22.08.12, 16:43
Często zwracacie się do swoich partnerów życiowych w taki sposób jak w tytule ? Ja bardzo rzadko a jeżeli już to w formie żartu, ale znam pary które tylko i wyłącznie mówią do siebie w ten sposób i powiem Wam, że z jednej strony mnie to śmieszy a z drugiej .......... drażni:)
Obserwuj wątek
    • lenka.magdalenka Re: Kochanie? 22.08.12, 17:07
      może nie w taki, ale znam osoby, które wyłącznie w ten sposób zwracają sie do swojego partnera/ki
      osobiście wolę zwrot serduszko :D
      • kusiciel_dusz Re: Kochanie? 22.08.12, 17:35
        Tego nie słyszałem:) Jak dla mnie brzmi podobnie do "kochanie" i pewnie też by tak samo na mnie działało:) A może taka forma zwracania się do swojego partnera/ki uzależniona jest jest od wieku lub długości związku partnerów?:) Jak tak się mocno postaram i wysilę swoją jedną szarą komórkę mózgową to chyba też się tak kiedyś zwracałem do swojej żony i wcale nie traktowałem tego jako żartu :)
        • lenka.magdalenka Re: Kochanie? 22.08.12, 19:34
          kusiciel_dusz napisał:

          > Tego nie słyszałem:)

          no widzisz prawda,że brzmi całkiem ładnie i nie jest tak oklepane jak "kochanie " :)

          Jak dla mnie brzmi podobnie do "kochanie" i pewnie też by
          > tak samo na mnie działało:) A może taka forma zwracania się do swojego partner
          > a/ki uzależniona jest jest od wieku lub długości związku partnerów?:)

          a tego to nie wiem nawet się nad tym specjalnie jakoś nie zastanawiałam

          >Jak tak się mocno postaram i wysilę swoją jedną szarą komórkę mózgową to chyba też się t
          > ak kiedyś zwracałem do swojej żony i wcale nie traktowałem tego jako żartu :)

          mój mąż również nie traktuje tego bynajmniej jako żartu :)
          żartuje mówiąc do mnie świnko moja
          • kusiciel_dusz Re: Kochanie? 22.08.12, 20:26
            A Ty jak reagujesz na "świnkę" ?:)
            • lenka.magdalenka Re: Kochanie? 23.08.12, 08:09
              kusiciel_dusz napisał:

              > A Ty jak reagujesz na "świnkę" ?:)

              śmiechem :))
              jakby nie było świnki to takie urocze stworzonka
        • coff.eina Re: Kochanie? 06.09.12, 20:02
          kochanie czy bura suko przynieś piwko...jak kto woli i czego od życia oczekuje :P
    • kobieta.kierowca.bombowca Re: Kochanie? 22.08.12, 17:40
      Ja tylko do nieswojego.
      • kusiciel_dusz Re: Kochanie? 22.08.12, 17:42
        Do "nieswojego" to można :)
        • kobieta.kierowca.bombowca Re: Kochanie? 22.08.12, 17:44
          A do swojego zakaz jest? Tak też myślałam, stąd nie łamię prawa.
          • kusiciel_dusz Re: Kochanie? 22.08.12, 18:49
            nie ma zakazu ale do obcego inaczej brzmi niż do swojego :)
            • kobieta.kierowca.bombowca Re: Kochanie? 22.08.12, 19:06
              Aaa, czyli do obcego zwrot KOCHANIE lepiej brzmi.
              • kusiciel_dusz Re: Kochanie? 22.08.12, 20:27
                Tak jakoś bardziej..................ludzko:)
    • maggpie Re: Kochanie? 22.08.12, 17:47
      Mnie też to bawi;)
      Zwłaszcza jak sie parka tak przy ludziach tytułuje.
      • kusiciel_dusz Re: Kochanie? 22.08.12, 18:49
        Dokładnie o to mi chodziło:)
    • stephanie.plum Krokodylu? 22.08.12, 17:51
      ja mówię: krokodylu.
      • kusiciel_dusz Re: Krokodylu? 22.08.12, 18:54
        i tak co chwila? :)
    • kseniainc Re: Kochanie? 22.08.12, 17:55
      jeśli nie brzmi sztucznie i nie jest na pokaz, to fajne;-)
      • kusiciel_dusz Re: Kochanie? 22.08.12, 18:51
        Niby tak, ale nie rozumiem jak można tak sobie słodzić by za chwilę wkroczyć na wojenną ścieżkę za przysłowiowe "byle gó..." :)
        • athroposs Re: Kochanie? 22.08.12, 21:45
          niektóre osoby 'kochanie' używają zamiast imienia połówki i nawet tego nie zauważają
          oraz
          cześć kusiciel ;)
          • kusiciel_dusz Re: Kochanie? 23.08.12, 15:37
            No cześć koleżanko. Co za niespodziewane spotkanie:)
            Wiesz, słyszałem kiedyś taką mądrość ludową z którą zgadzam się w 100%, jeżeli zbyt często nadużywamy jakiegoś słowa to owe słowo w naszych ustach przestaje mieć jakiekolwiek znaczenie:)
    • varia1 Re: Kochanie? 22.08.12, 19:02
      rzadko
      i nie lubię, kiedy do mnie tak mówi
    • mona_mayfair Re: Kochanie? 22.08.12, 19:48
      Rzadko, ale sie zdarza. Jednak częściej zwracamy sie do siebie per Kotek/Myszko ;p
      • mona_mayfair Re: Kochanie? 22.08.12, 19:49
        A, i mój facet ma takia dziwna przypadłośc do wymyslania dziwacznych, chwilowych zwrotów;p ostatnio było " moja cynaderko" xD
        • kusiciel_dusz Re: Kochanie? 22.08.12, 20:30
          Widocznie Twój facet jest smakoszem cynaderek i z tym się mu kojarzysz :)
          • mona_mayfair Re: Kochanie? 22.08.12, 20:32
            Nie jest, tak mu sie jakos wyrwało;p
            • kusiciel_dusz Re: Kochanie? 23.08.12, 15:39
              Każdemu się czasem coś wyrwie, a powiedz co Ty w odpowiedzi serwujesz swojemu mężowi? :)
    • varna771 Re: Kochanie? 22.08.12, 22:25
      kochanie, kotuś , czasami słoneczko :))
    • headvig Re: Kochanie? 22.08.12, 22:43
      Nigdy. Za to mamy inne słowa, których używamy tylko gdy jesteśmy sami :p
      • kusiciel_dusz Re: Kochanie? 23.08.12, 15:40
        Rozumiem, że owe słowa są niecenzuralne skoro nie chcesz nam ich wyjawić :)
        • headvig Re: Kochanie? 23.08.12, 16:20
          kusiciel_dusz napisał:

          > Rozumiem, że owe słowa są niecenzuralne skoro nie chcesz nam ich wyjawić :)
          >
          Cenzuralne ale nie chce sobie obciachu tutaj robić :-)
    • koham.mihnika.copyright ja uzywam - Darling 22.08.12, 23:41
      yes, darling, as you wish, darling..
      tylko musze uwazac, zeby czyms nie rzucila.
      Zona ma racje, a ja mam spokoj ;)
    • 2szarozielone Re: Kochanie? 23.08.12, 15:34
      My używamy, oboje. Jakoś tak samo wychodzi. Ja jeszcze używam "zwierzak" i "bestia". On "maleństwo". I oboje się zwracamy do siebie w rodzaju nijakim: "I po co tu przyszło? Czego chciało?" I jeszcze masa okolicznościowych określeń. Imion chyba używamy rzadko...
    • nie.strzelac.towarzysze Re: Kochanie? 23.08.12, 15:48
      > Kochanie?
      > Często zwracacie się do swoich partnerów życiowych w taki sposób jak w tytule?

      Nigdy się tak do żadnej ze swoich dwóch żon nie zwracałem, ponieważ czułbym się, jak w amerykańskim serialu. „Kochanie, kupiłeś płatki?”, „Kochanie, odwiozłeś dzieciaki do szkoły?”, „Kochanie, Jennifer ma znowu problemy z ułamkami, wyjaśnisz jej, o co chodzi z tym wspólnym mianownikiem?”. I tak dalej.

      Mnie podoba się wyraz duszko, niestety nie znalazłem jeszcze w sobie dostatecznych pokładów odwagi, by się tak do kogoś zwrócić. Może do następnej, tej na milion, która, jak sądzę, gdzieś na mnie czeka. Mam tylko nadzieję, że nie będzie ona wykazywała nadmiernego entuzjazmu dla polskiego szkolnictwa, zwłaszcza wyższego, bo tego bym nie zaakceptował.

      Dla mnie ciepłe uczucia wobec systemu edukacji to jak dla niektórych przygodny anal w klubowej toalecie.
      • sid-l Re: Kochanie? 23.08.12, 22:06
        > Dla mnie ciepłe uczucia wobec systemu edukacji to jak dla niektórych przygodny
        > anal w klubowej toalecie.

        :D
        Każdy ma swoją obsesję?
    • sid-l Re: Kochanie? 23.08.12, 22:07
      Mnie to bawi, jeśli występuje z ponadprzeciętną intensywnością.:)
      • gnomowladny Re: Kochanie? 23.08.12, 22:11
        Mnie drażni: hubby - to o mężu.
    • six_a Re: Kochanie? 23.08.12, 22:11
      noi ładnie tak zazdrościć?

      fazy związku: kochanie -----> po imieniu ------> idioto/idiotko (przeważnie w myślach, ale i tak się liczy)
      • nie.strzelac.towarzysze Re: Kochanie? 23.08.12, 22:35
        > fazy związku: kochanie -----> po imieniu ------> idioto/idiotko (przeważnie w myślach, ale i
        > tak się liczy)

        Coś w tym jest. :) W moim przypadku zamiast kochanie było co innego, a zamiast idiotkodziwko, i to nie tylko w myślach, chociaż na ogół w myślach. Ale czasem nie. Pamiętam jak dziś:

        – Głupia dziwka!
        – Coś ty powiedział!?
        – Nic.
        – Słyszałam.
        – Świetnie, a teraz się zamknij, bo jeśli nie, to tak przypie... ręką w ścianę, że pojedziemy na pogotowie. Jestem u granic wytrzymałości i oboje wiemy, że doprowadziłaś mnie do tego stanu celowo.
        – Przypie...głową.

        Przyjebałem ręką. Mocno. Bardzo mocno. Właściwie to boli mnie niekiedy ta ręka do dziś, choć rzecz działa się parę lat temu. Takie to właśnie są związki z manipulantkami.
        • six_a Re: Kochanie? 23.08.12, 22:38
          hahahah, ręka w ścianie to też standard, ponieważ była to ścianka gips-karton, to oczywiście poleciała. ręka nie moja rzecz jasna;). a potem to musiałam naprawiać, bo mnie wnerwiało, a na końcu wyburzyłam ściankę (ręcami robotników) i ślad po zdarzeniu przeminął z wiatrem historii:)
          • nie.strzelac.towarzysze Re: Kochanie? 23.08.12, 22:58
            > hahahah, ręka w ścianie to też standard

            Tak, tyle że ja jestem niezwykle opanowanym i spokojnym obywatelem, rzekłbym nawet, że aż nadto. Żadnych zachowań agresywnych, pełny stoicyzm i wzruszenie ramion. No ale cóż, niektórzy ludzie mają wyjątkowe zdolności. :)
          • kitek_maly Re: Kochanie? 05.09.12, 18:43
            > hahahah, ręka w ścianie to też standard, ponieważ była to ścianka gips-karton,
            > to oczywiście poleciała. ręka nie moja rzecz jasna;).

            Oł, to ja jestem niestandardowa póki co, bo nikogo jeszcze nie doprowadziłam do takiego stanu. :P
            • six_a Re: Kochanie? 05.09.12, 20:31
              spoko, wystarczy kilkanaście lat małżeństwa i styknie. żywszy temperament skraca czas oczekiwania;)
    • volupte Re: Kochanie? 23.08.12, 23:25
      Nigdy tak nie mówisz do zony - kochanie , serduszko itp.? Brak ci empatii , a rogi to masz do duze i rozgałęzione.:-)
      • kusiciel_dusz Re: Kochanie? 24.08.12, 13:59
        Więcej powiem, już kilka razy zrzucałem te rogi :)
    • best.yjka Re: Kochanie? 24.08.12, 00:12
      Jak słyszę "babe", to mam ochotę zabić ;) Mam na myśli, jak ktoś do mnie się tak zwraca.
      • kusiciel_dusz Re: Kochanie? 24.08.12, 14:02
        A jak reagujesz na "darling" ? :)
        • best.yjka Re: Kochanie? 05.09.12, 19:14
          "Darling" to tylko w amerykańskich filmach z lat 80tych. Im bardziej sztywna lub lodowata atmosfera w małżeństwie, tym częściej małżonek zwracał się do żony. W realu się z tym nie spotkałam.
          • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Kochanie? 05.09.12, 20:49
            Mi się "darling" kojarzy z Audrey z śniadania u Tiffaniego


            No, ale w angielskim to nie jest wyrażenie skierowane do najbliższej osoby. To raczej spoufalanie się z innymi.
            Ale najbardziej z takich wyrażeń podoba mi się amerykańskie "baby", zwłaszcza w wykonaniu Shafta, który mówił "baby" do każdego prawie :) Niestety klipu brak.
            • best.yjka Re: Kochanie? 05.09.12, 23:02
              A dla mnie "bejb" brzmi seksistowsko. Co więcej, "thanks love" w wykonaniu babci sprzedającej warzywa na targu, jest tylko zakończeniem tranzycji. Stare pokolenie Irlandczyków używa tego zwrotu do większości kobiet. Natomiast jeśli idę do sklepu i za ladą stoi emigrant z Afryki, Półwyspu Arabskiego lub Indii, to mam zupełnie inne odczucia. Zwłaszcza, że zaraz po tym lecą pytania "Skąd jesteś?" i "Jaki jest twój numer telefonu". Jak mam dobry humor, to ignoruję. Jak nie mam, to wołam przełożonego na rozmowę. Chociaż zazwyczaj goovno z tego wychodzi. Bo z zaplecza wyjdzie jego rodak. Który nie rozumie, że pytanie klientki o numer telefonu jest niewłaściwe. A różnice kulturowe to jest mój problem. Bo jestem biała i to jest rasizm! A nie palanta stojącego za kasą! Wiem, rasistką jestem. Mieszkam w Irlandii 7 lat. I wciąż to samo. Nachalnie szukają dziewczyn i najchętniej po pierwszej randce by się ożenili. Przemęczyć się 5 lat, a potem otwarta droga do raju. Czytaj "prawo do stałego pobytu\" lub obywatelstwo EU
    • oposka Re: Kochanie? 24.08.12, 12:03
      ja do swojego m mówię... ryjku ;D
      • kusiciel_dusz Re: Kochanie? 24.08.12, 14:00
        A co słyszysz w odpowiedzi?:)
    • szafirowa_zatoka Re: Kochanie? 05.09.12, 20:07
      Jakie to ma znaczenie, ze ktos sie zwraca jakos-tam do kogos innego???
      Czujesz sie lepszy, madrzejszy, bo mowisz inaczej?
    • drzewachmuryziemia Re: Kochanie? 05.09.12, 20:54
      my prawie zawsze tak mówimy, nigdy mi do głowy nie przyszło, ze to dziwne
      • kitek_maly Re: Kochanie? 05.09.12, 21:04
        > my prawie zawsze tak mówimy, nigdy mi do głowy nie przyszło, ze to dziwne

        W sensie: możesz mi kochanie podać sól kochanie, dziękuję kochanie ?
        • drzewachmuryziemia Re: Kochanie? 05.09.12, 22:12
          hihi:) nie no az tyle tych kochań w jednym zwrocie to nie:) ale używam po prostu zamiast imienia, naprzemiennie z "misiem"
    • swiete.jeze Re: Kochanie? 05.09.12, 20:59
      Zastanawiam się ile z was mówi mój TŻ-ecie, mój niemonszu, mój M-ie i tak jak wy tam jeszcze na forum piszecie.
    • astrofan Re: Kochanie? 06.09.12, 20:14
      mówimy,

      i trzeba być kompletnym przygłupem, by z tego jaki inni do siebie się zwracają, robić sobie problem ,

      a za jednym baranem rozbeczało się forumowe stado :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka