Dodaj do ulubionych

Wielki podryw

23.09.07, 17:08
Jaka swiatowa - faceci wszyustkich kolorow skory ja mieli.
Obserwuj wątek
    • krzysztoff_29 Wielki podryw 23.09.07, 17:19
      tragedia....
      mam nadzieję ze ta tzrecia... powie swojemu chłopakowi ze jest ...
      19?????
      niech wie....
      ale oczywiscei potem.... powie ze robiła to tylko raz.... z miłosci
      i tak dalej....
      a to zwyczajne k......
    • mofaq Wielki podryw 23.09.07, 17:40
      puste zagubione male dziewczynki
      gdy wreszcie trafia na te jedyna / tego jedynego beda sie modlic co noc by
      przeszlosc nigdy nie wrocila
      szkoda
      naprawda szkoda sie rozmieniac na drobne
    • kozaki_wiesi Re: Wielki podryw 23.09.07, 17:50
      Kopirajterka - wulgarny pustak; luz i lans majacy przykryc mentalna
      pustke. Ciesze sie, ze nie mam takich znajomych.

      No i przedstawicielka mniejszosci seksualnej - obowiazkowy trend
      w 'postepowej' prasie.

      Dno i dwa metry mulu.
    • martin9819 Niech robi co chce, jesli chce... 23.09.07, 18:04
      zyjemy w wolnym kraju ona tez. To jej sprawa, ale czy naprawde
      trzeba tego typu artykuly? To mozna bylo jechac na Wilge na dyske i
      zapukac w szybke ktorego z samochodu, ktory akurat chodzi i
      powiedziec, ze jak skoncza to chce sie maly wywiadzik.

      Kolejny ambitny artykul po tym o chlopaczku co siedzi na Wyspach i
      jest tam kool i super i ziolo i on do Polski nie wraca.
    • aleks_24 Wielki podryw 23.09.07, 18:08
      masssakra :( też na taką kiedyś trafiłem. Dostała to w genach po
      rodzicach. Babcia skakał z kwiatka na kwiatek, mama, i teraz ona.
      I tak co pokolenie są coraz niżej i niżej
    • janka2006 Re: Wielki podryw 23.09.07, 18:11
      Ubawiłam się jak nigdy, ale jest mi smutno, że kobieta wykształcona robi z
      siebie dzidzie piernik. Z jednej strony mama, z drugiej feministka, dalej boi
      się mężczyzna, a na koniec szaleje za nimi i ... moja droga, ty nie jesteś
      feministką, ty jesteś niespełniona w miłości, boisz się jej, boisz się facetów,
      boisz się życia i obowiązków, uciekasz od życia, masz dwie prace, nie robisz
      tego dla kasy, ty uciekasz przed życiem, tym prawdziwym i nie ty wykorzystujesz
      mężczyzn, ale sama siebie i pozwalasz to również robić mężczyznom. Jesteś zwykłą
      kobietą niedowartościowaną laską, nie wiesz co to jest prawdziwa miłość, radze
      iść do psycholożki (tragiczne nazwa) i porozmawiać o swoim życiu i niespełnionej
      miłości.
          • janka2006 Re: Zgadzam sie 23.09.07, 21:23
            Tylko widzisz, jest jedna różnica, ta kobieta nazwała sie feministką, a tak
            naprawdę, to zachowuje się dużo gorzej niż facet, dupczący wszystko co chodzi i
            nie ucieka na drzewo oraz zegarów, bycie kobietą, do czegoś zobowiązuje, a
            feministki walczą z takim właśnie "szowinizmem" jak prezentuje ta kobieta, ponoć
            feministka. Jak mnie wq.. jak słyszę, takie feministki, że po co chłopy, że to
            takie świnie - delikatnie mówiąc, a jak co do czego przyjdzie, to siedzi w kącie
            i ryczy, albo szuka po kątach .. i się ... Jedna wielka obłuda.
            • leszlong Re: Zgadzam sie 24.09.07, 07:33
              @janka2006: Fajnie to brzmi: "Bycie kobietą do czegoś zobowiązuje". Niby do
              czego?? Czy bycie facetem zobowiązuje do dupczenie wszystkiego co nie ucieka na
              drzewo, a kobietą nie? Przecież mężczyzna i kobieta to człowiek, dlaczego
              jednemu wolno mniej a drugiemu więcej? A że nazwała się feministką?? Hehe,
              czytałem wypowiedzi wielu zaangażowanych feministek (jak siebie same określały),
              a okazywały się tak naprawdę gorszymi strażniczkami tradycyjnego domu niż wielu
              konserwatywnych facetów. Niech się nazywa jak chce. A że innych razi? Mnie razi,
              że wielu facetów określanych jest jako "prawdziwi mężczyźni" a tymczasem to
              zwykłe kupy mięsa pełne hormonów i sterydów. A jednak daję im żyć. Ponadto
              widzę, że w podpisie masz linka do partii kobiet, a skoro mamy równość płci, to
              dlaczego dziwisz się. Niejeden facet stuka każda panienkę i marzy o prawdziwej
              żonie, co to nie jest taka jak inne. Te kobiety też tak marzą. Skoro one tak
              zaliczają facetów, to znaczy że faceci sami się dają zaliczać!! Skoro nie gwałtu
              i przemocy, to znaczy że jest dobrowolnie i za zgodą. Dlaczego potępiasz
              kobiety, a nie facetów że dają się zaliczyć przez te kobiety opisane???
          • ziutap1 Re: Jezu! Ale ona sypia z wieloma z rozpaczy! 24.09.07, 12:15
            Nie wszystkie. Wiele jest kobiet feministek "in pectore". Ale
            prawdziwych feministek, którym leży na sercu rzeczywiste dobro
            kobiet. Przynajmniej ja to tak rozumiem. Feminizm medialny wg mnie
            to zwykła hałaśliwa subkultura. Grupa wsparcia zrzeszająca panie,
            którym się COŚ nie podoba i w pośpiechu uznały, że winni TEMU są
            mężczyźni. Prawdziwa feministka ma poczucie własnej wartości jako
            kobieta. Poczucie to jest tak silne, że nie przeszkadza jej ani w
            byciu żoną, ani matką, ani nawet w miłowaniu swojego męża. Prawdziwy
            feminizm widzę w tym, żeby sobie znaleźć i poderwać takiego
            mężczyznę na męża, z którym całe życie będzie miłe,
            satysfakcjonujące i wesołe, nawet mimo licznych wyzwań i trudnych
            obowiązków. Prawdziwa feministka nie zwiąże się ani z pijakiem, ani
            damskim bokserem, nieodpowiedzialnym leniuchem, tchórzem czy
            oszustem (tzn. tzw. zdradzającym dla czystego seksu), który będzie
            zatruwał jej życie i nękał wspólne dzieci. Prawdziwa feministka,
            kiedy jest zmęczona obowiązkami prosi męża o pomoc, albo
            zatrudnienie gosposi, a nie gęga na temat fikcji równouprawnienia.
            Feminizm powinien uwzględniać realia życia społecznego - dawać
            kobiecie szansę dobrego i satysfakcjonującego życia z uwzględnieniem
            jej społecznych ról i potrzeb. Na lisy z takim równouprawnieniem jak
            wracanie do pracy matki kilkumiesięcznego niemowlaka. To katorga a
            nie przywilej. A co do podrywu - czarno na białym widać, że życie
            tych pań ich nie zadowala. Można zmienić swoje życie, albo stosować
            protezy. Nie można mieć do nikogo pretensji, że np. zamiast własnych
            woli sztuczne zęby.
        • and_nowak No właśnie - co złego? 24.09.07, 14:12
          ggigus napisała:
          > facetami i bycu feministka i matka?
          > nie musisz tego robic
          Z tym ostatnim zgoda, nie ma przymusu.
          Co do reszty, to dochodzimy do bardzo fundamentalnych pytań, np. co złego w tym
          że ktoś się źle prowadzi, i co to znaczy źle się prowadzić. Otóż w
          społeczeństwie, naszym kręgu kulturowym istnieją pewne kanony dobrego i złego
          postępowania. Im bardziej ogólne tym powszechniejsze. Np. wszyscy się zgodzą, że
          robienie kupy w majtki nie przystoi dorosłej osobie. Chociaż np. w Grecji
          puszczenie bąka w towrzystwie (powiedzmy, proletariackim) nie jest niczym
          brzydkim. U nas nawet wśród parweniuszy jest. Z kolei uprawianie seksu "na
          zaliczenie", wielość partnerów jest uznawana za coś nie wporządku. Stąd
          pejoratywne określenia (dziwka, puszczalska, itd.) Oczywiście jest to kwestia
          kanonu kulturowego, być może w innym kraju (np. na Marsie ;-) ) nie jest to
          niczym złym. No i gdzie tu miejsce na MIŁOŚĆ ?

          Z kolei mamy temat dzieci, dość mocno związany z seksem, zresztą jedna z tych
          pań ma córkę. Tutaj nie musimy się opierać na kulturze, albowiem całkiem
          obiektywnie można stwierdzić, że właściwym miejscem rozwoju dziecka jest
          RODZINA. Normalna rodzina to przede wszystkim mama i tata. Dwoje ludzi odmiennej
          płci. Nie wujek, który się zmienia co 2 miesiące. Nie dwie panie. Aha, demagogią
          jest podawanie przykładu wiecznie pijanej matki i nie mniej nabuzowanego
          tatusia, któremu na dodatek nie sprawia różnicy, czy obmacuje mamusię, czy
          córeczkę. To oczywiście jest patologia, ale nie zmienia podstawowych reguł
          wychowania.
    • magicien7 same szwagry 23.09.07, 18:13
      mysle ze jest to wierzcholek gory lodowej

      agencje reklamowe, PR, koncerny, korporacje

      no cóż wystarczy przejrzeć prase kolorową dla Kobiet
      żadnych zasad, żadnej moralności

    • wymiatator1 no własnie 23.09.07, 18:59
      skoro sama otwarcie mówi, że chodziło o to, aby za nią płacili bo jej nie było
      stać to ja nie widzę różnicy pomiędzy nią a gimnazjalistką puszczającą się w
      hipermarkecie za kosmetyki (do tych co nie wierzą - to bardzo popularne wśród
      nastolatek).
      • anathema779 masz urojenia 24.09.07, 14:20
        żadna z tych kobiet nawet między wierszami tak nie powiedziała. Ta, o której
        piszesz mówi właśnie, że idzie do łóżka tylko z tymi, z którymi ma ochotę.
        Stawia sprawę jasno: możemy się spotkać, będzie miło, ale nie ma szans na seks.
        Lubi podrywać facetów, ale nie z każdym uprawia seks, bo nie ma na to ochoty,
        albo się boi (tak jak z tym Marokanczykiem), albo cokolwiek.
        Czytaj, a nie fantazjuj.
    • stoova Wielki podryw 23.09.07, 19:04
      Udzielając wywiadu panie wystawiły się na opinie takie i owakie. Ale ludzie -
      zajmijcie się sobą.
      Jeżeli tym paniom dobrze z tym co robią to w czym problem? Jeżeli taka ich
      recepta na szczęście to dlaczego miałyby realizować waszą? Po kiego mają się
      męczyć z jednym facetem, który nie zaspokaja ich potrzeb? Jaki jest odsetek
      rozwodów? Jeżeli nawet popełniają błąd to przecież same poniosą konsekwencje.
      Nie rozumiem ludzi, którzy uważają, że prowadzą życie lepsze niż inni. Macie się
      za lepszych? Jeżeli ktoś uważa, że z seksem nie muszą się wiązać zobowiązania to
      jest gorszy?

      Mnie tekst bardzo się podobał. Odczarowuje trochę tę polską rzeczywistość.
      Rzeczywistość, która narzuca optykę - facet lubiący seks = macho, kobieta
      lubiąca seks = ku...

      Pozdrawia facet w stałym związku, niewpierniczający się do cudzej sypialni.
      • ziutap1 Re: Wielki podryw 24.09.07, 12:27
        Drobna korekta - te panie zaprosiły nas do swojej sypialni. Nawet
        nam opowiedziały co w niej robią.
        A co do Twoich żalów, że jak facet - to ok, a jak kobieta to nie. No
        cóż. Taki świat. Kobiety zawsze różniły się od mężczyzn pod wieloma
        względami i to chyba już się nie zmieni. Niektórz to sobie chwalą.
        Szkoda, że Tobie tak z tym ciężko. Na pocieszenie pomyśl sobie, że
        dzięki temu nikt nigdy nie będzie wymagał od Ciebie, żebyś na wesele
        kuzynki włożył sandałki na dwunastocentymetrowej szpilce i całą
        nockę w nich tańczył.
        Pozdrawia kobieta w stałym związku.
        • bengal Re: Wielki podryw 24.09.07, 14:58
          > A co do Twoich żalów, że jak facet - to ok, a jak kobieta to nie. No
          > cóż. Taki świat. Kobiety zawsze różniły się od mężczyzn pod wieloma
          > względami i to chyba już się nie zmieni. Niektórz to sobie chwalą.

          no wlasnie z tego tekstu wynika, ze az tak bardzo sie nie roznia

          I to Cie boli? Zazdrosnas, ze one sie dobrze bawia...
      • jacek1k Re: Wielki podryw 24.09.07, 12:52
        zgadzam się w całej rozciągłości
        facet, choć nie w stałym związku, ale również niewpierniczający się
        do cudzej sypialni, przynajmniej tej do której mnie nie zaproszono
    • tralala31 to nie wina tych kobiet tylko ciot i pantofli co.. 23.09.07, 19:10
      latają z jęzorem na wierzchu za byle jaką kupą w sreberku, ja jak
      wsiadam do autobusu albo wchodze do klubu widze ze wszystkie fajne
      laski mają na czole wypisane "zaraz Cie zerżne" i nie bawie sie w
      kotka i myszke i nie latam z jezorem i z kwiatkami nie chodze na
      randki tylko mam to co chce mieć. Trzeba byc konkretnym mezczyzna i
      nie dawac sie zniewalac kobietonom i babonom!



      www.cotynato.prv.pl
    • tztz3 Wielka Polska Ciemonota 23.09.07, 19:24
      Czy jak my, facecie, robimy to samo - rżniemy co popadnie na prawo i lewo to
      jest ok ? Nikt nas kur*ą nie nazwie, nie ?

      To ciała tych kobiet i jak mają ochotę się pobzykać to niech się bzykają - ich
      przyjemność, no ale w naszym zaściankowym kraju jak laska idzie sobie na miasto
      poderwać mięsko które się jej podoba i przy okazji postawi kolacje to zaraz jest
      nazwana kur*ą.

      Natomiast prawdziwa kur*a to taka która pójdzie z faceten TYLKO I WYŁĄCZNIE DLA
      KASY - nawet jak jej się rzygać chce na jego widok, wbij sobie tą różnicę do głowy !

      • kura28 Re: W kwestii homoseksualizmu 23.09.07, 23:48

        ytzek.bloch napisał:

        > Ciekawa teoria się wyłania, że dewiacji seksualnych można się nauczyć - a zatem
        > nie są wrodzone. Przeczytajcie co mówi Gabi24. Głupia zdzira dumna jest, że
        dwie normalne dziewczyny "skorumpowała".

        Podobno większość ludzi jest biseksualna. Tyle, że pierwiastek homoseksualny
        rzadko się ujawnia, choćby z powodu potępienia dla tego rodzaju związków.
        Gdyby orientację seksualną można było łatwo sobie przestawić, to myślę, że wiele
        homoseksualnych osób wolało by zacząć odczuwać pociąg do płci przeciwnej i nie
        wysłuchiwać więcej wyzwisk.
        • ytzek.bloch Re: W kwestii homoseksualizmu 24.09.07, 07:36
          kura28 napisała:



          > Podobno większość ludzi jest biseksualna. Tyle, że pierwiastek
          homoseksualny
          > rzadko się ujawnia, choćby z powodu potępienia dla tego rodzaju
          związków.
          > Gdyby orientację seksualną można było łatwo sobie przestawić, to
          myślę, że wiel
          > e
          > homoseksualnych osób wolało by zacząć odczuwać pociąg do płci
          przeciwnej i nie
          > wysłuchiwać więcej wyzwisk.

          Tak. Podobno Ziemia jest płaska, podobno USA ma gdzieś na pustyni
          UFO... Czego to nie zrobią, by usprawiedliwić się w swoim sumieniu,
          które gdzieś tam ich uwiera, że jednak zachowują się nie do końca z
          normą.
    • pynky Wielki podryw 23.09.07, 19:35
      ale powiedzcie mi po co taki artykuł,czy on ma promować taki styl życia?

      bo te panie poza tym, czym się chwalą to wyglądają na takie, których są setki w
      naszym kraju - czyli przeciętnie - bo niczym innym się nie wyróżniają

      a skoro seksualność to prywatna sprawa to czym jest się tu chwalić?


      • ytzek.bloch Re: Wielki podryw 23.09.07, 20:28
        Bo Michnik i jego pomagierzy nie spoczną, dopóki nie zmienią świadomości ludzi.
        Dlatego tak usilnie propagują nienormalny styl życia. Jestem ciekawy, czy pan
        Oberredaktor ucieszyłby się, gdyby Antoś poszedł do klubu takiego i został
        "przebranżowiony" :P(szyderstwo)
      • the_dzidka Re: Wielki podryw 24.09.07, 15:01
        > ale powiedzcie mi po co taki artykuł,czy on ma promować taki styl
        życia?

        Na litość boską, dlaczego zaraz promować? Co to jest za jakieś
        dziwne podejście, że jak artykuł nie traktuje o
        polityce/ekonomii/wydarzeniach w regionie, to zaraz pada pytanie,
        czemu on ma służyć (a niektórzy juz widzą kolejny spisek Wyborczej,
        jak ytzek.blovh)? Ma zwyczajnie zostac przeczytanym, zaciekawić i
        wzbudzić dyskusję. Sądząc po ilości komentarzy pod tekstem, spełnił
        to zadanie.
    • luki.wawa Wielki podryw 23.09.07, 19:55
      Dla tych co tak bardzo potępiają aktorów tych historii - każdy odpowiada za
      swoje życie i za swój tyłek. Jeżeli swoje własne życie odpowiada im - to ok.
      Wiadomo nikt nie jest święty.
      Lepiej żyć jak te osoby, niż żyć w "świętym" związku, który jest pozorowany. A
      partner/ka zdradza przy każdej okazji
      • and777rew Re: Wielki podryw 24.09.07, 13:11

        Czy w tym pędzie do osobistej wolności (różnie pojmowanej) nie
        zapominamy o innych ludziach?

        A co z dzieckiem tej kobiety? Jak ono znosi taką sytuację?

        ===========================

        luki.wawa 23.09.07, 19:55

        Dla tych co tak bardzo potępiają aktorów tych historii - każdy
        odpowiada za
        swoje życie i za swój tyłek. Jeżeli swoje własne życie odpowiada im -
        to ok.
        Wiadomo nikt nie jest święty.
        Lepiej żyć jak te osoby, niż żyć w "świętym" związku, który jest
        pozorowany. A
        partner/ka zdradza przy każdej okazji

    • 0x0001 Wielki podryw 23.09.07, 20:12
      "To był komfort, że ktoś każdego wieczoru płaci za wszystkie moje drinki i kolację. Ale nie miałam poczucia, że jestem dziwką do towarzystwa, bo sama bawiłam się świetnie. A ponieważ nie podrywam dzieci - podobają mi się starsi faceci - ich stawianie było naturalne."

      "Zdarza mi się wsiąść w taksówkę, wysiąść w centrum, wejść do pierwszej knajpy, która mi się spodoba. Siadam przy barze, kupuję piwo, wyciągam papierosy, daję tym sygnał, że posiedzę tu czas jakiś, więc jak chcesz, możesz ze mną porozmawiać. Nie mam stresu, że ktoś pomyśli: "Prostytutka", albo że ktoś mnie napadnie."


      He he.
    • leszlong Re: Wielki podryw 23.09.07, 20:14
      @jozef: a ile facio musi zad..pcyć kobiet aby zasłużyć na tytuł ch...sa roku??
      Jakby go nazwać kutafonem, to by się obraził. Czym się różni taki facet od
      rozpłodowca?? Niczym, też próbuje zaliczyć każda samicę. Czy dawanie chu.a na
      lewo i prawo to powód do statusu celebrity??
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka