Dodaj do ulubionych

regionalizmy

18.05.13, 18:36
No właśnie, czy używanie słów przypisanych mowie wyłącznie danego regionu razi was? A może śmieszy? Nie bardzo wiem, co sama o tym myślę - bo chwilami mnie to bawi, a chwilami powoduje, że - no właśnie - czuję nieuzasadnione zażenowanie tym, że ktoś używa słów właściwie nieistniejących.
Obserwuj wątek
    • six_a Re: regionalizmy 18.05.13, 20:13
      >czuję nieuzasadnione zażenowanie tym, że ktoś używa słów właściwie nieistniejących.
      jak to nieistniejących?
      • loginoftheyear nie istniejace 18.05.13, 22:42
        dothraki
        valyrian
        vonlenska
        klingonski
        (moze o czyms zapomnialam ;))
        • six_a Re: nie istniejace 18.05.13, 22:53
          > (moze o czyms zapomnialam ;))
          tak, o regionalizmach, które istnieją :)
          • loginoftheyear Re: nie istniejace 18.05.13, 23:26
            no ale zaraz zaraz, mialy nie istniec tak?
            bo juz mi sie wszystko myli i nie bede mogla spac potem, znaczy wkrotce
            • six_a Re: nie istniejace 18.05.13, 23:36
              miały nie istnieć, ale niestety istnieją, budząc nieuzasadnione zażenowanie. chociaż powinny budzić uzasadnione moim skromnym.
              no ale może ja się nie znam, to się wypowiem;)
              • loginoftheyear Re: nie istniejace 18.05.13, 23:41
                musze sie przyznac, ze jestem zwolenniczka gwar i roznych (skromnie) istniejacych i powodujacych (niesluszne) zazenowanie regionalizmow :)
                ale w poprzednim wcieleniu tez mnie one zenowaly, wiec mnie to nie dziwi. taki chow jezykowy jest w kraju naszym niestety ;)
    • gree.nka Re: regionalizmy 18.05.13, 20:20
      ja spotkałam starszego pana, mówił tak lekko zaciągając ( może z lwowska, może jakąś mazowszczyzną) , mówił ładnie, bez wulgaryzmów. Wszyscy słuchający byli wobec niego grzeczni i uprzejmi.
      • damka9 Re: regionalizmy 18.05.13, 21:16
        Nie chodzi o akcent czy, nazwijmy to może subtelniej - kolorystykę mowy - mnie chodzi o wtrącanie słów które nomen omen mnie wytrącają z rytmu słuchania. Choćby to 'kalić się' - mam wątpliwość, czy gdy ktoś zadaje mi pytanie o opłacalność czegoś w taki sposób, to czy mogę zwrócić mu uwagę, jaki błąd popełnia, czy to byłby nietakt. Dodam, że poniekąd chciałabym, by ta osoba wróciła na właściwy tor (:) ), bo one brzmią jak błędy zakorzenione, a nie wynikające z niedouczenia.
        • loginoftheyear Re: regionalizmy 18.05.13, 22:44
          ja mysle, ze ty powinnas wrocic na wlasiwy tor
          poczytaj sobie o jezyku
          (nie chce mi sie wiecej pisac o tym, bo wciaz pojawiaja sie watki na ten sam temat, ile mozna!)
    • alpepe Re: regionalizmy 18.05.13, 20:27
      regionalizmy przynależą do zasobu językowego.
      Wewiórkę i okąpać się uwielbiam :)
      • damka9 Re: regionalizmy 18.05.13, 21:09
        haha, tak - okąpać się, albo 'kalić się' o czymś = no nie mogę tego zdzierżyć :-)
        • alpepe Re: regionalizmy 18.05.13, 21:11
          kalić się nie znam.
          • damka9 Re: regionalizmy 18.05.13, 21:13
            już znasz. To podobno znaczy 'opłacać się' o czymś.
            :(
          • gulcia77 Re: regionalizmy 23.05.13, 16:51
            Kali się - opłaca się. Górny Śląsk i Opolszczyzna głównie. Ale spotkałam się z użyciem w tym samym znaczeniu w południowej Wielkopolsce.
            Moje prywatne zdanie - jeśli dla kogoś używanie regionalizmów jest żenujące (WTF?!), to jest najbardziej klasycznym przykładem "buraka" i "kartofla" w jednym.
            Język polski jest trudny, ale piękny. A gwary i regionalizmy są całym jego bogactwem. Nie wiem, czy wiecie, ale profesor Miodek sam przyznaje, że w jego domu chodzi się "na hasiok".
    • maitresse.d.un.francais Jeśli używa ich osoba z danego regionu 18.05.13, 21:01
      Rodowity gdańszczanin mówiący "zaglądnąć" jest po prostu niedouczony.
    • damka9 Re: regionalizmy 18.05.13, 21:12
      dobra, żarty żartami, ale czy zwrócilibyście/-łybyście komuś uwagę, gdyby (niech okąpać się posłuży nam za przykładowy zwrot) pojawiało się często bez perspektyw na poprawę? :D
      • allatatevi1 Re: regionalizmy 19.05.13, 10:12
        Nie ważyłabym się zwracać komuś na to uwagi, a gdyby ktoś mi zwrócił mi uwagę, to ograniczyłabym kontakty z taką osobą do minimum.

        Jeśli tak nie lubisz regionalizmów, to ciesz się że nie mieszkasz we Włoszech, tu jest tyle regionalizmów, że właściwie nawet mieszkając tu parę lat (albo prawie całe życie - jak mój mąż), jak poznajesz nowych ludzi z innego regionu zawsze są w stanie cię czymś zaskoczyć.

        We Włoszech jest 16 oficjalnych dialektów, ale nawet one mają niezliczoną ilość odmian, tak że wychodzi tego kilkadziesiąt regionalnych języków.
        Nawet jeśli się ich nie używa i rozmawia w italiano standard, to zawsze jakieś pojedyncze słowa migrują z dialektów do języka oficjalnego, poza tym niektórzy przekładają dosłownie jakieś idiomy i przysłowia z dialektów, tworząc związki frazeologiczne, które w oficjalnym języku teoretycznie nie istnieją.
    • pomidorkoktajlowy Re: regionalizmy 18.05.13, 21:41
      Językoznawcą nie jestem, ale wydaje mi się, że czasem coś, co wydaje się regionalizmem jest zwykłym błędem i tak, wtedy trochę razi.

      Chociaż ja np. bardzo późno zdałam sobie sprawę, że nie wszyscy rozumieją słowo gulik albo kuklok. Wychowałam się na Śląsku, ale po śląsku nie mówię i czasem nawet go nie rozumiem, ale przez lata parę słów podłapałam.

      Pole. Obiecałam sobie, że jak kiedyś wyjdę na pole, to pakuję się i wyjeżdżam;) Gorsza wersja, która mnie razi to polko, ale ja nie lubię wszelkich zdrobnień. Wychodzę na zewnątrz. No i np "pół litry", skąd to się wzięło?
      • maly.jasio skąd to się wzięło? - z Krakowa, dziewcze :) 18.05.13, 21:59
        Krakus jak se popije - to wyjdzie na pole i sie pobije.

        To ja jusz wololem pic na Slunsku ze Slunzokami, bo to spokojne hopoki som :)
        • pomidorkoktajlowy Re: skąd to się wzięło? - z Krakowa, dziewcze :) 18.05.13, 22:14
          No, ale pół litrY? Pole słyszałam już jako dziecko na jakiś koloniach, ale to?
          • six_a Re: skąd to się wzięło? - z Krakowa, dziewcze :) 18.05.13, 23:18
            > No, ale pół litrY?
            pewnie z tej samej parafii co półtorej dnia
            • krytyk-systemu-edukacji Re: skąd to się wzięło? - z Krakowa, dziewcze :) 19.05.13, 10:23
              > > No, ale pół litrY?
              > pewnie z tej samej parafii co półtorej dnia

              Albo z tej samej, co „Do pekaes mam pięć kilometry”. :)

          • rraaddeekk Re: skąd to się wzięło? - z Krakowa, dziewcze :) 19.05.13, 22:41
            pomidorkoktajlowy napisała:

            > jakiś koloniach

            To regionalizm czy zwykły błąd?
            • pomidorkoktajlowy Re: skąd to się wzięło? - z Krakowa, dziewcze :) 20.05.13, 08:56
              > To regionalizm czy zwykły błąd?

              Pewnie błąd. Popraw mnie proszę.
              • rraaddeekk Re: skąd to się wzięło? - z Krakowa, dziewcze :) 20.05.13, 19:32
                Nie mam zdolności pedagogicznych, ale używam google:

                poradnia.pwn.pl/lista.php?id=9023
                PS
                Nie czepiam się słówek i nie wytykam błędów na forach, ale skoro temat tego dotyczy, to... :)
                • pomidorkoktajlowy Re: skąd to się wzięło? - z Krakowa, dziewcze :) 20.05.13, 20:49
                  Dzięki za zwrócenie uwagi, przeczytałam, będę pamiętać.
    • mocno.zdziwiona Re: regionalizmy 18.05.13, 22:02
      Mnie niektóre regionalizmy z lekka brzyda. Np. zaslyszane w Poznaniu nadusic przycisk. Z wyciskaniem pryszczy mi sie kojarzy, bleeee.
      • mm969696 Re: regionalizmy 21.05.13, 23:35
        to tak się mówi tylko w Poznaniu? nawet nie wiedziałam:)
    • loginoftheyear Re: regionalizmy 18.05.13, 22:49
      wiesz, ze istnieja kraje, gdzie czlowiek mowiacy swoim dialektem nie rozumie innego mowiacego innym dialektem? a obaj rozmawiaja w tym samym jezyku.
      ale w Polsce oczywiscie nalezy zadzierac nosa z powodu wlasnej uczonosci. ciekawe, kiedy to sie zmieni. chyba nie za mojego zycia...
      • marguy Re: regionalizmy 18.05.13, 23:10
        loginoftheyear,
        nie przesadzaj! We wszystkich krajach istnieje konstytucyjnie okreslony jezyk panstwowy, w niektorych przypadkach jest ich wiecej niz jeden.
        Dzieje sie to nie bez przyczyny, wiekszosc panstw zamieszkuje ludnosc mowiaca roznymi gwarami i ich odmianami. Dlatego dla unikniecia nieporozumien w szkolach uczy sie jezyka panstwowego.

        Dlatego odpowiem autorce watku, ze ktos poslugujacy sie w pracy gwara powinien dowiedziec sie, ze jego regionalizmy nie sa zrozumiale dla wszystkich.
        W domu niech sobie mowi jak chce, jego sprawa!
        • loginoftheyear Re: regionalizmy 18.05.13, 23:30
          co to znaczy nie przesadzaj?
          na wlasne oczy slyszalam i swiadkowie tubylcy zlozyli zeznania potwierdzajace, ze nie rozumieja
          jak ktos nie chce uzywac panstwowego, to go nie zmusisz przeciez
          takie rzeczy sie dzieja daleko na polnocy ( w sumie nawet nie tak daleko ;))
          • damka9 Re: regionalizmy 19.05.13, 10:07
            umówmy się, że jesteś odstępstwem potwierdzającym regułę :)
            • loginoftheyear Re: regionalizmy 19.05.13, 10:44
              co nie zmienia faktu, ze nikt nie musi naginac sie do twojej specyficznej wrazliwosci jezykowej, o ile tylko nie znajdujecie sie w sytuacji zawodowej, gdy uzywanie gwary utrudnia ci zrozumienie. a jak ci sie prywatnie nie podoba, to idz na pole i wdech-wydech ;D
              • damka9 Re: regionalizmy 19.05.13, 16:22
                w tym problem, droga nie-koleżanko, że nasze kontakty nawiązały się i utrzymują na płaszczyźnie zawodowej :)
        • damka9 Re: regionalizmy 19.05.13, 10:06
          marguy napisała:

          > loginoftheyear,
          > nie przesadzaj! We wszystkich krajach istnieje konstytucyjnie okreslony jezyk p
          > anstwowy, w niektorych przypadkach jest ich wiecej niz jeden.
          > Dzieje sie to nie bez przyczyny, wiekszosc panstw zamieszkuje ludnosc mowiaca r
          > oznymi gwarami i ich odmianami. Dlatego dla unikniecia nieporozumien w szkolach
          > uczy sie jezyka panstwowego.
          >
          > Dlatego odpowiem autorce watku, ze ktos poslugujacy sie w pracy gwara powinien
          > dowiedziec sie, ze jego regionalizmy nie sa zrozumiale dla wszystkich.
          > W domu niech sobie mowi jak chce, jego sprawa!


          Dziękuję. AD część pierwsza: amen.
        • salsadura Re: regionalizmy 19.05.13, 22:48
          Czasami uczy się bez spektakularnych wyników. Polecam np. wycieczkę do Dolnej Bawarii ;).
    • eat.clitoristwood Mię 18.05.13, 23:05
      fqrwia udźwięcznianie. Wielu dziennikarzy kaleczy, o politykach nie wspomnę.
      • marguy Re: Mię 18.05.13, 23:48
        a mnie jeszcze hamerykanski akcent na pierwsza sylaby, jakby gnojkow w szkole nie uczyli, ze jest na przedostatniej.
        No i gdzie sa rodzice?
        Gdy bylam dzieckiem i nieodpowiednio akcentowalam dlugie slowa (szczegolnie "matematyke"), rodzice zwracali mi uwage.
    • krytyk-systemu-edukacji Re: regionalizmy 19.05.13, 10:17
      > No właśnie, czy używanie słów przypisanych mowie wyłącznie danego regionu razi was?

      „Krańcówka” i „migawka”, regionalizmy łódzkie, mnie nie rażą, ponieważ się tam wychowałem. Zresztą „migawka” to zdecydowanie lepsze określenie niż opisowe „bilet miesięczny”, trochę mi brakuje tego słowa w polszczyźnie literackiej.

      A krakowskie regionalizmy czasem mnie drażnią, z wyjątkiem „pojeść” i „pojedzony”, które drażnią mnie niezmiennie.

      PS Właśnie, foremki, jak jest poprawnie: na polu czy na dworze? a może na dworzu? ;)
      • alpepe Re: regionalizmy 19.05.13, 10:26
        pojeść to krakowskie? Chyba małopolskie.
        • krytyk-systemu-edukacji Re: regionalizmy 19.05.13, 10:44
          > pojeść to krakowskie? Chyba małopolskie.

          Możliwe, nie wiem. Chociaż na Podhalu tego chyba nie słyszałem, a zdarzyło mi się parę lat mieszkać i tam.
        • kochanic.a.francuza Re: regionalizmy 26.05.13, 17:48
          Pojesc to regionalizm?
          Pojadlam, popilam to teraz sobie pospie. Serio regionalizm?
      • leniwy_pierog Re: regionalizmy 19.05.13, 13:24
        Poprawnie w znaczeniu "ogólnopolsko"? Na dworze.
        Pojeść to jakiś regionalizm? Przecież to normalne słowo. Chyba, że masz na myśli jakieś specyficzne znaczenie, którego nie znam.
      • headvig Re: regionalizmy 20.05.13, 07:28
        krytyk-systemu-edukacji napisał:


        > PS Właśnie, foremki, jak jest poprawnie: na polu czy na dworze? a
        > może na dworzu? ;)
        >
        ja wychodzę na dwór. na pole też mi się zdarza, ale po to, żeby sobie np wyrwać marchewkę z ziemi czy wykopać ziemniaki na obiad
      • mm969696 Re: regionalizmy 21.05.13, 23:38
        nigdy nie zrozumiem, jak można mówić "idę na pole" w sensie "idę na dwór".
        • salsadura Re: regionalizmy 22.05.13, 00:24
          Jakoś to przeżyjemy, nie myśl o tym zbyt długo ;).
          • mm969696 Re: regionalizmy 22.05.13, 13:56
            Ale przyznasz, że to dość dziwne. Pole to pole.
            • salsadura Re: regionalizmy 22.05.13, 19:38
              Dla mnie nie, jestem z Krakowa i w życiu nie powiem "idę na dwór" ;). Bardzo lubię nasze regionalizmy i nie zamierzam z nich rezygnować. Jak widać nie jestem w tym odosobniona :):
              krakow.gazeta.pl/krakow/1,44425,10894319,Stuhr__Wychodze_na_pole___bajoku__mowie_do_dzieci.html
    • mila2712 Re: regionalizmy 19.05.13, 10:26
      damka9 napisała:

      > No właśnie, czy używanie słów przypisanych mowie wyłącznie danego regionu razi
      > was? A może śmieszy?
      Nie
      to przecież wiąże się z historią danego regionu.
    • beatrix-kiddo Re: regionalizmy 19.05.13, 13:38
      Jestem z Wrocławia. Wyszłam za mąż za cieszyniaka. Ostatnio mój mąż stwierdził, że zaczynam mówić jak oni - czyli jestem "dzioucha z tela". Nie wstydzę się mówienia gwarą cieszyńską.
      • smutas13 Re: regionalizmy 19.05.13, 17:14
        beatrix-kiddo napisała:

        > Ostatnio mój mąż stwierdził,
        > że zaczynam mówić jak oni - czyli jestem "dzioucha z tela". Nie wstydzę się mó
        > wienia gwarą cieszyńską.

        Gwara cieszyńska, bardzo mi sie podoba. Polubiłam ją i też nią mówię. Słówko "pojeść" też często można tu usłyszeć.
        Urodziłam się i 1/3 życia spędziłam na Mazowszu. Kiedy teraz odwiedzam tamte strony,
        słyszę: chodźta, przynieśta, zróbta, ździebko - nie denerwuje mnie to.
        Każdy region ma swoją gwarę i bardzo dobrze.
        • kochanic.a.francuza Re: regionalizmy 26.05.13, 17:46
          He, he Moja babcia tak mowi. Ale matka oswiadczyla ojcu, ze w domu mowia "polskim standardowym" i chyba dobrze. Te "wezta i przyniesta" moze brzmia sympatycznie, ale zawsze gwara bedzie mi sie kojarzyc z ludzmi prostymi, niewyksztalconymi, dla mnie inny swiat.
    • znana.jako.ggigus chętnie używam źgoca 19.05.13, 17:49
      a jak ktoś nie wie, o co mi chodzi, to niech zapyta.
      • znana.jako.ggigus i zaklepki również. 19.05.13, 17:50

        • smutas13 Re: i zaklepki również. 19.05.13, 18:23
          co to "źgac" - nie wiem, mogę tylko przypuszczać, że może chodzi o widelec

          zaklepka - kiedyś słyszałam, chodziło o roztwór wody z mąką w celu zagęszczenia zup, sosów

          czy się mylę?
          • znana.jako.ggigus Re: i zaklepki również. 19.05.13, 18:48
            źgoc - tłuczek do kartofli, zaklepka - masz rację:)
    • jeriomina Re: regionalizmy 20.05.13, 12:18
      Regionalizmy pozwalają zaznaczyć swoje pochodzenie. Forma "na pole" jest prawidłowa, jako jedna z wersji.
      Mnie od dawna fascynuje śląski język :)
      • krytyk-systemu-edukacji Re: regionalizmy 20.05.13, 21:06
        > Mnie od dawna fascynuje śląski język :)

        To świetnie, tylko że niestety nic takiego nie istnieje. Nie ma języka śląskiego. :)
        • six_a Re: regionalizmy 20.05.13, 21:08
          a kluski są :D
          • krytyk-systemu-edukacji Re: regionalizmy 20.05.13, 21:17
            > a kluski są :D

            Łatwiej uczynić zadość wymogom tej klasyfikacji. :)
          • gulcia77 Re: regionalizmy 23.05.13, 16:59
            W Polsce może i są. U nos som gumyklejzy :D.
        • znana.jako.ggigus hehe nie ma śląskiego..? 22.05.13, 21:07
          ejże
          pl.wikipedia.org/wiki/J%C4%99zyk_%C5%9Bl%C4%85ski
          dialekt, socjolekt, języki mieszane.
          Teorie kiedy język używany staje się językiem, to sobie daruję, bo za dużo pisania.
          Nie, nie jestem językowo stamtąd.
          • krytyk-systemu-edukacji Re: hehe nie ma śląskiego..? 22.05.13, 21:20
            > hehe nie ma śląskiego..?

            Hehe, nie ma. Nawet w linkowanym przez Ciebie artykule napisano, że tzw. język śląski to jedynie zespół gwar.
            • znana.jako.ggigus Re: hehe nie ma śląskiego..? 22.05.13, 21:47
              Dyskusyjna jest kwestia statusu mowy śląskiej. W publikacjach językoznawczych ślůnsko godka uznawana jest za dialekt języka polskiego. W Narodowym Spisie Powszechnym w 2002 r. używanie śląskiego w kontaktach domowych zadeklarowało 56,6 tys. osób[6]. W spisie z 2011 było już 529 tys. takich deklaracji[1] Obecnie trwają prace kodyfikacyjne dotyczące pisowni języka. Język śląski został uwzględniony w normie ISO 639-3, gdzie Międzynarodowa Organizacja Normalizacyjna – ISO przydzieliła mu kod: "SZL"[7], przy czym nie uznała gwar dolnośląskich za część języka śląskiego, tylko polskiego[8], pomimo historycznej, genetycznej i językowej łączności obu tych etnolektów.

              Od lat 30. XX wieku istnieje śląski mikrojęzyk literacki – laski, ustandaryzowany przez frydeckiego pisarza Erwina Goja, znanego jako Óndra Łysohorsky, jednak został oparty na bazie pogranicznej śląsko-morawskiej gwary górno-ostrawskiej, więc nie jest dla zespołu dialektów śląskich reprezentatywny. Wcześniejsze próby standaryzacji literackiego języka śląskiego, podejmowane kilkakrotnie w XIX w. m.in. przez Antoniego Stabika zakończyły się niepowodzeniem[9].
              • krytyk-systemu-edukacji Re: hehe nie ma śląskiego..? 22.05.13, 21:51
                > W publikacjach językoznawczych ślůnsko godka uznawana jest za dialekt języka polskiego.
                > (...) przy czym nie uznała gwar dolnośląskich za część języka śląskiego, tylko polskiego
                > (...) obu tych etnolektów

                W jakim celu przekonujesz mnie, że „ślůnsko godka” nie jest językiem, skoro ja to wiem? :)
                • znana.jako.ggigus podany cytat zawieral 22.05.13, 23:11
                  pare twierdzen o nielatwym do stwierdzenia statusie mowy slaskiej, ale ty wiesz lepiej.
                  • krytyk-systemu-edukacji Re: podany cytat zawieral 22.05.13, 23:30
                    > pare twierdzen o nielatwym do stwierdzenia statusie mowy slaskiej, ale ty wiesz lepiej.

                    Nie, po prostu bez przerwy na forum ktoś mi wmawia, że rozmaite dziwaczne twory stanowią języki. Swego czasu podobna śpiewka była z… esperanto. Pusty śmiech mnie ogarnia.

                    Ślązacy niestety zwyczajnie cierpią na megalomanię, trudno to w inny sposób zinterpretować.
    • a_nonima Re: regionalizmy 22.05.13, 08:12
      Mnie czasami wkurzają dziwne słowa.
      Koleżanka z pracy mówi: zgotowałam obiad, albo kupiłam krople do ócz (nawet nie wiem jak to napisać). To nie są regionalizmy, ponieważ nikt poza nią takich słów nie używa.
      Skrajnie rozwala mnie wstawka "tej" wtrącana w rozmowę.
      • pochodnia_nerona Re: regionalizmy 22.05.13, 19:17
        "Ócz" - to takie piękne, staropolskie słowo :-) A "zgotować" to można komuś los lub gehennę, ale obiad? Nie zjadłabym!
    • kino.mockba Re: regionalizmy 22.05.13, 19:29
      damka9 napisała:

      > No właśnie, czy używanie słów przypisanych mowie wyłącznie danego regionu razi
      > was?

      Razi mnie ubieranie butów albo innych części garderoby.
      • aqua48 Re: regionalizmy 22.05.13, 21:43
        Lubię moje krakowskie regionalizmy, tak samo jak zdziwione, mówione na wdechu "ale?" używane przez śląską część mojej rodziny. Oraz piękną pogórzańską gwarę z moich wakacyjnych wypraw z ich zanikającą niestety pod wpływem tv staropolską "wiecerzą" wypieraną przez włoską kolację. Uważam, że regionalizmy używane z umiarem i nie jako język obcy, czyli przez autochtonów są urocze.
        • damka9 Re: regionalizmy 23.05.13, 13:15
          a mnie doprowadzają do szaleństwa twory typu: "dłubę, grzebę", kurczę - nie mogę tego znieść :) Najgorsze, że nie bardzo widzę możliwość zwrócenia komuś na to uwagi pomimo, że niektóry z rozmów odbywają się na gruncie prywatnym..
          • gulcia77 Re: regionalizmy 23.05.13, 17:05
            Damka, a jakim językiem ty mówisz? Jakoś nie mogę uwierzyć, że nie używasz regionalizmów, związków frazeologicznych właściwych Twoim stronom, nie masz specyficznego akcentu, przynajmniej w niektórych zdaniach.
            Tak się składa, że dość dobrze znam język ojczysty. I właśnie z tego powodu kocham jego gwary, dialekty, odmiany. A dla mnie - majzel, to zawsze będzie majzel, a nie żaden przecinak i uparcie zamykam laubę na ogródku, nawet tym na Kujawach :D
            • damka9 Re: regionalizmy 23.05.13, 22:37
              Dokładam wszelkich starań, by mówić takim językiem, który okaże się zrozumiały dla wszystkich - niezależnie od tego z której części kraju się wywodzą. Zgodzę się, że nieodłączną częścią języka polskiego są wszelakie jego odmiany, natomiast to jeszcze nie oznacza przyzwolenia na wplatanie ich w mowę codzienną i oczekiwanie, że zostanie się zrozumianym. Jak wówczas wyobrażałabyś sobie np funkcjonowanie środowisk akademickich?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka