być mi przypisane jak i wszystkim innym członkiniom naszej kobiecej zbiorowości.

                  • mumia_ramzesa Re: Ministra 03.03.12, 13:07
                    Ona nie jest szara obywatelka. Zostala wybrana na odpowiedzialne stanowisko i zamiast robic swoje to urzadza cyrk. Cyrkowki do cyrku!
                    • grzeczna_dziewczynka15 Re: Ministra 03.03.12, 13:16
                      No, tak samo jak politycy płci męskiej.
      • princessjobaggy Re: Ministra 01.03.12, 16:07
        Niektore slowa sie przyjma, inne nie.

        To oczywiste, ze do wielu rzeczy mozna sie przyzwyczaic.

        Ale to nie zmienia faktu, ze na dzien dzisiejszy pewne okreslenia maja prawo nam sie nie podobac, wydac nietrafione, dziwne, glupie, smieszne czy zwyczajnie zbedne.
        • wersja_robocza Re: Ministra 01.03.12, 17:31
          No nie podobają się. Nie muszą, ale nikt od tego nie ucieknie. Masa słów weszła do języka pod wpływem zmieniającej się rzeczywistości. I one również budziły na początku opór, śmiech, żarciki. Dzisiaj są uważane za "naturalne".;)
          • mumia_ramzesa Re: Ministra 02.03.12, 12:40
            Prosimy o konkrety: jaka to masa slow?
    • triismegistos Re: Ministra 01.03.12, 15:44
      Ja już ubiłam swój życiowy przydział piany na ten temat, więc powiem jedno. Mnie nie leży.
      • facettt Ministra nie polegnie :) 01.03.12, 15:47
        triismegistos napisała:
        > Ja już ubiłam swój życiowy przydział piany na ten temat, więc powiem jedno. Mni
        > e nie leży.


        Mnie tez nie lezy, ale przeczuwam, ze przyjdzie nam polec vel polegnac razem.
        A gdy juz polegniemy, to w koncu i mnie opadnie :)
    • ka-mi-la789 Re: Ministra 01.03.12, 15:53
      Ciekawe, że jakoś się feministki nie palą do wymyślania żeńskiej odmiany słów "dureń", "matoł", "imbecyl", "przestępca", "śmieć" czy "gnój" (w dwóch ostatnich przypadkach nie chodzi mi o odpady komunalne). A, i jeszcze "przemocowiec" - chętnie usłyszałabym słowo określające kobietę znęcającą się nad rodziną (abstrahując od tego, że już jego męska forma jest językowym odpadem).
      • iwona334 To startujemy :) 01.03.12, 15:59
        ka-mi-la789 napisała:

        > Ciekawe, że jakoś się feministki nie palą do wymyślania żeńskiej odmiany słów "
        > dureń", "matoł", "imbecyl", "przestępca", "śmieć" czy "gnój" (w dwóch ostatnich
        > przypadkach nie chodzi mi o odpady komunalne). A, i jeszcze "przemocowiec" - c
        > hętnie usłyszałabym słowo określające kobietę znęcającą się nad rodziną (abstra
        > h...ąc od tego, że już jego męska forma jest językowym odpadem).

        durnia, durniowa
        matolka
        imbecylka
        przestepczyni
        smiecia
        gnojka, gnojowa (tak to mnie ktos juz kiedys nazwal :)
      • sundry Re: Ministra 01.03.12, 16:01
        Matołka już w Krzyżakach się pojawiła;)
    • moonogamistka Re: Ministra 01.03.12, 17:42
      Jezyk chlonie to co popularne. Psycholozka nie razi mnei juz w ogole, architektka jeszcze odrobine.
      To o co sie zzymamy, za chwile bedzie kanonem:-)
    • fimellon Re: Ministra 01.03.12, 18:46
      Dla mnie forma "ministra" jest absolutnie naturalna i neutralna. Minister - ministra. Maestro - maestra.
      Natomiast "ministerka" brzmi w moich uszach jak ciesielka czy snycerka - określa rodzaj fachu. Czym się zajmujesz? Aaa, ministerką.
      • mumia_ramzesa Re: Ministra 03.03.12, 12:48
        W takim razie kobieta stolarz to stolara?
    • charles_chaplin Re: Ministra 01.03.12, 19:06
      Czytałam dziś o tym w porannej gazecie i śmiech mnie ogarnął, że się mało kawą nie oblałam. Pani "premierka", pani "prezydentka", pani "profesorka" i inne głupie pomysły. Panie feministki ośmieszają nas. Niektóre zawody w formie żeńskiej brzmiałyby groteskowo i niepoważnie. Durne baby.
      • wersja_robocza Re: Ministra 01.03.12, 19:08
        Studentka też brzmiała groteskowo I lekarka. Posłanka. Dyrektorka. Jeno praczka to brzmi dumnie.;)
      • six_a Re: Ministra 01.03.12, 19:55
        najśmieszniejsze są nazwiska, polecam do drugiego śniadania.
        potem warto jeszcze przelecieć kretyńskie nazwy miejscowości (obiad)
        i durnowate zawody (kolacja)

        boooooki zrywać.
        • charles_chaplin Re: Ministra 03.03.12, 21:20
          Rozumiem, że polecasz swoją lekturę? Dziękuję, nie skorzystam.
    • funny_game Re: Ministra 01.03.12, 22:30
      A mnie ostatnio zastanowiło słowo na określenie mieszkania jednopokojowego.
      Dlaczego kawalerka?
      Bo panna to tylko z rodzicami ma mieszkać?
      A kawaler musi mieć własne, żeby się źle prowadzić bez czujnego oka antenatów?
      Czy, że panny nie stać, a kawalerowi się lepiej płaci, to jego tak?
      O co chodzi z kawalerką?
      • i.am.girl Re: Ministra 01.03.12, 22:41
        Nie, kawalerka to dla baby, ale już apartament nooo to brzmi dumnie, forma męska, to facetowi się należy. Może by tu feministki zadziałały? Kawalerka zmienią na kawaler? a apartament na apartamentka. Co by nie było dyskryminacji przecież
      • zed-is-dead Re: Ministra 02.03.12, 01:36
        Jest jeszcze garsoniera :D
        • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Ministra 02.03.12, 08:52
          zed-is-dead napisał:

