molly_wither
03.08.13, 08:18
Zyje ich historia od kilku dni, nie dlatego,ze nie mam wlasnego zycia czy lubie plotki,ale dlatego,ze mam podobna sytuacje w malzenstwie, ale duzo wiecej lat niz panstwo S.
I mam takie przemyslenia: podziwiam pania S. za to, co zrobila i gratuluje odwagi. Jestem calym sercem po jej stronie. Takie kobiety,jak S. przecieraja droge innym kobietom i udowadniaja,ze to,co wolno mezczyznie wolno tez kobiecie, co w tym kraju ciagle nie jest takie oczywiste.
Powodzenia (bo sie przyda) i zdrowia (ktorego nigdy za wiele) dla swiezo upieczonej mamy i dziecka:)