eat.clitoristwood
18.09.13, 22:52
Wielokrotnie, zdenerwowany rozterkami prawdziwych bądź fikcyjnych postaci, zastanawiałem się, jakbym osobiście przyjął meldunek, że moi rodzice, czy też jedno z nich, nie są nimi w sensie biologicznym.
No, niby nie wiem, niemniej wydaje mi się, że przyjąbym tę wiadomość bez większej emocji. I ani bym tych biologicznych szukał ani, gdybym się dowiedział, kto to, jakoś szczególnieprzed konatktem się bronił.
Ruszyłoby mnie to, jak spóźniona o kwadrans kolejka, czy urwany guzik w kurtce.