          > Jest jeszcze garsoniera :D

          Garsoniera - małe mieszkanie służące do pozamałżeńskich schadzek :)
          • funny_game Re: Ministra 02.03.12, 12:25
            I zrzucania garsonek ;)
      • alpepe Re: Ministra 02.03.12, 08:43
        nie wiem, czemu zdawało mi się, że się znasz na języku polskim? Kawalerka jest tłumaczeniem ustrojstwa francuskiego, które i przez zapożyczenie istnieje w j. polskim: garsoniera. Wystarczy nieco wiedzy, do czego to ustrojstwo służyło, nic więcej.
        • funny_game Re: Ministra 02.03.12, 12:25
          Wiem, czemu wydaje mi się, że jesteś strasznie złośliwą osobą bez poczucia humoru.
      • six_a Re: Ministra 03.03.12, 23:23
        > Dlaczego kawalerka?
        > Bo panna to tylko z rodzicami ma mieszkać?

        a chciałabyś mieszkać w panierce?
        no:)
    • zed-is-dead Re: Ministra 02.03.12, 01:37
      Kurczę, gwałt podobno jest ścigany przez polski kodeks karny, a to jest gwałt na języku polskim...
    • zalosny.jestes Kierowniczka... 02.03.12, 08:52
      Idąc tym tropem, to kobieta prowadząca samochód, powinna być...kierowniczką? Na drugim biegunie jest facet zajmujący się sprzątaniem. I co...? Sprzątacz...Wszystko to brzmi strasznie sztucznie... ;-)
      • jan_hus_na_stosie Re: Kierowniczka... 02.03.12, 11:29
        zalosny.jestes napisał:

        > Na drugim biegunie jest facet zajmujący się sprzątaniem. I co...? Sprzątacz...

        Na drugim biegunie to znajduje się facet uprawiający seks za pieniądze, czyli "prostytut" :D
      • leniwy_pierog Re: Kierowniczka... 03.03.12, 21:23
        Rozumiem, że pan sprzątaczka brzmi lepiej?
    • maly.jasio Pani Ministeria - moze byc jeszcze :) 02.03.12, 12:10
      naturalnie tylko wtedy, gdy pani MInister dzierzy ponad 100 kg wagi wlasnej :)
      www.poranny.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20111231/MAGAZYN/102932267
    • alienka20 Re: Ministra 02.03.12, 18:52
      Gdyby pani minister nauczyła się łaciny na którymkolwiek etapie edukacji, nie wydziwiałaby ze słowotwórstwem.
      • dziala_nawalony Re: Ministra 02.03.12, 19:03
        alienka20 napisała:

        > Gdyby pani minister nauczyła się łaciny na którymkolwiek etapie edukacji, nie w
        > ydziwiałaby ze słowotwórstwem.

        ..e zaraz wyjezdzasz z lacina i bez laciny tez se swietnie radzi zna karate.
        • alienka20 Re: Ministra 02.03.12, 19:20
          Ale w godnym piastowaniu urzędu niezbyt :).
      • wersja_robocza Re: Ministra 02.03.12, 19:45
        Ministra jest nieprawidłowa? Jak to?
        • alienka20 Re: Ministra 03.03.12, 15:03
          Bo "minister" to w łacinie rzeczownik rodzaju męskiego z typowo męską końcówką. Ponadto w odniesieniu do rzeczowników tytularnych nie ma co się bawić w słowotwórstwo, bo zwrot: "Pani minister" brzmi dużo poważniej niż "ministra". Wolę być również panią magister niż magistrą :). ------
          "Jeśli chcesz przeżyć, musisz mieć ręcznik".
    • grzeczna_dziewczynka15 Re: Ministra 03.03.12, 13:00
      Z tym pomysłem wyszli, hmm, no nie wiem kto. Ale jacyś pra-Słowianie i Słowianki, kiedy to formowały się języki. Nie wiem, na ile feministyczna była kultura pra-Słowian. Sentymentaliści i zwolennicy poganizmu pewnie powiedzieliby, że bardzo równościowa, ale ja nie mam żadnej wiedzy na ten temat.
    • vandikia Re: Ministra 03.03.12, 15:18
      Język się rozwija i zawsze będzie. I całe szczęście, wystarczy że łacina utrzymuje status quo.

      Określenie ministra niespecjalnie przypadło mi do gustu, za to nie wyobrażam już sobie powiedzieć pani psycholog zamiast psycholożka.
    • maitresse.d.un.francais Re: Ministra 03.03.12, 18:04
      Psycholożka, filolożka, socjolożka - czemu nie?
      • leniwy_pierog Re: Ministra 03.03.12, 21:44
        Albo konsekwentnie: pani nauczyciel, pani policjant, pani sprzedawca, pani fryzjer...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka