05.11.12, 21:08
Mieszkam w dużym mieście, lubię tańczyć. Ale czasem nie mam z kim iść na imprezę. Zdarza sie najlepszym! :-) I korci mnie czasem, żeby iść sama... Wydaje mi się, że emocjonalnie sobie z tym poardzę;-) Tzn. potraktuje to z przymrużeniem oka, po prostu wypiję drinka i pokręcę sie po parkiecie. Może ktoś zaprosi. Raczej nie powinnam sie wypłoszyć i spinać... Chyba;-)

Tylko mam jedno ale: czy z punktu widzenia facetów to nie będzie tak, jakbym sie prosiła... Te cholerne stereotypy... Doradźcie.
Obserwuj wątek
    • swiete.jeze Re: Klub 05.11.12, 21:14
      > Tylko mam jedno ale: czy z punktu widzenia facetów to nie będzie tak, jakbym si
      > e prosiła... Te cholerne stereotypy... Doradźcie.

      Nie idź!
      • mozambik87 Re: Klub 05.11.12, 21:40
        Why not?
        • swiete.jeze Re: Klub 05.11.12, 22:13
          Bo zadajesz głupie pytania.
          • mozambik87 Re: Klub 05.11.12, 22:26
            A właśnie że pójdę. Nie ma głupich pytań, mądralo:P
            • swiete.jeze Re: Klub 05.11.12, 22:59
              To idź.
    • berta-death Re: Klub 05.11.12, 21:16
      Pewnie nawet nikt na ciebie nie zwróci uwagi. Wypijesz przy barku albo stoliku drinka, poskaczesz sobie na parkiecie w tłumie innych skaczących osób i wrócisz do domu. Może jakiś podpity gość się ewentualnie przyczepi, ale to zawsze można poprosić o interwencję kogoś z pracowników.
      Osoby, które idą w celu złowienia kogoś na jedną noc, prostytutki, albo inni szukający przygód, to specyficzny typ, który doświadczonemu bywalcowi takich przybytków łatwo rozpoznać, więc ktoś kto korzysta z tego typu okazji, zazwyczaj bezbłędnie wie do kogo od razu ma uderzać a kogo ignorować.
      • mozambik87 Re: Klub 05.11.12, 21:38
        Dzięki serdeczne za zdroworozsądkowy głos w dyskusji!:-)
        • berta-death Re: Klub 05.11.12, 22:20
          Odpowiedz sobie na pytanie, po co chcesz iść do klubu?
          • mozambik87 Re: Klub 05.11.12, 22:24
            potańczyć - zdecydowanie
            rozerwać się - zdecydowanie
            udowodnić sobie, że mogę iść sama- dla funu...
            poznać kogoś fajnego - ale nie ma ciśnienia...
            • berta-death Re: Klub 05.11.12, 22:56
              Nie sądzę, żeby w klubie można było poznać kogoś fajnego. To zdecydowanie nie jest miejsce na szukanie facetów i nawiązywanie nowych znajomości. Samotny wypad to chyba tylko po to, żeby potańczyć, posłuchać dobrej muzyki i ponapawać się klubową atmosferą.
              • kseniainc Re: Klub 05.11.12, 23:01
                e-tam fajnych ludzi sporo można poznac, ale czy wartosciowych-hmmm
                • berta-death Re: Klub 05.11.12, 23:16
                  To juz chyba temat na nowy wątek. Czy ktoś poznał kiedyś kogoś fajnego i wartościowego w klubie i czy ta znajomość miała jakiś poważny ciąg dalszy. Czyli czy np zostaliście parą, przyjaciółmi albo znajomymi ze wspólnej paczki.
                  • sumire Re: Klub 06.11.12, 13:38
                    w klubie nie, ale w barze - owszem. ktoś mnie potrącił i wpadłam na chłopa czekającego w kolejce do wodopoju. nie pogniewał się na mnie, nawet chyba mu się spodobało, bo po pięciu latach ciągle lubimy na siebie wpadać ;)
                    nie przejmowałabym się teoriami dziwnej treści, najpewniej nikt nie zauważy, że jesteś sama.
                    • krakoma Re: Klub 06.11.12, 15:30
                      chyba ze wpadnie komu w oko i ja bedzie obserwowal
                  • arabeska_a Re: Klub 08.11.12, 20:28
                    Tak. Moi znajomi. On onkolog, ona bardzo wysoko w korporacji. Obecnie para, dzieciak, dom na karku. To byl jeden z najmodniejszych klubow w Warszawie.
                    • swiete.jeze Re: Klub 09.11.12, 01:55
                      Który?
            • wez_sie hahahaha, no wogle bez 06.11.12, 08:23
              > poznać kogoś fajnego - ale nie ma ciśnienia...
              nie wierz, ze najlepsze towary poznaje sie w internecie.
              spytaj forumowiczki. co druga ma wysnionego faceta z portalu dla singli z ambicjami, czy jak im tam...
    • krakoma Re: Klub 05.11.12, 21:18
      uwazaj co pijesz, zeby ci pig gwaltu nie wrzucili. wroc taxi.
      wiadomo, ze bez obstawy jest sie latwiejsza ofiara.
    • agios_pneumatos Re: Klub 05.11.12, 21:37
      Będzie. Do klubu wychodzi się ze skrzydłowym/skrzydłową.
      • mozambik87 Re: Klub 05.11.12, 21:39
        WHY? Dlaczego nie mogę iść sama? Faceci chodzą sami!
        • agios_pneumatos Re: Klub 05.11.12, 21:50
          mozambik87 napisał(a):

          > WHY? Dlaczego nie mogę iść sama? Faceci chodzą sami!

          Just because. Have a go and you'll see.
          • mozambik87 Re: Klub 05.11.12, 21:52
            Napisz cos więcej, bardzo proszę! Chcę zebrać wasze doświadczenia, uniknąć kłopotów. Ale też... dlaczego nie? Co może pójść nie tak?
            • agios_pneumatos Re: Klub 05.11.12, 22:00
              mozambik87 napisał(a):

              > Napisz cos więcej, bardzo proszę! Chcę zebrać wasze doświadczenia, uniknąć kłop
              > otów. Ale też... dlaczego nie? Co może pójść nie tak?

              Gdzie ten klub i kiedy. Pomogę. :P
        • wersja_robocza Re: Klub 05.11.12, 21:55
          Bo oni idą na polowanie. I nie są narażeni na zaczepki i niechciane końskie zaloty pewnych siebie pijanych lowelasów dyskotekowych, którzy każdą kobietę traktują jak chętną amatorkę ich wdzięków. :cool:
          Ale żeby nie było. Masz prawo iść i bawić się kiedy i gdzie chcesz. Tylko że twoja obecność bez jakiegokolwiek towarzystwa może na prymitywów podziałać zachęcająco do nieładnego zachowania (jak z krótką spódniczką i gwałtem).
          • mozambik87 Re: Klub 05.11.12, 21:58
            ubiorę spodnie;-)
            A poważnie... OK, będę miałą tego świadomość. Raz spróbuję, najwyżej sie sparzę i tyle.
            • wersja_robocza Re: Klub 05.11.12, 22:04
              Krakoma sprzedała ci dobre rady. Jakby co to wybierz jakiś bezpieczny klub z przyzwoitą ochroną.
            • swiete.jeze Re: Klub 05.11.12, 22:13
              mozambik87 napisał(a):

              > ubiorę spodnie;-)

              W co je ubierzesz?
              • wersja_robocza Re: Klub 05.11.12, 22:23
                swiete.jeze napisała:

                > mozambik87 napisał(a):
                >
                > > ubiorę spodnie;-)
                >
                > W co je ubierzesz?

                W buty.:cool:
                • mozambik87 Re: Klub 05.11.12, 22:25
                  :-)
                  dokładnie! w nowo zakpuione rude kozaczki :P
    • facettt A gdyby nawet, to co ? 05.11.12, 21:56
      mozambik87 napisał(a):
      > Tylko mam jedno ale: czy z punktu widzenia facetów to nie będzie tak, jakbym sie prosiła...

      A gdyby nawet to, co ?

      zawsze na takie dictum mozesz odpowiedziec: - nie jestes w moim typie :)
      • mozambik87 Re: A gdyby nawet, to co ? 05.11.12, 21:59
        Spoko, facet! Fajnie, że napisałeś!! Jesteś facetem, czy masz tylko taki zabawny nick i masz duze cycki?;-)

        Bo jak jesteś facetem... to to ważna wypowiedź jest...
        • facettt Re: A gdyby nawet, to co ? 05.11.12, 22:25
          mozambik87 napisał(a):
          > Bo jak jesteś facetem... to to ważna wypowiedź jest...

          jestem i to nawet dosc tu znanym :)
          a cycki mi rosna , niestety. dorobilem sie juz damskiej jedynki ...
          • mozambik87 Re: A gdyby nawet, to co ? 05.11.12, 22:29
            Znanym mówisz... lew salonowy widzę... :-)

            Ale co Ty byś o takiej co sama przyszła pomyślał... Bo wiesz, ja grzeczna jestem, nie puszczam się... Mamy juz nie pytam o zdanie. A koleżanki...

            Nowoczesnego kogos chcę podpytać, nie myślącego stereotypami...
            • facettt Re: A gdyby nawet, to co ? 05.11.12, 23:11
              w ogole nie wiem, gdzie widzisz problem ?
              ze przyszlas sama potanczyc ?
              chyba nie Ty jedna ?

              a ze sie "nie puszczasz"...
              znaczy nie idziesz do lozia po pierwszym spotkaniu...al e najwazniejsze, ze chyba jestes w miare "normalna" i jesli Ci sie ktos podoba, to po ktorys-tam idziesz ?
    • riki_i Re: Klub 05.11.12, 23:30
      Dlaczego kobiety nie potrafią zrozumieć, że faceci nie chodzą do klubu potańczyć, tylko żeby poznać/wyrwać/zaliczyć (*niepotrzebne skreślić) jakąś pannę? Jak lubisz tańczyć to idź do szkoły tańca, może nawet zostaniesz instruktorką. Samotna kobieta w klubie/dyskotece daje czytelny sygnał, że prosi się o faceta.
      • berta-death Re: Klub 06.11.12, 00:39
        > Samotna kobieta w klubie/dyskotece daje czytelny sygnał, że prosi się o faceta.

        Nawet stara i brzydka?
        • nolus Re: Klub 06.11.12, 00:55
          > > Samotna kobieta w klubie/dyskotece daje czytelny sygnał, że prosi się o f
          > aceta.
          >
          > Nawet stara i brzydka?

          Taka też.Ale jest inaczej postrzegana-jako taka,która "nie zdazyla" albo przegapila swoj czas i niefartownie probuje nadrabiac.

          Ja tam chodzilam/chodze do klubow po to zeby potanczyc i kogos wyrwac-czyli wszystko w normie :> Samej tez zdarzalo mi sie chodzic i bylo ok - jak nie masz wypisane na czole 'szukam faceta" i chodzisz do wiekszych klubow(a nie tych kameralnych,gdzie szybko sie innych rejestruje),to nie bedziesz sie od innych odrozniac.
        • arabeska_a Re: Klub 08.11.12, 20:29
          To stara i brzydka wpuszcza do klubu?
      • wersja_robocza Re: Klub 06.11.12, 12:04
        Pewnie że daje sygnał. Tak samo jak ta wracająca do domu po nocy ubrana w mini. Wszak gdyby nie chciała dać czytelnego sygnału, to siedziałaby w domu. Wiadomo.
    • coff.eina Re: Klub 06.11.12, 08:38
      oj tam oj tam-czego tu się wstydzić? na wsi to dopiero wstyd przyjść na przytupówkę bez kawalyra,a jeszcze gorzej jak potem z nim do lasku na przechadzkę się nie skusisz!dla matki takiej zniesławionej to potwarz!ja nawet wypracowałam swoją strategię: napadam w lesie!żeby nie było..że się nie poszczęściło!
    • minasz [...] 06.11.12, 15:23
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • kbjsht Re: Klub 06.11.12, 20:12
      a skąd będą wiedzieli, że jesteś tam sama? koleżanki zawsze trzymają Cię za rękę? ;d
    • nglka Re: Klub 06.11.12, 23:15
      Nie wiem czy tak, jakbyś się prosiła, bo mnie np jest zupełnie obojętne co o mnie myśli obcy facet.
      Sama natomiast na imprezy nie chadzam i nie chadzałam, bo nie lubię [nie lubię gdy dosiadają się do mnie panowie z przeróżnymi oklepanymi tekstami]. I tu poniekąd rodzi się u mnie problem, bo gdybym miała pewność, że nikt się do mnie dosiadać nie będzie, to pewnie zdarzyłoby mi się kilka razy pójść samej. Mogłabym oczywiście być tak nieprzyjemna, że ludzie odchodziliby bez słowa, ale nie tak mnie wychowano. Więc unikam takich sytuacji.
      Gdybym lubiła spławiać obcych lub co najmniej ich dosiadanie się nie byłoby wkurzające, z pewnością nie zatrzymałoby mnie "co obcy ludzie o mnie pomyślą".

      Baw się dobrze ;)
    • akle2 Re: Klub 06.11.12, 23:28
      Nie radzę chodzić i drinkować zupełnie samej w obcych miejscach. Chyba że jest Ci wszystko jedno, co się z Tobą stanie i czy gdzieś się nie obudzisz goła od pasa w dół.
      Do "klubów" brać ze sobą znajomych, koleżanki. A jeśli wszyscy zajęci dziećmi, swoimi sprawami, to zapisz się do jakiejś formacji tanecznej. Wyżyjesz się i będziesz bezpieczna.
      • nglka Re: Klub 06.11.12, 23:34
        no, ale przeciez wcale nie trzeba zostawiac napoju / drinka / piwa - mozna pojsc na parkiet, potem usiasc i wyipc by znow wrocic na parkiet... - wtedy nie ma zadnego zagrozenia ze ktos cokolwiek wrzuci do szklanki, co najwyzej do pustej ;)
      • ina_nova Re: Klub 07.11.12, 14:54
        A najlepiej to nigdzie samej nie wychodzić. Boże, jaka ja byłam durna i nieroztropna, jak sama wieczorami chodziłam na basen. I byłam tam w bikini!!!
        • swiete.jeze Re: Klub 07.11.12, 15:04
          ina_nova napisała:

          > A najlepiej to nigdzie samej nie wychodzić. Boże, jaka ja byłam durna i nierozt
          > ropna, jak sama wieczorami chodziłam na basen. I byłam tam w bikini!!!

          W sumie na basen w bikini to faktycznie dziwnie. Wygodniej się w jednoczęściowym pływa.
          • stokrotka_a Re: Klub 07.11.12, 15:16
            swiete.jeze napisała:

            > W sumie na basen w bikini to faktycznie dziwnie. Wygodniej się w jednoczęściowy
            > m pływa.

            A ja chodzę na basen, gdzie obowiązuje brak stroju kąpielowego. Pływa mi się wygodniej bez niż w. ;-)
            • swiete.jeze Re: Klub 07.11.12, 17:47
              stokrotka_a napisała:

              > swiete.jeze napisała:
              >
              > > W sumie na basen w bikini to faktycznie dziwnie. Wygodniej się w jednoczę
              > ściowy
              > > m pływa.
              >
              > A ja chodzę na basen, gdzie obowiązuje brak stroju kąpielowego. Pływa mi się wy
              > godniej bez niż w. ;-)

              Noc naturystów w Łodzi?
              • stokrotka_a Re: Klub 07.11.12, 17:58
                swiete.jeze napisała:

                > Noc naturystów w Łodzi?

                Ani jedno ani drugie. ;-)
                • swiete.jeze Re: Klub 07.11.12, 18:12
                  To gdzie? Mieszkasz w willi z basenem? :]

                  Ciężko mi jest sobie wyobrazić obowiązkowe pływanie na waleta na publicznym basenie.
                  • stokrotka_a Re: Klub 07.11.12, 18:18
                    To nie jest prywatny basen w willi, ale oczywiście wstęp jest płatny i chyba obowiązuje dolny limit wiekowy, bo nie widziałam tam dzieci.
                    • swiete.jeze Re: Klub 07.11.12, 18:20
                      Wszędzie wstęp jest płatny.
                      • stokrotka_a Re: Klub 07.11.12, 18:22
                        Nie, nie wszędzie. Są obiekty utrzymywane przez władze np. lokalne i bezpłatne dla użytkowników.
            • berta-death Re: Klub 08.11.12, 17:10
              > A ja chodzę na basen, gdzie obowiązuje brak stroju kąpielowego. Pływa mi się wy
              > godniej bez niż w. ;-)

              A to świntucha. Nie gadaj, że to jeszcze koedukacyjny basen jest. Bo taki klasztorny dla zakonnic pływających w wodzie święconej to jeszcze ujdzie.
          • ina_nova Re: Klub 07.11.12, 15:33
            Mi wygodniej jest w bikini.
        • akle2 Re: Klub 08.11.12, 13:11
          ina_nova napisała:

          > A najlepiej to nigdzie samej nie wychodzić. Boże, jaka ja byłam durna i nierozt
          > ropna, jak sama wieczorami chodziłam na basen. I byłam tam w bikini!!!
          >


          Jak po drinku, to to bikini pewnie pływało sobie a Ty sobie :D
    • pelissa81 Re: Klub 07.11.12, 15:35
      sa kluby fajne, klimatyczne, gdzie raczej nie chodzi o podryw a muzyke, przychodza grupki znajomych - wielokrotnie bywalam sama czy z kolezanka we dwie. Ale sa kluby typu "targi niewolnic" - stoja faceci pod sciana i wyhaczaja klaczki - sa namolni i tyle. Do takiego bym poszla sama - wszystko dla ludzi, ale to zadna frajda.
      • nolus Re: Klub 08.11.12, 12:02
        To prawda-sta takie kluby,ze dziewczynom ciezko opedzic sie od namolnych facetow,sa i takie, gdzie lachony same biegaja za samcami i zdejmuja majtki za 2 drinki
    • wez_sie ciekaw jestem do jakich 08.11.12, 12:12
      ciekaw jestem do jakich "klubow" wy chodzicie
      obstawiam, ze do takich ogolnodostepnych, bez selekcji, bo do takich to wstepu nima

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka