wielkafuria
19.08.12, 01:00
małego... i to bez owojania w bawełnę.
Poznałam fajnego faceta, przystojny, inteligentny, dowcipny, własny biznes, znaczy się obrotny. Kilka randek, pozniej chwile czułości az doszło do wyladowania w łózku.
czuje sie totalnie rozczarowana bo seks jest dla mnie bardzo wazny i nie moge powiedziec ze facet zrobił mi dobrze. Oprocz tego ze byłam w szoku to starałam sie nie pokazac nic po sobie, w sensie dałam mu szanse ;) ktorej nie wykorzystal mimo ze sie on tez starał. Podoba mi sie, ale nie jestem w nim zakochana, znamy sie krotko stosunkowo (dosłownie i w przenosni) i nie potrafie w imie wyzszego uczucia przejsc nad tym do porzadku dziennego. No qrwa, potrzebuje ostrego konkretnego seksu. On mi tego nie da.
Czy ktoras z was miala doswiadczenia z facetami ktorzy maja malego? Ja mialam juz kiedys i za chiny ludowe nie potrafie sie teraz przemóc. On widzial ze cos jest nie tak, bo dzisiaj juz nie byłam taka wylewna w czułosciach . Lubie go i nie chce zeby wpadl w jakies kompleksy, ale no nie moge, no nie moge z nim isc wiecej do lozka. :(