Dodaj do ulubionych

Kwalifikacje, wynagrodzenie i kobiece "mankamenty"

14.04.12, 20:52
Gdybyście mieli wybór: podnieść wynagrodzenie osobie, która pracuje 3 lata w waszej firmie, zarabia bardzo, bardzo mało, ale nie najniższą pensję lub osobie, która jest nowa (powiedzmy pół roku) a na starcie dostała sporo więcej niż pierwsza osoba.

Dla utrudnienia: pierwsza osoba pracuje długo, ale się nie rozwija, cały dzień w pracy odbiera telefony i "maluje paznokcie", jest troszkę gnuśna, nie chce uczyć się nowych rzeczy, żeby poszerzyć zakres swoich obowiązków i kwalifikacje. W tym co robi jest dobra, klienci lubią z nią rozmawiać, potrafi trzymać ich w ryzach, dobrze tłumaczy np. opóźnienie w zamówieniu. Jest to osoba, która mieszka z rodzicami i żadnej rodziny zakładać nie planuje. Nie chce jej się też odchodzić z firmy, bo czuje się w niej jak u siebie.

Druga osoba szybko się rozwija, ma specjalistyczną wiedzę, przyczynia się do wzrostu zysków firmy, zaraża pozytywnie innych pracowników, jest bardzo pomysłowa, ale szybko może odejść do innej firmy lub na urlop macierzyński (dopiero co wyszła za mąż).

-----> Czy w tym przypadku patrzylibyście na tzw. "sprawiedliwość". Co byłoby sprawiedliwe?
Załóżmy, że możecie podnieść pensję tylko jednej z tych osób.




Zgadnijcie której z tych osób podniesiono pensję!
Obserwuj wątek
    • lena.nocna Re: Kwalifikacje, wynagrodzenie i kobiece "mankam 14.04.12, 20:54
      Oficjalnie osoby te są na tym samym stanowisku, ale jak widać po opisie robią trochę co innego, co wynika z różnicy w wiedzy i temperamencie.
    • ultimate.strike Re: Kwalifikacje, wynagrodzenie i kobiece "mankam 14.04.12, 20:55
      Wczuję się w typowego polskiego biznesmena, za wzór posłuży prezes firmy, w której pracuję. Opieprzę solidnie obie osoby, a kto się będzie stawiał podpadnie i pierwszy z roboty wyleci.
      • lena.nocna Re: Kwalifikacje, wynagrodzenie i kobiece "mankam 14.04.12, 20:58
        Hehhe, zapamiętam. ;-) Straszna metoda.
    • jan_hus_na_stosie zgadujemy 14.04.12, 20:55
      że ty jesteś ta druga
      • lena.nocna Ja nie jestem żadną z nich! 14.04.12, 20:57
        Nie mam z nimi nic wspólnego oprócz windy. ;-)
        • jan_hus_na_stosie Re: Ja nie jestem żadną z nich! 14.04.12, 20:58
          no to chociaż kibicujesz tej drugiej :)
          • lena.nocna Re: Ja nie jestem żadną z nich! 14.04.12, 21:00
            Żadnej, ale sprawa mnie po prostu zdziwiła. Echo wydarzeń z sąsiedniego biura. ;-)
    • lidka449 Re: Kwalifikacje, wynagrodzenie i kobiece "mankam 14.04.12, 21:00
      w biznesie nie ma zmiluj
      z paniami problem nic to zatrudnimy panow
      takie bezrobocie na rynku ....
    • six_a Re: Kwalifikacje, wynagrodzenie i kobiece "mankam 14.04.12, 21:04
      pensja jest przypisana do stanowiska, a nie do tego czy ktoś planuje zakładać rodzinę czy nie albo czy mieszka z rodzicami. za "malowanie paznokci" to można premii nie dostać albo zostać zwolnionym w jakimś zupełnie ekstremalnym przypadku olewania obowiązków.

      ja bym dała tej pracującej dłużej, szczególnie jeśli jest duża dysproporcja w płacach na tym stanowisku. nowa osoba na podwyżkę w ogóle by się jeszcze nie łapała po przepracowaniu ledwie pół roku.
      • lena.nocna Re: Kwalifikacje, wynagrodzenie i kobiece "mankam 14.04.12, 21:18
        Pensję podwyższono niestety własnie za to, co kto ma w planach (przynajmniej wg tego co się zdaje podwyższającemu pensję), choć pewnie oficjalnie argumenty znalazłyby się inne - nie ma jak udowodnić.
        Sprawę znam od strony osoby przyznającej, taki mniej więcej jak napisałam był jej tok rozumowania.

        Moim zdaniem pół roku to dobry moment na podwyżkę, jeśli chce się inwestować w osobę, która jest pro. Jednak ja pracodawcą / managerem nie jestem i wszystkich czynników mogę nie znać.
        W mojej firmie podwyżkę dostałam 1 raz po przejściu na etat (co jest normą; po miesiącu) a druga po jakichś 4 miesiącach na etacie. Co roku mamy też jakieś tam niby wyrównanie inflacji - oficjalnie podwyżki lub premie.
        • six_a Re: Kwalifikacje, wynagrodzenie i kobiece "mankam 14.04.12, 21:27
          nie robiłabym z tego afery i nie snuła podejrzeń. chociaż, jeśli wiesz, że powodem jest to, iż nowa osoba może się urwać z roboty z powodu macierzyńskiego, to oczywiście żal.pl

          ale równie dobrze mogły się zmienić zasady podwyżkowania z powodów ekonomicznych albo osoba nr 1 miała naprawdę niesprawiedliwą pensję i jakoś ją postanowili zmotywować.

          co do entuzjazmu, to prawie każdy nowy pracownik ma okres euforii i latania na skrzydłach. potem się dostosowuje;)
          • lena.nocna Re: Kwalifikacje, wynagrodzenie i kobiece "mankam 14.04.12, 21:33
            No własnie myślałam, że takie myślenie to już przeżytek, ale jak widać jednak "planowanie rodzimy" przez pracownika dla pracodawców to kłopot.

            Sama jestem na stanowisku, które wymaga długiego wdrażania w projekty i gdybym z powodu ciąży wypadła z obiegu, to trudno byłoby mi odbudować relacje z bieżącymi klientami, znajomość projektów, wiedzę o aktualnych wymaganiach rynku (u nas to się zmienia często), itp.
    • leniwy_pierog Re: Kwalifikacje, wynagrodzenie i kobiece "mankam 14.04.12, 21:25
      Zdecydowanie drugiej.
      Zakładam, że pierwsza pochwę i macice posiada, więc dziecko też może mieć. Jak wiadomo to nie bierze się z planowania, a przecież nikt nie śledzi jej życia seksualnego. Poza tym może o swoich planach nie opowiadać szczerze w pracy bo i po co. I tak z firmy nie odejdzie, zwiększenie jej pensji to zbędny wydatek, bo jakość pracy też się nie poprawi.
      A druga prędzej odejdzie do innej firmy jak nie dostanie podwyżki - jest dobra w tym, co robi i pewnie o tym wie i chciałaby poczuć się doceniona. Wyjście za maż w dzisiejszych czasach nie ma nic wspólnego z posiadaniem dzieci a szczególnie ich szybkim planowaniem.
    • miang Re: Kwalifikacje, wynagrodzenie i kobiece "mankam 15.04.12, 16:32
      poniewaz firma jasno pokazala za co dostaje sie podwyzki, druga osoba powinna zaczac olewac prace ;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka