Dodaj do ulubionych

tęsknota:(

17.07.12, 12:26
Mój ukochany wyjechał do pracy za granicę, nie ma go dopiero 10 dni a ja juz odchodze od zmysłów :( muszę czekac na niego jeszcze miesiąc, nie potrafię sobie z tym poradzić, jak tylko zostaje na chwilę sama przypominam sobie jak był obok mnie i płaczę, jeżeli już się czymś zajmę i tak wydaje mi się to bez sensu bo wiem ze wolalabym to robic z Nim :/ może któraś z Was była w podobnej sytuacji? jak sobie z tym poradzić? czy taka rozłąka nie zniszczy związku ? bardzo sie martwie czy po jego powrocie bedzie tak cudownie jak przed wyjazdem
Obserwuj wątek
    • Gość: zet Re: tęsknota:( IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 17.07.12, 19:26
      a ty nie masz swojej pracy, zainteresowań, nie potrafisz zająć się sama sobą , swoim życiem ? To co piszesz to nie miłość i tęsknota, bardziej obsesja... - na stałe taki związek rzadko kiedy ma szanse na przetrwanie .
    • kim64 Re: tęsknota:( 17.07.12, 20:13
      Po prostu bardzo duzo czasu spedzalismy razem, to nie jest obsesja a przyzwyczajenie i tesknota, jeszcze studiuje i wlasnie mam wakacje, szukam pracy i probuje sie zajac soba nie mam wyjscia ...
      • panna.m.igotka Re: tęsknota:( 18.07.12, 15:23
        Musisz sobie jakoś sama dać z tym radę. Znaleść jakieś zajęcie, które pozwoli ci na chwilę nie myśleć. Może od czasu do czasu jakieś spotkanie ze znajomymi. Może zapisz się na jakiś kurs lub na jakieś zajecia sportowe. Ewentualnie zaplanuj sobie zrealizowanie rzeczy, których byś nie zrobiła ze swoim partnerem. Też byłam w takim związku na odleglość. Przyjeżdżał raz w miesiącu na kilka dni i nie wracał przez nastepne tygodnie. Też mi go brakowało, do tego fakt, że nie lubię sama zostawac w mieszkaniu na noc dobijał mnie jeszcze bardziej, do tego stopnia, że na noc zakładałam jego koszulę lub sweter, bo tak czułam się spokojniejsza, gdzy czułam jego zapach perfum blisko siebie. Strasznie to głupie, no ale tak własnie było ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka