berta-death
07.03.13, 12:11
Mam na myśli świadomą decyzję rodzenia niepełnosprawnego dziecka. Takiego bez szans na normalne życie i z niewielkimi szansami na przeżycie w ogóle. Dzisiaj na pierwszej stronie jednego z portali news o surogatce, która wbrew woli genetycznych rodziców urodziła dziecko z uszkodzonym sercem, mózgiem i zmasakrowaną twarzą. I oczywiście lansuje się w mediach na bohaterkę, która uratowała dziecku życie i dała mu szansę.
wiadomosci.onet.pl/wideo/chcieli-by-poddala-sie-aborcji-podjela-dramatyczna,122120,w.html
Inny przykład to kobieta, która urodziła dziecko bez twarzy. Potem adoptowała kolejne z podobną wadą. I oczywiście też jest gwiazdą mediów. Za co w dość niewybredny sposób została zjechana:
encyclopediadramatica.se/Juliana_Wetmore
I chodzi mi o ten ostatni link. Myślę, że każdy kto choć trochę angielski zna, połapie się o co chodzi, więc nie ma sensu tłumaczyć. Na początku trochę mnie zbulwersował ten tekst, ale biorąc go na chłodno i pomijając dość dosadne sformułowania, to autor ma rację. Naprawdę można się w działaniu tych kobiet dopatrzeć zespołu munchhausena.
online.synapsis.pl/Slowniczek/Przeniesiony-zespol-Mnchhausena.html