Dodaj do ulubionych

boję się nowego etapu w życiu

24.03.12, 09:50
Jestem na 5roku studiów, piszę pracę magisterską, kończę studia i boję się tego wszystkiego co mnie czeka po nich. Niedawno sie rozstałam wiec jestem z tym kompletnie sama. Boje sie poszukiwania pracy, niezalezności i samodzielności. Lata beztroskiej nauki się skonczyły teraz tylko praca i obowiązki. Dziewczyny pozaręczane, biorą w wakacje ślub, niektóre są w ciąży i są jakoś przygotowane do nowego, a ja nie. Było mi tak dobrze na studiach zabawa, flirty z kolegami, a teraz nagle wszyscy rodziny zakładaja i wyjezdzaja w swoje strony. Skończył sie czas zabawy, radości teraz tylko bedzie rutyna mąż-dom-praca. Praca po 8godzin dziennie. Ja nie jestem do tego przygotowana. Nagle wszystko się urywa, całe dotychczasowe życie i jakieś rewolucyjne zmiany mnie czekają.
Obserwuj wątek
    • kolorowo88 Re: boję się nowego etapu w życiu 24.03.12, 09:51
      Może macie jakieś rady?
      • wersja_robocza Re: boję się nowego etapu w życiu 24.03.12, 09:54
        Rób doktorat.:cool:
        • kolorowo88 Re: boję się nowego etapu w życiu 24.03.12, 10:01
          Jeśli ma być po studencku na doktoracie, to nie bede sie wahać:)
          • aroden Re: boję się nowego etapu w życiu 25.03.12, 16:04
            kolorowo88 napisała:

            > Jeśli ma być po studencku na doktoracie, to nie bede sie wahać:)

            juz nie tak calkiem, ale gdzies tak w polowie :)
            raz na jakis czas mozna zawalic dzien zajec i konsekwencji zadnych z tego nie ma.
    • swiete.jeze Re: boję się nowego etapu w życiu 24.03.12, 10:33
      Nie wiem gdzie jest problem. Dopóki ma cię kto utrzymywać, to możesz zacząć drugie studia, potem trzecie, podyplomówkę, doktorat, cokolwiek.
      • jan_hus_na_stosie Re: boję się nowego etapu w życiu 24.03.12, 10:38
        swiete.jeze napisała:

        > Dopóki ma cię kto utrzymywać, to możesz zacząć drugie studia, potem trzecie, podyplomówkę, doktorat, cokolwiek.

        taaa ;)

        www.youtube.com/watch?v=J7X6es4oQg0
    • jan_hus_na_stosie Re: boję się nowego etapu w życiu 24.03.12, 10:36
      chyba nic cię tak nie boli jak to, że kasiorka od rodziców się skończy i trzeba będzie zacząć samemu zarabiać pieniążki, które tak łatwo się przepuszczało na studiach, prawda? :)
    • qw994 Re: boję się nowego etapu w życiu 24.03.12, 10:47
      "Rewolucyjne zmiany"? Przecież to normalna kolej rzeczy. Nie można dzieckiem do emerytury.
    • kseniainc Re: boję się nowego etapu w życiu 24.03.12, 10:50
      Tak to jest jak rodzice swoje potomstwo trzymają pod kloszem w dostatku odsuwając od problemów;-p
      Potem cieżko w te dorosłość......
      Dasz radę, a rodzice pewnie nie opuszczą Cię w potrzebie rzucając na tzw głęboką wodę-spoko;-p
    • lonely.stoner Re: boję się nowego etapu w życiu 24.03.12, 10:51
      zwariowalas chyba, myslisz ze wyjscie za maz i zajscie w ciaze to gotowe rozwiazanie??? daj spokoj, dopiero wszystko przed toba. Jak masz chwile czasu to poszukuj juz teraz jakiejs pracy. Po studiach ani beztroskie zycie, ani imprezowanie ani flirty sie nie koncza !!!!
      • kolorowo88 Re: boję się nowego etapu w życiu 24.03.12, 10:56
        No mam nadzieję, że to się nie konczy:). Myślałam nad jakaś podróżą na rok żeby sobie wszystko poukładać w życiu i jeszcze przygode przezyc i gdzies tam popracowac.
      • jan_hus_na_stosie Re: boję się nowego etapu w życiu 24.03.12, 11:00
        lonely.stoner napisała:

        > Po studiach ani beztroskie zycie, ani imprezowani
        > e ani flirty sie nie koncza !!!!

        oczywiście, że się kończą a przynajmniej mocno ograniczają, rano wychodzi się o godzinie 8 do pracy, godzinę spędza się na dojazd do pracy, z pracy wychodzi się o 17, godzinę spędza na powrót, następnie po drodze robi się zakupy, przyjeżdża się do domu, robi kolację, zjada kolację, patrzy się na zegarek a jest już godzina 19:30. Trochę mało czasu na imprezowanie biorąc pod uwagę, że następnego dnia rano trzeba wstać i być w dobrej kondycji :)
        • lonely.stoner Re: boję się nowego etapu w życiu 24.03.12, 11:10
          jan_hus_na_stosie napisał:

          > lonely.stoner napisała:
          >
          > > Po studiach ani beztroskie zycie, ani imprezowani
          > > e ani flirty sie nie koncza !!!!
          >
          > oczywiście, że się kończą a przynajmniej mocno ograniczają, rano wychodzi się o
          > godzinie 8 do pracy, godzinę spędza się na dojazd do pracy, z pracy wychodzi s
          > ię o 17, godzinę spędza na powrót, następnie po drodze robi się zakupy, przyjeż
          > dża się do domu, robi kolację, zjada kolację, patrzy się na zegarek a jest już
          > godzina 19:30. Trochę mało czasu na imprezowanie biorąc pod uwagę, że następneg
          > o dnia rano trzeba wstać i być w dobrej kondycji :)
          >
          >

          nie watpie ze jak ktos pracuje w korporacji to tak wlasnie wyglada...
          ale sa inne recepty na zycie, ja nie polecam nikomu sie pakowac w taki kierat- o ile oczywiscie nie jest to pasja jego zycia albo po prostu lubi harowac jak wol i odzyskac zycie dopiero na emeryturze :)

          wyjazd czy roczna podroz to dobry plan, ja bym chyba od tego zaczela, i powiem szczerze ze wyjezdzajac zaraz po studiach z PL nie wiedzialam w co sie pakuje i jak bedzie mi trudno, ale dzis nie zaluje :) patrzac na moich rowiesnikow jakos wiem ze mam cos wspanialego od zycia a nie tylko dom-praca...
          • jan_hus_na_stosie Re: boję się nowego etapu w życiu 24.03.12, 11:13
            to trzymaj za mnie kciuki, za jakieś 2 tygodnie idę do szefa negocjować przejście na 3/4 etatu, aby mieć więcej czasu dla siebie i rozwijanie własnych zainteresowań :)
          • sundry Re: boję się nowego etapu w życiu 24.03.12, 11:45

            > nie watpie ze jak ktos pracuje w korporacji to tak wlasnie wyglada...

            W korporacji? Przecież 8 h to normalna dniówka, w korporacji pracuje się dużo dłużej...
        • princess_yo_yo Re: boję się nowego etapu w życiu 24.03.12, 11:32
          ze co? rano wychodzi sie do pracy, w pracy sie pracuje, poznaje nowych ludzi, po pracy sie idzie na dinka albo dwa/silownie/jedzenie czy co tam jeszcze. co domu wraca sie duzo pozniej i w roznych konfiguracjach.

          oczywiscie ze calonocne imprezowanie w tygodniu to hardcore na ktory trudno sobie pozwolic ale w pracy/po pracy, zwlaszcza na poczatku kariery kiedy prace zmienia sie raczej czesto, poznaje sie duzo wiecej ludzi niz na studiach gdzie jest sie wbrew pozorom bardziej ograniczonym do grupy/zestawu uniwersyteckiego i przyleglosci.
          • simply_z Re: boję się nowego etapu w życiu 24.03.12, 11:40
            ee tam ,nuda jak 150. Ja sie dziewczynie nie dziwię.
            • princess_yo_yo Re: boję się nowego etapu w życiu 24.03.12, 11:45
              to w jaki sposob zycie studenckie jest bardziej ekscytujace? poza tym ze ma sie mniej kasy na przyjemnosci, wiec moze jest sie bardziej kreatywnym pod tym wzgledem :D
              • simply_z Re: boję się nowego etapu w życiu 24.03.12, 12:40
                ma się wiecej wolnego to raz.Poza tym zalezy od pracy ,ja lubilam swoj wolny zawod ,etat niesamowicie ogranicza,
          • jan_hus_na_stosie Re: boję się nowego etapu w życiu 24.03.12, 11:42
            u mnie w pracy się pracuje a nie poznaje nowych ludzi :)
            • princess_yo_yo Re: boję się nowego etapu w życiu 24.03.12, 11:46
              pracujesz sam przez caly dzien bez kontaktu ze swiatem zewnetrznym? w sumie to by tlumaczylo pewne zachowania i przekonania.
              • jan_hus_na_stosie Re: boję się nowego etapu w życiu 24.03.12, 11:52
                nie, pracuję w pokoju pełnym informatyków, programistów i administratorów, tu naprawdę ludzie pracują a nie urządzają sobie jakieś pogaduszki o dupie marynie :)
                • princess_yo_yo Re: boję się nowego etapu w życiu 24.03.12, 11:59
                  jesli pogaduszki o dupie maryni to dla ciebie definicja poznawania nowych ludzi to znowu, nie dziwie sie pogladom i zachowaniom jakie tutaj prezentujesz.
                  • anaisanais96 Re: boję się nowego etapu w życiu 25.03.12, 15:27
                    No dobra, ale jeśli pracujesz w takim biurze to poznajesz 5 współpracowników i tak siedzisz z nimi przez najbliższe 10 lat. Tego chyba nie można uznać za ekscytujące poznawanie nowych ludzi.
              • zeberdee28 Re: boję się nowego etapu w życiu 24.03.12, 12:02
                Nie wiem jak jest gdzie indziej - ale w Polsce zazwyczaj w biurach się raczej siedzi cicho i robi swoje, ewentualnie rozmawia się z kimś na temat pracy - z tego co opowiadają moi znajomi z różnych branż wszędzie jest podobnie. Tutaj naprawdę się w pracy ludziom(szczególnie początkującym) bez przerwy patrzy na ręce, pracy jest mało a chętnych dużo.
                • jan_hus_na_stosie Re: boję się nowego etapu w życiu 24.03.12, 12:06
                  princess_yo_yo widocznie żyje w jakimś innym wymiarze i myśli, że gdzie indziej jest tak samo jak u niej :)
                • princess_yo_yo Re: boję się nowego etapu w życiu 24.03.12, 12:21
                  u mnie tez sie siedzi i pracuje tak zeby osiagnac rezultat bo z tego sie rozlicza, mnie tez rozlicza sie z tzw billing hours bo taki akurat charakter ma moja praca ale to na prawde nie wyklucza 'ludzkiej' interakcji w pracy i poza praca. co wiecej w jakis dziwny sposob produktywnosc w pl jest nadal dosc niska wiec to siedzenie cicho, patrzenia na rece i robienie swojego najwyraznie nie przynosi az tak dobrych efektow.
                  • zeberdee28 Re: boję się nowego etapu w życiu 24.03.12, 12:42
                    Produktywność nie polega na tym kto więcej i szybciej macha łopatą, czy kto dłużej siedzi w biurze. Zobrazuję ci to przykładem - kto jest efektywniejszy: Niemiec mający maszynę która robi 10 tys. gwoździ na godzinę pracujący 2 h dziennie, czy jakiś mieszkaniec Afryki który po 16h te gwoździe robi młotkiem ? Do wzrostu efektywności jest konieczna akumulacja kapitału, żeby waśnie ów nieszczęśnik zamiast młotka kupił sobie maszynę. Polacy dopiero od 20 lat efektywnie akumulują kapitał, stąd ta niska wydajność.
                    • simply_z Re: boję się nowego etapu w życiu 24.03.12, 12:45
                      polakom i polskim szefomwciąz wydaje się ,że praownik jest wydajny tylko wtedy jesli siedzi 8 i wiecej godzin co jest totalna bzdurą. praca powinna być dobrze wykonana ,a nie zależec od ilosci dupo godzin,
                    • zeberdee28 Re: boję się nowego etapu w życiu 24.03.12, 12:46
                      Heh nie dokończyłem:D A produktywność wylicza się globalnie - dla całej gospodarki, porównać można zakłady tego samego typu pracujące w dwu różnych krajach - jak np. Polska i Włoska fabryka Fiata, polski oddział zawsze był uważany za najlepszy zakład koncernu, bo właśnie panowało patrzenie na ręce i ludzie się przykładali bo bezrobocie duże.
                      • jan_hus_na_stosie Re: boję się nowego etapu w życiu 24.03.12, 12:50
                        a to ciekawe co piszesz, bo dajmy na to pensje prezesów dużych firm w Polsce czy w Niemczech różnią się niewiele, czyżby zależność: "produktywność <-> wynagrodzenie" działała jedynie na niskich i średnich stanowiskach pracy?
                    • jan_hus_na_stosie Re: boję się nowego etapu w życiu 24.03.12, 12:46
                      to jeszcze mi wytłumacz dlaczego grafik w Polsce korzystający z Photoshopa zarabia kilkakrotnie mniej niż grafik korzystający z takiego samego Photoshopa w Niemczech? Gdzie tu różnica w wydajności? ;)
                      • zeberdee28 Re: boję się nowego etapu w życiu 24.03.12, 13:05
                        O całkiem zasadnicza:) W Niemczech są klienci którzy są w stanie zapłacić grafikowi więcej, bo Niemcy są znacznie bogatszym społeczeństwem niż Polacy więc zapewne produkty które się reklamuje/ozdabia/projektuje za pomocą owego grafika są droższe i sprzedawane w większych ilościach. Weź też pod uwagę że Niemcy są potęgą w dziedzinie eksportu i mają wiele globalnych firm, więc zapewne też i zapotrzebowanie na grafików większe, tam się po prostu dużo projektuje a nie tylko produkuje jak u nas - chociaż jak znam życie to pewnie już część usług wyprowadza się za granicę i robi tanim polskim grafikiem, a niemiecki niestety szuka sobie innego zajęcia.
                    • princess_yo_yo Re: boję się nowego etapu w życiu 24.03.12, 13:08
                      swietnie ale my tutaj nie o efektywnosci prac manualnych chyba.

                      podpowiem: jesli chodzi o prace umyslowa ciagle skupienie na pracy i patrzenie na rece nie wzmaga produktywnosci a wrecz ja zmniejsza, orientacja na rezultaty wrecz przeciwnie.
                      • zeberdee28 Re: boję się nowego etapu w życiu 24.03.12, 13:40
                        Poczyniłaś uwagę na temat produktywności - zapewne więc mówiłaś o globalnej produktywności, bo tylko takową się mierzy. Nie słyszałem o tym by prowadzono porównawcze badania efektywności pracowników umysłowych wykonujących podobne zadania w różnych krajach. A szkoda bo mogłoby to być interesujące.Poza tym skąd przypuszczenie że w Polsce nie ma zorientowania na rezultaty ? Jest połączenie wymagania rezultatów i utrzymywanie sztywnej dyscypliny w miejscu pracy.
                        • princess_yo_yo Re: boję się nowego etapu w życiu 24.03.12, 13:51
                          nie chce mi sie teraz szukac odpowiednich badan ale sztywna dyscyplina w pracy i orientacja na rezultaty nie bardzo ida w parze, pracownik mentalnie przykuty do kaloryfera nie bedzie wydajnym pracownikiem, a ciagly nadzor oznacza wieksze koszty. historia juz jakis czas temu udowodnila ze niewolnictwo jest malo wydajne ekonomicznie.
    • taja11 Re: boję się nowego etapu w życiu 24.03.12, 10:58
      Zacznie się banał życia, ale Rodzice pewnie sobie trochę finansowo
      odpoczną:-)
      • kolorowo88 Re: boję się nowego etapu w życiu 24.03.12, 11:00
        Nie chcę tego banału życia. Makabra. Na pewno nie nadaję się do rutyny przeciez ja dostane depresję.
        • kseniainc Re: boję się nowego etapu w życiu 24.03.12, 11:03
          heh, a do czego się nadajesz?Do studiowania tylko i jedynie?A co byś chciała tak naprawdę robić, by nie było banalnie?
          • jan_hus_na_stosie Re: boję się nowego etapu w życiu 24.03.12, 11:08
            pewnie chciałaby być celebrytką, imprezować, stroić się w różne kiecki, brać udział w sesjach fotograficznych i udzielać wywiadów w telewizji i czasopismach, i żeby jej jeszcze za to płacili :)
            • lonely.stoner Re: boję się nowego etapu w życiu 24.03.12, 11:14
              jan_hus_na_stosie napisał:

              > pewnie chciałaby być celebrytką, imprezować, stroić się w różne kiecki, brać ud
              > ział w sesjach fotograficznych i udzielać wywiadów w telewizji i czasopismach,
              > i żeby jej jeszcze za to płacili :)
              >

              hehe, ja na to polecam oczywiscie albo zamieszkanie w duzym miescie albo wyjazd zamagranice do duzego miasta.
              Ja na studiach przyjaznilam sie z dziewczyna ktora pracowala w zamagranicznej korporacji, zarabiala kupe kasy, tyrala od switu do wieczora (i lubila swoja prace), ale weekendy spedzalysmy jak celebrity ;) strojenie w kiecki, imprezy i sesje fotograficzne, i jeszcze nam za to placili, o bogowie hahaha. Z odpowiednim wygladem mozna wlasciwie wszystko.
            • kolorowo88 Re: boję się nowego etapu w życiu 24.03.12, 11:14
              Janie akurat trafiłeś jak kulą w płot. Takie życie by mi nie pasowało.
          • kolorowo88 Re: boję się nowego etapu w życiu 24.03.12, 11:13
            No nie wiem. Mogłabym na przykład tak jak Martyna Wojciechowska podróżować, poznawać różne kultury, być w ruchu i jezdzic po swiecie, tylka kazda podroz w inne miejsce i z innym celem no i wstapic do Rio na karnawał;). Zdobywać szczyty, pływać po morzach, oceanach. Zaraz mnie wysmiejecie ale podobałoby mi sie ewentualenie zycie takiego Jaska wedrowniczka.
            • lonely.stoner Re: boję się nowego etapu w życiu 24.03.12, 11:16
              no to kombinuj dziewczyno, kombinuj... podpowiem ci ze moja znajoma, ktora pracuje jako kelnerka w UK i konczy sobie tam studia caly zeszly rok (10 miesiecy) spedzila zwiedzajac Ameryke Poludniowa- zarobione i oszczedzone pieniadze. Sporo ludzi decyduje sie na pol roczny pobyt w Indiach i po prostu pomieszkanie tam sobie. Ale trzeba sie zdecydowac- ladowac sie w kredyty, domy, dzieci i pieluchy czy troche zaryzykowac.
            • jan_hus_na_stosie Re: boję się nowego etapu w życiu 24.03.12, 11:17
              ile znasz języków obcych?
              • kolorowo88 Re: boję się nowego etapu w życiu 24.03.12, 11:27
                Angielski, niemiecki, francuski w stopniu komunikatywnym i rozpoczełam nauke hiszpanskiego. Na rok gdzieś wyjeżdzam pracować i tez oszczedzam na zwiedzanie swiata. Dzieci chce mieć ale nie teraz. Rok w innym miejscu dobrze mi zrobi. Poszukam czegos albo jakis zagranicznych stazów czy kursów. Dzięki trochę mnie natchneliście.
                • kseniainc Re: boję się nowego etapu w życiu 24.03.12, 11:32
                  nad ojczystym językiem tylko jeszcze trochę popracuj i będzie ok;-)
                  "stazów"(?)
                  • simply_z Re: boję się nowego etapu w życiu 24.03.12, 11:42
                    ;) lubisz dowalac co czy żal sciska ,że niektorzy nie moga już miec takiego fajnego zycia..?
      • jan_hus_na_stosie Re: boję się nowego etapu w życiu 24.03.12, 11:06
        taja11 napisała:

        > Zacznie się banał życia, ale Rodzice pewnie sobie trochę finansowo
        > odpoczną:-)


        a to na pewno :)
        • simply_z Re: boję się nowego etapu w życiu 24.03.12, 11:23
          pewnie ,poszukaj jakis stypendiow i sprobuj gdzies wyjechac.
          • kolorowo88 Re: boję się nowego etapu w życiu 24.03.12, 11:28
            Ok poszukam. Dzieki:)
          • simply_z Re: boję się nowego etapu w życiu 24.03.12, 11:28
            z AIESEC zaczyna sie chyba w czerwcu rekrutacja,mozesz gdzies wyjechac na jakis staz zagraniczny,
    • uleczka_k Re: boję się nowego etapu w życiu 24.03.12, 11:48
      No, to co? Sznur? Skok z mostu? Czy ciachanko? No bo przecież teraz żyć się nie da.
    • koham.mihnika.copyright a pamietasz, co studiujesz? 24.03.12, 11:48
      to nam powiedz
      • kolorowo88 Re: a pamietasz, co studiujesz? 24.03.12, 11:57
        Farmację. Wiem, ze nie jest to zaden eksytujący kierunek studiów. Poszłam na nie raczej ze wzgledu, ze moja mama tez jest farmaceutka i za jej namową. Chociaż nie mówie, że zupełnie mnie nie interesuje farmacja, bo tez ma swoje zalety. Szukam jakiś staży zagranicznych związanych z farmacją no i bede odkładać jak simply kolezanka i podbijać świat. Może się uda, na pewno chce sprobowac. Oczywiście dzieci i dom w przyszłości chciałabym mieć ale na dzień dzisiejszy przeraza mnie kierat domowych obowiazkow, rutyny. Chciałabym jeszcze trochę pozyc, przezyc jakas przygode.
        • jan_hus_na_stosie Re: a pamietasz, co studiujesz? 24.03.12, 12:04
          odkładaj, odkładaj, zobacz ile kosztuje bilet samolotowy powiedzmy do USA i z powrotem a potem zobacz ile zarabia świeżak zaraz po studiach bez żadnego doświadczenia, po miesiącu zapierdzielu (zakładając, że nie wyda ani złotówki z tego co zarobi) nie starczy mu nawet na jeden zafajdany bilet. A przecież bilet to tylko niewielka część kosztów jaką trzeba ponieść aby wyjechać gdzieś dalej niż do Republiki Czeskiej czy RFN ;)
          • simply_z Re: a pamietasz, co studiujesz? 24.03.12, 12:43
            moja znajoma ( inna branza fakt) zatrudnila sie w korpo ,zebrala na bilet ,wyjechala do Argentyny gdzie znalazla pracę w podobnej branzy i narazie dobrze sie jej wiedzie.
        • zeberdee28 Re: a pamietasz, co studiujesz? 24.03.12, 12:08
          No ale przecież możesz nie zakładać od razu rodziny, tylko pracować w aptece czy też jakiejś firmie, odłożyć trochę kasy i w wolnym czasie gdzieś podróżować czy realizować jakieś zainteresowania. To akurat dosyć popłatny zawód, i godziny pracy są raczej sztywno ustalone - nie ma tak że siedzisz 'ile wlezie' w pracy.
        • koham.mihnika.copyright to jednak komuna miala zalety 24.03.12, 12:32
          po dyplomie bys dostala skierowanie do pracy w Pierdziszewie Boskim i na dwa/trzy lata bys byla uziemiona. Wystarczajaco na dorosniecie.
          • simply_z Re: to jednak komuna miala zalety 24.03.12, 12:43
            dlatego tez nadajesz z Australii a nie z pierdziszewa:)
            • koham.mihnika.copyright ale swoj staz odbebnilem w kraju 24.03.12, 13:05
              i do czasu stanu wojennego nie mialem zamiaru emigrowac.
              Gdyby nie general, to bym nadal wloczyl sie Nowym Swiatem.
    • sundry Re: boję się nowego etapu w życiu 24.03.12, 11:50
      Przesadzasz. Ja jestem 3 lata po studiach i dopiero pojedyncze osoby się zaręczają, teraz powoli ludzie zaczynają się wyprowadzać z domu. W pracy lepiej mi się podoba niż na studiach, po powrocie jest jeszcze dużo czasu na inne zajęcia, no i masz swoją kasę na co chcesz.
      • lili_mis Re: boję się nowego etapu w życiu 26.03.12, 21:38
        @Sundry, a moge spytac gdzie pracujesz, co robisz? Ja po osmiogodzinnej pracy umyslowej jestem tak wytyrana ze nie mam na nic sily...
    • leniwy_pierog Re: boję się nowego etapu w życiu 24.03.12, 12:16
      Masz to samo co ja:) Dlatego kończę właśnie 3 kierunek studiów. Z tym, że już na pierwszym kierunku sporo pracowałam. Akurat całonocne chlanie to mnie nigdy nie kręciło, więc na tego rodzaju imprezy za bardzo nie chadzałam. Moja wolność to możliwość wyjechania na kilka dni, kiedy tylko chcę, możliwość posiedzenia sobie z książką w ogrodzie, wyjście na rower w środku dnia i inne takie. Akurat w moim przypadku najlepiej sprawdza się swobodne łączenie pracy i studiowania. Mam dzięki temu zalety i studiów i "dorosłego życia", a na nudę nie narzekam.
      • jan_hus_na_stosie Re: boję się nowego etapu w życiu 24.03.12, 12:19
        a chłopaka masz? ;)
        • leniwy_pierog Re: boję się nowego etapu w życiu 24.03.12, 12:20
          Chłopaka już nie, męża:)
          • jan_hus_na_stosie Re: boję się nowego etapu w życiu 24.03.12, 12:34
            spryciula :)
            • leniwy_pierog Re: boję się nowego etapu w życiu 24.03.12, 12:37
              Why?:)
              • simply_z Re: boję się nowego etapu w życiu 24.03.12, 12:41
                bo jan zalozyl ,że na pewno jestes samotna jesli studiujesz tyle kierunkow. Dla niego kobieta ambitna czy powiedzmy inteligentniejsza od szympansa to automatycznie stara panna:)
                • jan_hus_na_stosie Re: boję się nowego etapu w życiu 24.03.12, 12:47
                  simply_z napisała:

                  > bo jan zalozyl

                  nic nie zakładałem :)
                  • leniwy_pierog Re: boję się nowego etapu w życiu 24.03.12, 12:53
                    Akurat:)
      • lili_mis Re: boję się nowego etapu w życiu 26.03.12, 21:43
        @pierogu leniwy. z ust mi to wyjelas. tez bym tak chciala. co robisz, ze mozesz sobie na taka wolnosc pozwolic?
    • ka-mi-la789 Re: boję się nowego etapu w życiu 24.03.12, 13:00
      Owszem, mamy radę: dorośnij.
    • zmienna_elfka Re: boję się nowego etapu w życiu 24.03.12, 13:13
      Trochę wiary w siebie :)) dorosłe życie wcale nie jest takie straszne jak Ci się wydaję, serio. Znajdź pracę która będzie dawać Ci satysfakcję, można :)) Poza tym masz przecież jakieś zainteresowania, coś co nawet na studiach Cię odpręża... kontynuuj to. Naprawdę nie wszyscy po skończeniu studiów zakładają rodziny i żyją w nudnym schemacie praca-dom-mąż-dzieci :)) Gwarantuję!
    • samuela_vimes Re: boję się nowego etapu w życiu 24.03.12, 13:18
      ja też nie jestem na to przygotowana ;-) znaczy nie byłam, a jednak funkcjonuję. Swoją ciężką pracę rekompensuję sobie zakupami i dbaniem o siebie :-) fajnie jest mieć pieniądze i je wydawać.
    • xolaptop Re: boję się nowego etapu w życiu 24.03.12, 14:10
      Idź do takiej pracy, w której trochę trzeba pracować i po problemie. Zaczniesz dzień od poczty, potem zakupy, fryzjer, jakiś fitness, potem lunch, po nim wrócisz do pracy, aby się zastanowić, co robić następnego dnia i tak do piątku.
      Zobaczysz, różnica w porównianiu ze studiami wypadnie na korzyść pracy.
      • lonely.stoner Re: boję się nowego etapu w życiu 24.03.12, 14:26
        xolaptop napisał:

        > Idź do takiej pracy, w której trochę trzeba pracować i po problemie. Zaczniesz
        > dzień od poczty, potem zakupy, fryzjer, jakiś fitness, potem lunch, po nim wróc
        > isz do pracy, aby się zastanowić, co robić następnego dnia i tak do piątku.
        > Zobaczysz, różnica w porównianiu ze studiami wypadnie na korzyść pracy

        kurde, jednak powiem szczerze ze 3 lata w takiej pracy w koncu odbiajaja sie na zdrowiu psychicznym i czlowiek zaczyna szukac jednak miejsca gdzie bedzie COS mogl robic. Wiem po samej sobie. Ale o ile faktycznie ludzie sa ok i mozna wlasciwie dzien bozy caly sie opierdzielac to przez pierwsze 2 lata jest fajnie :) ja po 2 latach stwierdzilam ze sie odmozdzam, i zwialam. Trafilam do korporacji gdzie znowu w druga strone wszystko bylo- rozliczanie z kazdej minuty, ciagle kontrole, nacisk na wyniki... dalam sobie spokoj i jestem bezrobotna obecnie i nie wiem co robic?? tak zle i tak nie dobrze. Chyba potrzeba mi jakiejs kreatywnej pracy.
        • samuela_vimes Re: boję się nowego etapu w życiu 24.03.12, 15:10
          6 lat wytrzymałam w takiej pracy, teraz zachęcona lepszą kasą poszłam do korpo. A to oznacza jeszcze więcej butów i sukienek ;-)
        • stary.dziadyga Re: boję się nowego etapu w życiu 24.03.12, 15:49
          A ja na odwrót z bardzo odpowiedzialnej i stresującej pracy, do takiej gdzie można się poobijać i popisać na forum. Fakt, że i tak źle i tak nie dobrze (choć teraz przynajmniej odpoczywam), najlepiej chyba mimo wszystko mieć swój biznes a już najlepiej to być jakimś dobrym artystą :)
          • lonely.stoner Re: boję się nowego etapu w życiu 24.03.12, 15:57
            albo milionerem.
    • jacekk13 Re: boję się nowego etapu w życiu 24.03.12, 16:00
      no cóż bycie bezrobotnym to nie bajka
    • marysia_wroc Rozumiem Cię 24.03.12, 22:24
      Ja ztego powodu zrobilam sobie rok na podróżowanie - praca plus podroze po innym kontynencie. To najlepsze co zrobiłam dla siebie :)
      Jednak gdy wróciłam, nie uciekłam od codzienności. Zderzenie z rzeczywistością było okropne. Wszystko w Polsce wydawalo mi się brzydkie, szare, nijakie. Szukalam pracy, po super kierunku znaleźć nie mogłam, a jak znalazlam- nie mogłam w niej wysiedzieć. Płakałam że trzeba iść do pracy,marzyłam o powrocie do domu. Tak tęskniłam za akademikiem, fajnym życiem, wolnością.Też nie miałam partnera wtedy - nadal nie mam, ale mnie to pocieszało, że nie zacznę typowej rutyny- dom-praca-maz- dzieci. Poszłam na terapię, zajęło mi rok przyzwyczajenie się do takiego życia. Ale to przejście było dla mnie bardzo ciężkie i nie mogłam się odnaleźć. Teraz pracuję i jestem zadowolona. Ale nie mam obowiązkow typu maż, dzieci, wiec w wolnym czasie podróżuję, spotykam się z koleżankami, chodzę do kina, fitness itd
      • 83kimi Re: Rozumiem Cię 24.03.12, 23:02
        marysia_wroc napisała:

        Ale nie mam obowiązkow typu maż, dzie
        > ci, wiec w wolnym czasie podróżuję, spotykam się z koleżankami, chodzę do kina,
        > fitness itd

        A to jak się ma męża i dzieci, to nie można tego robić? Moja siostra ma dwójkę małych dzieci i podróżuje, chodzi na kurs językowy, lekcje tańca, spotyka się z koleżankami, chodzi z mężem do knajpek, podróżuje i jeszcze robi milion innych rzeczy. Ma też dużo czasu dla dzieci i normalnie pracuje na cały etat. Wszystko jest możliwe, trzeba się tylko umieć zorganizować. I poza tym jak ktoś się boi męża i dzieci, nie musi tego nigdy mieć, nie ma takiego obowiązku.
    • 83kimi Re: boję się nowego etapu w życiu 24.03.12, 22:44
      Słuchaj, to jak będzie wyglądało Twoje życie, zależy tylko od Ciebie. Wcale nie musisz mieć nudnego życia. Nie musisz mieć męża i dzieci. A nawet jeśli będziesz mieć, to nie musi oznaczać to tylko nudnych obowiązków. To jak sobie ułożysz życie, zależy od Ciebie.
      Polecam wyjazd, ja rok po studiach wyjechałam do Hiszpanii i jestem zadowolona, w międzyczasie robię doktorat, odbyłam praktyki w fajnej firmie, teraz pracuję. Nauczyłam się nowego języka. Podróżuję, zajmuję swoimi pasjami. I owszem bywają gorsze dni, gdy człowiek nie ma ochoty rano wstać i iść do pracy, poszedłby na wagary, ale też wiele dni jest wspaniałych.
      • gram.w.zielone Re: boję się nowego etapu w życiu 24.03.12, 23:31
        Nie znam polskich realiow akademickich, ale jak mozna robic doktorat "w miedzyczasie" i jaka jest wartosc takiego doktoratu? Ja wlasnie robie doktorat (nie w PL) i jest to duzo bardziej trudne czasochlonne niz jakakolwiek praca jaka mialam.
        • 83kimi Re: boję się nowego etapu w życiu 25.03.12, 16:18
          W czasie pobytu w Hiszpanii przez rok byłam na stypendium Erasmusa i zaliczyłam wtedy większość zajęć, które musiałam odbyć w trakcie doktoratu, praktyki też były załatwione w porozumieniu z moją uczelnią, więc nie jest tak, że zajmowałam się tysiącem rzeczy niezwiązanych ze sobą i doktorat pisałam tylko przy okazji. Mam to szczęście, że materiały do mojej pracy znajdują się w internecie i nie muszę siedzieć w laboratorium, robić badań w terenie. Na pewno nie jest łatwo wszystko pogodzić, musiałam przedłużyć studia o rok, bo nie wyrobiłam się z pracą w ciągu 4 lat, ale nie jest też tak da, że nie można pisać doktoratu i robić innych rzeczy. Znam ludzi, którzy robią doktorat i normalnie pracują, i jakoś dają radę, znajdują też czas na przyjemności. Moja siostra zrobiła doktorat z prawa, pracowała na uczelni i w trakcie urodziła dziecko. Zajęło jej to 4 lata.
          • gram.w.zielone Re: boję się nowego etapu w życiu 25.03.12, 19:12
            Na moich doktoranckich normalny tryb to 5 lat, a malo kto sie wyrabia - nie pracujac, a "jedynie" zajmujac sie studiowaniem i dydaktyka. Z drugiej strony wiele osob konczy majac publikacje w top 4 journals.

            W PL moj co drugi znajomy/znajoma pisze teraz doktorat. Na przyklad zona kuzyna nie miala co robic na macierzyskim, wiec robi doktorat. Dlatego zastanawiam sie jaka jest jakosc tych prac i co one wnosza do nauki. Po co taki papier komus kto normalnie pracuje i nie zamierza robic kariery na uczelni? Nie szkoda czasu?
            • 83kimi Re: boję się nowego etapu w życiu 26.03.12, 11:10
              Doktorat można robić z wielu powodów, każdy ma swoje. Wystarczającym powodem jest według mnie własna satysfakcja. Natomiast wiele osób chce też w ten sposób podnieść swoje kwalifikacje, są miejsca (nie uczelnie), gdzie bez doktoratu ciężko się dostać.
              Z czego piszesz doktorat?
              • gram.w.zielone Re: boję się nowego etapu w życiu 26.03.12, 19:40
                Z ekonomii, a Ty?
                • 83kimi Re: boję się nowego etapu w życiu 27.03.12, 17:19
                  Z językoznawstwa.
    • maly.jasio Normalka 24.03.12, 23:24
      ja tak mam od trzydziestu lat.
    • lidka449 Re: boję się nowego etapu w życiu 24.03.12, 23:28
      stare powiedzenie mowi tak :"Jak sie nie wywrocisz to sie nie naucysz"
      reszte scenariusza dopisze samo zycie.
    • mirabelka_net Re: boję się nowego etapu w życiu 25.03.12, 11:52
      O ile w ogóle znajdziesz jakąś pracę... gratuluję optymizmu, że tak od razu po studiach znajdziesz pracę na 8 godzin i jeszcze umowa o pracę. Wszak pracodawcy już czekają na ciebie... a dzieci rodzić i wychodzić za mąż nie ma obowiązku, nie żyjemy w średniowieczu.
    • aroden Wszystko co piekne - umiera... 25.03.12, 16:02
      /Konwicki/
    • saraisa Re: boję się nowego etapu w życiu 25.03.12, 23:48
      niestety mam podobny problem, paranoicznie boję się dorosłości :P do ślubu i dzieci też mnie nie ciągnie, o czym zresztą napisała ostatnio jedna forumowiczka -> że dziwi się , że odrzuciła zaręczyny.
      niby takie czasy, dzieci miały za dobrze, a teraz nie chcą wyfrunąć z gniazda itd, ale nie do końca się z tym zgadzę. mnie np. powtarzano całe życie, że muszę iść na studia, potem je skończyć, bo wtedy dopiero coś w życiu osiągnę itd... tak wpojono naszym rodzicom, że dopiero mając tytuł, coś się znaczy, ale w obecnych czasach ten model się nie sprawdza.

      ja mając 19 lat - i zaczynając studia - miałam o wiele więcej chęci i energii na pracę, poza tym umysł miałam bardziej chłonny. teraz żałuję, że nie poszłam za ciosem i nie zdecydowałam się na studia zaoczne i na pracę i tego, że sobie dałam wmówić, co jest dla mnie najlepsze.

      no, człek się uczy na błędach :P teraz wiem, że trzeba ufać swojej intuicji. za "grzeczność" i chęć sprostania wyobrażeniom rodziców, zostałam pokarana. i teraz taki rodzić ma żal i nie wie, co poszło nie tak, przecież chciał dobrze dla swego dziecka... stereotypowe, ale prawdziwe.

      a więc apel do rodziców: pozwólcie dzieciom na własne wybory, bo to one będą żyć w swoich czasach, nie Wy. kiedy emerytura będzie wspomnieniem, na gwałt będą poszukiwanie stolarze, na co się im zdadzą wasze rady?? :P
      • simply_z Re: boję się nowego etapu w życiu 26.03.12, 00:14
        bzduura ,gdybys poszla to pewnie mialabys do siebie zal ,że nie zaznalas zycia studenckiego ,beztroski tylko od razu rwalas sie do roboty w wieku 19 lat.
        a po latach i tak bylabys wypalona ,z wyksztalceniem zdobytym przez weekendy.
        • saraisa Re: boję się nowego etapu w życiu 26.03.12, 00:24
          mówisz z własnego doświadczenia? ;>
          może ja mam trochę taki charakter, że żałuję akurat tego, czego nie wybrałam, ale jak teraz widzę 19-latków, przypominam sobie, że kiedyś też byłam pełna zapału, o wiele bardziej bardziej mi się chciało itd...
          no właśnie, życie studenckie przeżyłam i dopiero jak je przeżyłam, dochodzę do wniosku, że jest jest przereklamowanie. =>

          do tego zmierzam, że wykształcenie się tak bardzo nie liczy, przynajmniej nie każdemu jest potrzebne, tak jak wpajano to mojemu pokoleniu.
          • simply_z Re: boję się nowego etapu w życiu 26.03.12, 09:57
            nie mowie z wlasnego ,bo ja studiowalam dziennie i jednak nie wmowisz mi ,ze nie ma roznicy pomiedzy wyksztalceniem zdobywanym w weekendy ,a w ciagu tygodnia. zreszta zalezy od kierunku ,niektorych po prostu nie powinno sie robic zaocznie-np filologie ,inzynierskie.
            a wyksztalcenie sie nie liczy bo zyjesz w kraju w ktorym generalnie nic sie nie liczy ,jestesmy stracoynm pokoleniem w pewnym sensie.
            nie sadze ,ze zapieprzajac w jakims biurze i podajac kawe w wieku 19 lat osiagnelabys wiecej..
        • organza26 Re: boję się nowego etapu w życiu 26.03.12, 09:49
          Mojemu znajomemu urodziła się ponad rok temu córeczka. Zwierzył się, że mysli o jakiejś koncie oszczędnościowym, gdzie by pieniądze dziecku na studia odkładał. Ja z chłopem w śmiech i pytanie 'po co?' (tak troche na żarty oczywiście), tym bardziej, że wiele razy wcześniej rozmawialiśmy z nim jak niewiele dzisiaj znaczy wykształcenie itp. Na co znajomy odpowiedział, że po studiach córa będzie będzie mogła powiedzieć, że przynajmniej 5 lat w jej zje.anym życiu było fajne. :D
    • mirtillo25 Re: boję się nowego etapu w życiu 26.03.12, 23:32
      "Dziewczyny pozaręczane, biorą w wakacje ślub, niektóre są w ciąży i są jakoś przygotowane do nowego, a ja nie". - to zdanie brzmi jak zdanie dziecka z podstawówki.

      Nie dziwię się, że nie masz faceta, skoro w ten sposób postrzegasz świat ;)
      • stat7 Re: boję się nowego etapu w życiu 27.03.12, 13:41
        tez kiedys chodzilam do liceum i na studia.co prawda nie mieszkalam w akademiku, bo studiowalam w miescie w ktorym mieszkam i nie znam do "konca studenckiego "zycia.
        ale bylo fajnie.w liceum tez
        dzis jestem 5lat po studiach.i absolutnie nie jest nudno.
        w pracy fajni koledzy, po niej spotkania ze znajomymi innymi.ciagle kogos sie poznaje.jasne ze jest pare osob ktore maja rodziny i juz maluchy.ale tez jest w tym urok jak sie z nimi spotykam.
        ale sa tez znajomi imprezowi ktorzy imprezy nie odmowia i tacy ktorzy zawsze pojda np do kina bo lubia je albo na basen.
        realizuje swoje pasje.flirtuje z chlopakami, wyjezdzam,spotykam sie z kolezankami (jasne ze trudniej sie umowic niz kiedys-ale dajemy rade)
        chodze na silownie, postanowilam pisze ksiazke z tematu zwiazanego z moja pasja.
        i uwazam ze to czy jest w zyciu rutyna zalezy od ciebie.
        mozna miec 15lat i wszystko miec za soba, mozna miec 30 i miec za soba mase wspomnien, a przed soba pozbawione rutyny, niebanalne zycie.tego ci zycze
        w ten weekend spontaniczny wypad w ta i zpowrotem ze znajomymi na rybke na d morze.
        znam takich praca-obiad-spanie -mozna i tak

        i

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka