Dodaj do ulubionych

Powiedzcie panie

13.07.13, 22:36
Powiedzcie mi drogie Panie, bo ja nie mam już siły nad tym myśleć. Uwaga, żalę się!

21 (prawie 22) lat, wykształcenie średnie, robi studia na renomowanej uczelni technicznej (kier. inżynierski), z dobrą, stałą pracą za przyzwoite pieniądze, duży dom pod stolicą dzielony z rodzicielką. Nie super przystojny ale nie brzydki, wyćwiczony (opinia zewnętrzna), ogółem kupka mięśni z sukcesywnie zrzucanym brzuchem, zaciekły wyznawca muzyki metalowej ubierający się raz w czerń, raz w sport, raz lubiący growl, raz dubstep, potwierdzający wizerunek metala długimi włosami i zaprzeczający posiadaniem bolidu młodzieży wiejskiej. Kreatywny - zespoły muzyczne, opowiadania do szuflady, niepijący palacz.

Czym odtrącam? Od prawie 22 lat jestem sam, od roku próbuję to usilnie zmienić, i co? Jak niżej.




.
Obserwuj wątek
    • mila2712 Re: Powiedzcie panie 14.07.13, 16:40
      zetnij włosy
      wybierz jeden styl ubierania ( nie dres ! )
      rzuć palenie ( zamiast tego dobra woda toaletowa )
      udzielaj się na forum ( niektórym udało się znaleźć partnera / partnerkę )

      zamiast pisać opowiadania do szuflady ....zacznij rozmawaić z ludźmi
      powodzenia :)
      • lanou Re: Powiedzcie panie 15.07.13, 02:34
        Ścięcie włosów to jedna z tych rzeczy, które zrobię w absolutnej ostateczności. Miałem już proponowaną dobrą posadę, niestety wymagała ona spotkań biznesowych z klientami - zetnie pan włosy? Podziękowałem.

        Z tym dresem to nie jest tak, że cały dzień biegam w trzech paskach. Jak idę na siłkę albo jadę gdzieś do baru to ubieram po prostu sportową koszulkę i krótkie spodenki, nie jestem drecholem. Rzeczywiście, jednego stylu nie mam, dominujący jest ten "metal", ale do pracy chodzę w jeansach i koszuli, a czasami jw, na sportowo.

        Na forum udzielam się, przeglądam je codziennie.

        Nie mam z kim rozmawiać. Mam dwóch bliskich kumpli i kilku współpracowników. Tutaj szukam problemu, że jak mam znaleźć dziewczynę, skoro w moim otoczeniu żadnej nie ma? Próbuję cały czas na portalu i tu, na forum, jak na razie bezskutecznie.

        Dzięki za odpowiedź!

        Do wypowiedzi drugiego użytkownika (alpepe) o zbyt wysokim celowaniu: ja nie celuję. Tonący brzytwy się chwyta, tak to się mówi?
        • yoma Re: Powiedzcie panie 15.07.13, 13:32
          Dopóki będziesz ubierał koszulki, to baby nie znajdziesz, to strasznie odrzuca. W co ty je ubierasz właściwie, w kokardki czy w świecidełka?
          • lanou Re: Powiedzcie panie 15.07.13, 14:16
            Koszulki zwykłe, czarne gładkie bez żadnych wzorów typu metallica albo dolce gabbana. Mam jedną hilfigera z gigantycznym "H" na środku ale jej nie noszę. Zazwyczaj zwykłe, płaskie koszulki. Jak sportowe to są trochę ciaśniejsze, podkreślające bo mam dość wyćwiczone ciało.
            • yoma Re: Powiedzcie panie 15.07.13, 15:50
              Chyba nie zrozumiałeś pytania.
              • lanou Re: Powiedzcie panie 15.07.13, 19:01
                No nie za bardzo :P Możesz bardziej wprost o co kaman?
    • alpepe Re: Powiedzcie panie 14.07.13, 18:47
      chyba jak wyżej. Prawdopodobnie za wysoko celujesz.
      • grazkavita Re: Powiedzcie panie 15.07.13, 11:41
        Powiem Ci :ani fryzura, ani ubiór nie maja nic do rzeczy. Nie masz podrywac masz miec ta jedna jedyna, a Ta jest całkiem blisko Ciebie tylko sie do niej nie odzywasz...Odzywaj sie do kobiet, rozmawiaj z nimi i szukaj...Ubieraj sie gustownie, miej delikatny zapach świeżości, ale jak chcesz mieć długie włosy bardzo koniecznie, to szukaj Maryny i tyle...
        • lanou Re: Powiedzcie panie 15.07.13, 14:18
          Blisko mnie jest tylko moja siostra :P Nie spotykam żadnych dziewczyn, po prostu nie ma takich w moim otoczeniu. Ja nie chcę być jakimś playboyem i podrywać nie wiadomo kogo. Po prostu chcę znaleźć sobie zwykłą, kochającą dziewczynę, nie seksbombę z plastikowymi cyckami.
          Co do ubioru, to mam zawsze ubierać się jak do pracy? W koszule i jeansy?
          Do do zapachu do zawsze świeżo pachnę, bo w odróżnieniu od większości metalowców myję się 1, 2 razy dziennie i używam perfum, zęby myję, włosy zawsze czyste, ciuchy bez plam itd.
          Co to znaczy "szukaj Maryny"?
          • mila2712 to nie tak 15.07.13, 14:28
            nic na siłę ....
            masz siostrę ...ok ile ona ma lat ?
            zorganizuj np ognisko zaproś kumpli, jesli siostra jest w odpowiednim wieku to ją i jej kolezanki
            zetnij włosy - kobiety naprawdę wola facetów z krótkimi włosami, delikatny zarost, bojówki trampki, koszulka ( są fajne z delikatnym kolorowym nadrukiem ) i naprzód

            masz byc sobą !
            • lanou Re: to nie tak 15.07.13, 19:06
              Siostra ma 24 lata i jest prawnikiem i cały czas spędza ze swoim facetem (~40 latek, ale bardzo w porządku gość). Regularnie organizuję grille i bilardy, ale żaden z kumpli nie kwapi się żeby zaprosić kogoś, zawsze męskie grono. To samo w zespole, zawsze sami faceci. Zastanawiam się czy nie zorganizować imprezy jakiejś konkretniejszej, ale znowu boję się że sami faceci przyjdą i będzie gay party. Czasami siostra zaprasza mnie na imprezy do swoich kumpli ale tam też... Trzy dziewczyny, siostra, dziewczyna kumpla i żona drugiego kumpla.
              Z włosami obstaję przy swoim. Jestem w stanie zmienić samochód, miejsce zamieszkania, styl życia, ubierania, ale z włosami twardo obstaję od 8 lat, mimo wielu prób przekonania mnie przez rodzinę do ścięcia. Bródkę ścinam dość regularnie, mówisz, żeby zostawić np. 3-dniową? W towarzystwie zazwyczaj ubieram się właśnie tak jak mówisz, trampki (skórzane czarne), czarne/szare bojówki, koszulka (tylko że gładka, ale znajdę jakąś). Pytanie tylko czy Twojego pomysłu nie niszczą... włosy :P W ogóle dzięki za zainteresowanie! Skłania mnie to do większej refleksji nad swoim wyglądem, chyba przywalę ostrzejszy trening :P
              • mila2712 Re: to nie tak 15.07.13, 20:53
                nie zmieniaj stylu ubierania ....to jest ok
                włosy ciach...serio :)
                zarost tak,
                impreza......do dzieła
                • lanou Re: to nie tak 16.07.13, 00:04
                  Ok, zostaję przy tym stylu.
                  Włosy ciach... No cóż, powiedziałem już moje zdanie i go nie zmienię, tak już sobie postanowiłem nie dziś ani nie wczoraj. Swoją drogą to mnie ciekawi z tymi włosami, bo mam znajomego dyrektora z Poczty Polskiej, który ma długie włosy. Po prostu dodają mu szyku i powagi, w krótkich wyglądał śmiesznie. Podobnie też dyrektor ode mnie z pracy, broda, długie włosy, obcięty wyglądał jak gó...arz, a z włosami wygląda jak prawdziwy, książkowy dyrektor. Ja z krótkimi włosami wyglądałem jak dziewczyna (fakt, było to 8 lat temu jak miałem latek 14 i ważyłem już 80 kg) i kompletny dzieciak. Teraz jak założę ciuchy na siłownię to wyglądam jak normalny typek na treningu, jak wysiadam z samochodu to jak nietypowe dresisko, jak bojówki i glany to jak sztampowy metal, a jak garnitur i samochód służbowy mojej mamy to ludzie pytają jak tak szybko zostałem kierownikiem... Kierownikiem czego? Ja jestem kurde techniczny :D Czy włosy u faceta są aż tak odrzucające? Zwłaszcza jak są zawsze czyste i uczesane... Wydawało mi się że brudny koleś obcięty na krótko jest bardziej obleśny od czystego długowłosego.

                  Zarost ok.
                  Imprezę spróbuję zorganizować jak będę miał dłuższą przerwę w pracy (mam tryb zmianowy), zobaczymy co z tego będzie. Kurcze tak się człowiek kiepsko czuje jak nie ma do kogo cały miesiąc gęby otworzyć.
                  • grazkavita Re: to nie tak 16.07.13, 07:21
                    Nie chodzi o to żeby być playbojem , ale żeby miec dużo nowych znajomości...Im będziesz bardziej otwarty na świat tym świat będzie bardziej dla ciebie stac otworem,,,Nie chodzi o seks, ani o to żebyś sie szczególnie prezentował, ale o to byś widział drugiego człowieka, umiał go wysłuchac i mu pomóc, a przynajmniej potrafił go utwierdzic w przekonaniu, że to co mówi do Ciebie jest przez Ciebie odbierane...Nie ważne gdzie czy na przystanku tramwajowym, sklepie, na parkingu, czy na imprezie wszędzie dookoła Ciebie są ludzie, a Ty ich nie widzisz, a co drugi człowiek jest kobietą, a przynajmniej zna kilka kobiet...Jestes młody...Zamiast imprezować , może warto uzbierac trochę pieniędzy na przyszłe mieszkanie, samochód, pomóc starszej pani odswierzyć ściany, odwiedzić rodzinę...
                    • lanou Re: to nie tak 16.07.13, 09:34
                      Nie mam znajomości prawie wcale. W sensie że takich prywatnych, bo pracuję od 17 roku życia, więc służbowych i biznesowych już trochę mam. Problem mojego zamknięcia nie polega na tym że ja jestem zamknięty, tylko ja nie umiem wyjść do ludzi. Jak ktoś do mnie gada to cieszę się jak pies, natomiast sam zacząć nie umiem. Na seksie mi absolutnie nie zależy, człowiek żyje 22 lata i dał sobie radę bez toi czemu miałby sobie nagle przestać (jak to rzekł mój kolega dosadnie, "jakby małpa drugiej małpie nie pokazała jak machać kutaczem, to tej drugiej nie zaczęło by tego brakować"). Co do prezencji, to od lat wykształciło się u mnie przekonanie, że ludzie napakowani są lepiej postrzegani w życiu i mają łatwiej. I rzeczywiście, odkąd zamieniłem proporcje z dużego brzucha małych rąk na odwrotne, dresy na ulicy przestały się mnie czepiać nawet jak idę ubrany na czarno. W końcu to tacy kozacy, ale do większego nie fikają. Co do mojego sposobu rozmowy, to staram się okazywać ludziom że ich słucham. Miałem w Grudniu szkolenie z relacji z klientami, i współpracownik miał za zadanie ocenić jak słucham, to ocena wyszła dość dobra, trenerce i partnerowi podobało się przytakiwanie, patrzenie w oczy, bieżące dopytywanie, to ponoć świadczy o uważnym słuchaniu. Nie zlewam ludzi. Problem wg mnie polega na tym, że pracując i studiując po prostu nie mam gdzie kogoś poznać, a czasy szkolne towarzysko zupełnie zmarnowałem, byłem okrutnie wycofanym i chorym człowiekiem.
                      Imprezy? Ja w życiu nie imprezowałem, upiłem się mocno tylko dwa razy w życiu. Kasy teraz nie zbieram bo spłacam... Samochód :P Od 17 roku życia skupiam się na pracy, rozwoju zawodowym, dzięki czemu zarabiam teraz 2x więcej od rówieśników, kosztem towarzystwa rzecz jasna. Z prywatnych inicjatyw to w domu kończę elektrykę, siostrze sprzedałem poprzednie auto za 1/4 wartości i go teraz doprowadzam do jak najlepszego stanu, więc tutaj chyba też ze mną nie najgorzej.
                      • mila2712 Re: to nie tak 16.07.13, 19:35
                        będzie dobrze....
                        a zespół.....jaki to rodzaj muzyki ? koncertujecie ?
                        a kolezanki ze studiów ?
                        • lanou Re: to nie tak 16.07.13, 21:22
                          Jeden zespół metal drugi rock. Na razie organizacja, chociaż w życiu grałem już rockowe koncerty, największy na 800 osób na niewielkim stadionie.
                          Na 160 osób wydziału mamy AŻ dwie dziewczyny, jedna 32 lata druga koło 24.
                          • mila2712 Re: to nie tak 16.07.13, 22:13
                            no to masz szansę na poznanie kolezanek na koncertach, jedź na Woodstock :)

                            matko co to za studia :)))
                  • mila2712 Re: to nie tak 16.07.13, 19:32
                    ok już się nie czepiam włosów....a jaka długośc?

                    • lanou Re: to nie tak 16.07.13, 21:20
                      Będzie tak gdzieś z 5 cm poniżej łopatek, a mam 190 cm wzrostu, dokładnej długości nie wiem.
                      • mila2712 Re: to nie tak 16.07.13, 22:14
                        o długie ( coś jak mąż mojej koleżanki ....obecnie szanowany pan dyrektor domu kultury ....artystyczna dusza )
                        związane są ok :)
                        • grazkavita Re: to nie tak 17.07.13, 08:48
                          Za każdym kolega z wydziału stoi przynajmniej 5 kobiet w Twoim wieku...Ten kurs może byc bardzo dla Ciebie przydatny.Proszę Cie traktuj każdą znajomość serio, bo za każdym nawet staruszkiem może stać piękna i mądra wnuczka, albo wnuczek , który ma koleżankę, kuzynkę itp...Nie chodzi tez o to żebyś na siłę szukał nowych znajomości, tylko troche bardziej sie postarał i o tym pomyślał...Tak w ogóle to fajny z Ciebie chłopak. Powodzenia!
                          • andzia109 Re: to nie tak 17.07.13, 22:11
                            zgadzam się z grazkavita.
                          • lanou Re: to nie tak 17.07.13, 22:33
                            Generalnie w mojej naturze leży szersze poznanie większości osób, jakie spotykam w miarę regularnie. Nie jestem z tych, którzy olewają każdego spotkanego, takich już się w życiu naoglądałem, takich co uważają że z niektórymi nie warto utrzymywać kontaktu bo i tak mają lepszych znajomych. Jak ktoś mi nie odpowiada, po prostu, dajmy na to jest chamski, wmusza mi swoje poglądy albo w jakikolwiek inny sposób mi się nie podoba, to po prostu nie zgłębiam kontaktu i tyle. Z tymi kolegami z wydziału tobym nie przesadzał. W moim wieku nie ma tam prawie nikogo (studia zaoczne), większość po 30, często przyjeżdżają na zajęcia z innego miasta i wracają do siebie.
                            Wiem, że muszę się postarać, ale szukam raczej nowych kontaktów. Z ludzi których znam, wszyscy poza tymi kilkoma najbliższymi kumplami ma przed oczami widmo mnie z czasów gimnazjum, zapatrzonego w komputer grubasa nie rozumiejącego nic. Myślę że warto wiedzieć, że w tych "dawnych" czasach ludzie nie chcieli mnie znać, bo nie było tematów do rozmowy od razu. Jak ktoś mnie wkręcił w rozmowę to już się dało rozmawiać, bo mam bardzo szerokie zainteresowania (tak poza hobby i pasjami), ale pierwszy kontakt zazwyczaj dyskwalifikował wszystko. Tym sposobem przez całe gimnazjum i 3/4 liceum po prostu nikt nie chciał ze mną rozmawiać. I ci sami ludzie, z otoczenia sąsiedzkiego, nie zauważają pewnych zmian, choćby w wyglądzie, stylu życia, na ulicy nawet cześć nie powiedzą. Nowych znajomości nie szukam na siłę, nie wciskam się do życia każdej napotkanej osoby. Wpierw oceniam, czy w ogóle coś mnie z tym człowiekiem łączy, czy jest szansa na normalną znajomość, to tak prewencyjnie, żeby nie zmarnować cudzego ani swojego czasu. Myślę na ten temat od około półtora roku, kiedy zaczęło mi przeszkadzać bycie samemu. Ta świadomość, że niektórym nieostrożnym kolegom dzieci obchodzą trzecie urodziny, ludzie powoli biorą śluby, ciągle widuję pary na ulicy (a raczej tylko je dostrzegam, na samych mój mózg pewnie każe nie zwracać uwagi żeby udowodnić mi, że będąc samemu jestem gorszy), to wszystko mnie mija. Mając 16 lat nie przeszkadzało mi to, że wszyscy naokoło imprezują, wyjeżdżają na fajne wakacje a ja tego nie mam, nie zwracałem na to uwagi. Teraz natomiast widzę, że omija mnie życie, wchodzę czasem do kebaba o 1 w nocy i widzę mordy z gimnazjum bawiących się, ja przyjeżdżam sam. Oni się śmieją, bawią, a ja mogę ich tylko obserwować, i tak od czasu do czasu, w wakacje to szczególnie dokucza. To się kurcze rozczuliłem nad sobą, akurat siedzę sobie w pracy, koledzy z liceum mają wakacje i pewnie siedzą na jakichś melanżach. Kij z nimi, może będę kiedyś jednym z tych znienawidzonych bogaczy mszczących się na biedniejszych za stare czasy, chyba mi się należy za 22 lata samotności.

                            Dzięki za pomoc i komplement na koniec :P Miło mi się zrobiło przez chwilę :)
    • moniacloud Re: Powiedzcie panie 26.07.13, 23:33
      hej, jak dla mnie długie włosy u faceta są sexy, papierosy- fuj. Pozdrawiam. Będzie dobrze :)
      • lanou Re: Powiedzcie panie 26.07.13, 23:38
        Musi być ;) Podjąłem większe starania, jeszcze więcej pracy nad sobą. Dobiorę się jakoś do tego nałogu. Jakoś muszę, inni mogą, to ja też :P
        • Gość: mm dziecko!! IP: *.europolgaz.com.pl 29.07.13, 10:27
          Ty masz 22 lata. Zlituj się. Daj spokój z tym poważnyn patrzeniem na świat, analizowaniem wszystkiego. Jaki grill, jaka siostra? Czemu nie jeżdzisz na żadne festiwale, spływy, narty??? Tam się poznaje laski. Po Twoich wypowiedziach, wnioskuję, ze sprawiasz wrażenie zdesperowanego samotnego gościa a to strasznie widać. Nie wiem dlaczego. Tacy ludzie mają jakąs taką aurę. Gadają o swoich wielkich zaletach, słuchaniu ludzi, hobby, a tak naprawdę nie wygląda, ze robią to bo lubią tylko po to, żeby zapełnić samotnie spędzany czas. Więcej luzu, olewki. Ludzie, którzy przyciągają innych, robią to dlatego, bo z daleka widać, ze nikogo nie potrzebują;)))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka