Dodaj do ulubionych

Prawa kobiet.

04.04.13, 23:40
Jestem ciekawa dlaczego moderator usunął mój filmik dotyczący praw człowieka i praw kobiet.
Co prawda nie w Polsce, ale w Korei.

W filmie przedstawiony jest prawdziwy obraz Korei Północnej.
Wszyscy w tym ja wolimy udawać, że tego nie ma, bo to nas bezpośrednio nie dotyczy.
Można zacząć chociaż od zwiększenia świadomości.
Zwłaszcza, że jest to temat, który jest "na czasie" i za chwilę może okzać się, że dotyczy również nas.

Film mówi między innymi o eksperymentach na ludziach w obozach pracy. W tym na kobietach.

www.youtube.com/watch?v=h9HyNO2UZOY
Obserwuj wątek
    • jan_hus_na_stosie2 Re: Prawa kobiet. 05.04.13, 00:20
      niby wiadomo co dzieje się w Korei Północnej, ale jak oglądam takie filmy to zawsze pojawia się niedowierzanie... że takie coś może mieć miejsce w XXI wieku

      a w ogóle to polecam książkę www.hfhrpol.waw.pl/pliki/AndrzejRzeplinskiKoreaPolnocnaZaZaslona.pdf jest to bezpłatna książka stworzona przy wsparciu Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka, trafiłem na nią jeszcze na studiach gdy bardziej interesowałem się Trzecim Światem, naprawdę polecam, dobra lektura

    • silic Re: Prawa kobiet. 05.04.13, 01:29
      > Wszyscy w tym ja wolimy udawać, że tego nie ma, bo to nas bezpośrednio nie doty
      > czy.

      Ja nie udaję, że tego nie ma , bo zapewne to jest. Natomiast zupełnie mnie to nie dotyczy - wystarczająco dzieje się na moim podwórku, na moim kontynencie , żebym przejmował się jeszcze konkretnymi ludźmi w Korei Północnej.

      Znamienne jest tylko ujęcie problemu jako " praw człowieka i praw kobiet". Kobiety, jako że są ludźmi, mają prawa tożsame z prawami człowieka, rozróżnianie tego jest cokolwiek dziwne, zwłaszcza na forum "Kobieta".
    • senseiek Re: Prawa kobiet. 05.04.13, 03:03
      > W filmie przedstawiony jest prawdziwy obraz Korei Północnej.

      A skad wiesz, ze prawdziwy?

      Ty pojechalas i Ty nakrecilas?

      Kazdy tylko sobie daje prawo do mowienia prawdy... :/

      > Film mówi między innymi o eksperymentach na ludziach w obozach pracy. W tym na
      > kobietach.

      No kobiety sa ludzmi.
      Gdyby teoretyczne eksperymenty byly robione nie na ludziach, tylko na mezczyznach, wystarczyloby napisac nazwe plci. A skoro jest bezplciowo napisane, to znaczy ze na obu plciach. Teoretycznie.
      Ale tego co jest prawda a co nie to sie dowiemy dopiero kiedy KRLD sie skonczy.

      • magnusg Re: Prawa kobiet. 05.04.13, 18:29
        A ty wierzysz tylko temu co sam zobaczyles??To w Oswiecim pewnie tez nie wierzysz, no bo przeciez swiadkiem morderstw tam nie byles,a oboz moze po wojnie(byla w ogole?) postawili?
    • berta-death Re: Prawa kobiet. 05.04.13, 07:05
      Dlaczego nie napisałaś maila do administracji z prośbą o wyjaśnienie? Tutaj cała masa rzeczy jest kasowana i przywracana po interwencji.

      A co do meritum sprawy, to nie zapominaj, że Korea Pn to wróg nr jeden całego świata zachodniego, z którym to wrogiem nr jeden, cały świat zachodni jest w stanie zimnej wojny. W związku z tym nic dziwnego, że robi im się czarny PR gdzie się da i szerzy negatywną propagandę na ich temat. Trudno powiedzieć zatem co na temat Korei Pn jest prawdą, co kłamstwem, co półprawdą a co mocno podkoloryzowaną prawdą. Do tego to wszystko jest pokazane na tle mocno wybielonej, oficjalnej wersji sielankowego życia w tzw demokratycznych państwach. Szczerze mówiąc nie widzę w tym obiektywizmu.

      Pewnie za młoda jesteś żeby pamiętać, ale bardzo podobna sytuacja była za czasów żelaznej kurtyny. Też niestworzone rzeczy media i fama głosiła na temat życia w PRL i innych krajach bloku wschodniego. Np przeciętny mieszkaniec europy zachodniej jak przyjeżdżał do PL to dziwił się, że tu telewizory są, elektryczność, samochody a nawet lodówki, że ludzie nie żyją jak w XIXw tylko normalnie, jak wszyscy.
      • kochanic.a.francuza Re: Prawa kobiet. 05.04.13, 18:49
        Mnie to sie nawet pytali czy w Polsce byly banki za PRL-u. Powiedzialam, ze oczywiscie. Uslyszalam pytanie: "Jak, to, to pienidze tez byly? Przeciez w komunizmie wszystko jest wspolne to i pieniadz nie bylyby potrzebne."
        Natomiast za dzieciaka widzialam, jak Niemcy a "Raichu" upatrzyli sobie bardzo obskurna brama w moim miescie, wolali dzieciaki na cukierki i fotografowali je. Jeden przytomny mieszkaniec skrzyczal dzieciaki, ze daja sie fotografowac, zeby potem w Niemczech gazety pokazywaly, jak to Polskie dzieci goduja i sie zabiaja za cukierkami. Fakt cukierkow nie bylo, szczegolnie w ladnych papierkach, ale nikt nie glodowal, z tego co pamietam, nawet w czasch reglamentacji zywnosci.
        Niestety rezim koranski to moze byc prawda. Polska i jej buntowniczymieszkancy nie sa latwi do trzymania za mordy. Azja to jest cos innnego. Azjaci sa posluszni, mozna z nimi zrobic co sie zechce. I rezim robi co chce.
        • berta-death Re: Prawa kobiet. 05.04.13, 19:42
          Rejonowy ogólniak, do którego przynależało moje blokowisko prowadził wymianę uczniów z którąś z duńskich szkół. No i ci Duńczycy przyjeżdżali za PRL oglądać sobie świat bloku wschodniego. Podobno tam, jak i we wszystkich krajach skandynawskich poziom edukacji jest wysoki, podobno już od dawien dawna taki jest i podobno dzięki temu Skandynawowie nie ulegają stereotypom, mają pełną wiedzę na temat otaczającego ich świata i w ogóle wszystko o wszystkim wiedzą. No i ci światli Duńczycy byli w szoku, że tutaj są lodówki, telewizory i inne rzeczy powszechne w XX wieku. Nie tylko młodzi, bo jak nasi tam jechali, to rodziny u których się zatrzymywali traktowały ich jak dzikusów, którym zaczynali objaśniać do czego służy lodówka, do czego telewizor, co to jest szynka, itp. A wiedzę zapewne mieli z propagandowych filmów o stoczniowcach, strajkach, czy kolejkach przed sklepami.

          Dlatego kto jak kto, ale statystyczny Polak, który już swoje lata ma, powinien być ostatnią osobą, która bezkrytycznie łyka każdą propagandę. Nie tylko negatywną, pozytywną też. Przecież takie bzdety krążyły na temat sielankowego życia na zachodzie, że aż się w pale nie mieści, że ludzie naprawdę w to wierzyli.
    • alpepe Re: Prawa kobiet. 05.04.13, 07:34
      jakie prawa kobiet? Tam w obozach są wszyscy.
      Co do reszty, to bardziej boję się islamu w Europie.
      • kombinerki.pinocheta Re: Prawa kobiet. 05.04.13, 11:39
        > jakie prawa kobiet? Tam w obozach są wszyscy

        Co ty gadasz?

        Kobiety sa najwazniejsze. Dzieci i mezczyzni do piachu.

        Avitale skonczyly po 5 kierunkow, maja trzy doktoraty, na wycieczki last minute do Tunezji jezdza, a glupie to to jak ameby.
        • alpepe Re: Prawa kobiet. 05.04.13, 12:40
          ale za to ponoć ładne.
          • grassant Re: Prawa kobiet. 05.04.13, 12:48
            ładne i cyt.avital "atrakcyjne fizycznie i intelektualnie"
            • alpepe Re: Prawa kobiet. 05.04.13, 13:33
              tak tak, od jakiegoś czasu nas..ane we łbie jest eufemizowane jako atrakcyjność intelektualna. Nie wiem, czemu.
              • stedo Re: Prawa kobiet. 05.04.13, 15:04
                Ale to nie "od jakiegoś czasu"!! Zawsze tak było. Poczytaj żywoty różnych "oryginałów" zarówno męskich jak i żeńskich. Nie można powiedzieć o takich, że byli nieatrakcyjni intelektualnie, bo gdyby tak było, to by po latach o nich nie pisano. A że większość z nich miało "n...e" pod kopułą to nie ulega wątpliwości.;))
            • avital84 Re: Prawa kobiet. 05.04.13, 19:22
              Cytat wyrwany z kontekstu. Nie pisałam o sobie.
              Nie masz tam żadnej informacji o tym czy jestem singielką czy też nie, a pisałam o znajomych singielkach.

              Ale gratuluję pomysłowości.
        • avital84 Re: Prawa kobiet. 05.04.13, 19:21
          Zapraszam na kawę do Torunia. Możemy sprawdzić kto z nas bardziej przypomina amebę.
          Podejmujesz wyzwanie?

          Nie byłam nigdy w Tunezji, ale to ciekawe, że wiesz więcej na mój temat ode mnie. ;)

          To musi być IQ na poziome 200. ;)

          • kombinerki.pinocheta Re: Prawa kobiet. 05.04.13, 21:40
            > Zapraszam na kawę do Torunia.

            Nie pijam kawy, ale Torun mnie kreci.

            >Możemy sprawdzić kto z nas bardziej przypomina am
            > ebę.

            Z wygladu pewnie mnie blizej do tego jednokomorkowca, ale jak wiadomo wyglad sie nie liczy.

            > Podejmujesz wyzwanie?

            Nie mam samochodu, a nawet jezeli bym posiadal to i tak nie zrobilem prawa jazdy. Nawet jezeli mialbym prawo jazdy i samochod to i tak nie mam na paliwo.
            Transport zbiorowy odpada, poniewaz nie stac mnie na bilet i nie lubie ludzi, wiec w trakcie podrozy moglbym komus zrobic krzywde albo ktos mnie.

            > Nie byłam nigdy w Tunezji, ale to ciekawe, że wiesz więcej na mój temat ode mni
            > e. ;)

            Ech. Zawsze tak doslownie wszystko lykasz? A jak ktos w twoim towarzystwie rzuci tekstem "gdyby kozka nie skakala..." to rozgladasz sie i poszukujesz w najblizszej okolicy kozy?

            > To musi być IQ na poziome 200. ;)

            113 mm, ale stosuje technike jelq i wiem, ze w tym roku osiagne magiczne 115mm.
            • avital84 Re: Prawa kobiet. 05.04.13, 21:56
              > Ech. Zawsze tak doslownie wszystko lykasz? A jak ktos w twoim towarzystwie rzuc
              > i tekstem "gdyby kozka nie skakala..." to rozgladasz sie i poszukujesz w najbli
              > zszej okolicy kozy?

              Jeśli chciałeś żebym zasponsorowałam Ci wczasy w Egipcie to muszę Cię zmartwić. Przerzuciałam się na Karaiby.
              • kombinerki.pinocheta Re: Prawa kobiet. 05.04.13, 22:03
                U nas w supermarkecie nie ma takiego pojecia jak wczasy.

                A tak na serio to nigdy nie zaplacilbym za wakacje nad morzem. Nie moj klimat.

                > Przerzuciałam się na Karaiby.

                Lepsze habibi niz w Afryce?
                • avital84 Re: Prawa kobiet. 05.04.13, 22:25
                  Jadę za tydzień o Rosji. Może to Twój klimat, ale i tak Cię nie zabiorę. ;)
                  A co habibi. Nie miałam okazji się przekonać, bo codziennie byłam w innym miejscu. Jaka szkoda. :( A jednak preferuję długie, tygodniowe związki.
    • kama729 Re: Prawa kobiet. 05.04.13, 11:30
      Oglądałam. Prawda jest taka, że każdy ma swoje problemy i wolimy nie wiedzieć, nie widzieć. Tak jest łatwiej.
      Ina sprawa że to co się tam dzieje nie mieści się w głowie a my choćbyśmy chcieli to nic nie możemy, więc co nam da dyskusja o tym? Nic. . .
    • rudenko Re: Prawa kobiet. 05.04.13, 12:24
      Jeśli prawdą są informacje jakie przeciekają do nas to można powiedzieć, że cała Korea Pln to jeden wielki obóz, aż trudno uwierzyć, że coś takiego dzieje się we współczesnym swiecie, że jakiś pajac zwany Kim cos tam ma cały naród na własność, żyje z ich pracy, i może z tymi ludźmi zrobić co zechce.... w zasadzie to takie współczesne niewolnictwo.... a my tak naprawdę niewielu możemy z robić....

      Część forumian pisze, że wiele z tego co nam się pokazuje to propaganda, pewnie po części tak jest, ale sa i fakty, Koreańczycy nie mogą swobodnie opuszczać swego obozu (bo państwem tego bym nie nazwała) i swego pana Kim cos tam. Do korei PLn nie można swobodnie pojechać, żeby zobaczyć na własne oczy jak jest. I to już jest wystarczająco przerażające, co najmniej ograniczone jest w tym przypadku prawo do wolności.




      • grassant Re: Prawa kobiet. 05.04.13, 12:27
        całkiem niedawno było podobnie w Rosji, a z nieco większym luzem w PL.
        • rudenko Re: Prawa kobiet. 05.04.13, 12:36
          ja pamiętam czasy kiedy na wycieczkę zagraniczną dało się wyjechać..... i potem nie wrócić :-))) czyli czasy z większym luzem, hmmm luzem brrr cukierki na kartki, ocet na półkach, brak papieru toaletowego i podpasek :-( itd....

          W Korei zdaje się jest znacznie gorzej :-( żal mi tych ludzi i tyle....
          • grassant Re: Prawa kobiet. 05.04.13, 12:45
            mój znajomy spędził tam ok. roku kilka lat temu. roku. Nie jest tragicznie, są pewexy! :)
            Ponadto mentalność azjatycka różni się od europejskiej.

            • rudenko Re: Prawa kobiet. 05.04.13, 12:57
              hmm to ciekwe, człowiek, który TAM był o_O trudno w to uwierzyć. Ale niech zgadnę był w stolicy lub innym większym mieście. No wiesz na newsach z Korei pln widać całkiem normalnie wyglądających ludzi w sensie jakoś tam poubieranych, nie wychudzonych itd. skandujących swoje uwielbienie dla kima, spikerka w TV tez nie straszy... Choć ich zachowanie nie wygląda na normalne.

              Czy widział życie normalnych ludzi tzn. tych spoza popleczników Kima. Czy widział sklepy na wsiach, czy tam ludzie nie kupuja jedzenia tylko jedzą to co znajdą np. trawę.

              Pewexy w prl też były, mogli w nich kupować nieliczni, ja nie mogłam, ale mogłam pójść i sobie pooglądać, podejrzewam ze w Korei większość nawet pooglądać nie moze


              • berta-death Re: Prawa kobiet. 05.04.13, 20:28
                > No wiesz na newsach z Korei pln widać całkiem normalnie wyglądających ludzi w sensie jakoś tam poubieranych, nie wychudzonych itd. skandujących swoje uwielbienie dla kima, spikerka w TV tez nie straszy... Choć ich zachowanie nie wygląda na normalne.

                A których Azjatów zachowanie wygląda na normalne? Normalne z europejskiego punktu widzenia. Oni wszyscy są jacyś tacy nieco autystyczni i mocno kolektywni a przez co bardzo sztuczni w sposobie bycia. Nawet ci urodzeni i wychowani w Ameryce czy Europie. Zerknij sobie na jakikolwiek program o Chinach czy Japonii. Też ugrzecznione spikerki, dzieci klepiące na pamięć wyuczone teksty, których znaczenia zapewne kompletnie nie rozumieją, wszechobecna hierarchia, patriotyzm zakrawający na ksenofobię i cała masa rzeczy, które nierzadko nie tylko zadziwić ale i przerazić mogą.
          • berta-death Re: Prawa kobiet. 05.04.13, 13:04
            Czasy z octem w sklepach to raptem kilka lat w latach 80. A trzeba brać pod uwagę, że w PRL była podwójna gospodarka, państwowa i prywatna. Sklepy były puste, ale bazarki i butiki uginały się pod towarem, czy to przemycanym z zagranicy czy hodowanym na lewo przez rolników. Nie tylko bazarki, bo baba z cielęciną chodząca po domach i zakładach pracy to powszechne zjawisko. O pewexach nie wspominając.

            Oficjalne pensje były niskie, w granicy kilkudziesięciu dolarów, ale kto żył z pensji. Kto żyw jeździł na saksy, albo do pracy na czarno. Nie na czarno też można było, bo wyjazdy na kontrakty zagraniczne, czy to do Niemiec, Austrii czy któregoś z afrykańskich krajów były powszechne. Podobnie jak przemycanie deficytowych dóbr przez granicę. Auta i autokary wyładowane po brzegi stały w kilometrowych korkach. Niekiedy po kilka godzin stało się na przejściu. Bycie celnikiem to była żyła złota, od każdego haracz ściągali. Niby o paszporty było trudno, ale tylko działaczom opozycyjnym i tym, którzy nie mieli na łapówkę dla pani w urzędzie paszportowym. Cała reszta śmigała po świecie. Nawet do Hameryki można sobie było swobodnie pojechać, bo dużo mniejsze problemy z wizami były, praktycznie każdemu dawali kto chciał. Każdy kto miał stanowisko, na którym coś można było ugrać, to sobie fundował kieszenie w rozmiarze xxl, tak łapownictwo kwitło.

            Mieszkanie 2-pok w Gdańsku kosztowało w latach 80-ych raptem 7tys $, ludzie budowali domy jeden obok drugiego, bo wystarczyło na pół roku pojechać gdzieś na budowie popracować, żeby kasę mieć. Takie były relacje dolara do złotówki.

            Jedni pracowali na czarno, inni przemytem się trudnili, rolnicy robili przekręty gospodarcze a inni z łapówek żyli. Nie bez powodu ludzie żyjący w tamtych czasach nic a nic nie narzekają, że im źle było. Jak pączki w maśle sobie egzystowali.
            • stedo Re: Prawa kobiet. 05.04.13, 13:20
              Piszesz jakbyś wtedy nie tylko żyła ale i "tworzyła". Tak masz 100%, tak było. Zapomniałaś tylko o wyjazdach na kontrakty do Iraku, gdzie w latach 70/80 polskie firmy i polscy inżynierowie tworzyli potęgę gospodarczą reżimu Husajna o do kraju przywozili ciężkie petrodolary, za które budowali tu sobie wille etc.
              P.S. I zapewne dlatego powstało obiegowe powiedzenie n/t naszej sytuacji jako kraju "realnego socjalizmu" na tle innych podobnych- "żyjemy co prawda w jednym obozie, ale w naszym baraku najweselej". ;))
              • rudenko Re: Prawa kobiet. 05.04.13, 13:22
                a ja znam takiego co z petrodolarami przywiózł tez amebę, już nie żyje.
                • berta-death Re: Prawa kobiet. 05.04.13, 13:26
                  A ja znam takiego co alkoholizm z Libii przywiózł, ale ten wciąż żyje i dręczy rodzinę. Co mu nie przeszkodziło 3-kondygnacyjny dom wybudować. Pewnie gdyby się nie rozpił, wybudowałby większy, albo kolejny.
              • berta-death Re: Prawa kobiet. 05.04.13, 13:31
                Raptem kilka lat dzieciństwa spędziłam w PRL, więc siłą rzeczy nic tam nie tworzyłam. Nie mniej jednak z opowieści i obserwacji wiem jak to wyglądało. Czy w innych krajach było gorzej, to trudno powiedzieć. Inne kraje były mimo wszystko bogatsze, więc i ludziom lepiej się żyło. Nie mieli takiej motywacji do kombinowania. Inne demoludy miały lepiej rozwinięty przemysł, turystykę i eksport na dużo większą skalę. U nas jakby nie rozszczelnili granic to do rewolucji by doszło.
                • stedo Re: Prawa kobiet. 05.04.13, 13:50
                  No przecież wiem że dziecięciem wtedy byłaś;)) A co do sytuacji innych "braci w niewoli sowieckiej". Innym, np Węgrom, Czechom było lepiej gospodarczo, bo nie ucierpieli tak w czasie wojny, albo pozostała część obozu składała się na nich bo mieli stanowić wizytówkę/NRD/. Ale tam było jednak większe trzymanie za twarz niż u nas. Ale też byli tacy, gdzie było gorzej - Bułgaria, Rumunia czy Albania.
                  • berta-death Re: Prawa kobiet. 05.04.13, 14:15
                    Bułgaria, Rumunia czy Albania żyły z turystyki. Kto żyw, to zatrudniał się w sektorze turystycznym i całkiem nieźle na tym wychodził. To były ulubione kierunki wakacyjne dla Niemców z NRF. Może nie tych najbogatszych, ale w zupełności wystarczających, żeby zapewnić gospodarzom dostatnie życie.

                    A to, że tam sporo syfu było, to kwestia kultury narodowej. Syf był w Rumunii. Hotele brudne, na obrusach w nocy nawaleni kelnerzy spali i tego typu atrakcje. Inne kraje to pełna kultura i dobrobyt. Ciotka mi opowiadała o swoich wojażach z lat 70, kiedy to szczytem lansu była Bułgaria, Jugosławia i okoliczne państwa. Ona jeszcze miała dodatkowy obraz sytuacji, bo jakaś jej sąsiadka wyszła za mąż za Jugosłowianina i potem jeszcze jakiś czas kontakt utrzymywała z nią. Tam za Tity to reżim i zamordyzm był, ale oprócz tego, całkiem dostatnie życie. Oni nawet byli z tego zadowoleni, bo oprócz gnębienia przeciwników politycznych ukrócił bandytyzm, którego nigdy na Bałkanach nie brakowało. Przeciętnemu obywatelowi żyło się tam bardzo dobrze i całkiem dostatnio.
                    Ja bym zaryzykowała stwierdzenie, że PL to był jeden z najbiedniejszych krajów bloku wschodniego a ludzie mieli najniższy standard życia i najwięcej musieli harować i kombinować, żeby związać koniec z końcem.
                    • stedo Re: Prawa kobiet. 05.04.13, 15:23
                      Z Titem w Jugosławii to jeszcze inna sprawa. On prowadził odrębną politykę i starał się utrzymać daleko idącą niezależność od "wielkiego brata". W pewnym momencie, chyba gdzieś na przełomie lat 50/60 doszło nawet do otwartego konfliktu w łonie "obozu" i np. w pochodzie pierwszomajowym u nas Tito był przedstawiany z głową świni na transparentach. A u siebie prowadził bardzo otwartą politykę emigracji i saksów. Gros Jugosłowian pracowało na Zachodzie a zarobki przesyłało rodzinom do kraju i stąd m.in. ich względny dobrobyt. Za to budowali u siebie pensjonaty i restauracje dla turystów. Dla nas Jugosławia w tych latach to jak Zachód prawie. Ale coby nie mówić potrafił utrzymać tych swoich watażków za twarz i był spokój i mogli się rozwijać i tworzyć "wielką Jugosławię". A gdy go zabrakło to widać czym to się skończyło.
                      • berta-death Re: Prawa kobiet. 05.04.13, 15:44
                        Z Titem i watażkami to z tego co ci ciotkowi znajomi opowiadali to ostra jazda była. Tam więzienia stały puste, ewentualnie za jakieś pierdółki kogoś wsadzili. Cała reszta niemal z marszu dostawała kulę w łeb. Sądy też nie miały za wiele do roboty. Nawet za donos można było kulę w łeb zarobić. Władze wychodziły z założenia, że jak ktoś na kogoś donosi, mimo, że wie, że ten donos to praktycznie jest równoznaczny z egzekucją, to znaczy, że ma ku temu dobry powód i ten na kogo donosi naprawdę zasługuje na to, żeby go odstrzelić. A ludzie tak mają żyć z rodziną i sąsiadami, żeby ci nie mieli motywacji na nich donosić. I zdaje się pomysł okazał się skuteczny, bo problem gwałtów, rabunków, rozbojów, pobić, zabójstw i tego wszystkiego co było plagą tamtego regionu, praktycznie stał się marginalny.
                        • stedo Re: Prawa kobiet. 05.04.13, 15:59
                          "A ludzie tak mają żyć z rodziną i sąsiadami, żeby ci nie mieli motywacji na nich donosić"
                          I tak sobie żyli w dobrej komitywie z sąsiadami, i tak powstrzymywali drobne anse sąsiedzkie, że gdy zabrakło tego topora nad głową to sobie oczy masowo powydłubywali ;))
                        • stedo Re: Prawa kobiet. 05.04.13, 16:16
                          Ta ostra polityka Tity w stosunku do rodaków wywodzi się jeszcze z okresu wojny. Już wtedy wielu Jugosłowian musiało uciekać z kraju przed czystkami robionymi przez Titę. Wielu z nich znalazło schronienie w Polsce. Włodzimierz Szaranowicz, dziennikarz sportowy TVP jest synem takich właśnie emigrantów. Swojemu synowi, prawnikowi występującemu czasami w TVN z poradami prawnymi dał imię zgodne ze swymi korzeniami - Luka. Ja nie wiem do końca czy Włodek też nie miał tak na drugie, bo pamiętam jak jego matka, którą znałam dosyć blisko/ typowa Jugosłowianka z urody w typie Kayah/ mówiąc o nim, mówiła Luka.
                          Tutaj ojciec i syn w studiu:
                          koktajl.fakt.pl/m/Repozytorium.Podglad.aspx/325/0/faktonline/634527922127031250.jpg.
    • stedo Re: Prawa kobiet. 05.04.13, 12:46
      Ja wiem Avi że z Ciebie zrobiła się taka wojująca feministka. Ale w tym wypadku trochę przegięłaś. W tym filmie nie chodzi o prawa kobiet ale o obronę praw człowieka o humanitaryzm. A co do filmu: film jest z roku 2004 i pierwotnie nosił tytuł " Przepustka do piekła":
      www.youtube.com/playlist?list=PLA3BE9B41B21DFB90
      Autorką jest Ewa Ewart . Zrobiła go na zlecenie BBC. Jest również pracownikiem TVN, a prywatnie córką Barbary Grębeckiej zasłużonej dziennikarki PR :
      www2.polskieradio.pl/galeria_new/_files/243/16110904072115.jpg
      www.polskieradio.pl/9/1970/Artykul/268332,Barbara-Grebecka
      A co autorka mówiła wczoraj n/t filmu i nie tylko:
      www.tvn24.pl/wiadomosci-ze-swiata,2/ewa-ewart-w-piekle-korei-polnocnej-ten-rezim-nadal-uprawia-ludobojstwo,316495.html
      • stedo Re: Prawa kobiet. 05.04.13, 12:49
        P.S. A co do tego jak to onegdaj w naszym PRLu bywało, to właśnie natknęłam się na materiały jak to SB molestowało autorkę filmu, a wcześniej jej matkę namawiając do współpracy. Ciekawe, bo pokazuje kulisy pracy 'Organu":
        www.wicipolskie.org/index.php?option=com_content&task=view&id=7256&Itemid=56
      • berta-death Re: Prawa kobiet. 05.04.13, 13:23
        A który rząd nie jest reżimowy i nie uprawia ludobójstwa jeśli chodzi o swoich wrogów? Który pozwala rozwalać gospodarkę, sabotować wszystkie działania, organizować zbrojne demonstracje antyrządowe, podburzać lud przeciwko władzy i ustrojowi, zbroić się opozycji i szykować do rewolucji mającej na celu dokonanie przewrotu i wysiudanie ze stołków i kasy tych, którzy obecnie te stołki i kasę mają?
        Podobnie z tą biedą i zacofaniem. Jedź sobie do popegeerowskich wsi albo do altanek działkowych i zobacz jak ludzie żyją, choć wcale tak nie muszą żyć. Nawet w najbardziej rozwiniętych krajach są enklawy biedy. Obawiam się, że nawet w Szwecji i Norwegii jakby ktoś dobrze poszukał to znajdzie bohaterów do reportażu o grzebiących w śmietnikach i jedzących szczaw z nasypów kolejowych.
        • stedo Re: Prawa kobiet. 05.04.13, 13:35
          Jasne, sprawa oczywista. Tu zdjęcie menela żebrzącego na ulicy w bogatych podobno Niemczech,
          np.przy Deutsche Oper Berlin, Bismarckstraße, Berlin (Charlottenburg), marzec 2013 :
          fotoforum.gazeta.pl/photo/4/mc/hc/g1li/QkVLSvnSt6E04HBCUB.jpg
          • alpepe Re: Prawa kobiet. 05.04.13, 13:42
            Stedo, u mnie (Berlin) za mostem stoi Lidl przy Wilhelminenhofstraße. On też ma naczelnego żebraka. Żebraka perfidnego, bo z psem. To Polak. Gdyby tylko chciał wziąć się za robotę, na pewno by sobie poradził.
            • obrotowy Re: Prawa kobiet. 05.04.13, 16:05
              alpepe napisała:
              Gdyby tylko chciał wziąć się za robotę, na pewno by sobie poradził.


              Czlek w kazda pogode musi byc na posterunku.
              Zero przyjaciol i uznania.
              A pies - to i wysokie koszty stale.
              Slowem: nielekki to kawalek chleba.
      • avital84 Re: Prawa kobiet. 05.04.13, 19:18
        >Ja wiem Avi że z Ciebie zrobiła się taka wojująca feministka

        Skąd wiesz? Bo nie utożsamiam się z ruchem feministycznym w ogóle.
    • stedo Re: Prawa kobiet. 05.04.13, 16:50
      No dobra, rozprawiamy o własnym grajdołku, a wracając do tematu przewodniego to pamiętam małym dziecięciem będąc, na początku lat 50tych, tuż po skończonej wojnie koreańskiej, gdzie swoje imperialistyczne interesy na terenie półwyspu koreańskiego rozgrywały ZSRR z USA, gdy doszło już do rozejmu i podziału Korei, wizytę aktywistki społecznej zbierającej dary dla "biednych dzieci koreańskich", których "zbrodniczy imperializm amerykański pozbawił rodziców i dachu nad głową".
      Potem jeszcze oprócz ZSRR, KRLD zyskała sprzymieżeńców w Chinach. Wszyscy spodziewali się, że gdy reżimy i ideologie komunistyczne upadną to to samo spotka wspieraną przez nie KRLD. Tak się nie stało, o dziwo. Tak samo jest z Kubą. Tam też widać na ulicach zadowolonych, beztroskich ludzi, mimo biedy. Część z nich oczywiście uciekła do wrogich USA, podobnie jak część Koreańczyków, a pozostali żyją i nie mają cierpiących min.
      • stedo O wilku mowa 05.04.13, 17:41

        www.tvn24.pl/castro-przypomina-kryzys-kubanski-apeluje-do-kima-i-obamy,316640,s.html
      • stedo Dwie Koree 06.04.13, 21:31
        fakty.tvn24.pl/odkrywanie-korei,316878.html
        • avital84 Re: Dwie Koree 06.04.13, 22:06
          Tak, tak. Widziałam dziś TVN Fakty o 19.00.
          Tyle, że tak wygląda tylko stolica. Te super sklepy i wieżowce są tylko w stolicy.
          I nie wykluczam tego, że ludzie mieszkający tam są szczęśliwi, umiarkowanie szczęśliwi albo chociaż zadowoleni z życia. Tyle, że to jest zaledwie 10% społeczeństwa.
          Mamy XXI wiek. Nie minęło nawet 100 lat od drugiej wojny światowej i holocaustu.
          Ludzie do dziś zastanawiają się jak do tego mogło dojść (świetnie odpowiada na to pytanie ekseryment przeprowadzony przez psychologa Stanelya Milgrama). Zastanawiają się, bo trudno jest pojąć to jak człowiek człowiekowi może wyrządzać takie zło. Nikt nie chce wierzyć w to, że byłby do tego zdolny. Jednak tak jak ludzie przyglądali się przez długi czas temu co się działo na terenach Polski i nic z tym nie robili, nie reagowali dopóki nie zostali do tego zmuszeni (mówię tu chociażby o zaangażowaniu USA w II Wojnę). Tak teraz się przyglądają.
          A już najprościej jest porównać to do czasów PRL (kompletna bzdura - jest to nie do porównania) albo powoływać się na wygląd zrobionej dla turystów stolicy. Wszystko jest w normie.
          • to.niemozliwe Re: Dwie Koree 06.04.13, 23:49
            A co mozna zrobic w sprawie Korei Pln., zeby nie bylo tylko tego przygladania sie?
            • avital84 Re: Dwie Koree 07.04.13, 11:26
              "Jeśli chcesz pokoju, szykuj się do wojny." Niestety w przypadku Korei nie widzę innego rozwiązania. Z tym, że wielcy tego świata przeciągali to zbyt długo i dali rozrosnąć się szaleństwu. Nie zawsze Korea mogła pochwalić się realnym zagrożeniem dla świata jakim są atomówki. Jakoś wojska NATO nie miały obiekcji, by wkroczyć na Bliski Wschód, ponieważ widziały realne kozyści w postaci czarnej cieczy, a wojna musi się przecież opłacać, jest biznesem. Z tym, że w przypadku Korei za zwłokę możemy zbyt wiele zapłacić. O ile Iran jest tak naprawdę dość przewidywalny, o tyle Korea i jej władze to coś co wykracza poza racjonalny sposób myślenia. A przecież jak twierdzi USA nie dadzą szantażować się terrorystom.

              -
              • to.niemozliwe Re: Dwie Koree 07.04.13, 14:51
                Niestety, takie rozwiazanie ma wiele wad.
                Legitymizuje ich tyranie, bo musieliby sie bronic przed agresorem.
                Ta falszywa ideologia znalazlaby dosc nieoczekiwane potwierdzenie w rzeczywistosci.
                Seul jest kilkadziesiat km od granicy i jest w zasiegu ostrzalu artyleryjskiego. Takze pociskow z bronia chemiczna, czy biologiczna.
                Wywolaloby to kryzys swiatowy, gospodarczy i polityczny. To czesciowo chinska strefa interesow politycznych.
                Nie umniejszyloby to cierpien ludnosci.
                Warunki naturalne kraju umozliwiaja dlugotrwala wojne partyzancka.
                Moim zdaniem ta wojenna retoryka nastawiona jest na uzytek wewnetrzny, nie wiem jaki.
    • magnusg Chyba nie jest tak zle 05.04.13, 18:39
      w tej Korei, bo nigdzie w Berlinie,Paryzu czy Warszawie nie widze milosnikow pokoju,pacyfistow i lewakow demontrujacych z bialymi golabkami przed ambasada tego kraju.Nikt nie pali flag tego kraju czy kukiel naszego sympatycznego skosnookiego grubaska z Korei,ktory od niedawna informuje nas o checi wyprobowania swojej bombki atomowej.Duzo gorsze od tej Korei to chyba te USA sa, bo te osobniki od razu sie aktywuja kiedy mozna przeciwko Ameryce zademonstrowac.
    • avital84 Dla wyjaśnienia. 05.04.13, 19:08
      Podkreśliłam, że chodzi o prawa kobiet, gdyż wcześniejszy wątek został wysłany na oślą ławkę - co ja odbieram jako brak związku z tematyką forum. Chciałam podkreślić to, że ten związek jest i spowodować, by film został na forum. Jak widać udało się.

      Jeśli chodzi o to dlaczego nie napisałam do adminstracji? Bo tak naprawdę nie interesują mnie ich wyjaśnienia. Miałam swój cel, który zrealizowałam i tyle.

      Dziękuję.
      • avital84 Treść mojego pierwotnego wątku była inna. 05.04.13, 19:14
        forum.gazeta.pl/forum/w,396,143677328,143677328,Musicie_to_zobaczyc_.html
        A tak BTW, nic się na tym forum nie zmieniło. ;)

        Dlatego wpadam już tutaj dwa razy do roku.

        Pozdrawiam Was serdecznie.
        • jan_hus_na_stosie2 Re: Treść mojego pierwotnego wątku była inna. 05.04.13, 19:22
          My też Ciebie pozdrawiamy serdecznie ;)
        • six_a Re: Treść mojego pierwotnego wątku była inna. 05.04.13, 19:31
          "pierwotny" to raczej był bez treści, sądząc po linku. a ten jest bez sensu, co widać po dyskusji.
          proponuję podzielić się swoimi troskami o świat na forum świat. aha, ale przecież ty też wolisz udawać, to już w ogóle nie rozumiem, po co ci ten wątek. chyba że chciałaś się pochwalić, że obejrzałaś coś innego niż pamiętniki z wakacji.
          • avital84 Re: Treść mojego pierwotnego wątku była inna. 05.04.13, 19:54
            Rozumiem, że moje intencje są dla Ciebie niejasne.
            Z mojej strony ważne jest to by zrobić dobre wrażenie na grupie ludzi, których nie znam i na których zdaniu ogromnie mi zależy.

            A tak na poważnie to niepotrzebnie dałam się sprowokować wciągając się w rozmowę z Wami na temat mojej osoby, której ocena przychodzi Wam bardzo łatwo. Nie jest to w ogóle temat do dyskusji.

            Życzę Ci udanego wiczoru.

            Pozdrawiam.

          • avital84 Re: Treść mojego pierwotnego wątku była inna. 05.04.13, 20:01
            Jeszcze co do tego udawania.
            To racja! Po tylu latach w końcu mogę się przynać. ;)
            Pisałam pracę o socjologii internetu i zbierałam m.in. na tym forum materiał.

            Nadal jest to zakresem moich badań. Są owocne.
            • soulshuntr Re: Treść mojego pierwotnego wątku była inna. 06.04.13, 22:15
              a jak tam wielka milosc do habibi? Czy to tez moze byla sciema ;)
              • avital84 Re: Treść mojego pierwotnego wątku była inna. 06.04.13, 22:29
                Nie widzę potrzeby mówienia o tym co jest ściemą, a co nią nie jest. ;)
    • gnomowladny Re: Prawa kobiet. 06.04.13, 22:32
      Prawa człowieka nie powinny być dzielone na prawa kobiet, mężczyzn i dzieci.
      W Nigerii np. spalono żywcem w kościele kilkudziesięciu chrześcijan.Kogos to obeszło? A takich zbrodni jest na całym świecie znacznie więcej i dzieją się znacznie częściej.
      • jan_hus_na_stosie2 Re: Prawa kobiet. 06.04.13, 22:34
        gnomowladny napisał:

        > Prawa człowieka nie powinny być dzielone na prawa kobiet, mężczyzn i dzieci.

        powiedz to feministkom

        • avital84 Re: Prawa kobiet. 06.04.13, 22:39
          Jan Hus - jesteś słodkim hejterem. To nawet zabawne. :D
          • jan_hus_na_stosie2 Re: Prawa kobiet. 06.04.13, 23:25
            ja hejterem, ja? no wiesz :) Ty nawet nie wiesz ile ja muszę się namęczyć i wysiłku włożyć aby wyjaśniać mojej kobiecie sporo młodszej ode mnie i uważającej się za feministkę (taka z niej feministka jak ze mnie baletnica, ale nie mów jej o tym ;) ), że jej poglądy to nie feminizm ale zwykłe człowieczeństwo :)

      • avital84 Re: Prawa kobiet. 06.04.13, 22:39
        forum.gazeta.pl/forum/w,16,143678981,143697320,Dla_wyjasnienia_.html
    • fiigo-fago obecnie... 07.04.13, 02:28
      Ja odnoszę wrażenie iż obecnie feministki na zachodzie to same jakieś durne baby walczące o to by każdy przez nie wymyślony debilizm był respektowany, bo jak nie to „zrobimy burdę!”. Taki szantaż, w działaniu będący społecznym terroryzmem.
      Bo obecnie na zachodzie kobiety nie dość że mają równo prawa od dziesięcioleci, to jeszcze są nawet „równiejsze” (u nas wiek emerytalny, póki co jeszcze).

      www.tvn24.pl/wiadomosci-ze-swiata,2/obama-nazwal-kobiete-ladna-musial-przepraszac,316777.html
    • wiarusik podsumowując 08.04.13, 01:28
      berta dostaje wiarusowy order za kumatość, avi karnego kut.sa za poglądy typowo prowincjonalne.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka