Gość: 111
IP: *.wroclaw.dialog.net.pl
19.07.04, 18:26
Ja jestem właśnie w takiej sytuacji i widze, że po prostu nie ma rady na
mojego chłopa. Po 5 latach związku nastąpiło wielkie zerwanie, zjawiła się
nawet przez chwilę jakaś inna dziewczyna, ale wiem, że do niczego nie doszło
(jeszcze).Powoli wygląda na to, że chyba wracamy do siebie - choć gdy go
pytam, to on oczywiście jeszcze nie jest pewien, zastanawia sie - mówi, że jak
się zdeklaruje, to chce, żebym była jego ostatnią dziewczyną:). Ale ja lubie
jasne sytuacje, a słysze tylko nie wiem, nie wiem. i żadna rozmowa tu nie
pomaga. W sumie, to nie wiem, czy czekać, czy samej to zerwać - już raz to
zrobiłam, ale on zadzwonił, że może jesnak coś by się udało...To jest okropna
sytuacja, że pozwalam komuś wybierać, czy chce być ze mną, czy tworzyć nowy
związek, tym samym pokazuję, że można mną łatwo manipulować, że zdaję się na
czyjeś widzimisie. Kocham go, chce z nim być, ale to mnie kosztuje za dużo
zdrowia i nerwów.