19.11.12, 09:25
Kichanie to bardzo pożyteczna czynność=jeśli np organizm chce wyrzucić na zewnątrz ślinę, niestrawione resztki pożywienia bądź np przypadkiem połknięty zegarek.
Co robicie jak musicie kichnąć w jakimś większym towarzystwie?=bez krępacji wydobywacie z siebie to głośne szczeknięcie, czy też próbujecie zatkać wszystkie swoje otwory i kichacie tak niejako "do wewnątrz" - niby bezgłośnie, ale gałki oczne chcą wypaść do zupy. No i czym zasłaniacie otwór gębowy? Dłonią? Rękawem? Segregatorem?
Obserwuj wątek
    • mariuszg2 Re: Kichactwo 19.11.12, 09:54
      No i czym zasłaniacie otwór gębowy? Dłonią? Rękawem?
      > Segregatorem?
      >
      Niczym. Kicham pełną gębą z rozbryzgiem...
      • trollik.morski Re: Kichactwo 19.11.12, 10:06
        mariuszg2 napisał:
        > Niczym. Kicham pełną gębą z rozbryzgiem...

        I słusznie! Zasłanianie i inne krępowanie się prowadzi do psychicznych skrzywień!
    • ciastko_z_kota Re: Kichactwo 19.11.12, 11:39
      Kicham w rękę, a potem natychmiast się nią z kimś witam.
    • stary.dziadyga Re: Kichactwo 19.11.12, 12:28
      > Kichanie to bardzo pożyteczna czynność=jeśli np organizm chce wyrzucić na zewną
      > trz ślinę, niestrawione resztki pożywienia bądź np przypadkiem połknięty zegare
      > k.

      W pozbyciu się niestrawionych resztek jedzenia tudzież w poszukiwaniach zegarka po wujku pomóc mogą jedynie konwulsje. Kichnięciem się niestety tego nie załatwi.


      > Co robicie jak musicie kichnąć w jakimś większym towarzystwie?

      Raczej bez krępacji, ale przy użyciu załsłony
      • obrotowy nieprawda... 19.11.12, 12:43
        stara.dziadyga napisała:
        W pozbyciu się niestrawionych resztek jedzenia tudzież w poszukiwaniach zegarka
        > po wujku pomóc mogą jedynie konwulsje. Kichnięciem się niestety tego nie załatwi.


        Nieprawda. zalatwi sie. gdy poprzedzi je jednak odpowiednie KOPNIECIE.
        • stary.dziadyga Re: nieprawda... 19.11.12, 12:46
          > Nieprawda. zalatwi sie. gdy poprzedzi je jednak odpowiednie KOPNIECIE.

          Słusznie. Podobno nie ma takiej sprawy, której nie załatwiłoby kopnięcie z obrotem!

    • rekreativa Re: Kichactwo 19.11.12, 12:50
      W towarzystwie kicham, jak to ładnie ująłeś, "do wewnątrz".
      Niemniej to tylko w sytuacjach typu obiad rodzinny - nie będę w końcu do talerzy kichała, nie?
      Poza tym kicham normalnie, co najwyżej sie odwrócę i przysłonię otwór gębowy dłonią.
      • obrotowy Re: Kichactwo 19.11.12, 12:55
        rekreativa napisała:
        > W towarzystwie kicham, jak to ładnie ująłeś, "do wewnątrz".

        Czy "do wewnątrz". Tez sie np. buntujesz, udajac sie na tkzw. emigracje wewnetrzna?"
        Bo jesli tak, to jestes wzorowa partnerka i obywatelka.
    • varna771 Re: Kichactwo 19.11.12, 12:54
      jak czuje, że będę miała atak kichania ( nawet do 15 razy) otwieram okno i wówczas czuje sie swobodnie:)))
      • karielcia a dlaczego nie masz nicka - varna 1444 ? 19.11.12, 13:01
        znacznie lepiej sie kojarzy...
        www.winka.net/wino/varna-1444-czerwone-2748.html
    • marguy Re: Kichactwo 19.11.12, 13:07
      Kicham alergicznie i z umiarem, w towarzystwie "do wewnatrz".
      Zaslanianie otworu gebowego dlonia jest od dawna skazane na banicje.
      Dziob zaslania sie rekawem a nie przednia lapa, bo potem ta przednia lapa na ktorej osiadly wszystkie wirusy, bakterie i czort wie co jeszcze, dotykamy klamek, witamy sie z innymi itp. Jednym slowem spelniamy role dystrybutora swinstwa wszelakiego.
    • kseniainc Re: Kichactwo 19.11.12, 13:17
      Owszem kicham, ale baaardzo nie często;-)Ale jeśli już, to pełną gębą i czasem się zapluję. Staram się w towarzystwie ukryc fakt kichnięcia, ale niestety udaje się jedynie/aż zataic zaplucie.
    • potworski Re: Kichactwo 19.11.12, 13:38
      Do kichaczy "wewnętrznych"=
      A czy nie boicie się, że takie wewnętrzne kichnięcie uszkodzi wam jakieś narządy? Przecież to się straszne ciśnienie w środku robi i którędyś ono musi ujść. Kursk tak zatonął a on miał dużo mocniejszy kadłub niż wy.
      • headvig Re: Kichactwo 19.11.12, 13:43
        najlepiej podobno jest kichać bez zakrywania i doprawić później wysmarkaniem nosa w eter.
        no, na końcu można rękawem pozostałości po gilach wytrzeć.
      • kseniainc Re: Kichactwo 19.11.12, 13:44
        tia;-) Zapowietrzenia mózgu mam się bac? Czy że żyłka mi pęknie?
        Nie należe do strachliwych, ale jak wspomniałam, nie kicham często to mogę improwizowac;-)
    • mariuszg2 Re: Kichactwo 19.11.12, 13:48
      marzy misie takie nagłe niekontrolowane mega kichnięcie podczas rozmowy z moją żoną jej matko i siotra prosto w twarz podczas przeżuwania swiątecznego bigosu z mielonym oraz ziemniaczkami pure....
      • headvig Re: Kichactwo 19.11.12, 13:56
        mariuszg2 napisał:

        > marzy misie takie nagłe niekontrolowane mega kichnięcie podczas rozmowy z moją
        > żoną jej matko i siotra prosto w twarz podczas przeżuwania swiątecznego bigosu
        > z mielonym oraz ziemniaczkami pure....

        musisz mieć szeroki rozbryzg, żeby tak na wszystkie trzy na raz...
        • mariuszg2 Re: Kichactwo 19.11.12, 13:59
          > musisz mieć szeroki rozbryzg, żeby tak na wszystkie trzy na raz...

          kwestia wyćwiczenia:
          https://www.youtube.com/watch?v=BjrRNjVww9Y
          • mariuszg2 Re: Kichactwo 19.11.12, 14:00
            www.youtube.com/watch?v=BjrRNjVww9Y
            • headvig Re: Kichactwo 19.11.12, 14:03
              piękne gile! trenujesz po pracy?
              • mariuszg2 Re: Kichactwo 19.11.12, 14:05
                jak mam z kim....:D
                • headvig Re: Kichactwo 19.11.12, 14:07
                  mariuszg2 napisał:

                  > jak mam z kim....:D

                  kto najdalej, czy kto trafniej do celu? :P
    • aylinwro Re: Kichactwo 19.11.12, 21:32
      jak czujecie, ze zaraz kichniecie, to trzeba potrzec grzbiet nosa pare razy i nie kicha sie - Wujek Dobra Rada :D
    • six_a Re: Kichactwo 19.11.12, 23:16
      właśnie wróciłam z reklam, czuję, że się pochoruję.
      wygląda na to, że cały kraj jest zasmarkany, z zawalonymi zatokami. a randka z flegmą w gardle to normalka. aaaaha, i powszechny zajob na punkcie wątroby oraz zgagi. co ci ludzie jedzom, ja się zastanawiam? linoleum?
      • aylinwro Re: Kichactwo 19.11.12, 23:32
        kiedys byla jedna taka straszna, dzieciak chory siedzial w domu, patrzy przez okno na jakis karmnik, czy cos, zasmarkany caly az mu skora takimi platami schodzila, luszczyla sie tak, a fuj brrrr
    • princessjobaggy Re: Kichactwo 20.11.12, 10:46
      > No i czym zasłaniacie otwór gębowy? Dłonią? Rękawem?
      > Segregatorem?

      Akordeonem.
    • kalllka Re: cichactwo 20.11.12, 11:10
      kichanie oznacza np 'kichac na wszystko' ( w hejterskim tlumaczeniu takze- czniac) i jest to najczesciej kichanie wewnetrzne ( niskie ,depresyjne)
      kichanie zewnetrzne potwierdza prawdy ogolne. szczegolnie wtedy gdy kichaczy ciag sklada sie z wiecej niz czterech kichniec na minute, glosno, zywotnie i bez osmarkania.
      kichajacym zewnetrznie -otoczenie zyczy zdrowia!- blogoslawiac -np bleees ju!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka