Gość: gosia IP: *.gdynia.mm.pl 20 lat temu 12 kg w ciągu miesiąca! to ma być rozsądne chudnięcie?! to bardzo gwałtowny spadek wagi w tak krótkim czasie! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
ulala.v Re: Jedz i chudnij 20 lat temu nikt nie mówi o gubieniu 12kg w ciągu miesiąca.... przeczytaj uważnie dieta jest rozłozona na 3 miesiące i wew stępie jest napisane, że można zgubić 12 kg w przeciągu 3 miesięcy...4kg na miesiąc to wg mnie w sam raz-nie za dużo nie za mało. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zadowolona z zycia Re: Jedz i chudnij IP: *.tychy.msk.pl 20 lat temu tak mi sie weszlo na to strone .. i powiem szczerze nie moge juz patrzec na te madrosci o cudownych dietach... dziewczyny naprawde niemacie wiekszych zmartwien niz mierzenie sie w pasie centymetrem i codzienne stawanie na wadze ... glupota.. najlepsza dieta jest normalne jedzenie a nie glodzenie sie ... po co liczyc kalorie? juz w ogole nei rozum osob ktore waza sie z dnia na dzien i rozprawiaja o tym ze dzisiaj waza kg wiecej niz wczoraj .. bo akurat zwazyly sie po sniadaniu i potem ida cwiczyc zeby zrzucic ten kilogram ... wybaczcie ale tego to chyba nigdy nie zrozumie i to nie dlatego ze ze jestem super chuda... ja tez przybieram na wadze (w zimie zawsze waze wiecej) wiosna trace troche (taki jest cylk mojego organizmu, nie stosuje zadnych diet i nigdy nie stosowalam jem to na co mam ochote, jak chece to zjem cala czekolade czy kromke ze smalcem, kawal tlustego miesa i nie robie z tego wielkiego halo.. nawiasem mowiac glodzenie sie jeszce poteguje apetyt a wyrzucanie miesa z diety - szkoda slow - organizm tez potrzebuje paliwa a sama woda nie wystarcza... wylaczam z tej dysksji osoby ktore maja nadwage uwarunkowana genetycznie czy w zwiazku z choroba ... ale 90% przypadkow o ktorych mowie to po prostu glupota i slepe zapatrzenie w reklamy .. ludzie czy wy nie potraficie myslec rozsadnie tylko dajecie sie mamic tym ktorzy zbieraja fortune na wciskaniu kitu o tym ze powinnyscie sie odchudzac .. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Uga-buga Re: Jedz i chudnij IP: *.dbln.cable.ntl.com 20 lat temu A moze bys tak przeczytala ten art? Wyraznie w nim jest napisane, zeby nie liczyc kolorii i zeby sie nie glodzic...niestety niektorzy nie maja takiej genetyk i metabolizmu, zeby zrec co chca i nie wygladac jak foczka. Masz taka - ciesz sie, ale nie mow ze dieta to bzdura, bo ja jestem ofiara takiego myslenia - ja sie tutaj (Irlandia, poprzednio Wielka Brytania) na tydzien prawie impotencji nabawilem, jak sie naptrzylem na tutejsze morsy...to naprawde obrzydliwe. Jestes tym co jesz - wlasciwa dieta to podstawa dobrego samopoczucia. Dieta nie polega na glodzeniu sie! Odpowiedz Link Zgłoś
postawy Grypa żołądkowa! 20 lat temu Straciłem cztery kilo w trzy dni. Co prawda było strasznie (nigdy nie sądziłem, że można tyle wymiotować), ale naprawdę się opłaciło. Potem był tydzień diety i rekonwalescencji i następne trzy kilo. Ponieważ teraz ważę 61 kilo, ubyło mnie w półtora tygodnia 10 procent. I tak zostało, od dwóch miesięcy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mama Re: Jedz i chudnij IP: *.katowice.msk.pl / 87.239.24.* 20 lat temu Oj jesteś szcześciarzem życiowym jeśc i nie tyć-ja stosuje diety i ruch od lat i wciąz nie mogę zejsć do swej wagi po urodzeniu dziecka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: andrzej Re: Jedz i chudnij IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20 lat temu po powrocie ze szpitala 20 lutego bez środków wspomagających do dnia dzisiejszego spadła mi waga z87kg do80kg. Posiłki normalnie jak zawsze bez liczenia kalorii lecz ostatni zawsze przed 18.00. potem wrazie głodu (a bywal często) tylko jabłko. Polecam! Wieczorami spacery i gorąca czerwona herbata. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kasia Re: Jedz i chudnij IP: 80.54.171.* 20 lat temu to sie nie odchudzaj jak nie chcessz. ja osobiscie odchudzam sie od kiedy skonczylam 14 lat teraz mam 20 bo to lubie, uwielbiam wchodzic codziennie na wage, i robic sobie glodowki a i tak nie jestem chuda ale sprawia mi to przyjemnosc to jest pewien sposob na zycie, bo nie ma nic piekniejszego niz szczupla kobieta:))pozdrawiam wszystkie odchudzajace sie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mężczyzna Re: Jedz i chudnij IP: *.adsl.inetia.pl 20 lat temu Słuchajcie dziewczyny od diety mam całkiem sporeko maciusia ze względu na częste picie piwa, rośnie w oczach ale nie sądzę że tylko przez piwo. Czy mam przeżucic się na wódkę czy może znacie lepsze metody spalania tkanaki tłuszczowej z męskiego brzusia :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gk Re: Jedz i chudnij IP: *.chello.pl 18 lat temu Bleeeee! Brzuchola!!!Mniej zrec! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ola Re: Jedz i chudnij IP: *.3-79-r.retail.telecomitalia.it 18 lat temu w zeszlym roku okropna grypa , wymioty , biegunka i niestety schudlam w kilka dni 4 kilo - teraz wyrwane dwa zeby i zalozone szwy bo straszne dziury no i przez tydzien tylko moglam pic soki albo mleko i niestety znowu schudlam 5 kilo - po prostu wystarczy przestac zrec i sie chudnie ( nawet jesli sie nie chce ) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lilka Dieta to nie wszystko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20 lat temu To kolejna dietka z gazetki. Mi pomógł dopiero fizyczny (nie wirtualny) kontakt z dietetykiem. Nawet największe mądrości nie przyniosą skutku jeśli nie ma się silnej woli i kogoś znającego sie na rzeczy do pomocy. Mam za sobą lata prób i błędów (odchudzałam sie od 15 roku życia) i dopiero teraz wiem jak to się powinno robić. Mimo wszystko życzę szczęścia wszystkim stosującym tę dietkę. Lepsze to niż nie robić nic... Chociaż od mojej dietetyczki nauczyłam się, że odchudzać powinniśmy się góra dwa razy w życiu - 1-pierwszy i 2-ostatni (im więcej, tym podobno większe ryzyko jo-jo). Powodzenia :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: Dieta to nie wszystko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20 lat temu Od sześciu lat ćwiczę codziennie po 20 minut, jem połowę z tego co w tej diecie.Zaznaczam ,że nie jadam słodyczy,w ogóle nie używam cukru.Nie jem też makaronów i wszelkiego rodzaju klusek.Dziennie zjadam do posiłków chleb żytni w ilości 3 kromek dziennie.Piję pół litra soków i wodę lub herbatę i niesłodzoną kawę.Na obiad jem umiarkowane ilości mięsa lub drobiu i dużo chudych ryb.Często chodzę na piesze marsze i co? I nic.Owszem jestem bardzo wygimnastykowana,waga nie rośnie, ale też nie spada.Dodam ,że jem posiłki o tych samych porach 4 razy dziennie.Co Wy na to? Odpowiedz Link Zgłoś
lisia_kita Re: Dieta to nie wszystko 20 lat temu Moze wiecej tluszczu i miesa mniej weglowodanow macznych ? Przyznam , ze robie podobnie kiedys sie odchudzalam bo niechcacy mi sie przytylo i od tej pory trzymam wage , czesto pozwalam sobie na roznosci ale swoja dyscypline trzymam i weszla mi w krew :-) Teraz po zimie , nagle zlapalam sie na tym , ze nieswiadomie zachodze do lodowki i cos wyzeram ( najczesciej slodkie i chleb) bez powodu i juz od paru dni mam na magnesie kartke , na ktorej wpisuje kazde podejscie lacznie z kawa , herbata i godzina . Przyznam , ze przez te pare dni zdarzylo mi sie pare razy podejsc i widzac kartke pomyslalam < po co ja tu przyszlam > tak , ze dyscyplina mi wrocila i nic mnie nie ciagnie a przyznam , ze jak sie zacznie od slodyczy to jakos wciaga i na jednym sie nie konczy :-) A to najwieksza glupota bo najczesciej bierze mnie przed obiadem a jadam pozno wiec takie zagryzanie nic nie daje bo potem odechciewa sie jesc i dlatego jem wtedy obiad wczesnej . Dzisiaj zjadlam o 20.30 i nie czuje glodu a jest juz pozno . Mysle , ze moze ty masz prawidlowa wage i dlatego nie chudniesz i nie tyjesz przy regularnym trybie zycia , napisz jak masz ja mam BMI 21 (164/55 ) ale wlasnie po zimie doszlo mi 2 kg i w takim trybie doszloby jeszce wiecej gdybym nie zastopowala w pore . Takie weglowany jak kasza gryczana , peczak , ryz brazowy i makaron sa bardzo zdrowe i pomagaja w trawieniu ( blonnik) oczywiscie w rozsadnych ilosciach na talerzu . Rowniez fasola . Tlustych ryb tez sie nie boj im tlusciejsza tym zdrowsza a ten tluszcz nigdzie sie nie odklada jak z maki i cukru . Kukurydza tez tuczy :-) Jem zawsze duzo bialego sera chudy , poltlusty - nie przeszkadza nie zwracam na to uwagi a zapycha jak chleb tylko , ze to samo bialko . Albo jak jestes bardzo wygimnastykowana wszystko idzie ci w miesnie i jestes bardziej masywna a tluszcz sie nie odklada ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Czopper soki ble IP: *.aster.pl 20 lat temu zrezygnuj z soków bo to sam cukier. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Opti Re: soki ble IP: *.proton.net.pl / *.proton.net.pl 20 lat temu Gość portalu: Czopper napisał(a): > zrezygnuj z soków bo to sam cukier. Bardzo mądra rada! Jeśli, jak piszesz, pijesz aż 0,5 l soków owocowych dziennie, to tym samym spożywasz conajmniej 50+ g węglowodanów (bo 100 ml soku owocowego zawiera conajmniej 10 g węglowodanów). Dodaj do tego węglowodany z chleba, warzyw i owoców, ryżu, makaronu, itd. a ilość spożywanych dziennie węglowodanów nagle urośnie do zaskakujących ilości. A jeśli na dodatek spożywasz zbliżoną ilość (lub mniejszą) tłuszczów, to nie dziwię się, że nie możesz schudnąć. Ja ograniczyłam węglowodany do 50 g dziennie, do tego około 50 g białka i 120- 150 g tłuszczu. W ciągu miesiąca schudłam 8 kg i od tego czasu utrzymuję idealną dla mnie wagę. Niczego nie podjadam, bo nie mam takiej potrzeby. Czuję się świetnie, a to wszystko bez pomocy jakichś cudo-diet. Chodzi o odpowiedni sposób żywienia się, wtedy odpada konieczność "odchudzania się", a i głodu (jak na dietach) nie czujesz, no i nigdy nie doświadczysz efektu jo-jo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: help Re: soki ble IP: 62.141.222.* 20 lat temu mogłabyś mi napisac co powinnam jesc a czego nie, bo w sumie to juz sama nie wiem. Próbowałam kilku diet i tylko chudłam ok.2-4 kg ale nie potrafiłam tego utrzymać.Poza tym cały czas ograniczam się z jedzeniem ale jak czasami do czegoś dopadnę to zjadłabym konia z kopytami:( aż mi potem niedobrze.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hej Re: soki ble IP: *.lublin.mm.pl 18 lat temu Ja nie jem po 16 i chudnę, a w ciągu dnia jem wszystko(ale oczywiscie nie przesadzam tylko tak jak zawsze) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: danke jedyny spsob jaki dziala to !! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20 lat temu hej wam od tygodnia cwicze 30km na rowerze , + fukus dostapny w aptece , waga leci wow !! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ogryzek Re: jedyny spsob jaki dziala to !! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20 lat temu fukus? mozesz napisac co to jest? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Uga-buga Re: Dieta to nie wszystko IP: *.dbln.cable.ntl.com 20 lat temu Za malo cwiczen, 20 min dziennie to kpina. To po pierwsze. Wyrzuc soki, to po drugie. Nie redukuj kalorii do polowy, to bzdura. Jedz do prawie do syta. Zadbaj o odpowiedni poziom bialka. Chyba to zrobilas, ale jezeli nie - wyrzuc wszelkie weglowodany, stosuj tylko te bogate w blonnik, unikaj jak ognia skrobi. Jedz orzechy, lub suplementuj omega-3, wielo-nienasycone kwasy tluszczowe sa bardzo potrzebne przy spalaniu tluszczu. Kup suplementy - tzw. fat burnery. Dodaj trening silowy do areobowego (jestem pewien ze go nie robisz). PS. W diecie i treningu, nie chodzi o to zeby tracic wage, ale zeby zmieniac procentowosc tluszczu w twoim ciele, zastepowac tluszcz miesniami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Uga-buga Re: Dieta to nie wszystko IP: *.dbln.cable.ntl.com 20 lat temu PS. Dopiero zauwazylem: chude ryby - blad! Jedz jak najwiecej tlustych ryb! Zawarte w nich kwasy tluszczowe pomoga ci spalic twoj tluszcz ustrojowy! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: misia Re: Dieta to nie wszystko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20 lat temu jak ćwiczysz i utrzymujesz stałość w ilościach, rodzajach i odstępach posiłków to nie spadnie Ci waga bo tkanka tłuszczowa cały czas zamienia się w tkanke mięśniową a mięśnie przecież nie są bez wagi-dlatego stoisz w miejscu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kuba Re: Dieta to nie wszystko IP: *.ols.vectranet.pl 19 lat temu a wiesz ze miesnie waza wiecej, prawdopodbnie wzrosla ci masa miesniowa troche dlatego waga jes ta sama Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania Re: Dieta to nie wszystko IP: *.eastwest.com.pl 18 lat temu droga Ewo! kontaktowałaś się z dietetykiem? bo coś mi się zdaje, że organizm nie przetwarza na energię tłuszczu, kiedy nie ma wystarczającego poziomu cukru (tak mi świta z treningów). może jednak powinnaś spożywać ciut cukru? jakaś odrobinka makaronu przed wysiłkiem fizycznym czy coś? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zoa Re: Dieta to nie wszystko IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20 lat temu Witaj Lilka!! Trochę pocieszyło mnie to co napisalaś. Dokładnie tak jak Ty odchudzam się chyba całe życie :) dzisiaj mam 28 lat i nie działa już na mnie zupełnie żadna dieta. Stwierdziłam ostatnio, że ostatnią deską ratunku jest dietetyk (czekam na wizytę). Jestem ciekawa czy naprawdę Ci pomógł? czy dietetyk jest w stanie tak ułożyć dietę, żeby przynosiła efekty, nawet przy totalnie rozregulowanej przemianie materii i doprowadzeniu się do stanu - jeśli cokolwiek jem - to grubnę, jeśli się intensywnie odchudzam - to w janlepszym przypadku waga stoi w miejscu. Życzę powodzenia! Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Alcydes Głodzenie się nie szkodzi zdrowiu.Jest przeciwnie. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20 lat temu Dieta dieta ale najlepsza jest głodówka i wiadomo to od starożytności. To,że "głodzenie się szkodzi zdrowiu" to pomysł autora tego tekstu. Pozdrawiam, Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nieska4 Re: Głodzenie się nie szkodzi zdrowiu.Jest przeci IP: *.cable-modem.tkk.net.pl 20 lat temu wszystko w porzadku, tylko u nas glodowka kojarzy sie z nagłym odstawiniem jedzenia, np dzień po przeżarciu :) a to nie o to chodzi. do głodówki organizm się przygotowuje, stopniowo i mądrze. wtedy można się raz na jakiś czas oczyścić w taki sposób. pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Uga-buga Re: Głodzenie się nie szkodzi zdrowiu.Jest przeci IP: *.dbln.cable.ntl.com 20 lat temu Bredzisz.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Koza Re: Głodzenie się nie szkodzi zdrowiu.Jest przeci IP: *.chello.pl 20 lat temu Pomyliła się tobie głodówka z głodzeniem się. Głodzenie się - to stały niedobór pożywienia, najczęściej odmawianie sobie wartościowych posiłków a później, jak się nie da już wytrzymać - pożeranie jakiegoś batonika czy pączka. Powoduje to awitaminozę, osteoporozę itp. Sama znam osobiście kilka takich osób, które się odżywiają w ten sposób : brak śniadania, obiadu, chwytanie później czegoś co akurat trafi pod rękę. I to może trwać latami! Natomiast głodówka tzw. zdrowotna nie ma z tym nic wspólnego - trwa zazwyczaj od kilku do kilkunastu dni (sama stosowałam siedmiodniową) - ale nie chudnięcie jest jej celem, tylko oczyszczenie organizmu. I trzeba ją przeprowadzać z głową, po odpowiednim przygotowaniu merytorycznym i psychicznym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dziewczyna Re: Głodzenie się nie szkodzi zdrowiu.Jest przeci IP: *.brnt.cable.ntl.com 18 lat temu Glodowka jest swietna ale.. nie na odchudzanie! :) Tzn. chudnie sie oczywiscie szybko i przerazliwie ale glownie z wody i toksyn ;) i o to chodzi - o oczyszczenie organizmu, mozna sobie wyleczyc pare historii przy okazji. Ale jak zaczynasz jesc po glodowce to organizm odbudowuje straty i szybciutko wracasz do dawnej wagi, nawet jak jesz niewiele. Zwlaszcza ze w koncu i tak wrocisz do swoich starych nawykow zywieniowych, glodowka ich nie zmieni. Wszystko siedzi w glowie. Najlepszy jest ruch z dwoch powodow: 1) jak sie ruszasz (cwiczysz , maszerujesz, plywasz) to w tym czasie.. nie jesz :) 2) budujesz miesnie a miesnie..spalaja tluszcz! Nawet w bezruchu! Im wiecej masz miesni tym szybciej spalasz tluszcz nawet jak siedzisz bezczynnie. A wiec pora wrzucic ma ulubiona plytke pilatesa, pa! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lolytka Re: Jedz i chudnij IP: *.praganet.pl 20 lat temu Gdybym miala jesc takie ilosci pozywienia, jakie sa tu proponowane, bylabym tlusta ;/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania Re: Jedz i chudnij IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20 lat temu Jedz i chudnij- kojarzy mi sie z metoda Montignaca- polecam kazdemu, kto nie tylko chce zrzucic kilogramy , ale i przestawic sie na prawidlowe odzywianie- i to wszystko nie głodzac sie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bibuła Re: Jedz i chudnij IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20 lat temu Gosia ma rację.Ja schudłam 12 kg w ciągu miesiąca,dokładnie tyle.Był to szybki spadek wagi.Wyglądałam super.Z 58 kg zostało mi 46 kg,ale byłam wychudzona.Dobrze mi z tym było, ale inni zaczynali się o mnie niepokoić.Miałam gdzieś to że nie miesiączkowałam,zresztą do dziś mam z tym problem i to poważny.Byłam na granicy anoreksji,a to przerodziło się w bulimię z którą borykam się do dziś.Jestem niewolniczką diety od 3 lat.Dziewczyny!Apel do Was! Ja sobie zaszkodziłam i żałuję dnia w którym podjełam pierwsze odchudzanie!Nie róbcie tego jeśli nie musicie!A jeśli już to rozsądnie traktujcie chudnięcie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Uga-buga Re: Jedz i chudnij IP: *.dbln.cable.ntl.com 20 lat temu Ty masz powazne problemy psychiczne skoro wazac 58 kilo postanowilas sie jeszcze odchudzac...to nie wina diety, tylko twojego chorego umyslu... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mary-jo Re: Jedz i chudnij IP: *.tvk.wroc.pl / *.unreg.tvk.wroc.pl 20 lat temu Mimo wszystko polecam wszystkim dietetyka i rozmowę z nim - to naprawdę pomaga. Odchudzam się od 1 stycznia (postanowienie noworoczne) i schudłam do dzis 12 kg. nie katuję się zbytnio, jadam 5 razy dziennie, nie ćwiczę, bo nie znosze ruchu, ale rezultaty i tak są widoczne. Zamierzam jeszcze tym trybem schudnąć 6 kg. Dietetyk ułożył mi posiłki, dał sensowne porady, jak zabic głód między posiłkami i czuję się doskonale. Myślę, że obecność kogoś, kto wspiera w diecie bardzo pomaga. Ale najbardziej pomaga stanięcie z prawda oko w oko. Bałam sie stawać na wadze i przyznac mojemu chłopakowi, ile ważę. Choc mógł miec o tym jakieś wyobrażenie. ALe przełamałam się. Ważyłam wtedy 82 kg przy 172 cm wzrostu. Nieźle było. Stanęłam na tej wadze i zobaczyłam, że nie jest to przerażające, że da sie zwalczyć. Odchudzanie to też i przede wszystkim zmiana stylu życia. Jedzenie jest męczące, trzeba je przygotowywać, kupować mnóstwo rzeczy, na które kiedys nie można było patrzeć (np. chudy twaróg). Jest to rygor, w który trzeba wejść. Potem jest to juz odruch. Przestrzegam kilku zasad, których warto: 1. Jem 5 razy dziennie małe posiłki. 2. Piję wieczorem (po 18) litr wody - bo juz wtedy nic nie jem. 3. Jeśli kawa, to góra 2 razy dziennie i z mlekiem odtłuszczonym 4. Żaden cukier 5. Ciasta, cukierki - w zapomnienie 6. Nie przekraczam dziennej dawki 1500 kalorii. Powodzenia, dziewczyny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Uga-buga Re: Jedz i chudnij IP: *.dbln.cable.ntl.com 20 lat temu "Nie cwicze, bo nieznosze ruchu" - jestes zalosna, typowy przyklad idealnej brytyjeczki....Kup sobie jeszcze wozek na prad w wieku 40-tu lat, jak wiekszosc z tych kalek fizycznych i umyslowych tutaj - zapraszam na wyspy, idealnie zmiescisz sie przekroj brytyjskiego spoleczenstwa! Wiec po co zyjesz do jasnej cholery, zeby siedziec przed TV i smazyc dupe na plazy, do ktorej ktos cie najlepiej powinien doniesc, bo "nieznoisz ruchu"?! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Uga-buga Re: Jedz i chudnij IP: *.dbln.cable.ntl.com 20 lat temu PS. I zyj sobie w tym rygorze, jadajac marne 1500 kalorii dziennie! Ja moja droga 1500 kalorii spalam podczas intensywnego 3 godzinnego treningu, moje cialo jest silne i zdrowe, czuje ze zyje. Jem duzo - bo duzo spalam i nie tyje od tego! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ik Re: Jedz i chudnij IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20 lat temu Gość portalu: Uga-buga napisał(a): > Ja moja droga 1500 kalorii spalam podczas intensywnego 3 godzinnego treningu, > moje cialo jest silne i zdrowe, czuje ze zyje. Jem duzo - bo duzo spalam i nie > tyje od tego! A kto dał ci prawo, żeby ją oceniać?! Ty lubisz ruch, masz dużo czasu (3 godziny? Skąd je wziąć?), a ona nie lubi ruchu. Jest niewysportowana i sympatyczna, a ty masz zdrowe ciało i jesteś agresywna. Może ten ruch szkodzi ci jednak? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aamor Re: Jedz i chudnij IP: 83.168.96.* 20 lat temu Gość portalu: Uga-buga napisał(a): > PS. I zyj sobie w tym rygorze, jadajac marne 1500 kalorii dziennie! > Ja moja droga 1500 kalorii spalam podczas intensywnego 3 godzinnego treningu, > moje cialo jest silne i zdrowe, czuje ze zyje. Jem duzo - bo duzo spalam i nie > tyje od tego! Jesteś swietnym materiałem na starego spaślaka. Jadasz dużo bo spalasz. Przyjdzie taki moment, że z jakichkolwiek powodów zapszestaniesz ćwiczeń i wtedy błyskawicznie wychodujesz sobie brzuszysko, bo z żarcia tak łatwo CI NIE PRZYJDZIE ZREZYGNOWAĆ. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: danans Re: Jedz i chudnij IP: 82.177.166.* 20 lat temu W TRZY MIESIĄCE A NIE W MIESIĄC, TRZEBA UWAŻNIEJ CZYTAĆ.BO W DIECIE MOŻE PISAĆ 10 DKG ,A POMYLIĆ SIĘ MOŻNA I ZJEŚĆ KILOGRAM. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaa Re: Jedz i chudnij IP: *.adsl.inetia.pl 20 lat temu hmm... chyba ktos tu nie potrafi czytac :P w artykule jest napisane "nawet 12kg w ciagy 3!! miesiecy", a to oznacza po 4 kg na miesiac, czyli ok. 1 kg tygodniowo, czyli zdrowe chudniecie :)) Odpowiedz Link Zgłoś
car_makary Re: Jedz i chudnij 20 lat temu Nabiał, czyli białko mleka - KAZEAINA to TRUCIZNA dla człowieka !!!!! Poszukajcie w necie czym jest kazeina. .." Pij mleko, rak cię czeka ".. Opamiętajcie się !!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Uga-buga Re: Jedz i chudnij IP: *.dbln.cable.ntl.com 20 lat temu Nie zgadzam sie. Mleko w czystej postaci to oczywiscie szkodliwy syf, ale wszelkiego rodzaju jogurty (naturalne, bron boze owocowe) czy sery sa baardzo zdrowe i odzywcze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guga Re: Jedz i chudnij IP: *.lublin.mm.pl 20 lat temu Czytaj uważnie,przecież jest napisane jak wół:w ciągu 3 miesięcy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anusia Re: Jedz i chudnij IP: *.direct-adsl.nl 20 lat temu no ja schudlam 16 kg w ciagu pol roku to bylo pare lat temu po tym odchudzaniu przez jakis rok trzymalam wage ale poznalam kogos i zaczely sie codzienne obiadki w moim wykonaniu no i tak troszke nadrobilam a teraz jakos brak mi motywacji i silnej woli by na nowo zaczac sie odchudzac bo dla samej siebie to...trzeba miec motor tzn naped zewnetrzny aby zaczac sie odchudzac.nie wiem moze...dla kogos czegos chocby dla pracy itp Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Magda Ahaa Akurat... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20 lat temu www.staniczek.pl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kindziuk Re: Jedz i chudnij IP: *.tokyo.ocn.ne.jp 20 lat temu Jak się waży 250 kg, to nie jest wcale taki imponujący wynik. Odpowiedz Link Zgłoś
tersta Re: Jedz i chudnij 20 lat temu w ciagu trzech miesięcy, trzeba czytać uważnie ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Reena Re: Jedz i chudnij IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20 lat temu To właśnie jest bezpieczne chudnięcie ! Odchudzałam się u bariatry (taki weterynarz od nadwagi ;) i taki był limit. Czyli 1 kg na tydzień, nie więcej. Lekarz ostrzegał nie tylko przed efektem jojo, ale przede wszystkim, że przy szybszym chudnięciu skóra nie zdąży się przystosować i mogą powstać bardzo brzydkie efekty. Odchudzałam się przez 6 miesięcy. Schudłam 22 kg. Wagę utrzymuję od 5 lat, bez wyrzeczeń, bazując na zdrowych nawykach, które pojawiły się w trakcie diety, czyli dużo wody mineralnej, uwielbiam owoce i warzywa, filety z kurczaka, nie uzywam smalcu itp wynalazków. Pozdrawiam i życzę sukcesów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aNNa Re: Jedz i chudnij IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20 lat temu 12 KG...W CIĄGU TRZECH MIESIĘCY!!!... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa Re: Jedz i chudnij IP: *.sportnet.gliwice.pl / *.sportnet.gliwice.pl 20 lat temu "Nawet 12 kilogramów w ciągu trzech miesięcy!" Kłania się nauka czytania ze zrozumieniem, bo samo składanie literek w słowa to za mało Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Uga-buga Re: Jedz i chudnij IP: *.dbln.cable.ntl.com 20 lat temu Wyjatkowo duzo racji w tym artykule. Choc nie widze sensu na samym poczatku rezygnowac z bialka, bialko potrzebne jest zawsze - na poczatku, srodku i koncu. A tak w ogole to po prostu modyfikacja diety niskoweglowodanowej...jedynej i slusznej na pozbycie sie tluszczu :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anonim Re: Jedz i chudnij IP: 81.21.196.* 20 lat temu Jak widac trzeba uważniej czytac - 12kg w ciągu 3 miesięcy, nie miesiąca! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Były grubasek Jak się odchudzać i jakie są tego konsekwencje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20 lat temu Witam serdecznie Panie i Panów. Problem z nadwagą mają zarówno Panie, jak i Panowie. Jeżeli sądzicie, że tylko płeć piękna przykłada ogromną wagę do swojej figury, to moim zdaniem jesteście w błędzie. Panowie również zwracają uwagę na swoją figurę, a raczej na jej brak. Chciałbym podzielić się moimi doświadczeniami w odchudzaniu, jak też przestrzec przed nadmiernym odchudzaniem. Myślę, że moje doświadczenia w stosowaniu diet (w liczbie mnogiej) pozwolą Wam na wyciągnięcie wniosków. Kilka słów o sobie, żeby nie być na tym Forum tylko "Byłym grubaskiem". Jestem 49 letnim mężczyzną, leniwym, jak każdy chłop w tym wieku. Unikam wszelkich zajęć, które wymagają więcej wysiłku niż prowadzenie samochodu. Zazdroszczę wysportowanym kolegom, którzy grają w piłkę, spędzają czas na siłowniach, jeżdżą na nartach lub też w inny sposób spędzają aktywnie czas. Mam 178 cm wzrostu, ważę 73 kg i nie muszę wciągać brzucha. Od ponad 9 lat utrzymuję wagę w granicach 70-75 kg, co jak na chłopa, który lubi zjeść, piwo wypije, dobrze przyprawionym i przygotowanym daniem z grilla nie pogardzi, chyba nie jest najgorszym osiągnięciem. Mając 40 lat ważyłem 112 kg, chyba przy tym samym wzroście (na starość człowiek się kurczy). Jadłem to co jem teraz, a i tryb życia nie zmienił się diametralnie. Zawiązanie sznurowadeł, schylenie się do poziomu ud, nie mówiąc o niższych poziomach w pewnym momencie stało się gehenną. Wielki brzuch z przodu, wielki tyłek po przeciwnej stronie i fałdy tłuszczu po bokach, któregoś dnia spowodowały paradoksalną sytuację. Zażywając kąpieli w wannie przyssałem się do niej w taki sposób, że dopiero dwie osoby oderwały mnie od wanny z wielkim "sssssssscmoknięciem". Tragedia, siniaki na ciele od zassania, wstyd i żenada. Pomijam inne problemy: zdrowotne, gastrologiczne, higieniczne, seksualne, moralne. Koniec świata, gruby facet, któremu w tramwaju ustępują miejsca ponieważ stojąc ledwo utrzymuje równowagę, a na zakrętach brzuch może siłą bezwładności zrobić komuś siedzącemu krzywdę. W pewnym momencie miałem tego dość. Postanowiłem się odchudzić, a ponieważ każdy wysiłek fizyczny był nie do zniesienia przy takiej tuszy poszedłem na łatwiznę. Skoro lubię jeść, to będę jadł to co zaspoki głód, a co nie będzie mnie tuczyć i wracając z pracy kupiłem w warzywniaku marchewkę, pietruszkę korzeniową, seler, por, czarną rzepę i sok pomidorowy. Żona, jak zwykle przygotowała obiad, ale ja z dumą oświadczyłem, że od dzisiaj jem tylko warzywa. Tarka do ręki i za kilka minut na talerzu danie gotowe - surówka z jarzyn i warzyw bez soli, przypraw, tłuszczu. Wieczorem o mało z głodu nie umarłem, kolacji nie ruszyłem i jakoś wytrzymałem do rana, Nad ranem pojawił się problem - co sobie przygotować do jedzenia do pracy. Ponieważ "twardziel ze mnie" złapałem marchewki, resztę czarnej rzepy i chyba kawałek pora. W pracy z głodu piłem herbatę, oczywiście niesłodzoną, co jeszcze bardziej potęgowało głód. Przez kolejne dni wytrzymywałem w swoim postanowieniu cierpiąc katusze. Rodzinka jadła ziemniaczki z sosem, kotlety, ryby, zupy, a na deser lody, a ja skazany na własny pomysł "wcinałem" warzywa, owoce, jarzynki i popijałem sokiem pomidorowym. Teraz być może dla osób wrażliwych będzie zbyt obsceniczny fragment mojej wypowiedzi. Tak mnie więcej po 10-14 dniach mój organizm zaczął się oczyszczać ze wszystkich toksyn, jakie do tej pory zgromadził w swoich zasobach tłuszczu. Po latach moja żona się śmieje i mówi, że śmierdziałem chyba gorzej niż.... Nieprzyjemny zapach potu, skóry i chyba całego mnie dawał się we znaki do tego stopnia, że siłą rzeczy, żeby nie doprowadzić do rozpadu małżeństwa, wyprowadziłem się do sąsiedniego pokoju. Nawet pies nie chciał ze mną spać. Natomiast w tym samym czasie zauważyłem powolny, ale codzienny spadek masy ciała. Waga elektroniczna, która posiadaliśmy, była bardzo dokładna. Każdego dnia UBYWAŁO mi tak mniej więcej 0,5 kg. Po miesiącu takiej diety ważyłem niecałe 100 kg, choć waga się wahała w zależności od ilości wypitych płynów. Nadmieniam, że w tym czasie nie piłem żadnego alokoholu, nie piłem kawy, nie używałem cukru, paliłem papierosy. Jedynie herbata i soki (przeróżne, a najczęściej pomidorowy) były źródłem i sposobem zaspokojenia pragnienia. W moim menu, w surówkach były jedynie: marchew, por, seler, czarna rzepa, pietruszka korzeniowa i liściasta, kapusta zielona, pomidory, biała rzodkiew (taka długa). Tak mniej więciej po dwóch miesiącach pożerania surówek przygotowywanych samodzielnie, do swojej diety włączyłem: sok z cytryny (już mnie te surówki mdliły), olej z oliwek (ciągła zgaga, a olej pomagał) i trochę pieprzu, słodkiej papryki. Co to był za smak ? Niebo w gębie. W tym czasie waga spadła do 90-92 kg, bez zauważalnych skutków ubocznych, poza jednym - żona z dziećmi jadła, jak do tej pory tradycyjnie, a mnie jej posiłki zaczęły brzydko pachnieć. To jednak nie był największy problem. Problem zaczął się w 3 miesiącu diety. Zasypiałem w ciągu kilkunastu sekund. Na przystanku tramwajowym, w windzie, w toalecie, w banku, na ulicy. Byłem tak osłabiony, że przejście kilkuset metrów mogłoby być niewykolne. Pamiętam, że w trakcie spaceru z psem usnąłem na ławce w parku, obudził mnie patrol Policji. Zaczynałem być osłabiony do tego stopnia, że chciało mi się spać 24h/dobę. Wtedy wprowadziłem do swojej diety ponownie cukier, w niewielkich ilościach. Być może miało to znaczenie, poczyłem się lepiej. Po 3 miesiącach katowania się ta dietą ważyłem około 82-85 kg i waga stanęła w miejscu. Przez najbliższe 3-4 tygodnie nie zmieniała się, a ja raz czułem się lepiej, raz gorzej. Po 4 miesiącach spożywania tylko i wyłącznie jarzyn, warzyw, soków i owoców, czasami wspomaganych odrobiną cukru, przypraw, oliwki z oliwek, ważyłem 78 kg, schudłem 112 kg - 78 kg = 34 kg i czułem się coraz gorzej. Zaczynałem się słaniać, miałem zawroty głowy, skoki ciśnienia. Bywały dni, że wszystko było wspaniale, energia mnie rozpierała, a potem dni, kiedy wszystko bolało. Oczywiście w międzyczasie badałem krew, poziom cholesterolu, ciśnienie, robiono mi EKG. Wszystko było w normie. A już na widok chleba dostawałem mdłości, nie mówiąc o tych "śmierdzących" obiadach, które żona z dziećmi jadła. Po 5 miesiącach tej diety zacząłem tracić przytomność. Schudłem do 65 kg wagi ciała, nie miałem siły wstać z łóżka, na widok chleba lub bułek, masła, mleka, wędliny dostawałem torsji. Od tego czasu minęło kilka ładnych lat. Powoli, w ciągu kilkunastu tygodni, pod opieką lekarza wróciłem do normalnego odżywiania się. Owszem, udało mi się schudnąć ze 112 kg, do obecnie maksymalnej wagi 75 kg. Czuję się wspaniale, ale gdybym miał jeszcze raz zrobić to samo, to nie wiem, czy bym się tego podjął. Chciałem podzielić się z Wami moimi doświadczeniami w odchudzaniu, czy też stosowaniu takiej lub innej diety. Moim zdaniem nie można popadać w skrajności. Ja chyba przegiąłem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Uga-buga Re: Jak się odchudzać i jakie są tego konsekwencj IP: *.dbln.cable.ntl.com 20 lat temu Chlopie, przegiales jak 150. Skad ty wziales te rewelacje dietetyczne? Czemu do jasne cholery jadles same warzywa, do tego z cukrem?! Ty sie ciesz ze zyjesz... Bylo trzeba cos przeczytac...powinienes jesc duzo bialka i tluszczy wielo-nienasyconych, nie powines jesc w ogole owocow...warzywa, tluste ryby i chude mieso! Mialbys o wiele lepsze rezultaty w o wiele krotszym czasie...i zero ryzyka smierci, ktora byla bardzo realna... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gocha Schudnąć - nie sztuka, ale utrzymać ten stan... IP: *.magma-net.pl 20 lat temu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mysza Re: Jak się odchudzać i jakie są tego konsekwencj IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20 lat temu Gratuluję Ci silnej woli, osiągnąłeś sukces.Ja nie byłabym zdolna do takich wyrzeczeń. Ja miałam 70 i czułam się jak świnka. Pojechałam do pracy do Niemiec i po 11 tygodniach wróciłam o 9kg chudsza. Jestem szczęśliwa. Uwierzcie, wy też możecie schudnąć! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: O-Ren Ishii Re: Jedz i chudnij IP: *.aster.pl / *.aster.pl 20 lat temu Chyba 3 miesięcy :P Odpowiedz Link Zgłoś
milciolek Re: Jedz i chudnij 20 lat temu latwo jest mówic komus zeby sie odchudzal ... moze ktos nie ma az tak bardzo silnej woli i sam sobie z tym nie poradzi Odpowiedz Link Zgłoś