Dodaj do ulubionych

Tak lub nie (?)

16.03.13, 00:49
Witam, moja sytuacja zostanie opisana poniżej.
Jestem w srednim wieku, partnerka 5 lat mlodsza , generalnie bywa milo miedzy nami i sympatycznie ale...
Partnerka bardzo lubi spotkania z ludzmi z pracy, ma 2-3 kolezanki ale koledzy sa bardzo mile widziani. Zdarzylo sie ostatnio, ze wykasowala sms-y do kolegi z roboty i troche mnie to zaniepokoilo.Zeby nie bylo nieporozumien, ja nie zarabiam zbyt duzo, mamy normalny zwiazek, nie jest teczowo ale jest w normalnie.
Nie wiem czemu, ale lubi mlodszych facetow , w sensie kontaktu moze ma nad nimi przewage ? Pojecia nie mam, jest kobieta budzaca sympatie i usmiech. Lubi ludzi i jest otwarta.Nie umiem do niej trafic ale jestem troche zazdrosny i nie do konca mam zaufanie do jej kontaktow kiedy w nich nie uczestnicze.
Co mam zrobic, zeby zmienila nastawienie i relacje? Wykasowanie sms-ow z drugim facetem swiadczy o tym ze cos ukrywa . Nie wiem gdzie jest granica takich kontaktow. Jak zrobic zeby nie musiec sie martwic , czy to juz ktos inny czy jeszcze ja . Nie chce ograniczac jej zycia towarzyskiego, ale chetnie wezmie udzial w spotkaniu z koldgzmi i kolezankami z pracy, mnie w tym nie ma, ja nie mam odskoczni a czesto deklaruje uczucia i sympatie. Moze ja cos zle robie, ale obawiam sie, ze w koncu komus ulegnie a ja nie umiem sobie z tym poradzic.
Obserwuj wątek
    • jan_hus_na_stosie2 Re: Tak lub nie (?) 16.03.13, 00:54
      skąd wiesz, że wykasowała smsy?

      • lubiewypicpiwko Re: Tak lub nie (?) 16.03.13, 01:25
        Swoja wiedze powzialem z przejrzenia zawartosci telefonu partnerki
    • krytyk-systemu-edukacji Re: Tak lub nie (?) 16.03.13, 00:54
      > Moze ja cos zle robie

      Owszem, m.in. źle przestankujesz.
      • lubiewypicpiwko Re: Tak lub nie (?) 16.03.13, 01:26
        Nigdy nie bylem mocny w stylistyce i frazeologii, ale konkretna informacje napisalem.
    • gyubal_wahazar Re: Tak lub nie (?) 16.03.13, 01:02
      Jak to tylko partnerka i nic nie piszesz o dzieciach, to luz i relaks. Mówisz damie, że nie chcesz stać na drodze jej szcześcia, więc jutro wpadniesz po resztę ciuchów.

      Tylko nie blefuj. Jak nie walnie konkretnej skruchy wzmocnionej odpowiednią liczbą najświętszych słów, to węzełek na plecy i ogólna buźka
      • lubiewypicpiwko Re: Tak lub nie (?) 16.03.13, 01:26
        Partnerka , osoba z ktora jestem aktualnie. Ale chcialbym wiedziec czy cos jest na rzeczy, a moim skromnym zdaniem zaczyna byc -stad moj post.
        • gyubal_wahazar Re: Tak lub nie (?) 16.03.13, 01:30
          Jak 2 razy wykasowuje esy od kolegi, to jak myślisz ?
          • lubiewypicpiwko Re: Tak lub nie (?) 16.03.13, 01:33
            Kasowanie sms-ow z kims swiadczy o 2 sprawach. 1) Sa tematy ktore siedza w glowie i wystarczy raz przeczytac, zeby o nich pamietach.
            2) Ze strachu czy obawa przed przeczytaniem przez osobe niepowolana vide (ja)
            • gyubal_wahazar Re: Tak lub nie (?) 16.03.13, 01:37
              1. Znasz kogoś kto kasuje esy, nim komóra krzyknie, że brakuje pamięci, czyli średnio raz-dwa w roku ?

              2. Jak silna jest Twa wiara w zbiegi okoliczności ?
              • allatatevi1 Re: Tak lub nie (?) 16.03.13, 11:19
                2 razy w roku? Jaki ty musisz być samotny, zapomniany i odizolowany.
                Większość dorosłych ludzi musi wykasowywać stare sms-y co jakieś 2-3 tygodnie.

                Nie wspominając o studentach i o czasach przed facebookiem.
                W czasach przed facebookiem to większości studentów skrzynka sms zapełniała się w jakieś 3 dni.
                • gyubal_wahazar Re: Tak lub nie (?) 16.03.13, 12:44
                  > 2 razy w roku? Jaki ty musisz być samotny, zapomniany i odizolowany.

                  Usmarkałem się ze wzruszenia ;) Nie taję, że dziobanie godzinami klawiszków, by zwierzać się z wydarzeń kalibru, co było dziś na śniadanie, nie jest moim forte.

                  Co nie zmienia faktu, że dwukrotne kasowanie esów od konkretnego kolegi, pozwala przypuszczać, że nie były to rozważania, o wyższości szyfonu nad żorżetą, czy trwałej nad balejażem
                  • kalllka Re: Tak lub nie (?) 16.03.13, 13:15
                    no okejos wahalu,
                    niemniej musialby wczesniej wiedziec (lub) na pewno otem, ze to wlasnie zdublowany konkret, a nie zorzeta pisala

                    skad wiedzial o konkrecie - skoro powzial podejrzenie 'z powietrza'
                    (musiec bylo cos wiecej na rzeczy wokol -skoro uznal, ze trzeba zazezowac na jebwad)
                    • gyubal_wahazar Re: Tak lub nie (?) 16.03.13, 13:25
                      Jeżeli Cię dobrze rozumiem, to odpowiedzi na oba pytania może udzielić tylko autor
                  • triismegistos Re: Tak lub nie (?) 16.03.13, 13:45
                    O czym były to rozważania to autor wie, w końcu widział je przed skasowaniem. Powodów do skasowania smysów mogło być milion. Ja obstawiam, ze panna zdaje sobie sprawę, że jej misio jest zazdrosny i trzepie jej komórkę, więc profilaktycznie wywala likwiduje potencjalne źródło problemów.
                    Na pewno w tej ocenie jestem subiektywna, bo na własnej skórze doświadczyłam jak obsesyjna zazdrość może zatruć życie, ale też z posta nie wynika, że pani romansuje na boku.
                    • gyubal_wahazar Re: Tak lub nie (?) 16.03.13, 14:33
                      > Powodów do skasowania smysów mogło być milion.

                      Wymień choćby 20,000, ładnie proszę ;)

                      > profilaktycznie wywala likwiduje potencjalne źródło problemów.

                      Jakie potencjalne ? Było w tych esach coś poniżej czy nie ? Jeśli nie, to po co je kasuje, dając tym samym pole do spekulacji ? Może moja logika jest zbyt prymitywna, ale to jedyna jaką mam

                      > ale też z posta nie wynika, że pani romansuje na boku.

                      To po co daje pole do takich spekulacji ? A daje w sposób ewidentny. Z głupoty ? W taki razie pytanie, czy chce się być z kimś o takim poziomie rozgarnięcia
                      • triismegistos Re: Tak lub nie (?) 16.03.13, 14:58
                        20 000? Miejsca by zabrakło. Ja czasem kasuję hurtowo mało ważne smysy, żeby potem nie szukać tych ważnych, na przykład z jakimś adresem, albo numerem konta, albo po prostu takich, które lubię sentymentalnie poczytać.
                        >
                        > Jakie potencjalne ? Było w tych esach coś poniżej czy nie ?

                        To pytanie do autora. Skoro jednak widział, że je skasowała to chyba też widział co w nich było? I nie zająknął się słowem na ten temat, nie zaniepokoiła go ich treść, tylko sam fakt skasowania.

                        Jeśli nie, to po co
                        > je kasuje, dając tym samym pole do spekulacji ? Może moja logika jest zbyt pry
                        > mitywna, ale to jedyna jaką mam

                        Powodów do kasowania może być pierdylion, wyżej rzuciłam dwoma, które jako pierwsze przyszły mi do głowy. A prymitywna logika to żaden powód do chluby.
                        >
                        >
                        > To po co daje pole do takich spekulacji ? A daje w sposób ewidentny.

                        Czym daje? Spotykaniem się z przyjaciółmi, czy tym nieszczęsnym skasowaniem?

                        A jako ciekawostkę powiem, że kiedyś mój walnięty były jako podejrzane uznał, że nie skasowałam smysa od pana, który czuł do mnie miętę. No, bo gdyby nic nie było na rzeczy to bym na pewno skasowała...
                        • gyubal_wahazar Re: Tak lub nie (?) 16.03.13, 15:24
                          > Ja czasem kasuję hurtowo mało ważne smysy

                          Autor stwierdził (jeśli dobrze odczytuję jego składnię), że jego dama skasowała esy nie hurtowo, ale wybiórczo : od dwu kolegów.

                          > Skoro jednak widział, że je skasowała to chyba też widział co w nich było?

                          Na głowę - nie widział, bo tak istotnego dla sprawy faktu by nie pominął. Mógł np przez chwilę zauważyć esa z imieniem nadawcy, lub dama mogła mu odpowiedzieć na pytanie od kogo go dostała

                          > A prymitywna logika to żaden powód do chluby

                          Kajałem się profilaktycznie

                          > Czym daje?

                          Tymi esami, o słabości do młodszych kolegów i częstych imprezach w mieszanym gronie bez niego, nie wspominając. Uwzględniając niedostatki frazeologii do których autor się przyznaje i nie rozwija określeń 'lubi młodszych kolegów' i 'jest otwarta', na moje, jako kochający partner ma pełne podstawy do wątpliwości.
                          • triismegistos Re: Tak lub nie (?) 16.03.13, 15:36
                            >
                            > Na głowę - nie widział, bo tak istotnego dla sprawy faktu by nie pominął. Mógł
                            > np przez chwilę zauważyć esa z imieniem nadawcy, lub dama mogła mu odpowiedzieć
                            > na pytanie od kogo go dostała
                            >
                            Bez jaj, przetrzepał jej komórkę i sprawdził tylko od kogo są smysy? Nie wierzę w to.


                            > Tymi esami, o słabości do młodszych kolegów i częstych imprezach w mieszanym gr
                            > onie bez niego, nie wspominając. Uwzględniając niedostatki frazeologii do który
                            > ch autor się przyznaje i nie rozwija określeń 'lubi młodszych kolegów' i 'jest
                            > otwarta', na moje, jako kochający partner ma pełne podstawy do wątpliwości.

                            Raczysz żartować. Uważasz, że fakt, że młoda kobieta prowadzi życie towarzyskie i chodzi na "mieszane imprezy" świadczy o skłonnościach romansowych? Na jakiej planecie ty mieszkasz?
                            Ja sama od nastu lat mam grupę znajomych, mieszaną płciowo, razem się spotykamy imprezujemy i w ogóle, ale nie w celach romansowych. A nie jestem żadnym wyjątkiem.
                            • gyubal_wahazar Re: Tak lub nie (?) 16.03.13, 16:01
                              > Bez jaj, przetrzepał jej komórkę i sprawdził tylko od kogo są smysy? Nie wierzę w to.

                              Spróbuję rzucić nieco światła. Mogło być np tak. Rozbawiona dama wraca w środku nocy z imprezy, kładzie torebkę i komórę na stole i udaje się do łaźni. Lekko poirytowany autor ogląda film. W pewnej chwili brzęczy komóra. Nie wpływa to na niego kojąco, w wyniku czego, chwyta ją by zobaczyć od kogo ten es.

                              Widzi, że od Romea. Sprawy nie zaszły jeszcze tak daleko, by się zdekonspirować ze swoimi podejrzeniami i przeczytać esa, czym sam się zdradzi, więc po chwili odkłada komórę. Po paru podobnych akcjach, opory mu jednak mijają i postanawia sprawdzić czy ma szwagra/ów. Wtedy widzi, że esów jest dużo, ale tamtego sprzed miesiąca nie ma, ani żadnego innego od Romea, a wie skądinąd, że tamten es nie był jedynym.

                              > Uważasz, że fakt, że młoda kobieta prowadzi życie towarzyskie i chodzi na "mieszane imprezy" świadczy o skłonnościach romansowych?

                              Nie czarujmy się. Pani specjalnie młoda już nie jest, jeśli pan jest w średnim wieku, czyli pewnie w okolicach 40-tki, a pani 5-tkę młodsza. Trudno więc jej upodobania rozrywkowe tłumaczyć tętniącą młodością. To raz, a dwa, zgrabnie pominęłaś kilka znacznie mocniejszych przesłanek, w założeniu do swej tezy.

                              Żeby była jasność. Moim skromnym, pani ma pełne prawo uszczęśliwiać swymi wdziękami kogo i kiedy chce, ale jeśli decyduje się na związek (w tradycyjnym rozumieniu tego słowa), powinna liczyć się z uczuciami swego partnera.

                              Jeśli zaś jej to nie konweniuje, jaki problem się rozstać, nie raniąc go ?
                              • triismegistos Re: Tak lub nie (?) 16.03.13, 16:24
                                gyubal_wahazar napisał:
                                >
                                (...) Wtedy widzi, że esów jest dużo, ale tamtego sprze
                                > d miesiąca nie ma, ani żadnego innego od Romea, a wie skądinąd, że tamten es ni
                                > e był jedynym.
                                >

                                No, tego się nie dowiemy bez autora. Pozwole sobie jednak wytknąć, że jeśli "skądinąd" wie że tamten es nie był jedyny, to znaczy, że telefon musiał trzepać, a nie "raz zauważyć". Więc wracamy do punktu wyjścia.



                                > Nie czarujmy się. Pani specjalnie młoda już nie jest, jeśli pan jest w średnim
                                > wieku, czyli pewnie w okolicach 40-tki, a pani 5-tkę młodsza.

                                A, to mój błąd. Nie wiem czemu założyłam, że oboje są młodzi. Nieistotne z resztą. Mam ponad trzydzieści lat i prowadzę bujne życie towarzskie, nie sądzę, by za pięć lat miało mi się to drastycznie zmienić.
                                Ba, moi rodzice, którym już bliżej do sześciesiątki niż pięćdziesiątki także prowadzą bujne życie towarzyskie, a nwet, o zgrozo, czasem jeźdżą bez siebie na weekendowe wyjazdy. A staż związkowy mają kilkudziesięcioletni i są naprawdę zgraną parą.

                                Trudno więc jej u
                                > podobania rozrywkowe tłumaczyć tętniącą młodością. To raz, a dwa, zgrabnie pomi
                                > nęłaś kilka znacznie mocniejszych przesłanek, w założeniu do swej tezy.

                                Jakich to?
                                >
                                > Żeby była jasność. Moim skromnym, pani ma pełne prawo uszczęśliwiać swymi wdzię
                                > kami kogo i kiedy chce, ale jeśli decyduje się na związek (w tradycyjnym rozumi
                                > eniu tego słowa), powinna liczyć się z uczuciami swego partnera.

                                Czy wspólne picie piwa w dużym gronie nazywasz uszczęśliwianiem tegoż grona wdziękami? Chyba się kapkę zagalopowałeś.


                                Posiadam urządzenie umożliwiające dostęp do całej wiedzy znanej ludzkości.

                                Używam go do oglądania zdjęć kotów i do kłótni z obcymi ludźmi.
                                • gyubal_wahazar Re: Tak lub nie (?) 16.03.13, 16:53
                                  > telefon musiał trzepać, a nie "raz zauważyć"

                                  Myślę, że zachowywał się proporcjonalnie do stopnia rozkwitu życia rozrywkowego swej damy.

                                  > Jakich to?

                                  Esy, upodobanie do młodych mężczyzn i otwartość.

                                  > Czy wspólne picie piwa w dużym gronie nazywasz uszczęśliwianiem tegoż grona wdziękami? Chyba się kapkę zagalopowałeś.

                                  Może jedynie wybiegłem w niedaleką przyszłość, a może nawet nie. Coś zacytuję :

                                  "Nie chce ograniczac jej zycia towarzyskiego, ale chetnie wezmie udzial w spotkaniu z koldgzmi i kolezankami z pracy, mnie w tym nie ma, ja nie mam odskoczni a czesto deklaruje uczucia i sympatie"

                                  Pani wie, że jej partner nie ma swej odskoczni, a miło byłoby mu wziąć udział w jakiejś jej imprezie. Nie przeszkadza jej to samej zażywać uciech. Pośrednio wynika z postu, że nigdy mu tego nawet nie zaproponowała.

                                  Dlatego, że autor nie lubi on piwa ? Nick tego raczej nie potwierdza. Może więc nie lubi dużych gron ? Niewykluczone. Z tajemniczych jednak przyczyn (czytaj: wrodzony cyznizm) do fragmentów układanki o nazwach 'lubienie młodych mężczyzn', 'otwartość', 'imprezy w mieszanym towarzystwie' i 'kasowanie esów od kolegów' bardziej mi pasuje wariant rogatkowy.

                                  Myślę, że pomimo uczucia do swej damy, autor nie chce dołączyć do pogłowia tych zacnych ssaków i wcale mu się nie dziwię
                                  • kalllka Re: Tak lubie 16.03.13, 17:25
                                    sugerujesz wahalu, ze pani- sprytnie bo przez 'stosunki pracy' wykreca sie od prowadzenia wprost proporcjonalnego- pozycia z przydzielonym przez los partnerem?
                                    i jeszcze jedno pytanie, a'propo sugestii)
                                    zupelnie nie wiem dlaczemus - z ogniem w oku, poczal 'bic piane' o piwku ?

                                    • gyubal_wahazar Re: Tak lubie 16.03.13, 17:54
                                      1. Nic takiego nie sugeruję
                                      2. A kto mie tam wie ;)
                              • allatatevi1 Re: Tak lub nie (?) 16.03.13, 17:43
                                Wiesz co ty chyba naprawdę żyjesz w jakimś skansenie.
                                Mentalnie zatrzymałeś się w latach 80-tych, a od społeczeństwa jesteś odizolowany grubym murem.
                                Czasy kiedy życie towarzyskie było domeną ludzi młodych minęły jakieś 20 lat temu.
                                Dzisiaj nie ma nic dziwnego w tym że 35-45 latka, jeśli nie ma malutkiego dziecka w domu, w każdy piątek i sobotę wychodzi i wraca koło 3 nad ranem.

                                I nie oznacza to koniecznie latania po klubach albo upijania się, ale normalne, zwyczajne spotkania towarzyskie ze znajomymi. Kuzynki mojego męża są w tym wieku i o ile w tygodniu raczej nie mogą sobie pozwolić na codzienne wyjścia (jedna jest architektem a druga adwokatem i obie są dość zapracowane), o tyle w weekend nic nie stoi na przeszkodzie - jedna jeszcze nie ma dzieci, druga ma już duże 7-letnie dziecko.
                                Mają zarosnąć w domu mchem i zmienić się w aspołeczne odludy tylko dlatego, że są już 35+ ? Moi rodzice mają 50 lat i też prowadzą normalne życie towarzyskie, z tym że rzeczywiście w ich wieku nie mają już siły i ochoty na powroty do domu o 3 rano. Ale zdrowi ludzie w wieku 35-45 lat maja jeszcze w większości wystarczająco sił i ochoty na spotkania z przyjaciółmi i rozrywkę do późna w nocy.
                                • gyubal_wahazar Re: Tak lub nie (?) 16.03.13, 18:24
                                  > Wiesz co ty chyba naprawdę żyjesz w jakimś skansenie.

                                  A to nie Ty, tam 2 chochoły ode mnie ? Jak pani Serwusowa i kustosz-pan

                                  > Mentalnie zatrzymałeś się w latach 80-tych, a od społeczeństwa jesteś odizolowany grubym murem.

                                  Zgaduję, że powinienem się tym zatroskać ? Już teraz, czy mogę najprzód skończyć pomidorówkę ?

                                  > Czasy kiedy życie towarzyskie było domeną ludzi młodych minęły jakieś 20 lat temu.

                                  Kyrie elejson. Od matury chyba tyle co dziś się nie rozpisałem. A wszytko jak krew w piach.
                                  Nie mam nic przeciwko życiu towarzyskiemu. Nic a nic. Choć to nie do wiary, kiedyś w późnej jurze, zdarzało mi się nawet grubo po uszatku oglądać z kolegami znaczki, a we wczesnej kredzie, dociągnąć wraz z sąsiadem, do nocnej powtórki 07-zgłoś się.

                                  Zaryzykuję jednak brawurową tezę, że autorowi chodzi o coś ociupinę bardziej prozaicznego. W dużym skrócie - o zredukowanie ilości szwagrów. Na jej poparcie posłużę się cytatem :

                                  "Jak zrobic zeby nie musiec sie martwic , czy to juz ktos inny czy jeszcze ja ."

                                  Potem poszło ze 30 ekranów dywagacji, czy dama w trakcie tych męsko-damskich wieczorków opromienia młodszych facetów, do których ma slabość, tylko uśmiechem, czy czymś bardziej namacalnym.

                                  Opowiedziałem się nieszczęsny za ostatnią ewentualnością i zasugerowałem nieśmiało, pełne romantycznej dramaturgii i przepojone głębokim tragizmem rozstanie.

                                  Dzięki temu, dama nie będzie musiała cierpieć stresów kasując w pośpiechu esy od kochasiów, a autor nie będzie musiał dzielić się piwkiem. Słowem - jak mawiają korpokangurki - win-win scenario
                        • sid.l Re: Tak lub nie (?) 17.03.13, 16:17
                          > Powodów do kasowania może być pierdylion,

                          Ja wywalam smsy z literówkami i błędami, w sumie nie wiem czemu, ale to silniejsze ode mnie.:)
                    • lubiewypicpiwko Re: Tak lub nie (?) 21.03.13, 00:16
                      Z tym misiem to spora przesada. Zazdrosc to nie ograniczanie komus przestrzeni zyciowej ale zwykla ludzka przyzwoitosc i wiedza z kim i w jakim otoczeniu wieczorem przebywa ktos kto jest Ci bliski.
                      Romansu raczej nie ma, ale jest furtka towarzyska ktora moze kiedys zmienic sie w furtke innego rodzaju. Ja nie chcac ograniczac jej przestrzeni martwie sie, bo nie jest dobrze kiedy probuje sie wyrwac na spotkanie gdzie sa raptem 3 kolezanki i 2 kolegow albo trzech.
                • ursyda Re: Tak lub nie (?) 16.03.13, 12:55
                  llatatevi1 napisała:

                  > 2 razy w roku? Jaki ty musisz być samotny, zapomniany i odizolowany.

                  A jaki ty musisz mieć telefon.
                  • jeriomina Re: Tak lub nie (?) 16.03.13, 17:06
                    Hahahaha. Dokładnie :D :D :D
                  • allatatevi1 Re: Tak lub nie (?) 16.03.13, 18:42
                    Oj głuptasku, nie wiesz, że na pojemność karty SIM nie wpływa model telefonu?
                    Ewentualnie można sobie ściągnąć jakiś software, żeby na karcie mieściło się do 1000 sms-ów, ale to bardzo spowalnia telefon.
                    Ale ty pewnie potrzebujesz kilkudniowego szkolenia nawet do obsługi telefonu na poziomie przeciętnego użytkownika.
                    • jeriomina Re: Tak lub nie (?) 16.03.13, 18:46
                      Ciekaweee, ciekaweee... :)
                    • ursyda Re: Tak lub nie (?) 17.03.13, 14:51
                      allatatevi1 napisała:

                      > Oj głuptasku, nie wiesz, że na pojemność karty SIM nie wpływa model telefonu?

                      Oj Najmądrzejsza z salonu Samsuna a nie wiesz, że obraźliwe wyrażenie na początku wypowiedzi nie wpływa na jej merytoryczność?
              • lubiewypicpiwko Re: Tak lub nie (?) 21.03.13, 00:26
                Ja nigdy nie kasuje smsow bo nie mam nic do ukrycia. Przypadkiem jak sie kapala uslyszalem , ze przyszedl do niej sms.Zerknalem na wyswietlacz, informacja pochodzila od kolegi. Za 30 minut gdy wyszla z lazienki i poszla spac -spojrzalem na smsy i nie bylo po niech sladu.Tzn. inne byly a ten z jej odpowiedzia do niego przeslana zniknal.
    • triismegistos Re: Tak lub nie (?) 16.03.13, 08:45
      Żle myślisz. Nie powinieneś zastanawiać się jak zmienić swoją patnerkę (tym bardziej, że widziały gały co brały), ale swoje nastawienie do niej. Jest chore. Proponuję jakąś psychoterapię, bo poczucie własnej wartości się kłania i to niziutko.
    • leniwy_pierog Re: Tak lub nie (?) 16.03.13, 08:55
      A na cholerę trzymać w telefonie jakieś smsy, jak są mało istotne? Dla mnie właśnie zachowywanie smsów świadczy o czymś. Wszystkie nieistotne wywalam, bo po co mają mi skrzynkę zawalać. Zwykle jak autobus utknie w korku to czyszczę telefon ze wszystkich bzdur.
      • mojemieszkanie24 Re: Tak lub nie (?) 16.03.13, 09:08
        hm.... ale dlaczego przeglądasz jej smsy ?
        • lubiewypicpiwko Re: Tak lub nie (?) 21.03.13, 00:06
          Nie przeglądam sms-ów , zrobiłem to przypadkowo i zaciekawiło mnie , że usuwa sms-y od znajomych z pracy. Gdyby nie miała nic do ukrycia, to by się nie zdarzało.
    • minasz Re: Tak lub nie (?) 16.03.13, 09:07
      twoja dziewczyna jest 5 lat młodsza jezeli spotyka sie z kolegami 5 lat młodszymi to roznica miedzy toba a nimi to 10 lat a to duzo szczegolnie jak nie prowadzisz jakiegos dobrego trybu zycia nie kumasz tez nowych rozrywek klubów etc.
      laska poprostu mysli ze jestes zgred i ze ja bedziesz postarzał

      oczywiscie to jest jej problem nie twój to jest problem jej towarzystwa bo jest homofobiczne

      co masz zrobic?
      to proste i trudne zacznij sie bawic :) i nie wkrecaj sie na siłe w jej towarzystwo
      • lubiewypicpiwko Re: Tak lub nie (?) 21.03.13, 00:20
        Jej towarzystwa nie chce oceniac, na pewno nie sa to zli ludzie. Daleko mi do ocen. Znam ja tylko i jej krytykanctwo roznych form zycia bywania i rozmawiania. Ona jednak zmienila sie, ci ludzie jakos ja motywuja i powoduja ze ona wierzy, ze jest madra, fajna, ciepla. I faktycznie taka jest tylko jej chec wychodzenia z nimi jest bardzo duza,a ja nie przepadam kiedy moja dziewczyna pojawia sie w towarzystwie nie do konca okreslonych oczekiwan .
    • piataziuta Re: Tak lub nie (?) 16.03.13, 10:48
      >Zeby nie bylo nieporozumien, ja nie zarab
      > iam zbyt duzo, mamy normalny zwiazek, nie jest teczowo ale jest w normalnie.

      >Pojecia nie mam, jest kobieta budzaca sympatie i usmiech.

      >Nie umiem do niej trafic ale jestem troche zazdrosny

      >Nie chce ograniczac jej zycia towarzyskiego, ale chetnie wezmie udzial
      > w spotkaniu z koldgzmi i kolezankami z pracy, mnie w tym nie ma, ja nie mam ods
      > koczni a czesto deklaruje uczucia i sympatie.

      Czyli jakie jest pytanie młotku?
      • gr.eenka Re: Tak lub nie (?) 16.03.13, 11:23
        młotek jest zazdrosny, ale boi się pokazać, że jest
        • piataziuta Re: Tak lub nie (?) 16.03.13, 11:25
          i na to mamy odpowiedzieć "tak lub nie" ??
          dawno tu takiego młotka nie czytałam
          albo trolla
          • gr.eenka Re: Tak lub nie (?) 16.03.13, 11:29
            bo on jeszcze nie sprecyzował ptania
            aby o coś zapytać najpierw trzeba wiedzieć o co i to wcale nie jest takie proste :)
    • sid.l Re: Tak lub nie (?) 16.03.13, 11:41
      O rany, biedna dziewczyna...
    • 5er Re: Tak lub nie (?) 16.03.13, 12:04
      całe życie z jednym/ną? no prosze Cię. spróbuj robić za dwóch, trzech!
    • allatatevi1 Re: Tak lub nie (?) 16.03.13, 12:08
      Czyli jesteś odludem i masz problem z prawidłową socjalizacją i pretensje do partnerki o to, że ona jest normalna?
      Zostaw ją, bo biedna jeszcze przy tobie zramoleje.

      Jeśli ty masz więcej niż 35 lat, a koledzy twojej żony mniej niż 35 lat to odpuść sobie otwartą konfrontację, bo przegrasz na starcie.
      35 lat to jest taki graniczny wiek dla mężczyzny - po przekroczeniu tego wieku atrakcyjność mężczyzny dramatycznie spada.
      Porównaj chociażby czuprynę faceta przed i po 35 roku życia, nie mówiąc już o różnicach typu kalaryferek vs. bebech.
      Zmarchy na twarzy i wokół oczu też nie są afrodyzjakiem...
      • lubiewypicpiwko Re: Tak lub nie (?) 21.03.13, 00:38
        To o czym piszesz to bardzo powierzchowne sprawy. Jezeli ktos patrzy na wyglad fizyczny i wlosy na glowie to naprawde szkoda czasu na wszystko.
        Juz pisalem, ze nie staje w szranki w wyscigach pieknosci ani mlodosci. Dla wielu ludzi moge byc juz stary i zapomniany, ale ja nie czuje zadnej nienawisci ani zlosci , ze ktos ma kilka lat mniej czy wyglada dobrze.
        Zwiazek dwoch ludzi buduje sie na zaufaniu i na wczuwaniu we wspolne potrzeby. Gdyby moja dziewczyna chodzila na spotkania z kolezankami nie widzialbym problemu.Jednak, ona bardzo cieplo odnosi sie do kolegow z pracy a kiedys opowiadala mi cos o nich w bardzo krytyczny sposob. Dedukowalem co musialo sie zmienic, po jakims czasie po prostu zobaczyli, ze to nietypowa,niebanalna i atrakcyjna kobieta. Szkoda tylko, ze ja o tym wiem i po prostu moja lekka zazdrosc to tylko walka o dobre relacje i szczerosc.
    • rekreativa Re: Tak lub nie (?) 16.03.13, 13:03
      Ja nie wiem, co to za moda dosyć obrzydliwa nastała, żeby grzebać w cudzych telefonach i korespondencjach? To raz.
      A dwa: ja też wykasowuję SMSy z komórki. Żeby było miejsce na nowe.
      • gyubal_wahazar Re: Tak lub nie (?) 16.03.13, 13:14
        Po mojemu, bywają sytuacje, w których staje się przed wyborem, czy woli się być szpiegiem, czy rogatkiem. U każdego wypada ona gdzie indziej, ale z tego co widzę, z dwojga złego, chętnych do bycia rogatkami jest jakby mniej
        • gyubal_wahazar Re: Tak lub nie (?) 16.03.13, 13:18
          'U każdego, granica wyboru między jednym a drugim, wypada gdzie indziej' - miało być
        • allatatevi1 Re: Tak lub nie (?) 16.03.13, 13:19
          Takie to już dylematy klasy plebejskiej.
          W klasie średniej ludzie się najpierw poznają, decydują czy dana osoba warta jest zaufania, a potem ewentualnie tworzą związek oparty na zaufaniu.
          • gyubal_wahazar Re: Tak lub nie (?) 16.03.13, 13:36
            Czułem, że ten konflikt ma podłoże klasowe, ale nie byłem świadom, dlaczego ta nadbudowa ciągle nie nadąża za bazą. Czyli wystarczy jeśli autor awansuje na burżuja i jego rozterki się skończą ?
        • leptosom Re: Tak lub nie (?) 16.03.13, 13:35
          byś śledczym/szpiclem czy rogatkiem, nie wyczerpuje możliwości. ten pierwszy jest bardzo blisko drugiego, albo tuż za nim:))
          • gyubal_wahazar Re: Tak lub nie (?) 16.03.13, 13:39
            Dla jednego tak, dla drugiego nie
        • sid.l Re: Tak lub nie (?) 17.03.13, 16:33
          > Po mojemu, bywają sytuacje, w których staje się przed wyborem, czy woli się być
          > szpiegiem, czy rogatkiem.

          Zgadzam się i jak nie jestem zwolenniczka trzepania telefonu, tak nie podzielam świętego oburzenia, kiedy zrobi się to mając podejrzenia, że coś jest nie tak. Tylko problem właśnie z ta granicą, która u każdego wypada gdzie indziej, bo u niektórych ona nie wypada, tylko na tej granicy egzystują cały czas, bez względu na okoliczności.:)
          • gyubal_wahazar Re: Tak lub nie (?) 17.03.13, 17:12
            Moim skromnym, jeśli partnerka wycina wybiórczo (podkreślam) esy od kolegów, to jest to ewidentne nadużycie zaufania, bo 5-letnie dziecko nie uwierzy, że umawiała się nimi na majowe.

            Zapewne koleżanki przytoczą za chwilę jakieś karkołomne kombinacje alpejskie, uzasadniające wykasowanie niewinnych jak łza sieroty esów akurat od kolegów. Ok, w takim razie, w tym jednym przypadku na tysiąc, pomylę się, posypię głowę popiołem i walnę dużą skruchę z załącznikiem.

            W pozostałych 999-ciu, zaoszczędzę sobie miesięcy, czy lat życia z (Ustawa o ochronie jęz.polskiego, dz U z dnia)

            Co do naganności 'trzepania komóry'. Jeśli sam miałbym coś za uszami, nie mam prawa oczekiwać wierności partnerki. Jeśli jednak prowadzę się jak biedronka, a pojawia się nie jedna efemeryczna, ale szereg wątpliwych zachowań damy, całkowicie zwalnia mnie to z jakiegokolwiek zaufania wobec niej i nie mam żadnych hamulców, by sprawdzić w dowolny sposób czy jest mi wierna

            Więcej, miałbym się za skończonego frajera, lekceważąc wspomniane sygnały. To właśnie z takich naiwnych idealistów śmieją się za plecami ich damy, wcześniej wobec nich pałając świętym oburzeniem.

            Związek to nie królestwo niebieskie ani koci-łapci i nie ma mientkiej gry
    • mila2712 Re: Tak lub nie (?) 16.03.13, 13:30
      Jeżeli cokolwiek kasuje to znaczy, że ma coś do ukrycia.
      Obserwuj ją a potem pozostaje rozmowa i tyle
      • triismegistos Re: Tak lub nie (?) 16.03.13, 13:47
        O fak, przed chwilą opróżniłam pocztę ze spamu, muszę mieć bardzo dużo do ukrycia :(
        • kalllka Re: Tak lub nie (?) 16.03.13, 14:01
          do wyrzucenia trysz, do wyrzucenia

          a recyklingujesz spam przed usunieciem?
        • mila2712 Re: Tak lub nie (?) 16.03.13, 14:11
          faktycznie napisałam niedokładnie :)
          chodziło mi to smsy po przeczytaniu których facet miałby jasne i przejrzyste dowody że coś jego kobieta kombinuje na boku

          • triismegistos Re: Tak lub nie (?) 16.03.13, 15:01
            Widzisz, ale pana martwi tylko fakt skasowania korespondencji, nie jej treść. Jakby treść była podejrzana toby chyba od tego zaczął?
            Z resztą co będziemy spekulować, niech się autor wypowie.
          • rekreativa Re: Tak lub nie (?) 16.03.13, 15:01
            A gdzie w wątku powiedziane, że to takie właśnie SMSy były?
            I skąd koleś w ogóle wie, że skasowała? Wcześniej już grzebał w komórze? A jeśli grzebał wcześniej, to nie czytał?
            Ty trzymasz SMSy w skrzynce w nieskończoność, czy jednak czasem wyrzucasz?
      • lubiewypicpiwko Re: Tak lub nie (?) 21.03.13, 00:42
        Nie wiem czy dam rade ja obserwowac, nie mozna zrobic tak zeby przerodzilo sie to w jakas manie. Ale zaufanie moje jest nadwerezone przez kasowane sms-y.
        • mila2712 Re: Tak lub nie (?) 21.03.13, 23:16
          lubiewypicpiwko napisał:

          > Nie wiem czy dam rade ja obserwowac, nie mozna zrobic tak zeby przerodzilo sie
          > to w jakas manie.

          A w czy problem ?
          Jeżeli rzeczywiście ma coś na sumieniu to prędzej czy później popełni błąd.

          Ale zaufanie moje jest nadwerezone przez kasowane sms-y.

          a szczegółowy wykaz od operatora ?
          Znam osobę, która uzyskała takie informacje i był to dowód w prawie rozwodowej

    • paco_lopez Re: Tak lub nie (?) 16.03.13, 14:44
      z opisu wynika, ze jest taka jak i moja. ale skąd ty wiesz, ze skasowała esemesy ??? Ogólnie zakompleksiony mężczyzna w średnim wieku, to zawsze będzie miał problem.
      • marguy Re: Tak lub nie (?) 16.03.13, 14:46
        Skasowala esemesy i co z tego?
        W koncu telefon to nie smietnik i od czasu do czasu trzeba zrobic porzadek.
        • lubiewypicpiwko Re: Tak lub nie (?) 21.03.13, 00:59
          Nie chcialbym tutaj z nikim antagonizowac.Bo was nie znam i nie probuje oceniac.Traktuje forum jako wymiane wolnych mysli i doswiadczen.Wole unikac domyslow i ocen : czy ktos jest gruby -chudy,lysy-owlosiony i akronimow roznej tresci.
          Fajnie jesli udaje mi sie dostrzec czyjas przychylnosc i zrozumienie problemu.W mojej sytuacji nie chodzi o wirtualna narkoze i znalezienie odium na watpliwosci ktore mnie nurtuja. Po prostu nie zawsze wiem , jak wlasciwie sie zachowac i zarazem poprawnie zeby nie zranic uczuc , odczuc i wartosci ktorymi sie kierujecie.
          Moja dziewczyna jest kobieta ktora wie co robi, ale moje zaufanie sie zmniejsza , dlatego bo czesto okazuje uczucia i to jest dla mnie najwiekszym dramatem.Faceci wylewni sa czesto omijani w kontekscie prawd zyciowych. Ja uosabiam pewne prawdy i moze to byc syndrom starosci -albo przyzwoitosci zalezy od wychowania.
          Pozdrawiam uczestnikow mojego letargu z zakresu watku tak lub nie.
    • kalllka Re: Tak lub nie (?) 16.03.13, 16:13
      szanowny kolego,
      w zwiazku z twoimi watpliwosciami uczuciowymi, wywiazala sie dyskusja nie odpowiadajaca jednak na twoje pytanie:
      "(...)Jak zrobic zeby nie musiec sie martwic , czy to juz ktos inny czy jeszcze ja (..."?)
      pozwolilam wiec sobie, wrociwszy do meritum zadac pomocnicze pytania jednoczesnie niecierpliwie oczekujac wyjasnien
      z uszanowaniem, Kalka:|

      lista pytan:
      1. jesli [partnerka] bardzo lubi spotkania z 2-3 kolezankami z pracy, to jak czesto i ilu jest mile widzianych kolegow?
      2. czy wykasowanie sms do kolegi z pracy bylo zwiazane z twoja, niezbyt dobra ale normalna sytuacja materialna?
      3.dlaczego nie chcesz ograniczac jej zycia towarzyskiego ale chetnie wezmiesz udzial w spotkaniu z kolegami z pracy?



      • lubiewypicpiwko Re: Tak lub nie (?) 21.03.13, 00:13
        Dzieki za madre pytania ,spiesze z odpowiedziami ponizej.
        Nie przeszkadzaja mi spotkania dziewczyny z kolezankami z pracy , chociaz wulgaryzmy ktorymi one operuja sa lekko rzecz biorac bardzo niskiego autoramentu.
        Ogolnie moja dziewczyna nie uzywa wulgaryzmow, zauwazylem jednak, ze jej mlodsza o kilka lat znajoma rzuca miechem i jej to totalnie nie przeszkadza. Nawet odnosze zatrwazajace wrazenie, ze jest dla niej takim kims kto sie nia fascynuje.
        Wykasowanie sms-ow nie mialo zwiazku z finansami, poki co place swoje rachunki ona tez swoje pokrywa i jest pod tym wzgledem ok.
        Moja obecnosc na takim spotkaniu bylaby czyms w rodzaju wywiadu i rozejrzenia sie w sytuacji. Nie chcialbym spotykac sie z facetami od niej z pracy, z kobietami rowniez niekoniecznie.

        Mam inna optyke na spotkania damsko-meskie ludzi z pracy. Jezeli sa to jakies nocne godziny i jest pity alkohol i tzw. zwierzenia komplementy zauroczenia to sie potem slady robia ludziom w psychice.Ktos moze sie zauroczyc ktos wkurzyc. Jesli z kims jestes nie mozesz pozwalac na straty psychiczne i na wystawianie sie partnerki na tzw. proby zdobywania.
        Kazdemu czegos brakuje ale kobiety w parze powinny albo zabierac pare ze soba albo jej nie puszczac.
    • maitresse.d.un.francais Może na to nie wpadłeś, ale 16.03.13, 18:47
      kobiety w średnim wieku wolą młodszych dlatego, że SĄ ONI ŁADNIEJSI I BARDZIEJ POCIĄGAJĄCY OD TAKICH W ŚREDNIM WIEKU.

      Na tej samej zasadzie, na jakiej 50-latkowie oglądają się za młodymi lalami.

      Nie wiem, dlaczego wykasowała sms-y.

      Nie umiem do niej trafic

      Może by nad tym popracować?


      ale jestem troche zazdrosny i nie do
      > konca

      Poprawnie: nie całkiem

      mam zaufanie do jej kontaktow kiedy w nich nie uczestnicze.

      Nieładnie to brzmi.

      Do kontaktów z koleżankami też czy tylko do tych z kolegami?

      Proponowałabym poważną rozmowę damsko-męską.
    • avital84 Re: Tak lub nie (?) 16.03.13, 21:50
      Znajdź sobie zajęcie/pasję.
      • lubiewypicpiwko Re: Tak lub nie (?) 21.03.13, 00:29
        Mam zajecie i pasje. Uprawiam wyczynowo sport i muzykuje.Wiem, ze to niewiele, to co robie robie z troski a ona wie doskonale, ze jestem uczuciowy. Z jednej strony ma ten komfort bo ja sie staram, ona nie musi. A obcy hmm jak to obcy zawsze kropla drazy skale, szkoda tylko, ze w moich gorach.
        • slottka.ja Re: Tak lub nie (?) 21.03.13, 12:57
          Z jednej strony ma ten komfort bo ja sie staram, ona nie musi.

          mógłbyś rozwinąć o co chodzi?
          • lubiewypicpiwko Re: Tak lub nie (?) 21.03.13, 23:04
            Komfort w tym znaczeniu dla kobiety, to stan w którym facetowi zależy na niej , a jej ...nie musi skoro on się stara to powinno wystarczyć.
            • slottka.ja Re: Tak lub nie (?) 22.03.13, 08:57
              lubiewypicpiwko napisał:

              > Komfort w tym znaczeniu dla kobiety, to stan w którym facetowi zależy na niej ,
              > a jej ...nie musi skoro on się stara to powinno wystarczyć.

              no właśnie czyli sam doprowadziłeś do takiej sytuacji, może odpuść trochę
              chyba na niej świat się dla Ciebie nie kończy?
    • tully.makker Re: Tak lub nie (?) 21.03.13, 11:40
      Hmm, ja regularnie robie czyszczenie telefonu, ba czasami kasuje smsy po przeczytaniu. czasami rowniez od kolegow. czyzbym byla suka niewierna? Nie poczuwam sie.
      • lubiewypicpiwko Re: Tak lub nie (?) 21.03.13, 23:05
        To twoje sumienie co robisz z sms-ami. Ja opisalem swoj problem , nie wszystkie kobiety maja takie problemy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka